„Ynfluencerzy”

Moja krótka chujnia. Wkurwia mnie, że muszę chodzić codziennie do roboty w czasach, gdy wystarczy zrobić z siebie jednorazowo debila w internecie i już opływasz w kasę jak to dobrze pociągnięsz to jesteś tak zwanym „ynfluencerem”. Tyle miałem na dziś do powiedzenia.

68
2

Komentarze do "„Ynfluencerzy”"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Pierdolić to wszystko

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Powiem ci tak, Sproboj zostac takim Ynflencerem. Wlasnie kurwa debila z sibie kazdy moze zrobic w necie ale zeby ktos to znalaz zeby sie z tego wybic trzeba miec w makowce cokolwiek albo miec z miejsca kogos kto ci tym pokieruje.

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Trzeba tępić to dziadostwo!

    2

    0
    Odpowiedz
  5. |Autorze, ja mam ten sam ból dupy co Ty. Takie sprawy wkurwiają mnie bardzo. A na dodatek to muszę jeszcze dojeżdzać (z Krakowa) do pracy, i ten dojazd zabiera mi codziennie około 3-4 godziny. Praca jest niezła i podobnej pracy w Krakowie bez układów absolutnie nikt mi nie zaproponuje. Przeprowadzka na prowincje, gdzie pracuję, w ogóle nie wchodzi w rachubę (żona pracuje w centrum Krakowa, 2 małych dzieci, no i mieszkanie w tym wyjątkowym mieście). To życie nie jest łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wal chuja na zbiorniku

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Tak, Prezes EURO mebel słyszał o takich osobach . Jak widać gamoniu, dzisiaj średniej jakości cep może to robić. Jeżeli Cię wkurwia, że musisz chodzić do roboty, to jaki masz problem? Zostań ynfluencerem. I po problemie. Pokażesz się jako idiota w Internecie, ale co z tego, grunt, że kasa będzie się zgadzać. Ewentualnie możesz zawitać do mojego zakładu. Tutaj jest szwaczka Katerina, zajmie się Tobą. Da Ci pomoczyć, wszystkie troski pójdą precz. No ale aby mieć taki dostęp, musisz znaleźć tutaj zatrudnienie, obcych nie wpuszczamy. Pracownicy się wtedy peszą.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Przyjdź do zakrystii, jutro posłużysz do Mszy, to Ci te durnoty ze łba wywietrzeją. Ks. B.Hemot.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jednorazowo? Nie mam konta w żadnym soczzzzzzzzzzaaaaaaaallllllllllll meeeeeeeeeediaaaaaa ale kliknąłem ostatnio na konto koleżanki, mogłem wejść bez żadnego logowania więc ta moja koleżanka jest chyba ważną osobą publiczną -_-. I tam zobaczyłem, że debila z siebie robi od 2013 roku, a ja sprawdzałem w 2019 roku więc robienie z siebie debila to tak jak normalna praca tylko 4h dziennie zamiast 8h i można to robić z dowolnego miejsca na ziemi, a nie w jednej jebanej losowej szarej smutnej mieścinie. Wiesz co? Chyba sam zacznę z siebie robić debila, dzięki za inspirację ;)))

    1

    2
    Odpowiedz
  11. taki robol ak ty musi musi pracować na inteligetniejszych, bierz 300zł w łapę i leć do mesia

    0

    1
    Odpowiedz
  12. morda biedaku jebany ! Pierdolony smieciu zajebany !

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Przesada… To że jakiemuś pajacykowi od czasu do czasu dadzą chińską kamerkę albo jakąś deskorolkę nie zmienia faktu, że gówno zarabia i nic stałego nie ma. A te 50 czy 200 pln to se może pizze kupić a nie się a tego utrzymywać. To tak jak z fb. Zdjęcia, focie, miód malina a w rzeczywistości codzienny syf..

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Ynfluenchuje

    2

    0
    Odpowiedz
  15. W dupie mam życiorysy

    1

    0
    Odpowiedz