Zaczniecie żyć na starość

Co tam Polaczki? Zachciało się SZYBKO dorobić w życiu. Buahahahahaha…Nie ma takiej możliwości, swoim własnym kątem i oszczędnościami będziecie mogli się nacieszyć na emeryturze, czyli wtedy, gdy już chuj z tym. Jak nie jesteście jakimiś cwaniakami od „zarabiaj w internecie” albo karkami od sprowadzania bitych i kręcojych aut z Niemiec to będziecie sie dorabiać powoli, długim trudem i mozołem tyrki u wyzyskiwacza. I tak, czekam już na mówców od gadki „jesteś kowalem własnego losu”. Tak, jesteś jeśli jesteś Szwajcarem, Niemcem, Francuzem etc. ale nie Polakiem. Jednak pensja 2500 euro zmienia perspektywe i możliwości.

97
30

Komentarze do "Zaczniecie żyć na starość"

  1. Ale polaczki to lubią dawać sie dymać w tym roku biegiem do urn znów zagłosują na swoich oprawców a ci będą ich poniżali i okradali

    17

    0
    Odpowiedz
    1. 100% racji. Zamiast dać szansę komuś nowemu, to ogłupione społeczeństwo w kółko popiera te same gęby.

      2

      0
      Odpowiedz
  2. Misiu kolorowy, głupoty waść wypisujesz, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Taki Frycek z Monachium może i zarobi te 2.500 euro na łape (i jest to tam dobra pensja, bo większość Niemców nawet tych 2.000 euro nie zarabia) ale za jednopokojowe mieszkanie musi dać 250.000 euro czyli tak samo do śmierci musi na to zapierdalać jak i Polak w Warszawie przy pensji 2.500 zł. Różnica między nim a Polakiem jest tylko taka że jemu dziadek, babka i mama z tatą coś po sobie zostawią (tam, w przeciwieństwie do naszego kraju, pokolenia pogromadziły majątki) i dlatego mu lżej bo wiele rzeczy co taki polski gołodupiec dzięki temu nie musi i co zarobi może sobie przeznaczać na rozrywki, ale dorobić się samemu od zera jest tak samo trudno (jak nie trudniej, bo on sobie na saksy jak Polak nie wyjedzie).

    9

    6
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    7

    2
    Odpowiedz
  4. Chuja prawda, no i fajnie mieszkam w DE i co i chuj pracuje w firmie informatycznej ( nie kurwa akruat nie na budowie jak 94% polaczkow ktorzy przyjechali pracowac a nie mieszkac) no i dostana takie 2100 na budowie fajnie zyja w gownie wysylaja kase do swojej karyny i sie nagle bierze gadka typu „o kurwa jak tam za granica dobrze tyle zarabiajo” no fajnie to popracuj sobie jak ja 2500 w reke dostane no fajnie ale mieszkanie oplac wszystkie skladki jebane oplaty za radio i telewizje ( obowiazkowe nawet jak radia nie masz) dodajmy sobie jeszcze zjebane podatki i zalezy na jakiej klasie podatkowej jestes bo jak nie jestes na 3-ce to jestes dymany z kasy. (jest 5 klas podatkowych) wiec nie pierdol mi tu synku ze zycie za granica jest takie kolorowe.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. A chuj z niemcami, kto tam emigruje?
      Zassij coś po torrencie to zaraz Cię dojadą. Totalnie zjebany kraj, już wolę wpierdalać smażone obierki po cebuli na moim bagnie w Polsce.

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Czasami wydaje mi się, że powinniśmy wszyscy spakować się i spierdolić stąd. Niech te kurwy sejmowe i janusze biznesu sami wpierdalają swój ogon.

    51

    0
    Odpowiedz
  6. Sram na konsolę i mapę

    10

    1
    Odpowiedz
  7. Jakbym siebie czytała! Swiete slowa, w tym kraju to tylko tyłozgięcia kręgosłupa można dostać!

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Powiem ci tak mam dla ciebie propozycję zarobku w internecie, żadnych piramid, wchodzisz?

    4

    1
    Odpowiedz
    1. W nic nie wchodzę, bo znowu prokuratora dostanę :/

      1

      0
      Odpowiedz
  9. A chuj tam, jebać to. I tak do piachu. Jestem abnegatem i wystarczy mi że mam co zjeść i co nadziać na chuja. Przecież kraju urodzenia se nie wybierałem. A życie zleci w pizdu szybko i jakie to ma znaczenie jak kto żył? Po śmierci twoja świadomość zniknie. A ci co wierzą niebo też powinni mieć wyjebane, bo tam w końcu ma być lepsze życie i wieczne.

    19

    0
    Odpowiedz
  10. Powiedziała pizda dupie – nie będziemy żyć już w kupie,
    Bo ty śmierdzisz, popiardujesz, no i mi opinię psujesz.
    Na to dupa obrażona:
    – o ty pizdo pierdolona! Ciebie jebią, tobie płacą, a mnie kopią – nie wiem za co!!!

    19

    0
    Odpowiedz
    1. Chuj i pizda – jedno ciało;
      Chuj do pizdy wchodzi śmiało
      A gdy z pizdy krew się leje
      Chuj ucieka; i się śmieje.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Zostaniesz pewnie zjechany w komentarzach ale prawda jest taka, że jesteśmy szmatami Europy. Żartujemy z Francuzów, że głupsi, że tchórze, biała flaga itp a niedawno była wojna na ulicach bo rząd o parę centów podniósł ceny benzyny (i tak za zwykłą wypłatę Francuz kupi 3-4 razy więcej paliwa od Polaka). A u nas? Kurwy wyprzedają, grabią, robią co chcą i jeszcze tępy motłoch na nich głosuje. Jakby Anglik miał przy swoich zarobkach miał za wszystko płacić 5 razy tyle to po angielskim parlamencie zostałaby dymiąca dziura. Polaczek frajer jeszcze podziękuje. Wspomniałeś coś o emeryturach? Przecież żaden z nas nic nie dostanie, już teraz ludzie po 40 latach pracy dostają marne grosze. A mamy niż demograficzny i kilkumilionową emigrację. Za 30 lat telewizje z obcych krajów będą tu kręcić reportaże o biedzie i głodzie w centrum Europy, bo przy takich warunkach tysiące ludzi będzie konać z głodu na ulicach i to nie jest żadna przesada. W grajdole nic sie nigdy nie zmieni. Chyba sam się stąd wyniosę bo mam już dosyć.

    28

    0
    Odpowiedz
    1. Zgodzę się z tobą a najgorsze jest to że Polaczki Cebulaczki zamiast coś zrobić z tymi Januszami Biznesu to robią jak te osły za 1500 a potem ryczą że mało dostają i Janusz im każe ssać pałe,przykre to ale prawdziwe

      2

      0
      Odpowiedz
  12. Mieszkam w Szwajcarii i pieprzysz bzdury – spójrz sobie ile % ludzi w dużych miastach, czyli tych; którzy zarabiają najwiecej, ma swoje mieszkanie. Ponad 75% ludzi w Zurychu wynajmuje mieszkanie, bez względu na wiek. A wynajem mieszkania z jedna sypialnią kosztuje 1.7-3k Franków. Do tego dołóż super drogie jedzenie, byle jaki Burger w knajpie kosztuje 25 Fr – 100zł, wizyta u internisty kosztuje 150Fr – 570zł, ostatnio hydraulik przetkal nam zlew – 200Fr czyli 760zł. I moj hit – przedszkole dla dziecka, typowe bez szału – 1900Fr miesiecznie, czyli 7200zł. Co z tego, ze minimalna jest wysoka. Zyc normalnie, zjeść czasem na miescie, kupić mieszkanie, wyslac dziecko do przedszkola jest cholernie ciężko. W Polsce wystarczy zarobić w domu po 4k, czyli totalnie osiągalny zarobek początkującego specjalisty, żeby moc kupić mieszkanie w dużym miescie, podróżować czasem, mieć dzieci. Po zachodniej stronie jest lepiej tylko osobom niewykształconym i którzy w niczym się nie specjalizują, bo minimalne wynagrodzenia są dużo wyższe, ale dalej to nie jest życie na poziomie, tylko ciułanie kasy mieszkając ze współlokatorami. Dobry programista/ finansista zarobi w Polsce ponad 12k netto, czyli ile minimalnych? 8? A w Szwajcarii taki programista zarobi trochę ponad 7k Franków, czyli dwie minimalne. My jesteśmy krajem w którym życie się super specjalistom bo są niskie koszty życia, ale zupełnie nie doceniamy ludzi pracujących w usługach, gastronomii, nauczycieli etc, bo nie chcemy placic normalnych pieniędzy za te usługi, chcecie jeździć uberami za 10zł i wpieprzac syfiaste jedzenie sprowadzone z konca świata, oby tanie, to macie później pensje.

    9

    8
    Odpowiedz
    1. „W Polsce wystarczy zarobić w domu po 4k” – pomarzyć dobra rzecz.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Kolejny nieudacznik. Zamiast pisać swoje żale na forum publicznym już teraz byś szukał pracy albo próbował się przekwalifikować. Każdy by chciał żyć godnie i na wysokim poziomie, ale mieć głowy to nie ma komu. Skoro zarabiasz mało, to problem leży w Tobie. Rynek weryfikuje kto się nadaje a kto nie.

    2

    17
    Odpowiedz
    1. Biedacki tłumoku żadne „przekwalifikowanie” nic nie pomoże. Usłyszysz od buracka wąsatego że „ni mosz kurwa dośFiaTYcznija” i chuja zrobisz. Kupe pod siebie.Tu tylko układy, znajomości, koligacje i nic więcej. Nawet na robola tzw. fachowca praca jest tylko po kolesiowskich, ziomalskich, rodzinnych układach. Wszędzie trzeba mieć dziś tzw. „doświadczenie”, to jest takie sprytne ukrycie bezrobocia pod mnogością ogłoszeń a w rzeczywistości prace dostaje ziomal albo synek kolegi. Jak ciebie nie pociągnie wujek, tatuś, kolega to chuj masz a nie dobrą prace. I to nawet w typowo robolskich zawodach.

      12

      0
      Odpowiedz
    2. No właśnie! I nie zapomnij:WEŹ KREDYT!

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Żebym to ja jeszcze dożył tej emerytury. Niestety nie jestem leniwym dzieciorobem, który całe życie przesiedział przed tv na mopsach, moprach, caritasach i dopłatach za mieszkanie.

    9

    2
    Odpowiedz
  15. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A co to jest 2500 euro w eurolandzie ? Całe nic …

    4

    0
    Odpowiedz
  17. 2500euro, pff BIEDAKU

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów.”

    „Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.

    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.

    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz ‚krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!

    KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ

    CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

    No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze

    Tak go za tego suma znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

    Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

    -Janusze krzyczą, że ma oddawać

    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa

    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali

    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Szczepan54

    Liczba postów: 1

    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD

    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Nnnoo…tak,chyba tak,a po ile włocięż dziś u Was?

      0

      1
      Odpowiedz
  19. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Przyjdź jutro do zakrystii, posłużysz do Mszy, to Ci te durnoty ze łba wywietrzeją. Ks. B. Hemot

    1

    2
    Odpowiedz
  21. Jakiego wyzyskiwacza?! A kto Ci każe u niego pracować? Teraz jest wiele możliwości. Z takich możliwości lata temu skorzystałem ja,czyli Prezes EURO mebel. zatrudniam wielu ludzi, którzy za uczciwe 3 tysiące pracują 500 godzin w miesiącu. Można oczywiście zrobić mniej godzin, ale to już mniejsza kasa. Żadnych bitych aut z zachodu. Nasz rynek jest pełen matizów,żuków czy lanosów. Powiesz gamoniu, że Prezes jeździ A8 L…No, ale ja jestem Prezesem….

    1

    5
    Odpowiedz
  22. W związku z dynamicznym rozwojem zatrudnimy specjalistów do spraw jebania na taśmie. Łódzki Wydział Fabryczny przygotował specjalną ofertę. Zapraszamy wszelkiej maści dłużników, w szczególności alimentacyjnych, z niezapłaconymi mandatami drogowymi i karami za jazdę bez biletu. Oferujemy pracę bez wynagrodzenia, ale za to z atrakcyjnymi benefitami takimi jak zakwaterowanie w przyzakładowych barakach, wyżywienie (przykładowe menu: śniadanie – zupa ze szczawiu i mirabelek, obiad – makaron z konserwą turystyczną produkcji własnej (30% surowców wieprzowych!), kolacja – pasztet produkcji własnej o zawartości 15% surowców drobiowych, chleb, brukiew), prywatna opieka medyczna (czyli szczepionka wg Delbeta w dniu przyjęcia), ekwiwalent karty sportowej w postaci codziennego jebania na taśmie. Umowa na 10 lat z wekslem in blanco i możliwością jednostronnego wypowiedzenia ze strony Pracodawcy, system 12/5 i coś ekstra. W każdy piątek dla każdego 0,7 litra 40% alkoholu. Nie możemy zagwarantować konkretnej marki alkoholu, gdyż zależy to od tego, czym w danym momencie dysponuje zakład. Może to raz być jakaś tania wódka, a innym razem roztrzepaniec ze spirytusu technicznego lub rolniczego. Ważne, że procenty zawsze się zgadzają, bo nasz dział techniczny pod tym względem jest bardzo rygorystyczny. A zwykle raz w miesiącu na ranczu Byczywąsa jest organizowany gang bang i zdarza się też, że komuś trafią się… TAK, zlewki niebieskiego Johnego z kieliszków po imprezie! Jak widać, oferta nie do pogardzenia, a spokój od komorników i urzędników bezcenny. Oni nie mają absolutnie wstępu na teren ŁWF. Tu panuje niepodzielnie Jego Ekscelencja Wieczny Prezes Jan Byczywąs. Zresztą urzędy i ZUS nic nie wiedzą o waszym zatrudnieniu w ŁWF, ponieważ jest to oferta bez ZUSu. Oferta ograniczona czasowo. Czekamy na zgłoszenia. Wpisowe standardowo 300 zł, prosimy składać CV z wyraźnym dopiskiem „Program Dłużnik”.

    20

    0
    Odpowiedz
  23. Haha szkoda mi cię. Możesz jako Polak mieszkać w ciepłych krajach, zarabiać te 8k spokojnie i żyć jak paczek w maśle. Wystarczy ruszyć głową. Te swoje 2500 euro sobie wsadz bo za samo mieszkanie zapłacisz pewnie z 1000. Więc tłumacz sobie dalej że nic nie można, bo to, bo tamto. Jakoś ja mogłem. Jako Polak. Bez znajomości, bez pomocy na początku.

    4

    3
    Odpowiedz
  24. Chciałeś się dorobić zasmakować piniondza a tu chuj bombki strzelił jebiesz na taśmie u mesia za 1200 netto.

    4

    0
    Odpowiedz
  25. Kolejny pajac, który wierzy w to, że jako Polak jest predestynowany do porażki życiowej. Polew mam straszny z tych, którzy szorują kible u Niemca albo czyszczą baseny u Francuza za 2500 Euro miesięcznie, a jednocześnie myślą, że wykiwali system i że „lepiej się nie da”, jednocześnie szpanując na wszystkie strony w trakcie tych kilku dni wolnych od jebaczki, na urlopie w rodzinnej wiosze. Nie mam natomiast nic do tych, którzy tak samo ostro tyrają bo muszą, ale nie zgrywają przy tym dżola, że nie wiadomo jak się powodzi, tylko są świadomi tego, że coś po drodze popsuli, a teraz zbierają siły i resource’y pieniężne, przed kolejnym atakiem na szczyt. Bo są AMBITNI, i chwała im za to. A między takimi jak Ty a oni jest tak wielka przepaść mentalnościowa, że tego nigdy nie ogarniesz. Widzisz, jełopku smutny, sam mam 4000 Euro pensji w Polsce, uczciwie pracując i nieustannie się rozwijając od kiedy tylko rozpocząłem pracę. W 10 lat z 1600 na rękę zrobiło się 16000, a Ty mi wmawiasz, że jako Polak nie mogę być kowalem swojego losu? Szoruj dalej te kible i podmieniaj baseny w hospicjum, wierząc że to nie Twoja wina i że to przez czynniki od Ciebie niezależne jesteś jebanym parobem szargającym naszą, ludzi ambitnych, opinię na zachodzie. Niech gorący chuj regularnie nawiedza Wasze leniwe dupy, przegrywy.

    9

    14
    Odpowiedz
    1. Jebaj się,kurwiu 🙂

      1

      2
      Odpowiedz
    2. O żesz ty w morde kopane, patałachu. Niby 4 tys euro netto tylko co robisz na chujni zamiast w czasie wolnym posuwać loszkę albo siedzieć w jakimś spa? Przyznaj się, że jebiesz u mesia, tylko po co obrażasz uczciwych ludzi?

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Chrzanisz człowiek. Pensja 2500Eur w DE to chuj mały. 6k to jest coś. No chyba że żyjesz na parkingu, śpisz w twoim passerati, żresz konserwy i ścibolisz każdego eurusia. Wtedy możesz zajechać na twoją wiochę i przed kumplami spod kiosku z piwem udawać bogacza z reichu.

    7

    1
    Odpowiedz
  27. Hahaha zarobić 2500 euro za granicą to tak jak u nas 2500zł. W dupie byłeś i gówno widziałeś.

    3

    3
    Odpowiedz
  28. Wyjebac Ci kurwo ? Rozjebac Ci ryj razem z ryjem Twojej tepej kurwy ? Wpierdol kurwa ? Smieciu pierdolony w dupe przez ukrow !!!

    1

    5
    Odpowiedz
    1. widać, że rasowy wyznawca jedynie słusznej partii. Ale czekaj, partyjna prokuratura weźmie ci się do dupy, bo obraziłeś Ukraińców i ja to zgłaszam.

      1

      0
      Odpowiedz
  29. Tjaa ciula tam zmienia pensja w euro… Domy kosztujące po 500tys euro, usługi droższe 4x niż w Polsce, taka sama chujnia jak w pl, jedyne to możesz nakupic więcej pierdolek I mieć nowszy telefon..

    3

    1
    Odpowiedz
  30. Hm… polaczku drogi, choćbyś zarabial i 10 tysięcy twoje polactwo wychodzi ci z butów jak słoma… Pozdrawiam – emigrant.

    4

    1
    Odpowiedz
  31. A tak to o co Tobie chodzi ?

    1

    1
    Odpowiedz
  32. Nie łyknęła Ci tu o żesz kurwa wasza mać, jak to się mogło stać, bo nie chciała srać, anala chciałem jej zrobić raz, a ona powiedziała stać, ja na to wystaw dupę na czas, tylko leciała na hajs.

    2

    0
    Odpowiedz
  33. Kup Lanosa, tańszy niż kobieta i nie narzeka

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Piszesz o nas „Polaczki”, a ty niby kim jesteś?

    3

    2
    Odpowiedz
  35. Tak ci się wydaje że gdzie indziej mają taki luksus? W jakim świecie żyjesz.

    1

    2
    Odpowiedz
  36. zarobiłem ostatnio 270 tys w ciągu miesiąca. i to nie zmieniło mi perspektyw palancie

    1

    2
    Odpowiedz
  37. Ja pierdole ale się niektórym nudzi. Z nudów to srają po wszystkim i po wszystkich.
    Jebać oszczędności, żyje się tu i teraz . A ten pierdziel zapodaje jakieś swoje refleksje o starości. W Polsce jest super i dziękuj Bocianowi, że Cię z kołyski nie wyjebał nad Gangesem
    bo zbyt dobrze posługujesz się językiem a stolcujesz we własne gniazdo.

    2

    4
    Odpowiedz
  38. Taaa?Ale i tak jesteś polackim gównem.

    1

    3
    Odpowiedz
  39. Ziew. Naucz się angielskiego i przeczytaj książkę „Hand to Mouth: Living in Bootstrap America”.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. A ja Wam powiem, że taki magazynier realnie zarobi ~1800, ale połowę z tej wypłaty wyda na utrzymanie, a w dodatku żyje odizolowany od społeczeństwa i od rodziny, z daleka od domu, dookoła brudasy, lewactwo, śmieci na ulicach, smród szczochów, brak wartości, podwójne standardy więzi międzyludzkich, inna mentalność, inna kultura…Nie wiem czy te parę groszy zaoszczędzone jest tego warte. Wyzwanie tylko dla nieugiętych.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. SWIETNIE TO UJĄŁEŚ. |Tak to właśnie wygląda. Trzeba być twardym, żeby tę emigrację wytrzymać. Jeżeli się człowiekowi jako tako wiedzie w Polsce, to powinien dać sobie spokój z tą emigracją. Ja Wytrzymałem 10 lat (3 lata w Austrii, 7 w Niemczech) poza Polską. Nieraz było cholernie ciężko. Jestem znowu u siebie miedalego Nowego Targu, na swoich śmieciach. Robię wszystko, aby moje 2 córki tu znalazły swoje miejsce i nie miały takich doświadczeń jak ja. Nie warto.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Idz kurwa w pizdu ze swoimi wartościami

      0

      0
      Odpowiedz
  41. Mi jest dobrze. Ja mam niewielkie mieszkanie na kredyt, zarabiam mało, ale mam dwójkę dzieci i dostałem na nie dodatek finansowy. Micha pełna. To pierwszy rząd, który naprawdę robi coś dla biednych. I cudowny prezydent. Brawo Panie Andrzeju – pokazał Pan klasę. Jestem wdzięczny. Z góry oświadczam, że wszystko co robię, robię legalnie i nie zamierzam sprawiać żadnych problemów. Co złego, to nie ja. A jak nie dostanę paragonu w sklepie, to doniosę do skarbówki, żeby był porządek i wszystko zgodnie z prawem. Nie mogę się doczekać chipów pod skórą i likwidacji gotówki. Wtedy wszystko będzie ewidencjonowane i nikt się nie będzie migał.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Masz jeden zwój mózgowy jak kura, to srasz takim kretyńskim tekstem

      0

      0
      Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Zboczone żarty w pracy | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Nie potrafię opanować swojego chamstwa | Gdzie ci mężczyźni... | "Ynfluencerzy" | Dziewczyna która nigdy nie jest niczemu winna! | W poszukiwaniu szczęścia | PRL zmartwychwstał | Złe wspomnienia z dzieciństwa | Brak cierpliwości | Brzuch | Wszędzie pierdolone SUV'y | Marne pocieszenie dla Polaków | Burak z BMW | Odświrowało mi | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Domy "kostki" | Epidemia debilizmu | Zabawa dziecka musi być głośna | Ludziom sie nudzi | Chylę czoła | Kryptowluty, biznes online | Egocentryzm kobiet | Nie dogaduję się z rodziną | Cholerne geny | Nerwica | Odnowa życia towarzyskiego | I don't understand | Obleśne dziady myślące że są książętami podrywu | Jestem kompletnie bezwartościowa | Wkurzający lokatorzy w Bloku mieszkalnym | Chujnia samochodowa | Jaka kurwa miłość? | Wszechobecna chujnia osoby spokojnej | Bierność i bezczynność Polaczków | Spotkanie integracyjne | Jebane gówno zwane miłością | Długość dźwięku samotności | Chujnia drogowa | Okolice | To wszystko bez sensu. Myślę o Raju Utraconym. Nuży mnie życie. | Chujnia przeciwmgielna | Mowa nienawiści według ratusza | Jestem twarda? | Chujowa przyszłość ludzi | Złośliwi sąsiedzi | Moje nowe hobby | Cała prawda o mnie | Miałem pasję