Wszystko

Poczynając od pogody. Od marca jedyne co chodzi mi po głowie to 30 stopni, basen i zimne piwo a gdy przychodzi co do czego to jedyny widok jaki można ujrzeć za oknem to chmury, deszcz i świeży wiaterek prosto z Syberii. Nikt nigdzie nie wyjdzie, wszędzie pusto jak w dupie a galerie pełne, właśnie GALERIE no na miłość boska niech mi ktoś wytłumaczy ten fenomen. Ludzie nie chodzą tam żeby coś kupić, tylko robia z tego walone miejsce spotkań, a potem się dziwią ze kolejki do przebieralni dłuższe niż mur chiński. GŁUPOTA SPOŁECZEŃSTWA tez jest porażająca, każdy zachowuje się jak pionek sterowany z góry za miskę ryżu i pare groszy żeby potem mógł sobie połazić bo galeriach. Każdy boi się poruszać poważnych i ciężkich tematów, siedzą w swojej ciasnej strefie komfortu czekając na kolejna WYPŁATĘ. Chuj mnie bierze jakim cudem w mieście z cenami mocno zachodnimi gdzie za kawalerkę płacisz 2k miesięcznie a żeby pozwolić sobie na dom 30km od centrum trzeba zarabiać 15k minimum niektórzy zarabiają jebane 2500 myśląc ze to dobrze. Podejście „zarabiam mało bo pracodawca mało placi” tez jest wkurwiajace ale jak mieć jakiekolwiek ambicje żyjąc w świadomości ze żeby oszczędzić na start biznesu trzeba oszczędzać kilkanaście lat, to jest chore. POLITYKA to już jest dno, wszystko opiera się na manipulacji głupim ludem. „Klient głupi wszystko kupi” to już jest choroba cywilizacyjna. Codzienne pranie mózgów i podświadome zmuszanie do innych decyzji to już działka social mediów. Promocja patologii i następujące ogłupianie społeczeństwa jest porażające. Przysłowiowi KIBOLE to już jest wisienka, jebani idioci pozabijali by się, a kibiców innej drużyny traktują jak największych wrogów. I czym to się kurwa różni od wojen religijnych? No naprawdę XXI wiek a ludzie się tłuką ze względu na wyznanie. Jebane średniowiecze które intelektualnie znowu wkracza do polski kiedy to wszystko znowu zmądrzeje.

75
9

Komentarze do "Wszystko"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Zarabiasz tyle ile potrafisz. Nic nie stoi na przeszkodzie wyszkolenia sie, studiowania biznesu, założenia swojej firmy i po 5-10 latach osiągnięcie min 1 mln zysku.

    To rumuny, dlatego ich jebie na wypłacie, płacąc minimum. Mam gromadke programistów i jebie ich nieźle na bonusach.

    Obiecuje do 20% bonusy (a pensje od 90k), a później daje max 2-3%, zostawiając reszte dla mnie.
    Uważam że robole powinny sponsorować szefowi nowego Mercedesa czy domek na Majorce.

    Od tego są. Beze mnie nie mieliby pracy łachmaniarze jebane.

    Ja zbudowałem 1 wersje, ja zakurwiałem za free po 18h dziennie (wliczając dzienną prace). Te śmiecie przyszły na gotowe.

    Więc tak. Bedę ich jebał na bonusach, bo mam takie podejście do innych. Skurwiele nic nie robią i chcą na gotowe.

    Wymagam kosmos i szybko zwalniam, ale nie porblem bo mamy odpowiedni system pracy zdalnej , więc mamy dopływ świeżej krwii.

    Bonus ? tak o ile ja wezme 17% Twojego bonusu i Tobie dam 3%.

    Bo tak robie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. W Nowym Świecie galerie w łatwy sposób będą przerobione na obozy koncentracyjne, w których będziecie ostro jebać do końca życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie zmądrzeje nigdy. Inteligencja i samodzielne myślenie nie jest promowane, a zwalczane. Przez rządzących i przez tępy motłoch.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A kto obroni cię przed muslimami, jak nie kibole? Bo chyba nie pedały w rurkach?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kocham męskie ciało. Owłosioną klatkę, wyrzeźbione bicepsy. Kocham, kiedy w dupsko bolcuje mnie gruby kutas, kiedy rozpycha mi kichę. Kiedy mój partner dochodzi, kiedy jego kutas podchodzi mi niemal pod żołądek, kiedy gniecie mi prostatę, mam wtedy mega wytrysk. Z gejowskim pozdrowieniem /Pasyw Błażej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A więc poniedziałek, 10 rano jedna ze stacji benzynowych. Zatankowałem samochód wbijam na stację, nic nadzwyczajnego. Ochroniarz popija poranną kawę, elegancka pani w szpilkach płaci przy kasie za zatankowane wcześniej paliwo. Podchodzę do kasy, płacę, odwracam się i nagle wchodzi on. Człowiek, którego styl bycia od razu można poznać, styl życia Andrzeja. Zaś wygląd ów Pana można opisać jednym prostym stwierdzeniem, typowy Janusz. Siwy wąs, kamizelka i inne atrybuty kojarzące się z tą właśnie grupą społeczną. Janusz, tak będę go dalej nazywał, wchodzi na stację rozgląda się i mówi: „mam problem”. Tak szybko jak Janusz skończył mówić, tak szybko pojawił się jeden z pracowników stacji. „Jakiż to problem tego pięknego poranka?” pyta pracownik.
    – Zatankowałem za dużo paliwa i nie mam jak za nie zapłacić.
    – Nie ma problemu, wystawimy fakturę, którą będzie mógł Pan opłacić przez 24h.
    I tu pojawił się prawdziwy problem Janusza, który ze stoickim spokojem rzekł „Ale ja nie chce płacić za ten nadmiar paliwa” Jak się za chwile okazało Janusz zatankował coś koło 114 zł a miał tylko 100 ale nie to było jego zmartwieniem. Pracownik powiedział, że nie ma możliwości na niezapłacenie za paliwo pobrane z dystrybutora. Wtedy mina Janusza zrzedła, na twarzy zaczęły pojawiać się wypieki a z ust z prędkością karabinu maszynowego wyrzucane były kolejne słowa. „JAK TO SIĘ NIE DA! PROSZĘ TO WYPOMPOWAĆ I SOBIE ZABRAĆ MNIE TO NIE INTERESUJE!” krzyczy szanowny Pan. „Ale nawet jeśli wypompujemy benzynę nadal będzie musiał Pan za nią zapłacić”. Wtedy Janusz nie wytrzymał. Popatrzył na ludzi znajdujących się na stacji i krzyknął „SKURWYSYNY! Jak to mam zapłacić. Nie zapłacę i chuj mi zrobicie, zabieraj tą stówę i sam dopłać resztę. To jest firmowy samochód, firmowe pieniądze i nikt mi ich nigdy nie odda!”. Janusz jak by stanął w płomieniach, furia porównywalna do tej jaką zaprezentował Jerzy Janowicz po nie tak dawno przegranym meczu, trenowanie po szopach itd. Już wtedy wiedziałem, że ten dzień będzie dobrym dniem. „W takim razie dzwonimy po policję” mówi jedna z kasjerek. Zostałem poproszony o poczekanie na przyjazd radiowozu żeby zeznać w jak skandaliczny sposób zachowywał się ten uciemiężony człowiek pracy ale i tak od początku wiedziałem, że nie mogę tego opuścić. Po 10 może 15 minutach przyjeżdża policja, spisuje zeznania i podchodzi do Janusza.
    – Proszę zapłacić z benzynę, którą Pan pobrał.
    – Nie!
    – W takim razie sprawę kierujemy do sądu. Proszę jakiś dokument tożsamości.
    – Nie!
    – Proszę Pana, ma Pan obowiązek wylegitymowania się.
    – Na jakiej podstawie kurwa?
    – Artykuł 15 ustawy o policji.
    – Nie. Wy mi pokażcie najpierw legitymację żebym stwierdził czy nie jesteście przebierańcy.
    – W takim razie będziemy zmuszeni użyć środków przymusu bezpośredniego.
    Janusz wkurwiony rzucił w policjanta portfelem i wyszedł na zewnątrz. Od razu po opuszczeniu stacji z wewnętrznej kieszeni swojej kamizelki wyjął papierosy i odpalił jednego tuż przed rozsuwanymi szklanymi drzwiami. Wtedy jeden z policjantów podszedł do pracownika ochrony i zaczął coś do niego mówić pół głosem. Z całej rozmowy zrozumiałem tylko jedno, jedyne słowo klucz! „GAŚNICA!” Pracownik chwycił gaśnicę stojącą na jednej z półek po czym poszedł negocjować z wąsatym Panem.
    – Proszę zgasić papierosa
    – Nie
    – Powtarzam po raz ostatni proszę zgasić papierosa, to jest stacja benzynowa tu nie można palić
    – Nie
    I to był błąd. Tego dnia Janusz przegrał z systemem. Został pokonany w tej nierównej walce. Jak tylko ostatnia litera partykuły wylała się z jego ust pracownik stacji bez wachania ODPALIŁ GAŚNICE! I JEB W JANUSZA. JANUSZ NIE WIE CO MA ROBIĆ, KRZYCZY COŚ WKURWIONY. Wyzywa wszystkich na około. Nagle proszek się skończył, kurz bitwy opadł. I stoi sam na środku placu wkurwiony Janusz. Ale jak on był wkurwiony, tego po prostu nie da się opisać. Był tak czerwony, że czerwień przebijała się przez grubą warstwę proszku gaśniczego. W tym momencie Janusz rzucił się do samochodu, jednak szybszy był policjant, który jebnął Panem o maskę i zakuł go w kajdanki. I pomyśleć, że to wszystko o jebane 14 zł!

    0

    0
    Odpowiedz