Moja osobista beznadzieja

Mam dość tej szarej zjebanej egzystencji, mojego ciągłego pesymizmu, bycia introwertycznym, kruchym na wszelkie cierpienie mazgajem które choć mnie bezpośrednio nie tyczy, to rozpamiętuje i długo analizuje. Nie widzę dalszego sensu zapierdalania przez większość swojego życia tylko po to by móc utrzymać się na powierzchni i sprawiać wrażenie przykładnego obywatela. Kurwa, 26 lat a już zrezygnowany, wypalony jak miedziane kable za blokowiskiem. Dosłownie przeraża mnie wizja że to dopiero początek mojego życia. Coś poszło ze mną nie tak. Nastąpił jakiś wyłom wśród zdyscyplinowanego społeczeństwa, nie potrafię się wpisać w jego ramy. Przecież powinienem teraz szukać Audi a4 na olx, czy założyć Twittera i wkleić coś w rodzaju Carpe diem! bo „życie jest tylko jedno”. A ja czytam filozoficzne rozprawy, zawieszam się i gapie w ścianę roztaczając w sobie dysputy o sensie kontynuacji życia typowego młodego, polskiego wyrobnika dymającego pod 70-tkę(czytaj do śmierci). I ta nie dająca spokoju myśl że nawet jak dożyje tej emerytury to na więcej jak 30% ostatniej pensji nie mam co liczyć. To co mnie doszczętnie rozkłada od środka i utwierdza w przekonaniu że lepiej było się nie urodzić, to nie satysfakcjonująca rutyna dnia codziennego, brak wizji na wyjście z tego marazmu i moje otoczenie które mnie w tym pesymizmie utwierdza. To uczucie kolejnego zjebanego dnia w nie satysfakcjonującej pracy, każdego ranka te same zaschnięte psie gówna i pety na chodnikach. Ci zrezygnowani ludzie na ulicach, wraki emocjonalne z przyklejonym uśmiechem i nagranej jak mantra odpowiedzią „wszystko w porządku, a u Ciebie?”. Te same betonowe mrówkowce produkujące kolejną partie robocików do dymania na to rozkradzione, dogorywające państwo. To samo pierdolenie w stylu „Co taki smutas z Ciebie”, „Głowa do góry”, „Znajdziesz dziewczynę i założysz rodzinę to zobaczysz co to szczęście”. Te puste cytaty Coelho , gościa srającego kasą i motywującego innych że życie jest piękne, których nijak nie da rady przekłuć na siebie. Ta niczym nie umotywowana gadka o wartości życia która pęka jak mydlana bańka, kiedy mijam cmentarz i czytam nekrologi 55 latków za którymi tęsknią dzieci czy czytam wiadomości usiane okrucieństwem i śmiercią. Ten brak sensownych argumentów do nie zajebania sobie w łeb. To pitolenie i brak sensownych argumentów że to nie jest wyjście z sytuacji, egoizm i grzech śmiertelny kiedy dobrze wiem że jest to rozwiązanie likwidujące wszystkie problemy. Cały czas szukam tego złotego środka by choć trochę czerpać z życia. Staram się walczyć z samym sobą bo świata sobie pod swoje preferencje nie naprawie. Wiem że pesymizmu do końca z siebie nie wyplenię lecz ucieszyłbym się nie wstając codziennie z łóżka z myślą że lepiej było się w ogóle nie obudzić. To tylko składowa moich gorzkich żali które na szybko pod wpływem silnego impulsu chciałem przekazać. Możecie to zminusować jak uważacie za zwykłe pierdolenie. Poza tym szkoda tej strony którą zwykłem często odwiedzać.

72
7
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Moja osobista beznadzieja"

  1. No tak już będzie. Ludzie beda zapierdalac i rodzic kolejnych wyrobnikow az do momentu gdy pierdolnie meteoryt i zakonczy to bezsensowne przedluzanie meczarni.

    20

    0
    Odpowiedz
  2. wow jeszcze nigdy nie widziałem tyle pesymizmu u kogoś .
    Recepta jest jedna – zajmij się tym co lubisz .
    Ja lubię być sam wylegiwać się nic nie robić mógłbym tylko jeść i spać i może jeszcze coś , ale teraz mi nie przychodzi do głowy co .
    Jedz za granice ponapierdalaj z pół roku odłóż trochę hajsu i kup sobie auto jak tak bardzo go potrzebujesz do szczęścia .
    Nie wybiegaj myślami w przyszłość na dalej niż tydzień i w przeszłość , u mnie to się sprawdza olej innych masz swoje życie rób to co chcesz i co ci da szczęście nie to co inni chcą pamiętaj , że stracony czas to tylko ten w którym robisz coś , ale tak naprawdę nie chcesz tego robić .
    Osobiście też kiedyś miałem ciężkie chwile mógłbym pewnie książke napisać jak być szczęśliwym introwertykiem , ale nie chce mi się gdybym miał ją streścić w jednym zdaniu lub kilku to :
    Rób wszystko tak aby być prawdziwy przed samym sobą żebyś mógł spojrzeć w lustro i w myślach powiedzieć , że jesteś sobą i nieważne co myślą inne nie są tobą mogą Ci poradzić jak najlepiej usmażyć karkówkę na grillu zrobić pranie pomalować dom czy chodować pelikany , ale nie jak żyć chyba , że sam uznasz , że nie wiesz to wtedy jest pełno ludzi od tego też kiedyś mi pomagali to żadna ujma .
    i nie analizuj tego co było jaki to ma sens ???????????

    2

    4
    Odpowiedz
  3. Może spróbuj za granicą? Więcej kasy, ludzie nie są tak zjebani (bo życie nie jest tak zjebane), coś nowego…

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Gościu. Jakbym czytał siebie. Zobaczmy…
    Wiek zgadza się.
    Problemy. Otóż to!
    Z tym że ja nawet roboty nie mam, ale mam dziewczynę a pracy obojętnie bylejakiej nie chce bo to mnie doprowadza do depresji. Presja otoczenia wywiera ogromne naciski. Myślę że tu jest problem. W każdym razie powodzenia w wylamaniu się z tego gówna. Piona!

    9

    2
    Odpowiedz
  5. Jutro idę zerżnąć Mesia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Najgorzej jest że te uśmiechnięte matoły nawet nie wiedzą tego jak są w wyzyskiwani i pomiatani. Ha ha ha haha ha słychać u mnie w robocie buraczane cwaniactwo, chamstwo, obgadywanie, wyszydzanie, itp.Tyrać za bezcen jak parobek, najebać sie w weekend to styl życia janusza czy seby. Wersje matołów żeńskie są takie samy a bonzowie fury, domy za dwie bańki, jachty, imprezy w najdroższych lokalach………Polska to kraj parobków na tyle głupich że sami siebie popędzają do roboty a tych co nie dają rady tak jebać to gnoją lub wyśmiewają. I jeszcze są dumni z tego.

    18

    0
    Odpowiedz
  7. Marzenie 26latka : wczesna i wysoka emerytura……

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Chujnia chujnią pogania. Dzięki takim osobom jak ty mam wrażenie, że nie jestem jedyną osobą o jednym i tym samym poglądzie

    7

    1
    Odpowiedz
  9. Oho. Jakbym czytala o sobie, mogles zostawic jakis kontakt zeby cie potem znalezc.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Polaki robaki. Powinni niewolnikami zostac jakiegos innego kraju bo tylko do tego sie nadaja. Żeby tyrać za kromkę chleba

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Jak to? Przecież w TV pokazują że w Wolsce wszyscy są szczęśliwi. Wg seriali i różnych programów życie w Wolsce to jeden balet, kariery,romanse,wszyscy prezesi, kierownicy, właściciele apartamentów i samochodów z najwyższej półki. Co z tobą nie tak? Ja jako Janusz tobie nie wierze że Wolska to taki ponury kraj. Tak poważnie to tu jest bieda, beznadzieja, bylejakość, miernota, szarość, ciemnota, głupota a kto chciałby coś zmienić jest ciągnięty do tego bagna za nogi w dół. Kto wygrał wybory? Ano PIS a kto jest w PIS? Te same ryje co były. Ciemnota głosuje na miernoty, cwaniaków w garniakach od Armaniego a sami mają gówniane życie i żarcie z Biedronki.

    3

    0
    Odpowiedz

Idiotyzm ludzki

Nie mam pewności czy do końca jestem normalny, chodzi mi tutaj o to, że jako 8 latek narzekałem na swoich rówieśników, że są zbyt dziecinni, a teraz jako 16 latek nie mogę wytrzymać podczas słuchania tego rapu i pop’u wraz z czytaniem „śmiesznych” memów. Nie mogę dać wiary czy wszystko w moim ‚procesie’ podczas dzieciństwa poszło dobrze. Nie mogę w stanie sobie wyobrazić życie innego, niż takie jakie teraz reprezentuje. Nie mogę wytrzymać z tymi samymi ludźmi od 8 lat. Boję się przyszłości i tego powtarzającego się świata, w którym musisz reprezentować większą patologie, aby być kimś w tym życiu i być akceptowany przez społeczeństwo.

33
2
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Idiotyzm ludzki"

  1. niestety prawda yolo

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Witamy w rzeczywistości. Zawiąż buty, dobrze załóż i wyreguluj plecak bo będzie coraz cięższy i zapraszam na wycieczkę na kręcącej się kuli w nicości. Jakiś sens tego musi być więc żyj świadomie i odpowiedzialnie.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Polecam się sięgnąć po książki : „Złudzenia, które pozwalają żyć” i „Inteligencja Emocjonalna”

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Cześć. Też tak miałam jak byłam młoda. Teraz mam prawie 40 i jest od dawna ok. Prawdopodobnie jak ja jesteś dojrzalszy od rówieśników. Nie martw się oni też kiedyś dorosną. Fajną ekipę znalazłam dopiero na studiach…

    0

    0
    Odpowiedz

Kobiety lecą na alkoholików i matołów

Dlaczego tak było jest i będzie? Nie piszę tego z frustracji, jestem już stary, napewno starszy niż większość z was i tak, nigdy nie miałem kobiety. Wszelakie moje próby w młodości kończyły się odrzuceniem. Dawno już pogodziłem się z tym i wiodę spokojne, stabilne życie, erekcji też już nie mam. Błądząc w internecie natknąłem się na forum dla kobiet gdzie wszystkie skarżą się na swoich facetów, że pije, bije ale nie zostawi go bo jak nie pije to jest taki kochany… O co tu chodzi? Może jakaś młoda kobieta mi wyjawi ten sekret? Czemu nie podnieca was spokojny, inteligentny facet a największe obiboki z nałogami bez przyszłości wydają się wam atrakcyjni? Czekam na kostruktywne odpowiedzi płci piękniejszej aczkolwiek chyba głupszej…

50
6
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Kobiety lecą na alkoholików i matołów"

  1. wszystko dlatego ze masz zly toster. kup sobie
    diablo:

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj z tym gównem

      8

      1
      Odpowiedz
    2. zamknij pizde smieciu jebany

      6

      12
      Odpowiedz
  2. Wejdź se na braciasamcy i sie doksztalc. Nie mam nic wspolnego z tamtym forum, ale tworca niejaki Pan Kotoński z sensem tlumaczy to zjawisko psychologia ewolucyjna. A co najgorsze empirycznie stwierdzam, że ma on duuużo racji.

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Kotoński to pedał wiem z zaufanych źródeł

      0

      0
      Odpowiedz
  3. A to dlatego, że taki facet daje kobiecie multum emocji, popadanie ze skrajności w skrajność, a kobiety lubią tak i nie lubią się nudzić.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Żadna normalna kobieta co ma mózg nie lubi być traktowana jak ściera. Wniosek jest taki że polskie dziewoje to patologiczne blachary i kretynki po prostu i tyle więc szukają męskich odpowiedników. To jest straszne. Kogo oni spłodzą i wychowają? Strach mnie ogarnia. Ja mam sylwetke, kaloryfer…….., słyszałem już nie raz że mam piękną twarz, nogi, dupe………a laski nie mam bo „lecą” na patologicznych prostych jak łopata głąbów z twarzami nie skalanymi żadną myślą co tylko hehają z byle gówna, są „luzaky”, słuchają „dicho” i „mają wy.ebane” na wszystko co sie da a nie na „pedałów”, „niemęskie lale”, itp. Tu jest jakiś kult fizycznej przemocy, agresji, łysego łba i serwilistyczna postawa wobec wyżej postawionych od siebie. Ja do wyższych sfer nie mam niestety dostępu i dojść więc dupa w szafie. Walenie konia zostaje.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jakie emocje może dać kobiecie matoł ledwie potrafiący czytać? Wpierdol? Bijatyki pod dyskoteką? Ja tego nie pojmuje. Co widzą laski w tych brakujących ogniwach w teorii ewolucji Darwina?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. ja tam lubię dobry wpierdol

        0

        0
        Odpowiedz
    3. fakt, ich jaskiniowa genetyczna nadal potrzebuje atrakcji w tym stylu. Jak powiedziała mi kiedyś panna Monika z rmfradia,z poukładanym byłoby jej za nudno.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Dopóki ludzie będą wybierali PiS i PO, to nigdy nie będzie lepiej w tym kraju. Głosujmy na inne partie.

    9

    2
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    5
    Odpowiedz
  6. Ja tobie wierzę, że nie piszesz tego z powodu frustracji! To zwykle zgorzknienie stary pierdzielu!

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Bo to są tępe dzidy, które tylko piździsko swędzi. Niestety pierwotne popędy rządzą światem, bez względu jak bardzo upozujemy się na cywilizowanych. Kobiety szukają silnych samców alfa, a reszta niech spierdala na bambus. Intelekt na chuj się nadaje, jak nie ma z niego kasy, a bez kasy nie ma lasek.
    Kiedyś kumpel powiedział „Kurwa, nie wiem o czym gadać z dziewczynami, jak do nich podejść”. A drugi mu na to: „Jak podjedziesz drogą furą, to kurwa, nic nie będziesz musiał mówić, bo ten samochód będzie mówił za ciebie, a lachony i tak będą z majtek wyskakiwać”. Oto wielka tajemnica wiary – złoto i dolary.

    21

    1
    Odpowiedz
  8. jak mam byc szczery to powiem ci stary, jako facet, bo wiem jak to działa bo dużo rozmawiam z kobietami i moja tez mi to mowila: filozofia nadczłowieka o ktorej prawdopodobnie uczyles sie na Języku ojczystym jest prawdą. Nadczłowiek dąży do wyzbycia sie instynktów a niestety takich ludzi jest garstka i kobietem tym bardziej. Kieruja sie instynktem: „oooo, bo jest umiesniony i imprezuje to napewno sie nie bede z nim nudzic i mnie zerżnie jak szmate” albo w przypadku faceta „o duze cycki duza dupa bedzie sie fajnie je***”. a teraz do sedna do poki nie pozbędziemy sie tego raka jakim jest instynkt i kierowanie sie fiutem lub mokrą ci*ką nic z tego nie bedzie. Człowiek moze kiedys osiagnie ten poziom inteligencji keidy srednia populacji bedzie 140-160iq i wtedy przestana nami kierowac uczucia a rozum. pozdrawiam cie serdecznie

    17

    1
    Odpowiedz
    1. Błaaaaaahahahaha! W Boliandzie iq leci w dół z każdym pokoleniem. To pokolenie tych szczyli to matoły nawet nie do kwadratu ale do n-tej potęgi! Ci którzy sie wybijają z tego gówna są traktowani w tym szambie jak podludzie. Inteligent w Boliandzie to śmieszny frajer tu „kimś” jest tępak o ryju nieskalanym myślą bo zawsze może komuś „jebnąć”, bo jest duży,zapierdala fizycznie i chodzi na siłke, bo ma audi rocznik 2006, bo nie traci czasu na „jakieś szkoły” i zarabia w robocie, bo pracuje „na rodzine” i w wieku 26 lat ma już Oliwie i Deniska oraz żone Martyne lat 24,mieszkanie w kredycie na 30 lat więc jest „ogarnięty”, „radzi sobie”. itp. Bolianda i nic więcej. Tu sie nie zmieni w tym dole nic nic nic nic nic……………………………będzie gorzej.

      4

      0
      Odpowiedz
  9. Bo kobiety lubią czuć władze faceta nad sobą, że one są takie slabe i bezbronne. Chcą być chronione przed napaścia seksualna, agresja że strony innych mężczyzn i jest tak jak samiec alfa chce żeby było. Bo kobiety to słaba płeć.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie miałeś kobiety to pewnie ani przystojny ani bogaty. Co masz niby do zaoferowania kobiecie? Z intelektu to nie będzie ani dobrego seksu ani dzieci nie wykarmisz jeśli na tym nie zarabiasz.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. kobiety szukają emocji , uniesień , wzruszeń, stąd ich pociąg do chamów pewnych siebie, facetów na luzie , z dystansem itp. potem płaczą w zaciszu domowym że są same i nie mają z kim pogadać, bo w życiu wszystko się nudzi a zwłaszcza życie jak disco polo, którym idiotki się zachwycają…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. ale taki chuj nie pomoże mi kiedy mam kryzys egzystencjalny

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Nigdy nie uprawiałeś seksu? Troche dramat pomimo wszystko bez względu na to jakie są laski. Powiem tyle że i ja sie boje że nigdy nie doznam dotyku kobiety która mnie będzie głaskać a ja nigdy nie popieszcze kobiecego ciała, nie dowiem sie jak to jest całować nie mówiąc już nawet o włożeniu członka w kobiete. Boje sie coraz bardziej i wiem że to jest porażka moja jako mężczyzny,generalnie DRAMAT. Lata lecą a uroda kiedyś minie pomimo tego że nie nadużywam alkoholu, nie pale i nie pracuje fizycznie,qtas przestanie stawać i wtedy zacznie sie życie samotnego zgorzkniałego dziada. Boje sie samotności, choroby, starości. Boje sie. Nie mam już nikogo bliskiego. Rodzice pomarli, rodzeństwa brak. Przed kolegami gram normalnego faceta, nikt nie wie że nie ruchałem bo jestem urodziwy podobno ale do kobiet ,dziewczyn jestem chorobliwie nieśmiały. Zawsze stało coś na przeszkodzie. Zawsze miałem dylematy w stylu a jak zawiode w seksie, a jak coś nie wyjdzie a może mam za małego, itp. oczywiście wszystkie rozkminy były pod kątem naszych wymagających księżniczek, którym fakt faktem od internetu, serialideł i romansideł w dupach sie poprzewracało. Sam do żadnej ze swej inicjatywy nigdy nie zagadałem, coś mnie paraliżowało, jakiś strach przed tzw. „koszem”, że pomimo mej urody jednak sie nie spodobam,itp. Bycie „pizdą”i prowadzić wewnętrzne filozoficzne rozważania to nic dobrego. Lepiej być sebiksem głupim jak but, nie myśleć o niczym, „podbijać” do wszystkich lasek i nawet jak dostanie 50 „koszy” to 51 mu da dupy a my inteligenci mający jakieś dylematy mamy przewalone.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Szanowny KOmentatorze wpisu z dn. 28.10.18. Piszesz, że nigdy nie miałeś kobiety, że nie wiesz, co to znaczy intymność we dwoje czy tzw. normalne kochanie, odbywanie tak calkiem po prostu stosunków seksualnych. Ja uwazam, że to wszystko jest prostsze, niż nam się zdaje. Poza tym radzę Ci, byś nie szukał żadnej kobiety w internecie, bo to strata czasu, kobiety i mężczyźni mają z tego ubaw, i nie biorą innych, chętnych do nawiązania osobistych kontaktów poważnie. Trzeba kręcić się między ludzi, śmiać się , być na luzie, do kogoś się usmięchnać, komuś zaproponować kawę w pobliskiej kawiarni, Cwiczyć rozmowy o niczym z przypadkowymi ludźmi, najłatwiej ze starszymi osobami, które często nie mają do kogo ust otworzyć. to funkcjonuje. A co Ci przeszkadza rozmawiać np. z kobietami w sklepie, dziewczynami na kasie, czy klientkami w jakimś duzym sklepie, ot tak, bez powodu, po prostu. Na dyskotekach, w nocnych klubach, w hotelowych barach czy restauracjach właściwej kobiety nie poznasz. Wiem to z mego, i to nie tylko mego doświadczenia. Powinieneś startować do każdej kobiety, która wchodzi w rachubę. Powinienes wreszcie zacząć oswajać się z kobietami. A powoli będzie coraz lepiej. Ja myślę, że możesz kobiecie czy dziewczynie (mam na myśli wyłącznie osoby dorosle) zaproponować spotkanie góra 2-3 razy. Nie więcej, bo naprawdę szkoda cżasu. Dość szybko zauważysz, czy kobieta jest Tobą zainteresowana, czy Ci okazuje sympatię, czy jest Ci życzliwa. Ważna jest też higiena osobista, wyleczone zęby, zęby trzeba myć, przyzwoite ciuchy na grzbiecie, żaden zarost czy broda itd. Mam 50 lat, wszystko w zasadzie z kobietami przeżyłem (raz byłem żonaty. to nie byl dobry pomysł. Małżeństwo nie jest dla każdego. Ale mam przynajmniej teraz dorosłą córkę, z którą mam dobry kontakt). Kobiety są ważne dla faceta. Spędziłem wiele lat poza Polską. Ale i tam dość szybko udało mi się znaleźć jakąś milą dziewczynę czy kobietę na dłuższy czy krótszy czas. Mężczyzna lepiej zasypia i śpi, jak czuje bliskość kobiety, która pragnie z nim być i jest z nim ta po prostu z jednego powodu, lub z wielu powodów, albo po prostu pragnie być z mężczyzną, który jst dla niej miły, czuły, uprzejmy, jest po prostu dżentelmenem. Ja właśnie nim jestem, i co do tego nie mam wątpliwości. Życzę Ci powodzenia szanowny KOmentatorze. Jeżeli moje rady Ci nie pomogą, to udaj się koniecznie do starszego, doświadczonego psychologa po pomoc.

      0

      0
      Odpowiedz

Praca w Bulandii

Tak wam tylko przypominam, że za każdy miesiąc pracy w Polsce jesteście w plecy o kilka tysięcy złotych. Jesteście pewni, że chcecie tak tracić czas i swoje życie? Przypominam wam o tym, bo nienawidzę Polskich pracodawców Januszy biznesu, wykorzystywania niewolniczej mentalności Polaków. Sam rzucam swoją robotę, wyjeżdżam i nie żałuję.

35
8
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Praca w Bulandii"

  1. nie pierdol tyle że ci tak źle i mało Ci płacą. Załóż własną działalność, użeraj się z pracownikowi, wypłacaj sobie 20 tysi na miesiąc na rękę, nagroda kwartalna to 50 tysi. trzynastka 100 tysi. ZOBACZ!!!! MOŻNA??? MOŻNA!!!! A JAK SIĘ DO TEGO NIE NADAJESZ TO wypier dal stąd nikt nie będzie płakał po tobie. A i nie zapomnij o tej konsolce żeby włożyć sobie w doooope abyś się dobrze bawił

    2

    8
    Odpowiedz
    1. no, to powyżej to właśnie jest czyste, debilne polactwo. Ta mentalność do porzygu…

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Ta je! Zausz firmem nieudaczniku! weź kredyt i zmień robotem!

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Przypominam że jeżeli zarabiasz minimalna w kraju( czytaj jesteś patalachem(nie nawiązuje do znanego na tym portalu społecznościowym spamera)) to za granicą będziesz zarabiał tak samo minimalna, bo kim ty tam możesz być? Będziesz im buty lizać. I nie jesteś kilka tys złotych bo pracując np w Niemczech wydaje się pieniądze w Niemczech

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Taaa, tylko pamiętaj, że wydając w Niemczech 50 euro, to jest pieprzone 50 euro przy pensji, dajmy na to,3000. W Polsce na to samo dobro powinniśmy wydać 50 zł. Powiedzmy, niech to będą skórzane buty. W Dojczlandzie raczej spokojnie kupisz te skórzane buty za tą kwotę. A teraz spróbuj tak samo w Bolandzie… Powodzenia. Zapewniam, że większość produktów spożywczych jest w tych samych cenach w Polsce, co w Niemczech i innych krajach zachodnich. Niektore, o zgrozo, droższe. Trochę jest o 10-15% tańszych. Problemem jest siła nabywcza złotówki. Jedyne, co można u nas kupić za gotówkę z zachodniej pensji i co się opłaca, to lokum. Na saksach nie ma na to szans.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    3
    Odpowiedz
  4. Pierdol sie lamusie. W Polsce zarabiam prawie 20 tysiakow mc jako programista .net core. W UK zarabialem troche mniej w przeliczeniu, ale koszty zycia byly znacznie wyzsze. Ja nie trace. Ale Ty pewnie z tych lewusow co to nie skonczyli jednej z najlepszych zzagranicznych uczelni, najlepszego kierunku i teraz placza ze beda robic jak patologia zbierajac ziemniaki.

    Pluje Ci w ryj glupi durny biedaku.

    4

    8
    Odpowiedz
    1. pluj polaczku, pluj…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jezeli masz 20k miesiecznie to nie jestes bogaty.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Masz słownictwo lumpa spod osiedlowej knajpy. Yntelygient sie znalazł.

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Taaaa…akurat jesteś programistą. Chyba od opróżniania Tatry w promocji. Patologią to sam jesteś nędzny flecie.

      1

      0
      Odpowiedz

Lekarze są nieuprzejmi

Denerwują mnie lekarze! Wszystko zaczęło się od wizyty w szpitalu na oddziale urologii. Ja młody zupełnie wtedy raptem 19 lat. Miałem problem z męskimi sprawami. Najpierw pytałem się pediatry potem internisty i stwierdzili, że skierują do urologa. Urolog wydał diagnozę i skierowanie na zabieg (wada anatomiczna). Boże! Ile ja się musiałem nachodzić ze szpitala do szpitala żeby znaleźć dogodny termin. Dzień zabiegu. W szpitalu jako że byłem młody już na wstępie traktują mnie jak śmiecia trochę. No tak, bo pacjenci to tylko 50+ potrzebują pomocy. Nie wspomnę o tych babciach co zapychają kolejki w przychodni i nie można się dostać do ogólnego lekarza!!! A jak ktoś naprawdę byłby chory? Pielęgniarka wprowadza mnie na salę. Kładę się na stole. Ogląda lekarz prowadzący zabieg, aż tu nagle… stary lekarz z siwym łbem i taką zniszczoną jakby gorzałą mordą wpada, krzyczy, na mordzie złość i agresja, że problem nie jest anatomiczny a higieniczny. Leżę nagi, podkreślam NAGI!!! na tym stole a ten rusza mi fujare i krzycząc pyta się czy coś czuje. Krzyczy że jak nie boli to po co pan przychodzi zawraca głowę… Kurwa! To nie ja uczyłem się 6 lat i nie wiem jaki może być problem? No do chuja Pana, czy tylko ja miałem tak zjebaną akcje z lekarzem?

35
5
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Lekarze są nieuprzejmi"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Diagnoza – Ser na naplecie . Po to 6 lat w prosektorium praktykowal i galy tracil nad mikroskopem zeby ci teraz ser na naplecie w wyniku nie mycia chuja.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba nie było wkładać fiuta bez gumy w dupe mesia !

    1

    0
    Odpowiedz

Paskudne laski a seks

To nie jest chujnia ale raczej rozkmina. Przeglądam tak sobie zdjęcia moich ludzi ze szkoły i co widzę? Standard- patologia napłodziła w młodym wieku bachory, tak jest lub było zapewne też w przypadku waszych rówieśników. I tu mnie zastanawia jedno. Najpaskudniejsze laski z mojej budy, przy czym paskudne mam na myśli nie takie, co po prosotu są mniej urodziwe ale zwykłe, zaniedbane, pochodzące często z patologicznych rodzin dziewuchy. Na pewno każdy z was zna taką osobę. W szkole śmierdziała niemiłosiernie, wiecznie tłuste włosy, rzepa na szyi, nieogolone nogi, brak makijażu lub makijaż zrobiony nieudolnie w dodatku pusta jak lodówka studenta, często takie laski chodziły do esów, klas specjalnych, miały problem z nauką, więc argument, że ktoś je zechciał za charakter jest tu chybiony, bo z takimi dziewczynami nie można było nigdy o niczym porozmawiać (wiem, bo te o których akurat piszę to znałam osobiście).
Dzisiaj wszystkie te laski mają bachory. I żadna się nie zmieniła z wyglądu. Jak śmierdziały tak śmierdzą, jak włosów nie myły tak nie myją, jak były tępe tak są tępe i teraz. I tu moje pytanie do panów zwłaszcza, bo może ktoś się w miarę orientuje- jak można z kimś takim iść do łóżka? Albo inaczej- jak facetowi może przy kimś takim stanąć? Jak facet może się spuścić poprzez seks z taką osoba? I nie pytam złośliwie, tylko normalnie, po prostu mnie to ciekawi. No bo kurde, ja przecież nie poszłabm do łóżka z żulem, który jebie na kilometr, a zapach od wyżej wymienionych kobiet często był z lekkawa podobny, zwłaszcza jak zdjęły buty. Jak może komuś przy kimś takim stanąć? Jak facetowi może stanąć przy lasce, która nie dość, że się nie myje, to na dodatek ma cholernie widocznego wąsa, nieogolone pachy i na każdą próbę rozmowy bełkocze coś pod nosem, bo intelektualnie jest na poziomie dziecka 4 letniego? Serio rozumiem łatwe laski, ale można przelecieć łatwą i do tego jako tako wyglądającą, natomiast jebanie patologii a’la marlenka od rafapatusa jest dla mnie niepojęte.

38
4
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Paskudne laski a seks"

  1. Dlatego właśnie jest tylu gejów, m.in. ja, zdecydowanie wolę pukać chłopaków – są zadbani 🙂

    1

    6
    Odpowiedz
  2. Zazdrościsz widzę, facet chce ruchać, a nie sie pierdolić z babą o loteraturze czy chui wie jakich „zainteresowaniach” do ruchania to nie jest potrzebne. Liczy sie seka i spust.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. „Zazdrościsz widzę, facet chce ruchać…..” i tu masz odpowiedź kto te laski rucha. Przecież nie normalny facet. Kuźwa, film Idiokracja – pierwsze minuty, scena drzewa genealogicznego. To się cholera, dzieje naprawdę…

      1

      0
      Odpowiedz
  3. przecież każda potwora…itd. więc nie dziwota.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. to dziewczyny śmierdzą?!?!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Ja nienawidzę sztuczności i mnie nie staje na wydepilowaną na gładziutko, wypachnioną, wysportowaną dziewczynę z wyregulowanymi brwiami, starannym makijażem, wypielęgnowanymi paznokciami itd. Za bardzo mi takie przypominają lalki. Cenię u dziewczyn naturalność, lubię jak dziewczyna ma tam porządne futro, włosy pod pachami mają za zadanie rozsiewać feromony. Jak moja przyjdzie po WFie taka spocona i się przytuli, to stoi mi w parę sekund i nie przeszkadza mi to że cipki nie umyła czy nóg nie ogoliła. Ale ja jestem facetem a nie pizdusiem w rurkach, więc problemu nie mam. Nawet jak jej się zdarzy walnąć porządnego bąka albo beknąć.

    6

    9
    Odpowiedz
    1. Ostatnio się po prostu zesrała w łóżku. Ufajdaliśmy się oboje, wysmarowaliśmy jak czekoladą. Ubaw po pachy, mówię wam..

      4

      0
      Odpowiedz
  6. Odpowiedź jest prosta. Potwór nie potwór ważne że ma otwór.

    9

    0
    Odpowiedz
  7. Sam jestem mężem takiej co się nie maluje i miała problemy w szkole.
    I jestem bardzo szczęśliwy. Wiem że byłem jej pierwszym i będę jedynym.
    Bo ona w przeciwieństwie do tych wszystkich wykształconych lal które posuwałem w akademiku, żadnego huja w sobie przed moim nie miała.
    Można mówić wiele o facetach ale jak przychodzi do małżeństwa to wolą spokojne kobiety , które wiedzą co to ciężka praca i bieda. A wykształcone damessy to od razu by chciały własny dom, samochód i 500+ na fryzjera co tydzień. Już nie wspomnę że moim zdaniem kobiecie która miała wielu partnerów łatwiej przychodzi zdrada.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Ala masz chłopie życiowe osiągnięcie – laska co chuja wcześniej w sobie nie miała. Wow! Coś jeszcze? Do tego, niezły z ciebie hipokryta – na studiach fajnie się łatwe laski bzykało, ale na żonę to już tylko dziewica!
      A ja myślę, że jesteś życiowym nieudacznikiem i dorabiasz sobie do swego nieudacznictwa ideologię. A naprawdę żadna inteligentna laska długo z tobą nie wytrzymała dlatego znalazłeś jeszcze bardziej nieudolną od siebie – zero ambicji, pewności siebie i rozumu. Dla niej pewnie jesteś bogiem. Inne się z ciebie śmieją.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. A co ty myślisz ze kto je rucha i z kim one te dzieci mają? Z prezesami banku wypachnionymi i zadbanymi, wyksztalconymi czy coś w tą deseń? Nie, z takimi samymi brudasami i patolami jak one same. Szczerbatymi, smierdzącymi ubranymi w stare dresy i z tłustymi kłakami które strzyżenia nie pamiętają. Palącymi tanie skręcane szlugi i „piwo” za 1.99 z biedronki. Z takimi własnie samymi jak one. I dla nich ruchanie takiej to normalka bo sami sa niedomyci i nie przeszkadza im że zaraz sie im dziura na dupie wytrze w starych spodniach albo że mają czarne zęby.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. To patologia rucha patologię, nie inaczej.

    0

    0
    Odpowiedz

Więcej nie piję!

Koniec, kurwa! Więcej nie piję! Tzn więcej nie piję z moją panną. Ona lubi smak alkoholu, więc zawsze mnie namawia. No to kupujemy wino czy wódkę. I co?
I ona z zadowoleniem sączy przez cały wieczór jeden kieliszek, a ja się zawsze najebię, wypijając resztę z butelki. I kac na drugi dzień murowany.
A chuj z takim kompanem do chlania, to już wolę kumpli – przynajmniej po równo każdy pije.

30
5
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Więcej nie piję!"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Próbowałeś nie być patusem ? Polecam.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Witajcie drodzy towarzysze
    w sprawie kaca jeśli masz kaca tzn pijesz skazony alkohol,
    organizm nie daje rady neutralizowac toxyn i na drugi dzień jest nedza.
    Proponuje tylko vodke stumbras, gwarantuje ze po wypiciu tego na drugi dzien bedzie znacznie lepiej, ja nie pije nic innego szkoda sie meczyc, oczywiscie sa male dolegliwosci ale spokojnie mozna isc do pracy bo nie ma bolu głowy.
    Oczywiscie nie mieszac z piwem nigdy.
    pozdro.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Najlepszy bimber

      1

      0
      Odpowiedz

Alkoholik przestrzega

Cześć, jestem alkoholikiem. Nawet nie wiesz jakie to piekło. Na początku pijesz bo chcesz a potem musisz pić choć nie chcesz… Do 21. r.życia nie piłem alkoholu choć wszyscy mnie próbowali zmuszać. Byłem typem nieśmiałego naukowca na którego dziewczyny pluły a ludzie robili z nim co chcieli. W końcu poznałem dziewczynę byłem z nią 2 miesiące,potem ona się mną znudziła,że jestem za spokonjny, załamałem się.Pamiętam ten dzień po rozstaniu gdy poszedłem do Biedronki koło swojego domu, zobaczyłem stoisko z alkoholem, pomyślałem „może to mi coś da, przecież od paru piw nie stanę się jak mój ojciec żul” Wybrałem najmocniesze i zarazem najtańsze piwo jakim był V.I.P. Wtedy odkryłem że mogę być śmiały, fajny, ekstrawertyczny. Poznałem kolejną dziewczynę z którą cały mój półroczny związek to była jakaś fikcja nic mnie nie łączyło poza piciem i sponosorowaniem jej.Piłem 9 lat, codzień, nie trzeźwiałem. A że byłem bogaty (informatyk, własna działalność) to był to dla mnie pikuś. Teraz jestem biedny, nie mam nic i za stary na poznanie kogoś. Znów jestem sobą, spokojny, opanowany, nieśmiały. Znów jestem nikim dla wszystkich, zwłaszcza kobiet. Dorobiłem się jedynie zaników pamięci, otyłości. Do napisania tej chujni skłonił mnie poprzedni wpis „więcej nie piję”. I tak, nie pij. I jednocześnie stwierdzam że introwertyk w tym świecie świecie znaczy tyle co gówno, a dla kobiet jeszcze mniej, apeluję do wszystkich samotnych i prawiczków jak ja NIGDY DLA NICH SIĘ NIE ZMIENIAJCIE, PIELĘGNUJCIE SWOJE PASJE I NIE DAJ BÓG NIE LECZCIE SIĘ ALKOHOLEM

63
6
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Alkoholik przestrzega"

  1. nie pierdol, polej jeszcze

    3

    0
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Delikatne istoty?

Przez wiele lat tak właśnie postrzegałem kobiety – jako delikatne istoty, które szukają miłości i romantyzmu. Jak bardzo się myliłem…

W porównaniu do nas, mężczyzn, kobiety są o wiele bardziej wyrachowane. Wbrew pozorom nie skoczą z mostu, kiedy z nimi zerwiemy. I wbrew pozorom nie będą miały skrupułów, gdy przyjdzie im do głowy zostawić nas.

Myślicie, że to delikatne istoty? Naprawdę – nie jest tak. One świetnie sobie poradzą. Z nami czy bez nas. Mówiły Wam o miłości? Często to były kłamstwa. Szybko zastąpią Was lepszym modelem.

Jakże często mają za nic prostytutki, ale w życiu postępują jeszcze gorzej. Dziwka przynajmniej nie udaje, że kocha.

67
4
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Delikatne istoty?"

    1. a Weź spierdalaj na drzewo z tą konsolką

      4

      1
      Odpowiedz
  1. Do autora….szczera prawda !

    1

    2
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    5
    Odpowiedz
  3. Nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora, nie uogólniaj, to samo można napisać o mężczyznach.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. to racja w odróżnieniu od zwykłych bab, prostytutkę przynajmniej stać na ciuchy i na szczerość

    0

    1
    Odpowiedz

Delikatna istota

Do Chujowicza pod spodem: Tak, masz rację. Kobiety rywalizują ze sobą i zawsze to ich musi być na wierzchu i najlepsze – najbogatszy facet, najładniejsza buzia, najlepsza figura, najdroższa torebka, najmąrdzejsze dziecko. A ty frajerze zarabiaj na to wszystko i nie waż się zapuścić. Nie widzę nic złego w bogactwie, sama lubię pieniądze, ale nie wiem jak można zostawić kogoś dla bogatszego, zamiast próbować razem się wzbogacić. Ale komu chciałoby się budować coś dłużej, skoro od razu można sie ustawić, nie? A jak sie trafi lepszy, to lecimy dalej, nieważne czy zajęty, byleby majętny. Ale to wszystko przecież podobno w imię „solidarności jajników” (fu, ale obleśne sformułowanie), obrabiają sobie dupy za plecami i odbijają mężów też dlatego, że wszystkie się tak wspierają. Z takich smaczków, to zdradzę Wam jeszcze jedną rzecz, o której się nie mówi – spróbujcie kupić tańszy pierścionek zaręczynowy niż dostały jej koleżanki.

A panowie co? Ano panowie tylko o seksie: że jeszcze nie zaruchali, że już ruchali, że ruchać by chcieli, że ile to naruchali.

W sumie to nawet zabawne: jedni drugich warci. 🙂 Wzajemnie będą się eksploatować głupie dzbany.

Mało kto dostrzega, że czystość i późniejsza wierność to jest prawdziwy luksus. Dokąd tak się spieszycie? Zawsze kibicuję udanym związkom, w których obie strony mają poukładane w głowie i wspólną wizję – aż miło popatrzeć.

Cały świat kręci sie wokół pieniędzy i seksu. Jestem znudzona i rozczarowana tym wszystkim. Nie chcę się otaczać takimi ludźmi. A zresztą, co się będę produkować dalej. Pozostał mi już tylko eskapizm – odpalić grę, nałożyć słuchawki, na full słuchać w kółko jednej piosenki, która zabija moje myśli i kazać się wszystkim odpierdolić.

63
3
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Delikatna istota"

  1. wszystko dlatego ze masz zly toster. kup sobie
    diablo:

    0

    1
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dokładnie tak! Pisze to z pozycji mezczyzny!
    Szanujmy się! w tym zepsutym do cna świecie!
    Pozdrawiam Ciebie!!!

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Chciałbym z Tobą porozmawiać

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Ten poprzedni też tylko myśli o seksie. To ja cię kocham, lasunia. Jeszcze cię nie znam a już cię kocham.

      0

      0
      Odpowiedz