W poszukiwaniu szczęścia

Jakby to ująć…będąc jeszcze młodym szczynem mieszkający na wypiździejewie dolnym, nie posiadający praktycznie nic zawsze mi brakowało szczęścia. Szczęścia, którego rozumiałem przez pryzmat $$$. Żyjąc tak dalej w przekonaniu, że szczęście to pieniądze dążyłem do „lepszych celów”, celów które miały zmienić moje odczucie świata. Aktualnie mój stan jest następujący – posiadam bardzo dobrą pracę i zarabiam bardzo dużo. Mam swoje mieszkanie kupione w jadnym z największych miast w Polsce – oczywiście kupione na kredyt ale no moje. Mam dziewczyne, jestem zdrowy, mam swoje pasje/zainteresowania. Natomiast nadal nie odnalazłem szczęścia.
Wiem, że wielu z Was pisze, że zarabia 1500zł stawiając pytanie „jak żyć?” – współczuje. Może kogoś to pocieszy, może nie, ale i przy 10k szczęścia, radości nie ma.
Gdzieś zabłądziłem, gdzieś skręciłem źle.

31
26

Komentarze do "W poszukiwaniu szczęścia"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. W poszukiwaniu chuja, ja poszukuje takiego 20 centymetrów i nie znalazłam a mniejsze nie dały mi szczęścia

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Chodźby chuj na chuju stawał i chujem poganiał nie będzie dobrze, zawsze będzie czegoś brakowało, zawsze coś się spierdolić musi

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Twoja dziewczyna ma wygoloną? To ważne, być może tu leży problem

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Bo nie robisz tego co lubisz. Ta Twoja praca to jakieś nudne gówno.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. na lekcji polskiego zle skreciles. Powiem ci tak wez ogarnij pizde i ciesz sie zyciem znajdz sobie hobby albo zacznij trenowac sztuki walki i bij ludzi na imprezach no cokolwiek ale zyj poprostu Zyj.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jebac takie rady typu zacznij zyc albo teksty że nie ma w tobie życia.

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Widać, nigdy porządnie się nie naćpałeś w klubie techno, czy w burdelu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Idź chwalić się lub trolowac gdzieś indziej

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jebnij to wszystko i wyjedź. Daleko. Alaska, Chiny, Kazachstan, Australia.. nie wiem co chcesz. Uwolnij się od wszystkiego co Cie tu trzyma. Wtedy bedziesz szczęśliwy. Uznaleś schemat, ze hajs, rodzina czy mieszkanie daje szczęście. A to nie tak! Ruszaj póki nie jest za późno!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wal chuja w ekstazie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zarabiasz ok. 2k euro i myślisz że jesteś kimś? Śmiechu warte!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak można być nieszczęśliwym z taką kasą…ty chory bucu…

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Prezes EURO mebel coś Ci powie. Szczęście jest pojęciem względnym. Pieniądze absolutnie szczęścia nie dają. Ale mogą być narzędziem do szczęścia. Dobrze, że zacząłeś pracować nad tym, żeby osiągnąć zamierzony cel finansowy. Że go osiągnąłeś. Bo już myślałem, że jesteś kolejnym gamoniem siedzącym na dupie i narzekającym, jak on to źle w życiu nie ma. Że wszyscy naokoło źli. Brak szczęścia nie tkwi w Twoim przypadku w posiadanych pieniądzach, czy w sposobie ich zdobycia. Ten brak tkwi w Tobie samym. Prezes wie co mówi. Sam to kiedyś przerabiał. Czegoś Prezesowi brakowało. Dołożył sobie więc pasję. Kupił sobie golfa pierwszej generacji. Masa gamoniów pewnie nie wie, jak wygląda ów pojazd. Zaczął więc Prezes golfa doprowadzać do stanu idealnego. Z czasem szczęście przyszło. Radość z życia. Dzisiaj projekt stoi u Prezesa w garażu nieruszany, z braku czasu rzecz jasna. Ale Prezes wie, że zawsze może do niego wrócić. To, czy jesteś szczęśliwy, zależy jakim jesteś człowiekiem. Kwestia charakteru i potrzeb emocjonalnych. Realizuj się, życie to ciągła realizacja. Jeśli myślisz, że dochodzisz do jakiegoś punktu i to koniec, jesteś w błędzie. Za kolejnym zakrętem zawsze coś jest. Nie ma za co. Trochę się Prezes rozpisał…

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Dopóki nie spłacisz kredytu to mieszkanie nie jest twoje, a banku.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Szczescie znajdziesz tylko w sobie pzdr. :]

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Albo nie lubisz swojej pracy albo po prostu nie umiesz cieszyć się życiem. Pojezdzij po świecie trochę, zobacz w jakim kraju ci się podoba. A później przemysl to i się tam przeprowadz.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To jest znak naszych czasów. Też na to choruję i nie wiem jak ponad to się unieść.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. 10 000zł na miesiąc… Pewnie złodziej…

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Zadaj sobie pytanie co przyniosło by Ci naprawdę szczęście? Też mam zjebane życie ale mam córkę, która jest całym moim światem. To całe moje szczęście…

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Jak dorośnie to kopnie cię w chuja i będziesz miał szczęście

      1

      0
      Odpowiedz
  21. W dupie mam kurwo Twoje szczescie ! Leb Ci rozjebie o sciane to skonczy sie pierdolenie o szczesciu !

    2

    0
    Odpowiedz
    1. bardzo ładnie 😀

      1

      0
      Odpowiedz
  22. Nie zabłądziłeś tylko kopa w dupę ci potrzeba. Np. pojebanej baby. Wszystko kwestia czasu, nie martw się…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. gratulacje dla najlepszego szczura w wyścigu!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ja zarabiam 15k i chuja tam jestem szczesliwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Na kredyt to jakie twoje jakie własne?

    0

    0
    Odpowiedz