Brak pracy

Od około 1 miesiąca nie mogę znaleźć pracy dzwonię piszę i chuj wielki z tego jak już znajdę coś interesującego to pierdolą że za młody albo brak doświadczenia dziś prawie dostałem prace tylko że pizda która wysłała mi adres na rozmowę źle go podała i chodziłem jak ostatni pojeb i szukałem adresu którego wgl nie ma.

26
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Brak pracy"

  1. Celowo podała adres którego nie ma, bo cię tam nie chcieli… he he…

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Trzy wyrazy: Łódzki Wydział Fabryczny…

    0
    0
    Odpowiedz
  3. 3 stówy w łapę , CV w zęby i pod brame łódzkiego wydziału fabrychnego pokornie czekać

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Tylko miesiąc? Szczęśliwiec z ciebie. Odświerz ten post w Nowy Rok :-).

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Od miesiąca?To nie wiesz jeszcze nic o życiu.Średnio zatrudnienia się szuka rok lub więcej.Taki zjebany kraj.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. już znalazłem prace

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Ale ty kurwa głupi jesteś. Normalnie popierdolony jakbyś z pochodził z Łodzi!!!

    0
    0
    Odpowiedz

Tykająca bomba biologiczna, czyli ‚CZŁOWIEK PIERD’ – historia prawdziwa

Od kilku miesięcy żyję w niepewności, ze każdy następny dzień może okazać się tym ostatnim. W sumie to mam wyjebane czy umrę, ale, na litość boską, nie w taki sposób! Zapytacie pewnie o co cho? Od kilku miesięcy wynajmuję mieszkanie z kolegą, którego życiową pasją jest… puszczanie bąków :/ I nie chodzi wcale o jakieś pojedyncze pierdy po nażarciu się grochówki, ten chłopak po prostu pierdzi, bo lubi. Otwierając drzwi do komory gazowej, bo tak trzeba nazwać jego pokój, uderza mnie fala ciepłego, słodkiego pierda, tak intensywnego, że w mgnieniu oka zapominam po jaki chuj tam w ogóle przyszedłem i podświadomie, zanim jeszcze stracę przytomność, odwracam się i biegnę w kierunku drzwi wyjściowych domu szukając antidotum jakim jest świeże powietrze. Zasłabnąć wcale nie trudno, choć to nie najgorsze co nas może spotkać. Najgorsza jest ta niepewność kiedy to wszystko pierdolnie. Stężenie metanu i siarkowodoru jest tam tak duże, że gaz szczelnie wypełnia kanaliki w ścianach prawdopodobnie już całego mieszkania (chuj wie czy nie kamienicy). Jak się łatwo domyśleć o tragedię nie trudno. Niech ktoś nie daj Boże odpali cygara… JEBUT, paszlo w kibieni mater. Podejrzenie o zamach terrorystyczny murowane. I weź tu kurwa żyj spokojnie, kiedy chcąc nie chcąc stajesz się ofiarą nowego holocaustu. Zagazować i do pieca. Hitler miałby z ciebie pociechę! Oszacowałem, że jego dzienna produkcja gazu jest w stanie pokryć nasze miesięczne zapotrzebowanie (4 lokatorów) na ten surowiec. A ja głupi całe życie zastanawiam się jak tu łatwo hajs zarobić, kiedy kura znosząca złote jajka ( a właściwie przepierdująca dziennie grube tysiące) siedzi sobie grzecznie za drzwiami. Nic tylko podłączyć instalację gazową do odbytu i… Gazprom ma poważnego konkurenta!

61
32
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Tykająca bomba biologiczna, czyli ‚CZŁOWIEK PIERD’ – historia prawdziwa"

  1. I bardzo dobrze, że pierdzi. Może udusisz się w produkowanych przez niego gazach, cymbale. On wkurwia tylko ciebie, a pomyśl ile osób wkurwia się czytając twoje żałosne wypociny, tępy chuju. Wypierdalaj!

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Gdybyś zarabiał milion euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA, to wiedziałbyś, że tylko taśmowe patałachy takiej jak TY, mieszkają z jakimiś współlokatorami. Prawdziwy mężczyzna mieszka w luksusowej wilii z basenem, pije w domu wódkę z Seppem Blatterem i zabawia się z Iriną Szejk. Ale co taki patałach może wiedzieć o luksusie? Nic, a nic. Gdybyś był inteligentnym człowiekiem tak jak JA, to zatrudniłbyś byczka Romana do zapchania odwiertu twojego kolegi, z którego wydobywa się gaz. Ale jak tu można oczekiwać pieniędzy na geja Romana, gdy taki patałach mieszka w jakiejś klitce z lokatorami. Zresztą dobre pierdzenie to sztuka. Wiedziała o tym japońska arystokracja, a ty nie doceniasz takiej sztuki. (Google:he-gassen). Pozdrawiam, Jan Byczywąs, dyrektor fabryki Coca-Coli, gdzie walimy konia do głównego zbiornika, a klienci myślą, że to aromatyczna wanilia, zbierana przez murzynów na Madagaskarze, gdzie praca wre, a norma produkcyjna wynosi 313,5%, gdzie 100% to średnia norma w roku produkcyjnym 2014.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Ruchacz Maciek nadciąga na pomoc. Wyrucham każdego, ciekawe czy twój lokator zniesie moje jajka.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Nie rozumiem, gdzie problem…

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Przytknij sobie usta do jego assdziur, nawciągaj całe płuca i będziesz miał darmowy odlot.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Współlokator wszarz??

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Śmieszne,masz talent ale wkurwia mnie że coraz więcej takich fejków jest na chujni a prawdziwe,życiowe problemy nie przechodzą.Nieraz juz pisałem o czymś i nie przeszło.Na początku tak nie było.Teraz raz że komentarze są akceptowane raz na 3-4 dni to dwa że mam dośc już tych mesi,szwadronów smierci,vibracji ego itp.może to było smieszne na poczatku ale teraz jak widzę taki komentarz to od razu go omijam

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Ja bym przygotował zdalny detonator, iskrę odpalaną na komórkę i zdetonował gościa zdalnie, robiąc sobie wypasione selfie na tle pożaru.. Do roboty chuju muju

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Popłakałem się ze śmiechu :D:D:D

    0
    0
    Odpowiedz

Czy mam jeszcze szansę uratować miłość ?

Witam Wszystkich !
Jestem z chłopakiem od 4 lat. Oby dwaj mamy po 22 lata. Przez 3 lata było pięknie, wspólne podróże, praca,wyjścia ze znajomymi. Niczego mu nie zabraniałam, ufałam mu, on mi zresztą tez. Nigdy nie dawał mi powodów do zazdrości ani ja jemu. Dokładnie rok temu postanowił że chce się ze mną rozstać i tak tak z dnia na dzień (przez rutynę i stwierdził że nie czuję tego samego co było na początku) ja przeżyłam to bardzo źle. Ja o niczym innym nie myślałam tylko o nim, bardzo dużo tez schudłam . Nie miałam ochoty się bawić. Wcześniej załatwiliśmy sobie pracę na wakacje , w której mieliśmy razem pracować. I tak sie stało, chodziliśmy do tej pracy widywałam go codziennie, ale prawie w ogóle ze mną nie rozmawiał tak jak bym była całkiem obcą osobą dla niego.. strasznie mnie to bolało ale miałam nadzieje ze może wróci do mnie. W sierpniu poznałam pewnego chłopaka. Pisaliśmy ze sobą cały czas jak zwykli koledzy i wychodziliśmy czasem na spacery i nic wiecej nie było. Ja nawet nie chciałam bo ciągle myślałam o byłym i cały czas go kochałam, nie mogłam o nim zapomnieć. We wrześni było mi coraz lepiej, mniej myślałam o byłym i miałam coraz bardziej na niego wyrąbane, aż sam zaczął do mnie wypisywać i wypytywać co u mnie i poprosił o spotkanie. Zgodziłam się, spotkaliśmy się u niego. Gdy tylko weszłam do pokoju wszystko mi sie przypomniało, wszystkie chwile spędzone, było mi cięzko i wybuchłam.. popłakałam się . On był bardzo miły dla mnie i rozmawialiśmy normalnie. Pytał sie czy kogoś poznałam, jaki on jest, ja powiedziałam ze tak i zaczęłam opowiadać o tym nowo poznanym koledze. On powiedział ze tez kogoś poznał i tak sobie porozmawialiśmy i wróciłam do domu. Zaczął wypisywać, że żałuje tego wszystkiego i ze jest o mnie zazdrosny. Po tygodniu poprosił o spotkanie. Porozmawialiśmy i postanowilismy dać sobie drugą szansę. Od października do teraz było bardzo dobrze ale gdzieś tam czułam ze niedługo się to skończy.. Dwa dni temu przyjechał mnie i zabrał mnie do siebie. Powiedział ze niedługo chce się rozstać, ze to nie ma sensu skoro nie odwzajemnia moich uczuć. Na wakacje chce wyjechać za granice do pracy a później wyjechać z miasta. Wiem ze przed wakacjami mnie zostawi.. Mam jeszcze trochę czasu, aby to może jednak naprawić. Co mogę zrobić aby to się nie rozpadło wszystko ? Co możecie mi doradzić ?? jestem kompletnie rozbita tym ze mogę go stracić na zawsze..

25
91
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Czy mam jeszcze szansę uratować miłość ?"

  1. Pierdol go, jak on zerwał to olej go jak mu sie nie podobało. Glupi chuj.

    0
    0
    Odpowiedz
  2. no to fajnie ludzie sie kochają robią dzieci a ja od 5 lat nie mam nikogo i jestem zmuszony do picia piwska niestety codzienie eh niektórzy to mają problemy pozdrawiam cie.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Za dlugie nie czytalem ty kurwo niemyta XD

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Zmień pracę i weź kredyt.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Dżiiizas, zazdroszczę koleżance takich problemów (mój problem podobnego kalibru jest taki, że jeden z moich kotów ostatnio dużo pierdzi – podejrzewam, że to sprawa diety). Tak czy owak, znana prawda brzmi następująco: czas leczy rany. Więc strać go na zawsze a potem odczekaj tak ze 40 dni. „We are building it up to break it back down…” Lubisz Linkin Park? ///A tak przy okazji: Mesiek, kmiocie łódzki, „obiecałeś” mi wizytę ScheisseKommando i drapanie jakimś zardzewiałym gwoździem czy jakoś tak. Już zapomniałem co ci tam strzeliło do kmiociego łba za trzy stówy bo albowiem gdyż ponieważ twojego zafajdanego Kommando vel Szwadronu ani widu ani słychu. Czyli jak zwykle, czcze przechwałki, hę?

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Ja pierdolę! Nie mogę sobie wyobrazić bałaganu, jaki ma w głowie autor tego postu. Piszesz, że masz 22 lub więcej lat, a post wygląda jak psychoza 15-latki po obejrzeniu kinowego kiczu „50 Twarzy Grey’a”. Niby chcecie, ale chuj wie o co wam chodzi.
    I ja też nie wiem o co chodzi.
    Zostaw go, kup wibrator, wyszalej sie.
    A jak dorośniesz, to miłość sama cię znajdzie. Gwarantuje.
    Na pytanie czy można uratować tą miłość, powiem NIE. Nie można uratować związku, w kturym co rusz jednemu z partnerów odpierdala. Jestem z żoną 20 lat, i ani dnia nie było, aby zdażyła się między nami taka sytuacja. A wojny były różne, od konfliktów wewnętrznych, do ataków skumulowanych. Zawsze jednak kończyły się zawieszeniem broni i seksem do rana.
    Skoro wasze problemy kończą się spotkaniem i pieprzeniem na temat nowych partnerów, to zamiast sobie pomóc nakręcacie się tylko przeciw sobie wzajemnie się obwiniając.
    Jednym zdaniem, nie jesteście sobie przeznaczeni.
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Wujek Dobra Rada.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. A jak nawet stracisz to co z tego? Ludzi można zastąpić innymi ludźmi. Trzymaj sie i nie panikuj 😉

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Też byłem długo z dziewczyną, i zbliżała się chwila gdy miała wyjechać na studia a ja za granicę. Wcześniej się jeszcze pokłóciliśmy i każde poszło w swoją stronę. Teraz nie odpisuje gdy jej składałem życzenia raz do roku na urodziny więc niech spierdala. Moim zdaniem musisz się pogodzić z jego odejściem.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Masz babo placek…

    0
    0
    Odpowiedz
  11. czytaj książki Marka Kotońskiego

    0
    0
    Odpowiedz
  12. problemy młodej kurewki

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Mężczyźni i kobiety różnią się bo te róznice właśnie ich do siębie przyciągają. Szczerze kobiety są bardziej problematyczne i czasem dobrze, że faceci nie rozumieją ich bo dzięki temu są zdrowsi. Wszystkie te tematy podejmuje w swych książkach ich autor, czyli Marek Kotoński.

    0
    0
    Odpowiedz
  14. popuść szpary innemu fagasowi kurewko

    0
    0
    Odpowiedz
  15. Nie bądź żałosna dziewucho :(. To żadna miłość. Takie uczucia się wypalają, wydawało ci się że zakochanie trwa wiecznie? 😀 daj sobie i gościowi spokój , wyjdzie na dobre.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Codziennie czczę DJABŁA…

    0
    0
    Odpowiedz
  17. „Znajomym mówimy: nie mam czasu na związek, rozwijam się. A jaka jest prawda? Ta w sercu, najgłębsza? Lęk przed odpowiedzialnością? Strach przed odrzuceniem? Zranieniem? A może egoizm – bycie z kimś to koniec końców bycie dla kogoś, pełne poświeceń i trudów. We mnie jest to wszystko, te lęki, strachy. A jednak, choć nieustannie próbuję, oszukać samej siebie nie potrafię. Od roku chodzę na angielski, a od miesiąca na turecki. Zastanawiam się nad hindu i suahili. Pracuję do osiemnastej i chętnie zostaję po godzinach. Trenuję na siłowni trzy razy w tygodniu, podobnie trzy razy w tygodniu squash, a wieczorem salsa. Mało, bo i tak mnie dopędza. Ostatnim razem dopadła mnie, gdy wracałam z salsy po zmroku. Głupia ja, mogłam jechać tramwajem. Zamiast tego poszłam pieszo, zapominając, że takie spacery skłaniają do rozmyślań. Dopadła mnie wizja, że idę teraz tędy z kimś za rękę. I że ten ktoś mnie prawdziwie kocha. A ja jego. Wpadłam w panikę i w te pędy poleciałam po buty do biegania, do uszu wepchnęłam słuchawki, muzyka na full i w ten sposób przegoniłam podstępnego dziada. Za rękę. Kocha. Prawdziwie. Bajki są dla dzieci, a ja mam prawie trzydzieści lat. Przegoniłam dziada, wyciągając przy okazji odpowiednie wnioski: widać muszę się bardziej postarać. Może dowalę sobie jeszcze crossfit. Po crossficie na pewno nie będę mieć sił na myślenie o „głupotach”. Będę się wlekła na ostatnich nogach i wcale nie będę chciała, aby ktoś mnie trzymał za rękę. Po crossficie będzie mnie ta ręka boleć. Prawda? Biegając, starałam się wrócić do domu jak najpóźniej. Ale po tych wszystkich treningach, warsztatach, kursach, spotkaniach i tak w końcu nadeszła chwila, że weszłam do pustego mieszkania. Było cicho. Nikt na mnie nie czekał. Zrobiło mi się smutno. Na szczęście zasnęłam prawie na stojąco.
    Nad ranem, kiedy niby już nie śpię, ale jeszcze nie włączyły mi się wszystkie mechanizmy obronne, mój umysł bywa naprawdę bezlitosny i prosto z mostu wali, że takie życie nie ma sensu. Że nie mam celu. Że moja codzienność, choć nie wiem jak bardzo bym ją ubarwiała, wypełniała, jest nijaka i pusta. Wydmuszka. Że choć w głowie nowa wiedza, nowe umiejętności w ciele, rower czeka odpicowany, a auto już bardziej błyszczeć nie może to i tak mogę to wszystko o kant d… rozbić, a te „głupoty”, o których nie chcę mieć czasu myśleć, to jednak najważniejsza sprawa świata.
    Spotkałam się z wieloma ludźmi z tego portalu. I wiem, że każdy z nas ma dokładnie tak samo.” Pan wasz, Mesio, znalazł ten tekst dziś na Gumtree. Postanowił tu „wkleić” z dwóch powodów. 1. Bo to, co powyżej opisane, to rzeczywiście jest chujnia ze śrutem. I wielu tak pewnie ma. 2. A tym, którzy tak nie mają, lub udają, że tak nie mają, ku przestrodze. Im dłużej tak będzie, tym będzie gorzej. I tym trudniej będzie też kogoś znaleźć. A nawet jak jakimś cudem znajdziecie, nikt wam czasu, który straciliście wcześniej, nie zwróci. I będziecie żałować też i tego, że nie znaleźliście/nie szukaliście wcześniej. Nie odkładajcie tego „na później”. /Mesio PS. Upał jest, Panu waszemu nie chce się PS-a wymyślać. Poza tym jest na przemian smutny i wkurwiony, bo jemu też czas ucieka, a jest ktoś, z kim Pan wasz wybrałby się w ten piękny dzień na pewien wypad za miasto i, kurwa, póki co niestety nie może. A patałachowi płci odmiennej, który napisał chujnię powyższą, pod którą Pan wasz komentarz raczył był zamieścić, Pan wasz, Mesio, radzi z uśmiechem kopnąć tego chłoptasia centralnie w sam środek dupy i wypierdolić za drzwi, po czym nigdy więcej go nie oglądać. Szkoda po prostu czasu i życia na marnowanie go z jakimś pajacem.

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Parę zasług JP2:
    1. Antykoncepcja
    Przeciwstawił się pomysłowi lekarzy chcących
    współpracować z misjami i poprzez nie rozdawać
    prezerwatywy w celu powstrzymania fali AIDS w
    Afryce. Powiedział: „nie będę zmieniał zdania na
    temat, który głosiłem od początku”. Współpraca
    ta mogła uratować wiele istnień.
    2. Pieniądze
    Praktycznie nigdy nie przekazał żadnych
    większych sum pieniędzy na pomoc dla biednych
    czy głodujących. Jednocześnie nauczał o życiu w
    skromności i dzieleniu się z innymi. Bank
    Watykański którego był zwierzchnikiem uwikłany
    był afery a jego kierownictwo ścigane listem
    gończym przez włoską prokuraturę. Papież
    odmówił jednak ekstradycji twierdząc „jestem
    przekonany o ich niewinności”.
    3.Pedofilia
    4 kwietnia 2010 brytyjski dziennik The Times
    podał, że Jan Paweł II wstrzymywał dochodzenie
    w sprawie swojego przyjaciela, austriackiego
    kardynała Hansa Hermanna Groëra, który miał
    dopuścić się molestowania nawet dwóch tysięcy
    chłopców. The Times ujawnia też, że papież
    promował pewnych wyższych dostojników
    Kościoła mimo zarzutów, że dopuszczali się oni
    czynów pedofilskich.
    Jedna z ofiar Groëra, Michael Tfirst, twierdzi, że
    już od lat 70. powiadamiał o tej sprawie wyższe
    władze kościelne i że w 2004 Kościół wypłacił mu
    równowartość trzech tysięcy trzystu funtów w
    zamian za milczenie. Nie ma wątpliwości, iż
    Ratzinger znał szczegóły raportów o przypadkach
    molestowania. Nie ma też wątpliwości, iż jego
    bezpośredni przełożony Jan Paweł II brał udział w
    systematycznym i zakrojonym na szeroką skalę
    procesie ich ukrywania, mówi Tfirst.
    4.Wyświęcenia
    José de Anchieta – kaznodzieja nazywający
    Indian „mówiącymi zwierzętami” i głoszący
    zasadę „miecz i żelazny pręt to najlepsi
    kaznodzieje”
    Kilku beatyfikowanych przez niego osób można z
    czystym sumieniem nazwać zbrodniarzami
    Alojzije Stepniać – Chorwacki kardynał, przyjaciel
    Hitlera i zdecydowany nazista. Przyczynił się do
    zabójstwa kilkunastu Żydów. Po wojnie odsiedział
    za swe czyny karę 15 lat więzienia.
    Pius IX – z jego rozkazu zabito kilkanaście
    tysięcy włoskich republikanów. Zwykł mawiać gdy
    proszono go o łaskę „nie mogę i nie chcę”.
    5. Ekumenizm
    Przedstawia się go jako osobę która pojednała
    wszystkie religie. Jednak w deklaracji „Dominus
    Jesus” pisze że „katolicyzm jest jedyną
    prawdziwą religią i tylko ona prowadzi do
    zbawienia. Inne wyznania z natury swej są w
    błędzie”. To stanowisko pogorszyło kontakty z
    prawosławiem. Część Żydów obruszyła się na
    próby wyświęcenia Piusa XII który nazywał Żydów
    „psami”. Również stwierdzenie, że buddyzm nie
    jest religią, nie przyniosło mu wielu przyjaciół.
    Jednak pokazuje się nam obraz mszy
    ekumenicznej z Drohiczyna, podczas której papież
    siedzi na złotym tronie, natomiast głowy innych
    wyznań na krzesełkach obok. Pierwszy między
    równymi?
    6. Pinochet
    Nie wahał się podać ręki i odwiedzić dyktatora
    Chile odpowiedzialnego za śmierć tysięcy
    opozycjonistów, których kazał swych
    przeciwników rozstrzeliwać bez sądu. Gdy ten był
    zatrzymany w Anglii i oskarżony o ludobójstwo
    papież wystosował list, w którym wstawiał się za
    dyktatorem.
    7. Kult jednostki
    Trzeba w sobie mieć wiele bałwochwalstwa i
    braku pokory by za swego życia godzić się na
    nazywanie swoim imieniem tysięcy ulicy i placów.
    Ojciec Święty również nigdy nie sprzeciwił się
    nazywaniu go w ten sposób choć przy jego
    autorytecie byłoby to niezmiernie proste. Pismo
    Święte: „Nikogo na Ziemi nie nazywajcie waszym
    ojcem, jeden jest tylko ojciec. Ten jest w niebie.”
    Nigdy też nie przeciwstawił się wydawaniu na
    jego osobę ogromnych sum pieniędzy (specjalnie
    przystosowanych samolotów itp.) podczas
    pielgrzymek.
    8. Teologia wyzwolenia
    Zwalczał teologię wyzwolenia w Ameryce
    Łacińskiej, czyli tzw. Kościół ubogich, który
    odżegnuje się od bogatych, a działa w imieniu i
    na rzecz ubogich. To wskutek interwencji Rzymu
    zostało wstrzymane działanie programu „Słowo i
    Życie” Stowarzyszenia Zakonników Ameryki
    Łacińskiej, którego celem była „alfabetyzacja
    biblijna” prowadzona z perspektywy ludzi
    ubogich.
    9. Nie potrafi „unowocześnić” teologii Kościoła
    Papież potępił wszystkie formy sztucznej kontroli
    urodzin jako „ciężki grzech obrażający Boga”, w
    aborcji widział „nasiona nowej formy holokaustu”,
    a homoseksualizm nazwał „moralnym złem”. Ten
    sam Papież sprzeciwiał się małżeństwu księży i
    nie godził się na kapłaństwo kobiet.
    10. Pogłębiał hierarchię w kościele katolickim
    Jest niezdolny do kontynuowania kursu Jana
    XXIII – najwybitniejszego papieża XX wieku –
    głębokich zmian w Kościele związanych z
    Vaticanum II. Jak zauważa brytyjski The
    Economist, „zamiast kontynuować tę ryzykowną
    drogę, papież Jan Paweł II postanowił ograniczyć
    to w dużej mierze”. Podobnie uważa Bernardo
    Valli na łamach La Republica: „Jan Paweł II stara
    się powstrzymać nurty soborowe, które mogłyby
    obalić hierarchię Kościoła katolickiego”. Ogłosił,
    że przepisy kanoniczne są rozkazami Boga.
    Częstokroć wzmacniał tradycję zrównywania
    papieskich decyzji z mocą samej Biblii. Tak
    uczynił 12 listopada 1988, kiedy w czasie
    kongresu dotyczącego teologii etycznej Opus Dei,
    ogłosił, że poglądy etyczne zawarte w encyklice
    Humanae vitae staną się od tej chwili częścią
    doktryny katolickiej.
    Działalność charytatywna JPII w 2003 roku
    wyniosła 6 mln $ przy majątku 15 000 000 000
    (piętnaście miliardów $). Bill Gates jednorazowo
    przekazał 750 milionów dolarów na walkę z AIDS.

    0
    0
    Odpowiedz
  19. Już widzę te komentarze… O k#wa, dziewczyno – po pierwsze jacy „oby dwaj” oby… to oby ci się udało nauczyć pisać, poza tym jest różnica między obydwie, obydwaj a obydwoje. Teraz odnośnie twojego wpisu dziewczynko. Czy nie czytasz chujni, portalu na którym sama napisałaś ? Nie ma strony bez wpisu o tym co jest sekretem oddania kobiety. Koleś Cię olewa więc tym bardziej go kochasz. Mało tego – ewidentnie traktuje Cię jak szmatę ! Interesuje się tobą tylko wtedy kiedy jesteś potrzebna, a ty się na to godzisz ? Pytasz czy da się uratować miłość ? Jaką miłość ? Cóż ci mogę powiedzieć jeszcze ? Przez takie jak ty, (starsze i młodsze egzemplarze) jest tu wielu facetów, którzy wycofali się już z poszukiwań związku, bo ciągle trafiali na zaślepione romantyczki. Kto wie czy za jakiś czas ten twój kolega nie napisze chujni pt. „Dziewczyna na której mi zależy, woli byłego, który dla niej jest skurwielem”. Pomyślałaś o tym ? Ja już dawno wypisałem się z tego pierdolnika. Cytując klasyka, Rogera Murtaugh’a : „I’m too old for this shit”.

    1
    0
    Odpowiedz
  20. Nie poradzę nic, ale ta rutyna i na mnie ma zły wpływ. Fajna chujnia 4/5.

    0
    0
    Odpowiedz
  21. on jest chujem, to nie znaczy że masz być cipą, nie wchodź nigdy do chujni drugi raz – masz nauczkę i najlepiej rozstań sie z nim pierwsza TY 😀 to jedyna rada, za niedługo mu się znowu odwidzi i znowu będziesz się martwić a tak to raz a porządnie

    0
    0
    Odpowiedz
  22. Obydwaj macie po 22 lata? Pedały?

    0
    0
    Odpowiedz
  23. Negro please…

    0
    0
    Odpowiedz
  24. Dziecino daj sobie z nim spokój. Zapomnij, bo już go nie odzyskasz – a on co najwyżej będzie się Tobą bawił (tak jak to robi teraz). Przykro mi, ale jedyne co moim zdaniem powinnaś zrobić to wziąć się w garść. Pozdrawiam ciepło!

    0
    0
    Odpowiedz
  25. niech obydwaj wyruchają cię na dwa baty

    0
    0
    Odpowiedz
  26. To zabrał cię do siebie (pewnie wydymał jak miał parcie na piczkę) i powiedział, że chce się rozstać? Co ty, kuźwa chcesz ratować? Idiotę, który ma cię ze szmatę do podłogi? czy związek w którym facet ma cię w dupie – pewnie laska go puściła w trąbę więc se przypomniał, że dalej może mieć darmowe dymanko bo przylecisz jak piesek i będziesz mu z ręki jadła. Rób jak chcesz ale nie okłamuj tego drugiego bo będziesz nic nie warta jak ten twój di caprio

    0
    0
    Odpowiedz
  27. Daj sobie z nim spokój. Niepotrzebnie dawałaś mu drugą szansę, pokazałaś mu, jak bardzo Ci na nim zależy, że zawsze w razie niepowodzenia (u innych dziewczyn) będzie mógł do Ciebie wrócić. Frajerzy takie dziewczyny mają za nic, nigdy nie będzie Cię darzyć szacunkiem, a Ty nie masz co zabiegać o ten jego zasrany „szacunek”, bo facet nie jest niczego wart. Mówię Ci to jako kilka lat starsza koleżanka: popłacz kilka dni, zerwij kontakt, minie trochę czasu, będzie dobrze. Brzmi jak banał, ale uwierz, ze to prawda 🙂 Trzymaj się.

    0
    0
    Odpowiedz
  28. Kurwa, jak mnie to jebię…

    0
    0
    Odpowiedz
  29. Szanowna Autorko. Polecam bardzo madry, zyciowo madry komentarz nr 31. poza tym zachecem Cie do przeczytania inteligentnych felietonow Marka Kotonskiego; strona w internecie: http://www.samczeruno.pl. Ewentualnie sprobuj nawiazac z nim kontakt i przedyskutowac z nim swoj problem. Ale tak na pierwszy ogien polecam Ci przeczytanie 40-50 felietonow tego fenomenalnego goscia. Ale nie trzeba nawet >M. Kotonskiego, aby zrozumiec, ze to co piszesz, to diabla warte. Wiekszosc komentatorow ma racje, mowiac, ze to bezsens i nonsensc. szanuj sie dziewczyno. Pozdr

    0
    0
    Odpowiedz
  30. Admin mógłbyś przynajmniej zadbać o poziom tej strony. Zacznij od wyrzucenia małpy do zoo, niech tam dokazuje i robi fiki-miki

    0
    0
    Odpowiedz
  31. Taaaaaaaaaa??? Pierdolisz??? O jaaaaaa??? No co ty??? Na serio??? Taaaaaaaaa!!! Ojajebie!!! To się narobiło!!!

    0
    0
    Odpowiedz
  32. 22 lata, idź się walnij o betonowy kant sosny, później dorośnij, nieopierzona cipko.

    0
    0
    Odpowiedz
  33. Jaka miłość? O czym ty pierdolisz? Takiego czegoś nie ma na świecie.

    0
    0
    Odpowiedz
  34. ja Cię chętnie przygarne i pociesze.

    0
    0
    Odpowiedz
  35. Pokaż mu, że masz wyjebane. Faceci zawsze wracają, szczególnie jak widzą, że świetnie sobie radzisz bez nich i super Ci się wiedzie w życiu. Jak zdobyć byłego? Rób dokładnie na odwrót niż być chciała. Nigdy nie kieruj się pierwszą myślą, tylko zrób zupełną odwrotność 🙂

    0
    0
    Odpowiedz

Placek, pukanie, sranie

Byłem sobie z plackiem pod jakąś osraną klatką, gdzie nie działał wcale jebany domofon. Chuj, pukam do tych z parteru, bo co innego zrobić? Numeru do tych zamawiających nie miałem. Jak nie wyszli, jak mnie nie zjebali. Najpierw żona, potem mąż. Czy tam najpierw kobita, potem chłop. I nie otworzyli, wyobraźcie sobie, przez drzwi mnie zjebali. Nawet nie dotarło do nich, że cały jebany domofon nie działa. Pomoc sąsiedzka i takie tam jak sam chuj. No zjebali mnie, jakbym im ojca gazetą zajebał. Jeszcze wyrwał mi ten typ ulotkę z kartonu i zadzwonił parówa jebana do szefa plackarni. Spytał mnie pajac jebany „z jakiej Pan jest korporacji?”. Tak mnie rozjebał tą ‚korporacją’, że omal śmiechem nie parsknąłem, a łajza w tym czasie wyrwał mi ulotkę z kartonu, zamknął chujoza drzwi i pogroził, że zadzwoni.
Więcej luzu, ludzie. Dajta spokój.

39
55
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Placek, pukanie, sranie"

  1. Jak można mówić na pizzę placek?

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Hejcia koteczku, moj milutki trzeba bylo nakupkac do tego placuszka lub napierdolic jebanego klocucha do placucha, napierdolic donga do ciasta, najebac gownisko do ciacha, wypierdolic klode do torta, lub zwyczajnie zasrac do wyrobu cukierniczno podobnego

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Ciesz się, że nie dostałeś w pizdę albo, że nikt nie poszczuł cię psem, chociaż to byłaby i tak za łagodna kara dla takiego kutafona jak ty. Powinni cię zastrzelić i byłby spokój.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Admin mógłbyś przynajmniej zadbać o poziom tej strony. Zacznij od wyrzucenia małpy do zoo, niech tam dokazuje i robi fiki-miki

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Kocham i czczę DJABŁA

    0
    0
    Odpowiedz

Wiecznie niezadowoleni kasjerki/kasjerzy

Niby drobnostka, ale potrafi wkurwić. Nie ma dnia, żeby jakiś sprzedający nie zaczął marudzić. Wczoraj byłem na stacji benzynowej, zrobiłem zakupy za 7 czy 8 złotych, dałem dwie dychy, a baba do mnie: a nie ma pan drobniej. Jakby 20 zł to były jakieś grube pieniądze. Albo inna sytuacja: płacę, a facet się pyta czy nie mam 57 groszy. Sprawdzam i mówię, że nie mam, a on na to: na pewno? Na usta cisnęło się: nie kurwa, na niby, ale powiedziałem, że na pewno nie mam. A ten z miną zbitego psa: szkoda. Kurwa, może miałem go jeszcze przeprosić? Nie zrozumcie mnie źle. Każdy kasjer czy kasjerka może się mnie spytać, czy nie mogę zapłacić drobniejszymi, ale powinno to być na zasadzie prośby, ewentualnie uśmiechu, a nie pytania zadanego takim tonem, żeby klient poczuł się chujem, bo nie ma przy sobie drobnych. Można się niby zrewanżować płacą 50 gr samymi jednogroszówkami, ale chyba nie o tu chodzi. Niektórzy mają takie humory, że człowiek się zastanawia czy nie zaczną się czepiać, o to, że się za duże zakupy zrobiło. Wiem, że każdy może być zmęczony, ale odrobina kultury nie zaszkodzi, jak po drugiej stronie jest normalny klient, a nie cham.

45
54
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wiecznie niezadowoleni kasjerki/kasjerzy"

  1. Też mnie to wkurwia. Ogólnie duża część kasjerek to wredne pindy. Pewnie pozostałość po komunie, bo te młode nowe naśladują te stare wyjadaczki, kierowniczki.

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Kasa biletowa.
    Taka sytuacja:

    Klient: Dzień dobry. Poproszę o bilet do Krakowa…

    Kasjer: Normalny?…

    Klient: Nie! POPIERDOLONY!!!

    Co za przygłup wymyślił nazwę „bilet normalny”? Co jest biletem normalnym? Jak mój bilet jest normalny, to bilet zakupiony na podstawie zniżek lub rabatów powinien być biletem nienormalnym/popierdolonym? Praca kasjera-sprzedawcy jest normalnie/popierdolona. Musi znosić przyjebanych klientów z zespołami paranoidalnymi, pojebanego szefa, pojebane nazwy produktów, wciskać promocyjne gówna, a na koniec pojebanego dnia muszą dołożyć towar, posprzątać i oddać hołd mówiąc dobranoc panie kierowniku do mendy płacącej najniższą krajową. To tłumaczy ich zachowanie i dużą rotację pracowników w zawodzie.
    Może ich zbytnio bronę, ale po części to ich wina. Jak mu się stanowisko pracy nie podoba, to niech czym prędzej się zwolni i poszuka czegoś innego. Wiedział na co się pisze, więc niech nie pierdoli, że mu źle.
    Ja widzę, że ta praca jest chujowa i nie dla mnie, więc nawet przez myśl mi nie przejdzie abym ją wykonywał, bo bym się zachowywał jak jeden z kasjerów, bohaterów postu.
    Dziękuję.
    Reszty nie trzeba.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. ..jeszcze powinien ci kasjer loda opierdolić z uśmiechem na ustach… Co ty kurwa nie kochany jesteś w domu, czy taki pedalski pieszczoch, co go trzeba upierdalać ładnie rączką, że mądry, piękny i taki miły klient… Jebnij się w ten głupi łeb i pomyśl… 100 klientów na godzinę, każdy da banknot 20-50 pln i czeka na resztę 1 grosz… W końcu nie ma jak wydawać i dopiero klient się gotuje… Następny kurwa jego mać klient…wyda 50 groszy, zapyta czy są zniżki „bo emeryt, ułomny” i czeka, że będzie obsłużony jak Hugh Hefner…

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Wczoraj też mnie taka raszpla wkurwiła.
    Pyta mnie czy coś jeszcze.
    Ja się zastanawiałem, więc mówię, że chwileczkę.
    A ona: na tę chwileczkę to nie ma czasu.
    No ja pierdolę, wyszedłem bez słowa, ani dowidzenia ani pocałuj mnie w dupę.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Czczę DJABŁA 666

    0
    0
    Odpowiedz
  7. w krajach cywilizowanych nikt się nie pyta o drobne bo dostają z banku do wydawania

    0
    0
    Odpowiedz
  8. @6 – To powiedz, jakie znasz symboliki satanistyczne? Czym jest magija?

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Kolejny typowy polaczek, wydaje mu sie, ze kazdy musi mu służyć, bo ON to jest ktoś, taki gość w 25 letnim bi em dablju. Co za burak, wieśniak i ćwok.

    0
    0
    Odpowiedz
  10. poczekajcie aż sami będziecie musieli podjąć pracę „na kasie” czy to w biedzie, w kiosku czy maczku i za gumy do żucia czy rożka ktoś wam z łaski rzuci stówą, albo dwoma i oczywiście taki „pan” nie ma ze sobą drobnych, żeby chociaż głupią końcówką typu 7gr czy 10gr poratować.
    To nie zależy od kasjera często jaki ma wkład w kasetce i co jest w rozmianie! Jak od rana ludzie rzucają grubymi to nie dziwcie się, że w końcu taki kasjer czasem zdany na siebie jest „wystrzelany” z drobnych. Ale oczywiście wy tego nie zrozumiecie dopóki może was mamusia ratować. Dla mnie to jest wiocha i po prostu chamstwo jak ktoś przychodzi po drobnostkę za grosze i rzuca dwu setą. Idź se najpierw na zakupy i to rozmień, a później kupuj pierdołę.

    0
    0
    Odpowiedz
  11. Polska.przekrocz Odre,dojedz na druga polkule,do Japan.Wszedzie bylem.Nikt,nigdy nie chcial w kasie drobnych,czy jakis koncowek.Klient ma przyjsc,zaplacic,dostac reszte i po temacie.Klient szanowany to klient zadowolony.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Niektórym tym ekspedientką to się w dupach popierdoliło,myślą chyba,że klient jest dla nich,a nie odwrotnie.

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Jestem kasjerką i dla wszystkich krytykujących nas mam propozycje zebyscie poszli pracowac na kasę, znosili humory chamskich klientów i zarabiali tyle co my to wtedy pogadamy.

    0
    0
    Odpowiedz

Gronkowiec złocisty

Cześć, moja chujnia to bakteria Gronkowiec skurwysyn złocisty. Ostatnio rozciąłem się na nodze jakimś żelastwem. Nie bardzo głęboko. Trochę piekło jak odkażałem spirytusem, normalka. Minęło kilka dni, a tam chuj, jadzi się to wszystko, sączy ropą. Zmieniam opatrunki, przelewam nalewką na takie pierdoły etc. A tam dalej chuj. Po tygodniu poszedłem do lekarza. Przepisał mi lekarstwo. Odbieram antybiotyk, a tu dupa, skreślił dawkowanie, poprawił, nie zaparafował i nie ma refunacji od NFZ. Płać pierdolone 60 zł za pięć durnych pigułek…

39
51
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Gronkowiec złocisty"

  1. Faktycznie żeś się wykosztował. No to teraz przez pół roku będziesz musiał wpierdalać ziemniaki z solą na obiad.

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Ja pierdolę! Gady jebane całą kasę z nas chcą wydoić, oczywiście ropę z rany zostawiając na pamiątkę.
    Ja, jak się w robocie pomylę, to najchętniej by mnie z pracy wyjebali,ale uprzednio zajebali.
    Ciebie napierdala, a konował w fartuchu ma premię od producenta za wciskanie procha za grubą kasę i interes się kręci.
    Ty gnijesz, a cham ma ubaw.
    Kurwa, jakie to nie sprawiedliwe.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Admin mógłbyś przynajmniej zadbać o poziom tej strony. Zacznij od wyrzucenia małpy do zoo, niech tam dokazuje i robi fiki-miki

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Poproś o maść- Bactroban w sam raz na gronkowca, nawet opornego

    0
    0
    Odpowiedz
  6. ZARABIASZ 1300zł i nie stać cie na taki wydatek?!

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Nie chodzi o to, że 60 złotych to dużo, no bez jaj. Ale jak lekarz, doktor, swoją drogą habilitowany, to, kuźwa, mógłby wypisać receptę pożądnie.
    A po drugie, no cholera, czemu o poprawione dawkowanie się dowalają?
    Na siłę nie chce ten Fundusz refundować? Wydali polecenie, żeby o każdą pierdołę się w aptece dowalali?

    0
    0
    Odpowiedz

Boska paranoja

Jakżesz mnie wkurwia a zarazem wprawia w nieprzerwane zdumienie, że ludzie w XXIw. dalej wierzą w religijne idiotyzmy. Tylko religia potrafi wmówić ludziom, że w niebie (gdziekolwiek to jest) siedzi niewidzialny dziadek, który widzi wszystko co robisz i słyszy każdą twoją myśl, i jeśli nie myślisz i nie postępujesz tak jak jemu się podoba, to jest gotów wtrącić cię do miejsca w którym będziesz się smażył przez wieczność, twoje ciało będzie skwierczeć jak słonina na patelni, będziesz się wił i będziesz wrzeszczał z bólu na całe gardło… ale on CIĘ KOCHA! Tak – kocha cię najbardziej na świecie i jest w stanie bez skrupułów, jednym kiwnięciem palca skazać cię na wieczną mękę. Ludzie!!! Ogarnijcie się wreszcie i zrozumcie, że to kurwa mać wierutne BZDURY, wymyślone przez religijnych malwersantów tylko po to, żeby trzymać was ZA MORDY!!! Nie ma kurwa żadnego boga! A jeśli nawet by był to dlaczego akurat ten w którego wy wierzycie? Zastanawialiście się kiedyś nad tym??? Czy już was całkiem oduczono myślenia…?
Chuj-amen!

edit: Jestem synem człowieka, który napisał powyższy post. Kiedy tylko kliknął enter jebnął go piorun… Świec Panie nad jego duszą…

65
86
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Boska paranoja"

  1. Niestety większość ludzi po prostu nie myśli.

    0
    0
    Odpowiedz
  2. „Nie ma kurwa żadnego boga!” Abyś mógł to powiedzieć w oparciu o fakty a nie w oparciu na twej przemijającej, głupawej i z dupy wyssanej opinii musiałbyś być wszechobecny aby sprawdzić wszędzie naraz ze Go nie ma. Musiałbyś być również wszechwiedzący aby wiedzieć co i czego szukać wszędzie na obalenie Jego bytu. Musiałbyś być również wszechmocny aby moc wykonać bez żadnych przeszkód powyższe dwie prerogatywy. Reasumując musiałbyś być sam prawdziwym Bogiem ponieważ wszechobecność, wszechwiedza i wszechmoc są podstawowymi atrybutami bytu Boga. Wydaje mi się jednak ze Bogiem ty ani nie jesteś ani tez rychło nie będziesz ale może wziąłbyś tak podstawowe zajęcia z logiki abyś głupcze nie wypisywał takich irracjonalnych bzdur usłyszanych od równie głupich jak ty z zacięciem głosiciela prawdy po necie dla konsumpcji innych głupców i ich upadłych dusz. Nie myl Rzymskiej mitologi z prawda ani z Bogiem.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli Bóg istnieje, to jest największym sadystą i dewiantem jakiego świat widział.
    Dla przykładu:

    Obozy koncentracyjne, gdzie mordowano ludzi bez względu na wiek i płeć, a paradoksalnie oprawcy też wierzyli w boga… Gdzie był wtedy bóg mordowanych w cierpieniach kobiet i dzieci?

    Idźmy dalej…

    Wojny religijne… mmm… bez komentarza…

    Klęski żywiołowe pozbawiające ludzi życia, a ci którzy przeżyli muszą zaczynać wszystko od nowa…

    Liczne plagi, śmiertelne choroby, zarazy, dziura ozonowa, politycy…

    Dlaczego to wszystko? Dlaczego spotkało to nas? Ludzi żyjących w zgodzie i pokoju? Dlaczego to nie spotyka to winnych? Chamów z chamów?
    Ba! Powiem więcej!

    Dzieci w Afryce mają przejebane. Głód, choroby, zabujczy klimat, bieda po całości. I co bóg robi? Wysyła im oczywiście księdza pedofila, który po powrocie do ojczyzny chowa się za mocherowymi beretami i kłamie w żywe oczy, że jest niewinny, a po jakimś czasie gdy znajdują w kompie Pana „G” dowody, to żartowniś przyznaje się do winy i idzie na układ z prokuratorem dobrowolnie poddając się karze!!!!!!!!

    Kpina?! Żart?! Czarna komedia?!

    Gdyby bóg istniał, to on byłby jego prokuratorem, i o żadnych dobrowolnych karach nie byłoby mowy, bo karę by dostał już przy pierwszym zgrzeszeniu. Taką samą jak autora tematu. Pierdolną by go grom z jasnego nieba.
    Amen.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Nie cytuj George Carlina smieciu bo Ci do niego sporo brakuje. A ludzie to banda debili i wszystko im mozna wmowic bo ludzie lubia bajki i klechdy.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Hehe. Adam nie mógł zeżreć owocu z drzewa poznania dobra i zła, a skąd miał wiedzieć, że to jest złe, skoro nie zjadł owocu? Lepiej, wszechwiedzący i wszechmogący Bóg nie powstrzymał Adama i Ewy od zjedzenia owocu, mimo że, wiedział co się stanie. Nie zniszczył też szatana zanim się to stało. Nie zniszczył też szatana potem. Wniosek? Bóg lubi, gdy człowiek cierpi i jest narażony na grzech. Pomyślcie o świecie, w którym możecie być neutralni lub dobrzy. Jeśli nie dacie jabłka biedakowi na ulicy, to jesteście neutralni, jak mu dacie to jesteście dobrzy. Jakbyście skopali go, to bylibyście źli, ale skoro nie mielibyście takich pomysłów, skoro zła by nie było, to? Wniosek? Bóg lubi zło. Bóg daje się podpuszczać szatanowi, gdy ten każe mu testować Hioba. Wniosek? Bóg nie lubi człowieka lub nie wie co się stanie albo jest takim chujem, że musi pokazać szatanowi, że ma ację i jest najlepszy. Wniosek? Bóg to złośliwy chuj lub nie wie wszystkiego. Na Ziemii dzieje się tyle złego, a Boga nie ma? Wniosek? Bóg zostawił Ziemię odłogiem i nic z tym nie robi albo nie ma władzy nad nią albo nie istnieje. Lecimy dalej, Bóg pozwala na rodzenie się niewinnych, chorych dzieci, ale gdzież tam jakich niewinnych, przecież dziecko, które dostało dwie głowy jako boski dar, jest już na wejściu obarczone grzechem pierworodnym, grzech za to, że się urodziłeś lub za to, że jakiś tam ktoś zrobił w chuja Boga i musisz cierpieć za czyn człowieka sprzed X lat, mimo że, nie miałeś na to żadnego wpływu. Wniosek? Bóg nie jest miłosierny, ani sprawiedliwy? Tyle sprzeczności, co z tego wynika? Wynika z tego tyle, że religie to wymysł ludzki do ogłupiania mas przez sprytnych kapłanów. Żaden pojedynczy człowiek nie ułożyłby tak nielogicznej rzeczy. Tu siedziała masa spryciarzy i wymyślała. Wytłumaczenie sprzeczności przez kapłanów? Nie zrozumiecie tego, to boski plan, nie podważaj Boga, bo pójdziesz się smażyć, nie traktuj tego dosłownie, bo to metafora, etc.

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Dlaczego akurat ten? Bo sprawdzają się obecnie przepowiednie odnośnie czasów ostatnich i tyle w temacie.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Dlaczego przez tyle lat slepo wierzylem w Ciebie?
    W Twoje smieszne historyjki o piekle i o niebie,
    Ziom?
    W jakim celu odwiedzalem Twoj wielki Dom?
    Wierzac w milosc i dobroc Twa, co?
    Zawsze miales na Swej tacy ode mnie kase
    Mimo, ze nie bylem nigdy grubym zarobasem.
    Wiesz, nie smierdzialem hajsem
    I wiesz, ze nie zylem jak w bajce, tak.
    Powiedz mi dlaczego ja tak wierzylem w Ciebie.
    Po co te modlitwy? Do dzisiaj tego nie wiem.
    Po co caly ten cyrk: chrzciny i komunie.
    Nie rozumiem i zrozumiec nie umiem.
    Zupelnie nie znasz zycia, Ty nie wiesz co to bol,
    Nie wiesz co to strach i lzy slone bardziej niz sol.
    Ty nie wiesz co to milosc,
    Bo nie ma Ciebie, Ziom i nigdy nie bylo.
    Ref. Gdzie byles jak modlilem sie?
    Gdzie byles jak plakalem?
    Gdzie byles jak nosilem Cie?
    Gdzie byles jak blagalem?
    Czy pamietasz ten dzien jak mi zabrales Matke,
    co?
    Pewnie nie. Za to ja przezylem szok, wiesz?
    Mam ochote na Tobie zemscic sie.
    Kiedys Cie kochalem, dzis nienawidze.
    A pamietasz ten dzien, gdy mi zabrales Ojca?
    Przyklady Twej „dobroci” moge wymieniac bez
    konca.
    Po tym wszystkim zupelnie mnie olales,
    Ja w Ciebie wierzylem, a Ty mnie nie kochales.
    Anial Stroz tez sie gdzies wycofal,
    Wtedy Jego miejsce zajela pani koka.
    Zycie na trzezwo stalo sie nie do przyjecia,
    Wokol szyi zaciskala mi sie petla, wiesz?
    Nadal krzyz nosze na piersiach,
    Ale to ozdoba, bo z mojego serca wyrzucilem Cie.
    Zakonczony temat.
    Dla mnie Koles Twoja Postac to sciema!
    Ref. Gdzie byles jak modlilem sie?
    Gdzie byles jak plakalem?
    Gdzie byles jak nosilem Cie?
    Gdzie byles jak blagalem?
    Nie ma Cie, teraz wiem dlaczego ciagle krew
    Tak bezsensownie przelewana jest.
    Nie ma Cie, teraz wiem dlaczego tyle zla,
    Nienawisci i zawisci w nas.
    Twoi Posrednicy robia bardzo gruby hajs,
    Wyciagajac krocie od oklamanych mas.
    Pod przykrywka Boga ustawiaja sie.
    Ej, Bog! Ty juz nie obchodzisz mnie!
    Ref. Gdzie byles jak modlilem sie?
    Gdzie byles jak plakalem?
    Gdzie byles jak nosilem Cie?
    Gdzie byles jak blagalem? /x2
    Gdzie byles jak modlilem sie?

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Nawet tego do końca nie czytam idioto, bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Szkoda mi takich idiotów jak Ty.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Co to kurwa miało byc?

    0
    0
    Odpowiedz
  11. Woda święcona rozcięczona z wodą nieświęconą jest wodą półświęconą

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Ładnie przepisany cytat George’a Carlina do połowy 🙂

    0
    0
    Odpowiedz
  13. No mnie to już 666 razy próbował zajebać, ale Zły ma mnie w swojej opiece. CZCICIEL DJABŁA

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Kolejny religijny krzykacz. Co do Twojej wypowiedzi to taka poprawka: to człowiek sam skazuje się na piekło, a nie Bóg. Bóg płacze nad każdą straconą duszą i do końca daje szanse, jest bardzo pobłażliwy. Jednak jeśli grzech zniszczy Cię dokumentnie to w momencie śmierci odrzucasz Boga i dar Bożego Miłosierdzia – innymi słowy nienawidzisz Boga i nie chcesz z Nim być a wówczas On szanuje Twoją wolną wolę. Masz się za takiego mądrego człowieka a Twoja wiedza jest na poziomie dziecka, którego się straszy ” jak będziesz niegrzeczny to pójdziesz do piekła, a jak grzeczny to do nieba. ” Tymczasem jest to bardziej skomplikowane. I nie bardzo rozumiem w jaki sposób religia (ta o której mówisz) miałaby trzymać mnie za mordę jeżeli, jak mówiłem, człowiek ma wolną wolę. I w swojej wolności wybieram Jezusa. Na kogoś w życiu trzeba postawić. Trzeba zadać sobie pytanie „po co ja żyję”. Co innego sekty itp, albo ten kościół scjentologów, gdzie ludzie muszą wyrzekać się rodzin, majątków, a za próbę odejścia są prześladowani. A co takiego Ci ten nasz kościół zrobił, że musisz się wykrzyczeć ? Jak byłeś mały rodzice Cię ciągali na Mszę i musiałeś wysiedzieć godzinę ? A może nasłuchałeś się tej całej nagonki na Kościół i powtarzasz, bo to teraz modne ? Jeśli nawet obraziliście się na kościół, bądź z czymś nie zgadzacie to nie wyklucza to jeszcze istnienia Boga i ja skupiałbym się na waszym miejscu na osobistej relacji z Bogiem, czy ja jestem w porządku, nawet jeśli inni (w tym ludzie kościoła) nie są.

    0
    0
    Odpowiedz
  15. Nie chcę być w niebie z trynkiewiczem, czy binladenem, bo przecież dobra bozia im wybaczy, a my mamy ich kochać bo to nasi bliźni. Dlatego czczę, kocham i służę DJABŁU

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Pierwszy łyk z kielicha nauk przyrodniczych czyni cię ateistą, ale na jego dnie czeka bóg. Cytuję to ja, twórca gwiazdek dawidowych w tym serwisie. Wbij sobie to do łba i nie zabraniaj ludziom wierzyć. Tak w boga jak i drugiego człowieka. Negowanie wiary to walka mistycyzmem i metafizyką z przyrodą.

    0
    0
    Odpowiedz
  17. mnie bardziej wkurwia to ze kosciol w XIIw. zakazal uzywania kuszy jakoby jej stosowanie bylo niehumanitarne (tak tak lepiej dostac z obucha w łeb), przeciez rycerz (otepiony zreszta do cna przez propagande i zabobon ) nie moze zginac z reki chlopa (być moze „poirytowanego” opodatkowaniem przez kosciol, majacego szanse na przejrzenie na oczy). W rzeczywistosci ci jebańce bali się powstania i zbijali to w zarodku.

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Masz rację.Ja się zawsze zastanawiam jak ludzie w XXI wieku,kiedy technika jest rozwinieta na tak wysokim poziomie dalej wierza w takie bzdury.Dawniej ludzie wierzyli ze pioruny to gniew Zeusa.Teraz wierzą w Jezusa.Za kilkaset lat chrzescijaństwo będzie takim samym mitem opisywanym w książkach dla dzieci.Po prostu ludzie muszą wierzyć w coś by mieć jakiś sens życia.Religia po to została wymyślona aby z jednej strony dać ludziom poczucie zycia wiecznego (każdy się boi smierci) a z drugiej strony by cwaniaki(księża) zarabiai na tym.Tak to jest.Każdy ma sposób na zarobek.Cygan sprzedaje lewy towar na bazarze,ksiądz opowiada bajki tak samo jak akwizytor,polityk kradnie a inny szary człowiek tyra za 8 stów przy taśmie.Za jakiś czas ludzie znajdą lekarstwa na nowe do tej pory nieuleczalne choroby i to co było kiedyś uważane za cud stanie się zwykłym faktem.Brawo dla autora.Niech ludzie w końcu włączą myślenie a nie kurwa niskie ceny czy chuj wie co.

    0
    0
    Odpowiedz
  19. a mnie zawsze rozpierdala tekst że ‚chodzi do kościoła’ jakby to był synonim że jest dobrym człowiekiem…

    0
    0
    Odpowiedz
  20. Nie chodzi o to, że 6 dych to dużo, no bez jaj. Ale jak kuźwa facet jest doktor, a nawet habilitowany to mógłby wypisać receptę porządnie. W dodatku, po coś ten sławny Fundusz jest, a nie, żeby o dawkowanie się w pieprzonej aptece doczepiali. Jak ktoś zechce większą dawkę sobie wziąć, to weźmie bez względu ile mu każą…

    0
    0
    Odpowiedz
  21. A ja nie wierzę w żadnego boga.
    Wierzę, że są ludzie dobrzy, i źli.
    Wierzę w to, że sami przed nami samymi jesteśmy wobec siebie homo-sapiens, ludzi równymi jeden wobec drugiego.
    I z mojej wiary jestem dumny.

    0
    0
    Odpowiedz
  22. Nie no aż muszę skomentować tą bandę przygłupów.
    1. Człowiek nie na darmo ma wolną wole tym co robi może się sam ocalić albo sam skazać, ludzie ludziom wyrządzają krzywdę nie Bóg.
    2. nie ma znaczenia kto w co wieży bo właściwa droga jest tylko jedna.
    Mam nadzieję że chociaż jedna myśląca osoba to przeczyta.

    0
    0
    Odpowiedz
  23. @ 5 i wszystkich innych podzielających ta typowa uliczna bzdurę dość wulgarnie i sztampowo opisana przez Nr.5… Cytat z Nr.5: „Tyle sprzeczności, co z tego wynika? Ano wynika to ze ty nigdy nie miałeś żadnych zajęć z logiki pomimo twego pustego nawoływania do niej. Wynika również to ze nie wiesz o czym mówisz i twoje emocje i ignorancja jawią ci się jako „logiczne wnioski”… Nic bardziej błędnego. Dlatego tez nie rozumiesz iż NIE MA ludzi absolutnie niewinnych przed Bogiem. WSZYSCY SA WINNI. Jest tak ponieważ nie rozumiesz dewastujących, ponadczasowych konsekwencji upadku rodzaju ludzkiego opisanego w Księdze Rodzaju 3. Nie rozumiesz iż Bóg wybrał i zdecydował się na kreacje człowieka wiedząc o jego nadchodzącym upadku tak jak ty jeśli rodzicem zdecydowałeś się na kreacje twego dziecka/dzieci wiedząc również iż każde z nich kiedyś umrze… Zdecydowałeś się bo chciałeś ich mieć i chciałeś ich kochać pomimo ich nieubłaganie pojawiającej się w końcu śmierci. Reasumując nie wiedząc tych rzeczy nie rozumiesz problemu zła w świecie i nie rozumiesz iż Bóg działa używając zła nie pochodzącego od Niego dla realizacji Jego dobrych celów pochodzących i zamierzonych od Niego i przez Niego. Jest tak ponieważ w swej upadłej głupocie wydaje ci się iż ty możesz zrozumieć wszystko tak jak Bóg de facto stawiając siebie we własnym umyśle na tej samej pozycji a nawet w Jego miejsce co jest tym samym i to dokładnie co zrobiła Ewa i co gorsze zrobił Adam. Dlatego nie marudź o „ich tylko upadku” bo dajesz dowód na to jak my wszyscy iż ich upadek jest i naszym teraz i tutaj. Bóg dopuszcza zło bo ma w tym swoje dobre i święte cele. Generacja celów nie oznacza generacji zła tak jak twoja generacja twych dzieci nie oznacza iz wygenerowałeś ich nadchodzącą śmierć również… i nieważne jaka perspektywę przyjmiesz do ich zrozumienia twa przeciętną 70 letnia czy tez nawet znana nowożytna historie z perspektywy lat kilku tysięcy. To za mało, i twoja świadomość jest nieadekwatna do tego zadania. Nawet i milion lat byłoby za mało dla ciebie czy tez dla mnie. Teraz spójrz na to poniżej i zrozum ze to samo pryncypium odnosi się do całej rzeczywistości. Tak również i do tych dzieci o które to ty tak dbasz (sic) i do dorosłych którzy są tacy pokojowi i tez niewinni (sic) i także do tych obozów zagłady pełnych zła i NA zewnątrz i również WEWNĄTRZ: „Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić to, co jest dzisiaj, że przeżył wielki naród.” ~ Księga Rodzaju 50:20 Zrozum człecze i przestań bluźnić bo z każdym bluźnierstwem przeklinasz się ponownie…

    0
    0
    Odpowiedz
  24. Dla Szwadronu Śmierci każdy odpad jest jednakowo równy kiedy go mieli w maszynce,odpad jest w każdej ludzkiej tkance,jego trzewiach i nawet święcenia kapłańskie i wszelkie immunitety nie uchronią człowieka przed zakażeniem się wirusem który zamienia go w nędzny odpad ludzki który szkodzi normalnym ludziom,tak więc w tej materi panuje demokracja tak jak z nowotworem i alkoholizmem,Szwadron Śmierci również jest demokratyczny wbrew pozorom i mieli każdego kogo uzna za odpada,nawet jeśli byłby prezydentem usa

    0
    0
    Odpowiedz
  25. 1) Tak wielu ludzi nie może się mylić. 2) Mity nie „żyją” po 2 tysiące lat. 3) Wiele wykształconych zapewne bardziej od Ciebie ludzi wierzy w Boga, też są naiwni czy głupi? 4) Bóg Cię kocha ale da drwić z siebie i wcześniej czy później się upomni o bluźnierstwa. 5) Ty też wierzysz, tylko prościej Ci tego nie dopuszczać do siebie – bo tak Ci jest prościej… tyle. Przemyśl.

    0
    0
    Odpowiedz
  26. 26. Dzieci do w wieku 3 lat chorują na raka bluźnią tępy padalcu? Kanalie żyją długo. W dobrobycie. Tak kocha jak pijak bijący swą żone. Powiedz to bezdomnym głodującym, biednym, chorym………”bogu ducha winnym” cepie katolski. Znam bezdomnego,który dom przepisał na księdza a ten ksiądz go wyrzucił na ulice. To jest miłość twego boga i jego przedstawicieli na ziemi. Pedały, pedofile, kanalie, hochsztaplerzy…..bydło. Podobno królestwo niebieskie jest dla ubogich więc……..kocha strasznie a żaden ksiądz nie chce do raju. Zjeżdżaj żydzie do izraela śmieciu!

    0
    0
    Odpowiedz
  27. @24. I co się okazuje? Bóg dopuszcza zło bo ma w tym swoje dobre i święte cele. Czyli co? Jak zwykle klasyk i wyświechtany tekst. Bo tak, chce ten tam na niebie, bo tak. Mówisz, że potrzeba posiadania dzieci czy generacji celów przez Boga. Co z tego? Znowu psujesz logikę. Czy dziecko umarłe w 1 dniu swojego życia już jest złe? Czy ludzie mają cierpieć, bo Bóg tak chce i to jego boski plan? Kiepskie odwrócanie kota ogonem. Zgodnie z tą logiką, Bóg chciał sobie pograć w The Sims na żywych stworzeniach i to robi, bo tak. Żelazna logika.

    0
    0
    Odpowiedz
  28. @27 pies cię jebał, a Żyda to sobie w domu poszukaj obesrańcu.

    0
    0
    Odpowiedz
  29. Wiara w jakiekolwiek bóstwo nie zależy przecież od wykształcenia, więc uzasadnianie bytu boga na zasadzie ‚ludzie bardziej wykształceni od ciebie wierzą, więc na pewno On istnieje’ jest głupie. Wiara to wynik tego w jakim społeczeństwie dorastamy, jakimi tradycjami raczą nas krewni.
    Na tej samej zasadzie rozwija się ateizm. Otóż jest on wynikiem edukacji pozbawionej religijnej propagandy, bez kontaktu z grupą wierzących, dziecko nie zaakceptuje siły wyższej, nawet o niej nie pomyśli.
    Komentarz nie jest skierowany w żadną grupę wyznaniową. Nie mam nic przeciwko wierze, ale należy dopuścić fakt, że gdyby nie wpływ otoczenia i dorastanie w społecznościach wyznaniowych, nie dopuszczalibyśmy istnienia bóstw.
    Pozdrawiam

    0
    0
    Odpowiedz
  30. Jaki wpływ społeczeństwa i otoczenia. Jebnij się w łeb młotkiem 10 kilowym i zastanów. Jeśli jesteś istotą myślącą to wcześniej czy później doszedł byś do wniosku, że istnieje „siła wyższa” i ktoś przecież to wszystko stworzył. Dołącz do tego fakty dziwnego przeskoku w ewolucji małpy a zdasz sobie sprawę, bez „propagandy” i środowisk religijnych, że gdyby nie „Siła wyższa” dalej byłbyś małpą. To tak w największym skrócie. Każdy, wykształcony, niewykształcony, każde odrobinę myślące stworzenie do takich wniosków jest w stanie samo dojść, bez wyzywania kogoś od „Żydów”, „katoli” itd. Tak jestem katolikiem i w Boga wierzę. Ty wcześniej czy później też przestaniesz wątpić.

    0
    0
    Odpowiedz
  31. Nie potrzebuję jebnąć się w łeb 10-kilowym młotkiem. Czemu na siłę staracie się zrobić z innych wierzących? Wyznawców politeistycznych religii, dawniejsi wielcy zwolennicy jednego boga, nazywali niewiernymi i mordowali. W imię czego?
    Czy jakakolwiek, przyjmijmy hipotetycznie, siła wyższa potrzebowałaby mordów i przelewu krwi ludzi, takich samych jak oprawcy, bo ponoć stworzonych przez to samo hipotetyczne bóstwo?
    Wasz bożek, ponoć sprawiedliwy, miłosierny i wszechwładny, potrzebowałby, aby jego wyznawcy-oprawcy mordowali bliźnich. Tak wygląda Wasz system wartości?

    I teorię Darwina i kreacjonizm sprzeczać się nie będę, bo ani ty mnie do swych racji nie przekonasz,ani ja ciebie.
    Natomiast jeżeli chodzi o postęp z małpy na człowieka, to mnie osobiście nie wydaje się być obelżywym, by bez pomocy bożka wyewoluować z „prymitywnego” stworzenia, nazywanego małpą
    Pozdrawiam i podtrzymuję swoje zdanie dotyczące wpływu propagandy na umysł dzieci.
    człowiek bezbożnik

    0
    0
    Odpowiedz
  32. Być wszechmogącym i nic nie robić w sprawie cierpienia dzieci i kobiet ? To dla mnie znaczy brać współudział w cierpieniu niewinnych dzieci i kobiet. Jebać Katolików

    0
    0
    Odpowiedz

Chujowi pracodawcy

Witam chujniowiczów.
Wkurwiają mnie prywaciarskie mendy, które nie szanują i nie liczą sie z człowiekiem. Robisz na takiego 1.5 roku bez umowy, podwyżki, ubezpieczenia, składek itp itd. Przez 1.5 roku żadnej premii, gratisu nic, nawet batonika na święta. Zdarzało sie nierzadko, ze człowiek zapierdalal sam i praktycznie ratował im lokal, przeklinając z nerwów cały wszechświat, a oni potrafią cie zwolnić na zasadzie -zadzwonimy – i nie zadzwonią łajzy juz nigdym. Ja wszystko rozumiem, można powiedzieć „słuchaj rezygnujemy z ciebie, szukaj sobie innej pracy”, podziękować normalnie, podać rękę jak człowiek i rozejść sie. Nie kurwa, łajzy po tym wszystkim zrobią z ciebie frajera i czekaj miesiąc na ich telefon, bo przecież jesteś gnojem i stać cie na bezpłatny miesiąc urlopu. Rozjeżdżalbym walcem.

76
69
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Chujowi pracodawcy"

  1. Sorry, ale sam z siebie robisz frajera robiąc 1,5 roku bez umowy i składek. Zgadzam się, że pracodawcy wyzyskują pracowników, ale z ich perspektywy to jest naturalne, że jeżeli ktoś robi za 5zł na godzinę (nie mówię akurat o tobie), to po co mu dawać więcej? W Polsce pracownicy mają chujowo, ale to wynika z tego, że nie potrafią się postawić, godzą się na wszystko, dają się jebać, szczuć, zastraszać. Jak można wymagać szacunku od pracodawcy skoro samemu się człowiek nie szanuje?

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Jebać Wyzyskiwaczy !!!!!!!!!! 8 ZlaciszY Buttuniuniuś

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Zmień pracę i weź kredyt.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Post dobry. Ale frajera nie muszą z Ciebie robić, bo dając zielone światło do zatrudnienia Cię „na czarno” zrobiłeś go z siebie sam.
    Proszę Cię jednak, abyś się na mnie nie wkurwiał, bo doskonale Ciebie rozumiem. Walec to za mało. Ten kraj jest chory, bo Ty musisz jeść i pić, ale prywaciarz jest przekonany że od jedzenia i picia jest lepsze nawpierdalać się i nachlać. Prawo nie stoi po naszej stronie.
    Oto moja historia:
    Byłem żołnierzem na dwóch kontraktach, i trzeciego nie dostałem bo kompanię i etat zlikwidowali. Też mówili że się skontaktują, że z WKU zadzwoną. Tak, kurwa, zadzwonią, chyba jajami o parapet. Od lipca 2002 roku ni chuja. Żadnej wieści. Jakby wojsko polskie przestało istnieć.
    Tak że ja też zrobiłem z siebie frajera. Tylko większego, bo na państwowej posadzie.
    Spocznij.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Nie chce cię martwić ale sam walczyłeś z komuną która dawała ci robote bez względu na to czy byłeś przestępcą czy kompletnym debilem,dbała jako tako o ciebie i otaczała cię opieką,ale tobie było i tak źle więc razem z bolkiem i resztą tej bandy na usługach cia i mosadu obaliliście komunę co było początkiem końca tego kraju,początkiem jego rozkładu i zniewolenia polaków,leciałeś razem z tą kanalią wałęsą i żydkiem szechterem walczyć jak się okazało o nową i znacznie gorszą okupacje według usraelskiej modły która za nic ma zwykłych ludzi którzy są dla niej jedynie zwykłym bydłem do tyrania na grube dupy najbogatszych którzy za pieniądze zarobione na zwykłych zjadaczach chleba finansują aparat terroru i kolejne rewolucje w państwach które nie chciały być wasalami usraela,piorą wam też mózgi abyście nie mogli się ich krwawemu reżimowi oprzeć,a jak nawet się sprzeciwicie to was większość pożre albo nawet was zabiją jak będziecie im za bardzo uwierać,służycie także jako króliki doświadczalne do testowania nowych broni i narzędzi które mają służyć do dalszego ogłupiania was a także do depopulacji,stajecie się z roku na rok coraz bardziej prymitywnymi i bezmózgimi istotami którymi łatwo jest sterować,a z roku na rok będzie to postępować aż wreszcie staniecie się czymś w rodzaju hologramu lub mechanicznego robota wykonującego szereg czynności zaprogramowanych i zaczipowanych w resztkach mózgu który wam pozostanie

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Oj, nie pierdol inni mają gorzej…

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Ad 5, idź do lekarza po Diazepam, i posłuchaj rady Ad 6 – rób doktorat.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Nie chce mi się słuchać waszego pierdolenia. „Sam zrobiłeś z siebie frajera”. Kurwa, a jaki ludzie mają wybór. Łapią się czego popadnie, by tylko nie zdechnąć z głodu, a sitwa, która rządzi tym krajem na wszystko pozwala. Wszystko mamy najdroższe: autostrady, stadiony i chuj wie co jeszcze, a Polacy zarabiają najmniej. To gdzie jest reszta tych pieniędzy. Kradną wszystko wielcy prezesi i skurwysyny, które im na takie El dorado pozwalają.

    0
    0
    Odpowiedz

Moi kumple są skończonymi kretynami

Witam.
Muszę wylać z siebie frustracje na to jakimi debilami są ludzie z którymi się zadaje. Na wstępie zaznaczę że są to w większości ludzie których znam od dziecka. Mimo swojego nieuleczalnego kretynizmu są oni (w większości) dobrymi ludźmi i przyjaciółmi, dlatego cieżko jest mi ich po prostu zostawić.
Do rzeczy – wkurwia mnie niemiłosiernie to, ze jak wyjdziemy na miasto to ci idioci zawsze muszą robić wiochę, gadają głupoty w komunikacji i kompromitują sie zawsze przed dziewczynami. Objawia sie to oczywiście tym ze nie poznajemy praktycznie w ogóle innych ludzi (poza idiotami równymi lub większymi od nich – dlatego coraz ich wiecej, mnożą sie), nie mamy koleżanek które chciałyby z nami wyjsć, ogólnie dziewczyny zazwyczaj patrzą jak na kretynów. Nie można z nimi w ogóle wyjsć w normalne miejsce i porozmawiać o normalnych tematach bo sa pierdolonymi kretynami. Czasem zazdroszczę innym ludziom, gdy widzę ich ze znajomymi normalnie ubranymi (a nie jak debile), w damskim towarzystwie – widzę wtedy normalność i czuje ze mi życie ucieka z idiotami.
Na zakończenie – nie uważam sie za niewiadomo jakiego inteligenta, ale w porównaniu do tych pierdolonymi debili jestem choć trochę ogarnięty – mam dziewczynę (która tez ich lubi, ale uważa za kretynow), kilka koleżanek i trochę wiedzy szkolnej i aktualnej, interesuje sie „czymś” i można ze mną pogadać niekoniecznie będąc skończonym kretynem.
Pozdrawiam normalnych, życzcie mi wytrwałości…

48
131
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Moi kumple są skończonymi kretynami"

  1. Piszesz o kumplach, a kilka razy używasz określenia „debile”. Pewnie myślisz, że inni ludzie dziwią się, jak taki wspaniały gość może się kumplować z jakimiś idiotami. Prawda jest inna: nie znam twoich kumpli, ale z całą pewnością jesteś większych debilem niż oni. Ponadto jesteś chujem, który udaje czyjegoś kumpla, a potem obgaduje go za jego plecami. Nie łudź się, że świat ma z ciebie jakikolwiek pożytek, bo tak nie jest i nigdy nie będzie. Zabij się jak najszybciej, to pierwszy raz w życiu zrobisz coś pozytywnego. Jestem pewien, że nawet wygłodniały pies nie przyjdzie na pogrzeb takiego chuja jak ty.

    0
    0
    Odpowiedz
  2. A ty jesteś pedalskim pantoflarzem, który przejmuje się tym co ludzie, a w szczególności baby powiedzą.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. no cóż,gebelsowska propaganda chowa się przy doskonałej i ukrytej usraelskiej maszynce do robienia z ludzkich mózgów papki,nigdy w dziejach ludzkości nie stworzono lepszego narzędzia do ogłupiania ludzi,i twoi kumple są tego dobitnym przykładem

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Admin mógłbyś przynajmniej zadbać o poziom tej strony. Zacznij od wyrzucenia małpy do zoo, niech tam dokazuje i robi fiki-miki

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Lepiej sie odizolować od nich i chuj. Jak masz dziewczyne to po co ci inni ludzie?

    0
    0
    Odpowiedz
  7. zaczynasz się wypierać kumpli względem dup głąbie, nie ma dla ciebie ratunku giń w czeluściach pantoflarstwa

    0
    0
    Odpowiedz
  8. A pierdolisz.Na takich idiotów teraz kobiety lecą.Nie na takich „ą”,”ę” w garniturach.Trza byc dresiarzem a jak w komunikacji miejskiej zarzucisz jakimś głupim tesktem to juz małolatki maja mokro.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Gdzie jest wylęgarnia buraków takich jak Ty? Jesteś skazany na tępe dziewczyny bo sam jesteś tępy. Przyzwyczajaj się;)

    0
    0
    Odpowiedz
  10. No i stało się. No i wybuchłem. Posłuchaj mnie kurwo bez szkoły: według twoich kolegów ty też masz zrytą banie. Ja się z debilami nie koleguję, więc twoi kolesie powinni zrobić z tobą to samo. I będziesz stał na Widzewie sam, a żeby pojechać dziwko na Bałuty, to będziesz potrzebować paszportu Łudzkiej Republiki Ludowej. Skoro prujesz dupę na własnych ziomali to właśnie tak powinieneś skończyć. Jak brudny smutny ciul.

    0
    0
    Odpowiedz

Ptaki ciągle srające na samochód

Denerwują mnie ptaki które ciągle srają na mój samochód. Umyje go, a za dzień, dwa znowu nasrają. Srają nawet jak nie stoi pod drzewem tylko pod gołym niebem. Nawet w garażu potrafią nasrać jak któryś się dostanie. Ptasie gówno to masakra dla farby, tym bardziej jak wyschnie. Co tu robić aby nie srały? Też macie taki problem?

53
42
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Ptaki ciągle srające na samochód"

  1. Nie mieć auta!

    0
    0
    Odpowiedz
  2. Od dawna mówię, wytruć wszystkie jebane gołębie w miastach. Też tego ścierwa nie znoszę. Chce powrotu wróbli.

    0
    0
    Odpowiedz
  3. Mam to samo! Mój też sobie upodobały. Wczoraj wychodze, a tu trzy wielkie placki gówna – chyba orzeł mi narobił. Samochód pod gołym niebem na parkingu, dookoła ze 150 innych samochodów i kaka trafia zawsze na mój. Gówniana sprawa.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Mam ten sam problem, w ogrodzie buszują dzikie gołębie, które jak fajdają to jakby z wiadra leciało. Raz miałem tak zesrany samochód ze ciemniej się w środku zrobiło. Podzielam Twoja chujnie i polecam zakupić wiatrówkę i struknać, jednego, drugiego i się wyniosą. PS. Mesio wyraź swoja opinie.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. właśnie przed chwilą się wystraszyłam że ktoś mi przerysował limuzynę, a to właśnie pierdolone gówno! łącze się w bólu, metody chyba innej nie ma -trzeba by zakrywać auto plandeką/folią, ale komu by się chciało – swoją drogą musisz mieć dziurawy ten garaż;-)

    0
    0
    Odpowiedz
  6. Ta..aaa! Jebane ptaszyska. Najgorsze są te wroniska o wadze dobrego kurczaka, jak się taka spierdoli to zdejmujesz całą garść łajna – jebany American Eagle. Ulubiona konkurencja tego tałatajstwa to sranie precyzyjne, w łączenia karoserii i reflektorów, uszczelki drzwi, ramiona wycieraczek, i inne miejsca, bylebyś się zajebał przy próbach usunięcia tego. Łajno nie tylko masakruje nowoczesne eko-pedo lakiery, ale i zasycha tak, że bez dłuta nie podchodź. Złapałbym takie ptaszysko zębami za szyję, jak Schwarzenegger w Conanie Barbarzyńcy.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. Napierdalaj z wiatrówki. Nie pomaga to co prawda ani na sranie, ani nie zmniejsza w sposób widoczny i odczuwalny populacji ptactwa, ale przynajmniej będziesz miał jakąś satysfakcję że co dzień paru latających sraluchów mniej.

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Chuj twój samochód, widziałeś mój parapet? Skurwole nie potrafią go nie obsrać nawet przez 1 dzień, wygonisz 1 przyleci 20 następnych, a jeszcze jacyś fanatycy ptaków je dokarmiają co by lepiej srały.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Tak jest. Jak tylko umyję i nawoskuję auto to wtedy jakiś skurwysyn zesra się na maskę albo dach.

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Nie masz w okolicy garażu do kupienia/wynajęcia?

    0
    0
    Odpowiedz
  11. Ptaki zostaną powystrzelane przez Szwadron Śmierci a z ich mięsa zrobi się rosół i ziemniaczki z sosem które spożyją biedne i głodujące dzieci tak jak zrobił to kiedyś mao w swoim państwie i już nie będą zakłócać twej harmoni,a przy okazji staną się wreszcie pożyteczne

    0
    0
    Odpowiedz
  12. To nasraj na ptaki imbecylu

    0
    0
    Odpowiedz
  13. To masz jakiś chujowy samochód skoro jest pokryty farbą…

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Zelimchan Dupodajew to pierdolony chuj jebany w dupę, którą sam chętnie nadstawia.

    0
    0
    Odpowiedz
  15. Na sranie gołębi nic nie poradzisz, ale polecam wypolerować karoserię, wtedy gdy ptak nasra na auto, sraka nie uszkodzi tak lakieru, a po polerowaniu łatwiej ją usunąć:)

    0
    0
    Odpowiedz
  16. kup koc w kratę i używaj jako pokrowca będzie pasował do dużego fiata 😀

    0
    0
    Odpowiedz
  17. kup se waitrowke i napierdalaja do skurwysynow!

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Gówno do gówna ciągnie. Zacznij od porządnego umycia dupy, powinno pomóc.

    0
    0
    Odpowiedz
  19. taki srają ci na samochód, a ja nasram ci na twój pierdolony łeb, rzadką cuchnącą kaką…

    0
    0
    Odpowiedz
  20. Sprzedaj samochod.

    0
    0
    Odpowiedz
  21. Sam nasraj głupi huju to je zawstydzisz

    0
    0
    Odpowiedz
  22. Gówno ptasie do czegoś zawsze ciągnie. Nie bez przyczyny. Zastanów się… 3/5.

    0
    0
    Odpowiedz
  23. Kup se sokoła na lotnisku pomaga

    0
    0
    Odpowiedz
  24. mi tez ptaki obsraly samochod I bylam zla..teraz parkuje w garazu I ni huja nie obsraja;) wystrzelac w kosmos te ptaki

    0
    0
    Odpowiedz
  25. Problemy ubogich ludzi część : 243512534643

    0
    0
    Odpowiedz
  26. Mnie nie stać na samochód i jego utrzymanie przy tak niskich zarobkach,więc nie mam takiego problemu 🙂

    0
    0
    Odpowiedz
  27. Wkurw ptaki, nasraj im do gniazda, zemsta bedzie gowniana

    0
    0
    Odpowiedz
  28. Z Kościołem jak z komunizmem – jedynie
    słuszna idea, nieomylne władze…
    tylko ludzie jakoś tak do tego nie dorośli.
    Najgorszy rodzaj ludzi to fanatyczni katole, pełni
    sprzeczności chorzy
    psychicznie. Wyznają żydowską wiarę w
    żydowskiego Boga jednocześnie
    nienawidząc Żydów, kto się sprzeciwi ich
    zabobonom to nazywają go albo
    komuchem, albo lewakiem i szczekają że to atak
    na wiarę i kościół. A tak
    nawiasem słowo parafianin znaczy ciemniak,
    człowiek bez ogłady, rozumu i
    wykształcenia i tak was nazywa wasz ukochany
    kler.
    Watykańska okupacja Polski. Okupacja ta wyraża
    się m.in tym, że sejm ani prezydent RP nie ma
    żadnego wpływu na obsadę stanowisk w KRK.
    Jak mówił Franciszek, każdy ksiądz i biskup jest
    obywatelem Watykanu i tylko tej władzy podlega.
    Dr. prawa z UW P. Borecki od wielu lat wskazuje
    polakom, że KRK jako jedyna instytucja w Polsce
    nie ma obowiązku prowadzenia ksiąg
    handlowych, czyli państwo polskie nie ma żadnej
    na mocy konkordatu możliwości zweryfikowania
    finansów KRK. Ostatnio nawet NIK się
    przestraszył i zrezygnował z kontroli finansów
    KRK odnośnie dofinansowania z UE i rozliczenia
    zgodnie z dyrektywami UE. Przez 20 lat
    działalności komisji majątkowej w ręce
    (własność okupanta watykańskiego) przeszło
    ziemie, nieruchomości, warte ponad 500 mld zł.
    Biskup Nycz w marcu br. przekazał, że KRK w
    2013 z samej tacy z mszy z niedziel z kościół w
    Polsce zebrał 6mld (miliardów zł) z czego 25%
    zostało przelane do banku Watykan na
    utrzymanie papieża i jego świty i to beż żadnego
    podatku w tym również VAT. Państwo Polskie
    wydaje z budżetu do 11 mld zł na
    dofinansowanie instytucji watykańskich (zwanych
    potocznie katolickich).
    Lepiej okrada KRK nasz kraj jak kiedy
    komuniści ! To tak na wstępie do dyskusji.
    Terlikowski wspierając krzyżaków
    watykańczyków (księży i biskupów), kłamiąc, że
    żyd jest bogiem i stwórcą całego wszechświata
    (ludzi) , działa na szkodę narodu polskiego

    0
    0
    Odpowiedz
  29. @3. „Mam to samo! (…) Samochód pod gołym niebem na parkingu, dookoła ze 150 innych samochodów i kaka trafia zawsze na mój.” Bo swój ciągnie do swego.

    0
    0
    Odpowiedz
  30. Pod gołym niebem mogło nasrać tylko niebo. Proponuję przeczytać świerzy post „boska paranoja”

    0
    0
    Odpowiedz
  31. Rób doktorat

    0
    0
    Odpowiedz