W Polsce jesteś skazany/a na siebie

Korporacje, banki i państwo gnębią nas i niszczą. W szkole i na studiach nie dowiesz się niczego o prawdziwym życiu, chyba że już wtedy musisz pracować. Ale z reguły najwyżej dorabiasz i żyjesz w błogostanie, bo większość odpowiedzialności przejmują rodzice. Jednak podskórnie czujesz już zbliżający się koszmar, jakim jest dorosłość w Polsce, dlatego starasz się podświadomie jak najdalej przesunąć w czasie nadchodzący horror. I wreszcie przychodzi samodzielność, której tak się bałeś/aś. I słusznie. Nagle orientujesz się, że nie ma już kolegów od piwka, koleżanek od pogaduszek, bo teraz każdy myśli o przetrwaniu i nie ma czasu nawet porozmawiać. Dobrze jeśli chociaż masz dobre relacje z rodziną, bo w przeciwnym razie zostajesz kompletnie sam. Zaczynasz rozumieć, że wszystko jest skonstruowane przeciwko tobie. Prawo nie działa, albo działa tylko dla silnych i bogatych. Jeśli ktoś cię chce oszukać, może to zrobić, bo odpowie za to najszybciej za kilkanaście lat, a twoje życie już będzie zniszczone. Korporacje i banki mogą cię oszukiwać i kłamać z uśmiechem na ustach, bo wiedzą że są bezkarne, najwyżej zapłacą parę milionów, czyli nic, po wieloletnim procesie, który setkom ludzi zniszczy życie. Ty za to stracisz w starciu z nimi czas, zdrowie i pieniądze. I dalej miliarderzy na szczycie będą śmiać się wszystkim w twarz. Co więcej, państwo nie chroni cię w żaden sposób, a jedynie gnębi i niszczy tak samo jak korporacje, albo nawet gorzej. Możesz próbować uciec od tego, zamieszkać w lesie, ale nawet w tym lesie mogą postawić obok ciebie wielki dom weselny bez pozwolenia na budowę i na rozbiórkę będziesz czekać 20 lat – zobaczcie co dzieje się w stolicy.

Moi drodzy, mogłabym tak ciągnąć w nieskończoność, ale wolę dodać coś konstruktywnego na koniec. Nie dajmy się systemowi, nie czekajmy aż przyjdą nas zniszczyć, włóżmy wysiłek w to żeby chociaż trochę poznać prawo i możliwości obrony przed oszustami. Nie ufajmy korporacjom z założenia, czytajmy każdą umowę i regulamin, nawet 100 stron drobnym drukiem, choćby zgrzytali zębami ze złości. Nie podawajmy danych osobowych o ile to możliwe, nie podpisujmy niczego bez czytania, stańmy się bardziej świadomi. I może chociaż nasze dzieci będą miały ciut lepiej, będą ciut bardziej świadome. Bo jednak jak porównamy to co jest z tym co było 20 lat temu, to mimo wszystko jest nieznacznie lepiej.

36
2

Komentarze do "W Polsce jesteś skazany/a na siebie"

  1. 20 lat temu były lepsze konsolki

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Przykro mi, ale nie ma sensu poznawać prawa bo jak wspomniałaś prawo jest w naszym kraju dla władzy, bogaczy i przestępców. Niezawistnych sądów już nie ma, zresztą i tak to bez znaczenia bo większość sędziów i prokuratorów było skorumpowanych od dawna. Jedyne co ci zostaje to wyjechać do bardziej cywilizowanego kraju gdzie również jest korupcja i korporacje, ale nie dokręcają tak śruby ludziom.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Odszukaj księstwo wichrowych mórz, nadałbyś się w ich szeregi. Walczyli kiedyś o to samo co ty.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów? Powinni płacić; panny nie, bo to mężczyzna ma inicjatywę. Demografia kuleje, więc niech uczciwie płacą na 500+ dla tych, co chcą mieć dzieci. A kto na emerytury tych singli zarobi?!

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Wszędzie nas ruchają przy różnych podatkach, składkach i vat. W tym antyludzkim państwie to tylko się można garba dorobić a na koniec do piachu oczywiście rodzina będzie musiała zapłacić za trumnę i pogrzeb. Po chuj taki schemat spierdolenia jeszcze przedłużać.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. O, mądra loszka. Mogłabyś dać mi dupy, staremu prawikowi. Jak nie dam rady dokończę palcem.

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Ja Cię kocham i szanuje aż mi kutas podskakuje

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Brawo, Pan twój Mesio jest pod wrażeniem twojego wpisu. Tak, tak funkcjonuje świat. A co do umów, w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym umowa jest ekstremalnie prosta i jasna, bez drobnego druku. Umowa na 10 lat z możliwością jednostronnego wypowiedzenia ze strony Zakładu i weksel in blanco. Przejrzyste, jasne warunki.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja,czyli Prezes EURO mebel, powiem Ci, że nie tylko w Polsce tak jest. Banki, korporacje wszędzie tak działają. To są instytucje nastawione na zysk. Jednakże wszystko zależy od Ciebie. Prezes oglądał taki film, gdzie padł cytat:” Nic tak nie rozwala jak życie. Uderzy, wywróci Cię i nie powoli wstać. Nie ważne jak mocno bijesz, ważne jak dużo jesteś w stanie przyjąć, by móc iść dalej.” Jakiej jakości będziesz wiódł życie, zależy tylko od Ciebie. Tylko. Nie wolno się poddawać, inaczej Cię rozjadą. Pracować, żyć, nawiązywać znajomości ( nigdy nie wiadomo kiedy mogą się przydać).A jeżeli coś Ci nie pasuje, to zwyczajnie miej to w dupie. Trzeba mieć w sobie trochę egoizmu, takie czasy gamoniu…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A pierdolenie. W Ameryce mlekiem i miodem płynącej nie ma aferzystów, biurokratów, mafii, mobbingu, korupcji, kurestwa? Myślisz, że jak sobie wyjedziesz na zachód, to będzie łatwiej? Tak, są luksusowe, klimatyzowane biurowce, więcej zarobisz, kupisz ciuchy, mieszkanie, samochód ale to sukces iluzoryczny. Spytaj tych wszystkich celebrytów chorujących na depresję i targnących się na swoje życie. Jak powiedział sokół: „Jest wiele płaszczyzn życia, jak patrzysz od środka, Biedni z zewnątrz przyjeżdżają tu do raju, miejscowi bogaci wciąż stąd uciekają.”

    2

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Gypini | Same złe wieści | MŚ w Katarze czyli jak kibice zapracowali na swoją chujnie | Wielkomiejskość po polsku | Beznadzieja, walka i agonia ziemskiego życia u podstaw | Zbieractwo czyli choroba komunistyczna | Przyjaciele | Marzę o życiu kiełbasianego łba | Śniadanie i rewolucja | Zaczniecie żyć na starość | Zboczone żarty w pracy | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Nie potrafię opanować swojego chamstwa | Gdzie ci mężczyźni... | "Ynfluencerzy" | Dziewczyna która nigdy nie jest niczemu winna! | W poszukiwaniu szczęścia | PRL zmartwychwstał | Złe wspomnienia z dzieciństwa | Brak cierpliwości | Brzuch | Wszędzie pierdolone SUV'y | Marne pocieszenie dla Polaków | Burak z BMW | Odświrowało mi | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Domy "kostki" | Epidemia debilizmu | Zabawa dziecka musi być głośna | Ludziom sie nudzi | Chylę czoła | Kryptowluty, biznes online | Egocentryzm kobiet | Nie dogaduję się z rodziną | Cholerne geny | Nerwica | Odnowa życia towarzyskiego | I don't understand | Obleśne dziady myślące że są książętami podrywu | Jestem kompletnie bezwartościowa | Wkurzający lokatorzy w Bloku mieszkalnym | Chujnia samochodowa | Jaka kurwa miłość? | Wszechobecna chujnia osoby spokojnej | Bierność i bezczynność Polaczków | Spotkanie integracyjne | Jebane gówno zwane miłością | Długość dźwięku samotności | Chujnia drogowa