Więcej nie piję!

Koniec, kurwa! Więcej nie piję! Tzn więcej nie piję z moją panną. Ona lubi smak alkoholu, więc zawsze mnie namawia. No to kupujemy wino czy wódkę. I co?
I ona z zadowoleniem sączy przez cały wieczór jeden kieliszek, a ja się zawsze najebię, wypijając resztę z butelki. I kac na drugi dzień murowany.
A chuj z takim kompanem do chlania, to już wolę kumpli – przynajmniej po równo każdy pije.

30
5

Komentarze do "Więcej nie piję!"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Próbowałeś nie być patusem ? Polecam.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Witajcie drodzy towarzysze
    w sprawie kaca jeśli masz kaca tzn pijesz skazony alkohol,
    organizm nie daje rady neutralizowac toxyn i na drugi dzień jest nedza.
    Proponuje tylko vodke stumbras, gwarantuje ze po wypiciu tego na drugi dzien bedzie znacznie lepiej, ja nie pije nic innego szkoda sie meczyc, oczywiscie sa male dolegliwosci ale spokojnie mozna isc do pracy bo nie ma bolu głowy.
    Oczywiscie nie mieszac z piwem nigdy.
    pozdro.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Najlepszy bimber

      1

      0
      Odpowiedz