Wyrzucenie z siebie myśli

Boli mnie, że mam problem, by cieszyć się życiem – tym, co dostaję każdego dnia. Ciągle się czymś przejmuję, szukam akceptacji innych, znaków sympatii, powstrzymuję się przed robieniem spontanicznych rzeczy. Pojawia się we mnie bunt na myśl o tym, że blokuję swój potencjał z powodu jakiegoś tam beznadziejnego lęku. Kiedy się tego nauczyłem? Kiedy nieświadome uwierzyłem komuś, że lepiej siedzieć cicho i nie ryzykować? Kto to był i jaki miał w tym cel? Pewnie w drodze do dorosłości przekręciłem znaczenie zdrowego poziomu strachu i wyhodowałem sobie pasożyta, który żeruje na mojej radości z życia.

118
6

Komentarze do "Wyrzucenie z siebie myśli"

  1. Mam dokładnie to samo. Słowo w słowo.

    13

    1
    Odpowiedz
  2. twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy

    2

    3
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    8
    Odpowiedz
  4. Rozumiem Cię, coś w tym jest 🙁

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Ciekawe. Chyba też tak mam. Jeśli masz jakieś pomysły by to zmienić , pisz.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Nie lekaj sie, cichodajki z Filmowki czekaja na Ciebie kazdego jasnego dnia!

    2

    2
    Odpowiedz
  7. W dzieciństwie od rodziców.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Witam w tej samej hujni, rodzice zawsze wpajali swoje reguły i zasady, niektóre były fajne i porządne, ale niektóre okropne, przez które odczuwam to samo co Ty mimo niby już poważnego wieku jakim jest 25 lat!

    11

    0
    Odpowiedz
  9. możesz mieć depresję

    11

    0
    Odpowiedz
    1. A ty możesz zamieszkać w Wyszogrodzie.

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Mam to samo niestety. Wina rodziny, otoczenia nie twoja.

      4

      0
      Odpowiedz
    1. Przez ten komentarz zastanowiłam się przez chwilę, czy ja przeoczyłam jakiś akapit na temat trądziku?

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Też kiedyś byłem neurotykiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moja rada: wyjedź do dużego miasta. Pewnie pomyślałeś, że chodzi mi o Warszawę? Nie. Powiedziałem DUŻEGO miasta. Londyn, Nowy Jork itp. Zacznij tam żyć. Kiedy zobaczysz, jakie podejście mają ludzie do życia, jak mają wyjebane po całości na innych, to przestaniesz „szukać akceptacji innych” i też będziesz miał wszystko w dupie poza sobą. Brzmi brutalnie, ale taki jest świat.

    12

    1
    Odpowiedz
  12. Polecam psychoterapie, mi pomogło. Musisz sobie pewne rzeczy w głowie poukładać ale na to potrzeba czasu. Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Najprawdopodobniej masz nerwicę deprywacyjną, czyli zespół niezaspokojnienia emocjonalnego. Polecam Ci książkę – Integracja emocjonalna. Jak uwierzyć, że jesteś kochany i potrafisz kochać. W sumie polecam ją każdemu, można się sporo dowiedzieć o sobie. Można ją w całości znaleźć na chomiku. Powodzenia.

    1

    2
    Odpowiedz
  14. To normalne kobieta bez bolca dostaje pierdolca. Jakby co to pisz.

    5

    2
    Odpowiedz
  15. Dla własnego zdrowia psychicznego wolę tutaj nie zaglądać. Wam też polecam

    1

    0
    Odpowiedz
  16. I ja też mam to samo

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Spuść z krzyża to ci przejdzie, flecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jestem ananasem, my też musimy być ostrożni, by nie rozplaskać się o beton, gdy skaczemy z drapaczy chmur.

    1

    0
    Odpowiedz