Zjebana klima

Rozpierdala mnie pewna chujnia, od 7 lat zapierdalam w pomieszczeniu, w którym jakiś Janusz-biznesu dla oszczędzenia kilku złotych zainstalował klimatyzację przeznaczoną do obory. Napierdala ona tak głośno, że nie sposób rozmawiać. 150dB jak młot pneumatyczny. Zgłaszałm usterkę wiele razy – co tydzień co roku od maja do września i żaden chuj z utrzymania budynku nawet nie przyjdzie sprawdzić.
Bez klimy = 35-38 stopni, z klima 20 ale łeb rozpierdolony po 10 minutach.
Kupiłam słuchawki z aktywnym wyciszaniem hałasu – ni-chu-ja, nawet przez nie się ten okropny hałas przebija, pracować nie można.
Zostaje sie opierdalać, chodzić co 10 minut na fajkę na zmianę z kawą, chodzić na spotkania i włóczyć po innych pomieszczeniach, gdzie klimy działają. A robota chuj – niech leży i czeka na chłodne dni.
Chujnia.

29
2

Komentarze do "Zjebana klima"

  1. Hahah niby jakie to sluchaweczki ?

    Tylko SONY 1000MX3, bo sa o o wiele lepsze w ANC.

    Jesli jakies rumunskie to nie. Ale wierz mi czy pociag, czy samolot, czy muza to cisza w MX3

    0

    0
    Odpowiedz
  2. a to nie podpada pod paragraf?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale ty kobieto wulgarna jesteś…

    1

    0
    Odpowiedz