Uczeń

Witam szanowna chujnie. Od pewnego czasu borykam się z frustracja dotycząca mojego ucznia którego mi przydzielono w pracy. Zakład produkcyjny maszyny CNC. Ogólnie robota spoko ale trzeba dużo się nauczyć i mieć jakąś wiedzę żeby Cie przyjęli a bynajmniej było tak jakiś czas temu bo owy uczeń to rocznik 97, nic kompletnie nie wie, rysunek techniczny ZERO , zrobił se 7 dniowy kurs i myśli że podbije świat tylko że jest jeden problem. Ma po całości wyjebane. Wiadomo że będąc nowym pracownikiem przełożeni mają na nas oko ale gdzie tam on się będzie przejmował. Zamiast sluchac mnie i starać się czegoś nauczyć woli siedzieć na telefonie. Sam niczego się nie domyśli a kwestie dotyczące pracy przyswaja na pierwsze 5 minut po czym dalej musze mu powtarzać to samo 10 razy i już tak od 3 miesięcy. Moje wkurwienie sięga zenitu kiedy pomyślę o moim i jego wynagrodzeniu. Ja po 2 latach pracy mam 3,850 a on na start dostał 3,700. Pamiętam kiedy się przyjąłem to zależało mi aby się sprawdzić więc czasami jak nie było co robić udawalem na siłę żeby coś jednak robić albo szedłem sie pytać czy nie ma jakiegoś zajecia. W jego przypadku brak pracy to telefon i wygodna pozycja na fatelu przy biurku. Wkurwiam się i często mu mówię co myślę o jego sposobie bycia jako NOWEGO pracownika ale on potrafi się obrazić albo powiedzieć że nie ma nic sobie do zarzucenia bo nikt jeszcze nie podszedł do niego i nie powiedział że coś robi nie tak. Także taka u mnie chujnia z papatajnia.

50
5

Komentarze do "Uczeń"

  1. Jak szefostwo ma wyjebane to ty też miej, jakby co powiesz, że zwracałeś mu uwagę, a najlepiej to jakbyś sobie na konsolce pograł

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie rozumiem doprawdy, co się ci starsi stażem w firmie tak się zajebiście przypierdalają do młodych. Autor jest troche jebnięty w głowę, ma kasę, kobietę w domu, może i auto czy jeszcze coś, to niech używa życia a nie dopierdala się do młodych. Oni mają przejebane. A poza tym: po co tak strasznie napierdalać w robocie. Czy wy wszyscy macie popierdolone w glowę na amen? Powinno się dzisiaj pracować góra 3-4 godziny dziennie. Ludzie, jebnijcie się zardzewiałym młotkiem w czerep! Zeby was w waszych pojebanych firmach czasem w pewiem weekend szlag nie trafił! jest rok 2019. Pojęliscie cymbały? w Niemczech po pierwszej wojnie św. wprowadzono 8-godzinny dzień pracy. Czaicie pierdoleni workalkoholicy? to było przed 100 laty. Dlaczego siedzicie w swoich dżobach aż wam dupa do krzesla przyrasta, zamiast robić rewolucję. Tylko to ma dzisiaj sens. Nie tylko w Polszy, ale na calym świecie. Poza tym żyjemy w tragicznie przejebanych czasach.

      1

      0
      Odpowiedz
  2. A mnie wkurwia stary typ ludzi, który zapierdala nawet jak nie ma nic do roboty i ładuje tą przysłowiową „pustą taczkę”

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. I tym się nasze roczniki różnią od siebie kózko moja kochana. Wy braliście co było i zatintalaliście jak mróweczki, a my bierzemy co chcemy i wiemy, pracujemy po to być żyć, a nie żyjemy po to by pracować. Żegnaj, i przypomnij sobie, że też nie byłeś/aś biegły/a po 3 miesiącach w nowej pracy, a pewnie wymagasz od niego tego samego co od siebie teraz. Więc jebnij sobie baranka w ścianę i tłumacz wszystko jak dziecku, bo tak trzeba wprowadzać w nową branżę, czy to klienta czy pracownika. Zacznij łowić ryby, szczególnie leszcze, to uczy cierpliwości 😉

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze piszesz szanowny Komentatorze. Mam takie samo zdanie w tej kwestii. A autor wpisu faktycznie powinien sobie jebnąć baranka z rozpedu w ścianę, a jak to nie pomoże, to niech się walnie duzym zardzewialym mlotkiem w swój czerep, to mu może to jego pierdolenie, mędrkowanie przejdzie raz na zawsze. A młody ma czas. Jeszcze się paru rzeczy w życiu nauczy. Za 5-10 lat będzie taki dobry jak jego mentor napierdalacz.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. A kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów? Powinni płacić; panny nie, bo to mężczyzna ma inicjatywę. Demografia kuleje, więc niech uczciwie płacą na 500+ dla tych, co chcą mieć dzieci. A kto na emerytury tych singli zarobi?!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bynajmniej, a przynajmniej to różnica. Poza tym ja was kurwa znam wy pracownicy z produkcji, pewnie opierdalacie mu dupę na stołówce i mówicie jaki to on nie jest przyjebany i zajebany gównem xD

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kto jest frajerem ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niezła chujnia. Współczuję. Niestety tak to jest. U nas w zakładzie tez zatrudnili taką dziunię po znajomości i się opierdala cały czas. Jedynie łazi i pierdoli jaka to ona zapracowana… Najgorsze że właśnie takie nieroby żądają nie wiadomo jakiej kasy na początek. A później wyjebane. Porażka

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A co ci człowieku dziunia miła przeszkadza? Niech sobie chodzi i pierdoli głupoty.Muszą być w każdej firmie zapierdalacze, workalkoholicy, co robia dzień i noc, bo się firma może nie daj Boże bez nich zawali, na urlop jadą raz na 10 lat, bo to ważniejsze od rodziny, kobiety, ruchania, tudzież dzieci, kochanek i cudownych miłych sąsiadek we właściwym wieku. No i muszą być takie dziunie i chłopcy ze znajomosciami, których ani ja, ani Ty, szanowny komentatorze nigdy w tym krótkim życiu mieć nie będziemy. Ja z dobrego domu pochodzę, mam kwalifikacje i 35 lat, i jako bystry, calkiem do rzeczy facet musiałem napisać ok. 185 podań o pracę, aby w koncu otrzymać tę właśnie chujową pracę za niezbyt duże pieniądze, tu w Krakowie. Bo wielkich znajomości nie mieliśmy. tu duże miasto, ale my Krakusy niełatwy naród. O względnie miłą kobietę też trudno, mimo starań. przez cały rok chodziłem na imprezy, wystawy, do teatru, kina, na odpusty, do podejrzanych melin w mieście etc. i nic. No i w koncu dałem spokój. Ale los sprawił, że kobietę zupełnie sympatyczną, uprzejmą o miłej powierzchowności poznałem całkiem przypadkowo na poczcie, gdzie akurat w tym momencie kupowałem znaczki pocztowe.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. no to podjeb go albo zrób tak, żeby coś spierdolił – na co kurwa czekasz aż szczyl ciebie wypierdoli z roboty?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zwal mu chuja

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Masz przejebane stary, współczuję, a jeśli chodzi o tego ucznia to już wiem z jakim typem chuja mamy do czynienia

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Wsadź go do tej maszyny CNC i utnij mu kutasa

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Pobrudź mu kurtkę projekulatem

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Bądź czujny. To Twój przyszły przełożony.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Zrób mu loda będzie zgoda

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Wyślij go do mnie, Prezesa EURO mebel. Konkretnie pod bramę mojego zakładu. Rzuć stróżowi hasło ” nierób”. Stróż da Ci 200 zł do ręki, po to żebyś przyprowadzał więcej takich gagatków. Później owe 200 zł zostanie ściągnięte z wypłaty nieroba. Następnie koleś zostanie zaprowadzony do zbijacza Władysława, który zbija elementy w kompletne meble. Nierób zaś będzie miał za zadanie przenoszenie tych mebli na plecach do magazynu. Tam magazynier Tadeusz powie mu, gdzie ma co układać. Tam nie ma miejsca na siedzenie. Poza tym, telefon owemu nierobowi zostanie przez stróża odebrany, następnie sprzedany na rynku wtórnym. Niestety, nie zarobi tyle co u Was (3000 zł/500 godzin/miesiąc),ale za to nauczy się tyry, a oduczy lenistwa. Jak zegarek będzie chodził. Po dwóch latach będziecie go mogli odebrać, chyba że wyjątkowy cep, to po trzech.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Bynajmniej =/= przynajmniej

    0

    0
    Odpowiedz
  18. W sumie to zazdroszczę mu takiego podejścia

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Mam dość | Jestem pierdolonym karłem | W Polsce jesteś skazany/a na siebie | Gypini | Same złe wieści | MŚ w Katarze czyli jak kibice zapracowali na swoją chujnie | Wielkomiejskość po polsku | Beznadzieja, walka i agonia ziemskiego życia u podstaw | Zbieractwo czyli choroba komunistyczna | Przyjaciele | Marzę o życiu kiełbasianego łba | Śniadanie i rewolucja | Zaczniecie żyć na starość | Zboczone żarty w pracy | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Nie potrafię opanować swojego chamstwa | Gdzie ci mężczyźni... | "Ynfluencerzy" | Dziewczyna która nigdy nie jest niczemu winna! | W poszukiwaniu szczęścia | PRL zmartwychwstał | Złe wspomnienia z dzieciństwa | Brak cierpliwości | Brzuch | Wszędzie pierdolone SUV'y | Marne pocieszenie dla Polaków | Burak z BMW | Odświrowało mi | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Domy "kostki" | Epidemia debilizmu | Zabawa dziecka musi być głośna | Ludziom sie nudzi | Chylę czoła | Kryptowluty, biznes online | Egocentryzm kobiet | Nie dogaduję się z rodziną | Cholerne geny | Nerwica | Odnowa życia towarzyskiego | I don't understand | Obleśne dziady myślące że są książętami podrywu | Jestem kompletnie bezwartościowa | Wkurzający lokatorzy w Bloku mieszkalnym | Chujnia samochodowa | Jaka kurwa miłość? | Wszechobecna chujnia osoby spokojnej | Bierność i bezczynność Polaczków | Spotkanie integracyjne