Wielkie miasta to scierwo

Przeprowadziłem się z małej miejscowości do dużego miasta. Znajomi, którzy zrobili to wcześniej wychwalali pod niebiosa swoją decyzję. Jakie to piękne miasto, inne życie, dużo możliwości, rozwój,więcej ofert pracy, galerie handlowe.. Mieszkam w tym raju ponad miesiąc, wynajmuje mieszkanie z dziewczyną, opłaty są dużo większe niż w mniejszej miejscowości. Znalazłem pracę, zaraz zmieniam na inną, codziennie siedzę na portalach z ofertami pracy i ryje tam jak dzik w błocie. Tak, jest chujnia. Duże opłaty, zgiełk, wszędzie daleko, wielki ruch, korki, ogólnie syf. Nie wiem dlaczego ludzie ciągną tutaj jak ćmy do światła. Jestem introwertykiem i pierdole spędzanie czasu stojąc w korku. Czas ucieka przez palce. Z autobusu do autobusu, stacja za stacją, minuta po minucie, zegar tyka. Czas biegnie nieubłaganie. To nie moje tempo. Ludzie tutaj żyją w tempie sprintera, szkoda tylko, że życie to bieg długodystansowy. Wypalają się szybko. Wszyscy chcą zarabiać jak najwięcej, zapłacą za to każdą cenę, zdrowie, czas, relacje. Trzeba stąd uciekać. Posty na Ig, zdjęcia znajomych z oznaczeniami miast, sztuczne uśmiechy, życie na pokaz, wymiotuję tym. To nie dla mnie. Gdyby nie studia to dawno już by mnie tu nie było. Muszę przemęczyć się kilka lat. Co jeszcze, zarobki przeciętne, a ceny mieszkań z kosmosu. Jako młody człowiek na starcie pod górkę. Mówili jedź do wielkiego miasta,tam są perspektywy. Ktoś by może pomyślał, że może coś ze mną nie tak. Może nie radzę sobie – nieprawda. Obserwuje znajomych, którzy też się przeprowadzili. Zdjęcia z ładnych lokali, sushi, pizza, imprezy, fajne miejsca, atrakcje. To tylko zdjęcia. Żyją portalami społecznościowymi, liczą się serduszka pod zdjęciami . Chuj z tego, że dzisiaj sushi z drogiej knajpy, a później chleb ze smalcem. Nie kumam tego. Nie polecam.

115
3

Komentarze do "Wielkie miasta to scierwo"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Każdy kijek ma dwa końce mój drogi i za wszystko płaci się cenę.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Proca ma trzy końce

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Daj sobie rok. Potem uciekaj bo wsiąkniesz w wielkie możliwości, wygodę i zostaniesz w tym światłym kurwidołku.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szybsza bieżnia, nie wyższa poprzeczka.
    Jakbyś opisywał Gdańsk, ciężki śrut.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wina rządzących tym krajem, bo zarobki 2 tys. zł a wynajem pierdolonej nory w stolicy tyle kosztuje, a nawet więcej, bo 3 tys. zł, a nawet i 4 tys., zależy od lokalu. Skąd ci ludzie mają kasę skoro płaci się ludziom 2 k na rękę? Za co żyć. By utrzymać się na zwykłym poziomie to trzeba mieć 4 tys. netto, bo połowa pójdzie na wynajem. A reszta na jedzenie, bilet miesięczny, jakieś ubranie, czasem kino i piwo. A życie i tak chujowe, bo ludzie świat zwiedzają, mają po 10 domów, a dla człowieka luksusem jest internet i 4 tys. zł (jak cudem tyle zarabia). Popierdolony świat, powinno być porówno. A nie skurwiele cały czas się bogacą kosztem płacenia niewolniczych pensji. Tylko nie pieprzcie, że trzeba harować. Bo ja mogę i 16 na dobę, ale dajcie godne zarobki, a nie pierdolone 2 czy 4 tys. zł.

    7

    1
    Odpowiedz
  7. no a już najgorsze że tego naprawdę dobrego sushi to tu kwa wcale tak dużo nie ma, ciągle żresz jakieś gówniane szuszi by raptem kilka razy trafić na takie jak powinno być, tylko jakie powinno być? no widzisz i tu już pojawia się kwestia świadomości i dobrodziejstwo posiadania skali porównawczej

    2

    0
    Odpowiedz
  8. W mieście jedyne czego możesz dostać to astmy i alergii od smogu.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Oraz kopa na ryj i chuja do dupy. Lub odwrotnie.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Ja to samo, ze wsi przeprowadziłem się do dużego miasta, rok dał mi solidnie popalić, właśnie temu że też jestem introwertykiem, i generalnie dążę do spokoju. Na tą chwilę znalazłem pracę za granicą, ale trzymam się celu, za parę lat wrócę do siebie, i postawie dom na wsi

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Ale też mocno zweryfikuj czy to na pewno jest to czego chcesz. Wyobraź sobie siebie jak już się po tej delegacji budzisz w tym swoim wymarzonym kurwa jebana domku na wsi, tylko twoim, siedzisz sobie w nim no i co z tego wszystkiego masz? We własnym się śpi kurwa inaczej niż w najętym lub w 45 metrowej jebanej altance ocieplonej i zrobionej na całoroczną, którą można wykonać do wprowadzki za 50 tysięcy (+30 za działkę na zadupiu)? Jebiesz te załóżmy 5 lat jak pociągowa świnia, tracisz zdrowie byleby uskładać na kawałek muru, w którym będziesz mógł trzymać swoje przedmioty, ale czy robisz to co lubisz, mieszkasz tam gdzie chcesz, cieszysz się jak wstaniesz czy wkurwiasz i mówisz „jeszcze trochę”, jakie masz umiejętności. Najpierw pasja („coś, co jest tak ważne, że życie bez tego staje się niewyraźne”), zdrowie, cele i kilka dobrych relacji, przedmioty to miły dodatek do powyższych. Jak się nie ma tych rzeczy to można się nawet budzić w 500 metrowej „kawalerce” z widokiem na Zatokę Aniołów (Nicea) i i tak będzie jakoś pusto i chujowo i czegoś jakby brak. 😉

      1

      0
      Odpowiedz
  10. A ja bym zadupia ale takie 10-20 tysięcy mieszkańców zaorał. Na chuj mieszkać w takim miejscu? Żadnych perspektywy, tylko tyrka na czarno u jakiegoś miejscowego buraka którego stary dorobił się za komuny kradnąc co popadnie który jest teraz panem mieściny bo budzi buraczany strach bo ma zakład i kontakty a na zadupiu każdy każdego zna więc trzeba truchleć przed burakiem bo zniszczy życie. Praca albo taka albo dojeżdżanie cale życie do miasta, chujowa opieka medyczna, szkoły i sklepy w których jest głównie harnaś w promce. Jebac zadupia

    7

    0
    Odpowiedz
  11. Byłeś patałachem kiedy mieszkałeś w małej miejscowości i nadal będziesz patałachem niezależnie od tego gdzie mieszkasz.

    8

    0
    Odpowiedz
  12. Jak dla Ciebie sushi i pizza to ekstrawagancja to wykurwiaj z miasta kapslu zaszczany!

    6

    1
    Odpowiedz
  13. Szczera prawda, pomieszkalem w kilku wiekszych miastach a teraz splanuje spierdolic na wies, do lasu czy ch*j wie jak to nazwiesz, duza ziemia, las dookola, najblizszy sasiad minimum 1000m dalej, to moje marzenie w tej chwili

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Wal chuja hipisie

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ja odwrotnie. Uciekłem z dużego miasta na wieś. Jestem szczęśliwszy

    4

    0
    Odpowiedz
  16. no to przekonales mnie zeby jednak nie ruszac sie z wioski heh, akurat mam tak ze mysle o tym zeby tez wypieprzyc do jakiegos miasta ale strach jakis, tez jestem introwertykiem,, pozdro.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Ale skończyć ze sobą tot y powinieneś, przygłupie z prowincji.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Nie pasi ci miastowe sushi? To wracaj na pola i łąki osnute poranną mgłą.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wszystko z Tobą w porządku. Mamy z narzeczonym po dwadzieścia parę lat i rozważamy spierdzielenie z miasta. Tutaj żyje się stanowczo za szybko. Moja przyjaciółka puka się w głowę, ale mam to gdzieś. Wychowałam się w małej miejscowości, przeprowadziłam się tu dla partnera, mam zamiar wrócić do mojej dziczy Ps. Też jestem intro, wolę spacer alejką w lesie od tej w galerii.

    6

    0
    Odpowiedz