Jebane mieszkanie

Człowiek w tym kraju w dużym mieście musi wydać połowę swojej minimalnej krajowej, żeby mieć własny pokój – całe pieprzone 6-7 metrów kwadratowych za 750 zł. Najczęściej kończy w pokoju z jakimś gościem i płaci te 500 zł. Jak chce wynająć kawalerkę to musi polować na gołębie i pić kranówę, bo na żywność nie wystarczy. Co do kupna mieszkania to dopiero śmiech na sali. Kawalerka w moim mieście to 120 tysięcy za 17-18 metrów kwadratowych. Muszę przez 10 lat odkładać 1000 złotych, żeby móc zamieszkać w kwadracie 4 na 4,5 metra. Pytanie w jaki sposób odłożyć te pieprzone 1000 złotych, z czego? Jest jeszcze możliwość kredytu – czyli mieć na karku bank przez kilkanaście lat i żyć w strachu, że jak cię zwolnią to nie zapłacisz i ci się bank do tyłka dobierze. To już lepiej było 100 tysięcy lat temu – człowiek mógł postawić chatkę, gdzie chciał bo było nas mało i miał wywalone na wszystko. Myślałem już nawet o tym, żeby mieszkać w przyczepie kempingowej, ale u nas w zimie tak pizga, że nie idzie nagrzać takiej przyczepy. W tym tygodniu znowu zamieszkam z jakimiś randomowymi ludźmi. Mam nadzieję, że nie będą to jacyś chorzy ludzie. W dodatku mam astmę praktycznie od początku mojego życia. Byłem przez to słabszy od innych w sportach, co poskutkowało brakiem pewności siebie, jakimiś fobiami społecznymi i niechęcią do spędzania z innymi czasu, bo często inni traktowali mnie jako kogoś gorszego. Gdyby mógł wyrzuciłbym swój umysł i zmienił się w jakiegoś ekstrawertyka, który na wszystko kładzie lache. No, ale człowieku teraz męcz się. Ogólnie to na 85% smutnych chwil, mam jakieś 15% przyjemnych. To jest dramat.

115
1
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Jebane mieszkanie"

  1. Ja odkładam 2000 miesięcznie i zanim mnie będzie stać na mieszkanie bez kredytuto pewnie zostanę wrakiem zostanę. Zebys mógł kupić mieszkanie bez kredytu to musisz zarabiać z 10000 miesięcznie

    7

    0
    Odpowiedz
  2. morze zamieskaj w lesie i zbieraj syski ?

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Dlatego kurwa wolałabym mieszkac np w Brazylii na faweli. Interesuje cie tylko ogarnięcie materiałów do budowy i stawiasz sobie chatkę na dachu sąsiada z dołu. Potem ktoś na twoim dachu stawia następną i tak dalej. Prąd ciągnięty na lewo z miatsta,tylko wodę w baniakach na kilka kubików kupujesz a jak nie to jest jeszcze deszczówka. Ciepełko cały rok, nawet szyb w oknach nie trzeba, wystarczą same moskitiery. I piękne widoki na całe panoramy miasta. I to jest biedne ale spokojne życie a nie zapierdol chuj wie za czym, kredyty, banki, korporacje, raty, spłaty, stres i wypruwanie sobie flaków żeby kupić klitę w bloku albo samochód który i tak się prędzej czy poźniej zepsuje, telefon za chwile będzie już przestarzały itd.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Biedne spojone życie ? Aleś naiwny. Obejrzałeś chama Cejrowskiego co w kowbojkach wlazł w grząski grunt twierdząc ze ziemia pod syrami mu lekka

      5

      0
      Odpowiedz
    2. i kurwów nie brakuje, by se człowiek ulżyłm..

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zapomniałes że niedość że 10 lat zapierdalać i odkładac 1000 zł by kupic kawalerkę to jeszcze i tak DALEJ będziesz płacić za nią czynsz do końca zycia bo jak nie to cię wypierdolą i twoje 10 lat odkładania i tak pójdzie w chuj.
    To jest popierdolone, że mimo ze wykupisz mieszkanie na własność to musisz i tak bulić czynsz. Zamiast jak w przypadku domu płacic tylko raz w roku podatek, ktory oczywiscie w przypadku mieszkania powinien byc o wiele mniejszy.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Czyżbyś mieszkał w tym złodziejskim Poznaniu, gdzie ceny mieszkań są oderwane od rzeczywistości?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Popieram, ceny tutaj są drastycznie wyrwane z pizdy (aż iskry ida). 320tys za ruderę do kapitalnego remontu. Ale tak to jest, jak dosssa się do fjuta jebane mafię deweloperskie w porozumieniu z skurwialym samorządem, pedałami i żydami. Tfu!

        Pozdrawiam, Tomasz Kuciapa.

        4

        0
        Odpowiedz
      2. Nie, mieszkam w Wawie. Tu ceny są normalne..

        0

        0
        Odpowiedz
  5. 100 tysięcy lat temu to nie było jeszcze ludzi ale zgadzam się z tobą. To jest chore żeby uczciwie pracując nie można było kupić mieszkania i godnie żyć.

    10

    3
    Odpowiedz
    1. Byli neandertalczycy.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Byli i neandertalczycy (w Europie) i ludzie współcześni (w Afryce), a na dodatek denisowianie w północnej Azji oraz „hobbity” z wyspy Flores (obecnie Indonezja). Rodzaj Homo pojawił się ok. 2 000 000 lat temu.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. to homo już byli 2 mln lat temu? No to zboczeńcy jebani..

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Przynajmniej nie bylo zydow. I moze czs do tego wrocic.

          0

          0
          Odpowiedz
  6. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Weź kredyt zmień prace

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Zmień kredyt, weź pracę

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Zmień wezia, pracnij kredyt

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Uwielbiam Disco Polo.

    3

    2
    Odpowiedz
  9. Ta końcówka z astmą to chujowe. Serio. Nie użalaj się nad sobą, bo masz astmę. Jesteś jaki jesteś, zaakceptuj to i tyle.

    A co do mieszkania- mieszkaj z rodzicami kilka lat i odkładaj co miesiąc całą wypłatę ,po kilku latach cierpień masz mieszkanie. Ja tak robię. Za jakiś czas wezmę kredyt/pożyczkę na brakującą część i będzie go ktoś spłacał. Gdybym miał dziewczynę to zrzutka 60k na łeb i już bym był na swoim. Przelicz czy rata kredytu nie jest mniejsza od raty najmu. Także zamiast myśleć o tym jak ciężko uzbierać 120k pomyśl tym jak to zrobić i tyle. Pozdro dla wszystkich ciułaczy, kiedyś się dorobimy naszego M i będziemy pluli na tych nieszczęśników co cały czas przepieprzali hajs ,a teraz bank ma ich w garści na najbliższe 20 lat.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. będziecie pluli? dlaczego w tej polszy tylko pluć chcą jeden na drugiego…No to ci powiem polski skurwielku, że gówno uciułasz. Mity o odkładaniu są po to, żeby właśnie z ciebie zrobić niewolnika i jak czytam, że pierwsze co zrobisz to plucie na drugiego – to wcale mi cię nie żal. I zobaczysz jak ktoś ci będzie kredyt spłacał ty Januszu biznesu. No, chyba ze twoi starzy. Póki co musisz po cichu konia walić w swoim pokoju, ale se odbijesz niebawem…

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Kurwa. Chuj z jakims M. Najlepiej kupic dzialke pod miastem nie za duza bo odsniezanie czy koszenie wkurwia ale co kto lubi. Bo chate to mozna tanio samemu postawic. Znam goscia ktory sam przy budowie zapierdalal bo nikt niechcial mu pomoc. I dom stoi. Drewniana terz mozna przeniesc i wyjdzie taniej niz M w blokasie bo czynsz odpadnie. A i na trawnik mozecie naszczac lub nasrac bo wasz. Tereny wiejskie sie rozwinely i zawsze jakis sklep jest w poblizu, a i fury juz nie sa na talony wiec dom na wsi chyba lepiej wychodzi.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. To jest śmieszne biedaku

    1

    4
    Odpowiedz
  11. Jedna z lepszych chujni. Ten świat jest do bani…

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Moze i do bani ale niema gdzie spierdolic. Bo co? Na Ksiezyc? Ludzie na Marsa sie wybieraja wiec trzeba by dalej. Tylko gdzie? Ale jak ktos ogladal film Elisium to moze to jest rozwiazaniem:-)

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Witam, też uważam że świat w takim widoku jest do bani. Oszczędzam 1500 miesięcznie i końca tego nie widze, a nie chce oszczedzac na kawalerke przez 8 lat. Zamierzam wyjechac do niemiec na prace, gdzie w 3-4 lata bede miał w Polsce swoje mieszkanie

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Z naszym laptopem znajdziesz tańsze mieszkanie: Laptopy

    2

    0
    Odpowiedz
  14. W mojej szarej, smutnej jak pizda mieścinie mieszkanie można kupić już za jedyne……………3000 za m2. Fajnie co nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. no co ty pierdolisz?! zmień kredyt i weź pracę! wtedy będzie dobrze,no!

    2

    0
    Odpowiedz

„Trzeba się było uczyć”

Do wszystkich zjebow, które piszą tym co chcą wyjeżdżać z kraju, że trzeba się było uczyć i można wtedy żyć w Polsce. Sprzątaczka zarabia więcej w Europie niż w Polsce 3/4 inżynierów i ludzi wykształconych. Pewnie zajebiscie się uczyła i sprzątaczka zachodnia jest lepiej wykształcona od polskiego inżyniera. U nas przez „uczyć się” rozumie się tylko „zostań programistą” otóż nie każdego inteligentnego i wykształconego człowieka interesuje programowanie zjeby. Jakby wszyscy byli programistami w tym kraju to płaciliby programistom minimalną krajową. Ja zajmuję wygodne stanowisko przy biureczku i komputerku w korporacji, gdzis się nie napracuje,mam wyższe wykształcenie, znam języki i już niedługo i tak ewakuuje się za granice do pracy na taśmie, bo wolę konkretne pieniądze od bezproduktywnego napawania się, że nie pracuje na kasie w spozywczaku. I nawet gdyby mi dali w pracy awans na stanowisko kierownicze to i tak wolałbym pojechać na tasme na zachód, bo mam marzenia takie jak np. dom, camper, drogi sprzęt do mojego hobby i pracujac w Polsce za polskie pieniadze spełniłbym moze te marzenia w wieku podeszłym. Dlatego pamiętajcie zjeby od tekstu „trzeba się było uczyc”. Ci co się uczyli są jeszcze bardziej dymani w dupę w tym kraju od tych, którzy się nie uczyli, bo robią za gówniane jak na ich kwalifikacje pieniądze a stanowisko ich przełożonego i tak zajmuje koleś po zawodówce, który ma znajomości w firmie i doświadczenie przy sadzeniu tulipanów.

108
10
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "„Trzeba się było uczyć”"

  1. Pograj w grę pt. Spore i powiedz o czym ona jest. A co do chujni to jest OK. Dałem Ci łapkę w górę.

    0

    4
    Odpowiedz
  2. Dokładnie a najgorsze jest to wmawianie że bez studiów to juz w ogole jestes nikim. Po studiach to tylko jakiś lekarz albo prawnik będzie pracował w zawodzie i za normalną pensję a reszta to tylko strata czasu

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Najlepsze są matołki co tylko pierdzielą o IT, że tam jest praca, że trzeba było skończyć studia informatyczne, że ajti ajti ajti jak dzieci w piaskownicy naparzające po łbie inne dzieci łopatką. Nie masz pracy? Pewnie jesteś po socjologii, marketingu czy politologii nieudaczniku! Przeciętny matoł nie wie nawet czym te dziedziny są i czym sie zajmują ale z tępym uśmiechem na ryju każdemu potrafi dokopać. Marketingowiec to po prostu handlowiec, spec od reklam, promocji w Biedronce, itp.ale Sebuś z żelem na łbie i sianem we łbie skąd ma to wiedzieć? Czy po informatyce jest praca? G…o tam. Trzeba mieć tzw. „doświadczenie” znać 20 programów, być od wszystkiego i mieć nie więcej niż 30 lat bo jak masz więcej to już ciebie nie przyjmą do „młodego dynamicznego zespołu”.

      5

      0
      Odpowiedz
  3. twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy

    1

    4
    Odpowiedz
  4. W dupie pracujesz a nie korpo

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Robota na taśmie w rajchu>stanowisko menedżerskie w korporacji? Pojebało Cię do reszty.
    Co z tego że masz 100-200€ więcej po opłatach ,jak będąc niskowykwalifikowanym gdziekolwiek byś nie był nie masz perspektyw. W chuj wielka różnica czy 2000pln czy 2000€.
    Jak nie masz umiejętności za które ludzie będą Ci płacić to jaką różnicę daje Ci te 200 eurasków więcej na życie?

    A sam tekst „trzeba było się uczyć” jest przereklamowany ,bo podnieść sobie kwalifikacje można zawsze, nie jest to takie super proste ,ale da się.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Bo miś kolorowy nie wie, że jak się ten szczur w korpo przyłoży to co 5 lat podwoi albo potroi zarobki a będzie zasuwał przez pół co do tej pory bo od murzynskiej roboty będzie miał ludzi.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. uhm… albo go wyjebią w ramach redukcji etatów albo bo tak…

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Zapewne minusy dają Ci którzy mają fuksem ciepłe posadki i są po zawodówce…

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Robisz błąd… Ale o tym przekonasz się za jakiś czas. Powodzenia ci i tak życzę

    1

    1
    Odpowiedz
  8. To i tak nie wejdzie na główną, ale gratuluję Ci wpisu i życiowego myślenia. W tym kraju czy to rządy PZPR-u były czy innych późniejszych tworów zawsze równi i równiejsi byli. Tutaj nie zmieni się nic i nigdy. Kto do władzy nie przyjdzie to ciągle ta sama retoryka „nasi poprzednicy……, za to my jesteśmy prawdziwymi patriotami itd” zero konkretów nie tworzą miejsc pracy, nie robią czegokolwiek żeby zatrzymać tutaj ludzi . Cóż ty Polsko dajesz prócz nędzy? A chuj z tym ja nie zatrzymam samolotów, autobusów, pociągów. Przeciwnie powiem uciekajcie jak najdalej znad Wisły też niedługo stąd wyjeżdżam i na pożegnanie mogę najwyżej splunąć na ten kraj który potrafi tylko odbierać (choć tak naprawdę on nawet tego nie jest wart)

    15

    3
    Odpowiedz
    1. Zmieniło by się, ale ciągle popieracie bandę czworga więc mi tu nie pierdol że nigdy nie będzie dobrze. Zamiast dać szansę nowej partii politycznej to w kółko wybieracie te same, a potem jęki stęki, że nigdy nie będzie dobrze.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Nie wyjeżdżajmy za granicę i nie narzekajmy, tylko wyjdźmy na ulicę, wywołajmy ogromny bunt przeciw politykom i obalmy ich. A przede wszystkim nie popierajmy partii które rządziły i nas okradały czyli np. PiS, PO. Wtedy się coś na lepsze zmieni. Pierdoleni hipokryci, popieracie partie które wam szkodzą, a potem jęczycie, że nigdy nie będzie dobrze. Niedawno przeglądałem sondaże i doszedłem do wniosku, że w tym kraju 80% ludzi to idioci. Ogarnijcie się wreszcie i zrozumcie, że partii w Polsce jest o wiele więcej niż tylko te które rządziły.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Absolutnie !!!
        Będzie jeszcze Gorzej.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Bolanda to typowy wschodni kurwidół z burakami z mentalnością typowego azjatyckiego tyrana i niewolnika po przeciwnej stronie. Szlachta i plebs zapierdalający na nią jak niewolnicy godzący sie na wszystko. Do rad miejskich kandydują już całe rodziny, rody, familie bo……im sie należy, bo są stworzeni do rządzenia, posiadania, itp.

      5

      0
      Odpowiedz
    4. Szanowny Komentatorze. Oczywiście możesz uciekać jak najdalej znad Wisły, ale powiem ci, bo mam odnośne doświadczenia w tym względzie, że poza Polską, jeżeli nie będziesz miał odrobiny szczęścia, może na Ciebie czekać tzw. „wielki chuj”. A więc porażka, problemy większe od tych, które miałeś w kraju nad Wisłą, a także, szczególnie po dłuższym pobycie na emigracji, nagłe odczucie, że tam jednak nie jest tak byczo, jak tego
      oczekiwałeś, a raczej dosyć chujowo. Może też wkurwiać Ciebie już po względnie krótkim czasie mnóstwo rzeczy, których istnienia się nie nawet nie domyślałeś, a o czym nikt tak naprawdę Ciebie nie uprzedził. Ogolnie mowiąc to wielki temat. A nie zapominaj szanowny Komentatorze, że żyjemy w trudnych czasach. Czytasz zapewne od czasu do czasu w miarę poważne gazety i wiesz zapewne, co się dzieje w Europie i poza nią. Spędziłem 10 lat w UK i 15 lat w Norymberdze i Monachium. Przed wyjazdem z Polski mialem za sobą 10 lat pracy w dużym handlowym przedsiębiorstwie we Wroclawiu. Pewnego dnia obudziłem się w moim monachijskim mieszkaniu i stwierdzilem, że przestalo mnie to wszystko tak naprawdę bawić i mam to po prostu w dupie. Bylem 25 lat na Zachodzie, mogę te dalsze 25 lat, jeżeli bóg pozwoli, spędzić w Polsce, w której prawdę mówiąc aż tak źle nigdy mi nie było. Nigdy kontaktow z Polską nie zrywałem, z kilkoma dla mnie ważnymi osobami byłem w częstych kontaktach. Po powrocie do Polski już na dobre w grudniu ubieglego roku zamieszkalem w miałej miejscowości pod Krakowem (w którym kiedyś przed laty studiowalem), gdzie mam spokój, którego wiele lat nie miałem. Ale do Krakowa samochodem to tylko 30 minut jazdy. Mam trochę grosza, żyję dość skromnie, pomimo to pracuję ok. 15 godzin tygodniowo w dużym biurze maklerskim (handel nieruchomościami), bo coś robić trzeba, a robię rzeczy, na których się znam. W Krakowie poznałem kilka osób o przeszłości podobnej do mojej (w tej małej grupie są m. in. 3 osoby, które spędziły w USA 20, 25 i 30 lat). Może miałem trochę szczęścia w tym życiu. Nie zawsze byla to moja zasługa. Nieraz zadecydował szczęśliwy przypadek.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Bo na tym życie polega, czasem o wszystkim decyduje którą alejka w parku się pójdzie. Wszędzie trzeba trochę szczęścia

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Tępy biedaku. Programistom płace po 17tyś. Sprzątaczka w UK to ok. 1100 funtów. Dom w UK ok 900 funtów, council tax 220, jak więc żyją niedouczone sprzątaczki w UK a jak moim programiści ???

    Dzięki studiowaniu biznesu i programowania na prestiżowej Brytyjskiej uczelnii mam propozycje po 400tyś – 500tyś funtów jako dyrektor (mędy zbierają dane i czasami uderzają mimo że widzą że mam własny biznes, ale ok liczą na 25% kwoty dla head huntera).

    Widzisz ? Uczyć się trzeba biedaku bo biedak bez dobrego zawodu jest nikim. W Polsce, US, czy Niemczech.

    Nie ma dla Was lepszego życia.

    1

    4
    Odpowiedz
  10. No to ja będę takim „zjebem” i powiem, że nie masz za grosz racji. Trzeba wiedzieć czego się chce i na to pracować, może to nie jest oryginalny wniosek, ale to jest jednak prawda. Niestety, wiele osób tego nie rozumie i ty też tego nie rozumiesz.
    Poza tym, musisz mieć na uwadze, że te wszystkie rzekomo dobrze zarabiające sprzątaczki, zbieracze tulipanów tudzież inni robole z taśmy po jakimś czasie i tak wracają do kraju i potem już jest koniec dobrych zarobków i ogólnie jest ciągły płacz, żal i narzekanie na swój los. Marzenia i tak pozostają niespełnione, tak jak chociażby marzenie o sedesie do łazienki. Przyjeżdża toto z zagranicy i od początku wyjeżdża z wiecznymi pretensjami, roszczeniami, wykazuje tendencje do bezpodstawnego oceniania, a jednocześnie kreuje się (nieudolnie) na wielkiego światowca, wielką damę z wymaganiami z kosmosu, co to zbiera na sedes do łazienki (której w końcu nie zrobi, bo nie ma jak). A ja mu/jej powiem, że g***%o z niego/niej. Więc proszę skończyć z tym swoim roszczeniowym teatrzykiem w stylu Januszy Nosaczy Kruluf Cebuli. Ja mam tego magistra, pracuję w Polsce i jakoś średnio co tydzień spełniam swoje marzenia. Bo trzeba było się uczyć, a nie wyjeżdżać!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. nie pierdol. mozna zaczac od stanosiwka asystenta/stazysty, przyuczyc sie w pare tygodni i potem zaczac normalna prace. troche pokory kurwa, od razu bys chcial specjalista zosta bez doswiadczenia. wkurwia taka postawa. zamknij jape i sie ucz.

    0

    0
    Odpowiedz

Doświadczenie

Powiedzcie mi pewną rzecz, bo nie rozumiem logiki polskich pracodawców. Jak mogę mieć półroczne/roczne/dwuletnie czy chuj wie iloletnie doświadczenie na jakimś stanowisku, skoro wszędzie, żeby się zatrudnić na to stanowisko wymagane jest doświadczenie? Przecież w takim razie nie mogę go zdobyć, bo żebym je zdobył to muszę się najpierw na nim zatrudnić, a przecież do tego wymagane jest doświadczenie, którego nie mam, bo nie mogłem go zdobyć, bo nie mogłem się
na tym stanowisku zatrudnićć, bo wymagane jest doświadczenie, więc nie mogą mnie zatrudnić i nie mogę rzeczonego doświadcz enia zdobyć, bo żeby zdobyć doświadczenie to musiałbym je już mieć. Przetrawcie to sobie na spokojnie i wyjaśnijcie mi tę logikę.

92
3
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Doświadczenie"

  1. Mogłeś mieć praktyki albo staż. A wogóle dlaczego pracodawca ma cię zatrudnić i dać ci możliwość zdobycia doświadczenia kiedy może zatrudnić osobę z doświadczeniem i nie musieć jej uczyć?

    1

    8
    Odpowiedz
    1. Dobrze, że już nie chce mi się grać w gierki…

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Tu nie ma logiki ani czegokolwiek do zrozumienia. Po prostu, żydy chcą wytepic Polaków z Polski.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Trzeba zacząć głosować na partie prawicowe, wtedy żydów nie będzie.

      0

      3
      Odpowiedz
    2. To jest odwieczny kult niewolnika zapierdalającego na pana w tym wschodnim piekle.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. To celowe i złośliwe działanie mające na celu upajać się kurwicą u ludzi, do której ich doprowadzają.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Kwadratura koła… Typowo polska cecha.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. To jest bardzo proste. Myślisz że jak zrobisz jakieś studia to na dzień dobry znajdziesz robotę w zawodzie. Ni chuja. Nikt nie chce marnować czasu na szkolenie świeżaków, więc idą na łatwiznę i próbują znaleźć kogoś z jakimkolwiek doświadczeniem. Jak jesteś zielony i nie masz znajomości to jedynie zostaje Ci zrobić staż w tym zawodzie i nie płakać i nie podchodzić do tematu, że jak nie położą 5 tysi na rączkę od razu, to niech spierdalają, bo nie jesteś ostatnią osobą na rynku pracy, która jest jedyną opcją dla danej firmy. Zacisnąć zęby, robić gównostaże i po jakimś czasie startować na wymarzone stanowisko w zawodzie.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Nic chamy wam sie nie należy. Należy sie panom. Synom prezesów, córkom dyrektorów a wy minimalna na ręke i jazda do roboty.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. ja swój staż zrobiłem za 2 i pół tysia miesięcznie. Zacisnąłem zęby i płaciłem, a co…

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Najlepsze jest to, że przyjezdni często nie potrzebują doświadczenia w tych samych firmach w których od nas się go wymaga

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Paragraf 22 Hellera się kłania, Tylko nienormalny człowiek może być zwolniony z lotów bojowych ale nie jest nienormalnym tym kto pójdzie do lekarza polowego zgłosić że ma zwichrowanie psychiczne więc jest normalny i lata dalej.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Ty od kradnięcia krokodyli, zmień płytę.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Tak zwany „Paragraf 22” na polskim rynku pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wyjaśnię ci mój drogi.
    Otóż za każdego pracownika (nie licząc niepełnosprawnych) pracodawca ma obowiązek płacić 1000 złotych haraczu na państwo, gdy ów pracownik dostaje 2200 brutto, bo tyle wynosi minimalna krajowa. A ta minimalna jest obowiązująca, albowiem według prawa przedsiębiorca nie może zatrudniać na pełen etat za niższą stawkę. Tyle w skrócie. Reszte na temat „wynagrodzeń” w naszym kraju możesz obczaić gdzieś na google albo youtube.

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Bo najlepiej być 25 letnim emerytem z 15-to letnim doświadczeniem w danej branży, z grupą, statusem studenta, z chęciami do pracy za minimalne wynagrodzenie wypłacane z poślizgiem – wtedy robota dla ciebie się znajdzie, w przeciwnym razie ŁWF (po uiszczeniu wpisowego 300 zł i pozytywnym procesie rekrutacyjnym) lub wyjazd do Anglii/Niemiec/Belgii/Holandii/Szwecji/Norwegii na budowę lub do innej rzeźni. W Pl tak czy inaczej przyszłości nie ma.

    9

    0
    Odpowiedz
  12. Popełniasz błąd logiczny zakładając, że musisz pracować na tym właśnie stanowisku. A wybrałeś sobie stanowisko wymagające doświadczenia i stąd twój kłopot. Pracodawca chce doświadczonego pracownika i takie jego prawo. Nie masz doświadczenia to ma na ciebie wyjebane i to też jest jego prawo.
    Aplikuj na stanowiska dla absolwentów, na których doświadczenie nie jest wymagane i może awansujesz. Ale wątpię, bo jak pokazałeś, masz roszczeniową postawę, a główkowanie nie jest twoją mocną stroną.

    0

    6
    Odpowiedz
    1. Ty głąbie jesteś tylko polaczkowym cwaniakującym buraczkiem a pozujesz na mędrca. Jesteś tumanem i to chamskim więc logiką sie nie zasłaniaj bo nie wiesz nawet co to jest. Wam dorobkiewiczom potrzeba tanich matołów w dresach jakich tu jest na pęczki a nie główkujących i zadających pytania. W normalnym kraju tacy jak ty w portach skrzynki noszą. Polski buraczek jakie miał doświadczenie jak zaczynał? Żadnego? I nie ma dalej bo „jedzie” na wiedzy i doświadczeniu innych. Tu kant, tam przekręt i jakoś leci .

      3

      1
      Odpowiedz
  13. Doszło do tego że nawet na prostego robociarza czy sprzedawce w sklepie trzeba mieć doświadczenie. Wysokie stale bezrobocie nierzadko dwucyfrowe(pomimo propagandy sukcesu) sprawia że nasze byzmemendy mogą sobie wybierać jak chcą a bieda powoduje że za minimum krajowe mogą mieć kogo chcą. O takje Polskje me walczylem jak mawiał nasz mędrzec Bolek.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. No jest chujowo, fakt ale co wy chcecie? Robiliście wszystkich dookoła w chuja w podstawówce, gimnazjum, licea przyjmowały półidiotów z jedynkami i zamiast połowę wywalić na pysk to przepychały bo niż, bo etaty, bo zdawalność, bo rodzice tacy mądrzy i wywalą każdego ambitniejszego belfra… Testy maturalne nawet małpa zrobiła na zaliczenie…A wy? Uczyliście się? Szanowaliście nauczycieli? Szanowaliście wiedzę, nie ściągaliście? Przeczytaliście pięć książek tygodniowo? Nie, kurwa!
      Kiedyś trzeba dorosnąć. Już nie ma kogo w chuja robić…

      0

      0
      Odpowiedz

Ludzie oszaleli na punkcie dzwonienia

Jestem młody lecz pamiętam świetnie czasy aparatów na karty telefoniczne, pierwszych komórek, sieci Idea, rewolucji jaką zrobiła Heyah a potem Play. W tamtych czasach dzwonek telefonu był dla mnie czymś ważnym lub miłym, wiedziałem że dzwoni ktoś w poważnej sprawie lub rodzice których dawno nie widziałem będąc na kolonii. Rozmawiało się spoglądając ile zostało impulsów na karcie lub liczyło minuty jeśli to była komórka ale te rozmowy były prawdziwe, związłe, czasami łapiące za serce. A dziś? Każdy z nudów dzwoni, za przeproszeniem pierdoli na okrągło o tym że np. Zupa była pyszna, w biedrze są parówy na promocji a w lidlu karp. A Brajanek zrobił kupę, wujek staszek złapał katar a tak w ogóle to co tam? I to wszędzie, w autobusie, w przychodni, w urzędach. Mam dość! Ludzie gadają dla samego gadania i robi się powoli jak w kurniku, wszyscy gdaczą bez sensu. Chuj by strzelił te no-limity i smart cegły!

91
8
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Ludzie oszaleli na punkcie dzwonienia"

  1. 2018-02-20 22:18

    Czytam tak te wszystkie wpisy i szczerze to aż chce mi się rzygać. Hipokryzja hipokryzję goni a fala nienawiści i jadu wzrasta do poziomu tsunami wprost proporcjonalnie do waszej głupoty.
    1)Pisze jakaś tępa locha, że jej przeszkadza pójście jej faceta na studia bo nie będzie się kto miał zajmować bachorami. Może przestałabyś myśleć o kompulacji i zaczekać te kilka lat z bachorami, aż on skończy studia i pozwolisz mu się wykształcić?
    2) Narzekacie na przypakowanych facetów i lecące na nie laski. A wy co macie do zaoferowania poza mrówkowcem, rozwalającym się golfem i piwnym bebechem?
    3) Narzekacie, że wasz facet /baba was zdradza. Pomyślcie ile razy wy waliłyście gruchę do jakiegoś murzyna z 30cm pałą albo hot sweet sixteen. To też jest zdrada darmozjady.
    4) Narzekacie wiecznie na Polszę i na tutejsze drogi oraz warunki życia. To jazda wypier* na wyspy oprzątać rabatki i tam będzie was na wszystko stać lamusy.
    5) Biadolicie jak bardzo nie macie doświadczenia i pracodawcy nie chcą was przyjąć. Ktoś wam kazał iść do liceum i potem na dzienne? Trzeba było iść do technikum, wybrać dobre praktyki a potem zaoczne + robota i doświadczenie by się znalazło.
    6) Tak samo biadolenie na korpo i atmosferę tam. Ktoś każe wam pracować w tym gównie?
    7) Wieczne lamenty odnośnie wypłat i nieróbstwa szefostwa. Załóżcie swoje firmy, zniżcie się do poziomu pospólstwa tyrając z nim a potem każdemu z osobna wypłaćcie po 5k cebulionów oraz oplaćcie zusy i inne szajsy. Powodzenia
    8) A już nie rozumiem gościa, który myśli że za zwolnienie się z pracy dostanie premie. Boże serio? Na jakim wy świecie żyjecie? Może ma wam jeszcze dać dodatkową podwyżkę za to, że ubędzie mu pracownika i firma w jakiś sposób zwolni obroty? Debile
    9) Pierdy wam śmierdzą i dziwicie się dlaczego kobiety uciekają? Zamiast srać jak świnia żryj zdrowo i ruszaj się w miarę możliwości to nie będzie od Ciebie śmierdzieć.
    10) Lamenty, że zdajecie prawko 50x i nic wam nie wychodzi. Skoro nie umiecie nauczyć się przepisów i nie macie za grosz logicznego myślenia może nie powinniście w ogóle być kierowcami? Albo się umie jeździć albo nie.

    Śrut mi, wam i wszystkim którzy narzekają i są hipokrytami.

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Wreszcie ktoś normalny

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Pskikutas z ciebie barania torbo.

      2

      0
      Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Pakiety no-limit to zło wcielone 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Dawniej Karyny gdakały tyle samo tylko że na osiedlowych ławkach. Teraz mają telefony i mogą trajkotać w każdym miejscu.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia na temat zawodu lekarza

Witam, chcę się podzielić moimi przemyśleniami na temat zawodu lekarza. Będzie to skrajnie subiektywne i podsycone- mówiąc wprost wkurwem. Od razu zastrzegam- wiem, że pośród oceanu gówna, w którym tapla się większość tych białych kitli, zdarzają się rozbitkowie o gołębich sercach i światłych umysłach. Tu jednak napiszę o części, która cechuje się zarozumiałością, nieuzasadnionym poczuciem wyższości, w chuj wysoką samooceną pozbawioną jakiegokolwiek krytycznego osądu- w skrócie dotyczy to gburów z zadartymi nosami i niewielką wiedzą. Mój wkurw wynika z tego, że te oto światłe głowy niemalże nie przeprowadziły bezpodstawnie pankreatodudenektomii u mojej mamy. Uparli się, że mama ma guza głowy trzustki wielkości pomarańczy, zostały jej 2 miesiące życia, jeśli przeżyję ww operację, czyli usunięcie: trzustki, dwunastnicy, części żołądka, pęcherzyka żółciowego wraz z przewodami żółciowymi (wymienione na jednym tchu, tonem pozbawionym emocji, jakby mówił o wyrwaniu ósemki). Operacja kolosalna, ryzyko komplikacji, krwotoku ogromne. W rezonansie brak guza, biopsja ok. Co na to lekarze: te badania nie mogą w 100% wykluczyć, na podstawie objawów zalecali operację. Chuj z badaniami, oni wiedzą lepiej, oni chcą ciąć. Nie zgodziliśmy się na operację, wypis na własną prośbę. Mamy w rodzinie studenta analityki medycznej- na podstawie analizy wyników badań, zaczął iść w kierunku autoimmunologicznego zapalenia wątroby lub pierwotnej marskości. Wynik: autoprzeciwciała podwyższone, mama bez operacji żyje już pół roku, w badaniach obrazowych nadal brak zmian. Nie ma guza, jest choroba przewlekła, która da się leczyć. Mam zatem pytanie- od czego do chuja są te białe fartuchy?!- zamiast pomyśleć, pogrzebać w książkach chcieli ciąć na ślepo, a to że mama mogłaby nie przeżyć samego zabiegu to tam mały chuj. A nawet gdyby przeżyła to jakie to życie bez połowy brzucha?! Dlatego polecam każdemu ograniczone zaufanie do lekarzy, szczególnie tych, którzy mają o sobie zbyt wysokie mniemanie. Konsultujcie się, szczególnie z młodymi, którzy nie nabrali lub nie zdążyli jeszcze nabrać tych chujowych manier, zaślepienia swoją „wspaniałością”. Nie chcę myśleć co by się stało gdybyśmy ich posłuchali i dali pokroić mamę, która ma dopiero 48 lat, całe życie przed sobą

61
3
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujnia na temat zawodu lekarza"

  1. Ja też naciąłem sie na lekarzach i to na kilku. Zrobiło mi sie zgrubienie pod jezykiem. Poszedlem do 1 laryngologa starszej kobiety i mi powiedzial że to kamyk w śliniance dala jakąs maść i po 2 tyg do kontroli. Masc nie pomogla. Później stwierdziłem żeby iść do innego laryngologa tym razem do młodej siksy lat okolo 30. Ta wyslala mnie na rentgena dala mi jakiś antybiotyk i zdiagnozowala zapalenie wezla. Powiedziala, że jak po skończeniu antybiotyku ta zmiana mi nie zmaleje to odrazu do szpitala i na cięcie. Pomyslalem no fajnie, baba tak szybko decyduje sie na operacje
    czy poprostu z racji małego stażu chce na mnie popraktykować. Ostatecznie popatrzyłem w internecie za jakimś dobrym laryngologiem i poszedłem do gościa okolo 45 letniego i ten powiedzial ze absolutnie nic nie bedziemy ciąc póki nie dowiemy sie co to jest. Wyslal mnie na USG. Po obejżeniu stwierdzil ze to zapalenie węzła chłonnego i wystarczy to obserwować i przeleczyć. Po dwóch tygodniach wezeł zmalał inzmiana z ust znikła. I jakie wnioski. Mamy wielu niedouczonych lekarz. Wartopoczytac opinie w necie o lekarzu a pozniej do niego isc.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Ale czego się czepiasz? Druga baba i trzeci gościu mieli dokładnie taka sama diagnozę. Tylko ona ci powiedziała że jak antybiotyk nie pomoże to będzie ciąć a on ze nie będzie ciąć jeśli antybiotyk pomoże.

      2

      0
      Odpowiedz
  2. Dobra chujnia. Nasze konowały „leczą” dla kasy a nie z powołania. Traktują pacjentów i ich bliskich nierzadko „per noga”, zbierają sie do pracy czyli do leczenia jak przysłowiowa „sójka za morze”. O naszej „służbie” zdrowia można by pisać książki i nie były by one przyjemne.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Całe życie przed sobą . Wiek 48 l .
    Hahahaha

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Nie posraj się z tego śmiechu, zobaczysz jak się spuścisz jak tobie cos takiego się przytrafi… Spierdalaj walić gruchę pod hentai gimbusie…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. To jest popierdolone. Jestem teraz w 2 klasie liceum czyli w momencie gdzie trzeba trochę ogarnąć już co chce się robić w przyszłości, i od większości znajomych słyszę że wybieram to i to nie bo to mnie interesuje tylko BO DUŻO SIĘ ZARABIA.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Zasubskrybujcie na youtuba
    1. Odmładzanie na surowo
    2. Szaman XXI wieku
    3. Detox klucz do zdrowia
    Polecam gorąco

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Zamknij twarzyczkę

    0

    0
    Odpowiedz

Prochy, fochy i genitalia

Kolejne prochy przestały działać i spędzam kolejny wieczór, miesiąc, rok przy kolejnych browarach z tępym wyrazem na ryju. Dzień jak co dzień. Rano wstanę i wezmę się za coś, spędzę parę godzin nad nikomu niepotrzebną robotą, wszystko tylko po to, żeby jutro wieczór czuć dokładnie to samo. Jedyna frajda – widzieć, że reszta wszechświata ma w dupie, że sensu nie ma. A jedyna duma – że ludzkość nie skuma, że coś jest z tobą nie halo. Depresja to straszna sucz, a każdy dzień niezła chujnia.

33
2
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Prochy, fochy i genitalia"

  1. twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Twoim celem powinien być chuj w dupie.

      3

      0
      Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    3
    Odpowiedz

Młodzi, posłuchajcie starego!

Mam prawie 50 lat i trzeci rozwód za sobą. Jeśli przyjdzie wam do głowy, żeby się hajtać, pamiętajcie o tym, o czym mnie, niestety, nikt nie powiedział:

1. Kobieta MUSI potrafić i LUBIĆ gotować. Jeśli nie potrafi – won. Jeśli nie lubi – też won. Inaczej dzień w dzień będziecie wpierdalać chleb z dżemem.
2. Kobieta MUSI potrafić i LUBIĆ się bzykać. Jeśli już teraz próbuje Wami manipulować, na zasadzie „nie zasłużyłeś!” – SPIERDALAJCIE!!!
3. Kobieta MUSI o siebie dbać. Jeśli już teraz, gdy jest młoda, poczujecie odór z jej stóp, pach czy czego tam jeszcze, albo zauważycie, że olewa wygląd zewnętrzny, wiedzcie, że coś się dzieje. I będzie się działo tylko gorzej!
4. Kobieta MUSI wiedzieć, kiedy się zamknąć. Jeśli macie do czynienia z pyskatą gówniarą – to będzie NARASTAĆ. Poszukajcie sobie spokojnej dziewoi, a nie choleryczki, dla której stan przed okresem to wojna z całym światem (a wy jesteście najbliżej pola bitwy).
5. Kobieta MUSI być damą. Jeśli już teraz robi wam obciach przy znajomych, zachowując się jak wieśniara, pije i pali – kiedyś wy będziecie płacić za jej nałogi i coraz bardziej wstydzić się tej głupiej pindy.

Pomyślcie o tym.
Wszystkiego dobrego.

116
26
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Młodzi, posłuchajcie starego!"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    4
    Odpowiedz
  2. Trzeci rozwód za sobą czyli co ty sobą reprezentujesz? Facet powinien umacniać kobietę w tym aby mogła zwalczać swoje wady i na odwrót ( kobieta musi być oparciem ) jeśli to prawda i w wieku 50 lat masz 3 rozwody i takie masz ” rady” to znaczy ze sam jesteś niedoskonały, niedojrzały i nie potrafisz zbudować wartościowego związku.

    23

    22
    Odpowiedz
    1. Gówno prawda, dziewczynko. Facet ma 100% racji. Albo i 110. Spierdalać od takiego umacniania, niech się sama, kurwa leczy. Jak jesteś po rozwodzie to przynajmniej zachowałeś ciut wolności, nie poddałeś się, na zasadzie, że tak już musi być. Gratulacje i dzięki za odważny wpis. Oczywiście to kij w mrowisko, ale starsi docenią…

      5

      3
      Odpowiedz
    2. Ja jestem po jednym rozwodzie i popieram pięćdziesięciolatka !

      3

      2
      Odpowiedz
  3. Najważniejszym jest!
    1. Skoncentrowanie sie na SOBIE i…….
    2. Zarabianie pieniędzy
    3. Rozwijanie,pielęgnowanie swych pasji i zainteresowań
    Kto tego nie wie i nie rozumie, stawia babe na pierwszym miejscu obsypując ją kasą i robi wszystko pod jej dyktando ten ma tak jak na tejże chujni.
    P.S. Najlepiej mieć kilka lasek i sie z nimi spotykać. Wtedy z kilku wybierasz EWENTUALNIE jak jest z czego jedną partnerke. Tu można też wpaść w bagno bo owa partnerka i EWENTUALNIE kandydatka na żone może zamienić sie w jędze po ślubie.

    16

    4
    Odpowiedz
    1. Twój komentarz + wpis autora = kwintesencja życia,a kto się z tym nie zgadza jest głupim capem który prędzej czy później i tak zrozumie.

      4

      2
      Odpowiedz
  4. A może ty jesteś do dupy?

    16

    8
    Odpowiedz
  5. 100 % racji !

    9

    4
    Odpowiedz
  6. o intercyzie zapomniałeś

    0

    2
    Odpowiedz
  7. dzięki, posłucham aż sobie zapisze to co napisałeś

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Czyli każdy kto chce być szczęśliwy w małżeństwie musi znaleźć spokojną, zadbaną damę, która lubi się ostro bzykać i dobrze gotować. No to powodzenia. Czy jeszcze coś?

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Pierwszy raz mogłeś źle wybrać. Ale drugi? Trzeci? Chyba nie wpumiesz sam się stosować do rad

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Dwa razy sie rozwiodłeś i po ch.. brałeś trzeci ślub?

    2

    1
    Odpowiedz
  11. dzięki stary

    1

    2
    Odpowiedz
  12. I z pierdziochy by za dużo metanu się nie ulatniało !

    0

    1
    Odpowiedz
  13. 100 % racji !!!! Brawo !!!!

    0

    2
    Odpowiedz
  14. Haha! Panier złoty! Dla kogo te rady? Dla 30 letnich prawiczków i piwniczakow? Przecież oni o ślubie to mogą tylko pomarzyć.
    A jeśli już to powinni szukać właśnie takiej jakiej odradzasz- u innych nie mają szans.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ale jebaka z ciebie,gratuluje

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Współczuję byłym partnerkom, że musiały się męczyć z takim idiotą.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. ta ta, pierdol stary dziadu młodym facetom takie głupoty, to na pewno będziemy mieli dodatni przyrost naturalny w przyszłości. Kiedy wy się w końcu nauczycie, że dla kobiety to nie jest żaden super interes związać się z pierdołą, której trzeba gotować, prać smrody, sprzątać po niej?? Która nie jest w stanie ogarnąć tak podstawowych czynności gwarantujących przetrwanie? może jeszcze dupę podcierać? co do punktu z seksem się zgodzę, ale reszta – o mój borze, nie dziwie się współczesnym kobietom, że wybierają mężczyzn z zagranicy albo kota, jakby do mnie przyszedł taki roszczeniowy facet i chciał kucharkę, sprzątaczkę i praczkę za darmo to już bym wolała sobie dildo kupić

    2

    0
    Odpowiedz

Życiowe Rozczarowanie

Nie udało mi się w tym życiu. Moje życiowe inspiracje legly w gruzach. Porzuciłem swoją miłość, bo bałem się odpowiedzialności za swoje czyny. W późniejszym czasie ożeniłem się bez miłości i do dziś tego żałuję. Nie widzę przed sobą przyszłości, mimo iż ukończyłem szkole wyższą, to i tak nie mogę się rozwijać w zawodzie jaki wybrałem. Boję się, że nikt o mnie nie będzie pamiętał. Całe swoje dzieciństwo przeznaczyłem na książki, chnonąłem kolejne dawki wiedzy, które i tak mi się nigdy nie przydały. To koniec mojej podróży życiowej, mimo że nic wielkiego w życiu nie osiągnąłem. Nie tak to wszytko planowałem.

32
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Życiowe Rozczarowanie"

  1. weź się rozwiedź i nie pierdol, baba nie ściana, da się przesunąć

    0

    1
    Odpowiedz
  2. Adaś Miałczyński ? To ty ?

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Jak w „dniu świra”

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Ktoś cie zmuszał do żeniaczki bez miłości? Sam jesteś sobie winny gościu. Współczuje żonie.

    0

    0
    Odpowiedz

To I Ja Coś Dorzucę

Jutro idę za pracą. Ciężko jest bo mam problemy ze sobą, lęki, depresje, fobie itp… Ale wiecie co? Jebać to czas najwyższy wziąć się za siebie i olać cały ten syf. Mam nadzieję że nie będę musiał jutro wracać na tą stronę żeby opisać że mi nie wyszło. W każdym razie jebać smuty i jakieś dziadostwo! Pozdro strzała

28
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "To I Ja Coś Dorzucę"

  1. wszystko dlatego ze masz zly toster. kup sobie
    diablo:

    0

    0
    Odpowiedz
  2. I tak trzymaj. Nawet jak jutro do końca nie wyjdzie, to wyjdzie pojutrze!
    Najważniejsze, że właśnie rozpocząłeś drogę w górę i nawet jak czasem się poślizgniesz/wpadniesz w dołek (mały), to wierz w to, że każdy następny dzień będzie lepszy. Strzała.

    6

    2
    Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Admin myśli że jest śmieszny jak sie zpuści z automatu „ruchaj krokodyle”

    1

    0
    Odpowiedz

Aseksualność

Każdego dnia słyszę od rodziny „Dlaczego nie masz partnerki życiowej” albo „Dlaczego jesteś sam”. Nie mam bo nie chce jej kurwa mać mieć, z resztą i tak jestem nieśmiały do płci przeciwnej, do granic możliwości. Najciekawsze jest to, że jestem aseksualny. Jedyną rzeczą, która jest dobra, z tego wszystkiego to, że nie jestem jakimś tam przegrywem życiowym, chociaż tutaj można mieć wątpliwości. Boże jaki ja jestem zjebany

38
5
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Aseksualność"

  1. Jesteś fantastycznym mężczyzną

    1

    2
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Mam podobnie, tylko że ja niestety nie jestem aseksualny, a kurwa chciałbym być. Zamień sie.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Prawda jesteś zjebany, bo nawet nie wiesz co piszesz i kim naprawdę jesteś.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Idź wydymac Mesia, co prawda jest trochę rozjechany ale ciągnie jak odkurzacz.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa, ale Ci zazdroszczę bycia aseksualnym. Ile bym zaoszczędził czasu i nerwów.
    Najzwyczajniej pierdol, nie udzielaj odpowiedzi albo ozięble odpowiadaj „bo tak”
    Robaki tylko by jebały na taśmie, żarli, chlali, srali, szczali, ruchali i słuchali coverów ruskich piosenek od zenka martyniuka.

    10

    1
    Odpowiedz