Upał i pot

Jak co lato, skwar atakuje. Wystarczy kilka minut spokojnej jazdy rowerem i już do chuja leje się pot. I trzeba częściej się myć by nie śmierdzieć. Tak do 28 stopni Celsjusza w dzień dopuszczam, w końcu jest lato, niektórzy lubią się opalać, albo kąpać w rzece. No ale goręcej to już istne piekło. Nie można żadnego sportu ani pracy fizycznej wykonywać. Ale i tak jest lepiej niż w zeszłym roku, bo chociaż częściej pada deszcz i dzięki temu rośliny mają lepiej. Pozdrawiam wszystkich, co muszą się użerać z upałami.

39
12
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Upał i pot"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Tu Arktos, władca Lodolandii.
    U mnie w moim lodowym królestwie nie ma nigdy upałów.
    Chwała Lodolandii 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Nie wspominajac o tym ze walac konia w dusznym pomieszeniu mozna zejsc na zawal, uwazaj

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Ja lubie upały jeżde na rowerku poce sie w chuj i nirsmierdze myje tylko twarz lol

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Co ty gadasz. Jak to bez sportu 😉 Wyobraź sobie, że ja potrafię zapieprzać po te 50 – 55 km na rowerze, gdy jest ponad 30 st. C. Ludzie się mi dziwią, mówią „po co aż tyle” albo, że sami nie lubią, bo za ciepło, a ja właśnie tak lubię na większy wyczyn pojechać i dać z siebie coś więcej niż przeciętność, a i tak nie uważam by 50-55 km to było jakoś zabójczo dużo. Pot się ze mnie leje, sól wychodzi na ciuchach, co chwila pije, ale to i tak dla mnie nie są największe problemy. Gorzej jest jak mi obetrze jaja od siodełka i spodenek, trzęsie całą głową bo amortyzatorów brak albo V-Brake’i się znowuż rozregulują i piszczą. Brak mi kasy by kupić coś lepszego. Do tego ciągle trzeba uważać na nieuważnych kierowców, psy i dzieci.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Schudnij nie będziesz miał tych problemów grubasie, Łódzki wydział fabryczny to świetna terapia redukcji wagi. Efekt masz murowany a Byczywąs przypilnuje żebyś wyszedł z odpowiednimi „tatuażami” na pamiątkę.

    4

    3
    Odpowiedz
  7. Co to jest? Czerwone i szkodzi na zęby?!

    0

    0
    Odpowiedz

Nasrane w papierach

Wkurwia mnie, że w dzisiejszym świecie nie można już za chuja być czystą kartą, bo wszystko co kurwa robisz jest zapisywane gdzieś w jakichś papierach czy systemach, a potem to może wyjść na jaw gdzieś na drugim końcu tego jebanego kraju za 20 lat. I rozumiem to w przypadku przestępców, czy jakichś niebezpiecznych jednostek, ale kurwa wyobraźcie sobie, że macie problemy ze sobą i pójdziecie do psychologa i psychiatry na leczenie, a za dziesięć lat weźmiecie się za siebie i postanowicie osiągnąć gdzieś sukces w jakichś slużbach, czy porobić uprawnienia do jakiegoś dobrego zawodu, dobrze płatnego i przygotowujecie się latami, uczycie teorii, a na samym końcu ktoś wygrzebuje waszą przyszłość, że np. wyszedł wam wysoki pomiar ciśnienia u lekarza, bo się stresowaliscie i was dyskwalifikują na zawsze, a lekarz ma w dupie, że to ze stresu, bo on WIE, że Ty masz nadciśnienie po jednym pomiarze na adrenalinie i tak ci wypisuje najlepiej całą aptekę chemii do końca życia i dyskwalifikuje z 3/4 rzeczy. Mam znajomego, którego nie dopuścili na oficera, bo dwadzieścia lat temu miał zdiagnozowaną jakąś arytmie, czy inne gówno i chuj, że koleś przeszedł całą unitarke i teraz biega maratony, ćwiczy na siłce, a dolegliwości ani śladu, ale dogrzebali się gówna sprzed dwudziestu lat. I czy ten człowiek był winny, czy był byłym agentem ubeckim, albo recydywistą? Ostatnio czytałem, że nawet ludzie leczeni na nerwicę i depresję są dyskwalifikowani z oddawania krwi. Do pracy Cię lekarz nie dopuści, bo sobie coś ubzdura. Na zachodzie w ogóle nie ma czegoś takiego jak badania do pracy, przynajmniej do normalnych robót, które nie wymagają bycia komandosem.

67
4
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Nasrane w papierach"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Bo do lekarzy się nie chodzi!!!! Z chuja, chyba ze w ciężkich przypadkach, a już tym bardziej do żadnych jebanych psychologów którzy maja w DUPIE twoje i moje problemy, interesuje ich hajs i prestiż społeczny ty pionku wywlekaj nam swoje najintymniejsze szczegóły z życia a my je przechowany dla ciebie.

    Hej, czy nie wiecie ze psychologia została właśnie wynaleziona by zastąpić sakrament spowiedzi kościoła katolickiego. Tak właśnie było, tak jak i psychologia miała na celu zastąpić religie. Ze nie wspomnę o nabijaniu kabzy szarlatanów pierdolacych o id i ego czyli robieniu ludzi zwyczajnie zwierząt. Tak tak…
    W każdym razie nie chodzi się do tych konowałów do psychiatrów po psychotropy to już cywilne samobójstwo,droga do zatracenia, bo nie dosyć ze masz nasrane w papierach to łykasz legalnie truciznę, wyrafinowane dragi a tamci się śmieją szatańskim śmiechem HAHAHAHAHAHAH FRAJERZY echo słyszysz w głowie. HAHAHAHAHHAHAH ninchuja nie czuje się lepiej, coraz gorzej ze mną .

    W USA coraz więcej ludzi kuma ze dzwonienie na suicide line to TRAP

    4

    2
    Odpowiedz
  3. No to wyobraź sobie, że są pomysły na chipowanie ludzi, w których to chipach ma się znajdować m.in. twoja cała historia medyczna. Ktoś będzie miał do tego dostęp w ciągu zaledwie kilku sekund.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Taki pomysł istnieje już conajmniej od 20 lat. Też masz zapłon…

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jak ja lubię taki wpisy, głupie, byle się do czegoś przyczepić, zakompleksiony typie. Co ma zapłon do rzeczy?! Autor widać o tym nie wie, to go poinformowałem i nieważne jak stary jest to pomysł, to i tak trzeba ludzi o tym informować. Trump już coś gadał o kartach identyfikacyjnych do zakupów w sklepach. YouTube: „Trump Claims Americans Need ID to Buy Groceries”.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Chipowanie ludzi to przezytek. Teraz wszystko bedzie w chmurze

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Żaden przeżytek, bo pomysł jest nadal aktualny. Poza tym, jak się dostaniesz do tej chmury? Przecież jakiś klient musi być, by się połączyć z serwerem.

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Trochę niejasno piszesz. Piszesz o normalnych zawodach, że na Zachodzie nie trzeba przechodzić badań, a podajesz przykłady typowej służby jak Policja czy Wojsko. Jaki jest ten inny „dobrze płatny” zawód, do którego przygotowujesz się latami? Nic nie wynika z tego co napisałeś. A policjantem czy żołnierzem wbrew pozorom wcale nie może zostać każdy, ponadprzeciętnie sprawny, w miarę inteligentny i normalny człowiek. Zapoznaj się z testami psychologicznymi do służb, to zobaczysz że żeby się tam dostać trzeba być trochę skurwielem, nie możesz za bardzo współczuć innym osobom i zastanawiać się jak ktoś odbierze Twoje zachowanie. Masz być gotowy na wykonanie rozkazu i sprawiać wrażenie, że wykonasz każdy, nawet jeśli będzie musiał skrzywdzić swoją rodzinę. Dlatego jakiekolwiek zaburzenia psychiczne czy choroby typu depresja wykluczają możliwość przyjęcia do służby. A co do arytmii, to nie wiem, nie jestem lekarzem, ale może ktoś uznał, że jest ryzyko jakiegoś nawrotu w przyszłości. Z nadciśnieniem może być to samo. Weź pod uwagę, że służby na całym świecie funkcjonują podobnie i raczej nie narzekają na brak zainteresowania. Pewnie dlatego system rekrutacji się nie zmienia. Policjanci czy żołnierze to specyficzna grupa ludzi, oni w pierwszej kolejności mają być podporządkowani dowódcy, a cała reszta jest na drugim planie. Zdarza się, że źle traktują członków swoich rodzin, bo taki jest wpływ służby. Państwo musi mieć gwarancję, że przynajmniej przez kilka albo i kilkanaście lat kandydat będzie przydatny. Jeśli jest cień podejrzenia, że nie, to wypada się z gry.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mowi sie nakurwione w papierach, a nie nasrane. Nasrane to bardzo ordynarne sformulowanie.

    4

    4
    Odpowiedz
  6. Dokladnie, szczególnie wkurwia mnie ta książeczka sanitarno epidemiologiczna. Gdzie na świecie taka glupota? Co z tego że nie masz tasiemca skoro można mieć seks analny z prostytutką która ma i nie umyć rąk i pójść do pracy i dotykać widelców jako kelner w ekskluzywnej restauracji na wiejskiej?

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Racja, na zachodzie nawet w robocie przy żywności biorą z łapanki jak leci wszelkich marokancow, hindusów czy Pakistancow. Nikt tu nie słyszał o czymś takim jak książeczka sanitarno-srepidemiologiczna.

      0

      0
      Odpowiedz

Studia

No jak nieopisanie wielce mnie wkurwia twierdzenie wciąż wcale dużej części społeczeństwa na temat słuszności wyboru ścieżki kariery pt. szkoła-studia-praca.
Wydawałoby się, że wtłaczany z uporem maniaka mit, przez wielu uważany za aksjomat-( idź na studia, a będziesz miał pracę), już upadł, ale nic bardziej mylnego.
Nie chcę generalizować, ale niestety dosyć często spotykam się z taką oto formą zjebania umysłowego.:
Gadasz z dumnym absolwentem socjologii, który z samego faktu, że zdecydował się marnować 5 lat swojego życia i często hajs swoich rodziców uważa się za lepszego od Ciebie bo ma wykształcenie i pracuje w biurze na stanowisku junior blow-job associate accountant za jebane 2200zł i Kartę Multisport 😀 😀 😀 😀 😀
Więcej nie napiszę bo mi się ciśnienie podnosi, liczę na was w komentarzach
pozdro chujanie

81
6
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Studia"

  1. Sam uważam, że studia w Polsce gówno dają, ale niestety nasz kraj opiera się na dyplomach. Jak chcesz porządną robotę np. IT na dobrym stanowisku to papier z uczelni to mus, bez papieru to jedynie znajomości cię ratują, taka prawda. Jeżeli mógłbym cofnąć czas to bym wyjechał za granicę studiować, prestiż większy, lepszy program, multi-kulti ( to, że obcuje się w wieloma kulturami naprawdę dużo daje i poszerza horyzonty). Z naszych uczelni niestety się za granicą śmieją i przeliczają wyniki na ich odpowiedniki odejmując do 50%.

    Co do samych studiów to uważam, że warto bo to najlepsze lata życia gdzie poznaje się nowych ludzi jest seks bez zobowiązań, imprezy i po prostu relaks. Po studiach idąc do pracy to już przejebane po całości, a jak ktoś z własnej woli nie idzie na studia tylko do pracy bo chce no to już w ogóle nie mam pytań. Ja studia widzę jako takie 3-5 letnie wakacje z atrakcjami potem zaczyna się piekło.

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Absolwenci polskich uczelni medycznych są bardzo cenieni za granicą. Taka np. holenderska wiedza medyczna i ich system edukacji to dno dna. Lekarz tutaj ma wiedzę polskiego, wiejskiego felczera.

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Młody czlowiek jest w dupie , bo nie moze zalorzyc swojej wlasnej firmy zusy podatki ,brak kasy na start. jedyny wariant tego zjebanego systemu to studia by miec jakies godne zarobki. Nie ma kurwa jak wyjsc z tego jebanego betonu. No bo gdzie ? Polityka? . Tutaj juz dawno wiadomo ze chodzi się za hajs glosowac a za sprawe to moze bandyterka? albo prostytycja hahaha

    JEBANY W DUPĘ BETON

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Tez mnie wkurwialy kiedys takie studenciaki pokraki, ale poczekaj poczekaj. Oni wyrastaja z tego, nie dostaje taki pracy za wiecej niz 3k i po kilku latach pokornieje i rozumie ze stal sie nieudacznikiem zyciowym z dyplomem, i podziwia Cie jesli zarabiasz duzo wiecej, to sie tyczy chlopaczkow ale do studentek nic nie mam, studentki cichodajki ruchodajki cipskodajki daja lajki ciagna palki

    6

    1
    Odpowiedz
    1. A co z tymi co mają dyplom, fajna prace i kasę lepsza niz 3k. Do której kategorii się zaliczaną wg ciebie…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Wszystko sprowadza sie do tego jak czesto w robocie mozesz sie wymknac do kibla by zwalic konia, a jak mozesz to robic przy biurku no to juz luksus i ja bym nie marudzil

    4

    2
    Odpowiedz
  5. Też mnie to irytuje, banda idiotów wpoiła ludziom, że koniecznie każdy musi mieć studia, w przeciwnym razie znaczy mniej niż zero. I potem mamy armię kolejnych magistrów europeistyki, zarządzania i stosunków międzynarodowych, którzy mogliby być dobrymi spawaczami, operatorami dźwigów itp. (i to są przynajmniej potrzebne, konkretne zawody), ale nie, bo mama powiedziała, że to wstyd i koniecznie trzeba być junior key executive coffee assistant albo asystentką prezesa po pedagogice. Że nie wspomnę o tym, że jeżeli ktoś jest tępy, to nie pomogą mu 3 dyplomy z wyżej wymienionych kierunków ani 7 podyplomówek, nadal będzie miał IQ poniżej średniej, jedynie ego wywinduje w kosmos, bo w domu pochwalą, że ma tytuł „naukowy”. Oczywiście moja odpowiedź nie ma na celu krytyki studiów jako takich, sporo kierunków jest wartościowych albo wymaganych w danym zawodzie, ale serio rezygnacja z konkretnych rzeczy albo zainteresowań na rzecz studiowania przez 5 lat jakiegoś gówna, bo ktoś tak kazał jest chora. Na szczęście są ludzie, którzy mają to gdzieś i żyją po swojemu, np. ktoś pasjonuje się samochodami i żadnego papierka do tego nie potrzebuje, otwiera warsztat i zarabia 3 razy więcej niż przeciętny korpo-klepacz od bezsensownych procedur. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkich, którzy mają odwagę przeciwstawiać się durnym społecznym oczekiwaniom.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Od kiedy magister to tytuł naukowy? Tytuł naukowy to prof. Stopień naukowy- dr
      Magisterczyk to ledwie tytuł zawodowy.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Najgorsze, że tacy ludzie nie przyjmują do wiadomości, że sam tytuł mgr nic nie znaczy i jest znacząca różnica między ukończeniem prawa na UW, jakiegoś technicznego kierunku na polibudzie itp. a pedagogiką pracy na Wyższej Szkole Turystyki i Wizażu w Pcimiu Kozim. Dyplom takiej pseudo-szkoły i kierunku może służyć co najwyżej jako podpałka do pieca biorąc pod uwagę jacy znajomi mają to ukończone (przykładowo laska, która ledwo przechodziła z klasy do klasy, nie potrafi napisać jednego zdania bez błędów, nie byłaby w stanie obliczyć, ile to jest 2*(-3), ale mgr ma, co więcej jechała tam na samych 4 i 5, więc nie wyobrażam sobie, jaki tam był poziom; podobnie „kolega” dumny mgr ochrony środowiska, również IQ znacznie poniżej średniej).

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Uważanie się za bycie lepszym od kogoś innego z racji wykształcenia chluby nie przynosi, ale nie oceniaj ludzi po tym, jakie studia ukończyli – dla jednych pasją jest kasztanoznastwo a dla innych orzechologia, nic ci do tego, a z pracą zawsze bywa różnie, nawet po tych studiach „na czasie”.
    Ja wybieram się akurat po latach na drugi kierunek studiów, by spełnić swoje życiowe powołanie, które zaczęło „pukać do moich drzwi”, a bez ich ukończenia nie mam możliwości wypełnienia swojej misji z powodu wymagań prawnych.

    PS

    Osobiście uważam, ze wyższe wykształcenie może w dużym stopniu pomóc w karierze zawodowej. Pozdrawiam.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Ale tu chyba nie chodzi o ludzi, którzy studiują „kasztanologię”, bo ich faktycznie ta dziedzina interesuje. Chodzi o tych, którzy za wszelką cenę muszą coś skończyć, bo tak wymaga społeczeństwo i potem idą na pierwszy lepszy kierunek, bo olaboga to dramat nie mieć dyplomu.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Z wypocin autora wynika, że chodzi także o „kasztanologów”, a więc o wszelkiej maści studentów.

        0

        0
        Odpowiedz
  8. jezeli ktos potrafi to wykorzystac to wyksztalcenie otworzy mu droge do naprawde fajnej kariery i zarobkow – nawet po socjologii. jezeli ktos nie potrafi to i tak ma szanse na lepsza prace i zarobki niz osoba bez wyksztalcenia i to przy minimalnym nakladzie pracy. a z tymi zarobkami rzędu 2200 przesadizles – dla osoby z wyzszym wyksztalceniem zwykle siatka plac jest znacznie wyzsza – za sam tytul, chociaz tak nie powinno byc.
    jezeli ktos woli tyrac jak osiol za 3-4 tysiaki fizycznie to jego sprawa ale generalnie wiekszosc ludzi woli miec rączki czyste i sie nie przemęczac.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. studia są zajebiste,sam studiowałem i tych lat bym za nic nie cofnął a nawet bym powtórzył – jako dorosły przedłużasz sobie jeszcze młodośc zanim nie wylądujesz w zjebanym kieracie od poniedziałku do piątku.Studenckie chlanie,imprezy przy weekendzie.Jebać tych wszystkich znawców zycia którzy nienawidzą ludzi z wyższym i są dumni z tego że poszli w wieku nastu lat do pracy. A poszli bo po prostu byli za debilni by studiowac lub po prostu nie mieli hajsu. Nie ma nic gorszego niż 19 lat i tyranie za michę ryżu na fabryce. Szkoda młodego zdrowia i kręgosłupa. Albo na kasie w biedrze. a potem taki jest dumny że awansował na kierownika działu srajtasmy i dżemu owocowego.W takich chuj…ych robotach na ogól awansuje się za lizusostwo i podpierdalanie a nie umiejętności.I nie ukrywajmy – do niektórych robót studia to są jednak nadal mus więc nie trawie pierdolenia że studia i tak gó…o dają. Jak się idzie do jakiejś prywatnej gównouczelni w Mastkowicach Kozich to tak potem jest. Jak się ma papier uznanej państwowej uczelni i to nawet na chuj…ym kierunku jak ja i ma sie pomysł na siebie to sie zawsze jakos dobrze wyląduje.

    0

    0
    Odpowiedz

Życie po swojemu

Nie bedę zaczynał od tego co mnie boli…Post nie ma na celu wyładowania swoje frustracji na cały świat ale może na dzisiejsze wartości i ludzi dla takiej osoby jak ja.Jeśli miałbym powiedzieć co mnie najbardziej drażni w dzisiejszym ogólnikowo mówiąc świecie to egoizm,alkohol,przereklamowane idealne wszystko nawet ubrania niektórych marek bo tylko to oznacza że masz w pizdu pieniędzy,brak jakiejkolwiek moralności,odpowiedzialności za siebie,cwaniactwa i panowanie dużego pozerstwa razem ze swoim zajebiście dużego ego.I najważniejsze pytanie dlaczego to ja akurat widzę najwięcej tego skurwysyństwa na co dzień gdzie bym nie pojechał czy to do dużego miasta,mniejszego miasteczka,wsi to wszystko obraca się wokół tzw. manii wielkości dusz ludzi.Czuję,że każdy boi się czegoś,a najbardziej typowej jednostki co może być dla niej najgorsze to obalenie i wypierdolenie przez swoją grupę i społeczeństwa nie wiem jak to nazwać,boją się że zostaną sami…Może to być śmieszne,jestem młody ale czy dzisiaj promuje się coś takiego we wszelkich mediach coś takiego jak kręgosłup moralny???Takie wartości jak szacunek do siebie,praca nad sobą,honor,godność,uczciwość wobec samego siebie.I tak wiem.Takie coś było wcześniej ale nie w takim rozmiarze jak teraz więc morda do kibla jak cię śmieszą takie rzeczy nie jestem frajerem nie jestem nie wiadomo kim,Zwykły człowiek może trochę z większą odrobiną inteligencji niż reszta,z resztą co ja będe pie*olił pewnie nie wiesz nawet o czym mówię bo i tak ten post zrozumie zapewne liczne grono osób.I na koniec,kij ma zawsze dwa końce,życie finansowe to nie wszystko….Natura ma to do siebie,że jutro możesz się rozczulać nad swoim losem bo natury nie oszukasz,prawdziwa droga do szczęscia to taką którą budujesz na uczciwości do samego siebie.

44
8
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Życie po swojemu"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Ale co mi tu wymyslasz ? Tak dlugo jak mozesz siedziec przy biurku i bezkarnie walic konia nie powinienes marudzic, czarnuchy w afryce musza dzielic sie biurkiem z cala wioska

    0

    3
    Odpowiedz
  3. Witaj!
    Rozumiem Cię. Masz rację. Obserwuję to zjawisko od pewnego już czasu i dlatego przyznam Ci rację.
    Od zawsze było tak, że człowiek chciał się wyróżniać w środowisku, lecz w tym momencie pewne postawy szczytują w swej bezsensowności. Jest to idiotyzm w czystej postaci.
    To co się obecnie dzieję w polskim społeczeństwie, to jedna wielka degrengolada.
    Daj do siebie jakiś namiar/kontakt, bo poszukuje takich ludzi jak Ty. Ludzi którzy widzą rzeczywistość taką jaką ona jest i nazywają ją po imieniu.
    Pozdrawiam zdrowo myślących

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Żeby tylko w polskim… Ta degrengolada ma wymiar globalny, jest celowa, kreowana, sterowana, na imię jej marksizm kulturowy.

      1

      0
      Odpowiedz

Wyzwiska

Co jest z nami nie tak ? Po drugiej stronie nie ma już człowieka takiego jak my z krwi i kosci tylko jest: lewak, prawak, polak-robak, Janusz, Grażyna, sebix, żyd, pisowiec, komuch, wsiowy, madka, p0lka, patola, słoik, studenciak, robol. Co to za plugawa retoryka? Tak w społeczeństwie tworzy się podziały, przez dehumanizację i karykaturę. Szkoda, że empatia jest dziś wręcz utożsamiana z byciem słabym.

87
6
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Wyzwiska"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Ano, w Polsce mało kto powie przepraszam bo to się kojarzy z byciem słabym. Empatia to chyba jakaś nazwa perfum, kultura to imie kota pretensjonalnego artysty.

    Co zauważyć można to pasywna agresja, te podle uśmieszki, wywracanie galami, szpile wsadzanie gdzie popadnie, ah miłego dnia, doooowidzeniaaaa, aj ja jaj jak słodko ……suki jedna z drugą.

    A podziały sa i będą rzygam prawicą i lewica i centroprawicą WSIO GAWNO! Żadne królestwo wewnętrznie skłócone się nie ostoi ale gdzie tam , nie czas na głębszą refleksje, wyprzedaże, wakacje piwo i szpan na fejsie caekaja… sens istenienia.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. „Szkoda, że empatia jest dziś wręcz utożsamiana z byciem słabym.” – nieprawda. Ten idiota Tabaluga jest empatyczny a jest równie silny jak Ja, Arktos, władca Lodolandii. Nie jestem w stanie go nigdy pokonać.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    4
    Odpowiedz
  4. Ty jebany skurwielski skurwielu ! Nie bedziesz mi kurwa mowil jak mam kogos obrazac ty skurwysynski zwisie krowi ! Jebany patolu w dupe jebanym przez bezrobotne swinie !

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Zapomniałeś o najważniejszych i najbardziej obraźliwych pokroju „polaczek” i „cebulak” – nie wiem jak rodacy mogą używać określeń stworzonych przez naszych dawnych wrogów…

    2

    0
    Odpowiedz
  6. najlepsze jak już cię wezmą za żyda, pedała, lewaka a ty w zasadzie dowiesz się „kim jesteś” dopiero od nieznanych ci w ogóle ludzi i wszyscy oni kwa wiedzą lepiej od ciebie samego kim ty jesteś, z kim śpisz, co masz obrzezane, na kogo głosujesz, bo kiedyś jeden menel co z ławki co złotówki nie wysępił czy znudzony bezsensownym staniem cieciu coś wybełkotał jak obok niego przechodziłeś, a reszta podchwyciła i z biegiem czasu rozrosło się powtarzane za twoimi plecami – taka nasza skromna cech narodowa że wiemy lepiej od całej reszty robaków ze słoika

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Znaczy że system partyjny wciąż jest skuteczny a telewizja spełnia swoją rolę 😉
    Matole…

    2

    2
    Odpowiedz
  8. A toalet to co

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Brakuje prywaciarza 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Aseksualizm itd.

Chujnia raczej nie moja , dla mnie to sprawa dawno zamknięta , ale wyjatkowa sytuacja …
Nie wiem od czego zacząć istnieje pewna zgraja idiotów , którym coś się wydaje a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej …
Otóż wyżej wymienieni zajrzeli mi do telefonu popatrzyli w historie jako , że miałem obsesje na punkcie mojego pierwszego razu porównywałem statystycznie czy nie za późno to zrobiłem , bo zaraz przed osiemnastką wyszło mi , że mieszcze się w normie .
Nie w tym rzecz , brałem sterydy I miałem chwilowe problemy , dlatego nie z innego powodu .
Idioci to podchwycili mimo innych zródeł z , których wynika I nawet można znaleźć ślady moich poprzednich znajomości seksualnych próbują nieudolnie prowokować
sami dając mi tym satysfakcje
na zasadzie powiemy inaczej niż jest on zareaguje , nic bardziej mylnego będę starał się to ciągnąć jak najdalej .
Odkąd wiem , że jedyna osoba na siedem miliardów z , którą mógłbym się kochać , nie ruchać nie chce kolejnej obślizgłej dziury do spuszczania z która nic mnie nie łączyło i potem i tak nigdy się nie odezwiemy do siebie ma kogoś I jest nie osiągalna dla mnie wiem , że będę się tylko masturbował na zawsze to mi odpowiada.
Nienawiść innych I to jakie bzdury gadają motywuje mnie do tego więc można to w pełni nazwać perpettum mobile .
Jestem ciekaw jak to się rozwinie czy bedzie wyglądało za 10 czy 20 lat .
Istnieją jeszcze inne bzdury np. że jechałem w bagażniku ze strachu że okradłem człowieka że miałem kłopoty z alkoholem itd…
Wszystko chcą jakby pokazać w postaci aluzji , ale dla mnie to żałośni są I nawet nie szkoda miIich tak arogancko ignorować.
Wiem , że rządzi tym kilku ludzi którzy wiedzą jak jak jest ale dają tylko fałszywe świadectwa I inni w to mogą wierzyć .
Chciałem wyjaśnić to wielokrotnie proponowałem wywiad z kamerami wariograf I skopolamine heh zgadnijcie-zero odzewu wiadomo czemu moje argumenty by ich rozwaliły gdyby było inaczej lub gdybym gdzieś skłamał zgodzili by się I udowodnili to .
Ja zgodziłbym się z miejsca na ten wywiad godzinka I sypia pytaniami .
Dzięki nim zrozumiałem , że nie warto zadawać się z ludzmi , że wszyscy są zdolni uwierzyć w bzdury jeśli inni to zrobią czuje sie wolny będę jadł spał trenował I walił konia do końca życia I od czasu do czasu też prowokował ich by nie przestali różnica w tym , że moje prowokowanie to nie produkowanie się na darmo.
Tak wię za kare dla nich I w nagrode dla mnie już taki zostane (w ich oczach) oczywiście w samotnosci delektując się tym , że nikt mnie nie zna I , że moje argumenty wygrały , bo nie obchodzi mnie to co mnie nie dotyczy.
To tyle zawsze po stronie prawdy zawsze szczery I zawsze dumny z tego kto nie wierzy może to śmiało zweryfikować , sprawdzić ; przekonać się .

3
40
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Aseksualizm itd."

  1. Za długie kuhwa

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Ale o co tu w ogóle chodzi? Co ma tytuł do treści? Jaka jest w ogóle treść tej chujni?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Czytaj ze zrozumieniem patałachu.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Nic z tego nie zrozumiałem, pilnie odstaw narkotyki/dopalacze i dopiero potem spróbuj coś napisać.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. piłeś ? nie pisz

    1

    0
    Odpowiedz
  5. o chuj chodzi ?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie da się tego czytać przez twoją koszmarną typografię. Człowieku, spacja po, nie przed przecinkiem, czy kropką. Po, nie przed!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. W ogóle nie idzie zrozumieć, o co ci, człowieku chodzi. Jacy „oni”? Co od ciebie chcą? Szantażują, chcą upokorzyć? Nie możesz się od nich odciąć, zmienić środowiska? Poza tym trochę brzmisz jak schizofrenik. Może nikt nic od ciebie nie chce, nawet nie pamięta, że istniejesz, tylko tobie coś się wydaje. Ludzie mniej myślą o nas i mówią, niż nam się wydaje. A nawet jeśli coś mówią, to niech mówią. Olać to.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Następny komentarz będzie chujowy
    Poprzedni komentarz to dno

    2

    2
    Odpowiedz
  9. Idź utop ryby, a nie bredzisz jak potłuczony.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Czyta się to tak, jakby jakiś seba na zejściu to pisał. Do tego schizofrenik.

    2

    0
    Odpowiedz

Ochłapy a nie zarobki

Witam. Jestem młodą, 23 letnią dziewczyną ale ta chujnia dotyczyć też może, co gorsza, facetów. Od pół roku mieszkam w Warszawie – żeby wyrwać się ze swojej 30 tysięcznej miejscowości, żeby nagle dostać olśnienia i zmienić swoje życie o 180 stopni, bo niby zarobki lepsze i ogólnie obiecanki cacanki, złote góry ku*wa. Licencjat skończony z NIBY przyszłościowego kierunku, magisterkę robię z czegoś zupełnie innego bo NIBY zapotrzebowanie na rynku na takich specjalistów jest i….i CHUJ. To wszystko to pic na wodę, takich ofert nie ma a jeśli są to zapraszają na marne stażyki za 1000 netto miesięcznie. Podziękuję bo nie wiem ile byłabym w stanie wyżywić się powietrzem. Mam doświadczenie ale oczekiwania w większości ofertach pracy to absurd. Zarobki? 2500 na rękę to jest max. Mało, niemało… 850 miesięcznie za pokój, komunikacja miejska, bilety pociągowe żeby odwiedzić rodzinę i przyjaciół, żarcie, ciuchy, rozrywka, hobby, spłata raty za telefon, a gdzie coś odłożyć? I tak żyje kur*wa oszczędnie, że aż sama jestem na siebie czasami zła, że moje życie wygląda jak je*ana wegetacja. Ciągle trzeba sobie coś odmówić. Patrzę na tych ludzi poubieranych w 2 moje wypłaty, jeżdżących autami w których stać mnie co najwyżej na wycieraczki i śmigających po złotych tarasach o godzinie 13:00 gdzie normalny człowiek zapierdala w robocie. JAK się pytam? Chciałam przejść na swoje ale praca od 9-17 gdzie w domu jestem o 18:00, zabiera mi możliwości. Chyba wracam do swojej mieściny, kilka miesięcy się pomęczę, wyżre lodówkę rodzicom, pokradnę prąd ale może odłożę sensowną sume pieniędzy i coś w końcu ruszy do przodu. Zawsze można wrócić do warszafki…bo kto biednemu zabroni bogato żyć.

95
10
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Ochłapy a nie zarobki"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Trzeba było myśleć wcześniej.

    1

    3
    Odpowiedz
  3. JAK ? To ja Ci kochana powiem jak. Otóż sprawa jest prosta – samej to najwyżej się możesz dorobić garba. Jeśli masz dzianych starych, nie musisz zapierdalac. Tak jak moja koleżanka. Cieszy się jakiej to ona nie ma wspaniałej pracy, mieszkania, auta, wakacji i generalnie całego życia. Tylko, że wszystko, WSZYSTKO co mają ze swoim mężem – grochową pizdą- zawdzięczają jego i jej rodzicom. Do niczego nie doszli w życiu swoją pracą, wszystko otrzymali za darmo. Ot, smutna prawda.

    10

    1
    Odpowiedz
  4. „I tak żyje kur*wa oszczędnie, że aż sama jestem na siebie czasami zła, że moje życie wygląda jak je*ana wegetacja. Ciągle trzeba sobie coś odmówić. Patrzę na tych ludzi poubieranych w 2 moje wypłaty, jeżdżących autami w których stać mnie co najwyżej na wycieraczki i śmigających po złotych tarasach o godzinie 13:00 gdzie normalny człowiek zapierdala w robocie. JAK się pytam?”

    Bo widzisz, patałachu płci przeciwnej (oczywiście, jak wszyscy, klęczysz czytając ten post), jest to tak: ty pracujesz, a oni ZARABIAJĄ.

    I dopóki nie zrozumiesz na czym polega różnica, to będziesz się dziwić, jak to, co Pan twój, Mesio, zacytował powyżej, się dzieje… /Mesio

    PS. Ale, kurna, upały, nie, patałachy? 🙂 Fajnie jest – jak to praktykujemy z Byczywąsem – siedzieć sobie w klimatyzowanym biurze, popijać napoje chłodzące i przez okna patrzeć na roboli i wyrobnice uganiające się, na taśmach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego ze zdublowaną mocą, nie jak w ukropie, a dosłownie w ukropie… A potem wsiąść do klimatyzowanego mesia (W212) i, mijając popierdzielających z wywieszonymi ozorami na brodach w ten upał na rowerkach roboli, pomknąć do równie klimatyzowanej willi za 2 bańki, na lody… w wykonaniu którejś z pięknych dziewoji, która wcześniej wygra o to walkę w kisielu.

    8

    7
    Odpowiedz
  5. Widzisz zdradzę ci sekret, a może raczej prawdę, którą nasz naród podświadomie wypiera. Polska to kolonia tak jak Indie i jesteśmy w pewnym sensie europejskimi chinami. Polacy to tacy biali murzyni, jesteśmy po prostu tanią siłą roboczą dla Niemców, Amerykanów, Anglików i chuj wie kogo jeszcze. Ten stan rzeczy się nie zmieni bo nasz rząd wynajmuje nas zagranicznym krajom jako tanich roboli za gruby hajs (nie ważne czy to PIS, PO czy chuj wie co), dlatego w Polsce zawsze będzie taka bieda i zarobki na poziomie 3000 PLN

    8

    0
    Odpowiedz
  6. Przeczytałem tylko tytuł i od razu dałem łapkę w górę, bo wiadomo, że w Polsce każdy uczciwy człowiek bez pleców lub zdolności nadprzyrodzonych gówno zarabia i nawet nie muszę czytać dalej. Pewnie wpis kolejnego biednego Polaka, który jedyne czemu jest winien to temu, że urodził się w Polsce.

    9

    2
    Odpowiedz
  7. Ale co Ty mi tu wymyslasz ? Jesli jestes ladna nie powinnas miec takich problemow, mozesz sie puszczac na roksie albo znalezc sponsora na instagramie, w czym masz problem ? Staly sponsoring, te 7-8k spokojnie wyciagniesz, na roksie wiecej ale to Cie przebolcuje duza ilosc typow wiec chyba lepiej juz ta pierwsza opcja. Innych opcji nie posiadasz, no chyba ze jestes brzydka wtedy dwie pierwsze nie wchodza w gre. Wtedy tylko 0,7l

    9

    2
    Odpowiedz
  8. Jeśli jesteś dziewczyną i skończyłaś studia to na pewno zbyt trudne one nie były.

    4

    5
    Odpowiedz
  9. Praca od 9do 17 zabiera ci możliwości hahahhaha , to co aż tak cieżko ci cokolwiek robić przez te tylko 8h i wrócić do domu i wykrzesać coś z siebie? jesteś leniwą osobą ,która nie musiała za dużo pracować. Masz pretensje o 8h pracy, w fajnych porach dnia masz wolne i nie robisz nic po za tym ? Czego oczekujesz kurde? Brak samozapracia do niczego nie prowadzi po za kasą składową czy mc Donaldem. Pomyśl, weź sie chociazby za figurkę i do roboty. Nic samo dziewczyno nie przyjdzie.

    3

    11
    Odpowiedz
    1. Co za popierdolone myślenie. Myślisz, że dorabianiem po parę godzin osiągnie jakieś niesamowite zarobki? a odbędzie się to kosztem CAŁEGO życia prywatnego. Dosłownie, nic nie zostanie, nawet książki nie przeczyta, tylko przyjdzie do domu i padnie na łóżko. MOże ty potrafisz zapierdalać 14 godzin na dobę bez życia, dla innych jest to nie do przyjęcia.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Jesteś ofiarą obiegowej i niestety klamliwej legendy, że w Warszawie z wykształceniem się więcej zarabia, niż bez. I że w ogóle się dużo zarabia. Może i więcej, ale za to koszta są wyższe. A wynajem mieszkania to masakra. Nie, tu nie ma lepiej. Jedz szukać tych kokosów gdzie indziej.

    7

    0
    Odpowiedz
  11. Jebać warszaFkę.

    5

    5
    Odpowiedz
  12. w złotych to akurat połowa ludzi o 13 to pracownicy z biur obok

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Warszafka to syf, przeplacona i przereklamowana. Wyjedź sobie za granicę, ja wyjechałem, zyje bez porównania lepiej niż w Polsce

    7

    6
    Odpowiedz
  14. A co ty właściwie umiesz robić?

    6

    1
    Odpowiedz
  15. Kobiety od tysięcy lat podnoszą swój status społeczny jednym prostym trikiem… Wychodzą za mąż! Na co czekasz?!

    7

    3
    Odpowiedz
  16. Droga autorko proszę odpisz bo jedziemy na tym samym wózku prawie… Zapraszam do dyskusji a kto wie może i spotkania: czlowiekcien@onet.pl
    Pozdrawiam

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Tylko uwazaj zeby Twoje organy po spotkaniu nie znalazy sie w innej osobie

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Warszawa to miejsce dla najsilniejszych nie zawsze w pozytywnym tego słowa znaczeniu, zwyczajni ludzie stąd uciekają nawet jak się tu urodzili. Nie dziw się że chcesz wracać do siebie, przynajmniej masz gdzie wracać. Kup kozę, zbuduj skansen, zrób ogródek, pasać kozy to nie wstyd, jest mleko, jest mięso, wstyd to gnać za szmalem tak samo jak ci „najsilniejsi” i nic z tego nie mieć jak „najsłabsi”.

    9

    0
    Odpowiedz
  18. Po czym poznać słoika? Bo nie wie, jak się nazywa stolica tego kraju, jego miejscem tymczasowego zamieszkania jakiś Wołomin czy inny Pruszków, a miejscem pracy jakaś „warszafka”. Tylko ze nikt go w tej „warszafce” nie chce, bo jedzie tam, żeby wziąć udział w wyścigu szczurów, tylko że nie został od razu manago z 10 koła pensji, więc marudzi. Nie zna nawet miasta, którego nie lubi, tylko tam pracuje, a w weekend jedzie do domu na wioskę po wałówę. Spotkasz na ulicy, zapytasz. jak dojść na Kazdainnaulicenizmarszalkowska to jak ta niemota ani be ani me. A jedz sobie stąd do Niemuec czy gdzie indziej, wiadomo, że w Polsce uczciwą pracą się nie dorobisz.

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Zajebisty gościu jesteś hahahhahahahahaha
      Warszawa i cała Polska to syf!!!! 3 lata mieszkam w niemczech. Serwisant generatorów prądotwórczych na okretach. Inżynier. Zarobki początkowe około 5000€ miesięcznie netto!!! Po roku pracy samochód z salonu! Dziękuję. Gnij sobie w swojej Warszawie jahahha

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jakim trzeba byc debilem zeby jebac rok na samochod i jeszcze sie cieszyc z tego xd

        0

        0
        Odpowiedz
  19. Tylko się nie posikaj z tego samozachwytu, kajdaniaro. Tyle zarabiasz, na ile zasłużyłaś

    4

    5
    Odpowiedz
  20. Widać dziuro, że nie masz pasji i zainteresowań.

    4

    2
    Odpowiedz
  21. Ten komentarz – rada dla młodych kobiet

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Weź głęboki oddech. Czujesz ten smród? tak, to Polska.

    5

    0
    Odpowiedz

Życie z ciężką nerwicą jest do chrzanu

Moje życie to momentami ciągłe napięcie, gonitwa złych myśli o chorobach, wypadkach, popełnieniu samobójstwa. Te myśli nieraz mnie jakby „zmuszają” do zrobienia tego, napędzają, robią się coraz silniejsze aż… kładę się spać albo mdleję ze zmęczenia. Parę razy w miesiącu trafi się napad paniki czyli tak silny lęk, gonitwa myśli, łapanie się za głowę i kulenie z powodu lęku – jednym słowem jakby zaraz miał nadejść koniec świata. Prócz tego miewam stany takiego jakby urywania się myśli, jakby uciekały… świat staje się nierealny, przez mgłę jakby, przeraża mnie wzrok innych ludzi wtedy…
Co do tych złych myśli to niektóre z nich bywają groźne, dziwne, mocno nierealne… np.: zdeformowane twarze po wypadkach, chorobach, ludzie bezdomni, ludzie chorzy psychicznie, choroby genetyczne, transseksualiści, zboczeńcy, niemowlęta krzyczące przeraźliwym płaczem, dziwny przerażający śmiech… Strasznie mnie to przeraża i nie pojmuję już tego!!! Ta okropna choroba zabiera mi młodość, mam 21 lat 🙁 ale walczę z tym, chodzę do lekarza i na terapię…
Przede mną dłuuuuugie lata życia, które chcę spędzić ciekawie i spokojnie, bez większych problemów!!! Walczę dalej z moją chujnią.

59
1
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Życie z ciężką nerwicą jest do chrzanu"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Trzymam kciuki! Znam temat z autopsji. Jedna moja rada uważaj na leki SSRI, wieloletnie stosowanie może narobić poważnych szkód w mózgu. Bardzo nie polecam!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Za dużo internetu

    1

    0
    Odpowiedz
  4. uprawiaj sport

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie będę tutaj filozofował, że wiem jak to jest – bo wiem i to wystarczy. Powiem ci tylko jedno i tego się trzymaj – to na szczęście można wyleczyć – prędzej czy później ludzie z tego całkowicie wychodzą. Powodzenia i głowa do góry.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. wyłącz internet 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nie martw sie, Szmelcowna tez tak ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polecam zaprosić ducha świętego lub Jezusa do swego serca. Twoje problemy z czasem znikną. Piszę z własnego doświadczenia.

    3

    3
    Odpowiedz
  9. Zwróć się do Jezusa, pomoże ci, miałem to samo co ty, teraz jestem zdrowy, ,,poddasz się” Mesjaszowi i nie będziesz już musiał walczyć.

    1

    3
    Odpowiedz
  10. Walcz, trzymam za Ciebie kciuki.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Znam temat , duże dawki magnezu z b6 w postaci cytrynianu lub mleczanu, potas warto , dużo sportu, oddychanie przepona , zajmowanie się czymś i przede wszystkim adaptogen o nazwie Ashwagandha :)) to są rzeczy które Ci pomogą

    0

    0
    Odpowiedz

Świerzb

Chujnia bedzie nietypowa bo zwierzeca. Pisze poniewaz chcę was ostrzec, żebyście uważali na swoje zwierzaki domowe. Smutna sprawa, otóż wczoraj, czyli 18.06.19, o godzinie 21:15, zauważyłam chorą kunę, prawdopodobnie ze świerzbem lub grzybica. Biegała swobodnie po ulicy, nie bała się ludzi a na dworze było jeszcze jasno!!! Są to nietypowe zachowania dla kuny, nocnego drapieżcy, które zwracają uwagę nieświadomych, zaciekawionych ludzi, spacerujących z psami. Kuna wyglądała bardzo źle, tak „szczurowato”, miała łysy ogon i uszy, ubytki sierści na głowie. Dosłownie była cała wyleniała i „parchata”. Obserwacja zwierzęcia miała miejsce w centrum Wrocławia, niedaleko rynku. Wyczytałam w necie, że zwierzęcy świerzb niby nie jest groźny dla człowieka ale juz nasze psy i koty mogą się nim zarazić od dzikich zwierząt!!! Cytuję „Również domowe psy i koty mogą złapać świerzb podczas wycieczek do lasów czy na łąki. Chorobą zarażają się także od mieszkających w domach kun domowych.”, i „Zwiększoną liczbę zachorowań na świerzb u psów i kotów, obserwują ostatnio lekarze weterynarii. „Nasi pupile, szczególnie żyjący na wsi, często penetrują łąki i lasy, gdzie istnieje ryzyko zetknięcia się z chorymi dzikimi zwierzętami. Ale nawet bez wychodzenia poza obejścia istnieje możliwość zarażenia się psów i kotów. Przypuszcza się, że za sprawą kun domowych, które również chorują na świerzb i żyją w obrębie ludzkich gospodarstw, choroba może się przenosić na zwierzęta domowe i odwrotnie”. Jak widać powyżej, ryzyko zarażenia się świerzbem istnieje, dlatego zachowajmy czujność i bądźmy ostrożni a nie jak to niektórzy robią, że pozwalają swojemu psu zbliżyć się do chorego zwierzęcia, które zatraciło naturalne instynkty w wyniku choroby. Przypadek z Legnicy, gdzie chora kuna pogryzła kobietę https://gazetawroclawska.pl/w-legnicy-dzika-kuna-pogryzla-kobiete/ar/133320 Napisałam w tej sprawie do wrocławskiej ekostraży ale nie wiem czy ma to jakikolwiek sens i czy da się coś z tym zrobić. Zastanawia mnie to bo być może owa kuna jest ofiarą jakiejś zwierzęcej epidemi która się szerzy wokół nas a której nie jesteśmy świadomi, dopóki nasze zwierzę nie zachoruje. Podobno świerzb się szerzy i zbiera śmiertelne żniwo wśród dzikich zwierząt. Może ta informacja do czegoś się wam przyda. Martwi mnie fakt, że chora kuna cierpi i stanowi zagrożenie epidemiologiczne dla reszty zdrowej populacji kun jak i innych zwierząt. Ze słyszenia i z obserwacji wiem, że kun w okolicy jest sporo, są również borsuki oraz zdziczałe koty. Chujnia trochę z dupy ale myślę, że warto mieć to na uwadze by móc lepiej chronić naszych pupili.

21
6
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Świerzb"

  1. chujnią to jest dostać świerzba w pociągu czy tramwaju

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Siejesz ferment. Daj se na luz

    0

    0
    Odpowiedz

Nowi GŁOŚNI sąsiady

Nowi sąsiady, którzy zamieszkali pod nami w ogóle nie umieją rozmawiać!! Kiedy tylko się pojawią to drą rynek ile wlezie!!! Chamy przybyły że wsi i żyją wedle zasady wolność Tomku w swoim domku!! Była zwracana im uwaga, ale to nic nie daje. Uważają że nikt ich nie słyszy!!

18
9
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nowi GŁOŚNI sąsiady"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Ile razy można Wam pisać, co macie robić w takiej sytuacji. Przecież wyraźnie i jasno piszę. Ale podam Ci wskazówki co masz z tym fantem zrobić.
    Wal chuja – z jękiem, chodzeniem i trzeszczeniem łóżka oraz uderzaniem nim o rury centralnego ogrzewania. Wkładaj chuja między żeberka w kaloryferze i piłuj. Puszczaj pornole na kolumnach (polecam kategorię screaming). Ruchaj dmuchane lale i spankadoo. Chlej jabole i bekaj głośno przy rurach c.o. Kiedyś sąsiedzi mieli mnie za nic, obgadywali mnie, przystawiali boomboxa do podłogi (ich podłogi – mojego sufitu) i puszczali disco polo, pukali do moim drzwi i uciekali oraz traktowali moją skrzynkę na listy jako śmietnik. Teraz muszą bardzo uważać, by mnie nie urazić, bo mam bardzo długie plateu i mogę jęczeć nie godzinami, a całymi dniami.
    Zatem nie czekaj – do dzieła!

    9

    0
    Odpowiedz
  3. A co sie bedziesz pierdolil? Zrob tak jak sasiad z kilku chujni ponizej, zbuduj urzadzenie ktore po Twoim wyjsciu do pracy wydaje glosny pisk, jak bagiety przyjada wylaczaj pisk

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Kolego też jestem ze wsi (i jak najszybciej chcę na nią wrócić), ale nie drę ryja i nie wycieram butów o krawędź schodów, nie napierdalam muzą, a dzieciaki napominam, żeby nie skakały i nie grały w piłkę w domu, także nie generalizuj. Większy syf robią zajebisci miastowi, plus ich ulubiona czynność – wystawienie śmieci na jebany próg, i parkowanie 2 aut na 3ch miejscach, bo on kurwa tu „mieszka dłużej”.

    2

    2
    Odpowiedz
  5. Nagraj ich jak drą japę o jakiś prywatnych, wstydliwych sprawach. Wrzuć na youtube. Podeślij im linka.

    2

    0
    Odpowiedz