Chujnia noworoczna

Kończy się rok, można zrobić jakieś podsumowanie. W skrócie – rok 2017 dupy mi nie urwał. Zaczęło się od tego, że w styczniu rzuciła mnie dziewczyna. W sumie to nie było takie straszne, bo w końcowym okresie była wkurwiająca, ale trzeba jej przyznać, że wygląda jak milion dolarów i nigdy nie boli jej głowa (if you know what I mean), więc to jakaś krecha w życiorysie. W kwietniu wyjebali mnie z roboty i do dziś nie mam pracy. To była dobra praca i za grube hajsy, więc trudno o coś na zbliżonym poziomie. Do tego spierdolił mi się samochód i nikt nie wie o co biega (wariuje elektryka). Sprzedać go nie bardzo się da, bo to specyficzny samochód, niezbyt praktyczny, ale za to fchuj drogi w utrzymaniu, co wcześniej mi wisiało, a teraz uwiera. Całe lato zapierdalałem na rozmowy o pracę, więc wakacji nie miałem. Musiałem uśpić mojego psa, bo był ciężko chory i strasznie się męczył. Nigdy nikogo nie kochałem tak jak tego psa. Ani matki, ani ojca, ani żony, na szczęście byłej. W październiku mój przyjaciel, którego znam ćwierć wieku, odjebał mi taki numer, że niech go chuj strzeli. Mój brat cioteczny zmarł na raka. U dobrego znajomego wykryto czerniaka. Matka traci wzrok i lekarze nie podejmują się operować. Zakochałem się bez wzajemności. Dbam o dietę, ćwiczę na siłowni, pływam, a jednak tyję. Z pozytywnych rzeczy to zrobiłem parę fajnych szkoleń z IT, zarządzania projektami i zrobiłem certyfikat CPE. Niemniej ma poczucie, że ten rok był chujowy. Musiałem to wyrzygać. Szczęśliwego nowego roku!

59
9
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Chujnia noworoczna"

  1. Jeżeli to nie opowiastka z narni czyli ściema, to dopadła Ciebie CZARNA SERIA ZDARZEŃ ☹

    6

    1
    Odpowiedz
  2. I dont know what you mean

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jakby ci to wytłumaczyć stulejarzu… Hmmm wyobraź sobie rękę, która się nie męczy gdy walisz sobie konia 🙂

      1

      3
      Odpowiedz
  3. U mnie pozytywnie, kredyt 30 letni (PLN) spłacony w 5 lat, pensja 5 cyfrowa, od 3 dni mam syna. Tylko je*ć pisdokatoli.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Do pelni szczescia brakoje ci zapodania se jakiegos draga w dupe, tobie i calej twej familii z bylego PZPR.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Na mszy już byłeś ładnie uklęknąć?

        1

        1
        Odpowiedz
    2. Ten ziom cierpi na urwanie chuja , ale ty tatko spierdalaj ogladac gowna w pieluchach a nie na chujni strzepisz ryj jaki to ty jestes wybuchowy . Spierdalaj do swego zasranca .

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Idź się przytuj do swojej tłustej Karyny i nie zapomnij dziś kupić wódy za swoje patologiczne pińćset plus.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Dwie łapki w dół? Co za zj*ne pisdokatole.

      0

      1
      Odpowiedz
    4. Pensja pięciocyfrowa: 02200 zł 🙂 na łapę

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Czyli miales taki rok jak kazdy inny czlowiek tylko z malymi variations. Ciesz sie z IT certyfikatow, bi ja nawet nie mam kasiory na szkolenia. I wez psa ze schroniska by miec nowa milosc w zyciu. Jako kobieta radze nie inwestowac serca w baby lub takie tam. Zwierzeta i rosliny potrzebuja nas bardziej.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. przynajmniej zaoszczędziłeś na lekach przeciwbólowych if u know what i mean xD

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Kurwa koles jak miales na to czas ?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Kurwa nie wychodz z domu do marca

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tyjesz? Jeśli w Twojej diecie jest cukier i olej palmowy, nic Ci nie pomoże.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. zmyślone pierdoły na jedno kopyto

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Oznacz sobie poziom tsh

    0

    0
    Odpowiedz

Nienawidzę życia i siebie

UWAGA: WPISU RADZĘ NIE CZYTAĆ BO TO TYLKO ZWYKŁE PIERDOLENIE.
Witam. Oto krótki wpis. Jedynie co chcę zrobić to napisać tu na początku niechlujnie jak typowy Polak. Przepraszam, ale złość i depresja mnie przygnębia.

Otóż wkurwiły mnie dzisiaj psy. Mój dwuletni kot, a raczej kocica, odeszła z ich powodu. Może to śmieszne ale w otoczeniu wielbicieli Despacito i Spinnerów była to moja bratnia dusza. Brakuje mi jej miauczenia żeby dać jej jeść, jej drapania gdy była młoda (cóż, zostały mi po niej dwie kropki po zadrapaniach) oraz obecności. Ból w sercu został, a ja z powodu braku przyjaciół chcę umrzeć. Może moja siostra która mnie wspiera i za to ją kocham dotrzymuje mi towarzystwa, ale to rodzina a nie ktoś obcy. Kurwa, jak mi brakuje tego sierściucha. Jedyna pociecha, jak moje dziecko. Ale zaraz… ja nie mam 10 lat. Dlaczego ja się tak zachowuje? Obwiniam siebie, bo nie chciało mi się dupy ruszyć i kota na posesję wygonić, tylko wypuścić na dwór… To jest dziecinne, ale to takie uczucie jakbyście stracili matkę/ojca, tylko że o trochę mniej. Moderatorzy pewnie tego nie dodadzą, ale wierzcie mi – trochę mogę się zwierzyć. Gdyby kogoś to interesowało – mam 19 lat. Nie wiem co zrobić żeby przestało mnie serce boleć przez ciśnienie.

34
17
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Nienawidzę życia i siebie"

  1. Dodaj ogłoszenia na stronach sprzedających w okolicy, rozwieź plakaty z opisem, popytaj koty są terytorialne daleko pójść nie mogła pochodź wieczorem popatrz po rowach, śmietnikach zależy gdzie mieszkasz

    12

    3
    Odpowiedz
    1. gościu weź ten wpis przeczytaj jeszcze raz

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Zrobiłabym tak, ale nie doczytales/as. Ona nie żyje.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. W moim rozumieniu odeszła znaczy psy ją zagryzły? Czego masz szukać w takim przypadku?

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Kup sobie nowego kota

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pij,pij i jeszcze raz pij.Nie pomoże ale przynajmniej będzie ci lżej.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Szkoda. A tak poza tematem wkurwia mnie takie pierdolenie ”nie radzę czytać tego wpisu..” , ”moderatorzy pewnie tego nie dodadzą”. To po chuj w ogóle to piszesz?

    7

    0
    Odpowiedz
    1. 19 letnia cipa – w dodatku dziewczyna.

      0

      1
      Odpowiedz
  5. Nie odszedł tylko zdechł. Koty zdychają a nie odchodzą.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Ty tez zdechniesz . The sooner the better .

      2

      1
      Odpowiedz
  6. Nie martw się Autorze. Wiem z doświadczenia, że takie zwierzęta jak np. Twój kotuś wrócą po pewnym czasie, jeśli było im dobrze u swego Pana czy Pani. Takie moje doświadczenie i nie tylko moje. mój kot, którego mam 10 lat, kiedyś uciekł w świat i wrócił dopiero po 40 dniach, wychudzony, wycieńczony, głodny. A gdzie byłoby mu lepiej jak u mnie? Już mi drugi raz takiego numeru nie wywinął. Jak niekiedy wychodzi trochę na świeże powietrze, to mamy go na oku, ja, moje dwie siostry, rodzina i sąsiedzi. Ale przez ostatnie lata nie było żadnych problemów. Ja ma 21 lat. Myślę, że Twoje zwierzątko wróci do Ciebie już niedługo.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Ja to rozumiem. Mam 25 lat i też wolę towarzystwo mojego psa niż większości ludzi. Nie wszyscy są zjebani, ale ciężko znaleźć tych ciekawych. Jeżeli uciekła to szukaj jak radzi kolega wyżej, pytaj po sąsiadach, pojedź do schroniska jeżeli takie macie w okolicy? Jeżeli umarła to bardzo mi przykro, współczuję. Tego żalu nigdy nie pozbędziesz się do końca, ale gdyby Twój kot mógł zostawić testament to na pewno zapisałby w nim całą Twoją miłość, zaangażowanie i opiekę następnemu kotu. To może być jedyna pociecha ;’)

    1

    2
    Odpowiedz
  8. Koty sa zajebiste , lepsze od ludzi

    7

    3
    Odpowiedz
  9. Najlepszym przyjacielem człowieka jest zwierze.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Tyz prawda .

      0

      0
      Odpowiedz
    2. żółw albo koczkodan

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Musisz wczuć się w rolę kota,musisz stać się kotem!! Wstań w nocy,rozbierz się do naga w wyjdź na dwór. Musisz stać się jednym z nich. Na początek udaj się na najbliższy śmietnik,to jedno z miejsc gdzie przesiadują sierściuchy,wbij tam jak do siebie. Obczaj który z nich jest najsilniejszy i spuść mu wpie…ol,zyskasz w oczach innych kotów,następnie na oczach pokonanego wy…uchaj wszystkie kotki. Wstąp do ich klanu,marcuj się,poluj i szczaj po kołpakach zaparkowanych volkswagenów,oszcz pazury i łap szczury,leż całymi dniami a wieczorami ruszaj w teren. Obalaj przywódców obcych kocich klanów,nie bierz jeńców i nie mieszaj krwi,twoja kasta musi być wyjątkowa,przyjmuj do gangi nowych członków ale pamiętaj:sprawdzaj kim są i co myślą na temat uchodźców i ukraińców. Uwierz mi twój kot znajduje się wśród najwyższej kociej kasty,możesz nie zdawać sobie z tego sprawy ale może być masonem o 36stopniu wtajemniczenia,ta ucieczka była zaplanowana. Kocie iluminaty mają za zadanie zdobyć zaufanie i serce człowieka,następnie porzucają go by osłabić jego wewnętrzne ,,ja” wtedy człowiek staje się słaby. Co za tym idzie kocim masonom bliżej do zdobycia ziemi i wprowadzenia NWO. Wracając do tematu,inwigiluj nowo przyjętych,poszerzaj tereny wpływów,przejmij czarny rynek handlu ,,kocimiętką” uważaj na ruskich i azjatów,oni nie pi…olą się w tańcu. Powoli,mozolnie ale skutecznie zaczniesz być wrzodem na du… masonów,zechcą cię albo zniszczyć albo poznać i wciągnąć do swego klanu gdyż oni uważają tylko najsilniejszych i najbogatszych. A uwierz mi,handel kocimiętką,mlekiem,prostytucja,organy to ogromna kasa,będziesz jak ten słynny gangster escobar albo i lepiej. Dla iluminatów będziesz łakomym kąskiem. Pewnego dnia zechcą się z tobą spotkać,olej ich,udawaj że masz to w d… marcuj się przy śmietniku, łap myszy i leż w słońcu. Niech wiedzą że jesteś samodzielny,to ty wyznaczasz ku…wa zkim chcesz się spotkać. Jednego z wysłanników zaatakuj,obij go i pozostaw na nim swój ślad zapachowy. Powiedz że odezwiesz się…poczekaj miesiąc,nic pochopnie…czekanie zwiększa apetyt. Umów się z nimi na spotkanie,ale pamiętaj aby zarządzać obecności twojej kotki podczas spotkania. Urządź zasadzkę, niech twoja ekipa uzbrojona w nowe ak4 zakupione u ruskich czeka w ukryciu (nie kupuj ak u azjatów,to podróbki) gdy kasta illuminate zjawi się na miejscu przywitaj się z nimi następnie zwróć się do twojej kotki tymi o to słowami:to wszystko co tu widzisz jest dla ciebie,te wszystkie niewinne ofiary,rozlana krew w wojnach gangów,te pozdzierane pazury to wszystko dla ciebie!!! Mało tego,chcę dla ciebie zdobyć kastę illuminati…i teraz wjeżdża twoja ekipa robiąc totalny rozp…ol. Twoja kotka widząc coś dla niej uczynił wraca do ciebie,ty oddajesz władzę twojego klanu w ręce jednego z twoich synów. Wracasz do domu gdzie czeka już zapłakana rodzina która nie wie co się z tobą działo wszak nie było cię w domu 4lata. Wszystko przemilcz…pamiętaj jednak że stałeś się illuminati i muszisz doglądać swojego zakonu.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. jprd… ciekawi mnie kim trzeba być na co dzień żeby wymyślać takie historyjki

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jestes dobrze pierdolniety i nie masz weny do pisania . Idz w chuj .

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Gościu, jesteś wielki. Można cię cytować?

      0

      0
      Odpowiedz
  11. też tęsknie za moją kocicą którą dostałem od kolegi jako 7 letni dzieciak, jak zdechła miała może z 10-12 lat, fajny koteł, do dziś mi się śni jak się łasi a chyba już 3 lata jej nie ma, widocznie przywiązałeś się emocjonalnie do pupila, mój stary płakał jak dziecko w wieku 20 lat bo swojego wilczura musiał uśpić :DDD

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zajeb siekierą te kundle

    0

    1
    Odpowiedz

Bieda

Sporadycznie wchodzę na tą stronę i czytam cudze chujnie. Wszystkie dotyczą zawodów miłosnych, alkoholizmu, awantur świątecznych, konfliktów rodzinnych, problemów w pracy, emigracji zarobkowej, polityki, edukacji, służby zdrowia, oszustów i cudzej chciwości. Zastanawiałem się nad tym i według mnie główną przyczyną wszystkich waszych problemów jest szerząca się bieda. Pomyślcie tylko. Toksyczny rodzic sam wychowuje się w biednym środowisku i nasiąka chciwymi zachowaniami a nieraz patologią, co później przechodzi na dzieci, które nie mają przed sobą przyszłości. Ludzie muszą emigrować bo nie mogą tutaj znaleźć wystarczająco satysfakcjonującej pracy, chcą wiązać koniec z końcem, nie obawiać się o jutro. Dlaczego wszędzie panoszą się oszuści, którzy kręcą wały i robią innych klientów/współpracowników w chuja? Bo nie da się normalnie zarobić tylko trzeba kombinować, żeby wydoić z innych jak najwięcej i przy każdej możliwej okazji. Laska cię rzuciła, żona albo narzeczona przyprawiła ci rogi może nie dlatego, że nie masz fury, skóry i komóry – ale gdybyś był Bradem Pittem i miał sześć zer na koncie nawet by się nad tym nie zastanawiała. To samo z imigrantami, którzy przyjeżdżają do nas i okupują rynek pracy, co w konsekwencji rozpala nastroje nacjonalistyczne i gównoburze między elektoratami, bo wszyscy chcą mieć coś dla siebie i ciągle im czegoś brakuje: pracy, zarobków, nie mają za co opłacić edukacji swoim dzieciom itp. Nie mówiąc o wysokości składek czy drogich lekach. Większa polityka, wojny czy terroryzm też obracają się wokół tego samego: żeby mieć więcej. Sam pochodzę ze zdecydowanie biednej rodziny, z dziury, z której na szczęście spakowałem torby i uciekłem, nie wychowywałem się w jakiejś strasznej patologii i nie ma u mnie awantur, ale widzę po sobie że gdybym tylko miał wystarczająco dużo pieniędzy na starcie to większość moich młodzieńczych problemów, z którymi miałem w życiu do czynienia, czy poważniejszych czy tych błahych, również tych dzisiejszych, natychmiast byłoby rozwiązane i miałbym dużo łatwiej, z górki, gdybym tylko miał (albo moi rodzice) wystarczająco gruby portfel. Obserwując innych ludzi, nawet tych odrobinę bogatszych, wyżej postawionych, czy lepiej wykształconych, dostrzegam to samo: że cała ich żałosna i nieudolna egzystencja obraca się wokół hajsu. Problem zasadza się na polityce (z góry uprzedzam że nie mam zamiaru nikogo agitować ani opowiadać się po konkretnej opcji bo myślę samodzielnie): ludziom trzeba pomóc się wzbogacić, zamiast niszczyć przedsiębiorczość podnosząc podatki, utrudniając przepisy, przy tym uprawiając propagandę (bo przecież ten Duda wysiłkami pijarowców i marketingowców tak ładnie przemawia ku pokrzepieniu serc o żołnierzach wyklętych i Smoleńsku pod biało-czerwonymi sztandarami), zreformować edukację (niby rząd do tego przystąpił ale czy z pozytywnym efektem czy tylko swoim ideologicznym widzimisię?), ponadto reformuje sądownictwo (ekspertem nie jestem i nie będę się mądrzył ale chyba w dobrą stronę skoro stary, zabetonowany układ tak wyje a również niemieckie media atakują rządzących – większość kapitału zwłaszcza medialnego została wyprzedana Niemcom). Czy gospodarczo idzie to w dobrym kierunku? Nie widać w tej kwestii „dobrej zmiany”. Chyba tylko partia Wolność chce coś zrobić pod tym względem. Nie można też samemu tkwić w stagnacji, tylko robić coś na własnym podwórku dla zapewnienia godnej przyszłości swoim dzieciom, wnukom, samemu też działać społecznie, organizować się, a tylko wtedy będzie lepiej bo nic się samo nie zrobi.
Pozdrowienia.

75
9
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Bieda"

  1. Piszesz sprzeczne rzeczy. W liberalnych gospodarczo Stanach poziom biedy wbrew pozorom jest bardzo wysoki i nie można liczyć na absolutnie żadną pomoc ze strony państwa. Skutkiem tego jest zmuszenie ludzi do intensywnej aktywności dla polepszenia swego losu, co skutkuje dużym wskaźnikiem zatrudnienia i dużą liczbą nowo-powstałych firm, a niekiedy szybkim awansem społecznym zdolnych jednostek. Rzym upadł w momencie kiedy był najbogatszy materialnie, rozwijał się najintensywniej kiedy był małym, nic nieznaczącym miastem. Umiarkowana bieda paradoksalnie sprzyja rozwojowi i zdrowej selekcji. System dość brutalny i każdy wrażliwy człowiek chciałby temu zapobiec, ale to daje odwrotne skutki do zamierzonych czego dobitnie uczy Historia.

    8

    9
    Odpowiedz
    1. Na upadek Rzymu złożyły się inne, różne przyczyny, ale to już inny temat, a o tym że upadł w chwili swojej świetności to już mówił Petru (ten od sześciu króli ;))

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Tylko ciekawe co byś powiedział, jakbyś znalazł się w na samym dole drabiny społecznej, bez szans na lepsze życie. Też poparlbys ten brutalny system?

      5

      2
      Odpowiedz
      1. 16 lat temu straciłem wszystko i wylądowałem na ulicy. Tak, popieram ten brutalny system. Teraz mam własny dom, żonę którą kocham, dwie wspaniałe córeczki i firmę. Zatrudniam 27 osób. I nie mają oni głodowych stawek 14/h. Nasz system dał mi 2 wyjścia. Stoczyć się i żebrać na dworcach lub wziąć swój los we własne ręce. Wybrałem to drugie. Jak się czegoś pragnie to wszystko można. Ja startowałem od zera absolutnego. Skoro ja potrafiłem to inni też mogą.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. Twoje córeczki som najfspanialsze na świecie a żona nie puszcza się z sonsiadem… Ech, wiele postów „ludzi sukcesu” czytam tutaj od czasu do czasu i wszystkie niemal identycznie brzmią.. Przypadek?

          1

          0
          Odpowiedz
        2. nie pjerdol! opisz to dokładniej 🙂

          0

          0
          Odpowiedz
    3. Jak to nie? Są kartki zywnosciowe , mieszkania socjalne, zasilki dla bezrobotnych. Przestańcie powielać te pierdoly. To wlasnie dlatego czarni nie pracują i zyją

      1

      2
      Odpowiedz
  2. Zawsze lubię poczytać mądrych ludzi… Ta strona od kilku dobrych lat jest moim lekarstwem na każdy ból. Pięknie to ująłeś, państwo zamiast pomagać jebie w dupsko swoich obywateli… Może i ten pis coś chce dobrego zrobić, ale co z tego skoro w Polsce od 30 lat jest ciągle praktycznie jeden wielki burdel zamieniany co 4 lata. Dlaczego ciągle widzimy te same mordy przy żłobie, którym kurwa ciągle mało! W czym my jesteśmy gorsi od typowego polityka, który wyjdzie popierdoli bajki przed mównicą i pomyśli kilka tygodni nad paroma ustawami?! Dlaczego te stare dziady komusze ciągle są lansowani i promowani?! Tyle jest młodych i zdolnych ludzi, którzy na pewno działali by dla! , a nie przeciw drugiemu człowiekowi… Dlaczego parę lat temu potrafiono wyjść i pokazać swoją siłę przeciw POjebanej partii i walce o wolność internetu ,,ACTA”.. Powinniśmy się wszyscy zebrać na nowo w kupę i wziąć za ryje wszystkich złodziei i zdrajców narodu. Wkurwia mnie niemiłosiernie , że wszystko mamy dosłownie zachodnie, a pensja kurwa ukraińska.. Dlaczego inne kraje wspierają obywateli , a w Polsce obywatela się gnoi i jebie po same kukle?! Tak wiem zaraz odezwą się wykształceni obrońcy ekonomiści i pseudo biznesmeni pokroju mesia czyli jebani polscy wyzyskiwacze , ale i także ich można zrozumieć bez zagłebiania tajników owej ekonomii gdzie wystarczy spojrzeć na prosty internetowy kalkulator ile pracodawca płaci za zatrudnienie pracownika…. Wszystko od polityki po najprostsza egzystencję w tym kraju powinno być stworzone na nowo! Gdybyśmy wzięli tylko przykład z Islandii mogłoby być pięknie i normalnie. Życzę wam chujki tego w nowym roku, aby te proste radości się spełniły bo wszyscy o tym marzymy..

    17

    4
    Odpowiedz
    1. Myslisz ze te wszystkie zakamuflowane zydowskie kurwy na to pozwola? To im ma byc lepiej ,a nie jakims gojom.

      14

      1
      Odpowiedz
      1. Właśnie o tym napisałem, żeby na stos wyjebać starych komuchów, którzy rozpierdalaja ten kraj od 30 lat. Dać młodym wolność głosu i większość w sejmie, nowa świeża krew, bez podziałów, plucia i szczucia jadem. Wspólnie na korzyść Nas obywateli ciezko zapierdalajacych w pocie czoła i krwi… Niestety, ale musza wymrzec ze 2 pokolenia zeby do tego doszlo i nad tym najmocniej ubolewam.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Jak będziemy się bombardować myślami „żydzi nam nie pozwolą” to się nam od tego nie poprawi.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Moze i tak. Ale po jaki chuj przybrali polskie nazwiska? Swoich zydowskich sie wstydza czy chca ukryc tozsamosc?

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Moze i tak. Ale po co przybrali polskie nazwiska? Swoich zydowskich sie wstydza czy chca ukryc tozsamosc?

          0

          0
          Odpowiedz
  3. Tak POLSKA to dno tu ludzie mają najmniej nawet jak się wyuczysz to równo masz no chyba że jesteś oszustem wtedy się zarobisz. Ale ja jako uczciwy człowiek marzę o wyjeździe z tego chorego kraju, chcę by moje dzieci mieszkały w normalnym kraju

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Miało być gówno zamiast równo.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Trudno o normalny kraj tu w Europie. Nie wiem gdzie chciałbyś pojechać, ale to tylko chyba poza Europę. W zasadzie wszędzie prawie taki sam chuj. Jesteś człowiekiem drugiej kategorii, albo i trzeciej, Języka obcego może nawet się nieźle nauczysz, ale to musisz się nieludzko przyłożyć do tej nauki, a niewiele osób poznałem, którzy mieli tyle zapału, energii, dyscypliny, motywacji itd., aby ten cel osiągnąć. A nawet jak to się udało, to akcentu – pomijając wyjątki – prawie nigdy się nie pozbędziesz. Znam temat dokładnie, a więc nikt na tym forum nie musi mi pierdolić głupstw, mówiąc że jest inaczej. Ludzie w wielu krajach są po prostu przewkurwieni na cudzoziemców, i wtedy wszystko jedno, skąd jesteś, jaką wyznajesz religię, jaki masz kolor skóry itd.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Jak wydajesz kurwa na swoją żonę żeby z tobą była to jesteś kurwa biedny, prosta zależność. A tak robi większość z was, frajerów.

    15

    3
    Odpowiedz
  5. Niestety wskazana przez ciebie partia nie zrealizuje oczekiwanych przez ciebie zmian, bo sama ma duże profity z obecnego systemu i tworzą ją głównie biedni studenci i licealiści, których łatwo przekupić byle ochłapem i szybko sprzedadzą swoje ideały.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Ale ta partia jeszcze nie rządziła, a PiS już jest przegrany, sprowadził tu Ukraińców i dał im korzystne prawo naszym kosztem, mówili o tym wrealu24!! Ukrainiec może pobierać polską emeryturę jeśli przepracował na Ukrainie 20 lat, a u nas kilka! I co?

      2

      0
      Odpowiedz
  6. W żadne miłości to wy nie wierzcie, bo w tych czasach nie ma czegoś takiego.

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Brawo chłopcze, odkryłeś to co Marks opisał prawie 200 lat temu

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Pamiętaj
    Karma wraca !!!

    0

    4
    Odpowiedz
  9. Drogi autorze posta, właśnie o biedzie i braku pieniędzy pisze tutaj większosc ludzi. I o tym, że wtłaczane ludziom od x pokoleń powiedzonko ,,pieniądze szczęścia nie dają” jest bezsensowne.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Sam jestes z biedy i próbujesz gryźć na oslep, bez pojecia. Swojej biedy nie zlikwidujesz kopiąc innych biedaków w dupę albo odbierając im 5 złotych. Rusz dupsko i wynieś się z bidnego kurwidołka, pomyśl i rób coś z sobą. Nawet jak nie wiesz co to rób, wypierdalaj gdzieś gdzie żyją normalni ludzie, nie zjebani przez polskie zaściankowe ubóstwo umysłowe

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Problem tkwi w tym, ze jak nie jestes biedny, to jeest jakis inny watek: stara cie wkurwia, nie masz seksu albo chorujesz wiecznie na cos. Trzeba byc sobie swiadomym ze zawsze jest cos nie tak i wlaczyc z tym non stop. Nie masz kasy? jedz sprzatac w niemczech – jako analfabeta zarobisz minimalna stawke 9€ na godzine brutto przy 160h miesiecznie masz okolo 1200€ wyplaty. stara gruba i brzydka? nie zwlekaj – wypierdalaj jak najszybciej od niej, lepiej dzis niz jutro, masz tylko jedno zycie. ze zdrowiem to juz trudniej …

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To wszystko wina Tuska !!!!! spadła ci kluska ? czyja to wina ? wina tuska, logiczne, a ludzie zwalają wine na biednych Hamerykanuf, remember Dog bless murica !!!! Europy bóg nie błogosławi więc dlatego tyle tu patoli, muzumanów, ateistów, komunistów(najmroczniejszy koszmar) powinniśmy brać przykład z jankesów a najlepiej wyjechać na zachód,ostatniej normalnej ostoi, proste i niezależne myślenie ,testoviron już dawno na to wpadł a ty co, przysnołeś i teraz masz ręke w nocniku..

    0

    1
    Odpowiedz

Mój mąż cuchnie

Jesteśmy małżeństwem już ponad rok. Do tej pory nasze życie przypominało sielankę. Zakochani,zapatrzeni w siebie. Po ślubie coś zaczęło się zmieniać. Nie wiem dlaczego ale niestety mój mąż przestał o siebie dbać. To nie chodzi o ciuchy,siłownię czy coś w tym stylu. On po prostu…nie myje genitaliów. Kiedy ja idę pod prysznic, on udaje że śpi albo źle się czuję. Myje tylko zęby i twarz jakby reszta ciała nie wymagała higieny! No ludzie! Na początku próbowałam tłumaczyć, prosić i pytać ale on reagował agresją i tak jest do tej pory. Gdy wchodzę do mieszkania czuję ten specyficzny smród. On udaje natomiast,że nic się nie dzieje. Wstyd mi przed znajomymi bo gdy gdzieś wychodzimy to niestety fetor jest duży. Typowy zapach niemytych narządów intymnych. Zmienia tylko majtki i uważa że to załatwia sprawę… w życiu nie sądziłam,że coś takiego mnie spotka. To jest jakaś tragedia życie z takim brudasem. Nie wiem czy jest jakaś metoda,żeby mu wytłumaczyć że musi się umyć. To się może skończyć chorobą albo czymś gorszym. Najgorsze jest to że go kocham.. zapach jest jednak nie do zniesienia. Ostatnio nawet prawie zwymiotowałam kiedy weszłam do sypialni a on leżał w samych majtkach. Smród prze okrutny uwierzcie. O żadnych zbliżeniach mowy nie ma. Kiedyś był piękny i czysty a dzisiaj.. nie mieszkaliśmy wcześniej razem ale nigdy czegos takiego od niego nie czułam, musiał się TAM myć. Boję się,że już ma jakąś grzybicę i mnie tym zarazi.Szkoda gadać.

57
16
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Mój mąż cuchnie"

  1. Jeżeli to prawda to współczuję naprawdę! Może weź mu posmaruj jaja maścią bengaja wtedy cały dzień spędzi w wannie moczac małego ze wszystkich brudów ! Japierdole o jajka nie dbać to już naprawdę zachodzi pod coś bardzo dziwnego…

    24

    1
    Odpowiedz
  2. To weź i umyj mu wacka.

    7

    4
    Odpowiedz
  3. Nakłoń jakiegoś kolegę tego gościa żeby z nim pogadał. Facet zawsze bardziej słucha kolegów niż żony.

    13

    1
    Odpowiedz
  4. Zrób mu lachę i po sprawie. Tylko nie zapomnij włożyć maski gazowej.

    30

    8
    Odpowiedz
    1. Przeciwgazowej gimbie bez woja! Co do autorki, jakby twój stary był w woju i nie mył jaj to zostałyby umyte komisyjnie przez kilku kotów laserami (takie szczoty na kiju z zajebiście twardym włosiem z plastiku) i byłby spokój. Chociaż zdarzali się twardziele, jeden taki skurwol syr nie mył, ale lizolowanie odnóży tej poczwary pomogło. Są sposoby, potrzebna determinacja.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. W żadne miłości to wy nie wierzcie, bo w tych czasach nie ma czegoś takiego.

    20

    6
    Odpowiedz
    1. Dawna beneracja przedwojenna co jeszcze honor miala kochala swoje rodziny. Teraz to motloch co z otwartym ryke polyka wszystkie syfy zachodniej cywilizacji

      1

      2
      Odpowiedz
  6. No nie bądź taka, daj się namówić na zbliżenie.

    9

    3
    Odpowiedz
  7. Też mam tak. Tzn. Jestem smierdzuchem. Jak zona nie chce nadstawiac to się nie myje bo po co. Jaja mi śmierdzą najbardziej po waleniu konia. Czasem staram się wytrzeć do sucha kub umyć pod kranem. Raz kiedyś w nocy podnioaslem ręce do góry bo chciałem spać jak niemowlak. Tak zajebalo spod pachy że przez sen czułem.

    24

    19
    Odpowiedz
  8. Awantura z koniecznym ustaleniem przyczyn takiego zaniedbania (moze medyczne) i ultimatum – higiena, badz konieczne leczenie, bo inaczej przykre i ostateczne srodki.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Też tak sądzę, jak mu zależy to powinien się zastanowić. Jak nie to pozostaje go kopnąć w dupę i niech szuka sobie innej.

      4

      0
      Odpowiedz
  9. Hahahahahahaha ….tylko powodzenia Ci z Januszem zyczyc .haha haha haha….nie moge …ale chujnia .

    21

    4
    Odpowiedz
  10. A ja bym i tak wzięła do buzi bo 2 lata już tego nie robiłam:(

    25

    16
    Odpowiedz
    1. ja też bym posiorbał..MesioPanwasz mniam…….

      7

      1
      Odpowiedz
  11. Proponuję abyś też się przestała myć

    16

    1
    Odpowiedz
  12. Może pani mąż cierpi na zaburzenia psychiczne, depresję? nerwicę?. Na pani miejscu skontaktowałbym się z lekarzem psychiatrą, psychologiem. Lub kupić bajerancki żel pod prysznic (osobiście polecam Old Spice Original) a jak to nie pomoże to szukać pomocy u specjalisty
    Pozdrawiam

    11

    4
    Odpowiedz
    1. wpierdol dziada do beczki ze spirytusem,,,,,,,,,,,,,,,,,,

      6

      0
      Odpowiedz
  13. chory psychicznie

    10

    5
    Odpowiedz
  14. Pierdnij mu w twarz i powiedz że ty musisz taki smród codziennie wąchać bo on tak jebie

    7

    1
    Odpowiedz
  15. I śmieszno i straszno 🙂 Może faktycznie coś ze stresem związanego. Ludziom odpierdala, bo sobie z głową nie radzą. Zalecam podejść do problemu z poczuciem humoru i głębokim luzem, bo tylko sobie zaszkodzisz. Poza tym własnego smrodku się nie czuje 🙂 Nieźle się ubawiłem po lekturze tego. Jeżeli to prawda to polecam więcej wspólnych kąpieli, aż wejdzie w nawyk 😉 No i konsultacje u jakiegoś seksuologa – psychiatry. Problem medyczny?

    5

    0
    Odpowiedz
    1. A jak zacznie srać do wanny?

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Nie pomyślałaś , że może to tobie smierdzi z cipy, albo żeby swojemu mężowi dokładnie wypolerować szpice. Jak dobrze wypolerujesz pałąga to usuniesz z niego wszelką faune i florę bakteryjną powodującą nieprzyjemny zapach. Tylko uważaj, żeby nie zahaczyć zębami grzyba.

    8

    3
    Odpowiedz
  17. Jest tchórzem, boi się konfrontacji, a chce Cię zostawić

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Może się brzydzi dotknąć. Zrób to za niego. Dobrze, że chociaż majtki zmienia, wielu robi to tylko na Wielkanoc i Boże Narodzenie, jak ich przodkowie z czworaków.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. po prostu śmierdzi mu z wora….

    8

    1
    Odpowiedz
  20. Nie no, jeżeli to jest prawda, to łączę się z Tobą w bólu. No cóż, nie wyobrażam sobie żyć z niedbającą o siebie kobietą. Po jakiego chuja żenić się, wychodzić za mąż? Miałbym codziennie prosić ją żeby się umyła? Aaa poszła ty w chuj. Tak powiedziałbym żebym nie był z nią po ślubie…

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Powinnaś jak najszybciej udać się do psychiatry.Doktor odpowiednio dobierze ci leki i problem smrodu zniknie.

    16

    1
    Odpowiedz
  22. Wez z nim kapiel i go porzadnie umyj mydlem ja tak robie i wszystko gra. Faceci sa jak dzieci niestety

    1

    2
    Odpowiedz
  23. Chora psychicznie

    8

    1
    Odpowiedz
  24. Wypierdalaj z tamtad. Ja juz prawie zygam po czytaniu twej chujnii.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Może choduje serek ? nie przejmuj się, będzie na kanapki ! mąż pewnie chce oszczędzić na żywności a za te pieniądze zabierze Cię na zajebiste wakacje, nie pomyślałaś o tym? Nie, bo myślisz tylko o sobie.

    1

    1
    Odpowiedz
  26. chujnia z grzybnią xD

    1

    0
    Odpowiedz

Mieszane Sztuki Walki – MMA

Jakiś idiota napisał wysryw o tym, że KSW mu się nie podoba. Ale ludziom się to podoba, kupują bilety, transmisje PPV, oglądają walki i wywiady z zawodnikami. A co najważniejsze – niektórzy nawet przychodzą potem na treningi. Od lat trenuję sporty walki, zacząłem od Taekwondo, potem kilka lat Karate Kyokushin, a obecnie Brazylijskie Jiu-Jitsu (czyli turlanie się po ziemi) i Kickboxing. Śledzę scenę MMA także od lat, oglądam analizy walk, wywiady, chodzę na gale, w marcu jadę na pierwsze zawody. Interesuje się tym i chuj w dupe ludziom którym się to nie podoba, ja się nie przypierdalam do kogoś kto trenuje inny sport.

Trening MMA składa się z wielu aspektów, osobno trenuje się stójkę, zapasy i parter, do tego dochodzi trening techniczny, kondycyjny, układanie game planu, zbijanie wagi, etc. A ignoranci sprzed telewizora pierdolą coś o bezsensownym naparzaniu się – podczas gdy dookoła oktagonu trener czy koledzy z klubu obserwują każdy ruch przeciwnika i analizują każdy moment walki, żeby w przerwie między rundami podpowiedzieć swojemu zawodnikowi, jaką taktykę musi obrać żeby wygrać.

Nie wiem skąd też argument, że sztuki walki trenują chamy, karki czy debile, podczas gdy najwięcej idiotów w mojej opinii jest właśnie na boisku piłkarskim. Pochodzę z małej miejscowości na południu Polski, i każdy mecz naszego lokalnego klubu to był istny festwial spierdolenia i chamstwa, niekończące się prostackie wyzwiska w kierunku sędziego, wszczynanie bójek z kibicami z przeciwnej drużyny i banda starych (bądź młodych) januszy z wąsem pod nosem, tłustym brzuchem i tanim piwskiem w dłoni… pouczających piłkarzy, co mają robić. Byłem na trochę większych meczach na Cracovii i Wiśle i tam nie widać takiego chamstwa, ale tylko ze względu na to, że skala takich przedsięwzięć jest dużo większa. Kto pamięta słynny filmik z „Daj kamienia” sprzed kilku lat ten wie o czym mówię.

Każdy, kto potrenuje jakiś czas sztuki walki od razu nabiera pokory i staje się dużo spokojniejszy, bo ludzie z większym stażem treninogowym uświadamiają mu na każdym treningu jak wiele czasu jeszcze musi spędzić na macie, żeby im dorównać.

Na koniec wspomnę o osobnym temacie, jakim są wielce światowi fani MMA i inni ignoranci, komentujący poziom sportowy KSW i porównujący ich do UFC. Otóż KSW do każdej większej karty wrzuci freak fight jakichś celebrytów, żeby przyciągnąć więcej osób przed telewizory i na trybuny, co będzie skutkowało większymi zarobkami, a dzięki temu zawodnicy dostaną większe gaże, oglądalność się podniesie, federacja się rozwinie, etc. Ale zawsze znajdzie się banda idiotów komentująca, że to już nie sport tylko cyrk, etc. Jak ja takich ludzi kurwa nienawidzę. a CM Punk w UFC to nie był cyrk? Takie leszcze najwięcej pierdolą, ale jak ACB, organizacja która stawia tylko na sport (ich slogan brzmi: less show, more fighting) zorganizowała galę w Sopocie, to przyszło zaledwie kilkaset osób. Gdzie wtedy byli ci znawcy MMA którzy zawsze pierdolą jakie to KSW jest chujowe? Bardzo często słyszałem w wywiadach jak figtherzy narzekali na swoje promocje, że nie dostają dobrych walk, albo że nie dostają należytych wynagrodzeń. Nigdy za to nie słyszałem narzekań ze strony zawodników na włodarzy KSW. Często mówi się w kuluarach, że właśnie bardzo dobrze im płacą, dlatego nie śpieszy się im, żeby iść do innych organizacji, i walczyć za psie pieniądze.

27
55
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Mieszane Sztuki Walki – MMA"

  1. dokładnie, fajnie napisane, pozdro

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Bzdura. Funi mma ppv polszmata to niestety ograniczniki systemowe.

      2

      0
      Odpowiedz
  2. Niezła logika. Napisze, że ktoś obrażający sporty walki to ignorant a sam pocisnę po piłce nożnej, o której nie masz zielonego pojęcia i znasz ja pewnie tylko z wiadomości jak powiedzą, że kibole się pobili.

    12

    0
    Odpowiedz
  3. Byle koleś z budowy by Ci nastukał. Chłop z budowy ma rękę jak Twoje dwie, robi w śniegu i w deszczu a nie macha grabiami w klimatyzowanej salce. Moja rada: Chyć sie roboty to Ci przejdzie głupota. Koleś z robót drogowych nie ma czasu na MMA PPV bo ciężko pracuje, odwrotnie niż Ty.

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Jak ten komentarz to nie troll to jesteś ostro zjebany, a w czym niby takie chłopy mają być dobre, bo pracowałem na kilku budowach i jakoś nic specjalnego u nich nie zauważyłem? Mają płacone od jebania to zapierdalają i tyle, a dobrzy to są ale w żłopaniu taniego piwska i hodowania dużych brzuchów. Poza tym jestem na swoim utrzymaniu od lat, po pracy jadę na trening gdzie zapierdalam w pocie czoła przez dwie godziny i tak co drugi dzień, ale lepiej pisać „CHYĆ się roboty”, nie machiaj grabiami, etc. a samemu wygrzewać się przed telewizorem. Jak jesteś młody – a zakładam że taki jesteś (bo tacy ludzie głównie tu zaglądają) – to współczuję, jak można się tak szybko tak zcebulić i zjanuszować, jednak 50 lat komuny zrobiło swoje. Nawet mój ojciec, alkoholik z mózgiem przeżartym przez wódkę tak nie pierdoli jak ty. Autor

      3

      7
      Odpowiedz
  4. Krytykujesz gościa za ten wpis, a sam nie jesteś lepszy nazywając innych idiotami. Może dla ciebie KSW to ambitny sport, ale ten facet dużo prawdy napisał – to po prostu głupie mordobicie. Może ktos nie lubi przemocy i nie chce na to patrzeć? Ogarniasz, że ktoś może mieć inne preferencje niż ty? I jak ty to uwielbiasz, to ktoś ma prawo tego nie lubić i c*uj ci do tego.

    11

    2
    Odpowiedz
  5. Wieczorem sparing. Ponapierdalamy się.

    4

    1
    Odpowiedz
  6. Jestem pozytywnie zaskoczony tym wpisem. Wiele tłumaczy on większości, która głęboko nie wertuje nigdy tematu. A jedynie ocenia powierzchownie. Brawo jestem pod wrażeniem. Dodam tylko że zupełnie się tym sportem nie interesuje, ale bardzo spodobało mi się podejście autora do tematu.

    4

    5
    Odpowiedz
  7. a co mie to kurwa ophozi…

    1

    3
    Odpowiedz
  8. W życiu byłem tylko na jednym, jedynym treningu Aikido, mając jakieś 7 lat i nigdy nie interesowałem się „waleniem po mordach”, ale nie sposób nie przyznać Ci racji.
    Nie tylko ludzie uprawiający sporty walki, ale sportowcy w ogóle są uznawani za „debili”. Przyznam, że nigdy nie spotkałem wybitnego intelektualnie gościa, który uprawiał sport, sam jestem fanem piłki, a wywiady z zawodnikami omijam szerokim łukiem. Tak nudnych i pustych ludzi ze świecą szukać, ale co z tego? Płacą im za ganianie za piłką, więc nie oczekuję od nich lotności intelektualnej. Stereotyp dotyczący sportów walki też zapewne nie wziął się znikąd, bo część tych ludzi to rzeczywiście typowe „karki”, ale zdarzało mi się spotykać ludzi związanych z tym sportem, jak i np. z kulturystyką, którzy byli naprawdę w porządku i nawet gdyby do geniuszy było im daleko, co z tego?
    Jeśli ktoś ma swoją pasję, jaka by nie była i spełnia się w niej, nie krzywdząc innych, kultura osobista to jedyna rzecz, jakiej można od niego wymagać. Każdy Janusz o tym wiedzieć powinien, tym bardziej, że wcale od tych „debili” z ringu, klatki czy boiska mądrzejszy nie jest.
    Rozwiązanie jest proste-ludzi wkurwia wszystko, nie wystarczy, że mają komfort decydowania o swoim życiu, oni potrzebują decydować o cudzym. Podejrzewam, że sami za chuja nie wiedzą, po co to komu, ale taka już jest natura Januszy. Tak więc, śmigaj na treningi, kółka szachowe czy cokolwiek innego i miej głęboko w dupie bezwartościowe zdanie laików.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. no, wartościowy z ciebie koleś 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  9. No i czego bóldupisz? Trenujesz dla siebie czy dla jakiegoś anona z chujnia? Rób swoje i nie dziamgaj, nikogo nie interesuje co Ty tam sobie trenujesz i kiedy masz zawody w wyciąganiu chuja z wody. Dla Ciebie to wielkie halo, ale dla innych ten Twój cały wysiłek może być co najwyżej powodem do popukania się palcem w czoło.

    8

    1
    Odpowiedz
  10. No i potwierdziłeś opinię,że fani prania po mordzie to chamy i prymitywy:) W dodatku z małych miejscowości:))

    9

    2
    Odpowiedz
  11. Jeśli komu się coś nie podoba to wyrażą swoje zdanie, a nie jest idiotą.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. A mój stary fanatyk wędkarstwa

    6

    0
    Odpowiedz
  13. 32 minusów, co za zj*by tu siedzą.

    6

    11
    Odpowiedz
  14. Tak jak Ty zauważyłem, że mecze piłkarskie przyciągają największych Januszy i „znawców”. Nie zmienia to faktu, że KSW i inne pojebane MMA są zjebane w samej idei. Chociaż może nie one, a oglądanie ich. Powiedzcie mi jak można czerpać przyjemność z oglądania jak jeden osiłek oklepuje drugiego? Poza tym każdy sport „wyczynowy” przyciąga w jakimś stopniu prostaków i najpospolitszy plebs.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Szczerze to całe MMA, KSW, UFC chuj wie co… chuja mnie obchodzi, po prostu nie lubię tego, mimo że jestem facetem dziwne? To samo z piłką nożną, ja pierdole, chodzę na siłkę, strzelnicę, trochę biegam, skończyłem studia, po prostu chuj mnie to obchodzi, nie każdego interesuje to samo co Ciebie, powinieneś to szanować, jeśli nie to wbijaj to sobie do twojego obitego łba do momentu kiedy zrozumiesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Twój wpis jest o wiele bardziej obiektywny od tego co ciśnie MMA. A że niektórzy tego nie widzą to nic na to się nie poradzi.
    Wypisałeś czemu MMA nie jest dla debili. Napisałeś czemu i podałeś coś sensownego.
    W krytyce że twoim zdaniem w piłce nożnej jest więcej chamstwa podałeś przykład podkreślając gdzie i kiedy miałeś z buractwem w piłce styczność podczas gdy pan z dołu określił mianem idiotów bliżej nieokreślonych wszystkich…. Nie podał przykładu.
    Nie chce tu robić jakichś insynuacji ale zakładam że zna ten sport z dobrze reklamowanych walk „gwiazd” Popek vs…. A że tymi walkami jak to ująłeś głównie szersza gawiedź się interesuję to też trudno potem się dziwić „poziomem” oglądających.
    Ja sam się dziwie. Sam tego doświadczam. Nikt z moich znajomych się tym gównem na co dzień interesuje ale jak jakiś Pudzian Popek czy Brunejka paczy to nagle się z tego robi jakaś mania.
    Aż się człowiekowi przypomina 10 czy 15 lat temu jak ojciec z pokoju wołał. „ADAŚ SKACZE”
    Małyszomania istne szaleństwo. A sport dla mnie nudny jak flaki z olejem . Wszystkie skoki wyglądają podobnie tylko się cyferki zmieniają .Ale na Małysza się paczyło :).

    Jedyne czego bym się starał unikać w waszym przypadku to wrzucania do jednego worka zawodników i bydła które je ogląda.
    Jednak sport zawodowy (teraz zależnie jaki) wymaga od człowieka i uczy go dyscypliny, drużynowości, szacunku, pokory i „posiadania mózgu”. Tego wszystkiego nie zaznają fani przed telewizorem stąd są tacy jacy są. Tak jak mówił Korwin. Większość jest głupia a jak się tworzy opinie na bazie głupich to potem tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Jestem dojrzała i mam budyniowate zwisające cyconie oraz włochatą rozklapiochę, czego więcej chcieć do szczęścia. Dawno już nie miałam faceta więc jestem bardzo wyposzczona, jeśli jesteś chętny na ostrą zabawę z moją obrośniętą kolczastymi krzakami norą, obciąganie aż po same kule i siorbanie rowu mariańskiego to napisz coś więcej o swoich spoconych po treningu poliestrowych gaciach i upojnym aromacie podgumowanych trampek. Pozdrawiam cię Kotuś gorąco, Halynka.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. W piłce są chamy, potwierdzam ale to nie znaczy że MMA jest lepsze. Pochwalam trenowanie takich sportów, dla bezpieczeństwa w razie obrony koniecznej, ale napierdalanie drugiego człowieka za pieniądze to gorzej niż u zwierząt. A nazywanie tego „sportem” jest w ogóle porażką, bo idea sportu głosi szlachetną rywalizację a nie bicie. Jeśli do tego dodać co ci „sportowcy” mówią przed walką albo po, to nietrudno się zgodzić że są tam debile. Debile to również oglądają, bo sorry co to za atrakcja oglądać jakiegoś niespełnionego aktora koksiarza i drugiego niespełnionego piosenkarza ćpuna? Oni nawet formy nie mają, ale mają nazwisko które wyrobione zostało przez takich samych debili, tylko młodszych. Nie każda aktywność fizyczna jest sportem.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Nie zesraj się.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. racja, ale ksw to kompromitacja sztuk walki ,zresztą tak jak napisał kolega w temacie poniżej, jak można się podniecać dwoma kryminalistami jak popek i oświęciński napierdalających się po mordach ku uciesze gawiedzi ? Trzeba być chyba jeszcze grubszym Januszem z dłuższym wąsem niż ci co oglądają noge na jakichś wioskowych meczach i wyzywają sędziego xD

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wszystkie sporty walki całe to napierdalanie jest huja warte prostackie nawet nie nazwałbym tego sportem lepiej by jeden z drugim łbem coś pomyślał albo jakiś piękny sport zaczął uprawiać choćby kolarstwo czy triatlon jest tyle możliwości współzawodnictwa ale takiego zdrowego. To nie średniowiecze dziś prawdziwym wojownikiem jest ten co ma mózg rozwinięty a nie po tych walkach na you tubie prostaki z nabrzmiałymi obitymi mordami i limami pierdolą farmazony, zasób słów mniejszy niż u przedszkolaka chuj im w cycki Pajace spójrzcie na tego Różala zasrana wydziarana morda celebrycka.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Dokladnie tak, debili trzeba wyjaśnieć

    0

    0
    Odpowiedz

KSW

Napisze krótko i zwięźle, ale nie wiem co trzeba mieć we łbie, żeby podniecać się tym niby „sportem”. Boks, KSW itp. to moim zdaniem rozrywka dla debili, bo nie ogarniam co takiego fajnego we wzajemnym napierdalaniu się. Właściwie to myślę, że trzeba być jakimś kryptopedałem żeby oglądać jak napakowani troglodyci (w sporej części z historią kryminalną) tarzają się po ziemi „przytuleni” do siebie. Sorry, ale już wolę oglądać na obrady naszego skurwiałego sejmu.

88
22
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "KSW"

  1. To powinno się nazywa PSW- parodia sztuk walki.

    Najgorszy Ziomek z UFC by walczył w PSW to by każdego z tych frajerów pozamiatał.

    3

    0
    Odpowiedz
  2. Pierdolisz. Bardziej bezsensownym sportem jest ganianie za kulą wypełnioną powierzem i darcie pizdy przez januszy z trybun.

    18

    19
    Odpowiedz
    1. Osobiście wole drzeć mordę na stadionie i oglądać tych gości ganiających za piłką niż narzekać w internecie.

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Otóż sporty zespołowe są najbardziej sensowne ze wszytkich. No może poza siatkówką, bo zbyt ogranicza rozgrywkę: każdy na swojej połowie, brak interakcji z przeciwnikiem, tylko 3 dotknięcia piłki i tak dalej.

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Oglądanie jak inni się napierdalają jest bez sensu. Lepiej samemu komuś wjebać.

    30

    3
    Odpowiedz
  4. To kurwa nie patrz na to,gdzie masz problem farmazoniarzu?

    7

    13
    Odpowiedz
  5. No widzisz taki ćwok jak Ty pewnie jeszcze dużo rzeczy nie rozumie i nie zrozumie.

    10

    11
    Odpowiedz
  6. Boks jest sportem i lubię to oglądać. Jakieś tam tradycje- jakieś zasady. Natomiast KSW? Nie dość że walą się po mordach w klatce jak zwierzęta bez zasad to reszta ludzi z podobnym IQ ogląda te ustawki by dać pseudogwiazdkom zarobić. Cyrk i tyle. No ale ludzie się tym podniecają i już. Świata nie zmienisz

    25

    5
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się. KSW to paraolimpiada, ale żeby przypierdalać się do boksu. Czym się autorze interesujesz, skoro boks jest dla pedałów? Humanizmem?

      2

      1
      Odpowiedz
  7. KSW to Kompromitacja Sztuk Walki ale stawianie na równi tej wyreżyserowanej parodii z prawdziwymi federacjami mma jest już ignorancją.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. jebać piłke nożne

    6

    5
    Odpowiedz
    1. jebać pseudosportowców i pseudodokibiców………..chuj wam w łeb.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Drogi bracie, po co te wyzwiska i nietolerancja? Religia Pokoju bardzo popiera sztuki walki. Prorok (salla Allahu alaihi wa salam) chętnie uprawiał zapasy, był również biegły w Jewjitsu o czym się naocznie, nausznie i naszyjnie przekonało kilkuset czosnkojadów z Medyny. Sami z przyjemnością oglądamy sieradzkie gale KFC z udziałem takich znakomitości jak Łachmyt Invalidov, Azazel Karaluchoglu, Salahuddin Pariasse, Mustafa Materac, Klezmer Gojke czy Tooman Oświęcimski. Zadownicy prezentują wysoki poziom techniczny, a konfrontacje są ostre jak zulfikar, ale zawsze zgodne z szariatem: bez grapplingu nieskromnych stref, stosowania krucyfiksu czy homoplaty i z zaklejonymi sutkami, aby nie prowokować zadowników do sodomii, tak powszechnej w ligach zgniłego Zachodu. Spektakularne nokauty pirotechniczne i nagłe wybuchy wybuchy radości na widowni dodają galom specyficznego kolorytu, a mistrzowskie pasy szahida budzą podziw wśród młodocianych entuzjastów Muslim Martial Arts.
    Uczony imam Al-Zayob (rahimahullah) mawiał, że poprzez udany podstawowy low king miłosierny Allah daje wiernemu przedsmak przyszłej rozkoszy w dżannah. Napominając do szczodrego wspomagania kotów podrawia emir Abu Janusz.

    11

    2
    Odpowiedz
  10. Boks jest dla kryptopedałów? Twoim zdaniem to dla debili, bo nie rozumiesz co w tym fajnego? Z tego co widzę to sam jesteś debilem.

    2

    2
    Odpowiedz
  11. Przyznaj się, że zawsze obskakiwałeś wpierdol i dlatego gul ci skacze, jak widzisz sporty walki :p. Nie ma bardziej męskiego sportu niż boks, a ty mówisz, że oglądają go kryptopedały. Ahh, ty leszczyku internetowy.

    8

    2
    Odpowiedz
  12. Jesteś debilem

    0

    0
    Odpowiedz

Beznadziejne Święta i dziewczyna w rolach głównych

Obecne Święta Bożego Narodzenie są najgorszymi w moim życiu. Dziewczyna mnie zostawiła a raczej uciekła. Pół roku temu byłem na badaniach USG wątroby i wyszło mi, że mam jakąś zmianę… kilka dni temu ponowiłem badania i okazało się, że zmiana uległa powiększeniu. Wróciłem do domu rodzinnego z nadzieją na uspokojenie nerwów, ale co się okazuje, że jest wręcz odwrotnie, ze względu na ojczyma z którym są ciągłe kłótnie i krzyki. Odkąd wróciłem jest cały czas pod wpływem alkoholu ( mniejszym lub większym ). Ojciec również pił alkohol, krzyczał a popełnił samobójstwo jak byłem dzieckiem… mam brata i jak się domyślacie jest taki sam, ale jego na całe szczęście udało się dosłownie przegnać kilka miesięcy temu. Gdyby nie mama to bym trzasnął drzwiami i wyjechał jak najdalej stąd. Oboje są w takim wieku, że już nic w swoim życiu nie zmienią. Mieszkają na wsi zabitej dechami i są z tym pogodzeni. Ja tak nie chcę żyć…

Z dziewczyną byłem prawie 2 lata. Poznaliśmy się przez znany portal społecznościowy który pomaga singlom w znalezieniu drugiej połowy. Pisaliśmy przez kilka dni aż doszło do spotkania które poszło bardzo dobrze, od razu złapaliśmy kontakt. Jej serce zdobywałem przez dobre 7 miesięcy i nie było to łatwe, do czasu jej wizyty u swojej najlepszej przyjaciółki, kiedy po powrocie od niej stwierdziła, że mnie kocha. Nie wnikałem co się takiego wydarzyło u tej przyjaciółki, byłem po prostu szczęśliwy, że mam swoją wymarzoną połówkę. To ona dawała mi szczęście i nadzieję na lepszą przyszłość. Akceptowała mnie takim jakim byłem.

Nasz związek był oparty na emocjach tych lepszych i gorszych, oboje reagowaliśmy bardzo żywiołowo. Często te emocje wynikały z obecności alkoholu w naszym związku, lubiliśmy usiąść wieczorem przy kilku piwkach. Na imprezach również za kołnierz nie wylewaliśmy. Przez wzgląd na to, często powstawały nieporozumienia i trudności w zrozumieniu intencji drugiej osoby.
Zamieszkaliśmy w jednym pokoju w akademiku i spędziliśmy tak prawie rok aż do czasu wakacji gdzie stwierdziliśmy, że pora wynająć mieszkanie.Dziewczynę irytowała kuchnia na 60 osób, więc chciałem zapewnić jej własną…
Wynajęliśmy mieszkanie tak abyśmy oboje mieli blisko do pracy. Ja opłacałem mieszkanie a ona dbała o nasze żywienie.
Początkowo było idealnie, dziewczyna zadowolona z kuchni i odległości do pracy. Miałem praktycznie codziennie obiady. Odwiedzali nas moi znajomi… jej ani razu ( później okazało się że bywał jej kolega pod moją nieobecność )
Po czasie zaczęło się pogarszać. Dziewczyna zaczęła narzekać, że nie zarabia wystarczająco dużo a moja praca pozwalała na opłacenie mieszkania i odłożeniu kilku stówek. Porównywała mnie do męża przyjaciółki, że on ma normalną pracę w przeciwieństwie do mnie. Akurat wtedy byłem na etapie dogadywania warunków w nowej pracy. Jej praca opiekunki była na czarno, więc radziłem jej szukać pracy z umową chociażby śmieciową ze względu na ubezpieczenie zdrowotne.
Pech chciał, że faktycznie się rozchorowała i rozpaczął się koszmar. Złapała jakieś bakterie od zwierzaka… Objawy to ciągła wysypka. Wysyłałem ją do lekarza oferując opłatę za wizytę… Nie zgodziła się, więc musiałem odpuścić.
Ostatni miesiąc naszego wspólnego mieszkania to ciągłe kłótnie i dąsanie się o wszystko. Nie wychodziliśmy nigdzie razem ( ona spotykała się z przyjaciółką a ja z przyjacielem )

Przed tym pogorszeniem naszych relacji chciałem się oświadczyć w Mikołajki żeby scementować nasz związek. Co do pierścionka to nalegała na niego jej przyjaciółka i sama dziewczyna… Zakupiłem pierścionek z początkiem października. Dodatkowo w planach miałem zakup auta aby móc właśnie w te Święta odwiedzić moją i jej rodzinę. Nie zdążyłem ponieważ wyprowadziła się pod koniec listopada. Obudziłem się rano, jej nie ma w mieszkaniu jak i połowy rzeczy… wchodzę na FB i od razu zorientowałem się, że mnie zablokowała… Wróciła i zaczęła mi pokazywać wiadomości od chłopka z którym miała mnie zdradzić. Ten sam z którym się spotykała pod moją nieobecność. Nie ma chyba gorszego rozstania niż to które mi zafundowała… w środku miałem taki mętlik i złość, że nie umiem tego opisać.
Gdyby nie fakt, że przyjaciel mnie wspierał i fakt, że kupiłem auto po kilku dniach od ucieczki ( miałem czym zająć myśli i czas wolny ) to pewnie już by mnie na tym świecie nie było.
Jeżeli pytacie co zrobiłem w Mikołajki ?! Po rozmowie z jej przyjaciółką stwierdziła, że moja dziewczyna to wszystko wymyśliła i sfabrykowała abym nie robił jej problemów przy odejściu…W przypływie nadziei po tej rozmowie poczekałem przed miejscem jej pracy z chęcią oświadczenia się… Nie chciała ze mną rozmawiać i stwierdziła, żebym nie robił scen, że była ze mną z litości i żebym na siebie spojrzał jak ja wyglądam… szliśmy tak przez miasto rozmawiając o tym co się dzieje między nami aż wylądowaliśmy na posterunku… Ze względu na to, że chciałem się oświadczyć oskarżyła mnie o prześladowanie…
Najgorsze jest to, że wciąż ją kocham…I nie umiem tego zmienić…

Mam jedno pytanie do dziewczyn… bo moja na pożegnanie mówiła, że była ze mną z litości przez prawie 2 lata… Czy któraś z was zdecydowałaby się na taki krok? Na bycie z kimś tylko z litości ?

21
26
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Beznadziejne Święta i dziewczyna w rolach głównych"

  1. Kolego – po pierwsze, naprawdę mi przykro, to brzmi okropnie. Po drugie, trochę konstruktywniej – jeśli dziewczyna zwiała to jej strata i do widzenia.

    Powinieneś być wdzięczny losowi, że dziewczyna zniknęła przed zaręczynami. Pomyśl tylko – gdybyś się oświadczył, a ona by się zgodziła, to spędziłbyś resztę życia (a przynajmniej do rozwodu) z niewierną lub(oraz?) psychicznie niestabilną kobietą. Zrobiłeś błąd próbując się oświadczać po jej zerwaniu (dlaczego kobieta, która właśnie od Ciebie odeszła miałaby chcieć za Ciebie wyjść?), ale to nic.

    Teraz musisz się skupić na sobie i zapomnieć o dziewczynie. Polecam takie forum na Reddit, The Red Pill. Mnie pomogło po moi rozstaniu, może pomoże i Tobie. Trzymaj się.

    15

    0
    Odpowiedz
  2. Daj se siana

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Zobacz na zdrowy chłopski rozum czy poświęcenie 2 lat dla bycia z kimś z litości ma sens? no raczej nie, chyba ktoś jest niespełna rozumu albo z lekkim upośledzeniem zmarnowałby sobie tak 2 lata, więc wnioski nasuwają się same pewnie tak mówiła żeby cię spławić i zrobić ci przykrość albo żebyś ja znienawidził i się od niej odczepił ale w każdym bądz razie z tego co piszesz to związek był już wypalony i stawiałbym że miała cię i twoje uczucia głęboko gdzieś, a na początku na pewno między wami coś było z czasem sie wypaliło i taki jest produkt końcowy czyli rozstanie wiesz wejdz na yt i wpisz sobie robert marchel gość prowadzi kanał o relacjach damsko-męskich obejrzyj sobie kila materiałów bo pewnie nigdy nie myślałeś o pewnych kwestiach, może to otworzy ci oczy i sam sobie odpowiesz na pytanie co poszło nie tak. Głowa do góry i trzymaj się 🙂 za kilka miesięcy gdy opadną emocje to to już tak nie będzie bolało. Pamiętaj twoje życie zawsze może wyglądać inaczej wszystko jest w twoich rękach a odbieranie sobie życia z powodu zawodu miłosnego było by bez sensu po prostu wiesz wyobraz sobie że w przyszłości możesz założyć rodzinę mieć dzieci robić to co sprawia ci przyjemność i być szczęśliwym także nie świruj pamiętaj te negatywne emocje co aktualnie tobą zawładnęły musisz stłamsić każdy w życiu ma taki moment gdzie jest cholernie ciężko ale nie można się poddawać naprawdę bo nasze życie i to jak je możemy przeżyć to najpiękniejszy dar jaki mogliśmy dostać 🙂

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Oklamala cie na koniec z ta „litoscia” aby cie jeszcze glebiej zranic a wiec nie zadawaj takich pytan bo grasz wtedy role ktora ci zostawila. Czas nie zatrze ale leczy. Moim zdaniem to ci wyjdzie na dobre bo to nie byla najelpsza osoba, przynajmniej nie dla ciebie. Nie patrz w wsteczne lusterko tylko bo sie rozwalisz. Do przodu!

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Gościu nie zawracaj jej dupy bo robisz z siebie błazna. Im szybciej zerwiesz ten kontakt tym lepiej. Jaki sens ma płaszczenie się przed kimś kto ma cię w dupie. Tylko utwierdziłeś ją w ten sposób że postąpiła słusznie. Jeśli miałbym coś doradzić to dobrym lekiem na złamane serce jest ciężki fizyczny zapierdol. Idź się zatrudnij do pracy gdzie nawet nie będziesz miał czasu o czymkolwiek myśleć. W kilka miesięcy szybko zapomnisz i jeszcze trochę dorobisz.

    8

    2
    Odpowiedz
  6. Przegryw z Ciebie i tyle.

    3

    5
    Odpowiedz
  7. Też mi zagadka. Ty za mieszkanie dawałeś koło 1200 + rachunki a ona do związku wnosiła 250-300 za żarcie. To był czysty biznes.

    18

    0
    Odpowiedz
    1. 250-300 + dupy od czasu do czasu. powiedziałbym że chujowo ale stabilnie 😉

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Ale wy tani jesteście, żeby za złudę związku tyle dawać.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. 250 na msc dla 2 ludzi? To głównym daniem chyba jest kanapka z chlebem

      4

      1
      Odpowiedz
  8. Pociesze cie ja po 8 latach dowiedziałem sie że mnie nigdy nie kochała (moja pierwsza i jedyna miłość ja wtedy 20 lat ona 19l wszystko pierwsze to z nią )takie sa kobiety ,dziś starszy i mądrzejszy traktuje kobiety jak dodatek do mojego życia i nie robię dla nich wszystkiego na co one mają ochotę,bo to prowadzi właśnie do tego że jesteś jak piesek dla swojej pani a to je nudzi ,oraz że pani zawsze szuka lepszej opcji dla siebie tak było też w moim wypadku,zarabiasz mało ok, ale pani już myśl o innym koledze który ma te 200zł więcej i lepsze auto itd itp
    Panie sa bardziej interesowne niż sie nam wydaje ,a jak ona gada że nie patrzy na kasę to bzdury gada bo jest młoda i życia nie zna ,jak będzie mieć koło 30 dopiero wtedy to widać ,one by chciały wszystkiego domu ,mieszkania ,wakacji ,samochodów tylko za swoją dupę a my na to musimy zapierdalać całe życie za dużo filmów i seriali się panie naoglądały.

    21

    2
    Odpowiedz
    1. ziom, ocenisz wszystkie po zachowaniach 80-90% dziewczyn/kobiet. ale biorąc to z rachunku prawdopodobieństwa lepiej sie zabezpieczyć 🙂

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Widać że nadal masz do niej sentyment i uczucie. No skoro wszystko pierwsze było z nią… Zasadniczo masz trochę racji, ale nie wszystkie takie są. Może byłeś dla niej „wygodny”. Pozdrawiam i nie ran proszę innych naiwnych, zabujanych w tobie dziewczyn.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. zakupiłem dziewczynę i dziwię się że nie jest moja. heh typowy błąd

    7

    1
    Odpowiedz
  10. Czytaj książki Marka Kotońskiego.

    7

    3
    Odpowiedz
  11. Troszkę chaotycznie to napisałeś albo ja jeszcze się do końca nie obudziłem. Z tego co zrozumiałem to miałeś bardzo podobną sytuację do dwóch moich kolegów, których laski również były podobnie jebnięte do tej Twojej. To Twoje chodzenie za nią i oświadczanie się w takiej sytuacji wydaję mi się jednak błędem, olej ją życie jest za krótkie na jebnięte laski, które tak się zachowują.
    Co do tego bycia z kimś z litości to tylko kolejne potwierdzenie, że kobita była jebnięta. Nie, nie można być z kimś z litości przez 2 lata. Można dla forsy czy czegoś ale nie z litości. Pamiętaj, że to co baba o Tobie pierdoli to tylko jej opinia nie fakt. Będziesz przejmował się opinią jebniętej laski?

    10

    0
    Odpowiedz
  12. Chłopie! Masz jakikolwiek szacunek do samego siebie!? Oświadczasz się szmacie po tym jak oznajmiła, że Cie zdradzała i spierdoliła z mieszkania świńskim truchtem pod Twoją nieobecność? Ona nie była z Tobą z litości, tylko dlatego, że było jej tak wygodnie, zwłaszcza pod względem finansowym. Ona się do tego nie przyzna, bo wyszłaby na kurwę, łatwiej przeszło jej przez gardło dorobienie ideologii. Na twoim miejscu pomyślałbym nad puknięciem jej przyjaciółki dla odstresowania, skoro odnosi się do Ciebie bardzo przychylnie, może to oznaczać, że jej się podobasz. Polecam Ci kanał „radio samiec” na youtube, powinno rozjaśnić Ci trochę w głowie. Bądź silny i nie wierz babom.

    15

    2
    Odpowiedz
  13. Jak ta historia jest prawdziwa to ja pierdole… Weź ty facet znajdź swoje jaja i godność i zwyzywaj ją od kurew, szmat i wypierdol z życia… Ja pierdole, a Ty się oświadczasz? Kurwa, ja jako facet nie mam do Ciebie szacunku po przeczytaniu tej krótkiej opowieści, a co ma powiedzieć kobieta, która zna Cię tyle czasu?

    11

    2
    Odpowiedz
    1. zwyzywniem pokazałby swoją głupotę, ale odseparować sie powinien od niej zamiast sie oświadczać

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Nazwanie zdradzającej laski szmatą to nazwanie rzeczy po imieniu… Jaka jest niby inna definicja szmaty???

        4

        0
        Odpowiedz
    2. Ja to się dziwię, że kobiety dają dupy takim łajzom. Raz na miesiąc i po ciemku chyba. 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  14. Pizda jesteś, nie skoczek

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Nie przejmuj się, Polska jest pełna tego syfu. Pracuj nad swoją samooceną, przypakuj trochę i ruszaj w świat. Na szczęście reszta świata wygląda inaczej. Gdy wyjedziesz do Niemiec, Bryty, Italii, gdziekolwiek, choćby z jedną walizką momentalnie poczujesz jakim byłeś frajerem adorując te sprzedajne k..y z PL, jakim byłeś frajerem w ogóle podejmując tam pracę. Poczujesz jak my wszyscy – faceci z PL. Może i łysi, może i z brzuszkiem, ale z umiejętnościami i przede wszystkim – zasadami. I wtedy zaczniesz nowe życie. Całe masz jeszcze przed sobą. Mnie to spotkało jak już miałem 30 lat, a i tak ułożyłem je sobie na nowo w pięknym kraju, z młodą żoną, ponad 10 lat młodszą ode mnie. Jakbym wylądował w innym wszechświecie.

    8

    1
    Odpowiedz
  16. Chłopie ja jestem trochę z litości ze swoją dziewczyna od ostatnich 7 lat. Czytając twój post zastanawiam się czy właśnie też tego nie skończyć. W sumie chyba lepiej wcześniej niż później. Ja i tak ciągnę to zdecydowanie za długo. Pocieszeniem dla ciebie może być to że dziewczyna, z którą ja jestem z litości jest po prostu dobrą osobą i ja chcę dla niej dobrze – po prostu ja się przy niej męczę, ale uważam ją za świetną osobę (dlatego jest właśnie tak ciężko się rozstać).

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Wspaniałe dzieje ludzkości, jeden facet się męczy przy dobrej, inny kocha szmatę. To jest reguła czy jak? Czy może uroda tworzy z kobiet szmaty?

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Gościu ty jesteś totalną beta-ciotą…. Zamiast zająć sie swoją wątrobą (już po pierwszym badaniu) ty dokładasz sobie nerwów uganiając sie za jakąś szmatą ktora opluła cie jak gówno którym z resztą jesteś…
    Bez kitu. Jak czuje do wyjebanych gości troche empatii bo sam raz dałem się wyjebac babie (pierwszy i ostatni, pierdole związki) tak do ciebie ani grosz… Zamiast zająć sie wątrobą on daje se napluć w ryj a potem jeszcze biegnie sie oświadczyć NIE WIERZĘ W TO CO CZYTAM BŁAGAM NIE ROZMNAŻAJ SIE BO TWOJE DZIECKO NA 99% BĘDZIE DEBILEM JAK I TY…

    15

    1
    Odpowiedz
  18. co ty nie wiesz jakie sa kobiety?
    ale pociesze ciebie, nie byla z litosci, tylko dawales jej rozne rzeczy, ktorych akurat potrzebowala, teraz ktos inny jej daje
    a ona temu komus XD

    11

    0
    Odpowiedz
    1. kurwa, to takie prawdziwe, że aż uroniłem łezkę :~/

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Nie było litości, raczej interesowność. My kobiety musimy zawsze dowalić na pożegnanie, aby jeszcze bardziej dopiec partnerowi. Takim chamskim zachowaniem zagłuszamy swój egoizm i wyrachowanie.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Dobrze wiedzieć.

      4

      1
      Odpowiedz
  20. Chuj wam obojgu na imię.

    6

    0
    Odpowiedz
  21. Każdy miał w życiu taki moment, kiedy mówił sobie ‚Boże/ Allahu/ Jednorożcu daj mi kobietę, a zrobię wszystko aby była najszczęśliwszą osobą na świecie’. Kurwa, jakie było moje zdziwienie kiedy to Pan zesłał mi piękną niewiastę imieniem Zuzanna. Nie mogę powiedzieć, że to był ideał, bo nie był. Normalna, atrakcyjna i mądra kobieta. Taka do kochania, paplania o starości z wnukami i niedzielnych obiadkach u mamusi. Nie było niczego romantycznego w naszym poznaniu, nie było grzmotów z nieba, jej włosów nie rozwiewał wiatr w efekcie slow motion, nie uratowałem jej z rąk oprawcy, ani takie tam. Potrąciłem ją samochodem. Spieszyłem się, cofałem, ona jechała rowerem… Bum! i zderzak do wymiany (500zł!). Jej na szczęście nic się nie stało, a ja, jako godny reprezentant rasy męskiej, postanowiłem odkupić jej rower (950 zł!).

    Kiedy podawałem ekspedientce kartę, w celu uregulowania rachunku, przeszedł mnie dziwny dreszcz zmieszany z kłuciem w przeponie. Najpierw myślałem, że to dlatego, że 950 zł wsadzam, jak to się mówi na śląsku ‚ kozie w dupę’, jednak… Zrozumiałem, że zwyczajnie jestem głodny! Więc, niespecjalnie licząc na wyraz chęci, zabrałem Zuzannę na jedzenie. Poszliśmy w trójkę. Ja, ona i jebany rower, który ktoś ukradł spod knajpy, kiedy to moje serce zaczynało szybciej bić dla niej.

    Siedziała przede mną mała gapa o niebieskich oczach, w grzywce zachodzącej na oczy, która uśmiechała się głupkowato opowiadając jakieś pierdoły. Jakież było moje zdziwienie kiedy uświadomiłem sobie, że jest w niej coś fajnego. Nie mówię tu tylko o cyckach, chociaż nie powiem, że fajnie dopełniały jej wygląd.

    Pierwszy szok przeżyłem wieczorem tego samego dnia. Była to mieszanka piwa, żalu po skradzionym rowerze, obraz jej sukienki i twarzy. W celu rozładowania napięcia postanowiłem włączyć sobie film z kategorii sensual porn. Kurwa, no nikt mi nie powie, że ogląda to po to, żeby poszukać aspiracji do wystroju wnętrz. Nie wiem jak wy, ale ja to wyobrażam sobie pannę na filmiku jakoby mnie dosiadała. I tu przeżyłem drugi szok – te wszystkie gwiazdki nagle miały brzydkie, obleśne mordy. Ani mi, ani Trollowi, bo tak nazywam moje serce i rozum te panny nie przypadły do gustu. Wtedy zrozumiałem, że wyobrażać sobie, a posiadać to zajebista różnica. I wstyd mi jak chuj, ale Zuzię chciałem posiadać. Na początku tylko jednorazowo. Zadzwoniłem żeby zaprosić ją na przysłowiowego drinka. Gadaliśmy dobre trzy godziny przez telefon. Od planów na przyszłość, przez to jakie przyjebane jest pranie w orzechach, po ulubione kolory i alergie. No istne pierdolenie. Słuchałem o jej uczuleniu na mleko i śliwki, a Trollowi bardzo podobały się przekazywane przez nią informacje. Spotkaliśmy się następnego dnia.

    Przez 9 miesięcy zachwycało mnie jej nieidealne ciało, sterczący tyłek i asymetryczne cycki. Oszalałem, ona zresztą też. Kurwa, no było cudownie. Na prawdę w pewnym momencie czułem, że dostałem to czego mi w życiu szczerze brakowało. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Myślałem o niej nieustannie. Przynosiłem małe bukieciki polnych kwiatów (do 10 zł i nie droższe) kupowane od jakiś babć co to rozsiadają się na chodnikach jakby były ich własnością. Dotykałem jej włosów, całowałem nos, drapałem po brzuchu i plecach, nosiłem na rękach, przygotowywałem kolacje niespodzianki i relaksacyjne kąpiele. Zapomniałem jeszcze o wielogodzinnym łażeniu po0 sklepach i masowaniu jej wśród świec. Zuza nigdy nie była panną, która czegoś wymagała. Zawsze cieszyło ją wspólne spędzanie czasu razem, po prostu. Była dobra i kochana. Gotowała mi i prała moje jebiące skarpety, tak, że pachniały kwiatkami. Do tego łóżko. Jak to się mówi- miała temperament i potencjał, który doprowadzał mnie do szaleństwa.

    któregoś dnia pojechałem do mamy po gołąbki, wtedy miał miejsce kluczowy moment w moim życiu. Doszedłem do wniosku, że ta kobieta będzie matką moich dzieci. Powiedziałem jej o tym jak tylko wróciłem do domu. Kurwa, nigdy nie widziałem tak szczęśliwej kobiety. Stała przy garach w jakiejś pogniecionej koszulce i moich bokserkach, z ziemniakiem w ręku i płakała wzruszona. O rzesz kurwa ile wtedy padło pięknych słów! Czułem się na prawdę szczęśliwy i zajebisty do granic możliwości. Moi kumple mieli przygodne panny, a obok mnie śpi kobieta z którą chcę być do końca życia. Wszyscy którzy idą przez życie z kobietami marzeń wiedzą o czym mówię, i nie ma w tym żadnego pierdolenia. Ci, którzy jeszcze nie doświadczyli tego uczucia, mają ten zajebisty moment przed sobą. Dobrze zapamiętajcie tą chwilę, ponieważ TAKIE COŚ czuje się tylko jeden jedyny kurwa raz w życiu. Normalnie eldorado, orgazm, milion w totka i takie tam inne. A jeszcze jak kobieta chce tego samego. No w dzisiejszych czasach trzeba to docenić i zrobić wszystko żeby nie odjebało.

    Bo właśnie mi odjebało. Nie wiem kurwa co ja sobie myślałem, ale jakoś wydawało mi się, że skoro już wszystko ustaliliśmy, w sensie, że mamy wybrane imiona dla dzieci, meble do kuchni i wiemy, że chcemy być ze sobą do końca świata, to wszystko jest zajebiście. Tylko, że nagle panny z pornoli już nie miały obleśnych mord, nieidealne ciało stało się po prostu ciałem, babcie w chustkach okupujące krawężniki były babciami w chustach okupującymi krawężniki. Kąpiele zamieniłem na szybkie prysznice, a spacery na siedzenie przed telewizorem. Gdzieś się kurwa pochowały namiętności, skoro pralka znów spełniała w domu tylko funkcję pralki, a program wirowania miał za zadanie dobrze odwirować moje gacie.

    I tu kurwa muszę przyznać się do tego jakimi drętwym fiutem byłem, bo Zuza nie odpuszczała. Ona przejęła moją funkcję rozpieszczyciela. To ona gotowała pyszne obiadki, smaczne kolacyjki, przechadzała się w majtkach od rana do wieczora, całowała, głaskała, no kurwa odpowiedziany, zakochany facet tylko z cyckami. Zaczęły się kłótnie, płacz, awantury i trzaskanie drzwiami. Ja mówiłem, że ona mnie nie słucha, ona, że nic do mnie nie dociera. Kłóciliśmy się, godziliśmy i tak kurwa 16 razy. 16 jebanych razy mnie zostawiła i 16 razy do mnie wracała. Ja obiecywałem, a i tak jakoś mi się nie chciało. Wiedziałem, że i tak wróci. Nie musiałem jej rozumieć, bo miałem pewność, że tak będzie.

    Pewnego kurwa pięknego dnia, Zuza też przestała się starać. To było równy rok temu. Wróciłem do domu, siedziała na kanapie, spakowana w walizki z doniczką z kasztankiem na kolanach. Kasztanek to była maksymalnie przedszkolna sytuacja, a teraz to moje najmilsze wspomnienie po związku. Założyliśmy się kiedyś, że ona wyhoduje drzewo z owoca kasztana, ona będzie o nie dbała, a ja je zasadzę jak Zuza urodzi mi syna. Kasztanek rósł sobie w kuchni na parapecie i jako jedyny nie dawał za wygraną.

    Spojrzała na mnie tymi swoimi zapłakanymi ślipiami i powiedziała, że jej też już jest wszystko jedno.

    Przyznam, że nie byłem na to przygotowany. Lubiłem te nasze kłótnie i późniejsze godzenie się, lubiłem ją zapłakaną i taką kurwa bezbronną.

    Po Zuzie ratowałem się jakimiś kobietami, ale to były tylko kolejne kamienie, które za każdym razem dowiązywałem sobie do nogi. Nagle kurwa znów jej ciało było nieidealnym, ale najlepszym na świecie, tańce w moich majtkach w kuchni najseksowniejszymi ruchami na świecie, a drugiej takiej grzywki wpadającej w oczy nie ma żadna kobieta.

    Od roku tęsknię za nią codziennie. Od 11.06.br ze zdwojoną siłą, ponieważ właśnie tego dnia dowiedziałem się od swojej matki, że Zuza wyszła za mąż.

    Dbajcie o swoje kobiety. Nigdy nie myślcie, że zdobyliście je w całości i na zawsze. Nie ma ‚ na zawsze’. Każdego dnia jest na dziś.

    12

    3
    Odpowiedz
    1. A ja miałem taką dziewczynę, tylko na A. 😉 Stary za 6 lat (tyle minęło od naszego rozstania), Zuza będzie, tylko jakąś tam Zuzą z przeszłości. miłym wspomnieniem, ale niczym więcej. Pierwszy rok, to idealizowanie jej. Po 2,3 latach zacznie się trzeźwe spojrzenie na świat i dojście do wniosku, że jednak bez powodów się nie rozstaliście. A skoro Zuza znalazła sobie pocieszyciela (moja A. też znalazła), znaczy po prostu nie było Wam pisane. Po co się męczyć? Trzeba zamknąć za sobą te drzwi i iść do przodu. Powodzenia

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Mam cos takiego za soba, ale pociesze Cie ze jak sie ogarniesz emocjonalnie to przelozy sie to na jeszcze lepsze zycie „milosne”. Ja 2 lata do siebie dochodzilem

      0

      1
      Odpowiedz
    3. Miałem to samo ale….. jestesmy razem juz 15lat. I jej nikomu nie oddam !
      🙂

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Ja z takiej sytuacji leczyłem się 4 lata. Długo i ciężko, ale warto to wytrzymać. Siła wraca z nawiązką.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Mnie facet zostawił po czterech latach związku i zareczynach bo nagle stwierdził że on chce wolności. Znikal na całe tygodnie a do domu wracał prac gacie. Nawet kotom nie sprzątal w kuwecie. A mi kazał sobie kogoś znaleźć. Czaicie to?

    2

    1
    Odpowiedz
    1. i co,znalazłaś? a te koty to fajne jakieś?

      1

      0
      Odpowiedz
  23. Suki takie są. Najlepsze podejście to takie żeby baba wiedziała że też się musi kurwa choć trochę postarać żebyś chciał z nią być a nie to odwieczne podejście że baba chłopu kurwa łaskę robi że z nim jest. Jak sie dogadujesz z kobietą to jest ok i do siebie pasujecie a jak jej w kółko coś nie pasuje i ma jakieś fochy i pretensję to tam są drzwi i wypierdalaj.

    7

    0
    Odpowiedz
  24. Z litości w sumie można być z kimś, ale ten ktoś musi być jeszcze tego warty.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. A co to są prawie 2 lata? W dodatku zdobywanie serca 7 miesięcy.. Skoro nie było chemii od początku to po 7 miesiącach tym bardziej. Sam z resztą potwierdziłeś, że piliście sporo.

    1

    0
    Odpowiedz

Tłok w sklepach

Kiedyś dodawałem na tę stronę chujnię o kolejkach w sklepach, ale ostatnio również dobija mnie, jak jest mnóstwo ludzi w sklepach. W Biedronce w Wyszogrodzie, w Kauflandzie i Tesco w Sochaczewie. Właściwie to we wszystkich supermarketach i tzw. sklepikach osiedlowych do jakich chodzę, prawie za każdym razem jest ten pierdolony tłok. I to nie tylko przed np. świętami. Bywa tak, że kilka osób stoi między półkami i czasem nawet jak powiem przepraszam to i tak jeszcze nawet pół minuty stoją, bo się o czymś zagadali lub zamyślili. Ale zazwyczaj to od razu jestem przepuszczany.

4
36
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Tłok w sklepach"

  1. Biedronka w Wyszogrodzie, Tesco w Sochaczewie. Jeździsz po kraju i robisz jakieś raporty? Zajebiście. Serdecznie zapraszam do Działdowa.

    9

    1
    Odpowiedz
  2. Panie jak pan dodałeś to pan nie dodawaj drugi raz!

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Bo tamta poprzednia nie doszła na główną. Nie chcę spamować, tylko dodać co mnie wkurza.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Tu autor chujni. Mnie wkurwia jak jest bardzo dużo ludzi tzw. zatłoczenie, a nie gdy jest kilka osób na cały sklep typu Biedronka w Wyszogrodzie.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Najlepiej to sie dobrze spierdziec . Tlum sie rozpierzchnie w sekunde .

    6

    1
    Odpowiedz
  5. To jeszcze nic, mnie w tych kolejkach już dwa razy w dupę wyruchano.
    Sławek z Torunia.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. O kurwa, chcialem dodac cos w tym stylu ale mnie kolega ubiegl. Szacun wielki.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Znowu problemy pierwszego świata typu kanapka od strony masła spadła mi na podłoge i włos się przykleił albo nie mam pieniędzy na nowego srajfona 1000 :(( Ciesz się że w marketach jest pełno jedzenia i ludzie mają wybór i nie muszą wpierdalać trupów jak za czasów wielkiego głodu na ukrainie, jakbyś wiedział co to jest głód to byś się cieszył że w ogóle możesz iść do sklepu. Gdybyś powiedział to do weterana II wojny światowej który walczył żeby w jego kraju, jego wnuki mogły godnie żyć to przeciążył by cię ołowiem 😀 wstyd ….

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Nie rozumiem jak nie można się zgadzać z tą chujnią? Wam się podoba stanie w ogromnym tłoku lub kolejkach? Ja się w pełni zgadzam z chujnią.

    0

    0
    Odpowiedz

Moje upośledzenie społeczne

Moja największa chujnia od zawsze, nie umiem niczego robić z ludźmi, nie to że bym nie chciał, kurwa po prostu nie umiem. Wszystkie próby kończą się fiaskiem. Wiem dużo o sobie, przez te społeczne kłody zacząłem zgłębiać podstawy psychologii, funkcjonowania człowieka jak i społeczeństwa i społeczności. Ogarnąłem kilka religii świata, systemy zodiakalne, znaczenie liczb, daty urodzenia, typy osobowości moich przodków, rodziny. Nauczyłem się obserwować dokładnie i wnikliwie reakcje ludzi, potrafię nawet stwierdzić spod jakiego znaku jest dana osoba i jaki ma mniej więcej typ osobowości. Przeczytałem x książek mimo że przez całą moją edukację nie tknąłem ani jednej. Jednak to kurwa nic nie zmieniło w moich kontaktach, a raczej próbach kontaktu ze społeczeństwem. Nie chodzi o strach czy cokolwiek, po prostu w jakimkolwiek kontakcie z obcym, znajomym, nawet rodziną nie mam im nic do powiedzenia, kompletnie nic, pustka. W pracy to samo wchodzę, jedyne zdanie to cześć, I chuj z mojej strony to tyle. Patrzą się na mnie jak na upośledzonego. Podobno taki sam był mój dziadek. Tylko ze odszedł 2lata temu, a wtedy jeszcze byłem „100 lat za murzynami” w stosunku do dziś. Chciał bym znaleźć jakąś nić porozumienia, może ktoś z was ma jakiś pomysł. PS. Alko w moim przypadku jeszcze bardziej pogłębia moje „schorzenie”. Wesołego jajka.

51
5
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Moje upośledzenie społeczne"

  1. znajdź hobby i napierdalaj wszystkim o tym nie ważne czy chcą słuchać czy nie ewentualnie napierdalaj o pracy tak jak to robi większość.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor.
      Jakoś nie wyobrażam sobie mówić że wczoraj wziąłem x na klatę albo przebiegłem tyle i tyle, albo no słuchaj medytowałem dzisiaj przed pracą dwie godziny. Mam kilka koników, ale kiedy komuś powiem np. że medytuję w lesie wiosną i latem, albo że w weekend idę na miasto i spaceruje po kilka godzin bo takie mam hobby, pomyśl jaka będzie reakcja tych ludzi (w większości 20 – 25 lat). W sumie to ja nie mam potrzeby żeby komuś tam o tym opowiadać bo i po co ? A gadki o robocie w robocie, to dla mnie tak jakbym roztrząsał problematykę 2+2 = 4. Próbowałem wiele razy zmienić podejście, myślenie, mówiłem sobie gadaj o tym co oni ale kurwa po czasie moja podświadomość i tak była górą. Trudno muszę znaleźć pracę jak najbardziej samodzielną bo na dziś dzień nie widzę innej opcji dla mnie na dłuższą metę.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. Najlepiej jako freelancer.Ja w sumie sie zaszylam daleko za granica,gdzie rzadko ktos cos chcial ode mnie.Muza na uszy i robilam swoje.Polecam oderwac sie od Polskiej mentalnosci na jakis czas

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Kolego, nie dyskutuj, bo chuja się znasz na relacjach społecznych. Dostałeś dobrą radę i teraz się zastosuj do niej albo już zawsze będziesz społeczną spierdoliną. Masz gadać dowolne pierdoły, nikogo nie obchodzi co będziesz gadał i po kilku dniach nikt nie będzie pamiętał, co żeś opowiadał. Istotne jest to, że gadając do tych ludzi okazuje im sympatię i budujesz relację. Tylko tyle. Pogadaj sobie co to jest small talk.

        5

        5
        Odpowiedz
        1. Następny geniusz psychologii. Za dużo jutuba i kołczingu kolego.

          5

          2
          Odpowiedz
  2. Wiem co czujesz. Mam podobne do twojego schorzenie.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Mam to samo.Boje sie gdziekolwiek pracowac,bo wszedzie trzeba z kims gadac i sie otworzyc.Psychologie i astrologie mam w malym palcu,moze za duzo juz wiemy i o tym wiemy,a niestety dookola tylu debili,ktorzy nas nie rozumieja i nasza podswiadomosc wysyla sygnaly,aby po prostu milczec.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Tu już chyba nie chodzi o strach, tylko o to że my wiemy jacy jesteśmy naprawdę, wiemy doskonale że taka sytuacja nam nie pasuje, nie możemy tego zmienić a mimo wszystko musimy w tym trwać i udawać, okłamywać samych siebie i jesteśmy tego świadomi i to nas chyba niszczy najbardziej.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Nie rozumieja nas, kurwa. Jakie nowe emo sie tworzy? zdejmij gacie i pilnuj jak nie masz co robic…

      1

      5
      Odpowiedz
  4. My introwertycy tak mamy… Tego nie zmienisz na siłę, bynajmniej ja już przestałem zabiegać o to by inni myśleli o mnie dobrze… Wyjebane miej na to i tyle… Im więcej o tym myślisz tym bardziej dostajesz do głowy, a chyba nie o to chodzi?! Nie nakręcajmy się wzajemnie, a tym bardziej na siłę nie starajmy się komuś podobać… Bądźmy sobą , człowiekiem przede wszystkim! Jak zawsze powtarzam w pracy kolegów się nie szuka tylko pracuje bo za to nam płacą. Swoje odjebać i do domu.

    19

    1
    Odpowiedz
    1. Jak się z tym walczy to problem rośnie. Trzeba zaakceptować to jakim się jest. Robić swoje i mieć wyjebane na otoczenie.

      6

      0
      Odpowiedz
  5. Idź na boks/taniec towarzyski/lepienie garnków, gdzie będzie trzeba z ludem gadać

    2

    2
    Odpowiedz
    1. e tam trzeba, ja chodzę i nie gadam z nikim

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Kiedys, kiedy jeszcze nie bylem Mesiem, nie mialem willi za dwie banki, ogrodu z miejscem dla kuca I lazienki z grajacym bidetem, tez balem sie ludzi. Moj stary, kiedy nie wchodzil mi do wanny wieszal mi na szyi kielbasy, zeby chociaz psy sie ze mna bawily.

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Psychiatra, może da ci jakieś dragi. Tylko nie łykaj ich dłużej niż miesiąc, sprawdź czy zadziałają. Jeśli tak to poszukaj substancji czynnych zawartych w tych prochach w jakiś roślinach, powodzenia.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Jeżeli jesteś zjebany z charakteru to żadne książki nie pomogą.

    3

    16
    Odpowiedz
    1. Mi pomogło, bierze się książę i jeb nią w swój łeb, aż Ci się tam poukłada.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Nie martw się, mam tak samo, od 30 lat próbuję porozumieć się z gatunkiem ludzkim i wydaje mi się, że dopiero jestem na początku tej drogi i jakiś defekt w mózgu ciągle uniemożliwia mi ten cel:P. Nie żebym była jakoś nieprzeciętnie inteligentna, raczej w drugą stronę. Po prostu obserwuję ludzi i zastanawiam się „Ale o co im k***a chodzi?!”. Np. za cholerę nie mogłam zrozumieć po co ludzie napie*dalają o pogodzie i o tym co zjedli przed chwilą na obiad.
    Teraz już trochę zakumałam bazę, bo też przeczytałam to i owo (polecam „Złudzenia, które pozwalają żyć” Kofty), ale co z tego, że rozumiem ludzkie zachowania, skoro i tak nie potrafię na nie zareagować tak jak normalni ludzie albo bardzo ekstrawertyczne/choleryczne/chamskie osobniki?
    Co do Twojego schorzenia (wcale nie powiedziane, że masz jakieś zaburzenia, to musiałby zbadać psychiatra/psycholog) to poczytaj o schizoidalnym zaburzeniu osobowści, osobowości unikającej albo o Aspergerze, może się odnajdziesz, w którymś z tych opisów.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. ja mam aspergera 🙁
      zawsze się czułem inny od innych i nie potrafiłem smalltalku

      0

      0
      Odpowiedz
  9. To tak jak w królestwie w którym wszyscy poddani popili zatrutej wody i im odjebało, zaczęli się dziwnie zachowywać. Jedynie król jej nie pił bo kupił se wcześniej filterek odwróconej osmozy; ). Wiec nie zachorował. Tylko że dla ludu był dziwny. Ponieważ nie zachowywał się jak oni, mówili że jest jakiś pokręcony. Władca bardzo się dziwił tej sytuacji. Aż wypił na mieście i tez mu odjebało. I już stał się „normalny”. Morał z tego taki: nie pij tego gówna; ).

    5

    1
    Odpowiedz
  10. Nie idź w alko, pamiętaj!

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam tak samo jak Ty i mam to w dupie.

    3

    1
    Odpowiedz
  12. Też mam z tym problem. Chciałbym poznać jakąś fajną dziewczynę, ale przez te blokady mają mnie za świra 😀 Nie kontroluje tego kurka wodna ech…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurde, jestem w szoku, dlugo sie zbierałem żeby napisać tu moją chujnie, a ty zrobiłeś to za mnie. Zacząłem ostatnio coraz bardziej pogłębiać sie w książkach a nigdy dotąd nie lubiłem czytać. Chujnia ta spowodowała ze zacząłem interesować sie psychologią, i coraz bardziej rozumieć problem który wiedziałem ze mam juz od dzieciństwa, ale nie potrafiłem tego nazywać po imieniu. Nie wiem jak rozmawiać z ludzmi, ciezko mi podtrzymac relację bo nie wiele mam do powiedzenia. Az dziwie sie ze mam jedną osobę którą mogę nazwac przyjacielem, mamy wspolne tematy ale to nie ważne bo nawet matka mnie tak dobrze nie zna jak on. TO że potrafi przewidziec moje zachowanie czy czytac mi w myslach, az kurwa ciezko uwierzyc. Mieszka teraz w innym mieście i bardzo mi zle z tego powodu bo to jedyny przyjaciel a ja nie potrafie nawiazac znajomości z innymi w mieście gdzie mieszkam juz ponad 2 lata i ciagle sie staram. Myslicie ze psycholog mogłby pomoc?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeśli chcesz by Cię lubili słuchać i z Tobą przebywać to po 1 sam musisz siebie trochę polubić i zaakceptować. Czemu ktoś ma Cię lubić skoro nawet sam siebie nie lubisz? Popracuj nad tym by mieć w życiu jak najwięcej pozytywnych emocji i zaakceptuj, że teraz masz pewne braki, które z czasem powoli nadrobisz. Krok po kroku, cegiełka do cegiełki. Znajdź swoje tempo i staraj się codziennie zrobić jedną nową rzecz. Dzisiaj to będzie zwykłe „Dzień dobry” a jutro może dodasz do tego lekki uśmiech lub zapytasz o coś. Coś małego, nie masz ochoty dalej rozmawiać to z uśmiechem mówisz „Muszę lecieć” i tyle. Pamiętaj, że nic nie musisz więc nie oczekuj też żadnego konkretnego rezultatu. Rozmawiaj z ludźmi dla siebie, a nie dla nich.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mi alkohol i herbaty uspokojające pomogły się uaktywnić społecznie, też miałem podobnie, powoli forsowałem bariery psychiczne a w cieżkich,stresujących sytuacjach byłem pod „kondomem” GABY, króra skutecznie niszczyła mury, i rozwiązywała język xD teraz nawet trzeźwy jestem bardziej otwarty,charakterny zapisały się wzorce,szlaki zachowań, już się tak nie denerwuje jak kiedyś oczywiście kontroluje spożywanie, staram się unikać dawek większych niż „terapełtyczne” nie chlam codziennie jak menel, i ciesze się dobrym zdrowiem. No i rzuciłem palenie bo miałem nerwice taką że bałem się do sklepu iść i łapy mi się trzęsły,a jak ktoś zatrąbił to o mało co zawału nie dostawałem(domyślam się że stres pourazowy), Nie polecam ci metody upijania się pisze tylko jak ja sobie poradziłem, bo w cebulolandi ciężko jest o empatie nawet lekarza, chociaż życze ci żebyś nie trafił na skurwysynów którzy patrzą na ciebie jak na idiote, nie chcą ci pomóc tylko skończyć swoją dniówke, zapisują jakieś gówno i nara, krzyż na drogę, powodzenia, radź sobie sam, bo zwątpisz w sens istnienia tego państwa… Zacznij od uprawiania sportu, zdrowe ciało, zdrowy umysł.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. cześć kolego, poczytaj o zespole Aspergera, może to to. Na pocieszenie, to jest nieuleczalne ale jak uświadomione wówczas można nad tym popracować

    0

    0
    Odpowiedz

Konsternacja

Kiedy kilka lat po ślubie nie pojawiają się dzieci, zaczynasz być dla rodziny i znajomych dziwakiem, który albo nie chce albo nie może. O to nie pytają, ale mają mnóstwo „dobrych rad”. Wkurza to? Niemiłosiernie! W końcu przechodzisz nad tym do porządku dziennego, a po kilku dosadnych odpowiedziach pytania już się nie pojawiają. Żyjesz własnym życiem. Adoptujesz dziecko. W końcu udało się! Jesteś szczęśliwy/a/e.
I zaczyna się na nowo. Już rzygam tymi historiami, jak to po adopcji cudem rodzą się dzieci. Odpowiadam, że ja już mam dziecko. „Ale nie chcesz mieć własnego?”
Kurwa!!!
Wydaje mi się, że wystarczy mieć choćby minimalny poziom empatii, aby tego pytania nie zadać w ten sposób. Mam w dupie, co o mnie, o nas, o naszym dziecku myślą inni, ale to zajebiście boli, gdy słyszysz to od ludzi, których uważasz za bliskich.

47
5
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Konsternacja"

  1. Pierdol ich. Dla mnie ludzie Twojego pokroju to bohaterzy, bo uratowałeś temu dziecku życie, dałeś szansę na coś lepszego. Adoptować nie musiałeś, a jednak! Cenię takich ludzi. Szkoda, że inni nie cenią takich jak Ty. Według mnie to kompletni idioci

    26

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ma nic gorszego od komentarzy i głupich pytań cioci Jadzi i wujka Mariana, dociekających, kiedy ta „dzidzia”, albo niesmaczne uwagi dot. pożycia małżeńskiego. Otóż moi drodzy, staranie się o dziecko to nie jest najważniejsza czynność w małżeństwie. Gratuluję Ci podjęcia tak ważnej decyzji życiowej i jednocześnie dania szansy na lepsze życie porzuconemu dziecku. Sama w przyszłości rozważam adopcję. Wolałabym pracować nad wychowaniem i przystosowaniem społecznym kilkuletniego już dziecka, niż babrać się w pieluchach i wisieć na cycku całą dobę. Nie wspominając już o porodzie i wysłuchiwaniu cudownych rad pociotek nt. Macierzyństwa. Adopcja to piękna sprawa, acz niezwykle trudna. Dlatego jeszcze raz gratuluję odwagi i życzę dużo siły.

      6

      0
      Odpowiedz
  2. Spoko. Człowiek to taka nieperfekcyjna istota która chcąc nawiązać dialog, mówi o tym co najłatwiej przychodzi do głowy. Czyli pogoda, praca i to co rozmówcę wyróżnia. A dla prostego przeciętnego człowieka Was wyróżnia wiadomo co. I tylko dla tego o tym mówią. Tak ich mózgi działają. Zaakceptujcie to, nie warto tracić na to nerwów, energii, zdrowia. Ci ludzie nie chcą źle. Chcą dobrze, a wychodzi im źle. Więc możecie jedynie im współczuć.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Współczuje porzuconym dzieciom, ale jakoś bałbym się brać takiego na głowę.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Rozumiem, my też mieliśmy masę obaw. Niektóre nadal są z nami. Jednak serce topnieje i choć nie wiem jak to jest mieć biologiczne dzieci to chyba nie można silniej kochać, troszczyć się i martwić.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Ja pierdolę, jakie buractwo. Rodzic to osoba, która wychowuje dziecko, więc to jest twoje dziecko.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A spróbuj może rypnąć starą w ten drugi otwór. U mojej pomogło i wreszcie zaciążyła.

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Olej debili 😀

    0

    0
    Odpowiedz