Polecamy:

Chujowa praca

2013-08-22 18:37

Moja chujnia polega na pracowaniu w wypożyczalni kajaków, w której ludzie tych pierdolonych kajaków wypożyczać nie chcą. Siedzę cały jebaniutki dzień i nic nie robię. Niby w porządku, ale nie na dłuższą metę. Można tu ochujeć dosłownie, mordy do nikogo nie otworzysz bo ludzi nie ma, a na dodatek jest to w takim zadupiu, że nawet muchy tu nie latają. Gdyby nie było tu prądu to laptopa oczywiście też, więc było by jeszcze gorzej, ale co mi po lapku z takim netem. Po włączeniu każdego jebanego filmiku na youtube z automatu włącza się opcja 144p. Tylko jak tu kurwa oglądać w takiej jakości gdy głowie człowieka przypada 1 pierdolony pixel. A już chuj w tego neta, weź śpij tutaj w tym kempingu o ile to coś można jeszcze tak nazwać. Wszystko wilgotne od tej śmierdzącej rzeczki, zimne i też kurwa śmierdzące!! O ~3-4 godzinie nad ranem pobudka bo te pojebane kaczki gęgają czy jak tam to kurwensen nazwać i spać nie dają. A weźcie sobie wyobraźcie co się dzieje jak deszcz z siarczystą burzą zaczyna jebać. Każda kropla spadająca na dach tej rudery to jak wystrzał z Haubicy M777, a grzmot jest kurwa głośnym grzmotem bo te jebane kartonowe ściany są tak nie(kurwa)samowicie dźwiękoszczelne. Jeszcze słówko na temat niektórych moich klientów, którzy po powrocie z przejażdżki kajakiem narzekają, że są mokrzy... No nie kurwa płynie po jebanej wodzie, chlapie wiosłem bo oczywiście wiosłować nie potrafi i płacze że jest mokry. To co kurwa w regulaminie mam napisać "Uwaga woda jest mokra!!!"? Także Chujnia i Śrut!

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
69/100 Liczba głosów: 181

Prywatny psycholog

2013-08-22 18:37

Ostatnio niektórzy moi znajomi zrobili sobie ze mnie prywatnego psychologa. Na początku w sumie cieszył mnie fakt że moi znajomi mają do mnie takie zaufanie że powierzają mi swoje tajemnice, proszą mnie o rady. Teraz już mnie to wkurwia. Od codziennego wysłuchiwania o nieszczęśliwych miłościach już mnie kurwica bierze. Jak staram się coś doradzić, pocieszyć to tylko słyszę że ja to nic nie rozumiem, że nie wiem jak to jest i tyle. To na chuj mi ciągle to opowiadają jak nie wiem? Jeśli jest odwrotna sytuacja i to ja potrzebuję czyjejś pomocy czy po prostu po ludzku się zwierzyć to nie ma komu bo wszyscy olewają, mają w dupie i tyle się dowiaduje że mam się nad sobą nie użalać. Pocałujcie wy mnie wszyscy w dupę.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
70/100 Liczba głosów: 161

Dzisiejsza polska armia

2013-08-22 18:37

Dzisiejsze wojsko to jedna wielka kpina. Pchają się do niego lamusy tzw plecaki bo tatuś pułkownik lub inny wujek wkręcił ich do niedzielnego studium oficerskiego. Bo po socjologii lub politologii pracy nie było. Siedzą tylko w sztabie pierdzą w stołki, a o wojsku wiedzą tyle co świnia o gwiazdach, lansując się swoimi pagonami na lewo i prawo. Nie lepsze są trepy, tępi jak sto kilo gwoździ. Co niektórzy nawet budowy Kałasznikowa nie znają; żenada. Kto nie służył w Orzyszu ten nie wie czym jest prawdziwe wojsko. Było nawet takie powiedzenie: "Jak przeżyjesz Orzysz - to na wojsko chuj położysz". Była to jednostka karna dla wcielonych poborowych. Za czasów komuny znalazłem się w jej strukturach za rozróbę po pijanemu i samowolne oddalenie się od swojej macierzystej jednostki. W Orzyszu czas leciał szybko. Od świtu do zmroku ciągłe intensywne szkolenie, do tego nocne alarmy, raz na tydzień 40-kilometrowe wymarsze i raz na miesiąc tzw. bytowanie, czyli 40 km marszu z ciągłymi ćwiczeniami. Na których musiałem okopać się tak, by być niewidocznym, klęcząc i stojąc przy pomocy jedynie małych grabków. Do tego biegi w masce p.gaz z plecakiem kamieni i ciągłe noszenie drewnianej atrapy karabinu. Niejeden komandos by wymiękł. Ja dałem radę i jestem z tego powodu niezmiernie dumny. Dzisiejsze wojsko to domowe przedszkole dla maminsynków. Chujnia, pozdrawiam.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
60/100 Liczba głosów: 142

A... fe

2013-08-22 18:37

Chuja bata, mam problemy z zjedzeniem. Rano wyrzygałam pomidora, bo był po nocce w lodówce. Do sosu czosnkowego dopierdalam tyle ząbków czosnku, że nikt nie chce go jeść.. no oprócz mnie. Rano na siłę zjadam chleb. Gdy widzę zupę z oczkami na wierzchu i czuję jej smak to mam ochotę wymiotować. Cofa mi się na każde smażone mięso. Kubeł malin -oczywiście po lodówce-- stoi nienaruszony. W pracy wpierdalam same suche rogale. Sałatkę z majonezem? Na samą myśl robi mi się niedobrze. W ostatnich dwóch tygodniach coraz mniej wkładam do paszczy. Jestem przyćmiona i mam dzisiaj sraczkę. Jutro mam wyjazd służbowy. Biorę reklamówki i zapasowe ubranie. Chujnia.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
58/100 Liczba głosów: 106

Zjebane urodziny

2013-08-21 19:15

Tak zjebanych urodzin nie miałem jeszcze nigdy. Nie spodziewałem się żadnych prezentów i o nic nie prosiłem (czym bardziej, że ostatnimi tygodniami trochę wkurwiałem rodziców - ale oni wkurwiają się o wszystko). Od jakichś 5 lat w ogóle nie świętuję swoich urodzin. Ale zawsze były to chociaż życzenia od rodziny. A dzisiaj? Gówno, totalne gówno. Nawet jebanego wszystkiego najlepszego nie usłyszałem. Juz nawet na ryjbuku dostałem życzenia od osób, które mam głęboko w dupie. A żeby było lepiej, po godzinie 16, kiedy to ojciec przywiózł tort (wow, chociaż tyle...) stara kazała mi obierać ziemniaki, a ojciec z siostrą (której szczerze nie znoszę) zaczęli wpierdalać mój tort! Kurwa, to jest bezczelność. Solenizant do ziemniaków a rodzinka niech wpierdala mój urodzinowy tort. Kurwa, dawno się tak nie czułem, ani nie zostałem tak potraktowany. No chujnia i śrut...

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
57/100 Liczba głosów: 175

Remonty w Dęblinie (chujowe)

2013-08-21 19:15

Szlag mnie trafia, gdy widzę jaka chujnia jest w Dęblinie. W związku z remontami w mieście, rozkopuje się wszystko bez jakiejkolwiek logiki i nie wiem o co w tym chodzi, bo wygląda mi to obecnie na jakiś remont po remoncie. Wszystkie ulice zostały rozkopane jednocześnie, tak że nie można normalnie jeździć samochodem. Szczególnych atrakcji dostarcza jazda Spacerową, gdzie dwa miesiące temu wykopano co 100 m rowy, zasypano je grubym tłuczniem i tak pozostawiono. W efekcie jeździ się teraz slalomem, żeby je ominąć, nie wspominając o wyskakujących spod kół kamieniach wielkości orzecha włoskiego, którymi można dostać w przednią szybę od poprzedzającego pojazdu. Miesiąc temu przy wjeździe na Osiedle Lotnisko wykopano na skrzyżowaniu rów głęboki na dwa metry i nawet go nie oznakowano. Jadąc nocą w ostatniej chwili zdołałem go wyminąć. W efekcie wszędzie jest burdel, tłuczeń wala się po jezdni i nikogo dupa nie boli, żeby ją wreszcie ruszyć i dokończyć robotę, usuwając przy okazji barierki, które stoją na środku lewego pasa jezdni. Jedyne co zrobiono, to zalano asfaltem dziury pod wiaduktem kolejowym, gdzie droga aż się prosi od lat o nową nawierzchnię. Nie zmienia to jednak faktu, że dalej jest tam chujnia, tylko trochę mniejsza. W Dęblinie zawsze było chujowo i chyba już tak musi zostać.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
56/100 Liczba głosów: 116

Chujowe banki

2013-08-21 19:15

Nie sądziłem że mnie to kiedyś spotka, ale zostałem ojebany z kasy, którą miałem na kącie w banku przez jakiegoś złodzieja z sic Ameryki. To że zostałem okradziony ja to już chuj bo kto się przejmuje pojedynczym trybikiem, ale przecież o tym słyszy się nagminnie i to już od kilku (nastu?) lat, więc czemu nic się z tym nie zrobi do kurwy nędzy ja się pytam? W banku powiedzieli, że wypłacą moja skradzioną kasę w 2/3 tygodnie, może. Gówno.

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
56/100 Liczba głosów: 101

Chujnia z podpisem cz.2

2013-08-21 19:15

Witam, kilka tygodni/miesięcy temu pisałem o tym, ze nie umiem się jednolicie podpisać... Dzisiaj przyjechał kurier z dokumentami na otwarcie konta bankowego i oczywiście w tabelce, w której miałem zostawić swój podpis zjadłem "r" z nazwiska... Gość się wkurwił, że będzie musiał znowu tu przyjeżdżać, ale pierdolę to, niech zostanie krzywo i bez jednej literki. Aha, byłem też dzisiaj na poczcie i nadawałem paczkę, to kobita za chuja nie mogła odczytać danych adresata, hehe. I przypominam, nie jestem żadnym dys-matołem!

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
46/100 Liczba głosów: 114

Podreczniki

2013-08-21 19:15

Jak patrzę na moją książkę od niemieckiego i porównuję ją z książką, jaką 30 lat temu używał mój ojciec, to nie dziwię się dlaczego nic nie umiem. Dzisiejsze książki są robione tak, jakby ich przeznaczeniem było przedszkole, a nie gimnazjum czy liceum. W gimnazjum, przez 3 lata nauczycielki naciągały mi ocenę końcową z pały na dostateczny, więc z tym problemów nie miałem. Ale nie dziwię się, że nic nie umiałem. W książkach same obrazki, wielkie pola do uzupełnienia (książki format A4), zero gramatyki. Ok, na 10 stron jebanych obrazków z podpisem, akapit gramatyki. Idę teraz do liceum, to myślałem że zacznie się poważna nauka i zacznę mówić po niemiecku. Ależ gdzie tam! Znowu pierdyliard obrazków, gówno warte teksty i znowu pół strony gramatyki. Podręcznik dla początkujących, a wszystko po niemiecku. Zasrane dialogi nawet tłumaczenia nie mają, więc jak ja to mam zrozumieć? Jedynie polecenia są po polsku i niemiecku, a wszystko inne po szwabsku. Biorę książkę ojca, jest czarno biała, rozpadająca się i ma nawet ten stary zapach... Ale tam jest wiedza, żadnych kretyńskich obrazków tylko gramatyka i słownictwo z tłumaczeniem. Czy takich książek teraz się nie robi? Jak się z tego dzisiejszego gówna uczyć? Na książkę do hiszpańskiego filowałem przez kilka tygodni, bo znalazłem taką, którą autor napisał w latach 80-tych, a wydawcy jedynie ją odświeżyli i dali ciekawa okładkę. I w tej książce również jest wiedza. Nie żadne postacie i obrazki na całą stronę. Otwieram mój hiszpański i to co widzę to nowe zagadnienia, teksty i konstrukcje, a nie zdjęcia bloków, ludzi, dymki z myślami czy inne cholerstwa. Oczywiście książka do nauki samodzielnej, bo do szkół biorą tylko takie zjebane książki, żeby ciemna masa się nie przestraszyła, że ma tak dużo materiału do niemieckiego. Ludzie, ja w rok nauczyłem się więcej z tej książki od hiszpańskiego i internetu, niż z tego gówna przez całe gimnazjum. Czy na studiach również wciskają podręczniki z tryliardem obrazków, że aż oczopląsu można dostać?

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
73/100 Liczba głosów: 153

Pijacka chujnia

2013-08-20 17:35

Ja znowu odwaliłem maniane alkoholową. Tym razem znowu dwa tygodnie chlałem wódę i browary gdzie popadnie. Przewaliłem tonę kasy i cały urlop na odwalanie idiotyzmów. Zaszczałem koledze domek letniskowy i próbowałem to ukryć pod stertą gazet (w sensie kanapę całą ukryć) i myślałem że się nikt nie skuma. Potem gdy waliło ode mnie żurem że już sam nie moglem wytrzymać, to pojechałem na nogach chlać dalej. A że nie chciało mi się daleko iść to waliłem wódę przy drodze parkowej i miały bekę ze mnie jakieś dzieci bo się tam również zaszczałem i chyba nawet obsrałem ale nie pamiętam jak i kiedy. A ze wstyd mi było wrócić na chatę no i przestać tam chlać, bo jeszcze kasa została. To zaszyłem się w piwnicy takiej 2 na 2 gdzie piłem i szczałem do wiadra już tym razem, a spałem sobie na wielkim kartonie. Teraz siedzę sobie przed tym kompem, w głowie mam cyrk, i czuje ze najbliższe dni to będzie jakaś CHUJNIA. Taka oto patologia pijacka, teoretycznie brzmi tragicznie i na myśl przynosi schorzenie alkoholowe, ale ja jestem twardy, ogarnę się i 3 miechy powtórzę ten MEGA ŚRUT i chujnie, bo jestem pojebany fest. Pozdrawiam

Podziel się wpisem: Ustaw opis GG Ustaw opis GG

Ocena:
56/100 Liczba głosów: 125




Archiwa (100 kolejnych wpisów):
Kobieta (nie)powinna mieć krągłości | Prąd | Zmęczony poddaję się i wyjeżdżam | Chujnia z obecną muzyką | Polska jazda samochodem | Hazard | Mandat za piwo 10 metrów od imprezy | Dziewczyny | Sąsiad zaraz dostanie w mordę | Japonki na siłowni | Brak zaufania | Bycie introwertykiem | Używane auto | Niedorobiony | Chujnia z cyckami | Wkurwia mnie życie w Łodzi. | Kuzynka się do mnie przystawia | Gorzej już chyba być nie może... | Dorosłe młodziki | Nowa Elka w Chorzowie | Parcie społeczeństwa na śluby | Niby problem z dupy, ale dla mnie problem | Jak kto się skończy?! | Pierdzielino | Wieśniak nie musi być ze wsi | Chujnia z chujnią | Choroba na wakacjach w Chorwacji | Przelotne znajomości | Dbanie o wygląd | Podniecanie się VW | Wojsko- co to ma być? | Wakacyjna chujnia | Samochód | Brak logicznego myślenia u (niektórych) kobiet | Pierdolone muchy i komary jebane | Winda | Syzyfowa praca... | Upał w pracy | Bierność Polaków | Nie umiem pływać | Chamstwo w MPK | Rwa ramienna | Chujnia Waćpanowie! | Gówniana pizza | Wakacyjna deprecha... | Kolejka do kibla | Co za no-life | Włosy, pieprzone włosy... | Trąd | Ciało i psycha dwie różne bajki | Chude chłopięce nóżki, czyli życie chudzielca | Zjebane ciasto do pizzy | Upał | Internet - hulaj, dusza! | Chamstwo i syf w MPK | Chujowa stolica | Idioci pod blokiem i bezradna policja | Niemiła niespodzianka | Palikot i marycha | Codzienna chujnia | Wyjebałem się na weselu ;/ | Impreza z niedwuznacznym incydentem | Medycyna a zabobony | Zdrada z lesbijką... | Ideały umierają | Puste treści w mediach elektronicznych | Dresy, kibole- wrzody! | Palec | Lejdi obrasta tłuszczem | Coca Cola już nie ta sama | Polityczne mózgojeby.... | Hipokryzja | Beznadzieja, takie zero jak podłogowa szmata | Darcie gęby bab | Zjebane kosiarki | Przydrożne wredne zwierzęta | Chujowy wzrost | Nigdy się nie ożenię | Zawiedzone nadzieje | Chujnia z psim podatkiem | Podatki | Polska rzeczywistość | Kraje arabskie | Wiejskie plotkary | Royal Baby | Fajki | Zniechęcenie | Mała chujnia pospolita | Okres a kobiety | Praca za groszę | Ludzie czy was całkiem pejebało? | Ruchanie | Zmęczony życiem nieogarniacz świata | Impreza i przyjaźń | Gwiazdy i gwiazdeczki massmediów | Kumulacja | Komórki | Tak niewiele, a jak wiele | Nigdy nie miałem dziewczyny | Mam słabość do pojebanych, chamskich facetów |

 

Napisz co Cię boli:

Temat:


Treść:
Regulamin - PRZECZYTAJ!:
1) treść musi mieć minimum 50 znaków
2) nie piszemy całej notki WIELKIMI LITERAMI!
3) ogarniamy się z przekleństwami... maksymalnie 1 na trzy linijki!
4) używamy polskich znaków! <<<
5) dodając wpis oświadczasz, że jesteś jego autorem!



Przepisz słowo: śrut


Ostatnio skomentowałeś(-aś):


W ciągu ostatnich 10 dni nie skomentowałeś(-aś) żadnego wpisu lub żaden z komentarzy nie został (jeszcze) zaakceptowany.

Masz własną stronę www?

Dodaj link do Chujnia.pl!

1) Krótki link
Kod:
<a href="http://www.chujnia.pl">Chujnia.pl</a>
Wygląd:
Chujnia.pl

2) Link z opisem
Kod:
<a href="http://www.chujnia.pl">Chujnia.pl - napisz co Cię boli...</a>
Wygląd:
Chujnia.pl - napisz co Cię boli...

Oczywiście możesz stworzyć swój własny link!


Dokumenty:
12 poziomów chujni [PDF]


Chujnia.pl na facebook'u:

Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczonych przez użytkowników wpisów i komentarzy