Wychowany na pomiot

Otóż sytuacja wygląda następująco. Od dzieciaka kodowano mi w głowie następujące przekonania – bądź dla ludzi uprzejmy! nie rób drugiemu co tobie nie miłe! zastanów się czy nie krzywdzisz czyichś uczuć tym co mówisz! bądź odpowiedzialny i rzetelny! dotrzymuj słowa! szanuj innych! i tym podobne. Jak to się skończyło pewnie część z was doświadczyła na własnej skórze. Okazało się (he he), że w rzeczywistości ludzie to skurwiałe dwulicowe patafiany, które wydoją cię na swoją korzyść do granic możliwości przy pierwszej możliwej okazji, co też zrobiono ze mną. Spalałem się rozterkami czy nie ranię czyichś uczuć, odpowiadaniem w terminach na przyrzeczenia, zobowiązania, dotrzymywałem danego słowa, poświęcałem swój czas na pomoc osobom, które uważałem za przyjaciół w sprawach, które mnie nie dotyczyły, ale ironicznie czułem nawet dumę w tym, że mogę pomóc bliskiej osobie, naiwnie wierząc, że ja na nich też mogę polegać. Zawsze pracowałem rzetelnie i obowiązków, ach ja głupi ciul, myśląc, że inni też będą, kiedy zajdzie potrzeba. Aż tu nagle los parszywy zamącił w moim żywocie na tym padole łez i kiedy potrzebowałem wsparcia, nagle wszyscy się wypieli. To gorzka piguła, aplikowana bez znieczulenia głęboko w anusa, prędzej czy później każdego z nas spotka i szybo wyleczy ze złudzeń. Ale jednak większość ludzi ma takich bliskich, którym ufa bardziej niż innym (bo czy można w ogóle żyć bez kogokolwiek?). A tu niespodzianka – ci, z którymi wychowywałem się od dzieciństwa, z którymi spędziłem pół życia, olali mnie bardziej niż przypadkowi ludzie, od których pomoc w końcu uzyskałem (oczywiście za ciężko wyharowane $$$). Doprosić się o cokolwiek? Gdzie tam. Wywiązać się ze starych zobowiązań? Chyba śnisz. Miarka się przebrała i to tak bardzo, że moja spokojna natura wyrozumiałego miłego chłopca wygieła się i pękła. Stałem się gorzkim chujem, który nie ufa nikomu. Chujnia to straszliwa, bo wiem, że są jeszcze prawi ludzie pośród tej zarazy rozplenionej, ale ciężko ich znaleźć w świecie, gdzie każdy wydyma cię za nowe lajki na instagramie, a mój nowy skurwiały charakter utrudnia cokolwiek. Bądź co bądź, większość ma równo nasrane pod beretem i za hajs i atencję innych idiotów przehandlowali by własną matkę. Spierdolone nastolatki spaczone fejsgównem i innymi stronami do onanizacji mentalnej. Faceci, których zamiast braterstwa i solidarnej męskiej przyjaźni, cenią nowe rurki, święcącego ajtelefona i obrobią sobie wzajemnie dupy gorzej niż jakieś lambadziary. I w końcu kobiety, apogeum spierdolenia, poza standardowym odchyłem emocjonalnym, którym częstują wszystkich dookoła, dochodzi jednostronna „przyjaźń” kiedy gdy ona czegoś potrzebuje to zaleje cie słówkami milutkimi i spojrzeniami, ale jak ty czegoś chcesz, to nagle kurwa milion ważniejszych spraw niż ty. Jebane hipokrytki. A niech was wszystkich piorun pierdolnie i zgwałcą muslimy. Emigruję do szopy w lasach norwegii i zdechnę sobie spokojnie w otoczeniu chronionych dzikich łosi. Bo te miejskie łosie z wypranymi mózgami powinny być do odstrzału pierwsze. Powodzenia wytrwałym by przetrwać, obyście odnaleźli normalnych w tym bagnie ciemnoty i egoizmu.

126
42

Komentarze do "Wychowany na pomiot"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. zaprawdę powiadam Wam: ten człowiek dziś przejrzał, i dostrzegł królestwo goże.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To chyba najlepsza chujnia jaką w tym roku czytałem . Miałem dokładnie tak samo ( jak i pewnie wszyscy piszący komentarze / i / ). Jedna rada – inwestuj w siebie i nie oglądaj się na innych – momentalnie wybijesz się o kilka poziomów od tej żywej ludzkiej padliny małpującej wszystko i wszystkich. Ja tak zrobiłem, nie oglądam się na innych tylko lecę pod prąd , ale gdy taka osoba odniesie sukces to wtedy będzie sama rozdawała karty i bawiła się nimi jak pionkami na planszy 🙂 Niestety byliśmy uczeni prawd które w obecnym debilnym świecie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Pozdrawiam !

    2

    0
    Odpowiedz
  4. O czym ty pierdolisz pedale? Do wojska idź, karabin w łapy i napierdalać kurwa zniewieściały flaku w dupe jebany przez świat,

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Przeczytaj uważnie to, co zostało przeze mnie napisane. Po pierwsze, idź i podziękuj rodzicom, że cię tak dobrze wychowali. Nauczyli cię jak być porządnym gościem – to model idealny, który z czasem w zderzeniu z rzeczywistością modyfikuje się u każdego człowieka(pomijając nie wychowanych, którym bardzo ciężko będzie coś zmienić w życiu na lepsze, gdyż nie poznali za „skorupki” dobra i życzliwości). Sztuką jest ochronić swoje szlachetne postępowanie, aby nie zmiótł ich wiatr życia. Trzeba uczyć się na błędach, jednocześnie nie przechodząc ze skrajności w skrajność. Przykład? Dałeś komuś kredyt zaufania, pomogłeś w potrzebie a w sytuacji dla ciebie krytycznej zawiodłeś się? Następnym razem zmniejsz oczekiwania wobec innych, uważaj komu pomagasz i bądź bardziej ostrożny zanim skoczysz za kogoś w ogień. Jeśli jednak chcesz dać komuś całego siebie, zaryzykować opuszczając gardę, musisz być przygotowany na cios – mieć tego świadomość – wtedy nawet gdy go otrzymasz(co wcale nie jest powiedziane!), będziesz gotowy, świadomy i mniej bezbronny. Odrzucając swoje wartości i prawe postępowanie zostajesz pokonany. Nawet nie wiesz ile tych pizdeczek w głębi wstydzi się i jak blado wypadają w stosunku do ciebie. Musisz z tego zrobić swój oręż, wtedy trudno będzie komukolwiek cię złamać – a ludzie, życie, na pewno wystawią cię jeszcze nieraz na próbę – jak każdego z nas. Ale jak jeszcze raz mi napiszesz, że stałeś się chujem czy zamierzasz spierdolić na spokojną wyspę, to osobiście ci przypierdolę. Bądź tym promieniem światła, pośród tego brudu, bo ktoś dobry, gdzieś tam w świecie będzie potrzebował akurat kogoś takiego jak ty, który wyciągnie dłoń, wleje trochę wiary w ludzi i się nie doczeka, bo na ulicy minie go zgorzkniała pizda lub zdechniesz gdzieś z łosiami w Norwegii. Głowa do góry, liczę na ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Doskonale napisane! Mam to samo…również mnie rodzice uczyli,żeby być uprzejmym i sumiennie pracować. I co? I gówno – po latach wychodzi na to, że nie mam żadnych przyjaciół, co najwyżej garstkę interesownych znajomych a do tego mimo, że się staram w każej pracy to prawie nigdy nic z tego nie mam. A najlepsze są kumpele/przyjaciółki – jak jest sama to będzie się odzywać i pamiętać, ale niech tylko znajdzie sobie faceta to już ma Cię daleko i głęboko w dupie. Jebane hipokrytki. Również marzy mi się szopa w jakiejś Norwegii i święty spokój od tych zjebanych stosunków międzyludzkich.Trzymaj się.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Chwała Allahowi Miłosiernemu i Litościwemu, oby powstrzymał się od krzyku i rękoczynów w Dniu Sądu! Ulubiony Bracie, aby ukoić Twe skołatane powszechną podłością nerwy, pozwól nam zacytować przepiękną książeczkę autorstwa nieocenionego imama Czesława Al Zayoba, p.t.
    „Takfir Kubusia Puchatka”. Jest to wybrany fragment „Rozdziału VI
    w którym Kłapouchy obchodzi swoje urodziny i dostaje dwa prezenty za niedozwoloną innowację.”
    „Przed drzwiami swego domu zastał Prosiaczka, który wspinał się w górę i usiłował dosięgnąć
    kołatki.
    – As Salamu Alaikum, Prosiaczku! – powiedział.
    – Wa Alaikum as Salaam, Puchatku! – powiedział Prosiaczek.
    – Co tu robisz, nieczysty wieprzu?
    – Próbuję dosięgnąć kołatki – odparł Prosiaczek. – Właśnie przechodziłem tędy…
    – Pozwól, że cię wyręczę, ty synu knura i isfahańskiej ladacznicy – rzekł uprzejmie Puchatek, ściągając z ramienia karabin i łomocząc kolbą do drzwi – Na brodę Proroka, otwierać albo będę strzelał!
    – Ależ, Puchatku! – zawołał Prosiaczek. – Przecież to twoje własne mieszkanie!
    – Alhamduillah! Prawda, zupełnie o tym zapomniałem – powiedział Puchatek, opuszczając automat – Więc wejdźmy.
    I weszli. Puchatek zaraz od progu poszedł do spiżarni, by sprawdzić, czy jest tam jeszcze jedna,
    ostatnia już, mała baryłeczka trójnitrotoluenu. Była. Więc wydobył ją z szafki.
    – Dam to Kłapouchemu w prezencie – oświadczył. – A co ty mu dasz?
    – Czy nie moglibyśmy dać mu tego razem? Od nas obydwóch?
    – Nie – odparł Puchatek. – Nie jest to dobry pomysł, bo kara bolesna czeka tego, co zbiera złoto i srebro,
    a nie rozdaje ich na drodze Boga. I zaprawdę, dotyczy to również materiałów kruszących.
    – No dobrze. Więc dam mu granat. Mam w domu jeszcze jeden, został mi z ramadanu. Pójdę po
    niego.
    – To, widzisz, jest bardzo dobra myśl, Prosiaczku. Inszallah, jest to właśnie to, co Kłapouchemu sprawi
    prawdziwą radość i zapewni godne męczeństwo. Bo kogo nie ucieszyłby granat?
    Więc Prosiaczek podreptał do domu, a Puchatek, po odmówieniu salatu, poszedł w drugą stronę ze swą baryłeczką TNT”.
    Gorąco polecamy zakup tego dzieła wszystkim rodzicom, zarówno młodszych, jak i całkiem dużych dzieci. Znajdziecie w niej, Drodzy Współbracia i Współsiostry, napomnienia moralne na każdy dzień i okoliczność, dzięki którym Wasze pociechy niepostrzeżenie wejdą na jednokierunkową drogę wiary i cnoty, obcując z futrzastymi mudżahedinami ze Stumilowego Lasu. Emir Abu Janusz, Ad Daula Al Islamijja fi Al Sieradz wa asz Kielce. A cokolwiek Wy rozdajecie z dobra, to, zaprawdę, Bóg o tym wie dobrze! Dotyczy to także dokarmienia bezdomnych kotów, zatem nie bądźcie opieszali, o Bracia i Siostry!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. „Elfy peeeedały, elfy peeedałyyyy….”. Przywrócić Festiwal Piosenki Krasnoludzkiej!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Męska przyjaźń i braterstwo wyznawane bełkotliwym głosem a osiedlowej ławce po uprzednim wypiciu 6 browarów dobre jest w wieku nastoletnim. Potem czas na pracę, założenie rodziny, zmieniają się priorytety, ekipa z osiedlowej ławki rozchodzi się każdy w swoją stronę, ale zawsze jeden łoś na tej ławce zostaje. Mentalnie, a nieraz i fizycznie. I złopiąc 6 browara bełgocze coś o męskiej przyjaźni, solidarności i jak to go kumple zstawili, wydymali, wypięli się na niego, bo ten zarabia 8 tysięcy i wielki pan, tamten ma żonę i bachory i już pantoflarz, inny znowu po świecie fruwa, a przecież powinni siedzieć tu na ławce i pierdolić głupoty jak za dawnych lat. Tak ja widzę te męskie braterstwa, zwłaszcza okraszone tekstami typu „kobieta cię wycycka z kasy i leje dla innego, a kumple są na całe życie”. Ten który wziął sobie to do serca zazwyczaj jest tym łosiem, co grzeje ławkę aż do starości, bo kumple pozakładali rodziny i mają inne życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Dzisiaj właśnie taka jednostronna „przyjaciółka” bezczelnie mnie do czegoś wykorzystała, a gdy jej to powiedziałem wprost, udała, że nic się nie stało i nawrzucała mi od najgorszych. Albo jest głupia, albo udawała. Obie opcje równie przygnębiające.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Te wartości które ci wpajano nie miały szans w starciu z usraelską propagandą i systemem wartośći lub ich braku,twoi rodziciele niestety nadal nie znają realiów usraelskiej okupacji i nadal tkwią w czasach już nieaktualnych,mozna by rzec że żyją we własnym świecie niezależnym od tego według usraelskiej modły,lub też odrzucają częściowo usraelski model konsumpcyjnego i prymitywnego społeczeństwa gdyż uważają go za sprzeczny z ich przekonaniami i wartościami,a także groźny dla dalszej egzystencji ludzkiej w czym mają 100 procentową racji,lecz jednocześnie byli naiwni twierdząc że wychowując swe dzieci w duchu tradycji i poszanowania dla ludzkiej godności i egzystencji zapewnią im uprzywilejowaną pozycję wśród mentalnego dna

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bardzo dobra chujnia, godna naszych zasranych czasow. Brawo. 5 gwiazdek.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Gorzka nauczka, Bardzo dobra Chujnia. Bez zastanowienia 5 gwiazdek, bylem wychowany w domu gdzie wyzej wymienione wartosci sa na pierwszym miejscu, na szczescie otrzasnalem sie ze zludzenia juz w wieku 18 lat. Mimo wszystko dopuszczam mysl ze sa ludzie dla ktorych warto cos zrobic lub pomoc jednak nie dopuszczam mysli ze mi ktos by pomogl. Umiesz liczyc licz na siebie haha

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Oto Slowo Boze.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Takich ludzi potrzebujemy w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Trzy stówy do łapy i biegnij złożyć CV na taśmę. Kokosów się u nas nie zarabia, ale na żarcie wystarczy. Gwarantujemy 10-letnie umowy, jeśli będziesz ostro jebał. Nie radzimy doprowadzić do sytuacji, gdy umowa zostanie wypowiedziana wcześniej przez Zakład ze względu na rażące uchybienia pracownicze. Grozi to poważnymi konsekwencjami finansowymi i prawnymi. Ale sądząc z twojego charakteru, wszystko będzie okej 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  17. @3 i 15 – idźcie lansować się na FB. Tam jest miejsce na Waszym poziomie, i tam możecie sobie robić fiki-miki. Tu jest chujnia.pl, miejsce kultury, sztuki i rozrywki.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jezeli uwazasz, ze nie zawiedziesz i cos w dodatku soba reprezentujesz, zapukaj do bram Szklanego Zamku. Wymagania beda spore i selekcja ostra, w dodatku nic u nas nie zarobisz, bo to nie zapierdol ma byc, ale za to 3 stowy ci niepotrzebne. Przejda najprawsi z prawych.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @9tka, ty uwazaj, bo jeszcze cie to ‚inne zycie’ wyrucha i wrocisz z podkulonym ogonem na ta lawke, modl sie wtedy, zeby tam ktos jeszcze byl, chocby ten ostatni ‚nieudacznik’

    0

    0
    Odpowiedz
  20. O skurwiel, dobrze to napisał. Najlepsza chujnia jaką czytałem. Pozdrawiam autora.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A chuj w dupę z tymi waszymi egzystencjalnymi pierdolinami.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Chciałabym kiedyś poznać takiego człowieka jak autor chujni i wyjechać z nim w odludzie. Kochalibyśmy się jak Sartre i de Beauvoir i jebali świat.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ponad 90 procent ludzi to debile. Szkoda sobie zawracac głowę i tracić czas.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Aaaaaaaalelujaaaaaaaa, aaaaaleluuuuuujaaaa, aaaaaleluuuuuujjjjjjjaaaaaaaaa..

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Podziękuj rodzicom, że wychowali cię na pizdę..
    Co do kobiet, musisz ogarnąć fakt, że kobiety potrzebuję nieustającej uwagi. Widzisz, one podbudowywują swoje ego tylko przez fakt że ktoś poświęca im uwagę. Tak więc szukają gościa, który będzie słuchał tych ich bzdur – takiego emocjonalnego tamponu.

    0

    1
    Odpowiedz