Chujnia mojego życia

Będzie długo, bo to o mnie, więc nie warto czytać. Moje spierdolenie prezentuje się następująco:

Mam 22 lata ale wyglądam na 16. Dziecinna twarz, brak zarostu a przy tym 180 cm wzrostu i 64 kg wagi co oznacza, że jestem super chudym wąskoklatesem o drobnych rączkach, gdzie w bicku mam może 25 cm bez napinki, patyczakowatych nogach i generalnie wątłej sylwetce. Dostrzegam to zwłaszcza wtedy gdy wchodzę do budynku z innymi ludźmi i nasze sylwetki odbijają się od szklanych drzwi. Czasem zdarzy się, że sprzedadzą mi alkohol na słowo, ale i rzadko kupuję, więc może nie jest aż tak źle, ale to chyba kwestia grubej kurtki i wiejskiego sklepu. Poza tym, zwykle biorą mnie za dzieciaka i wcale mnie to nie dziwi.

Odstaję od reszty społeczeństwa nie tylko fizycznie ale i mentalnie. Nigdy nie byłem na żadnej imprezie, nie licząc urodzin kolegów w podstawówce. Od czasów gimnazjum może 3-4 razy zdarzyło mi się zajść do któregoś ze znajomych do domu, czy to po lekcjach, czy na okienku na uczelni. Zawsze odstawałem od grupy, nie brałem udziału w integracjach, nie chodziłem na wspólne wypady po lekcjach – no może raz czy dwa poszedłem zagrać w piłkę. Zwykle argumentowałem to tym, że mieszkam kilka kilometrów od miasta, przez co komunikacja kuleje, ale dzisiaj wiem, że to żadna wymówka, skoro ludzie codziennie dojeżdżający po 30 kilometrów dziennie uczestniczyli w tych wszystkich rzeczach. Żadnych połowinek, studniówek, urodzin, klubów, imprez, wspólnych wypadów. Brak jakichkolwiek znajomych, nie licząc kontaktów z innymi studentami w związku z uczelnią.

Kilka razy mnie nawet ktoś zapraszał czy to na imprezę, czy to na wspólne picie, czy obejrzenie meczu, ale w swoim spierdoleniu nie mogłem się na to zgodzić i wymyślałem albo głupie wymówki, albo nie bo nie, przez co traciłem kolegów. Zaraz po moim przyjściu do pracy zorganizowano integracje z myślą o nowych pracownikach na którą też wymyśliłem jakąś idiotyczną wymówkę. To wszystko to z jednej strony kwestia mentalnego zjebania, a z drugiej wyglądu którego nie lubię i przez który mocno odstaję od innych. Zazdroszczę ludziom wspólnie spędzonego czasu, czy to dzieciakom po lekcjach które piją wódkę, czy wieczornych wypadów na imprezy, wspólnych wakacji, zabawy sylwestrowej, czy jakiejkolwiek innej okazji. Ja wszystkie te okazje spędziłem sam, najprawdopodobniej siedząc przed komputerem. Jestem jebanym odludkiem i nic nie umiem z tym zrobić. Pewnie nawet gdybym mieszkał pośród najbardziej hucznego miejsca w mieście to i tak siedziałbym w domu przed komputerem po 12 godzin dziennie, tak jak teraz mieszkając z rodzicami.

Kiedyś nawet, w co może być ciężko uwierzyć, koleżanka w liceum ewidentnie ze mną flirtowała. Moje niskie poczucie wartości, odstępstwo od innych i lata wegetacji sprawiły, że w żaden sposób nie mogłem się temu przemóc, mimo że w głębi duszy chciałbym być normalnym człowiekiem. Po dość długiej inicjatywie z jej strony przy którejś z rozmów zacząłem sugerować w odpowiedzi na jedną z jej historii, że jest dziwką razem ze swoją psiapsiółką. Powiesz, ze to musi być zarzutka, a to niestety jest prawda. Po tym wydarzeniu koleżanka poszła chyba po rozum do głowy i jakoś rzadziej ze mną rozmawiała. Jak sobie pomyślę, że niektórzy w moim wieku są już po rozwodzie, a ja nigdy nawet nie miałem dziewczyny to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Śmieję i płaczę pisząc ten post, co jedynie potwierdza, że nie jestem normalny. Czasem zastanawiam się, czy nie mam jakiejś odmiany autyzmu. Do tego zbyt często biję konia i oglądam porno. Przynajmniej nie chińskie bajki

Oprócz byciem spierdoliną bez życia, mam też jakieś pozytywne aspekty. Jestem inteligenty, przemądrzały zapewne czasami też, studiuję przyszłościowy kierunek i dobrze mi to idzie, więc biedy na pewno nie będę klepał. Mam sezonowe hobby, na którym się skupiam i staram doskonalić, jeśli akurat nie siedzę przed komputerem. Staram się edukować w wielu dziedzinach, być świadomym człowiekiem. Tylko co z tego, skoro pogłębia mnie to w spierdoleniu i odosobnieniu… Czasem wolałbym być nawet takim zwykłym prymitywnym Sebkiem, bo taki to przynajmniej ma kumpli, spędza z nimi czas, niczego nie rozpamiętuje. Mnie natomiast dręczą różne myśli.

Rozpamiętuję nic nie warte sytuacje, na które normalny człowiek w ogóle nie zwraca uwagi, np. że zbyt wolno jechałem przy wyprzedzaniu i mi się ktoś niecierpliwił na zderzaku. Myślę o tym co powinienem był zrobić inaczej, przypominają mi się różne przypadkowe momenty z mojego życia, jak szedłem przez park czy jechałem autobusem do szkoły. Widzę tych ludzi od których zawsze stroniłem i zastanawiam się co z nimi. Dzieje się to w różnych momentach, często zanim zasnę. Od czasu do czasu przeglądam ich profile na portalach społecznościowych. Zdjęcia, wydarzenia z ich życia. Nie tylko tych ze studiów czy liceum, ale nawet tych z podstawówki, czy przedszkola, którzy jakimś cudem po latach dodali mnie do znajomych. I im przy tym zazdroszczę.

Jestem zakompleksionym zjebem, ale nie debilem. I to jest chyba najgorsze, że jestem w pełni świadom mojego spierdolenia.

49
14
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Chujnia mojego życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś w czarnej dupie. Urządź się w niej psychopato.

    5

    6
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    5
    Odpowiedz
  4. Mam nadzieje ze siedzisz na tagu świętym

    1

    5
    Odpowiedz
  5. Słuchaj każdy jest lepszy w czymś innym. Może jesteś chudy ale tak jak mówisz mądry, rób co lubisz, staraj się w tym rozwijać, i może spróbuj zintegrować się z jakąś grupa która też interesuje się tym co ty. W takim otoczeniu może znajdziesz miłość życia kto wie. Ja też mam 22 lata, nie mam dziewczyny i w sumie na siłownię chodzie już drugi rok, jestem takiej dość atletycznej postury, i myślisz że laski się obracają za mną? To nie działa tak, wygląd jest istotny na początku tylko, potem jednak ważniejsze jest to jak się między sobą dogadujecie

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Co ty mu doradzasz że znajdzie miłość życia itd. Gość jest incelem z fobią społeczną, a tacy to mają w życiu przejebane i nic nie osiągną.

      Autorze, przykro mi, ale nie jesteś inteligentny. Bowiem gdybyś taki był, to poszedłbyś do psychologa lub sam świadomie walczył ze swoim spierdoleniem. Tylko głupi ludzie nic nie chcą zmieniać, czyli tacy jak ty. Sebek z osiedla też ma wysokie mniemanie o swojej inteligencji, a wiesz dlaczego ? Bo nikt nie chce się czuć debilem. Dla Ciebie widocznie jest to sposób poprawy swojego wizerunku względem swojej osoby.

      Kompleksy co do wyglądu to sobie odpuść, bo tak robią tylko pajace. Dobre ciuchy i dobra gadka- to się liczy.

      Jeśli jednak coś zechcesz zmienić w swoim życiu, to zrób to teraz bo zmiany tego twojego zjebanego postępowania które jest zakorzenione od maleńkiego to nie będzie hop siup na krówkę i będzie cielaczek. Ludzie pracują nad tym latami. Jesli jesteś inteligentny tak jak o sobie triumfalnie twierdzisz, to zejdzie ci się rok, maks dwa by odnosić pierwsze sukcesy. Przestań jęczeć, cipo.

      23

      4
      Odpowiedz
  6. „Rozpamiętuję nic nie warte sytuacje (…) przy tym zazdroszczę”. No jakbym siebie widział w tym fragmencie XD Identycznie prawie XD

    8

    0
    Odpowiedz
  7. Z opisu brzmi jak mój dawny znajomy. Adam, to Ty?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie ja. Ja nawet nie mam jaj, żeby się tak wynaturzyć.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Oklepany temat, zacznij ćwiczyć na siłowni, ja zacząłem ćwiczyć bo też byłem chudym popychadłem z niskim poczuciem własnej wartości, w domu zawsze wpierdol od ojca dostawałem, w szkole się ze mnie nabijali, bo miałem spierdoloną psychikę- przez ojca. Byłem bezsilny i pogodziłem się ze swoim losem, ale pewnego razu szedłem do sklepu, przechodziłem przez taką boczną drogę i spotkałem takiego typa co mnie nie lubi, dostałem takiego gonga w łeb (za nic) że wstałem z ziemi i dostałem olśnienia że jakbym był silniejszy to mógłbym chociaż gardę założyć i się bronić. Trochę ćwiczyłem różne sztuki walki ale to nic ci nie da jak przeciwnik jest 2 razy silniejszy i też coś się zna. Wziąłem się w garść i teraz chodzę 4 lata na siłownie no z drobnymi przerwami 😉 Powiem tak- jestem zupełnie innym człowiekiem, pewny siebie, nie boję się zagadywać do ludzi, potrafię nieraz z nieznajomym gadać przez 10 min z dziewczynami też nie mam problemów, lubią mnie a kiedyś nie 😛 Dawni koledzy kiedy mnie widzą patrzą z szacunkiem, w dodatku moja psychika z dnia na dzień jest w coraz lepszym stanie, nie będę pisał ile podnoszę ale na https://strengthlevel.com/ wchodzi na to że w dużej ilości ćwiczeń przy mojej wadze jestem średniozaawansowany, niewiele mi brakuję do następnego „levela”, bodajże 10 kg na 1 powtórzenie ćwicząc wyciskanie żołnierskie brakuje mi do poziomu zaawansowanego. Jeszcze 2 lata temu takie ciężary co teraz podnoszę to myślałem że za 10 lat będę podnosił i jedynie na sterydach 😀 Myślę żeby sobie jakiś krótki cykl walnąć i wejść na zaawansowany poziom, wtedy może bym rzucił całkowicie alko bo nieraz lubię wypić a to mi tylko przeszkadza w rozwoju. Także ćwicz a będzie Ci dane 😉 A na razie miej wyjebane. A co do imprez, meczów, klubów to nie jest kwintesencja życia, kwintesencją życia to mieć dobrą pracę, mądrą dziewczynę, dbać o rozwój duchowy, ciało, imprezy na których leje się alkohol nie są dla inteligentnych ludzi i szczęścia Ci nie dadzą, no ale czasami każdemu zdarza się dać w palnik, taki już kraj nasz, taka niechlubna tradycja, rozumiem.

    19

    6
    Odpowiedz
    1. Czyli generalnie zrobiłeś masę.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Jak ty kurwa zrobiłeś mase jak wpierdol od ojca dostawałeś czyli jesteś z patologii czyli w lodówce masz tylko przeterminowane serki kłamiesz debilu i huj

      2

      0
      Odpowiedz
    3. To właściciel siłowni, nie słuchaj go…

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Spoko ja też jestem przegrywem, mam jakichś znajomych ale nigdy nie byłam w żadnym związku (mam 20 lat) chociaż faceci do mnie zarywali, ale ja idiotka przed każdym uciekam

    10

    1
    Odpowiedz
  10. Introwertykiem jesteś i tego nie zmienisz. Polecałbym udanie się do psychologa – możliwe, że pomoże Ci pokonać blokady w głowie i poukładanie sobie wszystkiego. Powodzenia 😉

    6

    1
    Odpowiedz
  11. Taką masz zapisaną w głowie psychikę i już. Ludzie się nie zmieniają. Taki już umrzesz. Głupi mądrym nie będzie, ani brzydki ładnym się nie obudzi. Amen.

    4

    7
    Odpowiedz
    1. Powiedział katol-boomer

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Nie pierdol ciekawe jaki ty jesteś geniuszu xD

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Nie intetesuj się bo kociej mordy dostaniesz iks de

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Oparcie i czarna pigułka.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Naucz się grać na gitarze lub na innym instrumencie. Popatrz na takiego Angusa Younga z AC/DC, albo na Dave’a Mustaine’a z Megadeth. Ciężko ich nazwać przystojnymi, a jednak na koncertach nigdy dziewczyn nie brakowało. Na siłownię też możesz chodzić, chociaż z doświadczenia wiem, że chudej osobie dużo trudniej nabrać masy, niż grubej schudnąć. Z jednej strony laski mają w większości wyje*ane na to ile podniesiesz na klatę, ale tak jak pisał kolega, podnosi to samoocenę, no i wiadomo że siła dość często się przydaje.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Bo oni byli znani i to dlatego nie mieli problemów z dupixami… Nawet przez ich poligynię (czyli zbrodnie przeciwko społeczeństwu) dużo dobrych chłopaków miało problemy…

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Nie jesteś zjebem. Nie jesteś ludzką spierdoliną. Jesteś wrażliwym facetem, dzisiaj to niemodne, ba, wstydliwe. To prawda, księżniczki są roszczeniowe i bezwzględne. Unikaj takich. Ogolą Cię do zera, a potem powiedzą, że jesteś zerem. Przypatrz się imigrantkom, Ukrainki, Białorusinki, generalnie kobiety wschodu. Oddane, wierne, dopieszczające. Tylko ostrożnie, żeby Ci nie wpierdoliła całego kołchozu na łeb. Ale jak poznasz tę właściwą, gwarancja szczęścia. Nie pytaj skąd wiem. Ale………bądź rozważny i czujny. Ale, jeżeli pokocha…….. nie czekaj, nie załuj, nie rozmyślaj.

    7

    2
    Odpowiedz
  14. Filp chajzer to ty?

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Tato, ty masz 69 lat, wstawaj zesrałeś się.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. od dawna mówiłem znajomym ze chajzer to z 20 lat już jedzie na prochach , po twarzy widać

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Moja sperma juz szykuje na ciebie powodz

    Mkebe ocieracz z poznania

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ale chociaż jest 180 !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jakbym czytał swój pamiętnik, z tym, że skromnie uważam, że byłem w głębszej dupie u czarnucha z wrzodziejącym zapaleniem esicy. Ale nie o licytowanie tu chodzi, a o pewne moje przemyślenie, które pewnie i tak zlejesz. Ale ja się poczuje lepiej, że zabłysnę na szacowny forum, a Tobie może tym za bardzo nie zaszkodzę.
    Kilka osób już Tobie coś tam doradziło i chociaż „złote rady” są gówno warte, to jednak jest w nich sedno sprawy. Potrzebujesz pomocy i musisz o nią poprosić. Chciałbym wierzyć, że sam sobie z tym poradzisz, to oczywiście jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Dlatego zwróć się o pomoc do osoby, instytucji w tym wyspecjalizowanej. Psycholog, psychiatra, dziwka, grupa wsparcia, siłownia, basen, co tam chcesz, ale zadziałaj we własnym interesie.
    I uświadom sobie pojebie jeden, że nie jest nikim wyjątkowym. Wszyscy jesteśmy potłuczeni, w ten czy w inny sposób. Nie jesteś ani bardziej, ani mniej pieprznięty od ludzi, nad losem których się zastanawiasz.
    https://www.youtube.com/watch?v=doLe-9Ngv8s

    0

    0
    Odpowiedz

Inni mają gorzej

Ale mnie wkurwia ta zjebana logika, że masz się cieszyć ze swojej pracy, chociaż szczerze jej nienawidzisz, bo „inni mają gorzej, na dachach pracują, na drogach, ty to i tak masz dobrze bo masz pod dachem” itp. pierdolenie. Jakby ich chujowa sytuacja miała mi w czymkolwiek pomóc. Przecież tak samo można powiedzieć: „idź, siadaj w kącie i rozpaczaj, bo niektórzy mieszkają w willach, jeżdżą Ferrari, ruchają eksluzywne dziwki i mają służących. Może w ogóle przestańmy się rozwijać jako kraj, bo w innych państwach mają droższe paliwo, kolorowych, chuje muje, dzikie węże, więc u nas i tak nie jest źle. Nic tylko się kurła cieszyć. Śrut

68
6
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Inni mają gorzej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W jakimś stopniu można by się tym pocieszyć, ale osobiście od lat (może od zawsze) miałem podejście takie, że lepiej patrzeć na tych co mają lepiej i dążyć do ich poziomu życia, jak już.

    20

    0
    Odpowiedz
    1. Nie warto brać udziału w wyścigu szczurów

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    6
    Odpowiedz
  4. Dokładnie! Jak kiedyś pracowałem na sklepie to moje kierowniczki tak pierdoliły!! Dziękuj że masz pracę! Szanuj szefa bo dzięki niemu masz na chleb! A to, że pracodawca zarobił majątek dzięki naszej ciężkiej robocie to już kurwa nikogo nie obchodzi! jprdl krw mc

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Ty tępy głupi chuju, nie podoba się? To załóż własny sklep i zarób „fortunę” jebana niewolnicza ofermo.

      0

      4
      Odpowiedz
  5. Na pewno takie myślenie pomaga dostrzec, „że nie jest tak źle”. Jak masz dach nad głową, ubrania oraz pełną lodówkę to jesteś bogatszy niż 75% ludzi na Ziemi… ale tak jak mówisz… trzeba gonić zachód, a nie ciągle patrzeć na Afrykę… czułem i nadal czuję ten sam wkurw 🙂

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Bo polacy przez lata bycia pod butem mają wpojony w geny nie tyle kult zapierdolu co kult chujowizny. Kult pracy za psi chuj to tylko szczególny przypadek kultu chujowizny. Wszyscy się przechwalają kto ma gorzej, kto ma bardziej beznadziejne życie. No kurwa autentycznie. Powiesz komuś, że kobieta cię zostawiła, albo wyjebali cię z pracy i oczekujesz jakiegoś pocieszenia? Takiego chuja, zaraz ci przytoczą typa jebiącego na czarno 16h dziennie poza niedzielą, który pracuje za 1200zł brutto – i to będzie prawdziwy dorosły mężczyzna, a nie jakiś gówniarz karierowicz. Nawet jakbyś w wypadku stracił wszystkie kończyny, to zaraz ktoś cię sproawdzi na ziemię, że w ogóle raka jeszcze mogłeś dostać, albo że w ogóle to znają takiego jednego józka, co on też stracił wszystkie kończyny w wypadku, ale oprócz tego stracił też szyję i urodził się bez pleców więc nie narzekaj! Masz komputer do grania? Zamiast wydawać pieniądze na bzdety to byś jakąś kobitę znalazł i zrobił sobie tak z dwójkę czy trójkę gówniaków, bo masz za lekko i to innych w oczy kole. Wycierasz sobie dupę do czysta chusteczkami nawilżanymi? W dupie ci się poprzewracało od dobrobytu, wystarczy papierem rozmazać po rowie, chódź z obsraną dupą jak na polskiego patriotę przystało a nie jakiś picuś glancuś czyścioszek!

    6

    0
    Odpowiedz

Wesele

Dostałem zaproszenie na wesele od brata mieszkającego w Holandii z którym widzę się 1-3 razy do roku. Oczywiście nie brał ślubu bo mu się chciało tylko tak jak większość osób po 20 nie wie, że jest coś takiego jak kondon i wpadł. Jego wybranka grubsza i arogancka(córcia prezesa firmy budowlanej). Miałem ochotę od razu odmówić bo jestem sam, alkoholu nie pije i generalnie trzymam formę więc co ja bym na takim weselu robił? Matka się zapłakała bo jak to brat cioteczny ma nie iść no cóż poszedłem. Środek lata żar dosłownie lał się z nieba. Miał przyjechać bus, który został opłacony przez ojca pana młodego co kasy też ma nie mało. Okazało się, że bus był gorszy od tych złomów co jeździłem do sąsiedniego miasta zanim zrobiłem prawko. Nie miał klimy co by było znośne gdyby chociaż kurwa szyby były przyciemniane a nie były…
Wchodzimy na sale i szukamy miejsc. Szukam swojej kartki, latam wokół stołu i nic, myśle co jest kurwa? Okazało się, że wuj i ciotka wpadli na zajebisty pomysł, żebym usiadł ze swoja o rok młodszą siostrą przy innym stole z rodziną panny młodej(ma 21 a myślenie max 15), która też była sama. Otoczony jakby nie patrzeć obcymi ludźmi, stres potęgował fakt, że każda osoba miała parę. Zaczął się obiad. Żarcie ochydne nawet nie wiem do czego je przyrównać w sumie śmieszne bo widziałem po minie masy gości, że nie tylko mi się zbierało na wymioty. Jako, że byliśmy z siostrą w centrum zainteresowania bo oni się wszyscy znali zaczął się wywiad i pytania. Jak to nie pijesz to ty Polakiem jesteś? Pracujesz na etacie bo wiesz mi rodzicie finansują studia i nie muszę, pracuję w firmie mojego starego a twoi co robią? Jak można być samemu musisz być gejem. I tu się moja cierpliwość skończyła wstałem od stołu i dobrze, że był spory hałas a reszta się bawiła bo zacząłem się z tym chujem szarpać i wyzywać. Wygarnąłem mu wszystko co o nim sądze do takiego stopnia, że ciotka przyszła i zaczęła mnie opierdalać co ja robię pomimo tego, że to oni mnie prowokowali cały czas zadając głupie pytania, podśmiewując się itd. Wkurwiony wyszedłem z tego gównianego wesela i zadzwoniłem po kolegę. Pomimo wyjaśnień rodzina ma pretensje, że im wstyd przyniosłem. Chuj z tym, że nie miałem miejsca przy rodzinnym stole. Jebać to, że byłem prowokowany na każdym kroku a ja sobie nie pozwoliłem. Wyjebane w całą tą rodzinkę.

110
5
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wesele"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie powinieneś się winnic.

    16

    1
    Odpowiedz
  3. „grubsza i arogancka(córcia prezesa firmy budowlanej)” – Mesio ostatnio założył firmę budowlaną, a tj. jego córka, która przejmie po starym pryku interes, Rolexy i W212 😉

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Niedaleko pada jablko od jabloni.

      0

      1
      Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    6

    6
    Odpowiedz
  5. No… NO!!! Widzicie? Tak to jest, jak się wieśniaka z Polski do cywilizowanego kraju na imprezę zaprosi. Zaraz narobi siary. Wykwintne dania złe, bo on przyzwyczajony do ziemniaków i kaszy, zachować się przy stole nie potrafi, a na końcu startuje z łapami do niewinnego człowieka, który chciał się o coś zapytać… co za wstyd…

    4

    18
    Odpowiedz
    1. Co ty kurwa śmieciu w ogóle pierdolisz za głupoty?

      8

      0
      Odpowiedz
      1. to pewnie ten brat 🙂

        2

        0
        Odpowiedz
  6. Dobrze zrobiłeś. To buractwo się rozprzestrzenia jak wirus ASF. Takie mamy zjebane owoce komuny i 30 lat postkomunosolidarnościowych rządów styropianowych szmaciarzy.
    Pierdol taką rodzinę jak nie chce Cię zaakceptować takim jakim jesteś.
    Na koniec mogłeś odlać się do zlewu.
    Pzdr

    21

    0
    Odpowiedz
    1. Pytanie tylko kiedy to całe doborowe towarzystwo zastałe w komunie i jej zwyczajach zrozumie co to szacunek i kultura?

      0

      0
      Odpowiedz
  7. hmmm, to jesteś gejem?

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Jak jest sam to napewno gej. Na bank.

      1

      5
      Odpowiedz
  8. Pięknie opisane sielskie życie i rozrywki polskiego buractwa. Trzeba było jeszcze złapać za kłonicę i rozpędzić to eleganckie towarzystwo. Byłyby opowieści rodzinne na trzy pokolenia. A ile śmiechu przy tym…

    7

    0
    Odpowiedz
    1. No naprawde ,polskie buractwo ktore mysli o sobie ze jest naj naj „narod wybrany” ,zachowanie i cwaniactwo polaczkow jest straszne

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Przynajmniej nikt nie powie twojemu bratu,że nie ruchał.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. a to jakiejs osiagniecie ? kazdy to moze i potrafi

      3

      0
      Odpowiedz
  10. Tak to jest. Miałem wyjątkową nieprzyjemność bywać na weselach z moją byłą żonką która gdzie się nie pojawiała tam przyciągała g… Zawsze jakiś nalany typ się do niej przyczepiał a jak stawałem w jej obronie to wtedy jego kolesie robili się agresywni i rzucali się na mnie z wyzwiskami albo z łapami. Na dodatek żonka po całym zajściu sromotnie mnie musiała ochrzanić bo przecież jak mogłem stanąć w jej obronie skoro nic się nie działo. A że ją za nos tarmosił albo łapał za tyłek… Ech, doborowe towarzystwo. Wesela mają to do siebie że zawsze znajdzie się ktoś kto nie potrafi się zachowywać po wypiciu choćby kilku kieliszków, alkohol uderza mu do głowy i myśli że jest królem świata. Zaczyna zaczepiać mężatki i obrażać ich mężów albo skacze z łapami. Niestety kobietki niekiedy nie wiedzą jak się zachować i ze strachu same pozwalają sobie na takie chamskie zachowania. Dlatego nie przepadam za weselami. To jest właśnie taka polska rzeczywistość wielu imprezowych polskich mężczyzn – nachlać się i obrażać wszystkich dookoła bo jest się królem świata któremu wszyscy muszą się kłaniać w pas i przyjmować obelgi.

    6

    -6
    Odpowiedz
  11. Autorze nie powinienes dawac sie wypytywac ludziom z ktorymi nie masz nic wspolnego. Znam mnostwo osob ktore mają własne rodziny, szczesliwe zycie ale i tak grzecznie by powiedzieli, że nie chca odpowiadac na osobiste pytania. I koniec tematu.

    4

    0
    Odpowiedz

Opowieści kolegi z pracy

Mam ci ja kolegę w pracy. Generalnie człowiek kumaty, zna się na robocie i nieraz, jak był projekt do wykonania, to ratował wszystkim dupę. Jednak jest w nim coś, co mnie ostro wkurwia.

Gościu często opowiada o tym, czego on to nie robił w łóżku z kobietami, a wogóle on to lubi, jak cycki są duże, jak największe. Nawet moje raz skomentował (tak – jestem kobietą)

A smutna prawda jest taka, że sam pewnie ma smętnego korniszonka, a jedyne cycki, jakie na oczy widział, to takie z rozszerzeniem .png

Taka chujnia.

39
29
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Opowieści kolegi z pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale masz wygoloną ?

    10

    3
    Odpowiedz
  3. Kobieta, która wie co to jest png. Wyjdź za mnie.

    13

    3
    Odpowiedz
  4. Ja bym na twoim miejscu przetestował osobnika umiejętności i go publicznie zjebał w przypadku braków.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Oooo tak. To jest zajebisty pomysl

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Wal cipe na pizde

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Komuś chyba brak kutasa xD

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Tobie czy Twojej starej?

      1

      1
      Odpowiedz
  7. porowo jak huj-umyj pizde

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Pokonaj groksów niewierna

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Wal palcówkę z głośnym jękiem, napierdaląc wibratorem o żeberka grzejnika głośno przy tym stękając.

    To ich nauczy mówienia prawdy.

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Gość kumaty, ale rodem z pańszczyźnianego folwarku. I tak jeszcze będzie przez kilka następnych pokoleń. Dopóki się krew i geny nie wymieszają z Murzynami i Arabami…

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Jest jeden plus jak sie wymieszamy z arabami i murzynami ,bedziemy pieknymi ludzmi ,bo narazie jestesmy raczej w 90%pasztetami ,a wydaje nam sie ze jestesmy tacy wspaniali

      0

      1
      Odpowiedz
  11. Szczyt kozactwa naopowiadać czego się nie bzykało i nie miało, normalnie król świata numer jeden. Takich królów jest dużo. Bajkopisarze wkurzający normalnych ludzi największe bajki piszą jak wychleją kilka browarów.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przez takich jak oni nie mam dziewczyny.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Nie możesz go po prostu przelecieć? Może okaże się jednak, że rucha jak Małysz skacze i pojedziesz se na chuju do raju? A jak masz małe cycki to się nie przejmuj – to się da zmienić, a jak dobrze zassiesz to o cyckach zapomni. Problemy trzeba rozwiązywać, a nie płakać nad nimi.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Tacy typiarze to największy rak w pracy XD Pierdolą jacy to oni nie są, kogo to nie wyruchali a potem wracają do domu i walą gruchę do jakiegoś chujowego porno. Typowy bajkopisarz, nie martw się, w każdej pracy znajdzie się przynajmniej jeden taki zjeb który musi podkolorować swoje chujowe życie. Śmieszą mnie tylko ludzie którzy w te wszystkie opowiastki wierzą, no ale cóż xD Następnym razem powiedz mu żeby pokazał swojego kutacha, skoro on ocenił ciebie, to ty oceń jego. Niech spierdala, co za dziecinada. XD

    0

    0
    Odpowiedz

„Kiedyś to było…”

Zazwyczaj tu nie zaglądam i ostatnio dodałem jakiś wpis ponad rok temu, ale jest jedna rzecz, która nie daje mi spokoju. Istnieje seria prześmiewczych memów o typowym polskim Januszu narzekającym, że „Paanie, kurła, kiedyś to byuo, a tera już ni ma…” – ale ja się z tym zgadzam w 100%. Urodziłem się na początku lat 90-tych, więc dobrze pamiętam to dziesięciolecie i jakoś w relacjach międzyludzkich, mimo, że nie były to aż tak bardzo zinformatyzowane czasy, nie było takiej znieczulicy i zachłanności, jaką obserwuję dzisiaj. Kiedyś ludzie naprawdę byli bliżej siebie i znajomości trwały latami albo przez resztę życia, zaś na podwórkach, osiedlach, na wsiach i w miastach dzieciaków tętniących życiem było wszędzie pełno i na każdym kroku. Później zauważyłem, że to wszystko z jakiegoś powodu się załamało: wszystkie place zabaw, wsie, miasta i osiedla dosłownie świecą pustkami. Dzisiaj, jeśli widzi się jakąś grupkę dzieciaków czy to w autobusie, galerii handlowej i na ulicy, wszystkie wgapione w smartfony i pochłonięte wirtualnym, fikcyjnym światem kreowanym przez portale społecznościowe. Nie ma normalnych relacji międzyludzkich, tylko lajkowanie sobie zdjęć przerabianych w photoshopie, z pojedynczych wypadów na zagraniczne wakacje, żeby wyjść na kogoś bogatego i zarabiającego astronomiczne sumy niedostępne dla przeciętnych zjadaczy chleba lub chwaląc się nowym samochodem, który w rzeczywistości musi być na kredyt, podczas posiadacz tonie w długach i ma komornika na ogonie – ale chuj z tym, bo wygląda na bogato. Mało kto sobie pomaga, ludzie nie zawierają ze sobą przyjaźni czy znajomości, a łączą ich już tylko interesy albo kombinują, jak tu zdobyć doraźny zarobek. Nie mówię, że pieniądze i technologia nie są ważne, ale nie można zastępować sobie rzeczywistego świata grami komputerowymi, YouTube’m, kliknięciami czy lajkami, bo ludzie stają się znieczulonymi, odwróconymi od siebie bezmózgami oderwanymi od rzeczywistości, na których działają już tylko reklamy i świecidełka, a jak widzę jakąś lalunię, która nawet się nie ogląda idąc z mordą przyklejoną w smartfon i ze słuchawkami na uszach to nic tylko modlić się, żeby nie wpadła pod samochód. Kiedyś, jak wybuchnie jakiś kryzys, konflikt lub odpukać wojna, bo historia przecież się nie skończyła, założę się, że wszyscy nagle się ockną i dopiero zauważą, że są od siebie współzależni – ale okaże się nagle, jaka ta młodzież siedząca na słuchaweczkach w call center, chodząca w rurkach, kolorowych podróbkach markowych adidasków czy fryzurkach zaczesanych żelem na bok jest niezaradna i nawet nie będzie potrafiła przeładować karabinu czy stanąć na froncie, bo obsra się po nogach i ucieknie z płaczem, że nie ma internetu i facebooka.

45
17
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "„Kiedyś to było…”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadzam się z Tobą w 100 procentach ja urodziłem się w latach 80 i wydaje mi się że kiedyś faktycznie było inaczej tak jak np stosunki rodzinne, otoz kiedyś utrzymywalo się kontakty z dalszą rodzina jakimiś dalekimi ciotkami, wyjazdy w gości albo spontaniczne wypady ot tak kogoś odwiedzić nawet bez uprzedzenia a dzisiaj w przypadku mojej rodziny nawet rodzeństwo jest jakoś tak daleko od siebie i nie chodzi mi o kilometry wcale, każdy zajęty swoimi sprawami żyje swoim życiem niechętnie się spotykając a dalekie ciotki to tylko raz na 10 lat widzi się na weselu ewentualnie pogrzebie. Fajne były te zabawy na podworku, robienie bazy, ganianie po opuszczonych terenach fabryk czy ogniska wieczorem najpiękniejszy był ten spontan. A dzisiaj tylko sztuczny świat FB, Instagram lajki już nie jest takie samo jak kiedyś

    13

    2
    Odpowiedz
  3. To się nazywa mięso armatnie. Tacy pójdą na przód żeby wróg mial chwilę zajecia..

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Film „Player One” ukazał spędzanie większości czasu w wirtualnym świecie, ponieważ rzeczywistość była koszmarem – polecam obejrzeć.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Niestety będzie coraz gorzej. I do czego nas ta debilna technologia doprowadziła? Za 20 lat większość obecnych dzieci i 20 – latków będzie ślepymi i garbatymi. To przerażające. W dodatku będą zjebanymi umysłowo, nastawionymi jedynie na zysk po trupach.

    7

    2
    Odpowiedz
  6. Pierdolisz jak potłuczony, kolego

    3

    12
    Odpowiedz
  7. Ziściły się „przepowiednie” pisarzy SF z ubiegłego wieku. Technologia, ułuda, sztuczność. Ilość moich znajomych spadła drastycznie, bo każdy tylko czubek swojego nosa widzi. Widać tak miało być 🙂 Nie mam FB od pół roku i od razu moje życie stało się przyjemniejsze. Polecam.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Sporo w tym prawdy, relacje się pogorszyły, też jestem millenialsem urodzonym z początku lat dziewięćdziesiątych grającym w piłkę dopóki było ją widać, a jak się ściemniło to w chowanego ;). Trenuję jednak sztuki walki od 10 lat, uprawiam mocno sport, zysk bardzo ważny, ale nie najważniejszy, w rzeczywistość wirtualną nie uciekam i śmieję się z chujów, którzy tak robią ;), telefon „niedotykowy” więc wdowiego garba nie dostanę, ale pomimo tego wszystkiego co sobie posłodziłem, też nie jestem pewny czy potrafiłbym przeładować karabinu bo nigdy nie miałem go w ręce. Ani wojska ani pozwolenia —_— 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To, o czym piszesz nie stało się z dnia na dzień i wcale praprzyczyną nie był rozwój technologii w ostatnich latach. Źródeł należy szukać w decyzji pewnego okularnika w generalskim mundurze 13 grudnia 1981 roku, to właśnie wtedy ludzie przestali się odwiedzać i spotykać. Wcześniej imieniny, urodziny, każdy pretekst do imprezy w gronie rodziny i znajomych był dobry. Za wiele to może w sklepach nie było ale na stole nigdy nie zabrakło sałatki, kiełbasy, bigosu, galartu i wódki, więcej do dobrej zabawy nie było potrzeba. Wracało się do domu nieraz nad ranem w stanie niekoniecznie do końca trzeźwym. Nagle wszystko się skończyła, godzina milicyjna i tak jakoś ludzie przestali u siebie bywać, dość szybko się do tego przyzwyczaili. Komuna padła, przyszły lata dziewięćdziesiąte i wszyscy ruszyli w pogoń za forsą, życiem które sobie wymarzyliśmy gdzieś przed telewizorem w latach osiemdziesiątych oglądając na ekranie zachodnią rzeczywistość w „Dynastii”. Wielu z nas wkrótce przekonało się, że kapitalizm dobrze się ogląda w telewizji i wcale nie ma takich kokosów, jakie naiwnie sobie wyobrażaliśmy obwiniając mityczną komunę o całe możliwe zło. Dość szybko też podzieliły nas pieniądze – jeden miał smykałkę do interesu i mozolnie ale jednak dorobił się lepszego samochodu, większego domu, mógł pochwalić się zagranicznymi wakacjami, inny Rockefellerem się nie urodził i chociaż uczciwie pracował to jego sytuacja materialna niewiele się od tej sprzed 1989 różniła. Dzisiaj dzielą nas inne sprawy ale tak naprawdę rozeszliśmy się właśnie wtedy, gdy po upadku komuny zaradniejszej części powiodło się bardziej niż tej mniej zaradnej, pojawiła się najpierw zazdrość, później zawiść. Komuna wprowadziła równość – czytaj bylejakość, wszyscy mieli po równo – czyli nic. Po 1989 roku to się zmieniło, do dziś wielu z nas nie potrafi się z tym pogodzić.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Masz świętą racje
    Urodziłam się na początku lat 2000 i mogę powiedzieć tyle: moje miasto w którym się wychowałam, gdzie tyle przeżyłam, jak kiedyś było pełno dzieciaków biegających po ulicach i bawiących się, spędzających ze sobą czas… Tak dzisiaj tego nie ma. Mimo że nie jestem z lat 90 to i tak pamiętam te czasy. I kto by pomyślał że w ciągu tych kilku lat aż tyle się zmieni. Niestety nastała era srajfonów i tych wszystkich gówien… Nie mówię teraz wcale że to się nie przydaje. Ale ludzie zamiast używać tego z rozwagą i rozumem (choć wielu ludzi juz się rozumu pozbawiło przez te gówna) to doprowadzili do tego, że dziś idąc przez przez pasy widzisz napis ,,uważaj na samochody, odłuż telefon” czy coś takiego. No ja pierdole. Gdy pierwszy raz to zobaczyłam to nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Kiedy myślę o ,,starych czasach” to aż się łezka w oku kręci. Jednak możemy być pewni że te czasy juz niestety nie wrócą

    2

    0
    Odpowiedz
  11. No ja się urodziłem w 70-tych. To były dobre czasy.
    Wszędzie były krowy co srały pod siebie. Każdy dom miał płot ze sztachetami. Sztachety się wyrywało, nabierało krowie placki, rzucało po ścianach a potem spierdalało z rechotem przed wkurwionym właścicielem. Nazywali ten proceder „gówno na łopacie”.
    Do tego chłopstwo miało całe skrzynie jaj w stodołach. Jaja oczywiście lądowały na ścianach podobnie jak krowie gówna.
    Były też w okolicy pokaźne drzewa nad samą drogą. Siedziało się na gałęzi i jak jechał chłop furmanką, szczało się na niego i chuja mógł zrobić oprócz wyzwisk. W odpowiedzi był rechot i „Możesz nam do dupy naskoczyć frajerze”.
    Była jedna droga aswaltowa z drzewami obok. Brało się żyłkę, zawieszało jajo przez gałąź i puszczało w ruch jak jakiś kaszlak albo duży fiat jechał. Jak się trafiło w szybę to była okazja do opowieści w podstawówce na pół roku. Były też polowania na właściceli wspomnianych fiatów za pomocą portfela albo flaszki po wódce połączonej żyłką do operatora. Samochód się zatrzymywał, kierowca się zchylał po zdobycz, a ta mu odskakiwała. Nazywało się to „łapanie samochodów”.
    Wszędzie były pola pszenicy i żyta po których można było robić korytarze i wpierdalać rosnące obok truskawki. Nieważne że były zielone. Paru głupoli nawet miało winogrona i drzewa z orzechami. Oczywiście wszystko było cały czas wyżarte a właściciel mógł tylko wyklinać na „jebanych gówniarzy”.
    W szkole też było fajnie. Co 45 minut była przerwa i można było się tłuc z resztą gówniarzy po mordach pięściami. Młodszych się łapało i robiło np. „pająka”. Polegało to na tym że się delikwenta łapało za kończyny i robiło „hopa”.
    Było parę stawów z kiełbami, karasiami (łapało się toto do słoików) i co najważniejsze żabami do których się strzelało z procy albo przerabiało na galaretkę za pomocą tyczek od głupków co chodowali fasolę i sztachet. Teraz jak jestem w podeszłym wieku, to mi tych żab trochę szkoda, bo komary i muchy jadły. Aaa, muchom się srzydła wyrywało i wbijało szpilkę w bok – chodziła w kółko i był ubaw.
    W wieku 12+ lat odkrywało się cudowne wrażenia dostarczane przez „jabole” (Tanie wino marki wino). Było też kurewsko gorzkie piwco marki „Łańcut” które było dostępne bez ograniczeń w każdym sklepie spożywczym.
    A żebym nie zapomniał, wszystkie lokalne gówniary uwielbiały się bawić w „doktora” co polegało na dokładnych badaniach małoletnich cipek.
    Żebyście nie myśleli że gówniarstwo było kompletnymi szkodnikami, torturowaliśmy i mordowali stonkę ziemniaczaną w ilościach przemysłowych.
    Szczęśliwe dzieciństwo miałem…

    2

    0
    Odpowiedz

Kryzys demograficzny

Wku*wia mnie już to gadanie w kółko o nadchodzącym „kryzysie demograficznym”. „Społeczeństwa się starzeją! Rodzi się mniej dzieci niż 69 lat temu! O nie! Wszyscy zginiemy! Nie będzie kto miał pracować na nasze emerytury!” itp. I to obwinianie młodych ludzi, że są egoistami, karierowiczami, hedonistami itp. No ja na przykład nie chciałbym, żeby moje dziecko żyło w biedzie, dlatego nie zamierzam go mieć. Prawda jest taka, że po prostu dawniej rodziło się za dużo dzieci, a Ziemia jest w wielu miejscach przeludniona. W Afryce bynajmniej nie ma kryzysu demograficznego, a wielkiego dobrobytu tam nie widzę. Najwyższy czas skończyć z tą natalistyczną propagandą i zlikwidować tą piramidę finansową, jaką jest ZUS, zastępując ją emeryturą obywatelską wypłacaną wprost z budżetu. Może i drastyczne rozwiązanie, i pewnie nikt z naszych rządzących nie odważy się na taki krok. Ogólnie temat rzeka, ale tutaj ogólnie tylko chciałem przedstawić sytuację.

54
12
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kryzys demograficzny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Żeby ludzie w ogóle chcieli mieć dzieci państwo powinno zapewnić tak jak to Ferduś Kiepski mówił po 1 primo- warunki ekonomiczne (dużo pracy, dużo fabryk, mało podatków, praca dla każdego kto chce pracować) Po 2 primo dużo tanich mieszkań i możliwość wybudowania swojego domu za własne pieniądze np. po 5 latach odkładania hajsu a nie na kredyt. Po 3 primo 0 socjalu dla nierobów tylko dla najbardziej potrzebujących co np. urodzili się z wadami genetycznymi, ulegli wypadkowi i nie mogą pracować a muszą z czegoś się utrzymywać, a jest odwrotnie, nierobom się daje a pokrzywdzonym przez los zabiera. Po 4 primo co do zusu, powinien wypłacić zobowiązania ludziom co ciężko pracowali i byli przez zus okradani, ale tak jak piszesz dobrze jakby nawet go powoli likwidować i zmuszać żeby oddawał to co ukradł.

    20

    0
    Odpowiedz
  3. Wszystko opiera się na piramidzie. Jedbane PKB, które musi przecież cały czas rosnąć. Nikt Ci zusu nie usunie, tak jak nie usuną etatów dla urzędasów bo tylko tak mityczny, rozumny twór zwany Rzeczpospolitą Polską może mieć nad Tobą pełną kotrolę. Nie jesteśmy wolnymi ludźmi, jesteśmy własnością tego państwa, wobec którego mamy zaciągnięte liczne kredyty już w chwili narodzin. Zabierają nam 60% pensji we wszelkiego rodzaju opłatach i podatkach, niszczą Twój potencjał, oczekując że dostosujesz się do norm społecznych, w samym społeczeństwie wolno Ci się poruszać tylko w ściśle ustalonych ramach, jesteś obłożony licznymi przepisami, a gdy przyjdzie wojna, to masz zasrany obowiązek wyrzec się wszystkiego co kochasz i pójść w kamasze, a jak nie to kula w łeb lub paka za dezercję. Nie mówiąc już o tym, że wojsko ma prawo zarekwirować dowolną Twoją własność na własne potrzeby. Tak tak, żyjemy tylko dlatego, bo jaśnie oświecona władza nam na to pozwala.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. takie są realia, ale tępy plebs zaślepiony netfliksami, kardiszanami i innym gòwnem zwanym „rozrywką”, np durne sporty, daje się dymać w bambuko, widocznie to lubią

      3

      1
      Odpowiedz
  4. Emerytura obywatelska? Na wino, czy innego mózgojeba?

    0

    2
    Odpowiedz

Idiotyczna moda na tatuaże

O co chodzi z tymi tatuażami w Polsce u kobiet i nie tylko? To jakaś spóźniona moda z zachodu? Jak latem się porozbierały, to 90% młodych dziewczyn ma jakiś rakowy tatuaż. A jak idzie jakaś bez tatuażu, to można się domyślić, ze nie ma 18 lat jeszcze i rodzice nie pozwolili, ale wiadomo, że dzień po osiemnastce sobie go zrobi, żeby zamanifestować swoją wyjątkowość. Wiecie dlaczego według mnie laski się dziarają? Bo są szarymi myszkami, niczym się nie wyróżniają, brak im charyzmy, przebojowości i uroku. Są najzwyklejszymi dziewczynami, których jest miliony na tym świecie, a ich osobowość jest przeciętna. Dziarają się, bo wiedzą, że wewnątrz siebie nic już nie zmienią i pozostaje im jedynie zewnętrzna manifestacja i próba zwrócenia na siebie uwagi właśnie za pomocą tatuaży, bo tylko to im pozostaje. Drogie panie, przypominam tylko o trzech rzeczach:
1) Robicie sobie tatuaże na całe życie, a jak kupujecie sobie buty z najnowszej kolekcji, to po dwóch założeniach stwierdzacie, że już są niemodne i trzeba kupić nowe. Z dziarami jest tak samo. Po jakimś czasie też stają się niemodne, ale ich nie wymienicie tak łatwo jak w przypadku butów;
2) Jak kogoś bliżej poznacie, to i tak swojego dennego charakteru nie ukryjecie, a brak charyzmy sprawi, że tak jak szybko kogoś poznacie, tak szybko przestaniecie tę osobę znać;
3) tatuaże już nie są niczym oryginalnym w dzisiejszych czasach. W dużych miastach co druga laska ma jakiś tatuaż, więc czym chcecie się wyróżniać?

72
12
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Idiotyczna moda na tatuaże"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W sedno! Sam ostatnio poznałem ładną, młodą dziewczynę z jakże bezsensownym tatuażem na ręce. Jakiś totalnie z dupy cytat po angielsku, i tak jak mówisz, niestety nie jest zbyt ciekawą osobą z charakteru, więc może to miało pomóc. A no i oczywiście ma jeszcze jedną dziarę, która zrobiła sobie oczywiście w 18 urodziny, ale jest to tak żenujące, że aż wstyd o tym pisać nawet na tej anonimowej stronie.

    19

    1
    Odpowiedz
  3. Mam wrażenie, że te wysrywy na tatuaże pojawiając się co jakiś czas pisze ta sama osoba.

    5

    13
    Odpowiedz
  4. Gówno cię powinno obchodzić co drugi człowiek robi ze swoim ciałem, nie pozdrawiam

    5

    20
    Odpowiedz
    1. Ma prawo wyrazić własne zdanie,a Tobie gówno do tego. Nie pozdrawiam

      17

      1
      Odpowiedz
    2. nie co drugi tylko co trzeci.chamie.

      0

      1
      Odpowiedz
    3. I bardzo dobrze. Niech robią sobie na dupach na piździe i na ryju. Gówno to kogo obchodzi. Niech się debile zadziarają cali na niebiesko czy jaki tam kolor to chujstwo ma. Taki znak rozpoznawczy IQ.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. XD zalosny jestes. to co, maja sobie nie robic dziar bo ty tak piszesz?

    5

    18
    Odpowiedz
    1. Powinni nie robic bo to brzydkie.

      5

      1
      Odpowiedz
    2. Niech sobie zrobią dziarę na cipsku

      3

      1
      Odpowiedz
  6. Chciałyby być tymi jedynymi, a robią się na te jedne z wielu… oto i babskie myślenie ….

    14

    1
    Odpowiedz
  7. Co za idiotyczna moda na to czepianie się tatuaży… chyba sam jesteś nudziarzem z dennym charakterem i nic sobą nie reprezentujesz.

    4

    17
    Odpowiedz
    1. Ty reprezentujesz, chujasie.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Wysrywy to ta cała rzesza półgłówków będzie mieć jak za kilka lat będą z nich młodsi mieć bekę i traktować jak oni teraz Januszy… Chuj wam w dupska z tymi dziarami, na ryjach se róbcie, im więcej tym lepiej…

    14

    3
    Odpowiedz
  9. Przestań płakać. Nie lubisz tatuaży, spoko Ale na chuj wmawiać innym że nie chcą, skoro chcą ?

    3

    8
    Odpowiedz
  10. Ponadto tatuaże mogą oznaczać problemy z psychiką. Były na to badania.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. Nie mówiąc już o tym, że geneza zarówno tatuaży, jak i piercingu jest plemienna, niewolnicza i więzienna. Arystokracja i klasa średnia nigdy, w żadnych czasach nie naznaczala się takim żenującym piętnem.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Nie mogą a oznaczają problemy z psychiką. Upierdolić sobie łapę albo ryj na całe zycie i patrzeć jak to gówno się rozłazi, pokrywa meszkiem i starczymi zmianami skórnymi. Chuj im w dupę, cytując klasyka…

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Wchodzę tu i nie ma świątecznych wpisów, opisujących chujnie waszych rozterek, opowieści o tym jak teść się uwalił i leży pod stołem, że sernik z pierogami się wam beka.
    Że kibel zapchany i że ość od wczoraj drapie w gardle.
    O miłości coś, o prezencie, napiszcie bo mi smutno.

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Fakt, tatuaże jak dla mnie nic ładnego, osobiście mi się nie podobają i wg mnie szpecą ciało, ale jak ktoś chce niech sobie robi, przecież ma do tego prawo

    0

    2
    Odpowiedz
  13. tatuaże robi tylko patologia, niestety kobiety upadły bardzo nisko, syf i kupa mułu

    3

    1
    Odpowiedz
  14. To jest patologia i próby dowartościowywania samych siebie. Kiedyś dziary były tylko w zakładach karnych, niestety coraz więcej penerów łazi po świecie i szpanuje tauażem.

    4

    1
    Odpowiedz
  15. Przez pomyłkę byłem w wakacjach we Władysławowie. Chyba pierwszy raz nad morzem od 15 lat, ale trzeba było dzieciakowi pokazać. Pewnie następny raz się nie pojawię do 2035. Na plaży same wieloryby z tatuażami, maskra. Tłuste baby, łyse chłopy wszystko spasione z cellulitem i brzuchami jakby w ciąży byli, z BMI 40+ ale tatuaże od stóp po szyję.
    Obraz naszego społeczeństwa ?

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Czego się doczepiłeś do kobiet? Faceci tak samo wyglądają w kwiecistych rękawach, albo gorzej. Jezdzisz po kobietach. Śmieszy mnie jak facet zaczyna się rozpisywać, co jego zdaniem kobieta powinna, a czego nie powinna… Nie lubisz tatuaży, to ich nie noś. Od innych się odwal.

    0

    0
    Odpowiedz

Bezsensowne „prace”

Ludzie nabijali się z absurdalnej nieefektywności Związku Radzieckiego i całego systemu komunistycznego, w którym duża część pracowników jedynie udawała, że wykonuje pożyteczną pracę i w którym „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy”. Tymczasem dzisiaj podobny model staje się rzeczywistością w rozwiniętych gospodarkach Zachodu. Żyjemy w erze bullshit jobs. 40% ludzi czuje, że ich praca jest bez sensu. I mają rację. Ludzie ci pracują przeważnie w takich branżach jak HR, PR czy konsulting. Powiedzmy sobie jasno – wykonywanie większości tych prac to nic innego jak struganie z siebie durnia, mające przykryć brak jakichkolwiek zainteresowań i wiedzy i budować złudzenie, że jest się potrzebnym. Podczas kolejnej nasiadówki w biurze zwanej burzą mózgów, spotkaniem kreatywnym czy office meetingiem warto zadać sobie pytanie: „co ja tu robię?”, „o czym my w ogóle rozmawiamy?”, „czym ci obcy ludzie się podniecają?”. Nietrudno wtedy dojść do wniosku, że to nie jest nasze życie. Kolejna rzecz jest taka, że tak naprawdę większość prac nie wnosi żadnej wartości dodanej i nie przynosi nic pożytecznego ani wykonującym je, ani innym ludziom. Z tego powodu coraz bardziej szanuję pracę ekspedientki, kierowcy, sprzątaczki, szewca, stolarza, budowniczych, zwykłych robotników.

97
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Bezsensowne „prace”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Z tego powodu coraz bardziej szanuję pracę ekspedientki, kierowcy, sprzątaczki, szewca, stolarza, budowniczych, zwykłych robotników.”

    Dokładnie kurwa! Te pizdy z PR, HR czy inny złamas z infolinii zachowują się, jakby bez nich świat miał się zawalić, a jakby zabrakło zwykłych ludzi pracy to ciekawe kto by im śmieci, ablo gówna wywoził, albo u kogo kupili by kawałek padliny, żeby móc się nażreć do syta. Kto by im do sklepów żarcie dowoził, kto by im dupę na starość podcierał!

    15

    0
    Odpowiedz
  3. Muszą dać ludziom zajęcie aby rewolucji nie zrobili. A tak, drukują hajs, ludziom płacą za prace która jest bez sensu, ci wydają i płacą podatki, więc wszyscy mają zajęcie. Kasa to kontrola nad bydłem. Rozmawiałem kiedyś z ziomkiem, woził tirem pepsi w puszkach z gdańska do warszawy z a warszawy do gdańska pepsi w butelkach. Więcej nie trzeba wiedzieć. Cały system to ściema do kwadratu.

    1

    0
    Odpowiedz

Karierowicze w szczurzym wyścigu

Bawi mnie, gdy ludzie budują swoje życie i poczucie wartości wokół pracy. Presja czasu, nieustanny wyścig, a na końcu awans i być może satysfakcja. Ale jakie to ma znaczenie? Ratuje się dzięki temu cudze życie? Tworzy się coś, co przetrwa latami niczym dzieła w Luwrze? Czy raczej kręci się tylko jak chomik w kołowrotku? „Te wszystkie wypindrzone businesswomen podobne do siebie, jakby je w jednej fabryce robili. Warszawa, korporacja, mieszkanko na strzeżonym osiedlu, pierdolony kotek
i jego kuweta, bo na dzieci jeszcze „się nie zdecydowały”. „Samorealizacja”, „samodoskonalenie” i „inwestowanie w siebie”. A do tego ci ich, kurwa, „partnerzy”. Nie „mąż”, „żona”, „dziewczyna”, ani „chłopak”, tylko pierdolony „partner” rodem z kodeksu handlowego. Całe życie w pogoni za kolejnymi wyznacznikami sukcesu podyktowanymi społeczną presją. I potem czarna rozpacz, jak te biedne businesswoman patrzą nagle w lustro. Uroda już nie ta, partner poszedł w cholerę razem z ich młodością, kotek zdechł, została tylko zasrana kuweta. I ta natarczywa myśl w głowie: „gdzie się podziało nasze życie?”. Klitka na kredyt na 30 lat, samochód w leasingu, harówka po 12 godzin na dobę. Nigdy nigdzie nie byli, niczego nie doświadczyli, nikogo ciekawego nie spotkali, ale muszą bywać
w modnych miejscach, w których opowiadają zmyślone historie o dalekich podróżach, fascynujących przygodach i miłosnych podbojach. Zerwane więzi rodzinne, brak małżonka, depresja i masa kompleksów. Ot, cała prawda o młodych, wykształconych karierowiczach z wielkich miast.

81
10
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Karierowicze w szczurzym wyścigu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Właśnie dla takich wpisów warto zaglądać na tę stronę. Zdanie oczywiście podzielam w 100%.

    18

    1
    Odpowiedz
  3. Dzięki takim kobietom oraz męszczyznom masz pracę mędrku. Dzięki znienawidzonym korporacjom, paskudnym szefom, karierowiczom i ambitnym oraz wykształconym ludziom sukcesu rzesze pospulstwa ma pracę, dobra użytku codziennego jak telewizor, komputer czy lodówka oraz cel w życiu. Jak nie pasuje, można wyjechać do Afryki albo ubogiej części Azji, szybko wrócisz. Wzrost gospodarczy, więcej pracy, więcej produkcji to gwarancja Twojego dobrobytu owco! Pokłoń głowkę, złącz rączki i dziękuj kurwa!

    1

    24
    Odpowiedz
    1. Znam bezdomnych którzy się cieszą z wolności i nie myślą nawet o powrocie do tej „rzeczywistośći”

      6

      1
      Odpowiedz
    2. Może byś tak mondziole, przed napisaniem czegokolwiek sprawdził pisownię w słowniku języka polskiego? „męszczyzna”, kurwa, „męszczyzna???

      0

      0
      Odpowiedz

Dlaczego współcześnie młode kobiety są tak nudne i płytkie?

Współcześnie młode kobiety motywowane są do bardzo, bardzo płytkiego życia – co druga chce być modna, tj. narcystyczna, alternatywna, edgy i nie taka jak wszystkie, robiąc dokładnie to samo, co pozostałe, czyli zdjęcia kanapek, swojego złudnego i fałszywego szczęścia, 100 selfie lub roznegliżowanych zdjęć dziennie – lans, lans, lans, seks, próżność, pseudofilozoficzne cytaty, imprezowy styl życia, zero własnych przemyśleń i pustka w głowie. To jest promowane. Młode kobiety z reguły nie mają nawet swoich poglądów, lecz podążają za grupą. Sztuką jest spotkać nietolerancyjną kobietę. Im mało co przeszkadza, a to świadczy o płytkości ich procesu myślowego. Nie potrafią zająć się niczym z własnej inicjatywy i zorganizować sobie kreatywnie czasu (nie licząc pracy i edukacji) , są potwornie bierne i nudne – duża część z nich wręcz musi mieć w życiu pod górkę, bo inaczej się zanudzi. W Polsce dziewczyna ładniejsza niż średnia krajowa czuje się jak miss świata. Zadziera do góry nos i w sumie nic ponad to nie musi robić. Nie musi być inteligentna, bo i tak znajdzie faceta, który ją przeleci. Nie musi mieć pasji i zainteresowań, bo nikt nie wymaga od niej, by była ciekawa. Ona ma się tylko ładnie uśmiechać i tym uśmiechem gasi wszystkie konkurentki. Opakowana w celofan, zimna suka. Pisząc z nimi, w zasadzie ciągle ma się wrażenie, jakby pisało się z jedną i tą samą osobą – w kółko te same teksty, te same intrygi, te same zainteresowania, a właściwie ich brak, te same miałkie przemyślenia. Wielu młodym kobietom wydaje się, że są wyjątkowe, niezależne i zbuntowane. W rzeczywistości są jednak tylko produktem. Takim, których setki zjeżdżają teraz z taśmy w fabryce nowoczesnego podejścia do życia.

96
8
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Dlaczego współcześnie młode kobiety są tak nudne i płytkie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Netflix, shopping i spanie?

    15

    2
    Odpowiedz
    1. plus ruchanie przez jakiegoś Lewusa z siłowni;D

      23

      2
      Odpowiedz
    2. Zapomniałeś napisać jeszcze o Billie Eilish.

      5

      1
      Odpowiedz
  3. Zupełnie jak na kanale szarpanki z życiem 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ruchaj mnie kurwo

    0

    1
    Odpowiedz
  5. A dlaczego młodym mężczyznom wydaje się, że są najmądrzejsi, nie mają nic sobie do zarzucenia bo tylko tamci i siamci są źli i głupi?

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Dobrze że młodzi mężczyźni mają super zainteresowania i wcale nie myślą tylko o jebaniu i o tym jak wykorzystać BABE do własnych celów, a potem dziwota że nie chce mi się z wami gadać, hatfu banda zjebòw

    6

    7
    Odpowiedz
  7. Młode kobiety są złe? A młodzi mężczyźni to niby tacy zajebiści? Jeszcze gorsi od kobiet. Szukają tylko zabawy i łatwego seksu. Pociągają ich takie puste laski z hybrydami i sztucznymi rzęsami. Sami jesteście odpowiedzialni za to co stało się z młodymi kobietami. Gdybyście unikali takich kobiet i dawali do zrozumienia, że wolicie naturalne, skromne dziewczyny, to nie byłoby wysypu takich pustaków. Ale wam w to graj…

    4

    3
    Odpowiedz
  8. Fajnie byłoby, zeby mozna było szanować facetów. Ale ze względu na fakt, ze prawie kazdy jest po prostu ruchaczem, szacunek do nich nie jest mozliwy do zrealizowania.
    Cięzko być kobietą.

    3

    3
    Odpowiedz
  9. Męskie feministki mają smutne życie 🙁
    BABY SOM GUPIE REEEEEEEEEEEE

    0

    0
    Odpowiedz