Wspólny facet

Po odkryciu sensacji z koleżanką, zaczęłyśmy planować zemstę, ale sama prowadziłam oddzielne śledztwo, podczas którego dowiedziałam się, że oprócz nas dwóch ‚nasz’ facet sypiał nie tylko z nami dwiema, ale także z bliżej niezidentyfikowaną Roksaną. Postanowiłam zapytać go o to wprost. Stwierdził „Nie wiem o czy mówisz, nawet nie znam żadnej Roksany. Uprawiałem seks z tobą, Moniką, Pauliną taką jedną Justyną, ale żadnej Roksany nie było.” Nie wytrzymałam i rzuciłam „Zdradzałeś mnie i nic o tym nie wiedziałam?!” A on na to „Nie zdradzałem, przecież nie jesteśmy małżeństwem. Poza tym nie pytałaś o to.” Byłam z tym człowiekiem prawie rok i naprawdę się zakochałam… CHUJNIA!

25
60

Komentarze do "Wspólny facet"

  1. Nie dogadaliście się i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Fragment z Roksaną dobry 🙂 Współczuję Ci, że Cię puścił kantem, ale jego szczere wyznanie w sprawie Roksi dla kogoś, kto obserwuje sytuację z boku jest śmieszne 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A to chuj…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wiem, że dla Ciebie to pewnie rzeczywiście niezła chujnia, ale zgadzam się z kom. nr 2, że dla kogoś z boku to jest zabawne. śmiem twierdzić, że to jeden z lepszych wpisów jakie ostatnio miały miejsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mężczyzna jako jedyny w tej historii nie rozkładał nóg. Chociaż, kto go tam wie…

    0

    0
    Odpowiedz