Przyjaźń gówno warta

Ciekawe uczucie dowiedzieć się że twoje kilkuletnie „przyjaźnie” to bujda, gówno warta historia bo dzisiaj te twoje „przyjaciółki” mają cię w poważaniu. Przypominają sobie o tobie kilka razy w roku, bo nie mają nikogo akurat pod ręką. Gdy tylko mają kogoś bardziej pod ręką to lecisz na koniec listy osób do chociażby głupiej wiadomości. Widocznie nie jestem już do czegoś potrzebna to po co mają się odzywać .Tylko szkoda że tak późno się o tym dowiaduję….

87
4
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Przyjaźń gówno warta"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Rozumiem cię, całe życie przez to przechodzę

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś żałosna

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Olej je i żyj swoim życiem. Jak się kolejny raz odezwą odpowiedz miłym, czułym i sympatycznym „spierdalaj”. Wtedy poczujesz się jak królowa. Nie ma za co.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. ucz się życia…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mnie nikt nie lubi bo jestem biały .

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Lepiej późno, niż wcale. To też dobra lekcja dla ciebie na przyszłość, by nie ufać nikomu, tylko tym, których sobie sprawdzisz i wyselekcjonujesz. Naucz się selekcjonować ludzi. To dobra cecha, potrzebna na tym świecie. Zwracaj uwagę na wszystko, każdy możliwy detal w ich zachowaniu. Pamiętaj by gdzieś tam zachować umiar, by nie popaść ze skrajności w skrajność i nie stać się czasem socjopatą.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. No cóż, takie jest życie, moja droga… Tak już jest że jak ktoś uważa ze nie jestes mu juz potrzebna to wyrzuca Cię do kosza a wraca zazwyczaj jak odpadły mu jakieś znajomości dla których wczesniej Cię porzucił. Inna sprawa że to nawet nie musi być do końca ze złej woli a wynikać ze zwykłej ludzkiej biologii. Pamiętaj że jest ograniczone grono osób z jakimi można utrzymywać kontakt, w tym ok. 5 z którymi ten kontakt może być bardzo bliski. Jeśli więc ktoś wrzuci do tego najbliższego grona nową osobę to jedną musi wyrzucić do niższej półki…niestety padło widać na Ciebie

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Przyjdą dupy same jak zaczniesz je olewac, a nie adorowac i wzdychac. Chyba, że będziesz naprawdę czuł, że to jest wlasnie ta to wtedy i owszem. Narazie baw się i korzystaj z życia bo młody 2 raz nie będziesz.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba, że masz twarz incela…

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Cześć chciałbym pomóc Ci

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przechodziłem przez ten syf za czasów szkolnych. Jedyna opcja to zerwanie z nimi kontaktu do zera i skupienie się na sobie. Zobaczysz minie miesiąc a ty odżyjesz psychicznie jak po jakimś pierdolonym spa.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Zacznij się malować, farbowac kłaki i kup sobie normalne ciuchy to może przestaną się Ciebie wstydzić. A i dobrze jakbyś miała ba koncie z 200 kawałków. Najlepiej na różnych walutach. Możesz się też pokusić na obciaganko na imprezach ale tu ostrożnie żeby sobie nie zepsuć opinie.

    2

    0
    Odpowiedz

Kot zjadł mi choinkę

Kurwa! Mój kot dostał ataku… Skacze, gryzie i demoluje mi choinkę. Piękna, nowa, kupiona zaraz przed świętami. Pięknie przyzdobiona stała w salonie, aż nie zjawił się ten głupi sierściuch. Skacze po niej i zrzuca bombki, gryzie kable ze światełek i żre cukierki… pojeb jeden. Nie polecam kota na święta. Taki niby odważny co na choinkę skacze, a będzie srał pod siebie na sylwestra….. Zwierzęta to chuj.

40
42
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Kot zjadł mi choinkę"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Nie zwierzęta to chuj, tylko ty jesteś pizdą, skoro nawet nad kotem nie potrafisz zapanować. Pewnie przed jamnikiem spierdalasz gdzie pieprz rośnie.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zniszcz wszystkich Groksów tak jak Ja. Jest to wykonalne, zapewniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zwierzęta to dalej chuje, nic sie nie zmieniło od czasu mojej chujni. Mój pies szcza do brodzika i pod kibel mimo, że z nim co chwile wychodze na dwór. Nie pozdrawiam zwierząt.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Co za kurwa debil.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Poprostu był szybszy od ciebje

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To ty jesteś głupi chuj. O wiele głupszy niż kot czy nawet chomik.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Zwierzę nie może być głupsze od człowieka…

      0

      1
      Odpowiedz
  9. nie dawaj kotu piwa, bo to jest nie w porządku w stosunku do zwierzęcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na wiele kotów działa dość nieprzyjemna metoda- futrzak złapany na gorącym uczynku wędruje do wanny, gdzie trzymając delikwenta leje się mu zimną wodę prysznicem na łeb. Kot tego nienawidzi. Po kilku akcjach powinno mu przejść. Niestety, to tylko zwierzę i tłumaczenie słowami, czasem krzyknięcie nie wystarczy.

    1

    0
    Odpowiedz

Sylwester i podsumowanie lat

Nie wiem czy też tak macie ale pewnie część osób tak, że jak zbliża się koniec roku to przychodzi taka refleksja zastanowienie nad sobą życiem mad tym co się udało a czego nie osiągnąć. A więc mam ci ja 27 lat człowiek młody niby całe życie przede mną tak mawiają ale czuję że chyba huja w tym życiu osiągnę. Męczę się z nerwicą już ładnych parę lat, myślę że to kwestia trudnego dzieciństwa, wrażliwości wrodzonej jak i domu czy otoczenia, powiecie że użalam się ale ja wam powiem że nie. To będzie historia ogółem. A więc pomijając kwestię problemów natury emocjonalnej żyłem sobie w huj przeciętnie jak miliony młodych chłopaczków, grałem w GTA, oglądałem porsnosy waliłem konia, jadłem czipsy popijając colą rozmyślając dość często jak to będzie za parę lat jak dorosnę. Powiem tak. Inaczej sobie to wszystko wyobrażałem! Żeby nie było nie jestem jakimś przegrywem, chociaż tego słowa też nie lubię bo co to w ogóle znaczy przegryw? A ty kurwa co jesteś?? 😀 jaja jakieś. Byłem leniem, zlęknionym gnojkiem który bał się zagadać czy wpierdolić komuś kiedy trzeba. Był czas że powiedziałem dość powoli powoli ale trochę nadrobilem, zdobyłem znajomych pokonałem lęki społeczne, brałem udział aktywnie w życiu, pierwsze randki, pijackie imprezy, zaryzykowałem. I…. Udało się, pierwsze prace, zawody miłosne. Teraz mam dziewczynę, jesteśmy już 5 lat razem, mam pracę, mam jakieś plany życiowe, cele mniejsze czy większe, kończę studia. Ktoś powie ooo studia. Nic szczególnego. Zgadza się, ale dla mnie patrząc na to co było to są wielkie osiągnięcia. Być może nie zwojuję świata ale jeśli choć odrobinę uda się poprawić swój byt to będę próbować. Ale…. Byłoby wszystko okej gdyby nie to że po prostu jestem już tym wszystkim zmęczony. Czuję zmęczenie materiału, wypaliłem się. Zatrzymałem. Na pewno się nie poddam ale ciężko się zebrać i drugi raz zawalczyć. Nie wiem, wydaje mi się że jest to kwestia też braku wsparcia. W domu też każdy padnięty, dziewczyna złośliwa się zrobiła nie czuję wsparcia i w ogóle jebły wszystkie chęci do zmian. Także życzę wam i sobie jeśli są takie historie a podejrzewam że trochę się znajdzie i bardziej barwne to życzę powodzenia i siły aby to wszystko naprostować. Wierzę że da się. Tylko ciężko pokonać tę wewnętrzną wyjebę. Bo ja już rzygam tym wszystkim i naprawdę mam wyjebane. Niech się dzieje co chce pozdro ✋

55
13
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Sylwester i podsumowanie lat"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. A najgorzej jak krzywdy zadają ci najbliżsi. Nikomu nigdy nie można ufać. Może sobie, choć też nie zawsze. Na polu minowym i tak zostajesz sam.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. mieć wyjebane to podstawa

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Podajmy sobie rękę, też byłem niepełnosprytny w czasach gim-liceum ale też se tam pornoski, chipsy te rzeczy, nawet na siłkę chodziłem i chodze do teraz, też nie gadałem z koleżkami za dużo na korytarzu, w piłę nie grałem bo nie lubiłem. Teraz mam 21 lat i co prawda dalej bardzo mało znajomych ale chodzę na psychoterapię i pomaga bardzo się ustabilizować psychicznie. Z tym, że ja na domiar złego jestem gejem i mogę mieć gorszą sytuację jeśli chodzi o miłość, wspólne mieszkanie itd. Nie no nie wyobrażam sobie za bardzo mieszkać z facetem całe życie :/ nwm jak to będzie… tu jestem ugotowany. Ale tobie życzę stabilizacji, nadmierne przejmowanie się będzie powodowało tylko narastanie problemu bo tym bardziej się będziesz zamykać w świecie swoich wewnętrznych problemów. Powodzenia!

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Tak czytam i czytam.. to Ty to jesteś zwykły PEDAŁ.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Problem polega na tym, że już w tym wieku masz za dużo więc przestało cię to cieszyć i interesować. Teraz trzeba będzie wszystko stracić, poto żeby od nowa wszystko zdobywać i w sumie już tak do śmierci :/

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Mi lada moment stuknie 36lat i… Mam dosyć wszystkiego, całego mojego życia. Próbowałem walczyć, wstawałem z kolan, próbowałem, ale za każdym razem upadek był coraz mocniejszy. Czuję się jakby coś we mnie umarło.

    Mam dobrze płatną pracę, żonę, ale każdego dnia w mojej głowie krzyczą myśli typu „do niczego się nie nadaję”, „mam dosyć życia”, „powinienem się zabić”, „nie mogę już dłużej”. I nikt poza mną tego nie wiem. Nie wiem nawet czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę z tego co się ze mną dzieje.

    Nie potrafię zebrać się na odwagę i skończyć własnego życia.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Życie jest rozczarowujące w chuj. Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie zarabianie pieniędzy, relacje z ludzmi, związki z kobietami, prawa rządzące światem. Nawet jak jest dobrze to i tak jest to gruuuuuuuuubo poniżej oczekiwań i i gdybym wiedział wcześniaj jak to wszystko działa to nie angażowałbym w to nawet 10% swojej energii jaką przeznaczyłem… I od paru lat więcej przeznaczać już nie zamierzam. Jedno wiem na 100% co jest niezbędne do tego żeby było mi dobrze – co by się nie działo to ja jestem najważniejszy i tylko dla mnie warto się poświęcać, a cała reszta istnieje tylko po to żeby mi było dobrze, przyjemnie i dostatnio.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Niestety ludzie się wypalają. Ciężko znaleźć siłę. Musisz znaleźć coś co kochasz robić i to robić. Dla mnie to biznes i programowanie. Daje to mase satysfakcji i w sumie bardzo dużo pieniędzy.

    Ważniejsza jest satysfakcja. Miałem inny biznes, w branży która nie uszczęśliwiała mnie. Kasa była też na tyle dobra by można kupić dom za gotówkę praktycznie co miesiąc.
    . Rzuciłem to dla swojej pasji

    1

    1
    Odpowiedz
  10. świetna chujnia

    0

    0
    Odpowiedz

To nie będzie dobre życie

Za tydzień kończe 18 lat. Od dwunastki zmagam sie z depresją i kilkunastoma innymi chorobami psychicznymi w tym schizofrenia. Powoli dociera już do mnie fakt, że nie jestem zbyt inteligentny jednak na tyle mądry żeby odstawać od reszty. Nie kończe szkoły bo po co, jeżeli ktoś mi mówi co mam robić to tego nie robie bo żebym ja coś zrobił jest ich pomysłem a nie moim a wole własną droge, nie przeszkadza mi to, że straszą mnie, że po gimnazjum nikt mnie nie weźmie do pracy co jest bzdurą ani to, że skończe bezdomny, bo tego sie nie boje. Nie mówie dużo, moge cały dzień się nie odzywać. Próbowałem sie zmienić przez ćwiczenia i medytacje i to nic nie daje kiedy mam na co dzień do czynienia z idiotami a nigdy nie przeszedłem bariery 90g białka bo po pierwsze nie jesteśmy milionerami, nie stać mnie na cottage cheese quantalupa ananas szejk a po drugie rzadko co widuje obiad w domu.
Ojciec mnie zostawił jak miałem 5 szczał mi do łóżka i napierdalał matke, jej nowy mąż robi prawie to samo i zmagam sie z nim od 12 lat, na moje polecenie (byłem małym gówniarzem) zrobił bachora bo chciałem mieć braciszka i teraz braciszek spędza 14h dziennie przed komputerem i ma krzywy kręgosłup ale leczyć nie leczy bo przecież musi napierdalać w te gierki.

To nie było i nie będzie dobre życie. Nigdy sie z niczego nie cieszyłem i sie nie uciesze, nie mam ludzkich emocji nie potrafie sie śmiać, nie chce mi sie ruchać, marycha w tym kraju jest sprzedawana za 50zł z badylami i moge sie żalić w nieskończoność bo nie mam żadnego szczęśliwego wspomnienia co bym mógł nim przyzwać patronusa. Zwierzęta są kurwami bo są takie same jak ludzie i szansa na to, że pies ze schroniska będzie twoim prawdziwym przyjacielem jest raczej niewielka bo miałem psów 6 i każdy był chujem.

Mam pewien plan na życie. Zdam prawo jazdy i wypierdole stąd za pewnie max miesiąc do jakiegoś kraju przez agencje pracy gdzie będą mnie ruchać przez 3 miesiące a potem zamieszkam na stałe w tym kraju. W kraju gdzie ludzie nie będą tak pojebani jak są polacy i nawet nie musze dużo o tym mówić bo sami przypiszecie więcej negatywnych niż pozytywnych cech swojemu narodowi.

Hah, pozostaje kwestia śmierci z kd 0/1. Tak jestem psychopatą i kiedyś wypierdole bombe na Hiroszime. Sorry, musiałem to napisać mam nadzieje, że admin sie nie obrazi ale takie myśli jak zabijanie nie opuszczają mnie ani na chwile, zawsze marzyłem żeby ktoś wparował do mojego domu, zabił każdego i powiedział do mnie „Walu tu jest twoja kominiara i kopyto, zbieraj sie jedziemy na robote” bo w wegetacji przez sto lat nie ma sensu but there is a great deal when you’re taking to the grave as many as you can, before you die yourself.

26
43
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "To nie będzie dobre życie"

  1. tego Ci trzeba:
  2. O kurwa… Żałosne. Trzeba go kurwa znaleźć, bo jeszcze „jakimś” krajem okaże się Afganistan i kiedyś będzie siać terror w Europie. Chciał zabłysnąć angielskim hahaha, „there’s a great deal”?! xD Szkoła się nie przydała. Hojny jesteś jak dajesz sobie 100 lat życia.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Powiem tak. Jesteś pod panowaniem upadłego anioła Abaddona, który tak manipuluje ludźmi, by ci chcieli zabijać innych. Za depresją, nie mówię że akurat u ciebie, ale nieraz stoi demon depresji. Wiem, bo do mnie był taki przyczepiony. Wątpię też byś był psychopatą. Prędzej socjopata, acz niektórzy twierdzą, że to jedno i to samo, tak inni twierdzą, że tym pierwszym się rodzisz, tym drugim się stajesz w wyniku negatywnych doświadczeń. Nie mam teraz czasu by się więcej rozpisać autorze, bo 5 rano i spać mi się chce, ale ja przez lata cierpiałem na depresje, nerwice i inne (miałem ponad 50 różnych objawów tych gównianych chorób), byłem wyśmiewany, czasem bez wyraźnego powodu, nieraz atakowany fizycznie, także bez wyraźnego powodu i wiesz co? Po latach zrozumiałem, że to były ataki demoniczne na moje życie. Kiedyś to albo ignorowałem albo sobie jakoś tam tłumaczyłem, że np. depresja mi się wzięła może z niezdrowego żarcia. Tak było do lata 2017 roku, jak mnie Bóg ponownie dotknął. Pojechałem wtedy na pewną grupę domową chrześcijan. Ci tam nałożyli na mnie ręce i nagle zaczęli odganiać ode mnie m.in. demona depresji, a dodam, że nic im o tym problemie nie wspominałem. To Bóg im to zdradził. Zresztą, ja tamtego dnia, to nawet całkiem normalnie się zachowywałem i miałem gadane. Potem zacząłem się zastanawiać nad różnymi sytuacjami w moim życiu + pewna modlitwa znajomego i zrozumiałem wtedy, że wiele negatywnych sytuacji w moim życiu to był atak demoniczny na mnie. Jednak lata wstecz przeżyłem narodzenie się na nowo. Co to jest? To jest moment w którym Duch Święty, jedna z osób Trójcy Świętej, wchodzi w ciebie, tak że stajesz się Jego świątynią. Wówczas wtedy zostajesz jakby przybity do krzyża Golgoty, tam gdzie Jezus został zabity. Co to daje? M.in. możliwość wyganiania wspomnianych demonów, ale także np. otrzymanie życia wiecznego, po tym doczesnym życiu, w świecie, który jest wielokrotnie lepszy, od tego bagna. Chcesz tego samego? To zawołaj do Jezusa i powiem Mu, że od tej pory staje się On twoim osobistym Panem i Zbawicielem. Jak będziesz szczery w tym, to Duch Święty w tobie zamieszka. Pamiętaj jednak by z tym nie zwlekać, bo tzw. Czas Łaski jest bliski końca, i się stanie w tym wieku. Dlaczego? Po różne biblijne proroctwa się wypełniają teraz a satanistyczno-okultystyczna elita, nawet nie kryje się już ze swoją agendą. Wystarczy zajrzeć na takie strony jak np. vigilantcitizen kropka com. Tam jest masa dowodów. Tak, jak napisałem, późna pora dla mnie i muszę iść spać, bo mógłbym ci sporo więc napisać. Chcesz coś? To pisz. Możesz oczywiście mnie uznać za świra czy kogo tam chcesz, ale ja swoje przeżyłem i się sporo dowiedziałem przez te ok. 13 ostatnich lat. W Polsce niestety mało kto się zna na świecie duchowym. Prędzej w Afryce się coś na ten temat dowiesz. Pozdro

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Zamknij morde ty janie pawle pedale pierdolony na i tak wierze w boga kurwa budde

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Chłopie! Ja mam nadzieję, że chodzisz na psychoterapię. Pamiętaj, psychoterapia to PODSTAWA leczenia wszelkich chorób psychicznych wraz z farmakoterapią. Bierzesz leki na te objawy? Chodzisz do lekarza. Ja myślę, bo twoje objawy są dosyć poważne jak na twój wiek, a potem w dorosłym życiu może być dużo gorzej! Schizofrenia to taka choroba, że niedługo wszystko ci zabierze, jak się nie podejmiesz leczenia, to coraz gorzej będzie rokować po prostu. Trzymaj się i bierz się za leczenie! Wyjaw te swoje dziwne i przerażające cię myśli przed terapeutą, to przestaną cię tak trzymać jak je wypowiesz i rozpracujesz mechanizm ich działania. Pozdro!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Na tarapie o jaki ty mqdry kurwa to uciekaj do Moskwy

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Jeszcze chciałem dodać, że twoje myśli są dość okrutne i przepełnione złem. Wszędzie widzisz zło i przez to pewnie też nie masz prawidłowego podejścia do ludzi i świata tak czuję (wiem po sobie, też się leczę psychiatrycznie, ale ja już kończę powoli leczenie i wracam do zupełnego zdrowia, nie mam nawrotów). Takie myślenie jest straszną patologią! Zmień to, proszę ja cię. Dodam jeszcze, że twój ojciec no cóż, dowód że nie każdy może mieć dzieci, bo dzieci będą cierpiały przez nich jak ty. Ale spokojnie, rodzice nikogo w dół za sobą nie pociągną. Ty masz swoje życie do przeżycia, pod warunkiem że weźmiesz się za siebie. Powodzenia!

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Próbowałeś już sprzedawać swoją spermę na produkowanie maści na porost włosów? Ja kupiłem ten kosmetyk i smaruję
    glace 2 razy dziennie. Takie mi kudły kręcone na łbie wyrosły,że chyba to maść ze spermy murzyna. Nie wierzyłem ze to działa. Smaruję teraz koniec chuja i widac jak mi rośnie pędzel. Firma kosmetyczna co robi ta maść nie mogla uwie-
    rzyć! Przychodzi teraz pielegniara co mi brandzluje chuja
    kudłatego 2 razy dziennie. Było tyle śmiechu, że jedna nie
    wytrzymała. To przychodzą teraz 2 na dzień. No i chuj.

    4

    -1
    Odpowiedz
  8. Aha i jeszcze jedno. Pewnie nie nadążacie za moim tokiem myślenia i sądzicie, że mnie pojebało i macie racje. Zresztą macie to szczęście zobaczyć jak myśle bo nikt wam nigdy nie pozwolił zajrzeć do umysłu. Pytacie kogoś co tam u niego i powie, że dobrze i nie powie nic innego ale ja wam pozwoliłem zajrzeć do mojego umysłu. Nikt dla was tego nigdy nie zrobił i nie zrobił tego dla mnie. Gdyby ktokolwiek kiedyś mi na to pozwolił, pewnie miałbym jakieś wskazówki jak myśleć, jak sie zachowywać, co jest dobre a co złe. Zamiast tego ryli mi banie przez całe życie patologią, religią, na j. polskim. Ahh pamiętam jak na sprawdzianie z j.p napisałem suce żeby poszła sie jebać ze swoimi kazaniami. Wybiegła z płaczem a na drugi dzień złapał mnie jej mąż i kazał przeprosić ale mnie nie przekonał, to była ta chwila w której zrozumiałem, że nie jestem jebanym pionkiem. Później i tak sie okazało, że matrix mnie spierdolił. Zaraz napisze kolejną chujnie którą wszyscy polubią więc co wam te pierdolone dislike dadzą skoro moge sie dostosować do wszystkiego. Myślicie, że oceniacie osobe ? Ta szmata mówiła, że jestem potworem.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. ,,A na drugi dzień złapał mnie jej mąż i kazał przeprosić ale mnie nie przekonał” haha

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Ładny pojeb

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Idz do ksiedza na plebanie. Potrzebujes dobra blow job.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. No i kurwa prawidlowo!

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Życie z natury jest ciężkie, a potem się zdycha. To wszystko w temacie życia.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Ciebie trzeba do Choroszczy wysłać całe te ugułem

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Pozbedziesz sie mnie ze szkoly sie wypisalem komputer zabiore

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Trzeba Cię skrócić troszkę tu tego, ooo jaki ty kurwa mądry jesteś. Prezydentem może zostań

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Prezydenckim smierdziuchem

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Tu tego całe te ugułem

    1

    0
    Odpowiedz
    1. 00Jor meldunek

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Ty już dawno powinieneś się leczyć. Ciebie trzeba do Choroszczy wysłać całe te

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ziomek cokolwiek robisz, nie wypierdalaj za granicę jeśli wiesz że jesteś chory. Schize da się wyciszyć lekami i mieć względnie normalne życie z gówno robotą. Jeśli pojedziesz to z czasem pogorszysz swój stan jeszcze bardziej i nie da się tego cofnąć bo schiza niszczy łeb. Za granicą jest to samo albo jeszcze gorzej bo nie będziesz miał nawet matki. W długim terminie jeśli nie chcesz całkowicie zjebać sobie życia powinieneś poddać się leczeniu. Trzymaj się tam.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Jebac matke moja toszmata naje awem sie i zjaralem tez mam wyjebane w te zycie kureskje

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Siema tu autor wlasnie dzisiaj sie wypisalem ze szkoly nie mam juz zobowiazan tera se wale konia na luzaku bo te zycie jest chuja warte

    0

    0
    Odpowiedz

Abstrakcyjne pojecie ciszy

Mamy dość codziennych pretensji ze strony sąsiadów z góry, którzy mają abstrakcyjne pojecie ciszy!! Wystarczy, ze zakaszlemy i zaraz walą w rurki bo niby za głośno. Radia słuchamy przez słuchawki ze względu na skargi o odbywające sie codzienne dyskoteki w mieszkaniu. Telewizor podobnie.

Mamy też pretensje o nocne procentowe zabawy i to z czarodziejką z księżyca, a przecież ktoś taki nie istnieje.

Niedługo chyba przyjdzie zaprzestać oddychania we własnym domu, bo sąsiadom przeszkadza.

Nawet na przejeżdżające samochody sąsiady warczą, że za głośno silnik pracuje.

30
15
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Abstrakcyjne pojecie ciszy"

  1. Puść ruskiego hardbassa i dopiero zobaczą, co to jest hałas…

    2

    1
    Odpowiedz
  2. Ale pierdolisz… abstrakcyjne pojęcie ciszy, mhm… przyzwyczajaj się, debili jest pełno wokół nas i trzeba to pogodzić, niejednego jeszcze spotkasz w życiu gwarantuję ci, a na pewno być może i gorszego, do prawdy miałem do czynienia z dużo gorszymi przypadkami, ogar chłopie, w razie czego idź do urzędu praw człowieka czy gdzieś tam nwm

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zrób kurwom raz czy 2 prawdziwą imprę na 20 osób, słuchaj r Marysia na pół pizdy przez miesiąc to albo się przyzwyczają do tego, że coś takiego jak dźwięk istnieje, albo debilizm rozsadzi im puste cebulackie łby. Rzekłem

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Bo są zaburzony psychicznie jednostkami, możliwe, że z nerwicą. I pomyśl, że taki pełno łazi w społeczeństwie na wolności. Powinno się takich wyłapywać i na siłę leczyć. Ew. Pan od lania gumową pałką, co tutaj się udziela, ich powinien dostać w swe łapska.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wal chuja. Zajadle, zapiekle, z jękiem i chodzeniem łóżka którym obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między rurki c.o i piłuj. To nauczy sąsiadów moresu.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. A rób im po złości, puszczaj najlepiej ruskie tehno na full, co się podlizywać będziesz!
    Znam taką sztuczkę. Jeśli sąsiedzi mieszkają nad tobą.
    Wypełnij garnek wodą do 3:4, postaw na szafie i dociśnij do sufitu jakimiś książkami. Na ten garnek nałóż słuchawki i podłącz do laptopa. Jak wszystko gotowe to póść hitler gangam style 10 h. Oni będą słyszeć maślany bass hitlera a jak przyjdą do ciebie to będzie cichutko i wtedy będą mieć rozkmine. Polecam też dla odmian jakiś rusko hardbass np narktotik kal albo tri paloski

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Ewentualnie somsiady

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Ja kiedys obudziłem dziecko w nocy somsiadom bo pierdnołem ,i dzieciak za scianą zaczoł płakać , blokowiska to getta.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. A weźże Ty i spierdalaj !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zapierdol chujom z jakiejs pro nuty dla ciebie. Ja od siebie polece giuseppe ottaviani – 8k, badz pro mozgojebna techniawa marco v avalon, karney – snarl (od tej ostatniej wyjebie im szyby w oknach)

    1

    0
    Odpowiedz

Idioci z petardami

Czy ludzi do końca pojebało? A może w Polsce jest kilka stref czasowych? Wytłumaczcie mi po co ci kretyni strzelają petardami i sztucznymi ogniami tydzień przed Sylwestrem a w samego sylwestra od rana! Bez sensu. Straszą tylko źwierzęta i wkurwiają ludzi. Chuj im w dupę i na imię.
Wyżaliłem się. Szczęśliwego nowego roku.

50
17
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Idioci z petardami"

  1. Wzajemnie Szczęśliwego 😉
    Niektórzy wolą przed, inni po… sylwester sylwestrem petardy tradycja i tak dalej. Co tak losem zwierzątek się przejmujesz? Zwierzę ze strachu nie umrze, zawału nie dostanie, gwarantuję ci.
    A jak cię wkurwiają petardy to zaszyj się moje drogie dziecko pod kołderkę jak niemowlaczek i płacz, że ci źle 😉 tyle ci powiem

    0

    1
    Odpowiedz
  2. O NJE PJESKI SIE BOJOM!!!11

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Odpowiedzi na Twoje pytanie może udzielić starożytne sowieckie przysłowie, a mianowicie: „Czemu pies się liże po jajkach? Bo może”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Uwielbiam napierdalac właśnie przed sylwestrem I po. Przed bo chory się niespodziewaja… I te Kurwa pieski chuj im w dupe. A po sylwku jak wszyscy wrażliwi bo zmęczeni, skacowani… raj achtunga 1.01 od 8 rano, co roku

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo petardy, nawet te mocniejsze, i tak nie kosztują wiele, więc sobie strzelają. Swoją droga, gdzie mieszkasz, że strzelają już tydzień wcześniej? Bo u mnie na pomorzu, to coraz słabiej z roku na rok. Nawet mało jest ozdób na balkonach, na święta.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wystrzałowego Sylwka

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tez tak mam w mojej klatce a mieszkam w bloku narobili dzieciaków 7 sztuk w ciągu 2 lat , jprd nawet im przeszkadza sikający pies …to niech wypierdalają na wieś k KURWA

    0

    0
    Odpowiedz

Choinka

Wkurwia mnie choinka którą kupiłem, przytargałem do domu ustawiłem i ustroiłem i chce wyjebać bo już po swiętach, robi się syf na podłodze wokół niej i nie można przejść obok nie zrzucając igieł a kobieta nie pozwala jej jeszcze usunąć ponieważ „zawsze na trzech króli się rozbiera choinkę”. Huj mnie obchodzi trzech króli, to ja tu mieszkam czy oni, kurwa?!

23
37
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Choinka"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Huj mnie obchodzi jakaś choinka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Człowieku już prawie luty, a ty nam o choinkach pierdolisz jeszcze, ja pierdykam… Daj żyć ludziom i zajmij się czymś co jest „tu i teraz”. Z tymi trzema królami to jesteś niezły, taka tradycja nie chcesz to nie obchodź tych jebanych świąt…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kupuj sztuczną choinkę – będzie ci służyć przez lata, patałachu…
    Do ŁWF nawet nie waż się zaglądać!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. To po cholerę masz tę choinkę? Nie obchodzi ciebie Trzech Króli, a obchodzi ciebie pogańska choinka?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To po chuja kupowałeś choinkę? Jedynym winnym jesteś kurwa Ty sam!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. uj się piszę przez ce cha

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kurwa, kolejny samiec omega. Chcesz wypierdolić choinkę, to bierzesz i wypierdalasz. To twoja wina, że boisz się swojej laski, więc nie zawracaj innym dupy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. wyrzuć kobietę

    0

    0
    Odpowiedz

Hałas/ Nadwrażliwy słuch

Fajerwerki to jeszcze rozumiem, bo przynajmniej efekt świetlny to daje, ale po kiego grzyba strzelać petardami? Od zawsze miałem wrażliwy słuch, i jeszcze następnego dnia po Sylwestrze bolało mnie ucho od wystrzału. Tak samo pęknięcie balonu wywołuje efekt podobny do luja ogłuszacza (klepnięcie otwartymi dłońmi w uszy). Albo jak niektórzy potrafią słuchać muzyki przez słuchawki, tak że z odległości trzech metrów można usłyszeć słowa. Dlaczego ludzie ogłuszają się na własne życzenie?

31
7
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Hałas/ Nadwrażliwy słuch"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pokonaj Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić, zapewniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też mam nadwrażliwy słuch. Drażnia mnie nawet brzdęki talerzy…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam to w dupie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. O ludzie są z natury leniwi umysłowo.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Odpierdol się od moich uszu, słucham głośno to słucham, na chuj drążyć temat. Czemu mierzysz wszystkich swoją miarką spierdolonego słuchu?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jak ludzie słyszą strzelanie petard, to mogą to wytrzymać, ale
    jak to słysza psy, to naprawdę tragedia. Psy wyja, szczekaja, sraja na na dywan i na łóżko. To zjeżdżam windą z psami, a one już srają w windzie. Na ulicy nie ma już chuliganow, to psy nie rozumieją co jest grane. Wracam do domu i wycinam kuterem mokiety z kupami. A byla u mnie akurat kuzynka
    na tą noc. Wstyd, najgorszy sylwester w życiu.

    1

    0
    Odpowiedz

Niewykorzystana szansa

Od dziecka byłem bardzo muzykalny, świetnie śpiewałem itp. Problem w tym, że nigdy nie poszedłem do żadnej szkoły muzycznej, jedynie sam uczyłem się grać na gitarze, i ewentualnie grałem i śpiewałem przy jakichś kościelnych zespołach. Oczywiście to o wiele za mało… dopiero w wieku 20 lat zacząłem poważniej interesować się muzyką, zacząłem śpiewać w pół-profesjonalnym chórze i grać na fortepianie, no i tutaj dochodzimy do tego, na czym polega ta chujnia – 20 lat to już o wiele za późno. Rozpoznaję w sobie ogromny talent, który nie został obudzony we właściwym czasie. Powiecie mi pewnie, że „nigdy nie jest za późno”. Ale w przypadku muzyki to jest raczej gówno prawda. Teraz mam 25 lat, żadne szkoły muzyczne, wokalne i inne tego typu nie przyjmują kandydatów w takim wieku. Żeby cokolwiek osiągnąć, trzeba poświęcać ogromną ilość czasu na ćwiczenia – czasu, którego oczywiście normalna 20-kilku letnia osoba nie ma, bo wpada się już coraz bardziej w życiowe obowiązki. Właśnie dzisiaj jakoś naszło mnie na przemyślenia w tym względzie i jest mi strasznie żal, bo uwielbiam muzykę, a wiem, że nic konkretnego w tej dziedzinie raczej już nie osiągnę. Aż mi się płakać chce…

59
7
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Niewykorzystana szansa"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Załóż jakiś zespół, chętnych pewnie nie zabraknie. Tylko wybierz takich co umieją dobrze na czymś grać, czy to na perkusji albo pianinie. Wymyślcie sobie fajną nazwę zespołu np: ‚Never late’. Utworzenie zespołu nie jest wcale trudne. Może kiedyś będziecie polskim ‚Confide’ albo ‚Bllesthefall’, ale oni wcześniej zaczynali to fakt i amerykańska młodzież ma łatwiej ze wszystkim, tam do wszystkiego podchodzi się na luzie i z radością. To już ostatni dzwonek. Bierz się do roboty.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Oj znam to, mną na przełomie gimnazjum/liceum interesowali się skauci pewnej ekstraklasowej drużyny w siatkówce. Ale wolałem imprezy niż treningi i teraz pracuję w gówno robocie i tylko jak czasem gram ze znajomymi to słyszę, że nieźle mi to idzie..

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Niestety. System jest już taki uciskający, że nawet dzieci z podstawówki nie mają czasu wolnego

    0

    0
    Odpowiedz
  5. hyh, ludzie maja wiekszeproblemy w zyciu….

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Możesz grać na weselach, albo ustaw się w przejściu podziemnym PKP z kapeluszem i dawaj czadu. Pewnie i tak sukcesu byś nie odniósł więc żadna strata.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. 3 godziny dziennie, 6 dni w tygodniu przez 5 lat

    0

    0
    Odpowiedz
  8. pojebany jestes jak tak myslisz. masz 20 lat a nie 70, jest w chuj osob ktore zaczely w poznym wieku przygode z muzyka i cos osiagneli. zamiast użalać się zacząłbyś coś robic w kierunku marzeń. No tak argument z tym że na ćwiczenia potrzeba czasu a czlowiek 20 letni go nie ma też jest z dupy, bo wszyscy muzycy poświęcają większość swojego życia na trening (przykład: gitarzysta Tommy Emmanuel poświęca 8h na dobę na trening). Człowieku o czym ty w ogóle pierdolisz tu..

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Chłopie idź do jakiegoś talent show (np. Voice) . Jak Ci się uda przebrnąć castingi to już ktoś się Tobą zaopiekuje

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I tak byś się nie przebił na tym naszym kurwidołku. Dzisiaj na scenie są ci, co nic nie potrafią. Ważne, że kasa się zgadza.
    Poświęć się życiu i graj w wolnych chwilach swojej starej na flecie. Pomyślałeś, co by było, gdybyś się poświecił instrumentowi i muzyce, a zaniedbał życie? Wychodzi jednemu z setek, więc – jeśli nikt by o tobie w googleach nie szukał – nie wiedziałbyś, jak sobie dupę podetrzeć. Życie.

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pozostało Ci jedynie bicie konia

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu ksiadz proboszcz…….Ten osobnik ktory twierdzi ze gral w kosciele to szachraj.
      On gral ale na mojej fujarze i wcale nie byl taki uzdolniony.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Możesz zarabiać grając na weselach i innych imprezach. Później może się to rozwinąć w którąś stronę. Ważne tylko, by nie porzucać tej pasji.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. No widzisz. Każdy z nas starszych, ma popełnione jakieś błędy w życiu, i gdyby tak można powrócić czasem, to by się to wszystko lepiej rozegrało. Ja zaraz będę miał 31 lat i mogę trochę żałować tego, że kiedyś nie wykombinowałem i nie zaryzykowałem inwestycji w Bitcoina. Dzisiaj bym miał sporo kasy z tego a tak, pozostaje wynajmować i zapierniczać za może 2400 na rękę, jak dobrze pójdzie. A to tylko jeden z błędów przeszłości, o którym wspominam.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Ja skończyłem szkołę muzyczną w klasie skrzypiec ale zrezygnowałem, bo pokonała mnie trema. Niestety są zawody, gdzie oprócz talentu musisz mieć to coś co sprawia, że odnajdujesz się z tym wszędzie i zawsze. U mnie strach przed występami ma korzenie w mojej schorowanej psychice. Zaburzenia nerwicowe i inne gówna. Niestety, żyjemy w czasach, gdzie jak nie masz siły przebicia to możesz sobie w dupę wsadzić swoje poświęcenie dla sprawy. Ja nie nadaje się do niczego, bo stres mnie zeżarł w życiu to starał.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 90% sukcesu to cieżka praca, 10% to talent. Jeśli nie pracowałeś, to do sukcesu nie miałeś prawa. Dziękuję.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Rozumiem, mam dokładnie tak samo. To uczucie mnie dobija. Jestem wkurwiona na siebie z dzieciństwa, że nie robiłam tego co chciałam . Teraz mam 23 lata i na pewne rzeczy jest już za późno. Jednak myślę, że jeśli będziemy robić to co kochamy to uzyskamy satysfakcję, tylko potrzeba cierpliwości i wytrwałości. Niestety codzienne obowiązki zajmują dużo czasu to prawda. Masakra, rozumiem Cię doskonale…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Załóż konto na youtubie i tam śpiewaj i graj.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Na coś na poziomie hobby jeszcze nie jest za późno. Fakt, może profesjonalnie grać czy śpiewać już nie będziesz, ale to nie znaczy, że nie możesz być w tym dobry. Proponuję znaleźć dobrego prywatnego nauczyciela. W Twojej sytuacji to może być lepsze niż szkoła muzyczna, tym bardziej że fakt faktem w wieku dwudziestu-kilku lat się nie zapiszesz. Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Pierdolisz, że się golisz. Teorii muzyki możesz się sam nauczyć w domu, by grać w rytmie kup sobie metronom lub ściągnij apkę na tel, naucz się gam, grać na dwie ręce oraz akordów, koła kwintowego, a przedewszystkim co to synkopa i przestań pizdęczyć. W szkole muzycznej prawdopodobnie zabiliby twoje chęci do grania czy komponowania i nauczyłbyś się tylko biegle czytać pięciolinię. Graj to co ludzie lubią, a przedewszystkim to co ty lubisz. Może być to modern talking, disco polo, jakieś hity nowe itd i uwierz mi- będziesz lepiej postrzegany niż taki chłopaczek co był zmuszony grać cztery pory roku Vivaldiego w szkole muzycznej. Interesujesz się? Już Ci dobrze idzie? Znajdź ludzi co też lubią grać i rób z nimi jam session. I nie graj tych kościelnych kawałków bo się zajeździsz. Chyba że masz aspiracje by zostać organistą.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. No płacz dalej i pierdol. To nie kariera sportowa czas największej efektywności jest między 20 ,a 30 rokiem życia ,żeby być muzykiem ma się całe życie… Co to w ogóle jest za stwierdzenie ,że już nic nie osiągnę xd a jakbyś ćwiczył od bobasa może nic byś nie osiągnął i co ,miałbyś ból dupy że jesteś do niczego i mogłeś się przez ten czas opierdalać ?! XD
    Jak to lubisz to idź w to ,jak nie to nie. Proste.
    Z tym czasem to w ogóle żałosna wymówka, czas i pieniądze na rozwój zawsze się znajdą. Każdy ma obowiązki i nikt nie pierdoli ,że pranie skarpet odbiera mu czas na hobby. Z nico innego świata jest wielu piłkarzy którzy byli murarzami ,składali lodówki ,pracowali w fabrykach ,po godzinach im się chciało grać w jakiś 8 ligach ,ktoś ich zauważył i grają na najwyższym poziomie. Żyjemy w najłatwiejszych czasach na wybicie się zwłaszcza w muzyce…

    Jestem zbulwersowany twoją postawą!!!

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Cóż, nie każdy może być tym, kim chciałby być… sorry, życie. A tak w ogóle to po prostu trzeba wybrać inną ścieżkę, albo iść do szkoły muzycznej dla dorosłych czy coś, fakt 20 lat trochę późno, bo mówi się, że muzycy najlepiej kształcą się w dzieciństwie bo mózg plastyczny, bo neurony jeszcze migrują do 25. roku życia itd… ale po prostu nie pozostaje ci nic innego jak po prostu POGODZIĆ SIĘ!!! ze swoją życiową „chujnią” i wybrać co inne. Pozdro

    1

    1
    Odpowiedz
  23. E tam. Wyjdź na ulicę z gitarą, jak będzie cieplej. Nawet na dwie godziny. Na piwo może zarobisz albo nawet na bilet do kina czy coś dobrego do jedzenia. Duża szansa że zaimponujesz jakiejś fajnej pannie, a to już rzecz niematerialna. A kto wie może jakiś muzyk przypadkiem Cię zobaczy i zaprosi do grania w swoim zespole i kto wie co będzie dalej. To nie jest wcale niemożliwe. Wielu dobrze gra, ale jednemu nie pasuje życie w trasie, drugi pokłóci się z zespołem, inny będzie chciał spróbować sił grając inną muzykę. Nie masz nic do stracenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Zupełnie cię rozumiem. Mam bardzo podobnie z rysowaniem. Rysowałem malowałem bardzo dużo jak chodziłem do szkoły podstawowej, rodzice jakoś nigdy mnie mnie popchnęli w tą stronę i w końcu zaprzestałem. Teraz mam 40 lat i od jakichś 3 lat cały swój wolny czas poświęcam tylko temu. Moja praca zarobków tak mnie wkurwia że musze się czemuś poświęcić i czuje że to była jedna z najlepszych decyzji jakie ostatnio podjąłem że zacząłem znowu rysować. Cieszę się tym i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Mam pianino, 2 gitary i 2 trabki. Na każdym gram, ale tylko
    w domu. Przed wczoraj chciałem zapisać wnuczka na pianino
    do szkoły muzycznej. Wjeżdżałem tyłem na podworko, pcha-
    ła się też taksówka. No i przypierdolilem w jakiś słupek tyłem
    co go nie było widać w wstecznym lusterku. Tak akurat spo-
    jenie karoserii go zasłaniało. światło tylne i zderzak rozbity,
    ten słupek podtrzymuje dach, to się spierdolił. Lekcje pianino
    kosztują 2 tys na rok za pół godziny tygodniowo, i już nie ma
    miejsc. Na koniec wnuczek powiedział, że nie lubi muzyki i
    nie chce grać na pianinie.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Może tak na YouTube chociaż daj coś. Myślisz, że ci wszyscy muzycy wybitni to coś skończyli? Szkoła chuja daje. Ty definiujesz kim jesteś i jak grasz. Czekam na YT. Pozdrawiam, madison@autograf.pl

    1

    0
    Odpowiedz

Rozpierdalacze drzwi

Wkurwiają mnie kierowcy, które otwierając drzwi pieprzną w samochód obok. Czy to tak ciężko kurwa otworzyć powoli te drzwi, albo przytrzymać łapą za rant, żeby nie walić jak tłumok? Jak jest mało miejsca to nie parkuj jak kurwa nie umiesz otworzyć normalnie drzwi. A jak jedziesz ze starszą osobą to rusz tłuste dupsko i przytrzymaj te drzwi babci/dziadkowi łapami, żeby nie zajebał(a) w lakier. Co za tępe psie syny nieszanujące cudzej własności.

Jeszcze wkurwiają mnie osoby (głównie kobiety), które nie potrafią wyjechać samochodem dłuższym niż maluch. No kurwa ma tyle miejsca że ja bym dostawczakiem wyjechał a ta ma problem, żeby wyjechać takim Audi a8. Kto ci dał prawo jazdy do chuja? Takiej to przydałoby się min 5m miejsca po każdej stronie samochodu + 50 m z tyłu, żeby sobie wyjechała samochodem.
I taka przestroga dla osób tak czyniących: nie umiesz parkować lub wyjeżdżać? To kup sobie malucha albo jedź autobusem a nie bierzesz furę mężusia!

CHUJ!

76
9
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Rozpierdalacze drzwi"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Święta racja gościu. Niestety, w manewrach parkingowych te małpy stosują zasadę: jadę, kręcę na ślepo, może jakoś wyjadę. Nie pomyśli taka/taki co chce zrobić i po co, tylko jedzie. I to uparte kombinowanie byle tylko wyjechać/wjechać przodem. Kręci na sto razy, 20cm do przodu, potem 20cm do tyłu,zamiast zrobić prosty manewr do tyłu, na raz. Ogólnie jazda do tyłu to dla takiej/takiego czarna magia. I to w dobie samochodów z radarami cofania, kamerami i całą resztą. Śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić, ale jest to czasochłonne.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jestem facetem i wyjeżdżam na kilkanaście razy, mam wyjebane na hejterów – lepiej poprawić kilkadziesiąt razy nawet niż rozpierdolić otoczenie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Trafiłem dziś na takiego chuja pod sklepem, chciał wjechać w miejsce parkingowe, ale akurat ja byłem pierwszy i zaczął się rzucać, tak skurwysyna opierdoliłem że miał brązowe gacie i spierdala pewnie do teraz na drugi koniec Polski żeby mnie nie spotkać kurwa jedna, do buca który jechał Fordem, jeśli to czytasz pierdol się i wypierdalaj, bo następnego razu nie będzie i spale Cię z tym twoim gównem na czterech kółkach.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem….

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ostatnio stałem pod lidlem czekałem na matke aż wyjdzie żeby pomóc jej zanieść zakupy do samochodu bo ze szkoły wracałem to nie kupywałem z nią i był tam taki Paweł nie no żartuje
    Stoje przed lidlem patrze a baba parkuje koło mojej matki otworzyła drzwi i tak pierdykneła w jej drzwi, że zahuczało poszedłem zwrócić moherowi uwage a ona, że nie widzi żadnej rysy jak wgniecenie jest gościu ona bez okularów to może nie widzi ale dzwoniliśmy po psy. Głupia stara prukwa ha tfu na łeb.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Połowa tych co jeździ nie powinno jeździć, bo stanowi poważne zagrożenie dla innych.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zazdriscisz wuzkuw

      0

      1
      Odpowiedz