Upadek polskiego POPu

Polacy mają wrodzoną skłonność do przesady i są mistrzami świata w przeginaniu pały w wymiarach (tutaj wstawcie sobie ulubiony kawał lingwistycznego mięcha, który najczęściej zwisa wam u wary) wszelakich. Zachodnia muzyka POP od dawna stoczyła się na poziom zapchlonego i zarobaczonego kundla tak więc polska mania naśladowcza musiała wepchnąć muzyką rozrywkową głęboko w piach poniżej psiego gówna pyszniącego się swą śmierdzącą obecnością na rozjechanym kołami zardzewiałego Passerati jakiegoś Janusza czy Haliny trawniku.

Nie, nie, drodzy memu sercu chujanki i chujanie, nie będę się pastwił nad chędogim i siermiężnym jak byt polskiego tyraka disco polo. Za to „pochylę się z troską” (co za kabotyn wymyślił ten megadebilny zwrot?) nad muzyką (o Mozarcie i Elvisie, wybaczcie mi nazywanie chłamu ostatniego muzyką), która rości sobie prawo kreowania gustu milionom półgłuchych muzycznie ludzi bytujących na udręczonych polach nad Wisłą.

Dzięki nędzy edukacji muzycznej oraz telewizyjnym programom dla przegrywów bez talentu i większych beznadziei gapiących się na tych pierwszych nieszczęśników przez szybę boga-telewizora polską scenę muzyczną okupuje nijaki plankton beztalencia. Melodyjki gorsze jak z zegareczka w latach 80, teksty gorsze niż wypracowanie miernego gimbusa. Wykonanie wołające do nieba o pomstę tudzież karmę instantną. A do tego achy i ochy. „Jesteś genialna!” (zwłaszcza strugając ołówek panu z jury co się na muzyce zna – sory Kazik za parafrazę), „Jesteś doskonały” (opis pominę bo śmierdzi jak chory skunks)…

Lecz to najgorsze nie jest. Te wszystkie niewydarzone piszczące panienki i piejący jak zarzynane koguciki chłoptasie wydają z siebie dźwięki takiego cierpienia, jak gdyby dochodziły z mrocznej katowni jakiegoś psychopaty lub z sali operacyjnej, gdzie wobec braku anestezji rżną i zszywają na żywca. Zero radości, zero lekkości. Samo – jakby tego było w Polsce mało – CIERPIENIE! Koleś śpiewa o miłości do jakiejś rureczki ale cierpi, jakby myślał o jej wrednej matce i porypanym braciszku Sebie-sterydzie, który go nie lubi. Albo laska skrzypi strunami miłosną pieśń do misia pysia z Pindera a cierpi przy tym jakby jej ktoś syfy z twarzy gorącymi obcęgami wyciskał.

Chujnia i muzyczny śrut!

78
12

Komentarze do "Upadek polskiego POPu"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Sporo osób z tych gownianych programow jest tam bo mają powiązania i dlatego jak ktoś chujowo śpiewa to mówią, że zajebiscie. Najgorsze, że cebulaki w to wierzą i myślą,że faktycznie ktoś zajebiscie zaśpiewał kiedy był chyjowy.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Upierdol sie 0,7 wtedy polskie disco polo wyda Ci sie anielskim brzmieniem, no a jak nie pomoze to 1,0l

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Wez sobie zwal raz ale dobrze, najlepiej po 0.7 posluchaj tych utworow jeszcze raz, moze jak sie odpowiednio napierdolisz to odkryjesz w sobie tworczego ja i sam zostaniesz raperem? Kto wie.

    0

    3
    Odpowiedz
  5. Jeszcze gorszą chujnią jest codzienna zachłanność „gównojadów” w chwytaniu tego odpustowego grajkowego szajsu, a nie słyszeli z własnej nieprzymuszonej woli nic sensownego sprzed kilku lat, nie wspominając o kilkudziesięciu czy kilkuset…

    3

    0
    Odpowiedz
  6. To wyłącz radio, telewizję, i włącz swoją ulubioną muzykę, a nie pierdolisz się nad tym jakie to dla mas jest be.

    0

    4
    Odpowiedz
  7. Pięknie wpisuje się w to niejaka Węgiel. Nie dość, że Węgiel, to jeszcze Roksana, która ma być „gwiazdą” festiwalu w Opolu. Znikam, bo lecę bilet kupić. Może zabraknąć…

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Jestem potomkiem Ra juliusza cezara, juliuuuszaaa cezaaaraaa

    2

    3
    Odpowiedz
  9. Zesraj się, nagraj odgłosy pierdow i sklasyfikuj je jako nowy gatunek muzyczny. Zbij fortune upierdol się I zwał konia

    1

    3
    Odpowiedz
  10. Z tymi syfami to mi rozwaliłeś. Ale masz rację w stu procentach.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Zniszcz całe imperium Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że da się to zrobić.

    1

    4
    Odpowiedz
  12. Jacy słuchacze, taka muzyka.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Śram właśnie jak to czytam.

    1

    4
    Odpowiedz
  14. Nie było mnie na tym serwisie ze 2-3 lata. gdy bywałem w komentarzach wrzało i było pod każdym artem po kilkadziesiąt i więcej komentarzy. Co się stało? jakaś chujna na tej chujni.
    PS
    A co do Polskiej muzyki to jedna wielka chujowa chujnia.

    7

    0
    Odpowiedz
  15. Komentarz został dodany. Po zatwierdzeniu przez moderatora ukaże się na chujnia.pl. Dzięki!

    NO TO JUŻ WIEM SKĄD TAKA CHUJOWA CHUJNA NA TYM SERWISIE.
    Żegnam.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Wez nie pierdol bo ledwo te wypociny wymiociny doczytałem do konca, możesz słuchać takiej muzyki jaka ci się podoba, takiej która uznajesz za chujowa nie musisz. Moim zdaniem niemiecki rap brzmi chujowo, jak zresztą cały niemiecki język. Muszę słuchać Niemców i niemieckiego rapu? Nie

    1

    6
    Odpowiedz
  17. Muzykę zniszczyły czarne małpy.

    0

    7
    Odpowiedz
  18. polski pop skończył się na początku lat 2000ych, lata 90te były okresem że była to muzyka która pomimo swojej płytkości i niekiedy żenującego repertuaru zapadała na długo w pamięć – częśc utworów do dzisiaj zapadła niektórym w ucho a to co mamy obecnie to jakaś gimbo żenua o emo wyglądzie i tatuażach majacych przekazywać otoczeniu „skomplikowaną osobowośc” danego artsty. Z obecnych piosenkarek świetnie spiewa tylko Sylwia Grzeszczak.Dla mnie to taka jakby młodsza siostra Kasi Kowalskiej któa dumnie kontynuuje jej repertuar. Gimby nie znajo.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Sylwia Grzeszczak??? Chyba Ci slon na ucho nadepnal. Plaski i nedzny głos i chujowe piosenki. dno

      0

      0
      Odpowiedz