Wpierdalanie się w rozmowy

Ostatni zaczęła wkurwiać mnie tendencja niektórych ludzi do wpierdalania się i przerywania cudzych rozmów. No ja pierdolę. Szczególnie jedna kretynka z klasy robi to już któryś raz z kolei kiedy rozmawiam z jej koleżanką. Normalnie gadam, a ta pizda podchodzi i zaczyna pierdolić jakieś głupoty na kompletnie inny temat, nie zwracając na mnie nawet uwagi. Do ciężkiego chuja, chce normalnie z kimś pogadać na dany temat, a ktoś taki spierdoli ci to, zwłaszcza jeżeli go nie lubisz. Może to brzmi jak chujowy problem, ale głównie chodzi o to, że ludzie nie mają w tych czasach żadnego kurwa poszanowania dla czyjejś prywatności i za grosz jebanej kultury. Jak Boga kocham następnym razem jej przyjebię.

49
24
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Wpierdalanie się w rozmowy"

  1. Miłość do Boga nie ma tu nic do rzeczy, coś Ci się popierdoliło, delikatnie mówiąc. A propos mówienia – następnym razem powiedz wytłumacz koleżance dosadnie, co to jest wpierdalanie się w cudzy dialog. Dopiero „kolejną razą” przyjeb, ale bez ostrzeżenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Mój były facet zdradzał mnie z babami na portalach randkowych. Nośił swój telefon nawet do kibla albo trzymał przy dupie. Robił to jak byłam w pracy i zarabiałam pieniądze bo mój eks był śmierdzącym leniem.
    Jak mój obecny partner chwyta za telefon to aż źle mi się robi.Najgorsze jest w tym że go z tego powodu na tajniaka kontroluje.

    Wiesz mi… tacy ludzie potrafią zniszczyć człowieka i pogląd na cały świat.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Weź wielki młotek, zajdź od tyłu i przyjeb jej z całej siły w łeb. a potem wsadź w ryj granat i wyciągnij zawleczkę. No i spierdalaj niezwłocznie… to mówiłem ja, stary saper Jarząbek.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ta, dobry pomysł, Jarząbek! Ja przyślę granaty!

    0

    0
    Odpowiedz

Kiedyś bylo lepiej

Witam. Co z tego że mam 22 lata i nie żyłem w komunie i że niby sie gówno znam? Znam sie i wiem na tyle o PRLu od starszych ludzi, że każdy z nich w tamtych czasach w wieku 20 lat mógł sie dosyć porządnie ustatatkować. Mój dziadek, jak miał 21 lat to miał żonę 19letnią i już miał jedno dziecko, i do tego mieli WŁASNE mieszkanie! On miał pracę z której mógł utrzymać żonę i dziecko, oczywiście żona zajmowała sie domem i dzieckiem, żona nie miała potrzeby pójścia do pracy, bo mąż dostał taką wypłatę z której szło wyżyć. Po czasie pojawiły sie następnie dwoje dzieci, i jeden facet już 25 letni mógł to wszystko utrzymać! Do tego nad morze na wczasy jeździli co roku! A co dzisiaj robi taki 22 latkowie? Albo wiecznie zmieniają kierunki studiów na które i tak nie chcą chodzić, albo siedzą na garnuszku mamusi i grają w LOLA czy inne gówna, oglądają tych żałosnych bananowych jutuberów, jeżdzą po imprezach i ćpają chleją co piątki-soboty. Rozpusta sie szerzy, jeden drugiemu dupę obrabia, zachowują sie jakby mieli wiecznie 15 lat. I jeszcze nazywają to „korzystaniem z życia”… Korzystanie z życia jest tym, że ma się tą wybrankę życia i można z nią podróżować po wczasach, górach, morzach itd, z dzieckiem lub bez, jeśli sie nie narodziło. To jest prawdziwe korzystanie z życia! Znajdą sie pewnie jacyś hejtujący mnie bananowi pseudo-intelektualiści w komentarzach…

58
35
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Kiedyś bylo lepiej"

  1. Pierdolisz głupoty, aż ręce opadają. Twój dziadek to najpewniej UB-ek i tyle w temacie. Obydwoje moi rodzice mają wyższe wykształcenie i za komuny pracowali na kierowniczych stanowiskach, a w domu się nie przelewało. I co Ci żal, że inni się bawią, smutasie?

    1

    3
    Odpowiedz
  2. Uzupełnij, proszę, jeszcze informacje: 1. czy dziadek należał do PZPR? 2. Jaki jest stan wątroby dziadka? Pozdrawiam.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Nie ściągniemy bagnetów z broni bo sa banki i jest kapitalizm gdy sie zerwie wiatr rewolucji nasza drogą jest zawsze socjalizm.Posłuchaj sztormu 68

    0

    1
    Odpowiedz
  4. ożen się ze mną < #

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 @2
    wygrywają

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Masz rację. Zgadzam się, z Tobą w 100%. Tak właśnie wygląda dzisiejsze życie. Byle do piątku – soboty, a później melanż przez parę dni. Leżą w swoich rzygach, szczynach. Idą na ruchanie byle czego/ byle kogo. Jak to mówią, kto wybrzydza ten nie rucha. Traktowanie drugiego człowieka jako drugiej kategorii. Brak szacunku. Obgadywanie, wyśmiewanie z absolutnie wszystkiego i wszystkich, żeby przykryć swoje kompleksy, coby grupa nie zaatakowała dlatego sam zaatakuje. Liczą się tylko pozory, swoje potrzeby i ich spełnianie. Na koniec jakaś bójka po baletach okraszona wrzuceniem foty na twarzo-książkę z napisem o którym ktoś wspomniał: ” pozdro mordy, było zajebiście, czekam na powtórkę”. Taaa a jeśli ktoś podkreśli istotę tej patologii, to zaraz jest piętnowany: „że nie umie korzystać z życia”. Hahaha dobre sobie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze gadasz ale i tak jakbym cie spotkał to wpuscił bym ci kupe do gardła.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Tak, zapierdalanie dla swojego kerownika przez pół swego życia, ewentualnie wycieczka nad Bałtyk jeden raz w roku to jest kuwra wolność i coś, co każdy chciałby robić. Wolę już studiować… xD Poza tym w peerelu nic nie było, tylko ocet…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jakoś ludzie nie umierali z głodu i w ogóle nie chodzili głodni. A teraz pełno bezrobotnej patologii na zasiłkach. Po co ci te studia i tak będziesz zapieprzać jako magazynier w biedronce na umowę-zlecenie i co dzień bać się że cie zwolnią. Co za imbecyl.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. niedługo spełni się twoje marzenie, bo rządząca partia uparcie próbuje zrobić prl-bis. A ja jako osoba bardziej doświadczona, z mieszkaniem rodziną i funkcjonującym biznesem powiem ci tak: niedługo wszyscy będą spierdalać z tej krainy szczęśliwości poza oczywiście beneficjentami 500 zł na wódkę i fajki. Oni zostaną na posterunki do końca.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Pewnie UBEK albo jakis z pzpr lub jak kiedś sąsiad ormowiec (kapuś na zakładzie pracy za to dostawał albo wódke albo kase albo medalik )

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Do @1 i @2 Mój dziadek to zwykły robol byl po zawodówce, zawód to ślusarz na kopalni.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Tak jak @1 pisze, twój dziadek był jebanym UB-kiem i stąd ten dobrobyt. Mój ojciec był w tym czasie rolnikiem i za czerwoną książeczkę dostawał maszyny jakich wójt nie posiadał. Znajomy po kilku latach też odkrył skąd jego chrzestny zawsze miał kasę na prezenty dla chrześniaków – UB.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Tak było. Ja , zwykły robol (elektronik), miałem dość kasy na utrzymanie rodziny. W wieku 25 lat, miałem już żonę i syna. Nie przelewało się ale dzięki oszczędzaniu i inwestowaniu, miałem pierwsze WŁASNE mieszkanie po 4 latach. Małe ale własne. I to bez żadnych kredytów (spółdzielnia mieszkaniowa – własnościowa). Potem zamieniłem na większe i tu już był kredyt który spłaciliśmy dużym wysiłkiem (żona poszła do pracy), po 4 latach. Oczywiście dużo dorabiałem po pracy. Potem było już lżej i w wieku 35 lat, poszedłem na studia wieczorowe, inżynierskie. Skończyłem je w terminie (3 lata). I to nie było żadne pierdu, pierdu za pieniądze jak teraz, tylko normalny zapierdol prawie jak na dziennych. Mimo, że normalnie pracowałem, miałem czas na studia i samokształcenie. Na różne hobby również. Co roku jeździliśmy na wczasy do których dopłacała firma. Co 3-4 lata, za granicę (Francja, Szwecja, Włochy). NIE BYŁEM PARTYJNY, nie byłem dyrektorem, nie miałem Taty na stanowisku. Miałem głowę na karku i chęć do pracy. Dodatkową kasę zarabiałem na wnioskach racjonalizatorskich i patentach. Tu niestety, musiałem się dzielić z kierownikami nieudacznikami z klucza partyjno-rodzinnego, tak jak dzisiaj. Fakt, były czasy, kiedy była kasa a towaru nie było ale to miało dwie strony bo ludzie każdy produkt rynkowy ( składałem z części magnetowidy, komputerki i telewizory ) brali w ciemno jak leci. To czego uczą teraz na historii o komunie, to TAKA SAMA PRAWDA, jak to czego uczyli na historii za komuny, O KAPITALIZMIE. Gówniana propaganda bo inteligencji nie starcza na lepszą. A prawdy nie napiszą o komunie, bo musieliby również napisać o Nomenklaturze i jej „pochodzeniu” i dalszych losach po 1990r. Myśleć, myśleć !!!
    Dziadek.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Też mam czasem żal, że za komuny dawali mieszkania za darmo albo za pół darmo. Ale chyba tylko to za komuny dobre było. Pamiętam szczątkowo te czasy ale nie było kokosów…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pierdolisz głupoty. Mój dziadek był dyrektorem szkoły, a babcia była nauczycielką i było na gówno ich stać. Swój dom pobudowali sami, bo zatrudnienie kogokolwiek do pomocy było nierealne. Wszystko co osiągnęli to były wyrzeczenia. O samochodzie nawet nie myśleli. Dopiero po czasie kupili syrenę, która na dzisiejsze standardy była gównem.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Spróbuj mieć teraz mieszkanie mając 21 lat gamoniu!

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Już niedługo takim matołom jak ty wszczepią chip, dadzą bochen chleba, wodę, tabletkę na poprawę humoru i będziecie szczęśliwymi sługusami.

    1

    1
    Odpowiedz

Nerwica

Moją chujnią jest ciężka nerwica. Mam to cholerstwo już ponad 10 lat. Rzygam z bólu,tak napięte mam mięśnie. Byłem już na 3 terapiach i nawet w psychiatryku. Nic mi to nie dało. Psycholodzy wmawiali mi, że winę za mój stan ponoszą rodzice. Tyle, że rodzice wspierają mnie jak mogą. Ostatnio przez te objawy znowu rzuciłem pracę. O jakiejś dziewczynie nawet nie myślę w takim stanie. Byleby jakoś przeżyć i nie strzelić sobie w łeb. To jest moje wyzwanie na każdy dzień. Bardzo chciałbym się dowiedzieć co powoduje taki mój stan, ale już nie mam żadnych pomysłów.

7
0

Negatywni

Ktoś mi powie czy ludzie się już staczają do reszty i potrafią żyć tylko negatywnymi odczuciami? Jedni drugim zazdroszczą wszystkiego; domu, auta, kobiety, mężczyzny, pracy, wyglądu, rodziny, każdej możliwej dupereli a nawet papieru toaletowego. Faceci wyzywają kobiety od podludzi, albo gorzej od kurew, baby znowu wstręt do męskiej rasy i że sukinsyny. A i dość powszechnym narzekaniem jest też na brak seksu, przesyt albo że druga strona jest taka czy sraka w łóżku. Czy nikt nie potrafi skupić się na tym co już ma i ewentualnie jakie działania poczynić aby mieć coś więcej? Przecież zdrowa zazdrość jest motywująca. A ostatnio widzę, że w moim otoczeniu i gdziekolwiek indziej ludzie tylko narzekają i gadają o debilnych rzeczach. Dlaczego tak mało osób widzi pozytywy swojego życia? Czy każdy musi wytykać każdemu (i sobie przy okazji też) nawet najmniejszy błąd? Czy lepiej jest działać, żyć, poprawiać to co się zjebało czy siedzieć na dupie, płakać i narzekać jakie wszystko jest beznadziejne? Odpowiedź jest jasna. Przynajmniej w moim odczuciu. To dlaczego tak mało ludzi robi to co trzeba? Pozdrawiam normalnych i tych którzy mają w sobie jeszcze optymizm.

4
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Negatywni"

  1. Pierwszy komentarz 100-procentowego poparcia na tej stronie.

    0

    0
    Odpowiedz

Tekturki po papierze toaletowym

Nie wiem skąd się wziął idiotyczny zwyczaj, aby w każdym przedszkolu, a później szkole idealnym narządziem do prac plastycznych dla dzieci były zuzyte rolki po papierze toaletowym wyciagnięte wprost z brudnego szaletu.
Dopiero co przeczytałam na jakimś idiotycznym blogu pomysł na zabawę z dzieckiem: weź tekturową rolkę po papierze toaletowym i doklej kółka, a powstanie samochodzik. Idealna kreatywna zabawka dla twojego dziecka!
A mnie mdli już na sam widok czegoś takiego! Czy każdy śmieć trzeba wykorzystywać? Nie można tych rolek po prostu WYRZUCIĆ, oddac na recykling czy cokolwiek? Nie, bo lepiej dac dzieciom, żeby lepiły zabawki z pełnej BAKTERII KAŁOWYCH zasranej TEKTURKI! Poza tym jak to wygląda? Dla mnie taka „praca” to jak pomalowane gówno. Można wykorzystac tyle różnych tektur: opakowania po mleku, kartony, ale nie bo najlepsza będzie ta zasrana z kibla! A jeszcze coś takiego dostać na dzień matki z przedszkola w którym grasuje epidemia owsików… Wkurza mnie to i boli mnie taka głupota.

4
1

Dzieciak

Naprawdę niezła chujnia. Dziewczyna, z którą chodzę do klasy (3 gimnazjum) będzie maiała dzieciaka (w sumie to podwójna chujnia, bo bliźniaki ). Na początku wszyscy myśleli, że to plotka, ale teraz nawet nauczyciele nie potrafią obejść bez komentarzy na jej temat (czemu się w sumie nie dziwię). Mam jedno pytanie: co się dzieje z ludźmi? Gdyby to był jeden przypadek, ale nie, ostatnio często słyszy się o ciąży w gimnazjum albo przed ukończeniem 18 lat. Kto wymyślił, że można uprawiać seks po ukończeniu 15 lat? Nie rozumiem, Polska jest krajem katolickim, a ślub można brać po ukończeniu 18 lat, a seks dopiero po ślubie (wiadomo, niewiele osób czeka, nie mówię, że muszą) ale dlaczego jest prawo, które pozwala na to gdy ma się tylko 15 lat? Niech ktoś je kurwa ziemni. To co zrobila ta dziewczyna mnie przeraża (koleś ma 21 lat, z ledwością skończoną szkołę). Dołuje mnie to co się tu odwala, bo zastanawiam się co z tym światem stanie się za np. 200 lat? Pozostaną tu sami debile? Dorośli zgadzją się na coś takiego? Nie tylko dzieciaki mają tak nasrane w głowach, ale też wszyscy, którzy im na to pozwalają. Weźcie kurwa zróbcie coś z tym światem, bo mam go dość. Każdego dnia ludzie potwierdzają, że to wszytko idzie w złą stronę. Nie mam ochoty tu być! Pozdrawiam czytelników.

3
1

Nerwica

Moją chujnią jest ciężka nerwica. Mam to cholerstwo już ponad 10 lat. Rzygam z bólu,tak napięte mam mięśnie. Byłem już na 3 terapiach i nawet w psychiatryku. Nic mi to nie dało. Psycholodzy wmawiali mi, że winę za mój stan ponoszą rodzice. Tyle, że rodzice wspierają mnie jak mogą. Ostatnio przez te objawy znowu rzuciłem pracę. O jakiejś dziewczynie nawet nie myślę w takim stanie. Byleby jakoś przeżyć i nie strzelić sobie w łeb. To jest moje wyzwanie na każdy dzień. Bardzo chciałbym się dowiedzieć co powoduje taki mój stan, ale już nie mam żadnych pomysłów.

42
23
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Nerwica"

  1. Sprobuj moze misterium Ayahuaskowego, wejdzjesz we wlasne wnetrze i zrozumiesz. W polsce nielegalna (da sie jednak znalesc ceremonie), za to legalna w holandii najblizej w kosciele santo daime. Powodzenia braciszku (paychodeliki w ogole traktowane z szacunkiem, a nie dla zabawy potrafia byc wspanialymi nauczycielami)

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Posłuchaj terapeutów, oni widzą więcej i mają doświadczenie. Chemia w twoim wypadku rzeczywiście będzie działać kiepsko. Musisz wynieść się z domu i otworzyć oczy, twoi rodzice nie są tymi za których ich uważasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Też mam nerwicę i jakoś żyję

    0

    0
    Odpowiedz
  4. na rozluźnienie mięsśni polecam….marszczenie freda! naprawdę działa!satisfaction guarantee!100%.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja tez z tego kosciola i naprawde misterium leczy ze wszystkich mozliwych chorob. Jesli chcialbys sprobowac to daj znac, czasami tam zagladam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Palenie marihuany z odpowiednim nastawieniem duchowym tez bardzo pomaga, jezeli nie mialbys dostepu do ayahuascy.
    Cos musialo sie stac w Twoim zyciu ze masz cos takiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Moja rada, mówię całkiem serio – hipnoterapia. Sama byłam, wiele zrozumiałam, da się wyjść z różnych zaburzeń psychicznych. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Spróbuj LD tyle ci mówię.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 10 lat to stanowczo zbyt długo, odsyłam na jedyne słuszne forum dla ludzi z zaburzoną psychiką -> zaburzeni.pl

    A tak abstrahując – to dość dziwne, że przez 10 lat nie trafiłeś na nikogo, kto nauczyłby Cię jak zacząć zajmować się sobą i pokazałby jak poradzić sobie ze swoim problemem… Serio, terapia w ogóle Ci nie pomogła?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zobacz asmr filmik na youtubie. Jak reagujesz na te glosiki? Niektorym pomaga to

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Może czas się nawrócić.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Dziękuję wszystkim za komentarze.Myślę poważnie nad hipnoterapią,może ona coś zmieni.Pozdrawiam wszystkich.

    0

    0
    Odpowiedz

Negatywni

Ktoś mi powie czy ludzie się już staczają do reszty i potrafią żyć tylko negatywnymi odczuciami? Jedni drugim zazdroszczą wszystkiego; domu, auta, kobiety, mężczyzny, pracy, wyglądu, rodziny, każdej możliwej dupereli a nawet papieru toaletowego. Faceci wyzywają kobiety od podludzi, albo gorzej od kurew, baby znowu wstręt do męskiej rasy i że sukinsyny. A i dość powszechnym narzekaniem jest też na brak seksu, przesyt albo że druga strona jest taka czy sraka w łóżku. Czy nikt nie potrafi skupić się na tym co już ma i ewentualnie jakie działania poczynić aby mieć coś więcej? Przecież zdrowa zazdrość jest motywująca. A ostatnio widzę, że w moim otoczeniu i gdziekolwiek indziej ludzie tylko narzekają i gadają o debilnych rzeczach. Dlaczego tak mało osób widzi pozytywy swojego życia? Czy każdy musi wytykać każdemu (i sobie przy okazji też) nawet najmniejszy błąd? Czy lepiej jest działać, żyć, poprawiać to co się zjebało czy siedzieć na dupie, płakać i narzekać jakie wszystko jest beznadziejne? Odpowiedź jest jasna. Przynajmniej w moim odczuciu. To dlaczego tak mało ludzi robi to co trzeba? Pozdrawiam normalnych i tych którzy mają w sobie jeszcze optymizm.

27
19
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Negatywni"

  1. „Faceci wyzywają kobiety od podludzi, albo gorzej od kurew,” Bo to prawda. „baby znowu wstręt do męskiej rasy i że sukinsyny” Bo to też prawda, tylko że wina leży w tym, że kobiety to „podludzie i kurwy”. „Dlaczego tak mało osób widzi pozytywy swojego życia?” Bo ludzie to debile. Dlatego: a) nie maja wiele tych pozytywów (o ile w ogóle jakieś maja) i b) są debilami, więc w większości przypadków nie można od nich wymagać, żeby cokolwiek widzieli. Nauczeni są podstaw. Żryć, srać, mnożyć się i zapierdalać (choć tego ostatniego to wielu nie umie), no… co inteligentniejszy od biedy potrafi poprawnie się wysławiać. „Czy lepiej jest działać, żyć, poprawiać to co się zjebało czy siedzieć na dupie, płakać i narzekać jakie wszystko jest beznadziejne?” Lepsze jest to pierwsze, ale ponownie wracamy do tego, że ludzie to debile.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. to ty?czochraj bobra!a jak ty marszcz freda!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Autor tej hujni to idiota.

    0

    0
    Odpowiedz

Tekturki po papierze toaletowym

Nie wiem skąd się wziął idiotyczny zwyczaj, aby w każdym przedszkolu, a później szkole idealnym narządziem do prac plastycznych dla dzieci były zuzyte rolki po papierze toaletowym wyciagnięte wprost z brudnego szaletu.
Dopiero co przeczytałam na jakimś idiotycznym blogu pomysł na zabawę z dzieckiem: weź tekturową rolkę po papierze toaletowym i doklej kółka, a powstanie samochodzik. Idealna kreatywna zabawka dla twojego dziecka!
A mnie mdli już na sam widok czegoś takiego! Czy każdy śmieć trzeba wykorzystywać? Nie można tych rolek po prostu WYRZUCIĆ, oddac na recykling czy cokolwiek? Nie, bo lepiej dac dzieciom, żeby lepiły zabawki z pełnej BAKTERII KAŁOWYCH zasranej TEKTURKI! Poza tym jak to wygląda? Dla mnie taka „praca” to jak pomalowane gówno. Można wykorzystac tyle różnych tektur: opakowania po mleku, kartony, ale nie bo najlepsza będzie ta zasrana z kibla! A jeszcze coś takiego dostać na dzień matki z przedszkola w którym grasuje epidemia owsików… Wkurza mnie to i boli mnie taka głupota.

30
28
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Tekturki po papierze toaletowym"

  1. Dokładnie… a potem tylko takie gówna do domu naznosić żeby do kosza wywalić…

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Nie zesraj się, więcej bakterii kałowych znajdzisz na swojej szczoteczce do zębów niż na jakiejś zjebanej tekturce, więc nie pierdol głupot.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Droga Chujowiczko, nie taki diabeł straszny… Poczytaj jeszcze trochę więcej o alergiach i skłonnościach do zapadania na choroby. Jestem pewien, że taka tekturka jest po prostu niewinną tekturką.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. kurwa,co się dzieje!załóz latexowe rękawiczki a problem zniknnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No kurwa widzę że ktoś poza mną też to zauważył, brawo! Niesamowicie mnie to oburzyło jak zobaczyłem to robienie czegokolwiek w przedszkolach z tej tekturki po papierze toaletowym pełnym syfu, no kurwa mać, ręcę opadają… Kto to wymyślił?!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Autorka tej hujni miała tate co jej wpuszczał kupe do gardła

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiem, że ludzie czasem ściągają rolkę z uchwytu, żeby łatwiej na palcu zakręcić i nawinąć papier. Specjalnie smaruję tam w środku rolki osranym paluchem. Nawet mimo, że nie widzę, co się z tym później dzieje, to można cieszyć się wyobraźnią. Myślałem jednak, że poprostu ktoś przy sraniu dotknie paluchem tam gówna i się wkurwi. Ale nie wiedziałem, że to matki na dzień matki dostają 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak ja sie ciesze ze w koncu ktos mysli tak ja ja. Sluchaj, kilka lat temu moj syn chodzil do szkoly podstawowej i jego kolega, skurwysyn jebany prawdopodobnie z peknietej przerwatywy, mial urodziny. Jego matka, gruba tlusta dupa i pielegniarka(!), przyniosla poczestunek: polowka banana z sosem jakims w rolce po papierze! Prawie oszalalam, bo jak mozna syfylisy, syfy i takie bakterie analne rozdawac. Ona powinna trafic do kryminalu za probe otrucia ludzi i pozbawic ja prawa wykonywania zawodu. A ksiazki z biblioteki to tez takie syfy, po jednej stronie czlowiek juz chory i ma grzyba na palcach.

    1

    0
    Odpowiedz

Dzieciak

Naprawdę niezła chujnia. Dziewczyna, z którą chodzę do klasy (3 gimnazjum) będzie maiała dzieciaka (w sumie to podwójna chujnia, bo bliźniaki ). Na początku wszyscy myśleli, że to plotka, ale teraz nawet nauczyciele nie potrafią obejść bez komentarzy na jej temat (czemu się w sumie nie dziwię). Mam jedno pytanie: co się dzieje z ludźmi? Gdyby to był jeden przypadek, ale nie, ostatnio często słyszy się o ciąży w gimnazjum albo przed ukończeniem 18 lat. Kto wymyślił, że można uprawiać seks po ukończeniu 15 lat? Nie rozumiem, Polska jest krajem katolickim, a ślub można brać po ukończeniu 18 lat, a seks dopiero po ślubie (wiadomo, niewiele osób czeka, nie mówię, że muszą) ale dlaczego jest prawo, które pozwala na to gdy ma się tylko 15 lat? Niech ktoś je kurwa ziemni. To co zrobila ta dziewczyna mnie przeraża (koleś ma 21 lat, z ledwością skończoną szkołę). Dołuje mnie to co się tu odwala, bo zastanawiam się co z tym światem stanie się za np. 200 lat? Pozostaną tu sami debile? Dorośli zgadzją się na coś takiego? Nie tylko dzieciaki mają tak nasrane w głowach, ale też wszyscy, którzy im na to pozwalają. Weźcie kurwa zróbcie coś z tym światem, bo mam go dość. Każdego dnia ludzie potwierdzają, że to wszytko idzie w złą stronę. Nie mam ochoty tu być! Pozdrawiam czytelników.

29
28
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Dzieciak"

  1. ale jestes zjebany. nie wiesz jak dziala zycie? chuj ci da zmiana prawa, ludzie w tym konkretnym temacie i tak beda robic co chca, bo jak niby takie prawo wyegzekwowac? no i jak juz niby udowodnisz komus seks (co samo w sobie jest chore), to co, bedziesz wsadzal 16 latkow do wiezienia za to ze sie bzykali? a moze ta 15-16 letnia przyszla matke dasz za kratki, zeby jej dzieci sie wychowywaly bez rodzicow? bezsensu pomysl i do ciezkiej kurwy nedzy, POLSKA NIE JEST KRAJEM KATOLICKIM. POLSKA JEST KRAJEM SWIECKIM. jak masz ukryte pragnienia zycia w kraju gdzie religia stanowi prawo, to wypierdalaj do arabii saudyjskiej, juz… ten wpis jest motzno zjebany

    0

    0
    Odpowiedz
  2. „Nie mam ochoty tu być!” Kolejny gimbus niewydarzony. Kurwa, nim wymyślili gimnazja, to młodzież jakaś normalniejsza była… „Nie masz ochoty”, to się powieś, pajacu. Jednego debila mniej. Nie masz lepszych zmartwień?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dzięki PiSiorom teraz będzie jeszcze więcej takich przypadków.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. No i chuj? W wieku 30 lat odchowa i będzie latać wolna po świecie, a ty będziesz wtedy zaliczał dopiero pierwsze dziury.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. No – wpadła. I co teraz, chcesz ją za kratki wsadzić? Stukała się i wpadła, zdarza się. I więcej ci powiem, to się zdarza już od tysięcy lat, także biologia po prostu kolego. A teraz powiem ci coś czego zapewne nie wiesz – ta twoja koleżanka urodzi te dzieci, a ojciec jej pójdzie do pracy. Czy tego chce czy nie. I albo dobrowolnie zapłaci albo wyegzekwują to od niego (tak dobrze kojarzysz to słowo z egzekucją – tym razem komorniczą:). Może nawet uda im się skończyć szkołę. Może im rodzice pomogą. Ale jedno jest całkowicie pewne – podczas gdy ty będziesz dopiero myślał o tym kogo wybrać na matkę swoich dzieci, ona będzie już miała odchowane potomstwo i zajmie się swoją karierą zawodową. Jak nic już po drodze nie spierdoli i ludzie jej pomogą to jest szansa że za 10 lat będzie śmiać się wszystkim szydercom prosto w twarz. I to samo jej chłopak. Ale to się da zrozumieć dopiero jak ma się 30 lat i trochę inną perspektywę. Także zastopuj trochę swoje hejterskie wynurzenia. Wcale nie wiesz jak się tobie i twoim koleżkom życie ułoży. A urodzenie zdrowych dzieci to najważniejsze osiągnięcie życiowe jakiego można dostąpić, jednocześnie nie mając na to żadnego wpływu. Tego uczy doświadczenie życiowe. A nawet jak z tym ojcem nie będzie, cóż…. to nie jest koniec świata, choć mało komfortowa sytuacja dla tych dzieci. Ale ze wszystkiego da się wyjść.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Spierdalaj 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Zobacz sobie film ‚Idiokracja’ -tak będzie (a może to już?) wyglądać przyszłość 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Świat jest popierdolony,jak ktoś niechce mieć dzieci to sie zabezpiecza albo robi to z głową, pierdolone pokolenie pojebusów,imprezowiczów i pozerów zatraciło możliwość logicznego myślenia, do tego dochodzi też spierdolenie kobiet i ich pojebany instynkt macierzyński, byle tylko mieć bachora i się pochwalić a kto będzie na to harować? Na szczęście moją szybko przyuczyłem życia i tylko od czasu do czasu mi napomknie coś o gówniakach ale TRZEBA TO ZLEWAĆ, dopóki niemacie zabezpieczonej przyszłości SIE KURWA POWSTRZYMAJCIE, mieszkać na ulicy to żaden problem, no chyba że posiadanie dzieci za wszelką cene to jakaś nowa moda to w takim razie gińcie i niewyciągajcie łapy po socjal kurwy bo na was i wasze plemniki niebęde harować tępe chuje i tępe kurwy.

    1

    0
    Odpowiedz