Stosunek ilości zapierdolu do ilości odpoczynku

Wkurwia mnie, że przez całe życie u większości ludzi o przecietnętnej kondycji finansowej stosunek ilości zapierdolu do ilości odpoczynku jest tak chujowy, że się rzygać chce już od czekania kiedy wreszcie będzie można pójść na jakieś ferie, wakacje, urlop, nie wspominając o emeryturze. Oczywiście są uprzywilejowane grupy, ale mówię o większości ludzi. Od dzieciństwa mózg i organizm przyzwyczajany jest już do zapierdolu w postaci siedzenia na dupie i szpikowania łba bredniami aż do porzygu, marnowanie czasu dzieciństwa, najlepszego okresu, gdzie każdy normalny dzieciak tylko czeka, aż zerwie dupę z krzesła, a najlepiej byle do piątku i spokój. Potem całe życie masz to samo. Ja np. piszę tą chujnię, bo rzygam już robotą, ale 26 dni urlopu na 365 dni w roku to gówno za przeproszeniem. Przecież to jest marnowanie życia. Czas się ciągnie jak pojebany, a sekundy mnożą się w niekończące się piekło. I tylko garstka ludzi poza systemem jest od tego wolna. O kant dupy rozbić takie życie, które poświęcisz i tak dla jakiegoś zakładu który cię nie ochodzi. Idziesz do roboty. Wracasz z roboty i zaraz kurwa znowu tam idziesz.

94
2

Komentarze do "Stosunek ilości zapierdolu do ilości odpoczynku"

  1. Co ty gadasz człowieku, nie 26 z 365 tylko ok 250 – bo weekendy, plus jeszcze święta. To raz. A dwa – strasznie denerwuje mnie te wyolbrzymianie jak to jest źle i niewolniczo w pracy. Kurwa, chcesz to się cofnij w czasie – wyjedź gdzies do jakiegoś lasu i spędzaj co najmniej cały dzień na pracy – utrzymaj bezpieczeństwo, zdobądź pożywienie, wodę, o lekach i pomocy medycznej nie wspomnę. A będąc tym tzw niewolnikiem robisz coś co nie wymaga narażania życia a po pracy masz dostęp do rzeczy których sam byś w swojej egzystencji nie zdobył – załóżmy awokado czy mango.
    Jasne, mogłoby być bardziej kolorowo ale czasy są dobre i nie pierdol. Z 365 dni mamy ich co najmniej 150 wolnych

    5

    2
    Odpowiedz
  2. Urlopy są dla niewolników ja jestem na b2b tworze w Javie i urlopuję się sieredni po 1 – 2 miechy kiedy zmieniam prace na lepiej płatną. Czyli gdziekolwiek 4 miechy.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Zmien kurwa swoje zycie, wez kredyt.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Prezes EURO Mebel powie Ci, że będziesz odpoczywał jak wieko zamkną. Na razie musisz tyrać. Ryć, zapieprzać, aż wyciągniesz kopyta. Żadnego L4,urlopu czy emerytury. Nie dla psa kiełbasa. Tyrasz ku chwale swojego zakładu. Budujesz imperium swojego Pana. To mało?! Możesz oczywiście to zmienić. Jest sporo możliwości. Póki co dalej będziesz tyrał, ale już na siebie. Rozwój, inwestycje, plany. Chłodna głowa, cierpliwość, działać. Prezes wielokrotnie o tym pisał. A jak chcesz popróbować tyrki niewąskiej gdzie indziej, zapraszam pod bramę EURO Mebel…

    2

    3
    Odpowiedz
  6. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, wybolcowanym”

    0

    5
    Odpowiedz
  7. Nic dodać nic ująć, a najgorsze jest to że pewnie zaraz zaczną cię wyzywać od leni, a właśnie dobrze gadasz. Człowiek nie jest po to by żyć pracą a tak zwykle jest

    10

    1
    Odpowiedz
  8. A kiedy wreszcie nadejdzie prawdziwa Wiosna i będą legalne małżeństwa homoseksualne z adopcją dzieci?

    1

    4
    Odpowiedz
  9. Ty masz az 26 dni urlopu ja mam tylko 7 dni urlopu takze nie masz tak najgorzej

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Sprzedam lampę elektronową polamp 504. Pasuje do telewizora Ametyst 105.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. W Nowym Świecie, w którym będzie jebać w obozach koncentracyjnych nie będzie żadnego stosunku ilosci zapierdolu do ilości odpoczynku bo będziecie cały czas zapierdalć w podskokach. Żeby zwiększyć waszą wydajność będziecie napierdalani. Więc moment, w którym dostajecie w pizdę możecie traktować jako odpoczynek od ostrej zapierdolki.

    7

    1
    Odpowiedz
  12. Przeczytaj sobie książkę „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” Kiyosakiego. Napisana specjalnie dla Ciebie, zapewniam.

    0

    0
    Odpowiedz