Totalny marazm

Od kilku dni przeżywam czas, gdy kompletnie nic mnie się nie chce. Nic nie sprawia zadowolenia. Wszystko jest takie ponure. Każdy gdzieś się śpieszy. Ludzie mają pretensje w błahych sprawach, a to tylko problemy trzeciego świata, które nikogo nie interesują, oprócz ludzi, którzy wiecznie się o coś czepiają. Wszędzie słychać narzekanie i niechęć do drugiego człowieka. Straszne czasy. Kasa, sensacje, afery. To podtrzymuje ludzi przy życiu. Żadne większe wartości. Nie potrafimy się cieszyć małymi rzaczami. Chcemy za wszelką cene udowodnić, że jesteśmy lepsi od sąsiada, kolegi, nawet od członków rodziny. Teraz przez te kilka dni mojego marazmu, widzę doskonale, jak wygląda rzeczywistość. I nie wiem, czy chce uczestniczyć w tej gonitwie. Zniesmaczyłem się na sam widok tego. Okropność. Ludzie to zaprogramowani niewolnicy, którzy uważają, że gdy będą mieć lepszy samochód od kogoś, albo zegarek lub markowe ciuchy to wszyscy będą się tym zachwycać i lubić ich. Po śmierci nikt nie będzie pamietał tego co materialne, tylko to co ktoś reprezentował sobą przez całe swe życie. Z tego bedziemy rozliczeni. Tak nas zapamiętają.

93
5

Komentarze do "Totalny marazm"

  1. Jesienna deprecha, też to mam, ale zgadzam się z Tobą.

    6

    2
    Odpowiedz
  2. Zawsze tak było tutaj. Te „przyjaźnie” to tylko pozy i nic więcej. Za tzw. komuny każdy z kimś tam trzymał bo to było tak ja ci dam cynk na mięso a ty mi dasz kartki na cośtam albo kawe, papier toaletowy więc życie towarzyskie kwitło. Jakieś karty, jakaś wódka ale to był tylko interes. Mój tata mówił że nie cierpi żony kolegi ale spotykali sie często. Mój wujek nie lubił mojej mamy ale to wyszło dopiero po latach.

    14

    0
    Odpowiedz
  3. Brawo, wygląda mi to na przebudzenie.

    14

    0
    Odpowiedz
  4. Gonię za kasą nie po to żeby być lepszym, bow dupie mam innychludzi, tylko po to żebym mógł wygodniej żyć np. jeżdzić mesiem i mieć taki zegarek z takim niebieskim podświetlaniem wyświetlacza.

    20

    2
    Odpowiedz
    1. Już miałem dla ciebie zegarek, taki z takim niebieskim… a ty masz mnie w dupie.
      Teraz to tylko figa z makiem. Podświetlonym na niebiesko.

      3

      0
      Odpowiedz
  5. „Po śmierci nikt nie będzie pamietał tego co materialne, tylko to co ktoś reprezentował sobą przez całe swe życie. Z tego bedziemy rozliczeni. Tak nas zapamiętają”.
    To Cię rozczaruję. Wcale nas nie zapamiętają. Będą mieli nas w dupie. Twoje prawnuki imienia nawet nie będą pamietać, bo gówno ich to będzie interesowało. Dlatego trzeba żyć dla siebie a nie dla wujka, sąsiada czy kolegi z pracy bo co byś nie robił i tak na koniec każdy ma cię prędzej czy pozniej w dupie. Nic twoja ani moja egzystencja dla świata nie liczy, więc szkoda życia na podobanie się innym

    40

    0
    Odpowiedz
  6. Pięknie kurwa przepięknie to ująłeś, tak samo zawsze myślę w tych jesiennych wieczorach… Kurwa życie takie krótkie, a człowiek człowiekiem człowiekowi….. Na pochybel!

    9

    0
    Odpowiedz
  7. Bo to kurwa armageddon . Ja tam czytam poradnik jak zbudowac tipi i jak zrobic z gaci tratwe ratunkowo bo to kurwa nic tylko koniec swiata .

    4

    0
    Odpowiedz
  8. No afera z Dodą potwierdza, że dla motłochu są to priorytety życiowe takie same jak dla pseudo-celebrytów.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Kilkudniowy marazm ? Przeżyj kilkuletni i wtedy tu wróć.

    7

    0
    Odpowiedz
  10. Tak było, jest i będzie kolego. Nic na to nie poradzisz/my 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Czasem „depresja” może być objawem odwodnienia – może to dziwne ale tak jest.
    Taki minimalny limit to 30 ml wody na kg ciała, jeśli pracujemy fizycznie ćwiczymy to więcej.

    1

    0
    Odpowiedz