Klienci debile

Prowadzę swoją firmę webowo / informatyczną. Powoli się zastanawiam czy nie jebnąć tym biznesem. Po prostu debile z jakimi przychodzi pracować to porażka. Dzwoni do mnie jeden kutasiarz. Potrzebuje aktualizację strony na JUŻ bo się pali, wali i chuj wie co tam jeszcze się dzieje. Niechętnie, bo mam roboty w chuj, zgadzam się. Machnąłem mu tą aktualizację prawie od ręki, wystawiam fakturę na 200 pln, koleś mi pisze, że robi przelew, ale na 150 bo na tyle ON WYCENIA tą aktualizację. NO JA PIERDOLĘ. Kolejna to panna, z którą ustalałem sklep internetowy przez 3 miesiące (!!) bo ciągle coś nowego chciała, jakieś funkcje, inne przykłady i ok. Potem pisanie specyfikacji. Kurwa wyszło 50 stron specyfikacji do tego jebanego sklepu. Potem ona przez miesiąc to studiowała. Następnie około 2 miesięcy trwały prace nad sklepem. Po czym ona mówi że to nie jest kompletnie to co ona chciała i że kurwa nie zapłaci. No to ja się jej pytam że kurwa jak to, przecież jest 1:1 ze specyfikacją! A ona że nie ma tego, tego i tego, a ona to chciała. No to jej mówię, że czemu nie mówiła że chce to, a nie ma tego w specyfikacji którą tyle studiowała i podpisała. A ona że zapomniała ale to miało być i mam to w cenie dorobić! KUrrrrrrwa. Postraszyłem ją sądem, najpierw coś pierdoliła, ale potem chyba z kimś skonsultowała że skoro sklep jest zgodnie ze specem to ma przegraną sprawę i nagle zapłaciła mi hajs, po czym… Zadzwoniła do mnie i zaczęła mi płakać (dosłownie) do słuchawki, że ona już nie ma pieniędzy na inwestycje a chce żebym jej zrobił te dodatkowe rzeczy które chciała. Ludzie! Serio? A to tylko przykłady z ostatnich 2-3 tygodni. Tacy ludzie w tej branży to coś nagminnego. Są też normalni ludzie, ale takiego chujstwa jest multum. Szargają nerwy, psują życie, wkurwiają. Nie lepiej mi wyjebać na jakiś etat do Anglii czy innej Holandii. Język znam perfekt. Nie musi być nawet w informatyce, moge w ochronie na recepcji posiedzieć z 2 tysie euro. Kurwa śrut. Pozdrawiam

60
5
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Klienci debile"

  1. tachaj słonego

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Karny kutas na aucie dzisiaj w nocy to się może oduczysz.

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Prosta piłka, wyjedź. Nie ma co tu siedzieć i się za 1500 zamęczać

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Witaj w klubie. Ja tez całe zycie z idotami.
    Ale w ochronie czy na recepcji za 2 tysie euro nie posiedzisz. Max. 1200.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Nieprawda, w Irlandii pracowałem w ochronie na recepcji, mniejsza o to gdzie, za 2000 euro a z nadgodzinami czasem i 2500.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Nareszcie ktoś to napisał, bo już się sam do tego zabierałem. Kurwa, przychodzi mi pracować z takimi tłukami, że to już chyba nawet nie są ludzie i przestałem ich tak postrzegać. Traktuję ich jak średnio inteligentne goryle. A mój ulubiony tekst „oo panie, jak drogo, taniej ni da rady? paanie ciągle wszystko drożeje, oo jak drogo”. Jak drogo, to wypierdalaj szympansie, a nie zawracaj mi dupy. Cennik jest dostępny w internecie, a i tak przyjdzie taki i będzie zatruwał. Ale przecież muszę mieć maskę uśmiechniętego profesjonalisty, bo interes upadnie. Nie mówię, że wszyscy klienci są źli, bo część to kulturalni ludzie na poziomie, z którymi miło się współpracuje, ale większość to zwykłe bydło i swołocz.

    27

    0
    Odpowiedz
  5. Ta chujnia już się tutaj ukazała, gość skopiował i dał inny tytuł.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Ja wyjebałem do Italii, siedzę teraz przed domem, sadzę sobie pomidory. 10 lat w informatyce, polsza, usa, niemcy. To, czym się teraz zajmuję, jak potrzebuję zarobić na kieliszek wina: sprzątanie willi dla Niemca, 80€ za 3h pracy. Żadnych gęb nie oglądam, nikomu nic nie tłumaczę, po prawej stronie Alpy, po lewej morze śródziemne. Nie pojmuję tych, co jebią w polandeszu, w dobie internetu, gdzie wszystko można sobie niemal przez dziurkę od klucza pooglądać i porównać warunki życia. Wpisz w internet „Rajch 2014, tylko dla polaków o mocnych nerwach”, gały ci się otworzą.

    3

    3
    Odpowiedz
  7. Trudny klient to też klient.
    Swoją drogą to wprowadź procedury i konkretną cenę każdego możliwego pakietu i stosuj przedpłaty ,bo inaczej na takim indywidualnym dogadywaniu usług i wystawianiu faktury na koniec daleko nie zajedziesz ,no i pamiętaj że ty jesteś ekspertem ,a klient gdyby był taki mądry to by Cię nie potrzebował. Nie wie czy zmiany to dużo pracy czy mało ,myśli że ich potrzebuje ,a tak naprawdę one są zbędne, więc trzeba uchylić im rąbka tajemnicy. A co do tych cwaniaków na których trafiłeś ,trzeba straszyć sądem i jebać aż kukle będą swędzieć ,bo innej opcji nie ma.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Witam, tu autor. Wiesz kolesiowi wcześniej coś robiłem i zapłacił bez szemrania. Normalnie stosuję specyfikację i umowę, gdzie jest podana cena. Ale tutaj tak koleś panikował że potrzebuje szybko, przedstawił listę. Nie wiedziałem ile mi zejdzie, bo jakiś dziwny CMS więc niby dogadaliśmy się że zrobię cenę na podstawie czasu który mi zejdzie. Powiedziałem mu jednak że na bank nie więcej niż 300 na pewno będzie, bo mniej więcej wiem ile maks miałoby mi to zająć. Koleś że ok, ok, bardzo dziękuje, a potem taka chujnia.

      Miałem też inne sytuacje z klientami, na przykład – też niedawno – koleś chce jakąś prostą stronę, czysty html i css, one page, bez fajerwerków. No w kilka godzin do ogarnięcia. Ale koleś przesyła mi jedną koncepcję na maila, potem omawiamy ją przez telefon. Wystawiam fakurkę zaliczkową, po czym koleś pisze mi, że jednak inna koncepcja, oczywiście zaliczki nie płaci bo zmiana koncepcji. Znowu mail, znowu omówienie. I tak 4 razy. W końcu jak się zdecydował, to mu mówię cenę, ale doliczyłem za poprzednie 3 omówienia i koncepcje bo chyba z 7 godzin na to poszło, a co ja kurwa doradca, telefon zaufania za free. I mówię typowi cenę (i tak mega po promocji, ale dla zasady żeby nie było że tyle godzin z nim gadałem i czytałem jego wypociny za darmo) o 200 pln droższą, niż na samym początku. Koleś do mnie z ryjem że czemu drożej. No to mu tłumaczę uczciwie, że przecież już mu z 10h poświęciłem, że rozumiem jego niezdecydowanie, jednakże niech też mnie zrozumie że nie mogę za free tyle godzin czytać czyjeś wizje, rozmawiać przez tel, bo pójdę z torbami. A kolo mi na to, że kurwa jestem oszustem i naciągaczem, że jak można za takie coś kasować klienta itd. No kurwa zajebiście. Strona do zrobienia w 6h, ale z typem pierdolenia dodatkowego 7h, przecież to tak samo mój czas pracy. I koleś foch i jestem 10h w plecy. Aha no i jeszcze opinia na fejsie że jestem oszustem i każę płacić za telefony. No normalnie kurwicy można dostać.

      3

      0
      Odpowiedz
  8. O ja pierdolę ale cipa. Ale tego od 150 bym opierdolil z góry na dół. Mam nadzieję że nie pozwoliłeś się wydmać.

    7

    0
    Odpowiedz
  9. Nigdy nie widziałem na żywo genitaliów żeńskich.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Następnym razem weź latarkę.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. wygladaja tak samo jak meskie tylko takie splaszczone jakby

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Albo coś mi się jebie, albo już to kiedyś czytałem

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A swojo fupe widziales ? A masz wygolonego ?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem Cię.
    Ja siedzę w elektronice. Ludzie w ogóle się nie znają i pieprzą takie rzeczy, że mózg staje. Kilka lat temu mój klient mi wmawiał, że w Chinach produkują akumulatory które ładują się w sekundę i trzymają energię przez pół roku. Nie rozumiał o co chodzi. Obecnie, hitem jest mierzenie jasności tak zwanych „żarówek LED” w wattach (nie „watach = W”). Nie rozumie nieuk, że LED nie ma żarnika, więc to nie żarówka – na to już nawet nie reaguję. Nieuk zamiast mierzyć to w lumenach lub luxach, to mi wmawia, że 40W świeci lepiej nić 30W i nie da się przekonać, że do kolorów musi być biały kolor a nie żółty (zwany przez nieuków „biały ciepły”). Dobry jest też pobór prądu w … tak, tak wattach. I liczą zasilacze W+W+W = pobór prądu w „wattach”. Nieuctwo jak żywe, a powiesz takiemu coś, to obraza majestatu, bo on (a już zwłaszacza ONA – PANI przez duże P) jest wykształcony.

    Ale trudno, zaciskam zęby, niech nieuk dalej nie rozumie i rozsiewa te swoje pierdoły. Inne rzeczy to nierozróżnianie „techniki” od „technologii” (słowo używane obecnie BŁĘDNIE na określenie techniki). A dlaczego tak się powszechnie używa. Janusz Korwin-Mikke, Prezes TV Kurski mają rację. Większośc ludzi to idioci bez wiedzy, bez wykształcenia, bez intelektu. Takie są fakty i lepiej się dostosować, kiwać głową i brać kasę od nieuków. Ja tak robię i mam wywalone, czy nieuk wie, czy nie. Ma zapłacić. Jeśli nie płaci – nakaz zapłaty i nie ma co dyskutować. Cennik jest, jest oficjalna informacja. A jeśli mam coś zrobić dodatkowego, to ZAWSZE za dodatkową opłatą. Nie chce płacić – niech sobie sam zrobi skoro, cytuję: „ale ile Panu to zajmie, 5 minut?”. No to czemu nieuk sam nie zrobi, skoro mu to zajmie 5 minut?

    Tak, nie szanuję swoich klientów. Może to amoralne, ale mam to gdzieś. Ja pracuję dla pieniędzy, a nie dla idei i innych dyrdymał. A skoro niuki płacą – w porządku.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Znam Twoj ból i muszę Ci powiedzić, że niestety to Polacy mają tą chujową ceche, że wszystko chcą jak najtaniej (najlepiej za darmo).
    Ale to chyba cecha wspolna dla calego byłego bloku komunistycznego.
    Co radze:
    1. Nie wyjeżdżaj na stałe.
    2. Zdobądź zagranicznych klientów
    3. Pracuj zdalnie z ojczystego kraju.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ja widziałem! Ja widziałem! Są brzydkie…

    0

    0
    Odpowiedz

Muzyka

Pewnie zaraz nałapię minusów ale chuj mnie to obchodzi. Kurwa jak mnie irytują takie zjeby genetyczne co to mają wszystkich, którzy nie słuchają rocka lub metalu za śmieci i ludzi niewartych nawet splunięcia. Nowa robota, nowa szkoła czy też poprostu nowe towarzystwo… prędzej czy później pada pytanie „a jakiej muzyki słuchasz?”. Zazwyczaj mówię, że tego co wpada w ucho, staram się nie ograniczać do konkretnych gatunków muzycznych aczkolwiek są gatunki za którymi poprostu nie przepadam (między innymi zaliczam do nich wyżej wymienione gatunki). I teraz słyszę „Ej no weeeeeź, to rocka nie słuchasz? Przecie rock je najlepszy, weeeeź nie znasz się, masz słaby gust. A to tak w ogóle można rocka nie słuchać?” Tak kurwo jedna z drugą, MOŻNA! I te spojrzenia jakbym był niepełnosprawnym, trędowatym odrzutkiem społecznym bo nie słucham jak jebiący wódą narkoman z tłustym makaronem na łbie wypluwa płuca do mikrofonu. Nie słucham i już, koniec, arrivederci kurwa! Nie mam zamiaru się tu dłużej produkować na ten temat. Ile ludzi na świecie tyle różnych upodobań a o gustach się nie dyskutuje! I śrut w dupę tym, którzy mają z tym problem! Niepozdrawiam!

PS.
A komentarze i docinki w stylu „o pewnie dupastepu słucha, gimbus jeden” możecie sobie wsadzić tam gdzie światło nie dochodzi!

28
23
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Muzyka"

  1. Rock jest fajny, ale słuchaj czego chcesz.

    15

    1
    Odpowiedz
  2. A słuchaj se nawet i Zenona, a nie się tu plujesz na chujni, co mnie to obchodzi. Zamień gimbusiarskie towarzystwo na ludzi na poziomie, to nie będziesz słuchał docinków. I wal chuja. Albo nie, zwiększ masę i napierdalaj tych co ci dokuczają.

    49

    1
    Odpowiedz
    1. „… a nie się tu plujesz na chujni…” a powiedz mi kretynie czy ten portal przypadkiem nie jest po to by człowiek mógł się porządnie wypluć i napisać co go kurwa jego mać boli?! Zastanów ty się czasem zanim coś głupiego pierdolniesz.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Dobra, bo ci gacie strzelą. Mnie boli, że kurwa jakieś debile czepiają się tego czego słuchasz. Więc pierdol ich. Chujnia z dupy.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Skoro cię nie obchodzi to czego słucham to znaczy że nie zaliczasz się do wyżej opisanej grupy osób, więc się tak nie napinaj bo se starego wysrasz.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Ja jestem otwarty, słucham głównie house’owej elektroniki na SoundCloud, jedyne czego nie trawię to metalu, ale jak ktoś chce niech se słucha, co mnie to obchodzi xd.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Mam rap w dna, ale nie tylko tego słucham.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. jesteś murzynem?

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Czy ja dobrze słyszę młody, że nie lubisz rocka i kulturalnej muzyki z trójkowej listy? Świetnie. Bierz 3 stówy do łapy, CV w zęby i pędź złożyć CV do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas robole zapierdalają w rytmie dance lub discopolo. Wprawdzie niewiele słychać, bo jednak napierdalają maszyny, ale szybkie i basowe umcia umcia podkręca tempo. I o to chodzi.
    P. S. Pan wasz zrelaksuje się zaraz przy trójkowej liście przebojów, której wydania nigdy nie przegapił. Oczywiście na sprzęcie accuphase, przy kieliszku niebieskiego Johny Walkera, a nie na jakimś radiu z allegro w matizie.

    13

    0
    Odpowiedz
  6. Usiadł gołąb przy samicy,
    Chciałby wsadzić jej do picy,
    Grucha przy tym w dzikim szale,
    Pała sterczy mu wspaniale.
    Gołębica się wkurwiła,
    Dziobem mu wytarmosiła.
    Marne było twe gruchanie,
    Nie masz szansy na jebanie.

    11

    1
    Odpowiedz
  7. Graj na flecie

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Graj na organach

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Szarp strunę

    1

    0
    Odpowiedz
  10. No i chuj Ci w dupę, prawdopodobnie jesteś niedorozwojem słuchającym gówna (despaszito i spedalenie w zakopanem), a dobrego rocka i metalu nigdy nie słyszałeś (metal to NIE zawsze darcie ryja debilu).

    15

    1
    Odpowiedz
    1. O! A tu przed nami żywy przykład metalowego zjeba.

      2

      3
      Odpowiedz
  11. Stymuluj genitalia

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Mam dokładnie to samo. Zawsze wtedy pada, że jest ze mnie bezguście, bo słucham „wszystkiego”, po prostu dany utwór mi się podoba lub nie i tyle. Wiele utworów metalowych i rockowych to darcie ryja albo rzępolenie, są też fajne utwory, tak samo jak wiele utworów elektronicznych to młócka, a są i fajne. Często też mam fazę słuchania danego gatunku przez np. cały tydzień czy dwa, po czym zmieniam sobie gatunek, zależnie od nastroju. Nie rozumiem jak można np. kilka lat dzień w dzień słuchać tego samego szajsu typu muzyka z Eski albo sam rock i metal albo tylko same disco-polo albo tylko sam hip-hop (ten gatunek akurat lubię najmniej, szczególnie polski patusiarski hip-hop).
    A później taki koleś mówi, że jesteś bezguście, bo nie zamknąłeś się w jednym gatunku z klapkami na oczach.

    5

    2
    Odpowiedz
  13. Just Jungle 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  14. O dana dana, dupa obsrana, i chuj – obspermiony twój!

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Odpowiadaj, że nie słuchasz muzyki, muzyka jest dla podludzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ja jak chlam , to lubie muzyke ludowo . Nie wazne z jakiego kraju . Chuj mnie obchodzi co ludzie sobie mysla o mnie . Lubie chlac i palic blanty jak mam wolne po szychcie . Jak musze isc na tyre to jaram andzie -nic nie boli , tyra leci fajnie . Na koniec sluchamy duzo muzyki ludowej . Typu akordeon . Ja tam lubie :))

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To działa w obie strony ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Całe życie jest sporem o gusta i smaki.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jesteś taki sam jak ci, którzy się z ciebie śmieją. Mogłeś zakończyć że nie słuchasz rocka, bo nie lubisz i byłoby ok. Ale musiałeś napisać o jakimś „jebiącym wódą narkomanie”, jakby wśród wykonawców innych gatunków nie było ćpunów, pijaków, psycholi czy innego rodzaju patusów. Tutaj kłapiesz pyskiem i pouczasz innych, a w rzeczywistości stoisz jak pizda, bo boisz się przyznać, jakiej muzyki słuchasz lub nie. Spierdalaj.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Kłapną to bym cię w ten pusty czerep. Napisałem tak bo mnie już kurwica bierze. Gdzie się nie znajdę tam jestem traktowany jak zwierze bo nie słucham rocka / metalu. Wiadomo że nie każdy rockowiec to ćpun. Wiadomo że metal to nie tylko darcie ryja. Przyznaje że trochę zabardzo pojechałem w tej chujni ale poprostu już nie wyrabiam. Ludzie grubo po 30 a takie dekle do których nie dociera że komuś może się podobać coś innego niż im.

      0

      0
      Odpowiedz

Cel w życiu

Czy znacie swój cel w życiu? Albo miejsce, w którym w przyszłości chcielibyście się znajdować? Ostatnimi czasy bardzo dużo energii poświęcam ma odnalezienie swojej drogi. Wpływ ma na to na pewno sytuacja w jakiej się znajduję: 26 lat, skończona Politechnika i wieczne poszukiwanie pracy. Chciałem rozwijać się jako konstruktor, ale upierając się na konkretne miasto i to, że chcę zostać w Polsce, to jest bardzo ciężko. Poza tym projekty jakie się w naszym kraju wykonuje, to zazwyczaj tematy poboczne, aniżeli praca nad poważnymi zadaniami (tego niestety trzeba szukać na zachodzie). Uważam siebie za człowieka inteligentnego i podchodzącego nieszablonowo do napotykanych przeszkód ale czuję, że coś we mnie jest nie tak. Czuję jakbym nie miał kompletnie zmysłu przedsiębiorczości, smykałki do robienia interesów – może jestem dla siebie zbyt surowy, bo większość prac jakie wykonywałem w życiu, to zapierdalanie w charakterze robola i może jeszcze za wcześnie na osądy. Czuję też, że system edukacji kreuje w naszych mózgach niewolniczy tryb życia. Na każdym kroku są nam przygotowywane „sztuczne cele” tj. zdać klasówkę, nauczyć się na wejściówkę, zdać kolokwium, egzamin, oddać projekt. Te wszystkie zadania są stratą czasu, ponieważ nie są w ogóle esencjonalne w kontekście wartościowej wiedzy. Jesteśmy zasypywani „pompowanymi obowiązkami”, wiecznie czujemy z tego tytułu stres, a gdy uda nam się podołać odczuwamy ulgę i zadowolenie. Ale czy słusznie? Czy to nie jest forma uzależniania? Co my tak na prawdę zyskujemy poprzez bezmyślne wkuwanie nikomu niepotrzebnych informacji? W momencie gdy obroniłem się i zacząłem szukać pracy, poczułem jakbym dopiero się obudził. Że to wszystko to była jakaś iluzja postępu i rozwoju. Dopiero w tym momencie „znalazłem czas” na zatrzymanie się i zastanowienie: co ja chcę w życiu robić? Nie wiem. Raz mam bardzo dużo pomysłów, by potem stwierdzić, że nie jestem pewny, w który się zaangażować i czy napewno to da mi spełnienie? Zaraz potem nie mam kompletnie pojęcia za co się chwycić i biorę to co jest… Kończę. Napisałem to może chaotycznie i nieskładnie, ale wierzę, że zauważycie między wierszami o co mi chodzi. Dzięki. Chujnia i śrut.

102
2
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Cel w życiu"

  1. Nie zastanawiam się tyle, bo jeszcze odkryjesz prawdę, że nic nie ma sensu UPS, chyba już odkryłeś.

    10

    0
    Odpowiedz
  2. Swój cel mam – nie być biednym. Seriooo. Może i głupio brzmi, ale widziałem bidę i bieda ssie. Chcę się spełniać przez własny biznes ,w jakiś sposób mnie to interesuje i nic mnie na tej ścieżce specjalnie nie ogranicza. Gdybym nie ujebał sobie w główce tej ambicji wyższego rzędu to żyłbym z dnia na dzień jako pijaczek na ławeczce. I było by pięknie, same pozytywne emocje ,trochę adrenaliny i totalny braku stresu, oczekiwań, potrzeb wyższego rzędu.
    Trochę to dziwne i naiwne że uważasz to wszystko sztuczne cele odkąd zyskałeś tytuł i odbiłeś się od rynku pracy.
    Ten sposób myślenia wszczepili zarówno w Ciebie i mnie i każdego innego jegomościa środowisko. Rodzice stylem bycia, oczekiwaniami ,gadaniem jak się nie będziesz uczył będzie robolem i kopał rowy(wpajanie negatywnego nastawienia do pracy fizycznej i ludzi ją wykonujących) ,wszyscy teraz mają studia( jak nie zrobisz to odstajesz ,koleżcy se swoimi planami i ambicjami też nas wpływają ,tu już nie będę się rozwodził to można tak długo o tym jak nas zaprogramowano, co uważamy za wygrywanie życia ,a co za przegrywanie życia.
    Druga twoja naiwność jest odnośnie pracy konstruktora ,tematy poboczne się sprzedają bo tego chcą ludzie ,więc trzeba je robić. Nie robić super, hiper rzeczy których nikt nie potrzebuje. To bardzo ważne, bo to nie dotyczy twojej branży ale prawdopodobnie wszystkich dziedzin. A teraz wróćmy do twoich pomysłów na siebie. Weź kartkę, napisz te pomysły na siebie, gdzie Cię mogą zaprowadzić , co może się wysrać po drodze, jakie masz kompetencje aby to zrealizować ,ile to będzie wymagało pracy i czy to da Ci satysfakcję czy będzie niszczyć od środka. Będziesz wiedział co robić. I masz się tego trzymać ,nie przerzucać się z jednej ścieżki na drugą. A jeśli chodzi motywację to jest jedna sztuczka, mieć w głowie JEDEN DUŻY CEL taki do którego będziesz dążył przez lata i budził się z świadomością że chce się robić ,aby go osiągnąć.
    Oby przeszło na główną bo szkoda tyle stukania w klawiaturę. Pozdrawiam.

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Nie uda ci się. Zawsze bedziesz biedakiem.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. sraty taty, po drodze sie wszystko zawsze zmienia, a nie jakies „pisanie na kartce”. Do autora: Po prostu płyń z prądem, ja sie rok po studiach kotłowałem (a zrobilem tylko inzyniera (zresztą w ogromnych bólach) jak już zobaczyłem jak to wszystko wygląda, po tym roku kotłowania się w końcu poprostu płyne z prądem i jakoś idzie do przodu. Po przez kotłowanie się rozumiem udowadnianie czegoś na siłę. A teraz po prostu robie to co mi proponuje zycie (tu jakis projekcik, tam jakis projekcik i tak jakoś idzie…zycie samo nam podsyla rozne rzeczy, wystarczy miec oczy i uszy otwarte), jestem bardziej zadowolony z zycia niz kiedykolwiek wczesniej, mam tez o wiele mniej rozterek. Jednym słowem, wrzuc na luz i zyj zgodnie z tym jakie szanse daje Ci świat – taka rada z mojej strony.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Wal konia to się spełnisz

    5

    2
    Odpowiedz
  4. To ja ci doradze, zalatw se wozek i zacznij zbierac zlom, to 1 ,2 poznaj grarzyne, 3 wkrec sie w towarzystwo januszy, 4wez kredyt u lichwiarza, 5 zacznij pic wino typu „mamrot „6 ubieraj sie w lumpeksach 7 ciulaj grosze to moze bedzie cie stac na zakup s
    amochodu marki zapororzec, a wtedy swiat stanie przed toba otworem, co prawda tym tylnym otworem, ale nic tam, 8 licz zawsze na pomoc opieki spolecznej,9 zawsze idz do sracza dumny i pewnym krokiem ,10 licz i ufaj grazynie, jak powie ze to twoje dzieci, to znaczy ze sa twoje

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Bym ci zwrócił uwagę na błędy ortograficzne, ale pan #grammarnazi się obrazi że go wyręczam. Tak więc panie #grammarnazi, jak chcesz to możesz mu powiedzieć jakie błędy popełnił.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Urlop mam, kurwa!
        #grammarnazi

        2

        0
        Odpowiedz
        1. No to przepraszam.

          0

          0
          Odpowiedz
        2. No to skoro masz urlop to cię tym razem wyręczę, nie uraź się. I wypocznij se na tym urlopie.
          Nie piszę się „Grarzyna” tylko „Grażyna”
          „Januszy” pisze się z dużej litery
          O i nie dawałeś polskich znaków takich jak np. Ł, Ą.
          Nie do ciebie #grammarnazi to kieruję, tylko do tamtego typka.

          0

          0
          Odpowiedz
  5. Całe życie nie będziesz wiedział co robić. Tylko niektórzy ludzie wiedzą (myślą , że wiedzą). Zrób dzieciaka jakiejś pannie w okolicy. Reszta jakoś się potoczy.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Ale jak tak, Renacie Grabowskiej??!

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Święta racja za młodu, miałem tyle marzeń co chce robić itd ale ludzie w szkole i nauczyciele tak mnie pociągnęło w dół, że dawno straciłem ten błysk i czuję się jak szara myszka

    14

    0
    Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Łapka w górę, ale nie niem co to są te krokodyle. Chyba nie chodzi ci o zwierzęta.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. To jak wiesz, o co chodzi z zapałkami, to może kurwa byś się podzielił tą wiedzą.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Poluj na motocykle

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Wiedzialem to juz w 2014. I zamiast zdawac mature i sie męczyć to nie podchodzilem wcale jak probnej nie zdalem. Poszedlem na dwa.lata do policealnej za to. I mam wyjebane. 9 miesiecy bezeobocia i tyrania do PUPu az znalazlem robote na produkcji. Zapierdalamem 4 mieaiace za psi chuj bo 1680 zeta na lape. Jak dostalem umowe o prace to mam średnio 2200 na lape i mam wyjebane. Mam fona za 2000 zeta i mam PS4 pro. Wydaje na gry w ktore nigdy nie moglem zagrac i ogladam anime. Nad rozwojem nie mysle bo mam to w chuju. Cwicze na silce i zwiększylem mase. Bo mnie juz styka na to i wyjebane mam. A nawet udalo mi sie zaruchac bez związku. I to nie prostytutke tylko normalna babę.

    22

    5
    Odpowiedz
    1. Matura nie jest trudna. Wystarczy tylko 30 procent. Chodzi w tym o to ,żeby sprawdzić czy nie jesteś upośledzony umysłowo. Chyba dobrze,że do niej nie podszedłeś bo po twojej pisowni widzę,że masz to upośledzenie.

      2

      1
      Odpowiedz
  9. Konstruktor to specjalista nie przedsiębiorca ani nawet nie manager więc po co ci zmysł przedsiębiorczości, smykałka do robienia interesów ? Od tego jest Janusz który zatrudnia konstruktorów a sam ma skończone lo lub technikum bez matury. I w sumie dobrze bo jak chcesz być przedsiębiorczy i robić $ to zmarnowałeś czas na polibudę. Niestety wiem, że to brzmi dość cierpko ale studia techniczne raczej przeszkadzają w robieniu $ ( w sensie na działalności 100 k a nie na etacie nawet 10 k brutto (7500 netto)), tam się liczy łeb na karku. Także daj sobie spokój i skoro już się przemęczyłeś na polibudzie to idź na etat i nie myśl o żadnej przedsiębiorczości bo ci się to nie przyda a tylko namiesza w głowie. Co do wyjazdu za granicę to masz 100% racji przy czym jak piszesz, że głównie zajmowałeś się do tej pory „studiowaniem” i pracami fizycznymi to jest jedno ale bo widzisz w dzisiejszych czasach studia i owszem dobra sprawa ale tylko zaoczne a w tygodniu do roboty i nie na tyre do maka czy mesia tylko do zakładu zgodnego z kierunkiem. Doświadczenie misiu, bez tego i bez dwóch jerzyków(angielski, niemiecki) np w Automotive to nawet cię na asystenta czy juniora nie wezmą. Czyli z tego co piszesz to szukasz drogi, ja myślę, ze poświęcając czas na polibudę już poniekąd dokonałeś wyboru jako specjalista. Pewnie ze możesz być wszystkim w życiu ale kto ci te 5 lat zwróci, tego nie da się w rok uzupełnić. Jeszcze jak był byś po jakimś prawie albo psychologii to human ma „łatwiej” o tyle że wie, że w jego zawodzie nie będzie pracy albo będzie za 2500 k na rake do emerytury i często naturalnie przemienia się w pracownika magazynu, fizjoterapeutę albo nawet programistę (no dobra code monkey). A z mojego doświadczenia wynika, że programista ( po PW – Informatyka) ma problem przekwalifikować się na konstruktora, czy technologa w mechanice lub budowlance mimo, że inżynier.

    A szkolnictwo w Polsce nie jest nastawione na umiejętności tylko na przyzwyczajenie do wysiłku i W sensie, że masz po studiach nawyk uczenia się przez 4 h dziennie dzień w dzień to i potem w robicie robisz robotę a potem te 4 h i więcej sam się przyuczasz i rozwijasz. Szkoła uczy dyscypliny i ma na celu zwalczanie lenistwa.

    Ostatecznie zacznij może od tego co chcesz od życia : pieniędzy, kobiet, władzy, poczucia że coś projektujesz i świat działa według tego wzorca, chcesz coś tworzyć żeby ludziom żyło się lepiej, chcesz mieć decydujący wpływ na lokalny rynek, chcesz żeby ludzie cię szanowali, chcesz mieć zabezpieczenie w postaci stałych pieniędzy i spokojnego życia do emerytury na etacie. Zacznij od tak podstawowych kwestii. Co tak naprawdę chcesz bo etat, działalność, wyjazd za granicę to są tylko środki do celu.

    Z ciekawości powiem ci że znam gościa co nie dotrwał do matury bo maryśką handlował, wyszedł z pudła, ojciec mu załatwił prace w agencji pracy tymczasowej kolegii wysyłające spawaczy i monterów do Holandii jako pracownika biurowego. Gościu się opatrzył ( ale spawać to nigdy się nie nauczył ani nawet czytać dokumentacji technicznej) a że ma łęb na karku to sam zaczął spawaczy wysyłać na podobne roboty ,wiadomo już go tam na budowach znali bo woził i kwaterował pracowników załatwiał sprawy biurowe, szukał spawaczy. Gościu nie miał hajsu ale był stanowczy i konsekwentny. W sensie wiadomo na początku nie płacił spawaczom i monterom na czas bo i z czego ale na szczęście na zachodzie nie masz faktur płatnych za 90 – 180 dni tylko max 3 miesiące po zakończonej robocie(znał rynek).
    Wiązało to się ze stresem bo wiadomo, ze pracownicy przyjdą z mordą ale wtedy mówił nie chcesz to nie jedź… zawsze mimo to jechali. A potem kasa zaczęła spływać on zaczął w miarę płacić i teraz jedź po całym świecie ma pracowników do pilnowania interesu, człowiek na etacie prawnik czy księgowy, inspektor audytu nawet PM w korporacji nie obejrzy takiej kasy miesięcznie jako on zarabia. Chciał iść na studia prawnicze ale stwierdził, że nudne te książki (podręczniki) i grube po za tym to musiał by maturę zdać. Można by powiedzieć, że gość jest dowodem na to że zło zwycięża, że nie opłaca się być uczciwym itd ale prawda jest taka, że on chciał kasy , władzy nad pracownikami lepiej wykształconymi od siebie samego (których regularnie opierdala ) i duuuuużo lasek na boku , co trochę wyszło mu bokiem hehe . Wiedział czego chciał ale część Januszy etatu chciało by kasy ale nie chce ponosić ryzyka i marnują czas na wypełnianie jakiś norm społecznych typu mgr i inż. bo tak wypada bo takie mają zainteresowania (hobby). I tkwią w gówno etacie i plują jadem. Bo porostu nie wiedzą czego chcą i życie nimi tak majta na lewo i na prawo.

    Fundamentalna kwestio raz jeszcze : nie jak chciał byś pracować tylko co chcesz osiągnąć.

    Pozdrawiam, za tą chujnie jak bym mógł dał bym ci 100 łapek +.

    22

    1
    Odpowiedz
  10. Ziomek, wykonaj sobie test osobowościowy by lepiej siebie poznać po czym zamiast szukać pracy rób coś na własną rękę w czasie wolnym tak by w przyszłości zamieniło się to w coś dla Ciebie wielkiego. Ja tak podchodzę do życia i zazwyczaj mam banana na ryju. Normalnie pracuję na etacie jako szeregowy pracownik, ale po pracy nie siedzę z browarem przed TV jak większość polaków, a działam tam gdzie widzę wartość. Również jestem na etapie szukania swojego celu ale uważam, że tylko próba rozwijania się na szczeblach, które mnie interesują doprowadzają mnie do sensu tego co robię. Zgadzam się, że system edukacji to gówno i trzeba od niego uciekać bo jego celem jest przygotować nas na bezmózgich robotów pracujących na etacie, a nie rozwijać prawdziwe nasze wartości.
    Jeśli chcesz pogadać nieco szerzej to pisz do mnie śmiało Zeely91 na twarzo-książce 😉

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Cały myk jest w tym, że nikt nie znać swojego celu w życiu, bo takowy nie istnieje. Celem życia jest przeżycie

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Nie masz celu w życiu? Poszukujesz pracy jako konstruktor? Tak się składa, że mamy dla ciebie idealne rozwiązanie, gdzie się wykażesz! Nie będziesz musiał ślęczeć i psuć oczu przed monitorem przez wiele miesięcy nad jednym projektem. Przyłożysz rękę do skonstruowania setek, jeśli nie nawet tysięcy produktów gotowych w ciągu jednej zmiany! Chcesz, żeby twoje nazwisko znalazło się na twojej konstrukcji? My to już umożliwiamy! Trzy stówy do łapy i pędź złożyć CV na taśmę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. 800 zł brutto miesięcznie wystarczy na to, co student Politechniki lubi najbardziej – na alkohol. Do obowiązków w pracy należy między innymi kilka czynności manualnych przy taśmie, związanych z montażem danego produktu. W związku z przepisami dotyczącymi rękojmi za sprzedane produkty, lista pracowników, którzy uczestniczyli w procesie produkcji oraz ich dane kontaktowe są załączane do opakowania. To nowość! Pracownicy bezpośrednio z imienia i nazwiska odpowiadają przed klientem za produkt. Chcemy, aby to było powodem do dumy – to zaufanie, które powierza zakład pracy naszym pracownikom!

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Dobrze, że jednak nie podnieśliście wpisowego do 400zl.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dla ciebie będzie cztery stówy, patałachu. Już mamy twoje IP i nazwisko od policji. Wszystko zapisane.

        1

        1
        Odpowiedz
  13. Uwierz, że niestety takie dylematy nigdy nie przechodzą. Człowiek to przedziwna, prawdopodobnie mocno niedopracowana istota z głębokimi niedostatkami psychicznymi.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Posłuchaj opowieści człowieka, który 13 lat temu skończył polibudę na dobrym kierunku, też próbował coś zwojować w polszy, a potem pojechał do Niemiec. I chciałoby się powiedzieć – zrobił karierę, ale to byłoby zbyt proste. Nie, mój drogi, obcina palmy na lazurowym wybrzeżu. Zapytasz pewnie – dlaczego. Otóż dlatego, że jak powiedział Mao Zedong już wiele lat temu: Europa? Ten przylądek nie ma już większego znaczenia. Tu już nie ma i raczej nie będzie za dużo postępu, raczej regres cywilizacyjny i snapczatowy debilizm. Co więc tu zostało? Trochę zabytków i dobre jedzenie, ale to na południu. Na północy już tylko wyzysk w fabrykach za drutami kolczastymi i może kilka dobrych fabryk samochodów, czy zegarków w Alpach. Ale na chuj ci te samochody i zegarki, ile można się nimi lansować, skoro ogłupione kobiety twoje będą tyrać na ten głupi system i sprzedawać za złotą klatkę? Obejrzyj sobie na yt „Rajch 2014, tylko dla polaków o mocnych nerwach”. Chcesz coś jeszcze ambitnego zrobić, musisz spierdalać z całego kontynentu. Ale to jest trudne, bo tu jest nasza kultura i nasze korzenie, których inni nie uszanują.

    10

    0
    Odpowiedz
  15. twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Przestańcie kurwa z tymi celami. Wiele zalezy od przypadku, zdrowia, zdarzeń losowych. Mam już 35 lat i perspektywa się zmienia w tym wieku. Celem jest zachowanie zdrowia jak najdłużej i jak najmniej stresu. Każdy zdechnie a życie wam zleci że nawet się nie obejrzycie.

      5

      0
      Odpowiedz
  16. idź do ramstadu jebać za najniższą krajową tam każdego biero

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Moim celem w życiu jest odkrycie jego celu. Każdego dnia zastanawiam się dlaczego urodziłem się tu a nie tam, dlaczego w takiej a nie innej epoce, miejscu rodzinie itd. Dlaczego podjąłem taką a nie inną decyzję, byłem tam czy tu, robiłem to i tamto. Dlaczego życie zamyka każdego z nas w jakimś miejscu na ziemi. Dlaczego nie można opuszczać swoich ciał kiedy się chce i wracać do nich. Życie nie jest trudne, wystarczy dostosować się do społeczeństwa i żyjesz, jest za to pełne nudy i wtórności.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Az dziwne, ze ten od gumy jeszcze Ci nie napisal, ze tylko solidne gumowanie da Ci odpowiedz na te trudne pytania.

    Pewnie nie ma na nie odpowiedzi. Jestesmy tu na chwile. Za chwile nas nie bedzie, za 3 pokolenia nikt nie bedzie w ogole o nas pamietal. Poza swirami typu Hitler, ktorzy pozostana w pamieci ludzi na troche dluzej. Wiec moim celem stalo sie hedonistyczne zycie. Nie kosztem innych, ale bez zwracania na nich uwagi. Mieszkam sobie w roznych przyjemnych krajach na swiecie, rucham lokalne pieknosci, zarabiam zazwyczaj wiecej niz przecietny Polak, czasami sporo wiecej i ogolnie mam wyjebane. Chce miec lekko, latwo i przyjemnie. Odcinam sie od wszelkich problemow i negatywnych emocji. I tak wszyscy pojdziemy do piachu wiec lepiej chyba spedzic zycie w przyjemny sposob niz pierdolic sie bez przerwy a to z polska zima, a to z dzieciakami, itp. Moim celem/marzeniem jest kupno kiedys lodzi i zamieszkanie na niej. Malej, takiej moze 11-metrowej. I zeglowanie po tanich portach w ciekawych rejonach swiata. Lowienie ryb i picie rumu co wieczor przy zachodzie slonca. Pomyslcie sobie, towarzysze chujanie, co wolelibyscie robic w wieku np. 55 lat. Zapierdalac dalej w pracy z perspektywa na kolejne 10-15 lat tyrki i zyc w nudnej i zimnej Polsce, czy mieszkac na malej lodce w tanich marinach w jakiejs Portugalii, na Kanarach czy gdzies na Karaibach ?

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Daj namiar, albo wbij na kanał absolutarianin na tyrurce. Dzisiaj jadę oglądać właśnie taka łódkę.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Absolwenci Seminariów Duchownych nie mają takich dylematów…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Tachaj słonego

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Nad tego typu pytaniem glowi sie nawet Lao Tse . Budda tez o tym cos pierdolil siedzac pod wielkim drzewem . Moim celem jest :zjarac blanta i chlac jak terminator ,ale bez konsekwencji . Ten ziom co radzi test na osobowosc ma racje . I nie spiesz sie . Unikaj nacisku , anxiety etc . Bye .

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Ja już doszedłem, że jedynym celem jest odkryć że to wszystko nie ma celu, sensu czy czegokolwiek. Historię ludzkości można by spisać na jednej paczce papierosów: rodzą się, cierpią, umierają, cała prawda o życiu.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. I chuj im w niepodtartą dupę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      0

      0
      Odpowiedz

Odpuszczanie

Dlaczego kobiety będąc w związku odpuszczają? Chodzi o tycie i nie dbanie o siebie. Złapały zdobycz i wyjebane. Dodatkowo to temat tabu. Powiesz facetowi że się zapuścił to się uśmiechnie i zgodzi, albo nie ma z tym problemu albo się weźmie za siebie. A kobieta? Obraza majestatu, i dalej nic, żadnych działań. Nie rozumiem dlaczego mężczyzna nie ma prawa wymagać od partnerki jako takiej formy. A 10 lat później zdziwienie ze seks już nie ten i już nie kocha, a wszystkie dziewczyny dookoła jakieś takie zgrabniejsze. Uprzedzając oburzenie oczywiście działa to w obie strony (jednak częściej w przypadku kobiet).

46
5
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Odpuszczanie"

  1. Wisi mi to. Nie mam dziewczyny i nie muszę od nikogo niczego wymagać. Ani nikt mi nad głową nie wisi i nie stawia śmiesznych oczekiwań.

    19

    0
    Odpowiedz
  2. Myślę że generalnie jeśli chodzi o efekty wagowe to nie kwestia ,że nagle kobiety przestają o siebie dbać. Generalnie kobiety są jakby to powiedzieć żeby ich specjalnie nie urazić… no dobra ,co będę cukierkował kobiety są tępe i wierzą we wszystko co im jaka pani mgr. dietetyki z forum wizaz/kaferi powie ,kobiety nie mają pojęcia jak się optymalnie odżywiać i tylko coś pierdolą że smażone nie zdrowe ,a sałatki z łyżką oliwy dla smaku super zdrowe i dietetyczne, oczywiście również nie patrzą na słodycze tylko pochłaniają ile wlezie. Standardowa dieta wygląda tak zjem to co zwykle + sałatkę /lub sałatka zamiast obiadu ,ale chuj w to że całą michę sałatki pochłaniają zamiast talerza ziemniaków i schabowego i wielkie rozczarowanie czemu mi nie idzie XD. Albo cud diety 1000kcal i rozregulowany metabolizm… W młodości to bierne zachowanie jeszcze przejdzie,ale potem metabolizm zwalnia ,a siedzący tryb życia też robi swoje. Do tego wychodzi takie pierdolenie o odchudzaniu się przez 10 lat tylko żeby się przylansować ,a nie specjalnie coś robić w tym kierunku. A co do obrazy majestatu to się nie wypowiem.

    8

    4
    Odpowiedz
    1. A Janusze seksualności z daszkiem piwnym na ptaszka to pewnie z Marsa przylatują. Nie opowiadaj mi o inteligencji bo to nie ma nic wspólnego z metabolizmem. A uprzedzając odpowiedź to nie wspominaj mi o januszowej siłce bo co z tego ze łapa jak udo skoro bęben jeszcze większy. A od siłki i tak ci przyrodzenie nie urośnie mizoginie.

      Nie pozdrawiam.

      Gościula

      6

      3
      Odpowiedz
    2. Jedynym głupcem którego tu widzę to jesteś ty. Tacy znawcy wszystkiego nie wiedzący nic. Milcz idioto

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Nie, to nie jest kwestia „tępych kobiet”, faceci najczęściej nie maja zadnego pojęcia o żywieniu i zero zainteresowania tym, no chyba ze ci zainteresowani przyjebaniem na silce, to nagle wielcy znawcy 🙂 tak samo 99% kierunków dietetycznych i żywieniowych to kobiety. To po prostu kwestia wieku, zmiany trybu życia praca-dom-praca, brak czasu dla siebie, bo dzieci i przede wszystkim hormony, nie mowie, ze one same powodują tycie, po prostu z burdelem w hormonach/ chorobami hormonalnymi ciężej normalna wagę utrzymać. Poza tym patrząc na sto osób w mojej firmie, mamy dwie grubsze laski, a do tego kilkunastu zapuszczonych facetów – może to kwestia zawodu.

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Od kiedy kierunek to kobieta?

        0

        0
        Odpowiedz
  3. tachaj słonego (nie jestem pedalem tylko laska mi mówila ze jest slony)

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    4
    Odpowiedz
  5. Niestety. Taka prawda, wyjebane po całości, a jak zwrocisz uwagę że nic z tym nie robią lafiryndy, to wielkie oburzenie. Mniej wpierdalać i dbać o siebie kurwa wasza mać, tępe dzidy. I zdziwko że ruchasz inne, oglądasz się dookoła.. Bo królewna rozjebana w kłębie jak bizon. A dydłać dać to wielka kurwa łaska. Żryjcie chałwę.

    2

    5
    Odpowiedz
  6. Rozumiem że te chujnie napisał koleś o wyglądzie Brada Pitta?

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Jasne. Bo facet żeby wymagać normalnie wyglądającej kobiety bez nadwagi to musi mieć wygląd Brada. Dlaczego przeciętne, a nawet brzydkie kobiety, które tylko nie mają olbrzymiej nadwagi uważają ze zasługują na modela z okładki Mens Heathl.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Jest udowodnione, ze kobiety jedza emoconalnie, a nie gdy je w zaladku ssie.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Szczaj po piecu pij jabole szturchaj pingwina, swidruj glonojada

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A tam , pierdolisz. Ty kurwa o sylwetce misia i z morda trolla . Gniewasz sie ze twoja Fiona wyglada jak Fiona ? Bo ty wygladasz jak Shrek , wiec sie nie pultaj . Ty tez za 2 lata wylysiejesz i z profilu twoj bandzioch bedzie tak samo wystawal jak u twojego starego , Stasiek mu na imie . A od Teresy to sie odpierdol .Zmierz sobie talie w calach i centymetrach , podrobie ziemniaczany . Chuj ci w plecy , na pewno jestes piekny i gientki . Jusz lece .

    3

    3
    Odpowiedz
  10. Głupiś. Kobieta nigdy ci nie odpuści, zwłaszcza połowy majątku.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. Tak. Dokładnie tak. Wszystkie dziewczyny dookoła są zgrabne, normalnie modelki, tylko twoja to spaślak. Dzięki bogu, że nie jestem w związku i nie muszę wysłuchiwać z dupy wziętych pretensji.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale gniję z bólu urażonych cipsk w tym temacie xD

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Tak czesto jest, brak zainteresowania swoim cialem, godzenie sie na noszenie coraz to wiekszych rozmiarow, niechec do ruchu, a pozniej zdziwienie ze kolana bola bo tyle tluszczu musza dzwigac

    0

    0
    Odpowiedz

Technikum – stare, dobre czasy

Jedne z najlepszych lat w życiu (2010-2014) przeleciały niesamowicie szybko. Wiele kumpli, fajnych dziewczyn… Otwarci ludzie, było z kim pogadać.. czy pośmiać się. W około 2012-2013 roku coś zaczęło się psuć. Ludzie jakoś zaczęli dziczeć (zachowanie jak gimbusy (dogryzanie, memy, smartfony facebooki itp.) Starsze, fajne dziewczyny (gdy chodziłem do 1 technikum – 2,3,4 klasa) już sobie poszły i nadeszły nowe (jak chodziłem do 4 technikum i przyszła 1,2 klasa), młodsze pokolenia. Jakaś tragedia. Jakieś pokemony rozwydrzone, fałszywe, smartfonomo-bananowe. Po technikum to już w ogóle mało kto się odzywa, nawet cześć mało kto na ulicy powie. Gonią ci ludzie nie wiem za czym. Założyli rodziny, z wygadanych i otwartych ludzi stali się pantoflarzami i mułami. Dziewczyny to już w ogóle udają, że nie znają, lumpiąc się w smart-gówno. Z roku na rok coraz gorzej. Ciężko jest kogokolwiek poznać. A jeszcze początek 2 dekady XXI wieku był znośny. Wróćcie te czasy…. :.(

57
11
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Technikum – stare, dobre czasy"

  1. Te czasy już nie wrócą… A szkoda.

    8

    1
    Odpowiedz
  2. Technikum to były najgorsze cztery lata w moim życiu. Beznadziejni nauczyciele, brak dziewczyn i głupia klasa.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Mam dokładnie takie same przemyślenia. Połowa klasy to banda debili, co nie chciała iść do zawodówy, a do liceum by się nie dostali. Pasjonatów było raptem kilku na całą klasę i tyle, reszta i tak albo była leniwa albo została zniechęcona do zawodu. Nauczyciele nieprzyjemni, aroganccy, nauka zawodu kiepska, do matury też gorsze przygotowanie, ze dwa poziomy niżej, szczególnie zachowaniem, od tego co miałem w gimnazjum.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Grzej kolbę

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Mialy wygolone?

    2

    2
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. WYPIERDALAJ nie, nie jestes smieszny

      3

      1
      Odpowiedz
      1. A co? Zatkali ci zapałkami? Czy nie potrafisz złapać krokodyla? A może podjebali mleko? Albo do zlewu najszczali…. Lamus i frustrat.

        1

        0
        Odpowiedz
  6. Życie. Ja skończyłem w 2008 roku technikum. I tak to już jest. Licz na siebie nie na znajomych.

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Ja wiem że internet mocno ułatwia życie, ale gdyby to ode mnie zależało to lepiej żeby go w ogóle nie było. To jak społeczeństwo skretyniało w ciągu ostatnich 15 lat jest nie do przyjęcia.

    11

    0
    Odpowiedz
  8. Myślę, że powinieneś odszukać Księstwo Wichrowych Mórz. Oni z tego syfu jakoś wyszli i dają radę w tych włoskich górach.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Sorry gościu ale dawne technikum to wylęgarnia największej patoli zaraz po zawodówce.
    Mam nadzieję, że wreszcie coś się zmieni w reformie szkolnictwa i totalne patałachy skończą swoją edukację na szkole podstawowej, a co bardziej ogarnięci ochotniczy hufiec pracy.
    Szkoły zawodowe to dno dna, a powinny kształcić fachowców w danej branży. Technikum powinno stać o kilka poziomów wyżej od liceum. Szkoła ta powinna w dobry sposób przygotować ludzi na studia inżynieryjne.
    Minęło sporo czasu, ale w momencie kiedy ja byłem w technikum to niestety poziom edukacji to typowe „chuj, dupa i kamieni kupa”. Już wolę to pokemonowe pokolenie od tego syfu sebiksów i andżelik.

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Tu autor: Zależy jak trafisz. Moja klasa, z którą chodziłem była naprawdę spoko. Przynajmniej w pierwszych latach. Byli ogarnięci i przede wszystkim – normalnie wyglądali (nie tak jak teraz, jakieś pedały w rurkach z zaczesem na bok, wygolonymi bokami i pedalskimi, hipsterskimi okularkami połączone z wymienionymi przez ciebie sebixami i angelikami. A jak chodzi o „studia” to powiem ci, że w moim przypadku więcej nauczyłem się w technikum (informatyka).

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Byłeś w slabym technikum, bo byłeś głupi i nie dostałeś się do lepszego, albo po prostu miałeś blisko. Mnie technikum przygotowało na studia inżynieryjne, ale nie bardzo do pracy.

      3

      2
      Odpowiedz
  10. tachaj słonego (nie jestem pedalem tylko laska mi mówila ze jest slony)

    2

    2
    Odpowiedz
  11. O, kolejny baran ktory uwaza, ze jego pokolenie bylo swietne a 2 roczniki nizej (to ma byc kolejne pokolenie?) to dzikusy jakies. Ogarnij sie.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Jakie 2 lata? Jak chodziłem do pierwszej klasy, i dajmy ludzi z 4 technikum – gdy ja pójdę do 4 technikum, i damy ludzi z 1 technikum to aż 7 lat różnicy.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Trzeba bylo robic doktorat ze spawania . Kurwa , zazdroszcze ci troche . Ja nie man takich wrazen . Najlepsze wspomnienia -to jak wychujalismy korpo i wzielim trochie dularow . Ale wzielim od chuja ! Bo nam sie nalezalo! Kurwa, ale z nigrami ciezko robic . Kto mnie da za to minusa -czarna pala mu w dupe . Z polakami nie pracuje juz dawno . Pewnie lepiej . Pewnie sie nie da . Zyc sie z polakami nie dalo . Pracowac ? Tez nie .

    2

    2
    Odpowiedz
  13. Jakie kurwa „nowe pokolenie”!? Człowieku! Przecież osoby, o których piszesz są młodsze od Ciebie o max 2-3 lata! Czyli należysz do tej samej spierdolonej generacji. Ogarnij się.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że 2-3 lata robią różnicę 🙂

      1

      0
      Odpowiedz

Gimbaza

Rzygać mi się chce jak widzę te wszystkie „rzyciowe” posty srajmajtków, które ostatnio są tu plagą. Jeden narzeka,że ma 18 i nie ruchał jakby ta liczba to było jakieś zobowiązanie do owego czynu, drugi płacze bo się poci (JAK TO? CZŁOWIEK SIĘ POCI? JAK TO MOŻLIWE?)
Trzecia wpier*ala się tu z gimbusiarskimi „XD” okrzykując się satanistką… adminie ogarnij się.

54
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Gimbaza"

  1. Po pierwsze nie jestem z gimbazy, już dawno ją skończyłem. Jestem autorem jednej z tych chujni o której pisałeś – tej o poceniu się.
    Po drugie tak strona jest po to aby się wyżalać, zarówno na drobne rzeczy jak i coś poważnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. tachaj słonego (nie jestem pedalem tylko laska mi mówila ze jest slony)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ostudz prenta . Moze wsadz w centryfuge . Gimbuzy pytajo bo wiedzo ze my tu stare chuje , wiemy co nieco o chujowinie . Te mlode pytahjo . Wy stare -ni chce ta , plujeta .

    0

    0
    Odpowiedz

Kasa praca kasa praca

Witajcie. Moja chujnia jest dziwna i wielu z was wyda się ze jestem trochę pierdolnięty. Zarabiam dość dużo bo ponad 15 kafli na miesiąc czyli tyle ile moja matka w rok. Teraz dostałem propozycje pracy za ponad 20 ale muszę zmienić miasto. Do tego zapierdalam cały dzień a potem i tak nie mam siły już na nic – ani na żonę ani na zabawę z córką na głupim placu zabaw. I do tego te jebane przeprowadzki – nawet nie wiem gdzie kupić chatę a stać mnie bo żyjemy oszczędnie i mam kasę. Chociaż mieszkania w PL są chujowo drogie, ale to inna chujnia. Moje życie to praca praca i do tego ciągły stres. Ciągła walka z problemami banki/ korpo. Chujnia z grzybnią i śrut. Mieszkam w wynajętej norze i za 2 tygodnie znów nowe miasto. Nie mam już żadnych znajomych, bo kto będzie dojeżdzal 200km. Dobrze że nie nowy kraj, bo pare lat mieszkałem za granicą gdzie było dokładnie to samo. Zaraz stuknie 40 lat a ja kurwa ciagle siedzę w biurze. A pochodzę z biedy o do tego też już nie chcę wracać. Złota klatka – pułapka forsy i tej mistycznej kurwa kariery. Chujnia i śrut.

40
10
Pokaż komentarze (48)

Komentarze do "Kasa praca kasa praca"

  1. Korzystaj z życia,baw się z rodziną, bo chajsu do grobu nie zabierzesz.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko kurwa kiedy. Autor

      0

      1
      Odpowiedz
  2. To wyluzuj i odpuść robota to nie wszystko pozatym ile byś nie zarobił to i tak nie zapewnisz rodzinie bytu do chociażby 2 pokolenia. Niestety kapitał to zaradność jak zmarnujesz czas na wychowanie córki to chociaż był byś kluczyk to zginie w życiu a pieniądze i dobrobyt rozpadną się jak domek z kart i jej dzieci wrócą do statusu biedy z której ty wyszedłeś. Weź sobie do serca moje słowa i zastanów się co jest dla ciebie naprawdę ważne.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Przemyśle. Tak naprawdę daje córce ile mogę – na pewno więcej niż 50%rodzicow

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ale jakie to ma znaczenie ze więce niż 50%. Większość w tym kraju ma wyjebane, dzieci to produkt uboczny seksu.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    5
    Odpowiedz
    1. Przestań się powtarzać gnoju, to nawet śmieszne nie jest!

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Morda leszczu i kawę do roboty przynieś, bo pić nie ma co. A jak nie, to szafka będzie zatkana zapałkami.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. To ma nie być śmieszne tylko prawdziwe. Jak chcesz się pośmiać to w lustro popatrz.

        1

        1
        Odpowiedz
  4. Wal chuja!!!

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Twoja żona daje na boku

    4

    0
    Odpowiedz
      1. Raczej nie daje. To nie jest sex bomba ale kocham ja

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Żeby dawać na boku nie trzeba być sex-bombą…Ale jak Ciebie przeważnie nie ma…

          0

          0
          Odpowiedz
  6. Zostań specjalistą ds. czystości

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gdybys byl robolem za 2200 zeta miesiecznie i zapierdalał na 3 zmiany to bys nie mial takich problemów. Miałbyś passata w kombiku i żone i corke i miałbys czas by na grilu ze szwagrem posiedziec i wypić 8pak tatr z promocji. A tak? To nie dla ciebie.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Nie miałem grila od 10lat. Jak pije to sam, także doceniaj – naprawdę ten drogi plastik który kupuje nie daje szczęści a

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Dokladnie. Nie jemu pisane normalne zycie:-)

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Idiocie nigdy się nie dogodzi. Jest biedny chce bogactwa, jest bogaty pragnie prostego życia. Co za imbecylne społeczeństwo. Zamiast cieszyć się tym co się ma to wieczna pogoń za chuj wie czym.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Jak chciałeś zabłysnąć to Ci tak średnio pykło

      4

      4
      Odpowiedz
      1. O to chodzi – nie pokazuje się – jestem nieszczęśliwy – wchodzę na chujnia.pl – może coś mnie natchnie

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Nie rozumiem dlaczego wpis gościa który pisze że zarabia 15k/miesiąc ma aż tyle łapek w górę. Przecież zawistne polskie cebulactwo już powinno zzielenieć z zawiści kurewa wasza mać.

    4

    5
    Odpowiedz
    1. A co tu zazdrościć jak pewnie rodzice Ubeki i pewnie ukradł a ta bieda o której wspomina to teraz bo PiS emerytury sb zabrał. Tylko wkręca ze to bulo kiedyś dla niepoznaki 🙂

      Wprowadzisz tańczące cebule 😀

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Po Polsku pisze sie „tysi” 😉

      0

      1
      Odpowiedz
    3. Boli cie dupa żydzie z tego powodu?

      0

      0
      Odpowiedz
    4. A moze tyle ma bo ludzie sie zmienili. Odkad zydzi tak sie do nas dopierdalaja to polacy zaczeli jakby bardziej sie ze soba trzymac. Ale to chyba nic dziwnego bo zawsze sie jednoczylismy w obliczu wroga.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Daj namiar na żonę, ja nie zapierdalam cały dzień. Tylko czy ona ma wygoloną?

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Ja nie gole i nie mam zamiaru… fajny boberek jest a nie wygolona kurwa jak dla pedofili u dziewczynek pfff

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Goli się. Ja tez. Ale ona nie jest jakaś super łaska – normalna kobieta – kocham ja ale to nie jakaś bogini

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Powiedz mi gdzie i na jakich stanowiskach można tyle zarabić? wszyscy mają ponad 10 kafli a ja się męczę za 2200…

    7

    0
    Odpowiedz
    1. IT delivery manager z bardzo głęboka wiedza o technologii.Robie to od 8 roku życia

      0

      0
      Odpowiedz
    2. To ja jako student na 2 roku z 3 miesiecznym doseiadczeniem ciagne 4 kola netto na zadupiastym podkarpaciu. Tylko tezeba miec spora wiedze z zakresu it software.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Administracja Panstwowa. Mowi ci to cos? Kurfa fa.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Skoro masz kasę czemu nie kupisz parę mieszkań na wynajem, a pracę znajdziesz inną taka nie na 24h na dobę i nie stresującą?

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Bo nie mam jeszcze zdolności

      0

      0
      Odpowiedz
  13. czytaj końskiego albo obalaj assada czy jaki chuj

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Obalać to nie assada a natahuja czy jak mu tam

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Przeczytałem ile zarabiasz i na tym skończyłem bo stwierdzam, że jesteś pierdolnięty skoro masz czelność narzekać na stronie dla życiowych gołodupców.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Nic nie skumałeś. Dlaczego wszedłem na ta stronę .

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Twój przypadek nie jest odosobniony, a 15, czy 20k cebulionów na miesiąc to na zachodzie jest po prostu godziwa płaca dla taniego inżyniera. Ja kiedyś bujałem się z jedną walizką po mieszkaniach w Niemczech, ale dziś podlewam sobie pomidory na włoskiej riwierze i pierdolę ten system wyzysku i kontroli. I nie dlatego, że się odrobiłem, tylko z tego systemu wyszedłem praktycznie tak, jak stałem. Obejrzyj kilka moich filmów na kanale absolutarianin w imperium okularów. Dojdziesz do tych samych wniosków. Pytanie tylko kiedy i ile z tego życia ci jeszcze zostanie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Pracowałem w LU i CH. Ta kasa tam = 17k tu

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Daj kontakt. Szukam inspiracji.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Policz ile kasy potrzebujesz na życie, znajdź robotę gdzie łatwiej będzie to ogarnąć i wrzuć na luz, masz odwieczny problem „mieć czy być” moim zdaniem nie można „być” bez „mieć” ale jak we wszystkim trzeba znaleźć tz. złoty środek.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To po co gonisz i gonisz za tym hajsem ? Malo ci te 15k ? Nie wystarczy ci to ? To przecież bardzo dużo pieniędzy nie jeden może tylko o takich pomarzyć. Udomow sie tam gdzie jesteś, kup mieszkanie na własność, poznaj ludzi, osiadź, nie goń. Mowisz ze masz male dziecko ono potrzebuje spokoju i stabilizacji a nie ciaglych wyprowadzek stresu i zmian. Praca i pieniądze to nie wszystko jak juz sam zauważyłes.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Czyli takbna prawdę zarabiasz gówno, a nie dużo skoro nie masz czasu na nic i robisz od rana do wieczora. 15 koła w 4 godziny dziennie to jest dużo. Gdybym był Tobą to znalazłbym zwykłą robotę za 6-8 koła za max 8h dziennie i miał to w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Czyli tak na prawdę zarabiasz gówno, a nie dużo skoro nie masz czasu na nic i robisz od rana do wieczora. 15 koła w 4 godziny dziennie to jest dużo. Gdybym był Tobą to znalazłbym zwykłą robotę za 6-8 koła za max 8h dziennie i miał to w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. 9h w pracy plus 1 dojazdy plus przedszkole. Robotę mam tak intensywna że potem nie mam siły pierdnąć

      0

      0
      Odpowiedz

Pod wpływem !

Drodzy chujowicze i chujowiczki, mesio i ci z zegarkami z niebieskim podświetleniem. Piszę tą chujnie pod wpływem 100ml i pepsi.
Powinienem teraz napisać jakie to moje życie jest zjebane i jakim jestem stulejarzem. Ale mając słuchawki na uszach i słuchając zajebistego polskiego bluesa znalazłem odpowiedź na tę całą chujnię. Wyjebałem dzisiaj wszystkie konta na portalach randkowych które posiadałem i gdzie bylem notorycznie robiony w chuja przez ludzi którzy chcieli na mnie zarobić (fikcyjne konta), odezwałem się do dziewczyny która zawsze była gdzieś obok mnie ale nigdy nie myślałem że coś może zaiskrzyć i wiecie co, odpisała (teraz widzę jakim byłem bucem patrząc na jej wady a nie dostrzegając swoich). Mam ochotę pierdolnąć cały ten internet, to ciągłe doszkalanie bo przecież cały czas musisz mieć więcej, lepsza robota, lepszy samochód. Chyba wezmę gitarę i znów zacznę uczyć się bluesa.

21
3
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Pod wpływem !"

  1. Lepiej Rocka. Muzyka Rockowa rządzi.

    3

    3
    Odpowiedz
  2. Bluesa nie można się nauczyć. Bluesa trzeba mieć i czuć. Tak, Koleś…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    1
    Odpowiedz

Pocenie się

Nienawidzę się pocić. Nie można ćwiczyć fizycznie ani pracować, bo zaraz leje się ten pierdolony pot, przez który muszę się dużo częściej myć, bo inaczej będę cuchnął. Leje się jak diabli. Czasem to nawet kurwa jak minutę pobiegam i jest ciepło to już „wodospad” potu się leje ze mnie. Ja uwielbiam ćwiczyć na siłowni, czasem też biegam, jeżdżę na rowerze.

28
27
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Pocenie się"

  1. Chujnia typu chujowo jest srać

    22

    1
    Odpowiedz
  2. Myję sie raz na dzień jak chodze do roboty, a raz na dwa dni jak mam wolne. A też sie ze mnie leje z byle gówna, podniosę jakiś lekki ciężar i ponoszę coś to już jakbym pół szychty przerobił… To jest żałosne, poce sie, ale dzwigać i pracować mogę i 16h fizycznie nawalać. Bo jestem w cholere mocny. Tyle ze sie poce.

    8

    10
    Odpowiedz
    1. A po się w ogóle myć, jak jutro znów się spocisz i pobrudzisz. Chyba , że robisz na kopalni , to tam łazienki majo.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ja, Mesio zarabiam siedemnaście tysi netto i pocę się w chuj, patałachy. Po tygodniu mój zapach zabija kolejnego japońskiego ekskluzywnego chomika co go trzymam w klatce a po miesiącu cuchnie jakby zgniłymi jajami a z kroku wali kupą, starym moczem i czymś jeszcze, czego nie mogę zidentyfikować, patałachy.Ale niemycie się jest trendy. Obracam się w środowisku prawników i lekarzy i my wiemy co to undergrund fashion. Wy jebane patałachy i motłoch musicie myć się dwa razy dziennie aby was szef nie wypierdolił z roboty a jadąc swoim matizem w gazie otwieracie okno by przewietryć. Ja jadę ekskluzywnym Mesiem, gdzie nigdy nie otwieram okien a powietrze wzbogacone jest o mój własny miesięczny zapach i bąki, intensywne kapuściane skunksy które puszczam a potem wdycham jak perfumy…

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Oprawiaj gnata

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Admin ty chujozo. Po co dodajesz takie gówno?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Gówno to jesteś ty sam.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. spierdalaj komuchu

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Daj już se spokój. Ta strona jest po to aby się na niej żalić, zarówno na drobnostki jak i poważne rzeczy

          0

          0
          Odpowiedz
  5. Powiedz mi kurde, Admin, jak to jest, że przepuszczasz takie gówna na główną?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Daj se spokój. Ta strona jest po to, aby się na niej wyżalać. Zarówno na drobnostki jak i poważne sprawy.

      Nie pozdrawiam.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Melduj koniowi pajacu

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Nadmierne pocenie można leczyć! Porozmawiaj ze swoim lekarzem rodzinnym to zdecyduje, czy w twoim przypadku wskazane jest stosowanie odpowiedniego preparatu.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Rozumiem Cię bardzo dobrze. Też mam taki problem.. jestem szczupłym gościem, który uwielbiał wszystko związane z ruchem, ćwiczenia na wf – „gramy w piłe? – zajebiście!”
    Teraz chuj to wszystko, 25 stopni spokojna jazda na rowerze a ja mam mokro na rowie kurwa..
    Nie da się funkcjonować normalnie w społeczeństwie, bo ciągle się zastanawiam czy inni nie widzą czasem moich plam z potu. Wszystko co związane ze sportem ograniczyłem do minimum.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Idź się zrelaksuj i słuchaj ptaków kurwa.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Zrobione było wiele razy i zrobię jeszcze wiele razy.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Kup dezodorant i puder do posypania jaj i kopyt w aptece . Poszukaj na necie . Zapytaj aptekarza . Ja wiem cos o poceniu , bo mieszkam gdzie jest wiecznie , kurwa , lato , i w lutym air cond napierdala non stop . Mamy takie rozne powiedzonka : ” missisipi mud ass „-jak nosisz jebany uniform do pracy z jakiegos taniego polyestru- to po double shift w dupie masz mud-sweat -slide . Dobrze ze w robocie mamy air cond w sraczu -to se chociaz ass-crack ochlonie . Pocenie jest tez oznaka wielu rzeczy . Od anxiety po zajebanie sie w weak-end ( or lykend). Np : jak dasz w rure – jak ja na armenskim weselu , a na drugi dzien 10-te poty i sama gorzala wychodzi , osz kurwa !

    1

    0
    Odpowiedz
  12. sprzedam sprzęglo od żuka

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jak to, człowiek się poco?! (cytując autora innego wpisu). Jełopie, pot jest potrzebny, aby ochładzać ciało i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. I tak znajdą się bardzo poszkodowani ludzie, którym przeszkadza genetyka.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A czy gdzieś pisałem, że pot jest niepotrzebny? Nie. Bo potrzebny to jest tak jak ty pisałeś. Pisałem tylko że bardzo niewygodnie mi jest gdy się pocę.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Knedel to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Autor chujni: nie jestem żaden Knedel. A dlaczego pytasz?

      0

      0
      Odpowiedz

Jestem podczłowiekiem

Jestem posiadaczem chyba najgorszego zestawu genów jakie facet może dostać.Nie dość że jestem niski to jeszcze koszmarnie drobnej budowy. Nawet nie zdajcie sobie sprawy jak ciężkie jest życie ze świadomością że mając 23 jesteś mniejszy od przeciętnego 15 latka. Do tego dochodzi jeszcze bardzo młody wygląd twarzy. Po prostu tragedia. Życie z takim wyglądem to nie życie to przepełniona frustracją wegetacja. Cały czas ma się świadomość że człowieka nikt nigdzie nie traktuje poważnie. Ludzie patrzą na mnie z góry w knajpach i sklepach zawsze pytają mnie o dowód a obcy ludzie traktują cię jak gówniarza z gimnazjum podczas gdy normalnie wyglądający kumple często młodsi ode mnie są traktowani zupełnie inaczej. Chodząc po uczelni czuję się jak małe dziecko większość facetów jest ode mnie większa i silniejsza pomimo tego że znaczna część z nich jest młodsza niż ja. Oczywiście życie uczuciowe pomimo tego ze jestem dosyć wygadany i mam w miarę fajne życie towarzyskie nie istnieje gdybym nie poszedł do burdelu nigdy nie widział bym nawet żadnej dziewczyny nago nie mówiąc już o seksie. Zaraz na pewno ktoś mi wyskoczy z siłownią ale co ona może zmienić jak problem nie leży w tym że jestem wychudzony tylko w tym że mam bardzo drobny szkielet więc nawet jak wrzucę na niego trochę mięśni dalej będę po prostu mały. Zresztą i tak nie mogę trenować ponieważ studiuję na bardzo ciężkim kierunku i po zajęciach cały czas się uczę a jak mam wolny czas to chodzę na imprezy. Najgorsze jest to ze jestem skazany na takie gówno i nic z tym nie jestem wstanie zrobić tylko do końca życia będę traktowany przez społeczeństwo gorzej niż inni. Naprawdę cieszcie się z tego ze wyglądacie normalnie

59
15
Pokaż komentarze (106)

Komentarze do "Jestem podczłowiekiem"

  1. Jak ja cię człowieku rozumiem. Ja mam 22 lata i też większość moich rówieśników jest silniejsza ode mnie. Ze wzrostem to jeszcze ok u mnie. Duuuuuuużo gorzej z moją budową ciała. Nie oczekuję bycia bizonem niczym Pudzian, ale chociaż na 22 lata. To wszystko wina moich zjebanych genów.

    Pozdrawiam :D.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. co ty gadasz pudzian też nie ma genów tylko nakurwiał ostro treningi ,geny to wymówka dla leni

      6

      2
      Odpowiedz
      1. „geny to wymówka dla leni” – Nie jestem wcale leniem. Ćwiczę od czasu do czasu na diecie. Ale już od urodzenia jestem drobniejszy od wielu swoich rówieśników.

        Autor komentarza.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Pudzian to nakurwiał trenbolon i inne rzeczy. Przez 7 lat nie schodził z cyklu

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Idź jednak na tę siłkę. Nie tylko mięśnie, ale szkielet też ci się wzmocni. Ale teraz, zaraz. Niebawem będzie za poźno/będziesz za stary. Dobrze, że imprezujesz i nie masz problemów ze wzrostem. Spotykaj się z małolatami. Ja tak robilem, bo też wyglądałem o wiele młodziej. A one przecież też lubią seks. Do tego masz przewagę, bo z racji wieku myślisz poważniej. One to lubią, tylko z tą powaznoscia nie przeginaj za bardzo. Trenuj, wyrywaj młode i używaj życia. Pozdro.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Czasem ćwiczę na siłowni, ale nie na publicznej tylko u siebie w domu mam taką małą siłownię. Mam hantle, drążek do podciągania. Też robię ćwiczenia bez zadnych przyrządów np. pompki, brzuszki czy przysiady. Dieta nie najgorsza, choć idealna też nie jest.

        Autor komentarza z tej strony.

        1

        0
        Odpowiedz
  2. Powąchaj kostkę rosołową

    7

    3
    Odpowiedz
    1. ..czuję bulion

      _Makłowicz_

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Hm, a ja mam odwrotnie. Całe życie wyglądałem staro. Mając lat 13 niektórzy mówili mi na „pan”. Zawsze byłem tym który po piwo komuś latał bo bez dowodu mi sprzedawali. Mając 16 policja mi chciała wlepić mandat i nie wierzyli że nie mam dowodu osobistego bo jestem nieletni. Zawsze przykro mi było że dziewczyny w moim wieku uważały mnie za „zbyt starego”. Mając lat 19 zacząłem łysieć. Teraz mam 28 lat i w pracy ludzie 40 parę lat myślą że jestem ich rówieśnikiem. Gdy dowiedzą się w jakim jestem wieku naprawdę to nie wierzą. Kiedyś przejrzałem zdjęcia z podstawówki, od razu rzucam się w oczy na tle grupy – najszerszy ze wszystkich. No a teraz jestem łysy jak kolano, otyły mimo iż nic nie jem praktycznie. Także sam widzisz, przegięcie w żadną stronę nie jest dobre. Ty wyglądasz młodo ale uwierz że na zestarzenie zawsze będziesz miał czas. Na odmłodnięcie nigdy.

    25

    0
    Odpowiedz
    1. I to jest dopiero chujnia, współczuję.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Więcej „programów ” PiS! 500+, 300+, Senior+, bezrobotny+, alkoholik+, bezdomny+, narkoman+, dajcie wszystkim komu popadnie, tylko kto kurwa będzie na to pracował? Ja za swoje ciężko zarobione pieniądze? Bo jestem osobą pracującą mam finansować wszelką patologię? Może rzucę robotę, pójdę chlać( na alkoholizm można mieć rentę) a i wcześniej narobię dzieciaków na spółę z pierwszą lepszą i już nic nie będę musiał robić.Przekażcie dalej, wyjdzcie na ulice bo tak dalej być nie może. Polacy, czemu się godzicie na to? Czemu za komuny o byle co się szło na ulice a teraz popienicie się w internecie i tyle.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. wtedy nie było internetów

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Nikt się nie odważy podać dalej. Na pewno nie ja. Obywatele RP mają stałą obstawę i ucho wielkiego brata, jest nowa praktyka, że prokurator oskarżający w danej istotnej dla władzy sprawie wszczyna drugie postępowanie np. przekroczenia uprawnień, zawyżenia kwoty za opinię biegłego itp., sędziowie i świadkowie w tej sprawie wzywani są w innej sprawie na przesłuchania, tak żeby ich złamać itd; motłoch ma pińcet i się cieszy w pijackim amoku, a tacy jak Ty i ja mamy na to zapierdalać. Festyn będzie trwał jeszcze wiele lat dopóki to wszystko nie pierdolnie jak w Grecji.

      5

      0
      Odpowiedz
  5. Ultradebil ocenia ludzi po tym co posiada, debil ocenia ludzi po wyglądzie a normalny człowiek ocenia ludzi po zachowaniu.
    Zachowuj się adekwatnie do swojego wieku – nic więcej nie zrobisz.

    13

    1
    Odpowiedz
    1. pozdro od tego ultra zarabiam 10k/mies więc opierdalaj mi prento polaku

      1

      5
      Odpowiedz
      1. 10k? Ale bieda.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Ja oceniam na podstawie tych 3 rzeczy (szczególnie charakteru).

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Dobra, zacznijmy od pozytywów – poszedłeś do kurwy, a to bardzo duży plus, że nie poszedłeś w stulejarstwo i prawictwo, bo to się strasznie rzuca na mózg i pewność siebie. Ogarniasz trudny kierunek więc i hajsy może kiedyś będą. Teraz będzie mniej przyjemnie: pierdolisz jak potłuczony, że nie możesz ćwiczyć. Na imprezy to kurwa masz czas? To i znajdzie się na jakieś treningi, nie wkurwiaj mnie. Masz depresję czy jak? Nie wiem co to mialby być za sport, nie napisałeś ile masz wzrostu. Co to znaczy drobny szkielet, zrób densytometrię, czy masz kości w porządku. Jak tak, to zawsze możesz znaleźć taki sport, w którym twoja drobna budowa to będzie atut. Idz do jakiegos dobrego trenera i pogadaj. Naprawdę, na imprezy chodzisz, więc jesteś wygadany, studiujesz, smak cipy poznałeś, więc nie jest najgorzej. Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, musisz zaakceptowac takiego siebie, wzrostu ni chuja nie zmienisz. Zbuduj taka pewność siebie, że społeczeństwo zacznie cię mimo wszystko lepiej traktować. I bierz z życia co możesz, drugiego mieć nie będziesz.
    P.S. A jak nie trafisz panny, chodź na kurwy i też gites.

    20

    3
    Odpowiedz
    1. Jak byłem w gimnazjum to kupowałem browar bez dowodu, a teraz mam 21 lat i muszę pokazywać dowód.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. A ja poszedłem w stulejarstwo i prawictwo. Jestem już dawno po 30, więc wyobraźcie sobie jak rzuciło mi się to na mózg. Do kurwy nie pójdę bo się brzydzę, baby normalnej nie znajdę bo jestem kompletnym nieudacznikiem. Jestem zdziwaczałym starym kawalerem. Cytując klasyka: nie idźcie tą drogą, bo skończycie jak ja. Chujnia i śrut.

      4

      0
      Odpowiedz
    3. Dżokejem może zostać…

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Ja dostałem zajebiste geny. Brunet, niebieskie oczy, blada cera, 178cm, po ojcu. Po matce rozum, intelekt i chęć łaknienia wiedzy. Laski się za mną obracają, mimo iż jestem biedny, bo właśnie nie wiem po kim dostałem ten jeden jedyny zjebany gen, lub cechę charakteru. Mianowicie nie widzę sensu robienia pieniędzy i spędzania w robocie polowy dnia x razy w tygodniu. Próbowałem tak ale nie mogę. Nie potrafię się przystosować do dzisiejszych czasów. Widzisz ty dostałeś zjebany wygląd a ja tą jedną cechę która mnie skreśla, nigdy nie miałem znajomych bo nie chciałem, następna chujowa cecha, nie potrafię się zachować w towarzystwie, nie lubię podejmować gości, nudzą mnie ludzie przez co jestem spychany przez grupy na nisz społeczny bo w nich nie uczestniczę.w sumie jest ich sporo. Ślinie się do wielu panien i nie mogę założyć przez to normalnego związku, kolejna. Jak widzisz każdy jest pojebany, i każdy ma jakieś wady i złe strony.

    17

    3
    Odpowiedz
    1. Też nie widzę sensu w robieniu forsy i tyrki od rana do wieczora. Nie lubię też słuchać rozkazów. Gdyby dało się przeżyć za tysiąc złotych, to by mi tyle wystarczyło do szczęścia. Kobiety, związki, znajomi, towarzystwo jest mi na nic. Jestem minimalistą.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Odszukaj Księstwo Wichrowych Mórz, oni właśnie tym się zajmują.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. No, to fajnie brzmi. Ale lepiej sprawdz czy potrafisz byc minimalista za 1/3 swojej wyplaty, bo jak nie, to sie kurwa zdziwisz na starosc.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Za jedną trzecią wypłaty na starość większość będzie wegetować w tym kraju na tzw. emeryturze obywatelskiej 1000złotych. Na więcej ZUSu stać nie będzie, o ile w ogóle jeszcze będzie funkcjonował. Jak nic nie odłożycie, to zbieranie śmieci po śmietnikach na stare lata będzie normą. Także przyzwyczajajcie się do minimalizmu.

          1

          0
          Odpowiedz
  8. Pieść gałę

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Hartuj halabardę

    10

    3
    Odpowiedz
  10. Poleruj dzidę

    1

    3
    Odpowiedz
  11. Ściskaj wór

    2

    4
    Odpowiedz
  12. Szczaj na konia i wal krokodyle! Czy jakos tak…

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Nie, nie. Nie do konca tak. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. O to to.

      0

      7
      Odpowiedz
  13. zostan jak ten iluzjinista – Dynamo

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba Dymano

      5

      1
      Odpowiedz
    2. Chyba dymano.

      1

      1
      Odpowiedz
  14. nie przejmuj się, skoro masz takie geny to znaczy że są one dobre skoro cały czas były przekazywane, znajdziesz dziewczyne napewno, chodz na siłke ,ja też miałem kompleksy ale jak rzuciłem papierosy, kawe i zbudowałem 20kg mięśni to zupełnie inna psychika i człowiek ,nie rasowy wiecznie znerwicowany stuleja co każdą nawet najmniejszą skazą się przejmuje ,taki byłem ! a teraz się z tego śmieje jak mogłem być tak małostkowy skoro inni rodzą się z niedowładami i różnymi chujowymi chorobami a ja jestem w pełni sprawny, to jest materiał na chujnie a nie 😛 ,poszedłbym z tobą na piwko porozmawiać bo nie oceniam ludzi po wyglądzie tylko przez to jaką mają osobowość, pamiętaj że masz swoje wady i zalety, każdy człowiek ma słabe i mocne strony, patrz na pozytywną (obiektywnie według obserwatora) część Ciebie, człowiek jest zwierzęciem stadnym a nastrój człowieka jest zlepkiem hormonów ,zaburz je a będziesz miał problemy psychiczne, myślisz że masz wolną wole i świadomość ? nic z tego kolego, ruszaj się bo to jest naturalne dla każdej istoty, odbudujesz równowage hormonalną i będziesz czuć się dobrze 🙂

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Świetny komentarz szanowny Kolego. Inaczej bym tego też nie ujął. Tak, jesteśmy stadnym zwierzęciem, mającym to w genach, i tylko w stadzie, w społeczności możemy zaspokoić swoje podstawowe potrzeby i pragnienia.

      1

      2
      Odpowiedz
    2. Mało perspektywiczny wpis. Konkluzją jego jest to, że hormony dominują nad świadomością. Czyli prozaiczne związki chemiczne powinny kierować naszym życiem. To jest wręcz prymitywna i przerażająca ideologia. Idąc na siłownię będę przez chwilę szczęśliwym człowiekiem, gdyż przez parę minut będę pod wpływem endorfin. Istny absurd. Oczywiście hormony są ważne lecz sprawiają, że człowiek działa jedynie instynktownie. Świadomość to najwyższa wartość każdego człowieka lecz wymaga pracy nad swoją psychiką, analitycznego myślenia oraz charyzmy. Niestety wielu boi się walki z samym sobą, żyjąc nieświadomie popijając piwko w towarzystwie wzajemnej adoracji. Myśląc, że wszystko mają pod kontrolą, lecz to tylko iluzja. Ale przecież tacy są wygodni, gdyż są podatni na manipulacje. A wszystkie kobiety też nie mogą być same.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Pij siku kozy

    2

    6
    Odpowiedz
  16. studź pręta

    4

    1
    Odpowiedz
  17. prowokuj pytona

    1

    3
    Odpowiedz
  18. kręć majonez

    3

    2
    Odpowiedz
  19. walcz 5 na 1

    3

    2
    Odpowiedz
  20. uspokajaj zioma

    7

    1
    Odpowiedz
  21. gnęb jaszczura

    2

    2
    Odpowiedz
  22. poleruj berło

    1

    3
    Odpowiedz
  23. poleruj torpede

    2

    3
    Odpowiedz
  24. tachaj słonego

    2

    1
    Odpowiedz
  25. bij niemca po kasku

    3

    3
    Odpowiedz
  26. rozkapturzaj mnicha

    2

    2
    Odpowiedz
  27. hartuj miecz

    2

    2
    Odpowiedz
  28. namaszczaj jonasza

    7

    0
    Odpowiedz
  29. pałuj kibola

    2

    2
    Odpowiedz
  30. obalaj dyktatora!

    3

    2
    Odpowiedz
  31. Ubijaj jajka

    2

    1
    Odpowiedz
  32. spuszczaj z krzyża

    2

    1
    Odpowiedz
  33. po prostu wal konia ziomek

    2

    2
    Odpowiedz
  34. może pomoże ale napewno nie zaszkodzi

    3

    1
    Odpowiedz
  35. i nie zapomnij zjeść spuchy !

    4

    2
    Odpowiedz
  36. Jak chcesz wyrwac laske to na dziendobry zapytaj ja czy ma wygolona.

    4

    3
    Odpowiedz
  37. Szukam żony. Koniecznie musi być lafiryndą.

    4

    1
    Odpowiedz
  38. Hej, nie przejmuj się. Masz 23 lata czyli jesteś jeszcze dosyć młody, nie musisz się martwić o brak życia uczuciowego. Ono czasami po prostu przychodzi do niektórych trochę później o czym sam się przekonałem. Ćwiczenia zawsze wyjdą ci na dobre i może cię zadziwię, ale wcale nie musisz chodzić na siłownie. Po prostu zainteresuj się nieco tematem i spróbuj poćwiczyć w domu. Polecam kalistenike – nie potrzebujesz praktycznie żadnego sprzętu. Nawet jeżeli naturalnie jesteś drobnej budowy pomoże ci to wyrobić nie tylko siłę ale i pewność siebie. Może zabrzmieć to teraz jak żart, ale w razie gdyby znudziło ci się bycie facetem twój „koszmarny” zestaw genów stanie się darem. Znam kilka osób, które nie czują się dobrze ze swoją biologiczną płcią i za takie cechy dali się pochlastać.

    4

    0
    Odpowiedz
  39. Temperuj ołówek

    2

    2
    Odpowiedz
  40. Cmokaj fajkę

    1

    1
    Odpowiedz
  41. Gówno prawda, szkielet nie ma nic do rzeczy, jak szkielet obrośnie w mięśnie to nic to nie robi. Szkielet nic nie dzwiga, to mięśnie ruszają szkieletem, więc mity i pierdolenie o grubych kościach że są mocne są chuja warte, mięśnie mają chronić szkielet, ale grube kości tez moe sa dobre bo są bardziej podatne na uszkodzenia wbrew pozorom, wolniej sie zrastają. Co do masy i mięśni jak bedzie to miał to wzrost nie ma znaczenia. Tak więc jak mawia klasyk na chujni… ZWIĘKSZ MASĘ!

    3

    9
    Odpowiedz
  42. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    7
    Odpowiedz
    1. Super jesteś. Łapka w górę

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ja wchodzę tylko tutaj dla tego gościa i jego ponadczasowy komentarz. Ale wciąż nie rozumiem w jakim celu te zapałki?

      2

      1
      Odpowiedz
  43. Niestety żyjemy w cywilizowanym świecie, ale umysły kobiet nadal nie wykroczyły poza epokę paleolitu, więc tępi się nie za cechy związane z moralnością, intelektem, a szykanuje się ludzi na bazie kryteriów czysto fizycznych. Na pocieszenie powiem ci, że to nie ma żadnego znaczenia. Ciało się rozsypuje, a czy jest to ciało o 20 cm dłuższe czy krótsze i tak pogrąży się w nicości i zmiesza z materią, po jakimś czasie nikt nie będzie o tym pamiętał. Jesteś tylko amalgamatem wiązań chemicznych, które krążą w obiegu materii, takim małym nieznaczącym punkcikiem. Pamiętaj, że i tak w końcu przyjdzie słodkie zapomnienie.

    10

    3
    Odpowiedz
  44. Może śmierdzi ci z dupy?

    4

    2
    Odpowiedz
  45. Pomyśl nad przedluzaniem kosci.

    2

    1
    Odpowiedz
  46. Zwiększ masę

    2

    1
    Odpowiedz
  47. Cipa niemożebnie śmierdzi

    6

    3
    Odpowiedz
  48. Miałem tak samo. 168 cm i 45kg.
    Ale do czasu. Dziś mam 45 a wyglądam na30. Do tego pracuje na ważnym stanowisku i wszyscy traktują mnie z szacunkiem.
    Szacunek i poważne traktowanie nie jest za wygląd tylko za to co sobą reprezentujesz ! Zacznij pracować na swoją „markę” a skończ narzekanie. Ja do 30 nawet po piwo chodziłem z dowodem ale co z tego… Liczy się kim jesteś.

    9

    3
    Odpowiedz
  49. Tu trzeba było reagować za młodu. Może miałeś jakieś niedobory hormonalne i wyszło jak wyszło.

    2

    2
    Odpowiedz
  50. Tacy jak ty też znachodzą żony. Może nie koniecznie laseczki, ale jakieś fajne miniaturki :). Jeszcze se poużywasz.

    3

    0
    Odpowiedz
  51. Ty masz drobny szkielet, a grubasy grube kości haha, a to dobre. Won na siłkę zamiast narzekać, a buty to kup podwyższane z 7cm i skończ jojczyć jak pizda mięczaku.

    11

    1
    Odpowiedz
  52. Pocieszaj przyjaciela

    2

    2
    Odpowiedz
  53. Szturchaj go palcami

    2

    2
    Odpowiedz
  54. Znam ten ból, kiedy jesteś niski nie jesteś traktowany jak mężczyzna

    2

    3
    Odpowiedz
  55. Ci co cię minusują to głupie ciule.

    4

    3
    Odpowiedz
  56. E tam nie pękaj „każda potwora znajdzie swojego amatora”

    1

    1
    Odpowiedz
  57. Aha ! Dodam jeszcze ! Dziękuj Bogu ze mlodo wyglądasz w wieku 60 lat będziesz miał 40 i dystans do wielu spraw które teraz cię trapią Mówię ci a i miłość tez przyjdzie. Pozdro

    3

    0
    Odpowiedz
  58. Po pierwsze zwiększ masę a nie czekaj….

    Ostatnie zdania są kwintesencją czemu jesteś jaki jesteś. Chuj ,nie zwiększę masy bo i tak jestem drobny ,ale hola hola mam ważny powód studiuje ciężki kierunek tak ciężki że się uczę ,a w wolnym czasie chodzę na imprezy. Jakbyś był na ciężkim kierunku to byś nie imprezował nygusie. Chuj Ci w dupę ,współczucia ode mnie nie dostaniesz. Tfu.

    10

    0
    Odpowiedz
  59. Wstrzykuj synthol

    6

    2
    Odpowiedz
  60. nie Jesteś podczłowiekiem, nie ma pod i nadludzi, są tylko ludzie i zwierzęta mylnie nazwane ludźmi, nie przejmuj się wzrostem i w ogóle swoim ciałem, a jeżeli ciężko uwierzyć mi na słowo zapraszam do dowolnego wolontariatu z osobami niepełnosprawnymi, nagle doceniamy nasze ciała 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
  61. No to kolego przewalone masz.

    1

    2
    Odpowiedz
  62. mam to samo tylko ja mam 30 lat i jeszcze kiedyś myślałem, ze to się zmieni-no bo kres dojrzewania, to nabiorę masy, moje kości się rozrosną i jakoś okrzepnę. Stało się dokładnie na odwrót-oczywiście kości się rozrosły ale ciało się nie nadbudowało, mało tego, urosłem, ale kości jak były drobne tak zostały, czyli poszło wzdłuż ale co za tym idzie wszerz już nie. I tak do dzisiaj się czuję jak kaleka, uważam na każdy krok, bo jak biegne to zaraz gdzieś mi się kostka źle postawi, generalie koordynacja ruchowa i dynamika no zajebista. Jak ja mam się czuć mężczyzną jak niejedna baba ma większe przedramiona od moich i te łapki jak kurczaczek. To jest pojebane jak geny potrafią uprzykrzyć życie.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. To zamiast czekać (nic nie robiąc) ,aż nagle zobaczysz w lustrze Johnego Bravo trzeba było jeść, ćwiczyć i odpoczywać. Jak to było? Szaleństwem jest nic nie robić i oczekiwać innych rezultatów? Jakoś tak …

      0

      0
      Odpowiedz
  63. Rzygnij lagrem

    1

    1
    Odpowiedz
  64. „Oczywiście życie uczuciowe pomimo tego ze jestem dosyć wygadany i mam w miarę FAJNE życie towarzyskie nie istnieje gdybym nie poszedł do burdelu nigdy nie widział bym nawet żadnej dziewczyny nago nie mówiąc już o seksie.” Po tym zdaniu widać jaki jesteś wygadany, używając słów zbyt potocznych. Z tego, że wyglądasz bardzo młodo, rozumiem twoje problemy, kiedy nikt cie nie traktuje poważnie. Narzekasz, że jesteś chudy, a później piszesz o tym, jakoby nie w tym istniał problem. Jeśli masz problem z wagą bez innych chorób to idź na siłownię i nie szukaj wymówek, bo najłatwiej zwalić na genetykę. Sam jestem chudy i chodziłem na siłownię, kiedy wyglądałem jak wykałaczka i zapał znikł po trzech miesiącach, mimo to staram się znaleźć jakąś motywacje i pretekst do dalszych ćwiczeń. Jestem chudy i bardzo leniwy i zmienię to. Ktoś, by mógł mi zarzucić, że bez akceptacji siebie do niczego nie dojde i owsze, lecz nie akceptuję wyglądu, oprócz charakteru. Poza tym jestem przeciwieństwem ciebie, ponieważ pomimo 16 lat, wyglądam bardzo dorośle i nie uważam tak ja, lecz inni widzący mnie, mylą z osobą pełnoletnią. Mimo to rozumiem twój ból, gdyż nigdy jako dziecko nie byłem traktowany poważnie, lecz jak szczyl i wiele osób z gównianą pracą wyładowywało na mnie swoje przeżycia, wykorzystując zarówno moją niepewność siebie jak i wiek. I szczerze? Wyjebane jajca.

    4

    0
    Odpowiedz
  65. „Zresztą i tak nie mogę trenować ponieważ studiuję na bardzo ciężkim kierunku i po zajęciach cały czas się uczę a jak mam wolny czas to chodzę na imprezy.” – Jasne szukaj sobie wymówek. Niejaki Stalone Sylwestwer też z metra cięty a gdyby nie pakował na siłce to by wyglądał jak ty. Niestety z uwagi, że narzekasz a nic z tym nie robisz jesteś Januszem Egzystencji. Bierz Się do roboty na siłce po po tym swoim „bardzo ciężkim kierunku” czeka cię tyra ( tyle że może nie fizyczna) za 2500 brutto w tym kraju. I teraz sobie uświadom że masz 2500 cebulionów brutto i podśmiechujki w pracy ze swojego wyglądu. Jazda na Siłkę!!!!!!!!!!!!!!

    10

    0
    Odpowiedz
  66. Można powiedzieć, że klasyczne „zrób masę” bezapelacyjnie nie traci tutaj sensu

    5

    1
    Odpowiedz
  67. A ja nadczłowiekiem. Poczuj się gorszy podludziu.

    2

    3
    Odpowiedz
  68. Człowieku, sprawiasz wrażenie inteligentnego. Czy naprawdę nie widzisz wokół siebie ludzi wyglądających inaczej, wyróżniających się z tłumu nie koniecznie urodą? Mogłeś trafić do ciała jeszcze bardziej ograniczającego. Masz dwie sprawne nogi, ręce i (raczej sprawną) głowę. Sorki, ja też nie lubię porównań z ludźmi, którzy mają gorzej, ale czasem warto o tym pamiętać. Tak, każda inność przyciąga uwagę, ale wiele z tych spojrzeń na ulicy nie ma w sobie nic złego. A ci co kpią to zwyczajnie ubodzy umysłowo i emocjonalnie ludzie. Olać ich. Popracuj nad poczuciem własnej wartości. Czy uważasz, że Twoi znajomi i przyjaciele widzą w Tobie „podczłowieka”? Przestań tak o sobie myśleć bo sam się dołujesz, a poza tym ktoś może Ci zarzucić, że myślisz tak o wszystkich nie pasujących do umownej normy. To co o sobie myślimy ma wpływ również na wygląd. Człowiek emanuje dobrą energią, albo przeciwnie czymś co odpycha. Wygląd to tylko pierwsze wrażenie. Kiedy dajesz się poznać jako normalny, sensowny człowiek, wygląd w miarę poznawania Cię bliżej staje się coraz mniej istotny. Na pewno spotkałeś się z sytuacją, kiedy ktoś wydawał się atrakcyjny dopóki się go bliżej nie poznało. Mam znajomego, idealnie pasującego do Twojego opisu wyglądu. Człowiek o nieprzeciętnej inteligencji, empatii. Ma niezwykłe zainteresowania i zdolności. Wiem o jego dwóch poważnych związkach z kobietami. Z jedną z nich jest od lat. Takiego życia mógłby pozazdrościć mu niejeden „normalnie” wyglądający człowiek. Jest tylko jeden problem. Nie radzi sobie z kompleksem na tle własnego wyglądu. Przez to stał się alkoholikiem. Dodawał sobie odwagi winkiem i tak poleciało. Wielu znajomych odsunęło się bo na trzeźwo jest zamknięty w sobie, a o czym tu mówić z kimś kto ledwo stoi na nogach.
    Sorki, że tyle piszę, ale nie próbuj tej metody. Zastanów się czy naprawdę wygląd musi Cię skreślać? Zobacz wreszcie w sobie to, co widzą Ci, którzy Cię lubią i szanują. A dziewczyny? Jak zmienisz swój sposób myślenia, będzie Ci łatwiej nawiązać z którąś bliższą znajomość. Jak nie czujesz się komfortowo przy tych wyrośniętych, zwróć uwagę na niższe. Wśród nich też są ładne i normalne.
    A jeśli się z nikim nie zwiążesz to na pewno nie przez wygląd. Jest wielu samotnych ludzi wśród tych zwyczajnych i tych (wydawało by się) atrakcyjnych.
    Każdy ma jakieś garby. Niektórych nie widać na pierwszy rzut oka. Na niektóre (chociaż niewidoczne) na pewno byś nie chciał się zamienić.
    Trzymaj się cieplutko. Wiosna przyszła. To dobry czas na zmiany.

    2

    0
    Odpowiedz
  69. Mozesz grac z kolegami z kierunku w ” Midget Toss” albo „Spin the Midget „- to tak jak gra w butelke tylko zamiast butelki -ty lezysz na podlodze i toba obracaja . A w ogole to nie pierdol .Rob mase i zapusc brode albo mustache .Ubieraj sie jak stary . Zamiast plecaka aktowka i nie chodz jak zgarbiona pizda tylko leb do gory i krok miarowy jak lojer co idzie do sadu morde drzec na sedziego . A ze cie legitymuja w pubie ? Omatkoboska ! Moze dla nich wygladasz jak tajniak co podpierdala czy piwo nieletmiej gimbazie sprzedaja .

    0

    0
    Odpowiedz
  70. Chlopie, jakby nie bylo chujowo, to zawsze moze byc jeszcze gorzej. To mi powiedzial jebany Janusz Biznesu dla ktorego robie za pol darmo. A innej roboty nie znajde bo jestem do dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  71. Wiesz co, a ja ci powiem, że wcale nie jesteś. Ba, jesteś nawet w moim typie. Mimo, iż sama nie powalam urodą, a w obecne standardy to wpasować mi się nie idzie, to właśnie ten typ urody mnie pociąga w mężczyznach. Nigdy nie lubiłam wysokich ani dobrze zbudowanych, z prozaicznego powodu : przerażali mnie. I to nawet nie w znaczeniu stricte „bałam się ich”, ale czułam się niekomfortowo w ich towarzystwie (jak ktoś nade mną stoi, albo góruje, to mam odruch posadzenia go na jakimś krześle, czy czym popadnie) i czułam że są dla mnie przeciwnikiem. Co prawda nie wprowadzałam tego odczucia nigdy w życie, bo byłoby to jechanie na odruchach zamiast poleganie na logicznym myśleniu. Niemniej jednak, drobni i niscy mieli zawsze małego podświadomego plusa w kwestii tego, czy mi się podobają czy nie. Podkreślam, jedynie w tej kwestii, bo mogli mi się podobać wizualnie, ale jeśli nie odpowiadali mi pod względem zachowania, to nawet nie starałam się ich poznać na gruncie koleżeńskim. W ogóle, to chyba jestem jakaś dziwna, ponieważ pociąg seksualny kształtuje się (może źle to nazwałam ?) u mnie w sposób bardzo złożony. Najpierw dajmy na to, podoba mi się ktoś wizualnie (chociaż nie zawsze, był chłopak totalnie nie w moim type, a szczerzyłam się przy nim jak idiotka, ale o tym później),następnie, staram się nawiązać jakiś kontakt na gruncie wyłącznie koleżeńskim, w trzecim kroku zaś, zbudować przyjaźń. Robię to bez żadnych podtekstów, żebyś nie sądził, że „wrzucam do friendzone” takiego chłopaka. Z reguły okazuje się w moim przypadku, że rozdzielają nas przeciwności losu (nowa szkoła, przeprowadzka), lub to, że ma już dziewczynę. Opiszę ci teraz dwa przypadki z życia. Jeden : Znałam się z chłopakiem od dzieciaka, bardzo się przyjaźniliśmy, nie był do końca w moim typie z wyglądu (dobrze zbudowany, z nadwagą , wyższy odemnie), ale zaważyła nić porozumienia, miałam się zapytać czy chce wejść w bardziej romantyczną relację, ale zmienił szkołę i za namową swojej matki uciął wszelkie kontakty (dla wyjaśnienia, on pochodził z bogatej rodziny, ja z biednej i byliśmy innego wyznania), z resztą boli mnie to po dziś dzień, ale czasem jak się spotkamy w mieście, to możemy przegadać 2 godziny i później czuję się winna, że pozwoliłam ponieść się poczuciu zrozumienia. Druga sytuacja : Chodziłam teraz do szkoły z chłopakiem z równoległej klasy, pod względem wyglądu mój ideał (niski, szczupły, drobnej budowy, „nienachalnie umięśniony”), pod względem charakteru także. Świetnie się dogadywaliśmy, ale miał już kogoś. Nie pytałam wprost, wyszło w którejś rozmowie. Dla mnie, zalecanie się do kogoś będącego w związku jest uwłaczające i urąga ludzkiej przyzwoitości. Nie zaczynałam więc tematu, tylko pozostawałam w sferze relacji koleżeńskich. Widzisz więc, że nawet ktoś, gustujący w takim typie urody nie ma lekko. Chciałam ci w tym komentarzu przekazać, że rozumiem cię w kwestii frustracji, bo sama jestem, obiektywnie mówiąc brzydka. Mam bardzo duże zachwiania hormonalne, skutkujące nadmiernym owłosieniem, zwiększoną skłonnością do otyłości, przebarwieniami skórnymi i trądzikiem. Leczenie ginekologiczne to jakiś śmiech na sali dla niepełnoletnich dziewczyn w naszym kraju, na szczęście skończyłam już 18 lat i mogę zaczynać dochodzenie do normalności. Możesz jednak przewidzieć jakie było moje życie towarzyskie i uczuciowe z powodów wymienionych wyżej. Doliczmy do tego tragedie w najbliższej rodzinie i chyba masz opis mojego stanu psychicznego. W tej chwili zmieniam szkołę po długiej przerwie (zdrowie, cholera, nie te co trzeba !) więc dojdzie jeszcze strach (niepokój ?) przed nowym otoczeniem. Tak czy tak, przynajmniej będzie blisko, ale wróćmy do meritum. Rozumiem cię i chcę ci przekazać, że nie musisz tak o sobie myśleć, ponieważ istnieją kobiety, które bardzo lubią taki typ urody. Trzymaj się i nie bądź wredny ani mrukliwy, to w końcu trafi swój na swego :). ~dziewczyna w technikum mechanicznym.

    1

    0
    Odpowiedz
  72. wypierz majtachy

    0

    0
    Odpowiedz