Radio

2013-06-12 19:01

Mili moi. Dziś nie tyle chujnia, co coś z cyklu: "co mnie wkurwia". Napisane, bo znów przed chwilą wkurwiło mnie do białego, i nie wytrzymałem. Ad rem. Wkurwia mnie radio. Jak mało co. Nie, nie odbiornik, stacja radiowa. A zwie się RMF FM. Akurat ta, bo, z nawyku, na ogół jednej słucham, poza tym nie chce mi się co chwilę radia przestrajać, zresztą wszędzie ten sam syf i nędza, więc różnicy nie ma. Nadawanie w kółko tego samego przez x czasu. Tak jakby kurwa więcej niż jakieś 20 pierdolonych piosenek nigdy nie powstało. Do tego większość z tego, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, to syf nie z tej Ziemi. Przez jakiś czas to nawet współczułem tym, którzy tam pracują, że muszą zapowiadane na antenie gówno zachwalać, ale przestałem, bo poziom wkurwienia osiąga szczytu. Kolejna rzecz. Pierdolone konkursy. Ja rozumiem, że to biznes. Ja rozumiem, że jak robią konkurs, to muszą też ogłosić, że go robią. Ale, kurwa, ileż można? Co parę minut jakiś pieprzony naganiacz przed mikrofonem pierdoli jak potłuczony, naganiając na ten jebany konkursik. I tak do wyrzygania. Jemu też zresztą z początku współczułem takiej pracy (tak jak współczuję tym od telemarketingu), bo pewnie na taśmie u Mesia jest lepiej zapieprzać niż tam siedzieć i w perfidny sposób naganiać (ja bym wolał taśmę, bo mnie naganianie naiwnych na cokolwiek po prostu brzydzi). No ale więcej nie mogę, bo to już nie do zniesienia. Podobnie jak nadawane co chwilę reklamy (jedna głupsza od drugiej). A właśnie, reklamy. Standard do wyrzygania: jedna dobra piosenka (albo i nie), ze dwie ze sterty gówna nadawanego kilkanaście razy dziennie, i bloczek reklamowy dłuższy chyba niż samo nadawanie muzyki. Zwłaszcza z samego rana i po południu -co 10 minut. No i mam co chwilę pstrykanie włącznikiem radia, bo nie mogę bełkotu (reklam, naganiania i puszczanego shitu) słuchać. A że siedzę sporo przy komputerze, to dawno temu nabrałem nawyku słuchania radia i teraz, kurwa, nie mogę się odzwyczaić. A z nowszych rzeczy w tej zasranej stacji dodatkowo mnie wpienia puszczanie po reklamach czy innym badziewiu, tekstów z cyklu: "jakim to my jesteśmy zajebistym radiem". Nagrali po prostu paru pajaców, których zadaniem było przeczytanie tekstu "słucham RMF bo to... (tu pada jakieś mdłe wazeliniarstwo na temat stacji)". No puszczenie czegoś takiego po tym jak człowieka wkurwili, to już szczyt szczytów. Nawet jakiś czas temu myślałem, żeby napisać do redakcji tego radia, z paroma wiązankami na ich temat, ale oni i tak to wypieprzą do kosza i spłynie po nich, poza tym muszą, bo to im każą w robocie robić, więc dałem sobie spokój. Ale wpienia mnie to kilka razy dziennie. Kurwa, że też nikt nie zrobi radia, które można by było z przyjemnością posłuchać... Pamiętam jeszcze czasy PRL-u. Były raptem 2 stacje TV i kilka programów radia. Wybór więc był bardzo ograniczony, ale nawet u szczytu propagandy komunistycznej, było co zobaczyć lub posłuchać. Choć tyle, w całym tym prl-owskim syfie. A dziś. Mogę sobie zamienić gówniane RMF na równie gównianą Eskę, Zet czy coś podobnego. Biznes biznesem, ale jakieś granice powinny być. Niech oni sobie zarobią na tych reklamach, ale kurwa niech nie nadają ich w ilości do wyrzygania i niech przestaną puszczać na okrągło szajs. Tego co teraz jest w mediach, to powinny konwencje dotyczące praw człowieka zakazywać, bo to się nadaje tylko do tortur (chyba, że ktoś ma już tak mózg wyprany dzisiejszą papką, że mu nie przeszkadza). PS. Przepraszam za język. Nie wytrzymałem.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
68/100 Liczba głosów: 128

Kobieta

2013-06-12 19:01

Witam wszystkich miałem pewną relacje z kobietą,którą nie do końca rozumiem dlatego może gdyby ktoś obcy spojrzał na to z dalszej perspektywy byłby w stanie mi wyjaśnić jej intencje.Za wszelkie spostrzeżenia dziękuję ;) Otóż poznałem ją w listopadzie zeszłego roku,była świeżo po rozstaniu ze swoim chłopakiem,jako że razem studiujemy złapaliśmy wspólny kontakt i tak od spotkania do spotkania zaczynało się robić coraz przyjemniej. Generalnie ona stwierdziła że byliśmy razem,chociaż ja tego tak nie widzę...jednak nie ukrywam że miałem pewne plany które miały do tego dopuścić. W pewnym momencie coś się popsuło(nawet nie pamiętam jak i kiedy) Niecały miesiąc później dowiedziałem się iż znowu jest ze swoim byłbym/obecnym chłopakiem......i tak przez praktycznie 3 miesiące 0 kontaktu,aż do niedzieli 2tygodnie temu,kiedy to chciała się spotkać i mnie przeprosić.Jako że byłem ciekaw o co chodzi umówiłem się z nią na owe spotkanie.Okazało się że zerwała ze swoim chłopakiem i od słowa do słowa zaczęliśmy się spotykać,co trwało tydzień.5 dni później zawiozłem ją do jej byłego,gdyż chciała odebrać swoje rzeczy. W sobotę zero kontaktu,zaś w niedziele rano pyta o której będę na uczelni.Oczywiście zadzwoniłem do niej z informacją,po czym ona stwierdziła że jest u niego i się uczy.Jako że była godzina 11 nie trudno było się domyśleć że u niego spała.Tego samego dnia dowiedziałem się od niej że chce z nim spróbować raz jeszcze.....Coś wtedy we mnie strzeliło ale nic,bywa.Generalnie twierdzi że do człowieka nic nie czuje,ale boi się być sama :O WTF? kilka dni później zadzwoniła z propozycją spotkania,gdyż chciała mi coś tam powyjaśniać...Oczywiście stwierdziłem po niewnikliwej analizie faktów iż robię za zwykłego pocieszyciela i murzyna...Stwierdziłem więc jednoznacznie iż nie ma po co się spotykać,gdyż w moim mniemaniu ona decyzję podjęła kilka dni wcześniej więc tłumaczenia niczego nie zmienią w kwestii mojego postrzegania jej osoby. Teraz pytanie do tych którzy przemęczyli się czytając to do końca.Czego ona może ode mnie chcieć?I jakie pobudki nią kierują?Nie potrafię zrozumieć jej toku myślenia i postrzegania przez nią mojej osoby,chce się przyjaźnić?Spoko,tylko z przyjaciółmi nie robi się rzeczy które robiła będąc ze mną....... Piszcie :D

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
55/100 Liczba głosów: 135

Chujowo być niskim

2013-06-12 19:01

Jestem niski, nie jakoś mega, krasnalem nie jestem 173cm mam, ale jak na faceta to trochę przymało. Idąc ulicą jak minę jakiegoś niższego gościa niż ja to mam podjarke, jak mijam wyższa laskę to się wkurwiam, zaraz sobie myślę kurwa czemu takie chujowe geny wylosowałem. Mówią ze facet zaczyna się od 180cm może to i prawda, inni mówią że małe jest piękne problem w tym ze mówią tak ludzie mali. Mały wzrost mocno zawęża grupę kobiet z którymi można by kręcić z jednej strony dlatego, że do wyższej przecież nie podbiję bo jakby to niby wyglądało, a z drugiej strony kobiety wolą wysokich facetów co sprawia, że jestem mniej atrakcyjny w ich oczach. Chujnia centymetrów sobie przecież nie dorobię.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
65/100 Liczba głosów: 129

Dmuchane zjeżdżalnie

2013-06-11 23:25

Nosz kurdę. Nie chcą mnie wpuszczać na dmuchane zjeżdżalnie, bo jestem według obsługi za stary. Jest to wkurzające, bo od dzieciaka je uwielbiam, a teraz mnie, do chuja, nie chcą wpuszczać, mimo że żaden dzieciak akurat nie korzysta, a ja mam zamiar uczciwie zapłacić. P.S. Nie jestem gruby. Śrut.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
66/100 Liczba głosów: 127

Bycie singlem jest złe i bycie w związku jest do dupy

2013-06-11 23:25

Będąc w związku nie ma się wolności i nie można dokonywać pewnych ruchów. Człowiek jest istotą społeczną i niestety seksualną. Ograniczenie się do jednej osoby przez całe życie jest nudne, bo tyle fajnych osób chodzi po świecie. Kultura ogranicza naturę, nie pozwalając nam na radochę ze współżycia z różnymi osobami, bo albo dziwkarz albo dziwka. Tymczasem każdy robi to inaczej, zbieramy doświadczenie, karmimy swoje ego, gdy osoba której pożądamy łasi się na nas. Oczywiście można wspomnieć o tym, ze ma się swojego partnera/kę z którą się uprawia seks, ale jeśli mamy ochotę też na inną osobę, bo obie nas podniecają? Z kolei bycie singlem też ma swoje wady, bo chodzi wtedy tylko o seks, a sfera uczuciowa zamiera śmiercią naturalną. Czy nie można żyć na tyle w wolnym związku, aby chilloutować się po skurwiałym dniu i mieć wybór z kim się pójdzie?! Przypadek ten jest jeszcze gorszy, gdy kocha się dwie osoby, bo każda z nich jest unikalna. Najchętniej żyłoby się z dwiema na raz, ale nie! - to zdrada, bigamia i inne pierdoły. Matka natura wiedziała co robiła, że dała nam tak burzliwy popęd seksualny, w Polsce gdzie jest tak niski poziom urodzeń, może by ograniczyć wpływ religii na wszystko i uwolnić nas trochę! W tym kraju jest tak mało dobrych rzeczy, że człowiek potrzebuje odreagować w jakiś sposób, a wszystko co dobre jest niemoralne, zakazane albo szkodzi. W dupę z takim czymś!

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
49/100 Liczba głosów: 146

Chujnia z podpisem

2013-06-10 21:44

Witam, moja chujnia jest następująca. Wyrabiam właśnie dowód, a nie umiem się identycznie podpisać. Nie jestem zadnym dys-matołem. Po prostu każdy mój podpis różni się od siebie, to litery w drugiej części nazwiska się zmniejszają, to pojawiają sie odstępy, albo jeszcze coś innego. Chujnia do kwadratu, bo wszyscy w tym wieku nie mają takich problemów, a jak później przyjdzie mi do podpisywania umów, to o konto w banku, to jakiś abonament, etc., to nie będę w stanie rozpoznać, czy to na pewno ja podpisałem owy dokument... Kurwa.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
43/100 Liczba głosów: 115

Moja nasza chujnia

2013-06-10 21:44

Zacznę od razu od tego, że czasy gimnazjum mam już za sobą dawno i jestem kobietą, więc nie planuję zwiększyć masy. Chujnia jednak polega na tym, że mimo, iż trochę lat mam, to jestem głupsza niż dziecko w piaskownicy. Otóż: Kilka lat temu poznałam mężczyznę. Jak to w większości "naszych" chujni bywa: zakochałam się w nim, ale musiałam wyjechać. Sęk w tym, że takiego człowieka nie poznałam nigdy wcześniej. Wesoły, miły, szczery i bardzo przystojny. Znajomość się urwała, aż w końcu wróciłam do miasta, gdzie mieszka On. Dokładnie 48 dni temu zobaczyłam Go znów. Nie byłam w stanie czekać dłużej - następnego dnia poszłam o tej samej godzinie (10:03) na miejsce, gdzie Go widziałam. Był tam znów. Podeszłam i przywitałam się. Zabrał mnie nad jezioro, koło którego zawsze przejeżdża w drodze do domu – była piękna pogoda, siedzieliśmy na brzegu i rozmawialiśmy jak dawniej. Patrzyłam w te śliczne niebieskie oczy, od których odbijała się woda. Podczas powrotu do domu powiedział mi, że ma żonę i córkę. Ale do mnie jakby to nie docierało. Powinnam sobie odpuścić, ale nie mogę. Jestem uzależniona od Jego głosu, oczu, dłoni.. a On nadal zabiera mnie ze sobą na te wycieczki, po których rodzi się na nowo nadzieja na bycie razem. Ostatnio przyjechał ze swoją małą córką – nadal taki sam jak wcześniej, niczym nie skrępowany, naturalny. Dzisiaj zbliżył się do mnie bardziej, jakby podszedł krok bliżej mnie. Spotkanie z nim na jutro już umówione, tylko czy ja chcę takiego związku? Jest w moim życiu dwóch mężczyzn, którzy chcę ze mną być – obaj wspaniali, ale Jego pragnę najbardziej. On jednak nie chce podjąć jakiejkolwiek decyzji. Dobrze mu tak, jak jest. Nie chce ranić żadnej z nas. Tylko czy mnie nie ominie coś ważnego w życiu, jeśli stale będę w takim martwym punkcie?

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
47/100 Liczba głosów: 139

Kobieta z okresem

2013-06-10 21:44

Chujnia z tymi babami. Za nic racjonalnego myślenia, logiki, niczego, tylko te jebane hormony na wiecznej huśtawce. Najpierw czarnowidztwo, że jest koszmarnie a będzie jeszcze gorzej. To jej w(y)kładam do głowy i na przykładach, że jest nieźle i będzie jeszcze lepiej. A ta swoje, że źle i do dupy. Co mnie wpienia, bo nie znoszę odporności na niepodważalne, logiczne argumenty. A ta do mnie "przytul, zamiast opierdalać". Chuj, wywalam nóż otwarty w kieszeni i przytulam. Następnego dnia ona w pracy (12h), ja opieka nad dzieckiem. Wieczorem usypiam dziecko, żonka wraca z pracy i w pierwszych słowach swego listu pierdoli, że nie posprzątane. Pewne plemiona afrykańskie wysyłały kobiety na czas menstruacji do szałasu daleko za wioską. Przyczyną był oczywiście religijny bełkotliwy zabobon, ale miało to swoje nieocenione zalety dla pożycia małżeńskiego i społecznego. Zaczyna babie odbijać - won poza wioskę, aż ochłonie. Czysta poezja, pozwalająca kochać żonę i nie doświadczać jej hormonalnych odpałów. Przez dobre 30-40 lat życia kobiety są wiecznie przed okresem, w trakcie okresu lub zaraz po okresie. Z miesiąca zostaje mniej więcej tydzień na jako takie pożycie z taką osobą. Pozostałe 3 tygodnie to męka i udręka. Okresie! Daj żyć!

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
68/100 Liczba głosów: 140

Walka Mameda ustawiona

2013-06-10 21:44

Nie o to chodzi, że wygrał. Nie o to co pokazał. Tylko o jego przeciwnika. Każdy kto widział walki jego przeciwnika wie, że było kontrowersyjnie było mocno nie tak. Manhoef słynie z agresywnej postawy z zadawania ciosów. Zobaczcie walka Manhoefa z Cyborgiem - przecież to była jakaś masakra. Nie wiedziałem, że można przyjąć tyle takich ciosów i nie upaść. Mamedinio nie miał by z nim najmniejszych szans. Jestem w stanie zrozumieć nawet, że stres, że gorszy dzień ale Manhoef nie walczył źle! On kurwa w ogóle nie walczył!!! Nie zadawał ciosów. To jakaś paranoja. A taką miałem nadzieję aby Mameduni wpierdolił. A huj tam z Mamedinem szkoda Pudziana. Debile go pojeżdzają a on zrobił błąd trudno najlepszy nie będzie. Ale jest przekozakiem już i tak za to co osiagnął. Widać, że dynamiczniejszy jest ale technika jeszcze nie ta.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
62/100 Liczba głosów: 102

Riposta do

2013-06-09 13:04

Witam chujowiczki i chujowiczów. Natchniony tematem poniżej "chujnia z pracą" chciałem napisać co mnie w tym pojebanym kraju boli. Boli mnie, że ciągle słyszę o braku pieniędzy w budżecie a mimo to pieniądze są wypierdalane w błoto. I jednym z takich worków bez dna do którego się ładuje niepotrzebnie hajs jest szkolnictwo wyższe. Po chuj tworzyć "zajebiste" kierunki typu europeistyka, czy inne stosunki międzynarodowe. Kurwa przecież wiadomo, że po tym nie ma pracy w zawodzie. Tworzy się później "elyte intelektualną", która ze swoimi umiejętnościami nadaje się co najwyżej do wydawania żarcia w macu, lub roboty na kasie w markecie. I to tak nie każdy, bo połowa z nich ma problem z liczeniem bo w szkołę średnią skończyło na podstawie jakiegoś papierka o dyskalkulii czy innej wymyślonej przypadłości. Przechodząc do następnego wątku. Ja się kurwa pytam jak to jest z tymi właśnie zaświadczeniami. Za moich czasów jak ktoś nie był w stanie nauczyć się ortografii czy liczenia uważany był za debila. Bo debilem był. Teraz parę świstków i nauczyciele mogą się odjebać. To jest chore. Nikt nie powiedział, że każdy w Polsce ma mieć wykształcenie. Jesteś tumanem to idź kopać rowy. jak tak dalej pójdzie to osoby nie potrafiące dodać dwa do dwóch, skończą studia wyższe z matematyki, bo pokażą papierek i będą się domagać zaliczeń. Reasumując, zdanie moje jest takie: studia powinny być bezpłatne na kierunkach, które mogą dać szanse pracy w zawodzie ale pod warunkiem odpracowania iluś lat w kraju, natomiast "zajebiste" kierunki powinny być płatne. Interesuje cię filozofia, proszę bardzo. Zapłać za studia, bo wiadomo, że roboty w zawodzie nie dostaniesz. Wiadomo, że ten nasz popierdolony rząd specjalnie chce, aby wszyscy się uczyli jak najdłużej, bo tak ukrywa się rzeczywistą skalę bezrobocia. Produkuje się kolejną rzesze bezrobotnych tyle, że to nikogo nie interesuje. Dlatego też pewnie każdy debil musi mieć maturę, aby dalej chciał się "edukować" i zasilić potem kolejkę w urzędzie pracy. Kurwa, ale się rozpisałem, ale może to ktoś przeczyta i przyzna mi rację. A użalający się nad sobą absolwenci społecznie nieprzydatnych kierunków niech dalej się użalają nad sobą i zdychają z głodu.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
69/100 Liczba głosów: 124




Archiwa (100 kolejnych wpisów):
Matka, stuknięta wariatka | Pieprzony pech i pieprzony kraj | Masa, masa i jeszcze raz masa | Zdrobnienia [A.Ch.] | NIe pokazuj co potrafisz | Chujnia z pracą | Nie podniecam faceta | Sraczka | Dubbing , coo? | Seks, wszędzie SEKS | Młodzież | Becikowe 2013 | Łomżing, ja pier***** | Skazany na bezdroże | Przyjaciółka na seks | Edukacyjne snoby | Jak ja mam ochotę zaklnąć... | Kundle w blokach | Wypchnięty z ławki | Duże spalanie | Dostałem kosza | Nie znam się na wszystkim | Odwaga i jej konsekwencje | Nocny spacer z kundlem | Sąsiad skurwysyn | Nie ma czego poderwać w tym zasranym mieście | Wydzielam złe feromony | Brak pracy | Piłka do nogi | Młody, wypalony | Zwariuję tutaj | Jebane bierzmowanie | Facebook | Skazany na samotność | Stara baba się zakochała | Życie w cebulandii | Pizza | Dziecko i państwo | Kopniak od losu | Jestem alkoholikiem | Internetowe dolegliwości | Straciłem 10 lat życia, pięknych lat... | Pasja | Męczący stres | Miała żonatego kochanka | Zawsze pod górkę | Co ja tu robię? | Singielki- co u Was słychać? | Żywcem pogrzebani | Tak się nie robi | Uszy | Ludzie w kościele | Chujowe świątki | Pojebana tramwajara | Znowu te autobusy, znowu stare baby | Matura | Zwrot podatku z UK | Jebane kozaczki | Rozrzutna matka | Johnny Walker z kranu | Mrówki | Życie za granicą | Jestem ekshibicjonistą | Wiecznie chora | Słuchawki | Wpadam w nałóg | Jebane praktyki | Chujnia egzustencjalna | Mohery!!! | Facet pi*da, kobieta księżniczka | Wyścig szczurów | Nigeryjska chujnia | Dresy, kibole, chuligani i inni tego typu + rozbita twarz | Świętoszkowaci górwniarze | Kto tu jest chamem? | Rozmowy telefoniczne | Nikt nie mówił że będzie lekko... | Chujnia poporodowa | Wkurwienie | Vanitas vanitatum | Wegeproblem | Rozmowy po Alkoholu | Czas na zmiany | Spokój | Dziewczyny w spódnicach do ziemi | Chujnia sercowa | Dresiarski prymityw zasrywa społeczeństwo | Koszule w kratę | Czas nie kutas w miejscu nie stoi! | Sraluchy czyt. gołębie | Nocne Polaków Rozmowy, czyli jak przesadzamy z alkoholem | Pieprzone myszy | Zajebany dzień | Kupiec-burak | Chrabąszcze | Urząd pracy | Szerszenie w mieszkaniu | Jestem dziwny... | Nocny niedzielny dół | Wojownicy ortalionu |

 

Napisz co Cię boli:

Temat:


Treść:
Regulamin - PRZECZYTAJ!:
1) treść musi mieć minimum 50 znaków
2) nie piszemy całej notki WIELKIMI LITERAMI!
3) ogarniamy się z przekleństwami... maksymalnie 1 na trzy linijki!
4) używamy polskich znaków! <<<
5) dodając wpis oświadczasz, że jesteś jego autorem!



Przepisz słowo: śrut


Ostatnio skomentowałeś(-aś):


W ciągu ostatnich 10 dni nie skomentowałeś(-aś) żadnego wpisu lub żaden z komentarzy nie został (jeszcze) zaakceptowany.

Masz własną stronę www?

Dodaj link do Chujnia.pl!

1) Krótki link
Kod:
<a href="http://www.chujnia.pl">Chujnia.pl</a>
Wygląd:
Chujnia.pl

2) Link z opisem
Kod:
<a href="http://www.chujnia.pl">Chujnia.pl - napisz co Cię boli...</a>
Wygląd:
Chujnia.pl - napisz co Cię boli...

Oczywiście możesz stworzyć swój własny link!


Dokumenty:
12 poziomów chujni [PDF]


Chujnia.pl na facebook'u:

Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczonych przez użytkowników wpisów i komentarzy