Ocieracz

Drodzy chujanie, czy lubicie się ocierać w środkach transportu publicznego? To takie moje hobby. Właściwie to jestem zawodowcem

Można się ocierać na dwa sposoby: na sucho i na mokro. Na sucho ocieramy się wtedy, gdy trzymamy knagę w majtach i tam też dochodzi do wytrysku a ocieranie na mokro polega na wytrysku przy wyciągniętym pytongu. Ja osobiście preferuję mokre otarcie, wyciągam penisa, ocieram się i obspermiam Ocieranie na mokro jest wskazane dla bardziej doświadczonych ocieraczy, czynność ta zawiera duży bukiet wrażeń i głęboką nutę emocji

Czasami może dojść do różnych niespodziewanych sytuacji, np. kilka dni temu w „dziewiątce” robiłem ociere na mokro, już dochodzę, a tu ostry zakręt, obiekt się przesunął a ja trysnąłem na na płaszcz jakiegoś pana z aktówką o wyglądzie inżynierka z budżetówki

Niebezpieczne są kontrole biletów. Na dźwięk słów „dzień dobry, proszę przygotować bilety do kontroli” następują dosyć duże przetasownia, obiekt sięgająć do kieszeni po bilet może się obrócić i kompromitacja gotowa. Dlatego też zawodowiec powinien być ubrany w luźną rozpiętą koszulę, pod którą natychmiast może ukryć kutasa.

Bardzo przeszkadzają kieszonkowcy. Najczęściej otaczają typowe matki – Polki z wypi*rdoloną torebką, ale czasami przyfilują niezłą laskę i blokują dostęp. A wiadomo, że potem się już o nią nie obetrę, bo jeszcze zobaczy że ktoś ją skroił i będzie na mnie…

Ocieracz musi być szybki, zwinny no i przede wszystkim musi rozróżniać typy pasażerów. Ja już na pierwszy rzut oka rozróżniam ocieracza amatora, ocieracza zawodowca, kieszonkowca, kanara i inne typy mogące stanowić potencjalne zagrożenie dla moich badań. Na przykład jak widzę ładną laske, która jest „dostępna”, muszę mieć na uwadze, że konkurencja nie śpi Już nieraz się zdarzało, że się spóźniłem o kilkanaście sekund i była już „zajęta” . Kiedyś, dawno temu jak nie miałem jeszcze doświadczenia, ocierając się o obiekt zauważyłem, że facet koło mnie dziwnie na mnie patrzy i uśmiecha się do mnie. Dopiero po chwili zajarzyłem, że ociera się o tą samą laskę co ja… Teraz takie wpadki już mi się nie zdarzają. Czasami trzeba że tak powiem odpuścić, bo są lepsi ode mnie. Ale są też gorsi. Nie ma chyba nic gorszego jak widok stulejarza-amatora, który dał się (dosłownie) złapać. Obciach jak ch*j, najczęściej wtedy zmieniam na tydzień linię.

Zawodowy ocieracz posiada także podstawową znajomość przepisów BHO (..Ocierania, tak tak leszczyki). Przed otarciem na mokro należy sprawdzić, czy laska nie jest już otarta, dlatego praca w pełnym tłoku nie jest wskazana, bo trudno wtedy zbadać, czy obiekt nie ma świeżych śladów po otarciu. Czasmi może to być tylko lekkie otarcie, dlatego też należy dołożyć szczególnej staranności przy ocenie przydatności panny.

Podczas exploracji można się natknąć na ocieraczy homoseksualnych, którzy generalnie nie przeszkadzają – ale pod warunkiem, że się do mnie nie przystawiają. Ja oczywiście natychmiast wyczuję takiego ocieracza jak mnie zajdzie od tylca, ale nie interweniuję głośno, bo po co Niewtajemniczeni mają się o nas dowiedzieć… Wtedy po prostu chowam sprzęt obracam się i patrzę mu w oczy, gość się zaraz odwraca ode mnie, ale przez ten czas zamiast laski, za mną może już stać śmierdzący przepoconą koszulą emeryt…

My Koneserzy mamy swoje sekretne szlaki, które najbardziej lubimy …przecierać. Zawodowcy wiedzą, którymi liniami o których porach jeżdżą fajne dupy (np. linie łączące domy studenckie z uczelniami). Na skrzyżowaniu takich szlaków często się spotykamy i stąd znamy z widzenia, a czasami nawe zawieramy przyjaźnie, np. tak jak ja ze Staszkiem.

Dla bardziej zzawansowanych ocieraczy istnieje jeszcze wyższy stopień specjalizacji: Mokre Otarcie Na Gołe Ciało

Ale o tym innym razem.

37
69
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Ocieracz"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Spierdalaj zboku jebany.

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Irek, nie opowiadaj o Mokrym Otarciu Na Gołe Ciało, to już jest passe. Większość z nas już niejednokrotnie otarła się o metodę MONGOŁ, czyli Mokre Otarcie Na Gołe Owłosione Łono. O, i to jest przyszłość dla zawodowców! Niedoświadczonemu plebsowi to ty lepiej napisz coś o znanej nam od lat taktyce BUŁKA-CIPA, czyli – dla niewtajemniczonych – Bolesny Ucisk Łechtaczki Kolanem Albo Chuj Ireneusza Potrzebuje Atencji.

    Pozdrawiam, Staszek.

    4

    4
    Odpowiedz
  4. Kurwa, różne rzeczy tu czytałem, wiem, że ktoś sobie robi jaja, ale jak sobie pomyślę, że to może być naprawdę, bo różnych niedorobionych Ziemia nosi…

    Takich to się powinno wywozić do lasu, przybijać im chuja do drzewa i zostawiać z nożem.

    14

    2
    Odpowiedz
    1. Nieee, ja to bym takiemu wsadził rozgrzane żelastwo w dupę! Ale nie tym gorącym końcem, żeby nie mógł sobie wyciągnąć.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Tacy ludzie istnieją, niektórzy nawet nagrywali filmy instruktażowe do znalezienia w angielskiej części internetu i sadistic kropka pl

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Ten wpis jest przynajmniej śmieszny i zawsze to jakaś odskocznia od nieustannego kradnij krokodyle, pij whiskey czy dobra guma i solidne gumowanie.

    15

    3
    Odpowiedz
  6. 2018-04-22 14:06

    Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd kurwa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu kurwa posmakowało, że zajebał cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpierdolił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spierdalać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpierdalał chochla za chochlą aż sraki dostał. Kurwa, komuna jak chuj, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpierdalał bez opamiętania aż się skończyło. Wyjebał ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki. Chuj nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był wkurwiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napierdalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz kurwa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. Chuja prawda. Siedział za leczo. Jebany teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypierdala z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to kurwa na trzecie piętro bez windy. Raz chciałem się wykąpać to kurwa „Nie teraz kurwa, bo się papryka moczy!”. Noszkurwa, żeby we własnym domu nie można się było umyć! Jebany potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”. Potrafi zajebać cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i kurwa co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo kurwa! Super kurwa prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go zajebał i wpierdolił na śniadanie. Z resztą on nic innego nie wpierdala. Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! Kurwa, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz przejebał z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to kurwa zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo. Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z dupy do mordy zamontował, bo się wkurwił na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do wyjebania przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko kurwa leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to kurwa będzie wódkę leczo zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te kurwa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście kurwa leczo! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wjebać zamiast kiełbasy do tego chujstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wyjebać. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!
    Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest niedojebany mózgowo siedział przez tydzień wkurwiony i kminił. Tak kurwa kminił, że w sobotę o 4 nad ranem wyjebał z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach. A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu nakurwiając rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie kurwy mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa jebie. Wrócił do domu z furią w oczach, że kurwy nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. Napierdalał o swojej wizji interesu cały kurwa dzień napierdalając nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze. Machał w nim jak kurwa na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu kurwa kazał wpierdolić ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się napierdalać w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił pizde i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy. Skłócony jest strasznie z ojcem. W sumie mu się nie dziwie. Stary wjebał na uspokojenie cały gar, oczywiście nie przemieszanego leczo, które od spodu się zdążyło przypalić. Darł przy tym pizdę na nas, że nie pilnowaliśmy. Jebie mnie to. Tym razem uderzył do jakiegoś kolegi z pracy, ale ten tylko miał osobówkę. Kurwił ojciec, ale chuj, załadował gar 15 litrów do bagażnika i pojechali. Było pięć dni spokoju w domu. Wrócił zajeżdżając pod dom jakąś ciężarówką z jakimś sprzętem i krzyczał „Grażyna, zwalniam się z roboty! Znalazłem kurwa inwestora na Węgrzech!”. Kurwa, tego już było za wiele. Z ciężarówki wysiadł jakiś koleś w wieku ojca i zaczął napierdalać jakieś byszy ryszy kysze leczo eżgdar. Za chuja nie wiedziałem o co mu chodzi. Stary też nie, ale cieszył się jak dziecko. Podobno na wyjeździe molestował jakiegos tłumacza, który mając go dość zgodził się na tłumaczenie rozmowy o interesie. Po tygodniu ponownego gotowania i wpierdalania leczo kupili przy wylotówce z miasta jakąś ruderę do remontu. Stary podniecony na maksa spuszczał się nad wizją zarobienia kokosów na leczo. Chuj, niech mu się wiedzie. Ja miałem tego dość i podjąłem decyzję o wyprowadzce. Matka wkurwiona na mnie, stary jeszcze bardziej, bo kto mu kurwa będzie pomagał. Kazałem mu spierdalać i zatrudnić kogoś. Po remoncie ruszyli. Na początku napierdalał od rana do nocy przy tym swoim kotle 500 litrów i sprzedawał, ale nie wyrabiał. Jaki wkurwiony był, że musiał zatrudnić osobę do pomocy. Biedny człowiek, nie wiedział na co się pisze. Co rusz kurwa zjebe od starego dostawał, że źle gotujo to leczo, że on inaczej, że chuj go jasny strzeli. W międzyczasie zdążyłem się wyprowadzić 50km od domu. Ale to niestety nie koniec przygody.Minęło kilka tygodni odkąd mnie nie ma w domu. Dzwonię co dzień do matki, ta w sumie już nie taka wkurwiona, bo starego w domu całe dnie nie ma, interes nawet idzie. Coś mi gada, ze stary ochujał, bo te ludzie leczo żro jak pojebane i będzie jakąś fabrykę stawiać z tym Węgrem. Chuj, dobrze, że w tym się stary odnalazł. Może to i lepiej. Nie, nie było lepiej. Staremu odkurwiło do tego stopnia, że postanowił pierdolnąc sobie gar największy kurwa na świecie. Przekurwawyjebisty. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Ten co na początku robił nawet dostał jakąś wyżej posadę. Stary mimo, że jest prezes to sam zapierdala przy tych kotłach, bo co chwilę chujoza go łapie jak widzi jak uni jego leczo beszczeszczo. Matka dzwoni i mówi, że stary o jakieś fundusze się stara, dofinansowanie. Jak się okazało chuja w zęby dostał. Ponoć sam marszałek starego chce pozwać, bo taką manianę odpierdolił przy wniosku. Jebany chciał dotacje na innowacyjność, to go wyśmieli, że leczo to nie innowacyjność i ma spierdalać. Tak w skrócie. Kurwica go ponoć nieziemska wzięła, że pinionc obok nosa przeszedł. Ale, nie ma tego złego, bo stary dostał kontrakt na leczo do Stonki. Teraz oprócz tego przekurwistego gara będzie miał całą linię chłodniczą. Węgier jak to usłyszał to konia walił przez tydzień na zmianę z sekretarką. Znaczy ona mu waliła, nie on jej. Stwierdziłem, chuj pojadę zobaczyć co tam się dzieje u ojca. Jadę se kurwa pekaesem, a tu z 10 kilometrów widać wykurwistą jakąś fabrykę. Myślę sobie „o ty chuju stary, żeś odpierdolił ładnie”. Wyobraźcie sobie kurwa jakiś ciśnieniowy gar wielkości pałacu kultury. I na tym jebitny kurwa neon LECZO! O skurwysyn. Stary zamawia paprykę, pomidory już na wagony. Zatrudnia jakieś 500 ludzi, ale oni „nic nie wiedzu o leczo, sam musze pilnować” jak to mówi. Zajeżdżam pod tą starego fabrykę, on do mnie wychodzi i mówi „pacz kurwa synek, trzeba było tu zostać i mnie pomagać, byś dyrektoram został”. Wchodzimy do odjebanego gabinetu, a tu kurwa oczom nie wierzę. Basen z leczo! Kurwa, olimpijski basen pełen leczo! Stary rozbiera się do gołego pindola i wpierdala się do tego basenu z leczo. Kurwa, co tu się odjebuje?! Wychodzę, nie zdzierżę. Potykam się o jakiegoś przestraszonego technika, który się drze „panie prezes, zawór ciśnieniowy się zaciął zaraz to wszystko wykurwi w powietrze!”. Odwracam się i widzę starego z fiutem na wierzchu jak w przerażeniu patrzy na pojawiające się pęknięcie w przekurwistym garze z leczo. „KUUUUUUUUURWAAAAA!”. Nie dokończył, gdy całe leczo zaczęło spierdalać jakby łysy z brejzers trysnął przez tę szczelinę zalewając miasto. Nawet na tefałenie o tym mówili. Miasto zalane przez leczo! Stary taką traumę wyłapał, że mi czasem go było żal. Odgrzewał tylko to leczo co było w zamrażarce i wpierdalał, do nikogo się nie odzywał. Wpierdalał i milczał. Milczał i wpierdalał. A nie, jeszcze sraki dostał, ale nawet na kiblu srając przepuszczał przez siebie leczo. Tylko przez sen kurwował na jakiegoś Zenka co mu sabotaż fabryki z zazdrości zrobił. Aż nadszedł ten dzień. O ja głupi, miałem nadzieję, że nie nadejdzie. Stary obudził się z okrzykiem „WIEM!”.
    „WIEM KURWA, WIEM!”. W tym momencie optymizm prysnął jak dobrze wyrośnięty pryszcz. Po chuj znów się do domu przeprowadzałem? Stary ubrał się i o dziwo nie zeżarł leczo na śniadanie, tylko wyjebał z domu jeszcze szybciej niż wtedy jak na Węgry jechał. Myślę sobie, po kiego grzyba, co on znowu kurwa wymyślił? Toć kasę za odszkodowanie ma, to niech siedzi na piździe w domu i się nie rusza. No ale nie mój stary. Wrócił po południu. Czerwony jak sam skurwysyn na ryju i dyszący jakby ataku astmy dostał. Spodziewałem się kolejnych worków z papryką, ale tym razem się na nieszczęście myliłem. Przytargał jakąś torbę ważącą z 50 kilo, jakieś siaty z ubraniami. Nie zgadniecie co ten stary pojeb wymyślił. Za chuja nie zgadniecie. Też bym nie zgadł. Aż mnie na moje nieszczęście oświecił. „Anon, pamiętasz to sąsiadke, co ona tam po tych szamanach jeździła? Spod trójki, nie?”. O chuj mu chodzi pomyślałem. „No pamiętam tate, a co z nią?”. Jak ja żałuję, że kurwa zapytałem… „Bo oni tam LECZO raka! I jo wyleczyli!”. Kurwa, no nie. W tym momencie rzuca otwartą torbę i siatę na szklany stół, z której wysypują się instrumenta lekarskie. Torba ciężka jak sam skurwysyn, blat pęka, matka drze mordę na ojca, on na nią, że nic się nie stało i kupi nowy, jakiś pies w korytarzu (od kiedy mamy psa?!) chce iść się wysrać, bo go stary leczo karmi i wali taką srakę jak ociec po tym żarciu. Cyrk kurwa na gąsienicach. Tak, zgadliście. Stary chce leczyć raka przy pomocy LECZO! Ręce opadli. Twice. Dzwoni do wujasa, tego od budowlanki, ale jak się tylko połączył, to usłyszałem ze słuchawki stek urywanych przekleństw najwyższych lotów pod adresem starego. „Chuj mu w dupę”. Stary nie był dłużny. Poleciał na pocztę dać ogłoszenie do gazety. Później w kilka dni ogarnął nową miejscówkę z równiej jebitnym neonem (tak, to ten co z fabryki został) – Tutaj LECZO raka. Nawet nagrał komórką reklamę, co ją wysłał do naszej kablówki : kobita idzie ulicą i pyta przechodnia „Gdzie tu LECZO raka?”, w tym momencie wyskakuje mój stary w kitlu i drze japę „TU LECZO!” i adres. Żenua lvl 9999 albo i lepiej. Siara się na mieście pokazać. Pacjenty walą drzwiami i oknami. Jak się łatwo domyśleć wcale kurwa nie leczo. Po pół roku do starego przyjebała się izba lekarska, że nie ma prawa wykonywania zawodu. I chuj bombki strzelił. Staremu dowalili wyrok w zawiasach, na szczęście odszkodowania z kasy po fabryce popłacił. Teraz kurwi i chuji w domu, że nie pozwalajo na nic w tym kraju. Miałeś stary capie zajebisty pomysł. Taki był wkurwiony, że znów żarł i srał leczem. Aż pewnego dnia przyniósł z kiosku po egzemplarzu Wędkarza Polskiego, Świata Wędkarza i Super Karpia. No i się zaczęło…

    5

    14
    Odpowiedz
    1. Idź się czubku jebany powieś czym prędzej!!!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Jaki jest sens wklejania chujni z poprzednich lat w komentarzach?

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Kozak w huj!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Tu Arktos, władca Lodolandii. Zostań moją drugą „prawą ręką”
    Chwała Lodolandii 😀

    3

    5
    Odpowiedz
    1. To będzie dla mnie zaszczyt, Władco.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Czekam na drugą część

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Transport publiczny jest dla plebsu. Pełno tam ocieraczy. Pamiętam jak za czasów studenckich nie było tygodnia, żebym takiego zeschnietego białego kleksa nie musiała zeskrobywać z płaszcza.

    5

    2
    Odpowiedz
  10. Wpadnij do nas na krakowską polibudę. Zagrasz z nami w Spuszczala. Dowiesz się, o co chodzi, jak wpiszesz w google „Pan Spuszczalski na celowniku”. Był o tym artykuł na chujni.

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Nie ma jak obcierka w WKD o 7:09 z Pruszkowa

    4

    1
    Odpowiedz
  12. Ja kiedyś szczałem na siedzenia w kolejach mazowieckich.

    5

    2
    Odpowiedz
  13. Arigato za te cenne rady Sensei

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Powialo stuleja. Wspolczuje xD czyzby pan z forum braci samców?

    3

    4
    Odpowiedz
    1. Niezupełnie 🙂 . Ale mamy w swoich szeregach kilku chłopaków stamtąd. Mężczyźni naładowani testosteronem mają swoje potrzeby.

      1

      1
      Odpowiedz
  15. Od dzisiaj w „dziewiątce” będę się ocierał o pajaców w luźnych koszulach przy pomocy brzytwy.

    2

    2
    Odpowiedz
  16. Takie coś jest zboczeniem i niezgodne z prawem,narusza nietykalność cielesną dlatego zgłaszam ten wpis na policję,przyznałeś się właśnie do winy.Czekaj spokojnie bo ja mam czas,zboczeńcu

    1

    3
    Odpowiedz
    1. żartowałem…

      0

      0
      Odpowiedz
  17. W jakim rejonie grasujecie? My jesteśmy heteroseksualną ekipą z Poznania. Może się spotkamy, powymieniamy doświadczenia? Wpadnijcie do nas na kilka dni. Przenocujemy Was i pokażemy dobre trasy w naszym mieście, zdjęcia, itd. My też byśmy chętnie do Was wpadli na podobnej zasadzie. Znamy już kilka takich ekip. Super chłopaki. Odwiedzaliśmy dwukrotnie Kraków i Wrocław. Z bardziej nietypowych wypadów to kolejka na Gubałówkę. Ale to była porażka. Mały wybór i raczej pasztety. Laseczki to na nogach wchodzą na górę. Poza tym nie ma jak szybko się ulotnić w razie wpadki. W Krakowie poznaliśmy tych od Pana Spuszczalskiego na Politechnice, lecz to nie nasza bajka. Dziwne i zboczone zabawy. Ale co kto lubi. Buziaki.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Love You Mofo brygada s Poznania :::;)))))

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Jestem z Warszawy. U nas też są takie grupy. Miło, że można poznać w necie kogoś o podobnych upodobaniach. Znacie metodę na szatniarza? Albo na cytrynę? Może powymieniamy się patentami?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Spokojnie Katoliki polskie . Wypij sete na nervy i przestan z nozami i brzytwami . To sie nazywa Frottage . Francuskie imie . Tak jak Menage o Troi . Lepiej to brzmi niz Stasiek , Zenek i Stefa po szychcie w dizlu na parkingu Biedronki w Wyszkowie … Kurwa , poezji troche panowie do chuja ! Zycie i tak je chujowe i kratke . Mo to co jak komu kaszana stanela bo ma kobita cycki pikne i usta jak do chuja dopasowane . Poezji , kurwa ! Zenek , polej . Dowidzenia

    1

    0
    Odpowiedz

Ludzie nie myślą

Temat na czasie. Życzenia świąteczne. Generalnie wszyscy moi znajomi wiedzą, że święta spędzam samotnie. I ch.j z tego skoro większość składa mi życzenia „spokojnych i rodzinnych świąt”. Po takich życzeniach nawet to pierwsze się nie spełni.

44
4
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Ludzie nie myślą"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. też spędzam samotnie…i moi znajomi nie pamiętają nawet by do mnie napisać…dlatego wolę żyć sama niż mieć takich znajomych

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze ci życzą, ale tobie nic nie pasuje i dlatego spędzasz święta samotnie.

    0

    0
    Odpowiedz

Nareszcie koniec świąt

Nareszcie skończyły się te durne święta, których znieść nie mogę….w tym roku jak i w poprzednich nie pojechałam do rodziny, która jest tak fałszywa, jestem dumna z siebie, że nie musiałam dzielić się opłatkiem, bo może z mojej strony byłoby to szczere, ale na pewno nie z ich strony…choć kosztowało mnie to dużo zdrowia, jestem spokojniejsza, że nie musiałam jechać i tam denerwować się…..a potem składać do kupy…co roku mam to samo, bo nie mam swojej rodziny i prawdziwych przyjaciół…wszędzie hipokryzja, fałsz, obłuda, dwulicowość…czasem wydaje mi się, że nie pasuję do tego świata…bo jestem inna…mam duszę i serce po właściwej stronie….umiem wybaczać krzywdy, ale co jeśli ktoś kompletnie ma to gdzieś i dalej obgaduje cię czy coś….ten świat jest tak okrutny…dla mnie ….ciekawe czy istnieją gdzieś ludzie podobni do mnie….

61
4
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Nareszcie koniec świąt"

  1. Istnieją, ale coraz mniej nas. Dziś nie ma już na świecie miejsca dla empatycznych osób. Dzisiaj albo jesteś fałszywym, podłym, dwulicowym chujem, przesz do celu za wszelką cenę, albo jesteś przegrany. Teraz największym atutem jest hipokryzja.

    9

    0
    Odpowiedz
  2. Twierdzisz, że umiesz wybaczyć krzywdy, ale jesteś dumna z tego, że nie podzieliłaś się opłatkiem? Kto tu jest hipokrytą?? Lepiej uważaj, bo Hitler też uważał, że jest po właściwej stronie. I Ps.: Istnieją ludzie podobni do ciebie. Zdecydowana ich większość jest dokładnie taka jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ciekawostką jest fakt, że większość tzw. oświeconych chcąc wyrazić dezaprobatę dla zła na świecie, przywołuje postać Hitlera, a nie Stalina, który załatwił o wiele więcej obywateli tego świata. Bolszewicka propaganda jest skuteczna. W dzisiejszych czasach tym bardziej.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Akurat jak to pisałem, to nie zastanawiałem się, kto wyjebał więcej ludu…

        0

        0
        Odpowiedz
  3. A nieprawda, że wszędzie hipokryzja, fałsz i obłuda. Ja jestem szczery i prostolinijny. Dlatego pytam wprost: czy masz wygoloną?

    Jeśli masz, to jestem podobny do Ciebie, bo mam wygolonego. Pozdrawiam!

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Gdyby nie swieta to do roboty bys zapierdalal, a tak to sie kurwa ciesz ze urlopu nie marnujesz. Debile z narzekaczy na święta

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Jest całkiem dużo takich ludzi .. ja np.od kilku lat z żoną wyjeżdżamy do Zakopanego całkowicie olewając tą fałszywą bandę hipokrytów. Daj znać to za rok możesz do nas dołączyć

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Jasne ze istnieją

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Oj moja droga… jak bym czytał swój wpis. Myśle, ze takich jak My jest mnóstwo

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak. Istnieją tacy ludzie jak Ty.
    Mam podobne spostrzeżenia, które dotyczą poruszonych przez Ciebie zagadnień.
    Chętnie z Tobą porozmawiam. Proszę zostaw tu jakiś kontakt do Ciebie.
    Nie jestem desperatem, po prostu chciałbym poznać kogoś, kto jest szczery i mnie zrozumie.

    Pozdrawiam serdecznie

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Sarius-zasięg…https://www.youtube.com/watch?v=1UxbwgtHtdk Posłuchaj. A teraz do sedna,miałem to samo. Gdy nadchodziły święta czułem wstręt i niechęć. Czułem się źle. Wolałem iść do pracy niż wracać do rodziny. Nie wiem jak bardzo twoja rodzina jest fałszywa ale moja pobiła wszystkie rekordy. Nie chodzi tu o rodziców. Oni są najlepsi na świecie. Chodzi o resztę i o to jak skrzywdzili właśnie moich rodziców. Mama i tata twierdzą że to rodzina i trzeba żyć w zgodzie. Ja z resztą rodziny np.moja chrzestna nie rozmawiałem z nią już przynajmniej 10lat… Teraz wracam do domu,DO DO MU. Do matki i ojca,nie do tych qrew. Gdy pojawiają się oni zamykam sie w pokoju ewentualnie wychodzę z domu i wracam późną nocą. Rodziców ma się jednych. Moi przez moja głupotę wycierpieli się wystarczająco,to samo wstyd. Ile razy musieli się za mnie wstydzić nie policzę. Miałem taki okres buntu że byłem zły,bardzo zły. Teraz jest inaczej. Kocham ich nad życie i gdy czasami jestem w domu i patrzę na nich to czuje taki ból i żal,że chce mi się płakać. Boli mnie to co kiedyś odpie…,że tyle musieli się ze mną męczyć. Ech..

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Szkoda tylko,ze ci którzy gadają jacy to inni są fałszywi,tacy bee if ee,sami okazują się kompletnymi chujami.

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Istnieją ja jestem przykładem, lepiej robić swoje i mieć w dupie innych, nikt nie pokieruje Cię w życiu tak jak ty sama, inni ludzie patrzą na własną dupę, u mnie w robocie stworzyła się grupka 3-4 panienek wzajemnej adoracji i było trzeba spierdalać głupie pindy tylko obgadują innych

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Rodzina wychodzi dobrze tylko na zdjęciu, rozumiem cię bardzo dobrze.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Są ,na śląsku jak bym sam to pisał. wiesz 52 lata zaraz kończę i dalej tej polskiej mentalności i chamstwa nie mogę nijak pojąć. 15 lat przejeździłem w transporcie dalekobieżnym tzw. TIR i bardzo lubiłem tę robotę, daje poczucie wolności bez szefa nad głową dla introwertyka idealne rozwiązanie 2500km trasa i trzy dni spokoju. Za granicą jak nie ciąłeś Polskiego Pana i zachowywałeś się normalnie nikt z reguły nie robił problemów.Pomocy i życzliwości też doświadczyłem sporo w różnych krajach, teraz sedno mojego wywodu.Nie chcąc stracić żony od dwóch lat pracuje na krajówce, Boże to jest jakiś horror począwszy od dróg,szefa spedytorów magazynierów czy kolegów z pracy.Ludzie…skąd w was tyle jadu chamstwa i chęci poniżania innych na każdym kroku, w sąsiedztwie to samo było kiedyś normalnie póki nie powykupywali mieszkań za 10 procent i zaczęła się jazda dupnych właścicieli nieruchomości,nawet na dzień dobry nie odpowie.Rozumiem Cię doskonale wrażliwa dziewczyno,tak samo nie trawię tych świąt handlu i pierdolca ogólnego,choć miło wspominam lata 70te czas mego dzieciństwa kiedy był śnieg mróz i wierzyłem w św Mikołaja a atmosferę ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA dosłownie się czuło. Teraz została mi tylko żona i dorosły syn z narzeczoną tyle i aż tyle,gdyby nie oni chętnie bym spędził ten czas gdzieś w trasie bez tego poczucia osaczenia.Pozdrawiam Cię serdecznie w nowym już 2019

    7

    0
    Odpowiedz
  14. Ja też kiedy miałem 14 lat byłem podobny do Ciebie i dołował mnie nawet srający kotek na pustyni.

    0

    3
    Odpowiedz
  15. Wierz mi, że istnieją…

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Musisz mieć zjebaną rodzinkę. Ja tam lubię święta. Nie doszukuję się w ludziach złego i jest fajnie można się spotkać i posiedzieć razem, nikt nikogo nie obgaduje a nawet jeśli to dla żartów się pośmiejemy z każdego z osobna i tyle. Jeszcze kilka lat temu bym tak nie napisał bo słowo święta oznaczało dla mnie męczarnie, ale z wiekiem masz coraz bardziej wyjebane i jest fajniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja widzę spore problemy właśnie po twojej stronie. Zachowujesz się jak skończona kretynka i masz pretensje do całego świata, jednocześnie uważając, że jesteś doskonała.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dobrze znam ten stan. Jestem wrażliwy i widzę to czego tłum nie potrafi zauważyć. Taką mamy nad nimi przewagę, my osoby z sercem, miękkie, ale i mające głowę na karku. Trzymaj się, jak widzisz, nie jesteś sama.

    0

    0
    Odpowiedz

Żona nie toleruje mojej córki

Moja żona dostaje szału, gdy mam spotkać się z córką z pierwszego związku. Dyktuje mi co mam robić, a czego nie. Są to teksty typu: dobra zabierz tą… i tu zwykle pada nieprzyjemne określenie mojej córki, ale widzę cię za 2h albo nie wracaj do domu. Albo: spróbuj zabrać gdzieś tę … naszym samochodem, to cię zajebie. I tym podobne teksty. Co ciekawe to samochód jest całkowicie mój, sam zarabiam na dom, żona nie pracuje, a córka ma 11lat. Wkurwia mnie to strasznie i chuj mnie strzela, bo jestem między młotem i kowadłem. Nie widuję się z córką to mam spokojniejszą żonę ale znowu sumienie mnie dręczy, bo córkę zaniedbuję. Spotkam się z nią, wydam trochę pieniędzy to od razu dym w chacie. Z żoną mam dzieci i nie chcę ich stracić, tyle że i z pierwszą córką chcę mieć choć minimalny kontakt. Z tego co widzę to mojej żonie jak z resztą większości kobiet, zależy głównie na kasie. Czyli nie chce żebym wydawał na moją córkę nic ponad to co płace w alimentach. Boi się również o to czy emocjonalnie silniej się z nią nie zwiąże i czy w przyszłości nie odbije się to na naszych finansach. Czyli kasa, kasa, kasa.

48
8
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Żona nie toleruje mojej córki"

  1. Żonie ultimatum że albo zaakceptuje że córka jest na pierwszym miejscu i zawsze będzie albo won. O czym tu jeszcze myśleć, jedno to Twoje cholera jasna dziecko a drugie to kurwa która akurat wstrzeliła się na tyle dobrze by doszło do małżeństwa. Osobiście za „nieprzyjemne określenie córki” zajebał bym żonie jeszcze w pysk.

    16

    2
    Odpowiedz
  2. Wypierdol pasożyta z domu.

    22

    0
    Odpowiedz
  3. Ożeniłeś się więc nie podskoczysz. Szczerze współczuję. Ja musiałbym pić, albo bym taką babę wykopał z domu.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie warto niszczyć sobie wątroby przez jakiegoś kurwiszona

      6

      0
      Odpowiedz
  4. Głupia pizda, w miarę możliwości ograniczył bym z nią kontakt do zera.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Laska jest z tobą dla kasy? Taniej by ci wyszło ruchanie dziwek albo znalezienie kochanki niż związek z taką egoistyczną „żoną”?

    10

    0
    Odpowiedz
  6. Nie bądź pizdą i się postaw. Czy wszyscy faceci po ślubie chowają jaja do szafy? Jakby mi baba wyskoczyła z tekstem ”widzę cię za 2h albo nie wracaj do domu” to chyba bym jej jebnął.

    15

    0
    Odpowiedz
  7. Tak to już jest jak się człowiek uzależni od cipy i nie potrafi podjąć jedynej słusznej decyzji w tej sytuacji.

    13

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wierzę , że takie szmacisko uczyniłeś swoją żoną. To fake? Mało śmieszny…

    12

    0
    Odpowiedz
  9. Trzeba było siedzieć z 1 żona albo potem nie wiązać się z toksyczna egoistka. Niestety taka brutalna prawda.

    Jako kobieta powiem ci jedno – jeśli czuje ze mam w facecie oparcie, nie okłamuje mnie, jest wierny – jestem spokojna, szczęśliwa i daje szczęście.

    Zapewnij żonę o swojej wierności ( tak nawet w relacji z córka choć to brzmi irracjonalnie ) jeśli dalej będzie fiksowac to znak ze masz do czynienia z osoba niedojrzała, nie wartą zachodu i związku.

    Ludziom się we łbach poprzewracało w dzisiejszych czasach. Egoizm i narcyzm na niespotykana skale

    7

    0
    Odpowiedz
  10. ja bym szmate zostawił

    9

    0
    Odpowiedz
  11. porzuc te szmate która nazywasz żoną

    8

    0
    Odpowiedz
  12. HAHAHA co za pie….lony pantoflarz… Nie żal mi takich przydupasów jak ty 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Słuchaj ziomek. Wypierdol tego szlaufa z domu. Miej dobry kontakt z córką, bo to jest prawdziwa rodzina a nie jakaś lambadziara która po twoim ,wpisie próbuje Cię tylko wyruchać na kasę.

    11

    0
    Odpowiedz
  14. To twoje dziecko i żadna pizda nie będzie ci dyktować warunków ani nie powinna ją obrażać. Na twoim miejscu wyjebałbym tę tepą babe i miał święty spokój. Albo teraz cos z tym zrobisz albo będzie tylko gorzej.

    8

    0
    Odpowiedz
  15. Niestety kobiety w obecnym świecie są straszne. Nic od siebie nie wymagają, tylko liczą na kasę i przyjemności ze strony mężczyzny.

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Ja nie toleruję laktozy. Ale jak chcesz to mogę od czasu do czasu przelecieć ci zonę.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Tak drzecie mordy, ze laski sa jakies pojebane a sami nie jestescie lepsi. Ta Twoja dziunia ile ma lat? 15? Normalna dziewczyna, a tym bardziej zona tak sie nie zachowuje. Laska leci na Twoj hajs, jeszcze ma jakies fochy, bo wydajesz kase na corke, a nie na nia. Kopnij ja w dupe, bo Cie wykonczy – nie tylko finansowo.
    Nie pozdrawiam.

    10

    1
    Odpowiedz
  18. Jestem w szoku. Ty pozwalasz na to, żeby jakaś głupia, roszczeniowa baba dyktowała Ci jak mają wyglądać Twoje relacje z Twoją córką?! A gdzie to babsko miało oczy, kiedy się z Tobą wiązała? Nie wiedziała, że wychodzi za faceta z dzieckiem? Ja bym na Twoim miejscu porozmawiała z nią stanowczo i zabroniła raz na zawsze się do tego wtrącać. Dziecko nie jest winne, że nie jesteś z jego matką, a teraz jeszcze ma nie mieć nawet namiastki ojca przez chorą, zaborczą babę? I z jakiej racji Ty się jej spowiadasz ile wydajesz na córkę? Nie masz w ogóle pieniędzy, którymi sam dysponujesz? Póki w domu nie brakuje to nie jest jej sprawa czy kupiłeś dziecku lody czy komputer. Pewnie, że w przyszłości odbije się na waszych finansach (głównie przecież Twoich), chyba pomożesz córce w opłatach na studia czy w innych ważnych sprawach skoro Cię na to stać. Wytłumacz jasno i wyraźnie tej kobiecie, że to też Twoje dziecko i nie gorsze od tych, które masz z nią. I niech się oswaja z myślą, że do spadku po Tobie też będzie miała prawo.
    Weź się człowieku wyprostuj i nie pozwól się tak traktować bo przez taką postawę robisz z siebie ofiarę, a córce zafundujesz traumę pt: mój tata kocha tylko swoje nowe dzieci, mnie już nie.
    Ps. Twoja żona to nie „większość kobiet”.

    7

    0
    Odpowiedz
  19. Daję łapkę w dół za stulejarstwo level hard. Jesteś totalną ciotą. Niczego cię rozwód nie nauczył. Jedna cię ogoliła na sucho i bulisz alimenciory, a teraz druga wzięła cię pod pantofel i cię szmaci. Tak, szmaci cię i poniża, bo ja za obrażanie mojej córki nachlastałbym jej twardym chujem przez pysk. I to ona wypierdalałaby z MOJEGO samochodu. Czytaj i słuchaj Kotońskiego, może się obudzisz, w co wątpię.

    11

    0
    Odpowiedz
  20. Pierdol taką żonę. To Twoja sprawa czy spotykasz się z córką. Ile Ty masz lat że dajesz tak sobą manipulować ?. Nie pidoba jej się to wypadek z baru. Córka to Twoja krew a żona to obca baba

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Widziały gały co brały

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Ale betabankomat.Godności nie masz typie i dajesz sie szmacić.Związek to szacunek gościu

    7

    0
    Odpowiedz
  23. Powiedz jej że jak się nie uspokoi to… ja pożegnasz. Bo prędzej zrezygnujesz z żony niż z rodzonego dziecka.
    Powinno ja to ostudzić… Oczywiście awanturę będziesz musiał znieszc ale jak w to uwierzy to będziesz miał potem trochę spokoju.

    6

    0
    Odpowiedz
  24. Nosz kurwa, co to ma znaczyć „…to cię zajebię”??? Jak ty siebie traktujesz? Aleś se dupę na poziomie wybrał… Weź raz kurwę za szmaty, łeb do ziemi i daj do zrozumienia, że to ona może zaraz być zajebana… Tak, dla równowagi…

    7

    0
    Odpowiedz
  25. Straszna menda z zonci. Dbaj o córkę

    4

    0
    Odpowiedz
  26. Jeśli ta Twoja żoneczka jeszcze się nadaje do czegoś innego, niż tylko kłapanie dziobem i wydawanie Twojej kasy, to wyślij ją do mnie na tresurę, a sam ułóż sobie życie na nowo.

    4

    0
    Odpowiedz
  27. Jesteś zwykłym leszczem i wcale mi cię nie żal. Stul dziób, słuchaj swojej nowej wlascicielki skoro sobie ją wybrałeś i nie podskakuj. I płać. Leszczu

    7

    0
    Odpowiedz
  28. Póki z żoną nie masz dzieci to ją zostaw. Później będzie gorzej. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Kurwa nie wierzę. Żona obraża Twoją córkę, która niczemu nie jest winna, a Ty nie potrafisz przemówić jej do rozumu? Jesteś ojcem, masz obowiązki wobec córki i resztę życia powinieneś do tego dopasować, a nie odwrotnie. Nie jesteś między młotem, a kowadłem. Ktoś już mądrze napisał, że córka nie jest tu niczemu winna i nie powinna czuć się mniej ważna od Twojej „żony”. Albo jesteś pizda, albo facet. W tym drugim przypadku mówisz żonie, że albo zaakceptuje córkę i będzie ją szanować (jakim prawem ją obraża?), albo niech wypierdala. I nie żadne „może spróbujesz zaakceptować córkę”, tylko „jest tak i tak, a jak ci nie pasuje, to won! Im szybciej tym lepiej, a jak w związku jedna ze stron nie szanuje drugiej, to ch.. z takim związkiem.

    3

    0
    Odpowiedz
  30. W pierwszym odruchu mialem ci pocisnac jak rasowy hejter ale masz niezla chujnie wiec chyba ci starczy. Jak widzisz powyzsze komentarze jasno wskazuja ci droge ktora powinienes podazyc.

    5

    0
    Odpowiedz
  31. Ech wy patusy, to macie życie;)

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Buahahahaha jaki frajer i pantofel przypominasz mi mojego kolege baba nim pomiata a on sie boi odezwać. O dziwo do mnie ta locha nie pyskuje bo wie czym to się może skończyć. Wnioski wyciągnij sam

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Nigdy nie jest tak ciężko żeby nie wysrać się na środku siłowni
    Kakucia Maniana- trener sado maso

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Opowiem wam moja historie,troche podobna,tylko że to ja byłam ta còrka.Facet ktòry mnie spłodził,bo na tytuł Ojca nie zasłużył,dał tak samo sobie zrobić wode z mòzgu i był pod pantoflem swojej nowej żony..ja niestety miałam pecha mieszkać razed z nimi[przedtem on wychowywał mnie sam]
    Ta kobieta nienawidziła mnie za to że jestem,że chodze,że oddycham,że żyje..po prostu pragneła mnie zniszczyć…nie bede wchodzić w szczegòły ale włos sie jeży na głowie,jak ta kobieta mnie skrzywdziła…dziś jestem dorosłą kobietą,wyjechałam z Polski,mam wspaniałego męża i spokojne życie..sielanka..
    Ale nigdy nie zapomnę o strachu albo głodzie,albo innych strasznych rzeczach na które zezwalał mòj stary,tylko dlatego że ona go sobie owinęła wokôł palca i miała pozwolenie robienia ze mną co zechce..Mam ogromy żal do niego i ta myśl że oni dalej gniją na tym kur..dołku,utrzymują się z jego marnej renty inwalidzkiej i 500+[ spłodzili sobie czwòrke] I tak sobie wegetują…napawa mnie radošćią i zadowoleniem…czekam az zdechnie zeby mu walnąć klocka na grobie..Ješli nie chcesz zostać znienawidzony i sam na starość[ nie łudź się że ta twoja franza się tobą zajmie]…bo jak sam piszesz Kasa,Kasa,Kasa

    2

    0
    Odpowiedz
  35. Szoruj raszplę

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Nowa samica nie toleruje ze przydzielasz zasoby swoim młodym z innego miotu (pieniądze, emocje, czas). Klasyka.

    2

    0
    Odpowiedz

Ciociosan/życzenia i chujowe zaproszenie

Serdecznie nie pozdrawiam tych wszystkich spierdolonych ludzi, którzy piszą w święta, i to nie chodzi o życzenia w stylu kopiuj-wklej, tu chodzi o te drętwe rozmowy w stylu co tam u Ciebie? Jak dzieci? Może jakieś piwko. Kurwa dzien w dzien widzimy się na miescie, w przelocie mowimy sobie cześć, tak naprawde to znaliśmy sie w podstawówce! Teraz wam sie przypomniało. Jprd nawet rozmowy sie z wami nie da zakończyc po ludzku. Jest np Wigilia, zapierdalam z sałatkami na stół, a tu telefon buczy. Rodzina drze ryja odbierz, bo moze życzenia ktos składa, a tak się składa, że to wy w pijackim amoku piszecie o wyjsciu na piwo. Co jest grane? Wigilii nie macie? W roku jest 365 dni, mieliście czas niedojeby. W dodatku mam w dupie tych spierdolonych pseudo znajomych, co wpraszają sie w dzień przed Wigilią, żeby was chuj skurwysyny! Wtedy jest najwiecej roboty, a wy na wyżerke z Ciociosan wpadacie. Co to kirwa jest ciociowe wino?Pierdolcie sie! I co w ramach odwiedzin zaprosiliście mnie dzisiaj do siebie i kurwa na stole tylko ogórki? Serio? Dobrze ze alkohol przyniosłam, tak to nie było by co pić. Jeszcze uslyszalam, że prawdziwa whisky to nie red label. Tylko, to bylo z ciekawszych alkoholi na stacji bp. Pierdolcie sie wy i te wasze zajebiste wino za 2-ie dychy!

30
4
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Ciociosan/życzenia i chujowe zaproszenie"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Nie zesrajcie się już z tym hejtem na święta. O nie z życzeniami dzwonio! O nie chco sie spotkać!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba było powiedzieć: wypierdalaj z ciocio, dawaj flaszkę, a nie za plecami się żalić i obgadywać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Polecam, jeśli się ma ochotę wyłączać telefon. Na początku wydaje się to dziwne, wszak trzeba być w zasięgu… . Nie prawda, nie musimy być podpięci. Spokój gwarantowany. Nie piszę do młodych, uzależnionych. Chociaż może i Wy się nad tym zastanowicie… .

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Dej pokój. Napij się to Ci przejdzie. Bądź jak suweren.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja Ciebie nie zapraszałem. Po co ta spina? A, że Cię znajomi konkretnie nie wydymali…Widocznie masz wady.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Na stacji były jeszcze inne – trzeba było Halne albo Beczkowe brać.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. No widzisz kurwa ja nie mam przyjaciol i nikt do mnie nie dzwonil nawet sie oplatkiem ze skurwysynami za sciana nie dzielilem jebac ich

    1

    0
    Odpowiedz

Gówniane studia

Sam już nie wiem czy tak po prostu wyglądają studia, czy jest to kwestia mojej niezbyt uznanej uczelni, czy może bolączka polskiej edukacji. Sprawa wygląda tak, że na przestrzeni 5 semestrów studiowania informatyki na jednej z politechnik, 90% wszystkich zajęć to po prostu jedna wielka strata czasu. Prowadzący ma wszystko w dupie. Jego/jej rola ogranicza się do sprawdzenia obecności i przeczytania na głos treści zadania. Niektórzy to chociaż jakoś omówią treść. I na tym, kurwa, koniec. I chuj, masz robić. Masz jakieś pytanie? To znaczy że jest pan nieprzygotowany do zajęć. Bo przecież kurwa wszystko musisz wiedzieć już przed zajęciami, najlepiej abyś wszystko zrobił sam w domu a na zajęcia przyszedł i tylko pokazał.

W ogóle nie rozumiem jaki jest cel tych zajęć. Prowadzący jest całkowicie niezainteresowany tematem, nie przekazuje żadnej wiedzy. Siedzi zajęty swoimi sprawami, czasem nawet przez prawie całe zajęcia: „teraz nie mogę, jak maila dokończę”. I dokańcza na 10 minut przed końcem zajęć i wtedy to łaskawie przedstawia treść dzisiejszego zadania i zabiera się do sprawdzenia programów zadanych na poprzednich zajęciach.

Zajęć na których można było się czegoś dowiedzieć i na których mój czas nie był zmarnowany było może 5-6 na przestrzeni 5 semestrów. Ja nie oczekuje, że prowadzący będzie stał nade mną i mówił krok po kroku co mam robić, ale ich całkowity brak wkładu w zajęcia jest dla mnie czymś całkowicie niezrozumiałym, i nie rozumiem jaki jest cel takich gówno-zajęć. W dodatku ci zasrańcy wymagają obecności na swoich chuja wartych zajęciach.

Przez okres studiów przyswoiłem dużo wiedzy, ale prawda jest taka, że zaledwie 10% tej wiedzy pochodzi z uczelni, a pozostała jej część to wiedza którą zdobyłem zupełnie sam w domu. Na chuj mi te studia w takim razie?

50
1
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Gówniane studia"

  1. Przyzwyczajaj się później jest tylko gorzej. Zjebana robota o którą musisz walczyć z dziesięcioma Ukraińcami, chujowa rodzina, wiecznie niezadowolona żona/mąż, wpierdalający swoją mordę we wszystko teściowie i bachory pochłaniające gównianą wypłatę w tempie ekspresowym. I tak kurwa do wyrzygania.

    4

    0
    Odpowiedz
  2. Ale na tym, niestety, to polega. To są studia – Twoje studiowanie tematu. Pogódź się z tym, albo żyj jak inne robale.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Jebać komunizm

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Na każdej uczelni to mniej więcej tak wygląda niestety.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Cel tych zajęć jest taki, żeby prowadzący dostali za nie pieniądze. Jeżeli ci to przeszkadza, to też wymyśl sposób, aby przyciągnąć do siebie frajerów z kasą i studia stają się zbędne.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Większość kierunków to gówno, nic się tam nie nauczysz. Sam studiowałem na uczelni, która ma całkiem niezłą reputację ale mimo to poziom był tam żałosny. Kucie na blachę i obecność dawały dobre wyniki, zrozumienie problemu się nie liczyło. Oczywiście, wśród prowadzących były wyjątki ale zbyt niewielu żeby coś zmienić.
    Dlatego do nauki się nie przykładałem, chodziłem tylko na ciekawe zajęcia, a czas wolny spędzałem na doskonaleniu hobby, dzięki któremu mam dziś pracę i na eksperymenty z dragami, dzięki którym dowiedziałem się kim jestem i do czego powinienem w życiu dążyć. Patrząc na oceny – byłem jednym z gorszych studentów na roku, ale nie żałuję. Dzisiaj to mi zazdroszczą, zarówno pozycji zawodowej jak i życiowych doświadczeń.
    Dlatego moja rada: Pierdol polską wyższą edukację, ten niereformowalny relikt komuny. Skończyły się czasy, w których papierek i tytuł mgr dawały lepszą przyszłość. Rozwijaj swoje zainteresowania to do czegoś dojdziesz.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. A jesli nie mam zainteresowan ?

      1

      0
      Odpowiedz
  7. zgadzam się! na mojej uczelni państwowej dodam, ciągle brakowało mi wiedzy, gdzie szukałam sama..ciągle były jakieś luki w programie, jakby to była jakaś wiedza tajemna czy coś! jak zwracałam uwagę, że coś to nie do końca w tej teorii, to byłam brana za wiecie kogo…gdy gdzieś po internecie szukałam na temat danej teorii okazywało się, że miałam rację….dno…także wiele zajęć było niepotrzebnych…marnowanie czasu…w dodatku hipokryzja wśród ludzi ode mnie z roku była większa niż Himalaje! z nikim nie dało się gadać w realu nie potrafili żadnego tematu narzucić i podtrzymać rozmowę, a na fejsach zdawkowo pisali jakby nie umieli napisać cześć, tylko od razu to co chcieli…dziś z nikim nie mam już kontaktu i wiem, że żyję!…spier…pojeb…nie chcę mieć z wami nic wspólnego, żal mi tylko ludzi, którzy do was będą przychodzić się leczyć!!!

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Nie każdy nadaje się na studia. Może powinieneś pojechać na sortowanie flaszek do Holandii?

    0

    3
    Odpowiedz
  9. Dla papierka. Będziesz miał papier…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. I gdy pojedziesz za granicę na maliny będziesz się miał czym podetrzeć… Taki jest tego cel.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. I wyobraź sobie, że po tych studiach będziesz dokładnie tak samo chuja robił przez resztę życia, jak wspomniany prowadzący i to za dobre pieniądze.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystko jest gowniane

    0

    0
    Odpowiedz

Wszechobecny seks

Gdzie nie spojrzysz tam masz jakieś nawiązanie do seksu. Czy to w żartach spikerów w radiu, czy w programach rozrywkowych, czy w filmach, reklamach, żartach znajomych. Siadasz z rodziną przed telewizor, to masz to jak w banku, że pierwszy lepszy film przedstawi co najmniej sceny nagości, a przeważnie sceny erotyczne. Przełączysz na show pokroju mam talent, to również dostaniesz gówno-żartem o ewidentnym podtekście.
Kurwa dlaczego? Dlaczego wszędzie umieszcza się tyle nawiązań do seksu? Ja rozumiem, że jest to normalna sprawa i nie powinno być to tematem tabu, ale jaki jest powód by w każdym możliwym miejscu poruszać ten temat? Rzygać się chce od tego. Sranie również jest czymś zupełnie naturalnym, a nawet popularniejszym od seksu. Czy to jest powód by mówić o sraniu w każdym miejscu? Aby każdy żart miał klozetowy podtekst? Oczywiście że nie, bo kurwa po co? Nie rozumiem więc dlaczego nonstop porusza się temat seksu.

73
6
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Wszechobecny seks"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Powiem ci dlaczego: żeby cię wkurwić 😀

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Problem leży po twojej stronie, bo jakoś inni nie zwracają na to uwagi.

    1

    10
    Odpowiedz
    1. kurwa co za debil

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Po to żeby ludzi sprowadzić do poziomu kundli rżnacych się pod drzewem. To agenda, plan, celowa robota.

    11

    0
    Odpowiedz
  5. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią :D. Nawet w mojej krainie występuje seksualny podtekst, wymawiany przeze mnie: „Jakubie, zrób mi loda”. Jednak Jakub robi mi lody, ale takie do jedzenia.
    Chwała Lodolandii 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Bo to się sprzedaję

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Moja rada: Znajdź jakie suczydło, kup niebieski żel durex i zapakuj jej grzybacza w dziurę.

    2

    3
    Odpowiedz
  8. Jak pierwszy raz zaruchasz to zrozumiesz 🙂

    2

    3
    Odpowiedz
  9. A za moment przeniesiesz się na inny portal i będziesz skamleć, że gdzie się nie obrócisz, tam atakuje katolicki ciemnogród. Taka jest niestety mentalność dzisiejszej, lewicowo- liberalnej młodzieży. Totalny rozpiździel pod beretem.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Też mnie to nerwuje bo ryje mi kopułę totalną stuleją i zabija uczuciowość tak ważną dla zdrowego seksu 🙁

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Spróbuj to zrozumiesz…

    0

    0
    Odpowiedz

Dla kogoś wszystko

Cześć, jakiś czas temu umar mój brat, dokładnie 5 miesięcy temu. 2 tygodnie po jego śmierci zostawił mnie chłopak. Szczerze to nie wiem do tej pory czemu. Skreslil mnie tak jakbym była dla niego nikim. Ale skoro tak chciał to po jakimś czasie odpuściłam. Nie mogę sobie poradzić z tym, że zostawili mnie oboje. Oddałabym za nich wszystko. A oni mnie zostawili sama. Nie… mogę spać, jeść a o życiu to już nawet nie myślę… Jeszcze ten nowy rok, boże. Prawda jest taka, że jak strasz się jak możesz to dostajesz jeszcze cięższy ciężar, bo Bóg wie, że sobie poradzisz…. Ale ja już nie daje rady Boże. Nie warto się starać, nie warto….

33
3
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Dla kogoś wszystko"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Nie mów tak, postaraj się jeszcze jeden raz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chuj z chłopakiem, współczuję śmierci brata.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Bo ludzie to egoiści a w tych czasach egoizm oraz wszelkie odmiany i pochodne socjopatologii sa wręcz promowane.
    Wyrazy współczucia.

    Olej frajera, wiem co czujesz ale wierz mi lepiej ze się pozbyłas smiecia z życia. Brat jest w lepszym świecie, mysl w taki sposób. A i o sobie nie zapominaj mimo wszystko, dbaj o zdrowie i wyrzucaj śmieci ludzkie z życia tak jak wynosisz śmieci z mieszkania by ci nie śmierdziało, logiczne.

    Tu na tym padole łez musimy ( my ludzie dobrych serc ) cierpieć.
    Ale wiem ze życie to sinusoida – raz na wozie raz pod. Wiec przyj dalej. Jak idziesz przez piekło, nie zatrzymuj się idź dalej, przed siebie. ( Churchill)

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Znajdź w sobie tą siłę,powiedz sobie że zrobisz to…dla śp brata,Bóg widzi Twoje cierpienie,uwierz…nie na darmo cierpisz,jeszcze ujrzysz jak nadejdą dla Ciebie lepsze dni 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A chuj z chłopakiem jebakiem, tylko brat się liczy, bo to rodzina i wspólne geny. Co do chłopaka poszukaj se lepszych genów. Jak wyglądasz znośnie to nie będzie problemu. Tylko że znowu pewnie weźmiesz jakiegoś bad boya który kopnie cię w dupę na pierwszym zakręcie życiowym jak ten który cię teraz zostawił w takiej chwili. U was kobiet gadzi mózg nie pozwoli wybrać uczciwego, wiernego i kochającego faceta, bo taki budzi w was obrzydzenie. Bierzecie bad boya który może i dobrze wyjebie, ale jest troglodytą.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Trzymaj się! Porozmawiaj o tym z kimś bliskim/psychologiem. Może sprawy nie rozwiąże od razu, ale chyba potrzebujesz zrozumienia od rzeczywistej osoby, a nie internetowych doradców.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Po każdej burzy nastaje słoneczny dzień.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Lasunia, to się zdarza. Życie takie jest. Brat odszedł i nic nikt na to nie poradzi a chłopak… chuj mu w dupę, jak nie powiedział nawet czemu to jakaś pizda (bez obrazy) nie facet. Niech spierdala, będzie inny. Też siedzę przy tv i słucham fajerwerków. I w sumie mi z tym dobrze. Pieprzyć resztę…pozdr

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Buk to drzewo, a ten mistyczny dziadyga nie istnieje, a w mikołaja to nie wierzysz tępa dzido

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam dwóch braci i kocham ich nad życie, opiekujemy się sobą nawzajem, niewiem co bym zrobiła w twojej sytuacji. Trzymaj się. Teraz jest źle żeby potem było lepiej i odwrotnie. Takie moje spostrzeżenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Bóg sobie znalazł idiotke którą może robić w chuja
    Pluje ci na ryj za brak rozumu kurwa.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Za jaki brak rozumu?! To nie jej wina że straciła brata i odszedł chłopak. Ogarnij się.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Współczuję, ale z bogiem to sobie odpuść. On cię nie kocha, zrozum to.

    0

    0
    Odpowiedz

Widełki

Zauważyliście jak polscy Janusze biznesu się wycwanili, dodając ogłoszenia o pracę? Są zdesperowani, bo kompletnie nie ma już rąk do roboty, a teraz szacuje się, że po otwarciu granic niemieckich dla Ukraińców powstanie 500 tysięcy nowych luk kadrowych. Więc Polscy Janusze biznesu nigdy nie podniosą stawek Polaczków, choćby mieli się zesrać i sami iść zapieprzać na taśmie. Więc wymyślili myk, którym nabierają kretynów. Widzieliście ostatnio oferty pracy na internecie? Zaczęli dodawać coraz bardziej absurdalne widełki wynagrodzenia. Oczywiscie wszystkie zaczynają się od 2 lub 3 koła brutto, czyli gówniane 1600-2200 na rękę. Ale teraz w co drugiej ofercie są jakies chore widełki od 2000-5000 brutto, nawet od 3000-7000 brutto. Liczą na to, że tępy Polaczek się nabierze i znając Polaków to pewnie się nabieraja. Oczywiście nigdy nie dostanie tej górnej kwoty wynagrodzenia, ani nawet gdzieś pomiędzy tymi kwotami. Wmówią mu, że najpierw dostanie tą najniższą z widełek czyli 2100, a potem jak się bedzie sprawować i dobrze pracować to ma szansę na 6000. Oczywiście jak skończy się okres próbny to dostanie o 100 wiecej i będzie przez lata jebał na stawce 2200 brutto, a swoje 6000 zobaczy jak świnia niebo, no ale Polaczkek już złapał się na haczyk, zaciągnął kredyty napędzany wizją euforyczną zarobków na poziomie 6000 (większość myśli że podawane kwoty są na rękę), co jest szczytem marzeń takiego biedaka z kraju kwitnącej cebuli. Za 10 lat będzie dalej na tym samym stanowisku a płaca wzrośnie mu do 3000, bo tyle każdy będzie miał za 10 lat, a kupisz za to mniej niż teraz za te 2100. Dziękuję do usłyszenia…Aha. P.S. powtarzajcie to ludziom, żeby nie dawali się dymać.

150
4
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Widełki"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Ot.. mądrego człowieka warto poczytać.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Mnie wkurwił mój szef. Zwód taki że mediana w nim ti 3200 netto . Moja kierowniczka powinna mieć jakieś 6200. Frajer wziął jako kierowiniczkę małolatę z BPD a mi powiedział że na początek minimalna krajowa bo sie wdrażam a potem pomyslimy. Dupa sie we mnie zakochała niby i zamiast robić to ciągle mi słała foty na FB i inne bzdury to tego stopnia że laski z innego działu miały do mnie pretensje że nie doceniam że sie ładnie dla mnie ubrała. Ja mam 30 na karku i w dupie jekieś korpo romanse z wariatkami. Dziewczę sie obraziło i zaczęło mobbing i owinęło przy okazji szefa wokół palca (stary gruby incel ) i skończyło sie na tym że ona dostała podwyżkę (z marnych 1530 netto na 1800 netto) a mi podziękował frajer za pracę jak przyszło do rozmowy o podwyżkę bo nie ma niby roboty i musi redukować etat. A na olx już widze jak daje ogłoszenia na nowego idiotę (prężnie / dynamicznie rozwijająca …) chyba srajtaśma u nich w kiblu co najwyżej. Zmarnowałem rok niemal na frajera i pojebaną dziewuszke licząc że coś sie zmieni. Chuj sie zmieni. A teraz nagle ich oświecilo ze ogarniam więcej niż cały zespół świerzaków i dzwonią i „a nie wpadł byś w imię starej znajomości i czegoś nie naprawił” . Odpowiedziałem „w imię starej znajomości możesz mi browara postawić bo masz oszczędności za cały etat a ja nie” to sie obraził jebany haha.

    18

    0
    Odpowiedz
  4. 2018-06-08 12:31

    Wkurwia mnie to całe RODO. Nie dość że na każdej stronie internetowej trzeba non stop klikać by zaakceptować „cookies” to teraz jeszcze doszło to. I co to niby ma dać? Jak ktoś nie podaje swoich danych na prawo i lewo a zwłaszcza na fb to jest bezpieczny. Taki szczegół ale mam dość tej Uni Europejskiej i jej pomysłów. Polacy się cieszą że „Polska osiąga najwyższy stopień pozyskiwania funduszy z UE” czytaj. „Umie najwięcej wyżebrać”. Wstyd. A niebawem zakazać mają patyczków do uszu. I co, będziemy chodzić z miodem w uszach? Przykładów można mnożyć. Czemu w 2004 nikt nie pytał obywateli czy chcą do tego tworu wstąpić? Czy my kurwa zawsze musimy się wpakowywać pod czyiś zabór? Najpierw ZSRR teraz UE.

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Eurokołchoźniki solidarnie minusują ten mądry wpis.

      4

      0
      Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. W fifie też zrobili te widelki i to już jakiś czas temu.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Właśnie tacy jak ty są kurwami którzy gówno wiedzą o prowadzeniu swojego biznesu i ile to kosztuje.

    2

    6
    Odpowiedz
  8. Jebać PiS, jebać PO – te dwie partie to jedno zło.

    9

    1
    Odpowiedz
  9. Powtarzajcie to ludziom żeby nie dawali sie dymać .. mhmm .. i spojrzą jak na kretyna albo nieroba który coś sobie ubzdurał. Napisałeś wszystko i klarownie ale ludzie tego nie zrozumieją bo mają własnie taką mentalność. Z mojego otoczenia mam kolege który 240 h spędza w pracy za 8zł/h i cieszy sie jak głupi że ma taką „wypłate”. Nie ma pojęcia jak wygląda życie tylko tyra bo tak mu powiedzieli i tak jest. Domyślam sie że takich jak on są setki tysięcy. Świata nie zmienisz choćbyś sie zesrał … przykre ale prawdziwe

    17

    0
    Odpowiedz
  10. janusze biznesu pod ścianę

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Zależy jak leży. Pracuję w IT. Także tutaj wzrost płac o 500-1000 do roku to norma.

    1

    3
    Odpowiedz
  12. Druciak, tylko polski druciak umyje każdy tłuszcz na każdym naczyniu.
    Druciakowanie jest wskazane zawsze i wszędzie
    Druciak

    2

    0
    Odpowiedz
  13. jak ktos lubi to niech sie daje dymac

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Aktualnie szukam pracy i wiem o czym mówisz. Śmiać mi się ostatnio chciało jak na jednym z portali z pracą codziennie wrzucali tę samą ofertę dla lasek, żeby sprzedawać opłatki w centrach handlowych stawka była od 13,70 brutto do 50 albo 100 brutto.

    7

    0
    Odpowiedz
  15. wkurwiamnie.ddns.net

    1

    0
    Odpowiedz
  16. 2018-05-11 20:19

    Pewnie zaraz nałapię minusów ale chuj mnie to obchodzi. Kurwa jak mnie irytują takie zjeby genetyczne co to mają wszystkich, którzy nie słuchają rocka lub metalu za śmieci i ludzi niewartych nawet splunięcia. Nowa robota, nowa szkoła czy też poprostu nowe towarzystwo… prędzej czy później pada pytanie „a jakiej muzyki słuchasz?”. Zazwyczaj mówię, że tego co wpada w ucho, staram się nie ograniczać do konkretnych gatunków muzycznych aczkolwiek są gatunki za którymi poprostu nie przepadam (między innymi zaliczam do nich wyżej wymienione gatunki). I teraz słyszę „Ej no weeeeeź, to rocka nie słuchasz? Przecie rock je najlepszy, weeeeź nie znasz się, masz słaby gust. A to tak w ogóle można rocka nie słuchać?” Tak kurwo jedna z drugą, MOŻNA! I te spojrzenia jakbym był niepełnosprawnym, trędowatym odrzutkiem społecznym bo nie słucham jak jebiący wódą narkoman z tłustym makaronem na łbie wypluwa płuca do mikrofonu. Nie słucham i już, koniec, arrivederci kurwa! Nie mam zamiaru się tu dłużej produkować na ten temat. Ile ludzi na świecie tyle różnych upodobań a o gustach się nie dyskutuje! I śrut w dupę tym, którzy mają z tym problem! Niepozdrawiam!

    PS.
    A komentarze i docinki w stylu „o pewnie dupastepu słucha, gimbus jeden” możecie sobie wsadzić tam gdzie światło nie dochodzi!

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Ty jesteś niepełnosprawnym odrzutkiem. I śrut.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. W łódzkim wydziale fabrycznym mesio jebie za 17 tysi netto i nie ma żadnych widełek. A robole za 800 brutto.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. I takie ścierwa jak ty nie powinny się odzywać,bo gówno wiesz o rynku,jebany dzbanie,śmieciu polski.

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Precz z januszami. Powiesić ich za yaya.

    0

    0
    Odpowiedz

Przestańcie wysyłać te durne smsy z życzeniami

Nie mogę, te same życzenia wysyłane smesem, jakby jej jedna osoba układała. Po chuj je wysyłacie. Nie interesuje mnie kto mi i czego życzy smesem.

Z tym na kim mi zależy porozmawiam (osobiście lub przez telefon). Reszta może spierdalać.

Zajmijcie się wpierdalaniem syfiastego karpia i nie spamujcie mi telefonu

63
17
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Przestańcie wysyłać te durne smsy z życzeniami"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Zgadzam się, a już wkurzają mnie życzenie takie ogólne, wysyłane do wszystkich kontaktów w telefonie. Jak ktoś chce wysłać smsem życzenia- to niech to będą imienne dla każdej osoby a nie takie uniwersalne. Na takie nie odpowiadam.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. 2018-06-08 12:31

    Wkurwia mnie to całe RODO. Nie dość że na każdej stronie internetowej trzeba non stop klikać by zaakceptować „cookies” to teraz jeszcze doszło to. I co to niby ma dać? Jak ktoś nie podaje swoich danych na prawo i lewo a zwłaszcza na fb to jest bezpieczny. Taki szczegół ale mam dość tej Uni Europejskiej i jej pomysłów. Polacy się cieszą że „Polska osiąga najwyższy stopień pozyskiwania funduszy z UE” czytaj. „Umie najwięcej wyżebrać”. Wstyd. A niebawem zakazać mają patyczków do uszu. I co, będziemy chodzić z miodem w uszach? Przykładów można mnożyć. Czemu w 2004 nikt nie pytał obywateli czy chcą do tego tworu wstąpić? Czy my kurwa zawsze musimy się wpakowywać pod czyiś zabór? Najpierw ZSRR teraz UE.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kup se konsolkę

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie zapchał ktoś ci dziury bolcem, że taka nerwowa? P.S. zabrali konsolowca na psychiatryk? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko ze te osoby do których dzwonisz i ci na nich zalezy, moga cie miec w dupie tak jak ty te osoby z smsow.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. wkurwiamnie.ddns.net

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Strona nie działa

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Kurwa a ja sie tak napierdolil jak na armenskim weselu i kurwa panie – Pasterki nie bylo . Ale do roboty sie stawil . Mery Krismus !

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa smsw nie bylo bo zablokowal celowo zanim sie napierdolil jak na armenskim weselu .

      0

      0
      Odpowiedz