Zmarnowane życie

Boli mnie to, że przez niemal 25 lat byłem prawiczkiem. Zmarnowałem najlepsze, najważniejsze i definiujące człowieka lata życia, jako totalny outcast, który siedział tylko w książkach, komputerach i na treningach. Bo wmówiono mi, że to „wartościowe”, a imprezowanie i zaliczanie panienek nie. Dziś już wiem, że to największe kłamstwo naszej kultury.

Ale już po fakcie, młodość i jej otoczenie minęło, w efekcie jestem odpadem, który może tylko patrzeć na młodych ludzi, na to jak korzystają z życia i jakie mają możliwości (śliczne nastoletnie dziewczyny, młode, chętne, otwarte, jeszcze poszukujące, próbujące, eksperymentujące, niezwiązane z nikim i niczym) i do końca życia będę mógł już tylko zazdrościć. Nie mogę cieszyć się żadną książką, filmem, piosenką, artykułem, niczym, bo wszystko jest o ludziach, dla których seks w nastoletnim wieku i w czasie życia studenckiego jest kwestią decyzji i wyboru (ja nie miałem wyboru, chciałem, ale nikt mnie nie chciał) i jest tak oczywisty i łatwy, że jedynie ostrzega się, by nie robić tego zbyt dużo, zbyt pochopnie, zbyt nieostrożnie itd.

Nie pytam o radę, bo nie da się w żaden sposób już tego zmienić, nic nie można zrobić. Nigdy nie będę mógł być już zadowolonym z siebie i ze swojego życia człowiekiem, w pełni facetem. No matter what. Więc po co ten wpis tutaj? Po nic. Kiedy wiesz, że nic nie można zrobić, to co robisz? Nic znaczy nic. A żyć muszę (nie napiszę dlaczego, bo moderator już raz nie puścił).

Zazdroszczę Wam życia. Większość się tego wyprze, ale prawda jest taka, że dziś cieszy Cię [tu wstaw co Cię cieszy] dlatego, że za młodu miałeś życie towarzyskie i seksualne. Należałeś do społeczeństwa. /PS.: Kobiet to nie dotyczy i ich wypowiedzi i opinie w tym temacie są jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. Zupełnie inny świat./

88
91

Komentarze do "Zmarnowane życie"

  1. Wpis godny 90 latka jedna noga w grobie. Co za bzdury. Masa zycia przed Toba, Mozesz Juz w tej chwili zaczal zyc jak pragniesz i marzysz. Wielki dramatu czy nic z zycia ze sie nie pociupcialo do 25? Milo dosc trwa duzej, poza tym to Stan ducha a nie metryka to definiuje. Ale jak sie chce Patrzec w przyszlosc i jeczec, to woolen prawo. Szkoda tylko zycia, Bo pulki serce bije mozna wszystko. A seks jest przereklamowany:)

    28

    2
    Odpowiedz
    1. Napisał ten, który go miał. Hipokryzja.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Pulki??? Co to sa pulki???

      0

      1
      Odpowiedz
    3. Spróbuj męskoego ostrego seksu. Odżyjesz…/Mesiu

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Chłopie, masz 25 lat, a nie 55, więc skończ pitolić i przede wszystkim weź się ogarnij!

    22

    2
    Odpowiedz
    1. Ja mam prawie 55 i więcej radości życia i z życia.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Bo miałeś młodość 🙂 BTW. nie mam 25 lat i nigdzie nie napisałem, że mam 25 lat. Mam 33.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Pewnie, że była młodość. A seks zaczął się w wieku 21 lat. I były błędy i pomyłki i załamania i sukcesy i radości. Wszystko było. I jest. Tylko trzeba po załamkach zbierać się do kupy, a nie robić z siebie jojczącą sierotę Bożą. Co minęło, nie wróci, wiadomo, ale to co mija teraz obok byłoby do złapania gdyby człowiek nie był tak zaabsorbowany przeżywaniem swojego smutnego losu.

          3

          0
          Odpowiedz
  3. Jestem w szoku. Straszne, to mało powiedziane. Takie tragedie życiowe to się naprawdę rzadko spotyka. „Zmarnowałem najlepsze, najważniejsze i definiujące człowieka lata życia … Bo wmówiono mi…”, „chciałem, ale nikt mnie nie chciał”, nie rozumiem – byłeś prawiczkiem bo źli ludzie tak cię otumanili czy dlatego, że nikt cię nie chciał? Pewnie to i tak cię nie pocieszy, ale masz szanse na wyrywanie panienek bo wśród nich jest wiele takich co wolą człowieka starszego od siebie. Imponuje im, że budzą zainteresowanie w dorosłym mężczyźnie i wierzą, że taki ma już trochę poukładane w głowie i jest bardziej godny zaufania. Niestety…

    14

    2
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z tym. Mam 22 lata a chciałabym związać swoją przyszłość, albo chociaż spotykać się ze starszym mężczyzną, który coś w życiu przeżył i mógłby mnie czegoś nauczyć. Nie mówię tutaj o aspekcie seksualnym, bo to nie ma dla mnie znaczenia, ale o doświadczeniu, obyciu, ciekawych doświadczeniach, zainteresowaniach. Chlanie, ćpanie i ruchanie wzbudza podziw tylko u typowych blachar.

      18

      1
      Odpowiedz
    2. Nie wmawiaj sobie takich głupot że kobiety wolą starszych. Jak do mnie jakiś starszy zarywa, to uznaję od razu za desperata, albo zwykłego ruchacza. Moje kolezanki podobnie

      9

      17
      Odpowiedz
      1. No i właśnie to jest super, że nie ma reguły. U mnie i większości moich koleżanek było tak, że facet był najczęściej starszy. Nie mówię o jakichś dużych różnicach – tak do kilku lat. W wieku lat nastu koledzy wydawali się zbyt dziecinni, a taki 20 latek to już był dorosłym mężczyzną dla 17 czy 18 letniej dziewczyny. I nie mów, że to głupoty bo chyba lepiej od ciebie wiem jakich facetów wolałam i o ile starszy jest ode mnie mój facet. Ja nie mówię o zboczonych starszych panach zaczepiających nastolatki.

        4

        0
        Odpowiedz
    3. Nie jestem autorem tego posta ale pierdolisz że wiele dziewczyn woli starszego.Ja całe życie wyglądałem starzej o 5-8 lat niż mam i żadna dziewczyna mnie nie chciała bo „Pan jest za stary”.One lubia starszych,owszem,lecz takich wyglądających młodo ale już zarobionych z autami.Mam kumpla ,ma 30 lat.Wygląda na 18-19.Młode siksy kochają się w nim a on ma je gdzieś bo i tak za dużo ich ma.A ja mam 27 lat,dają mi 35 najczęsciej.I czuję sie jak grzyb przez to.

      8

      5
      Odpowiedz
      1. Jeśli myślisz, że powodzenie u dziewczyn zależy tylko od metryki urodzenia to Ty pierdolisz. Nie znam Cię i nie wiem czemu Cię nie chcą. Na podstawie Twojej wypowiedzi mogę powiedzieć tylko dwie rzeczy: 1)jeśli czujesz się jak stary grzyb to tym emanujesz i stajesz się mało atrakcyjny, 2) jeśli masz 27 lat to może już pora na kobiety, nie dziewczyny. Dla dziewczyn możesz być już rzeczywiście trochę za stary.

        6

        0
        Odpowiedz
      2. Nie wystarczy tylko wyglądać dojrzale, ale i tak się zachowywać. Chyba z tym masz problem.

        7

        0
        Odpowiedz
  4. jesteś dnem takim samym jak reszta, ja w styczniu bede miał 23 lata i nadal jestem prawiczkiem. Nie bede swego kutasa pchał do byle jakiejś ździry, bo akurat spotkam tą właściwą to jej go dam, oczywiscie oczekuję dziewicy. A konia walic zawsze można do hentai czy pornosów. Skoro nad takimi gownami sie dąsasz to ćwicz więcej na siłce, a przy okazji naród wysrany i tak wywoła wojnę etniczą domową w Polsce.

    15

    17
    Odpowiedz
    1. O właśnie, i to jest fajne podejście, a nie żalenie się i robienie z siebie ofiary. I mam nadzieję, że w końcu znajdziesz dziewczynę, której szukasz. Chociaż bierz się, bo z wiekiem takich dziewczyn nie przybywa 🙂
      Chociaż tak mi się wydaję, że będzie Ci łatwiej, niż mi znaleźć jakiegoś przyzwoitego chłopa, bo jak przeczytałam tą chujnię to nadzieja osłabła 😛

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Dziewczyno, daj spokój, nadzieja umiera ostatnia, a Chujnia to na szczęście nie wszyscy przedstawiciele męskiego gatunku żyjący na świecie. To prawda, że czytając wypowiedzi niektórych facetów można sobie obrzydzić ich wszystkich, ale i tu piszą czasem całkiem sensowni. Nie pozwól się dołować tym co na Chujni, tylko bądź uważna bo dzięki Chujni wiesz jakie mendy i inne mesie chodzą po tym świecie i pamiętaj, że oni to nie wszyscy. Powodzenia.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Dzięki za dobre słowo. Pewnie masz rację, pozdrawiam 🙂

          1

          0
          Odpowiedz
    2. i nic nie znajdziesz, kobieta moze miec kazdego a mezczyzna musi sie o to postarac

      2

      1
      Odpowiedz
      1. może znajde a moze nie, tak czy srak, nie będę pakował w byle gówno, i mogę zdechnąć jako prawiczek. Na dziwki z roksy tez nie pojde ładować. Styknie porządnie zwalić na porządnym pornosie. To już 3/4 sukcesu, a o miłości to sobie pomarzyć oglądając anime

        0

        0
        Odpowiedz
  5. 1. rozwiąż problem zazdrości
    2. nie porównuj się
    3. czasem trzeba sporo poświęcić żeby coś innego się udało
    4. pij zielone smoothie
    5. nie rób tacie takich przykrości więcej

    12

    10
    Odpowiedz
  6. Najważniejsze to iść swoją drogą, bez względu na to jaka by ona nie była. Nie bądź kolejnym zmanipulowanym spermiarzem, któremu koledzy powiedzieli że jedynym sensem życia są imprezy i ruchanie łatwych dżesik. Prawda jest taka że to społeczeństwo jest chuja warte, gdyby każdy robił tak samo jak Ty, to byś się wcale tym nie przejmował. Z resztą sam seks jest mocno przereklamowany, a Ci myślący chujami są właśnie ograniczeni i tępi.

    42

    1
    Odpowiedz
    1. Powiedział kolejny, który sam to robił za młodu, a innym mówi, że nie warto 🙂 Hipokryzja. Poza tym mnie nikt nic nie wmówił, sam wiem doskonale, że życie jest bezcelowe i jedyny sens może mieć życie dla przyjemności. Ale nie dla psa kiełbasa, zresztą najlepsze już przepadło w moim wieku.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. No własnie dlatego może powiedzieć, że seks jest przereklamowany, bo sam to robił;) A któż inny mógłby to stwierdzić?

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Aha. Czyli spróbowaliście seksu i zrezygnowaliście. Nie uprawiacie seksu. Aha. Aha. Dobrze. [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
  7. Co za cymbał myśli,że życie definiuje szczeniackie wielokrotne najebanie się i zaliczanie kurwiszonów o płytkiej mentalności… hahahaha.Za szczyla akurat sobie tych rzeczy nigdy nie żałowałem,i co? Ano to,że dopiero z wiekiem widzę jakie to żałosne i w sumie gówno warte.

    42

    2
    Odpowiedz
    1. I jeszcze jakąś choróbkę można przy tym złapać, same plusy…

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Nie żałowałeś i co? I DZIĘKI TEMU TERAZ MOŻESZ CIESZYĆ SIĘ INNYMI RZECZAMI. A seks w młodości nie jest gówno warty. Jest wart całego późniejszego życia. Jest czymś normalnym, to znaczy, że ekstremalna większość to robi lub do tego dąży. I nie ma w tym nic złego. Seks w młodości jest dobry i POTRZEBNY. Jest POWÓD, dla którego ludzie go robią. Bo CHCĄ tego i POTRZEBUJĄ. Dokładnie potwierdziłeś to, co napisałem, hipokryto. Najadłeś się do syta, a głodnemu mówisz, że nie warto. Jesteś skrajnym, ślepym cymbałem. Ale szczęśliwym, BO się wyszalałeś. Zazdroszczę Ci życia. Nie liczy się, by nie być cymbałem, tylko by być szczęśliwym…

      1

      4
      Odpowiedz
      1. Nadajesz zbyt wielkie znaczenie seksowi… Problem nie w tym czy go miałes, czy nie, tylko w tym, że ten fakt obwiniasz za swoje złe samopoczucie teraz. Wybacz sobie, co było nie zmienisz tego, wyciągnij wnioski – masz jeszcze 2/3 życia jak dobrze pójdzie, jeszcze duzo przed Tobą:)

        2

        1
        Odpowiedz
        1. Absolutna większość szans już za mną. Szanse na młode, najładniejsze, świeże, chętne dziewczyny już za mną. Jasne, że coś zostało. Jasne. Ale tego najfajniejszego życia już nie zasmakuję nigdy. [Autor]

          1

          0
          Odpowiedz
  8. Pierdolisz stary, chociaż znam doskonale ten ból. Ja też zamoczyłem dopiero w wieku 22 lat, pod koniec studiów. Teraz postanowiłem rozstać się z dziewczyną z którą byłem przez 2 lata – zainstaluję Tindera i będę ruchał jak popierdolony – a przynajmniej będę się starał to robić. Owa dziewczyna była świetną osobą i zawsze będę miał do niej respekt, ale wogóle nie czułem się w tym związku spełniony seksualnie. Gdy byłem z nią w związku, zdarzyło mi się, że jakaś fajna loszka pchała mi się do łóżka, ale byłem wobec mojej luby lojalny do samego końca. Za to moja samoocena się sporo podniosła po tym związku, i wiem, że wyszedłem zwycięsko ze spierdolenia. Bynajmniej – nie mam w sobie nic z narcyza. Będę więc jebał co tylko wpadnie w ręcę, nastolatki, trzydziestolatki, MILFy, ale bez desperacji – tylko takie, które mi się spodobają. Wiem, że 24 lata to trochę za późno na seksualne podboje, i zawsze będę żałował że nie ruchałem za młodu (najpierw się wstydziłem, potem jakoś nie mogłem nikogo znaleźć), ale jeszcze nie aż tak poźno. I Tobie też polecam takie postanowienie noworoczne. Jebać, jebać i się nie bać. To będzie moje motto 2017. A, i jeszcze rada ode mnie: zanim wejdziesz w poważny związek, zalicz przynajmniej parę panienek, bo inaczej zawsze będziesz się zastanawiał „jakby to było z inną”… ja przynajmniej tak miałem. Pozdrawiam

    5

    19
    Odpowiedz
    1. Tobie się pchała do łózka „fajna loszka” a ja prawie 30 lat na karku i nikt mi sie do łózka nie pchał.No chyba że liczyć stare babki (60+) które były zachwycone moim spokpojnym charakterem.

      4

      3
      Odpowiedz
      1. ja bym wyruchał taki stare 60+ bo kto zabroni? Po menopauzie są więc bez kondoma i ciąży i tak nie będzie, leję do środka. A im starsza jagoda tym słodszy sok xDD

        0

        4
        Odpowiedz
        1. Nie zakładałabym się, najstarsza matka urodziła (bliźniaki!) mając 70 lat, takze ten…

          0

          0
          Odpowiedz
  9. Siema.Mam 27 lat i też czuję że przegapiłem coś w życiu.Założę się się że wiele osób Ci napisze iż jesteś przecież nadal młody,życie zaczyna się po 30stce a nawet 50stce itp.W sumie dziewczynę mógłbyś jeszcze znaleźć ale to nie będzie to samo.Kobiety w tym wieku chcą już nierzadko dzieci,zobowiązań.Ona planowałaby już ślub a Ty nawet nie zdobyłeś nigdy doświadczenia i tak na głęboką wodę się od razu rzucać?A kobiety tego nie zrozumieją tak jak piszesz.One mogą mieć chłopaka czy seks na zawołanie.Nic nie starając się.Aha piszesz że byłeś prawiczkiem.To jak?Masz już kobietę czy skorzystałeś z agencji?

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Mój przyjaciel ma ten sam problem. Bzyknął w wieku 21 lat i nie wyszalał się „za młodu”. Biedny chłopak, aż głupio przy nim wspominać dziwne rzeczy jakie się robiło za gówniarza, bo od razu robi się smutny i koniec. Nie ma na to rady. Gadanie, że jest się jeszcze młodym, całe życie przed nami kompletnie nic nie daje

      4

      1
      Odpowiedz
    2. dokładnie. spójrzmy prawdzie w oczy / kawaler 30 lat

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Byłem prawiczkiem do 25 roku życia. Potem w wieku 26-29 miałem dwie dziewczyny po ok. dwa lata i potem jeszcze jedną koleżankę przez parę miesięcy. Seks nie jest dla mnie tajemnicą, śmiem twierdzić, że radzę sobie świetnie i wiem, że one były bardzo zadowolone. Jestem kreatywnym i otwartym facetem, i choć nikt w to nie uwierzy, w łóżku mocno dominującym i różnych rzeczy próbowaliśmy. Ale to już było za późno, nie byłem już szczęśliwy, dlatego te związki rozjebałem. Wiedziałem, że zmarnowałem MŁODOŚĆ. Nastoletnie podboje, imprezy, znajomości itd. Zawsze z boku, zawsze outcast na marginesie. Nie mogę się cieszyć dorosłością, jeśli nie miałem młodości…

      Tak, wiem, że to brzmi, jak jakaś prowokacja, ale to nie jest prowokacja. Dla ludzi OCZYWISTE jest, że seks z łatwą, pustą nastolatką, to najprostsza, wręcz ośmieszająco prosta rzecz do zdobycia. Dla mnie to najtrudniejsza rzecz na świecie. Prędzej bym zrobił minimum olimpijskie w jakimś sporcie. To nie jest męskie życie po prostu… 🙁

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Ja nieraz myślę iż prędzej zostałbym miliarderem niż poderwał teoretycznie „łatwą i pustą” nastolatkę.Po prostu od dziecka byłem zbyt poważny.Teraz mam zajebiste wykształcenie i na brak kasy nie narzekam za to nie umiem się zanizyć do poziomu inteligencji tych małolatek,je trzeba rozśmieszać,bawić.Ciumciurumcium tak zwane.A ja tylko kasa,biznes,polityka,myslenie o sensie życia.

        3

        1
        Odpowiedz
        1. Chlopie, masz kase, sporo w zyciu osiagnales, przyszloby Ci to latwo i zachecam Cie do zabrania sie za takie mlode dziewczyny. Jest to mocne przezycie i nie nalezy z tego rezygnowac. Gdybys poszedl na imprezy, gdzie jest sporo mlodych dziewczyn/kobiet, to bys sie rozluznil wewnetrznie, zapomnialbys o kasie, biznesie polityce i podobnych bzduracch.

          0

          0
          Odpowiedz
  10. 25 lat i zmarnowane życie? Wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą. Zbierz się do kupy i działaj zamiast rozczulac się nad sobą. Tak jak przystało na mężczyznę!!! Pozdrawiam

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Mam 33 lata, nie 25… A życie jest zmarnowane, bo zmarnowana jest jego najważniejsza, najlepsza część, od której wszystko później zależy. Co zrobię teraz już nie ma znaczenia. Nigdy nie będę mógł być z siebie zadowolony, jako facet. Nigdy.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Twoja babcia jest wiekszym facetem niz ty, wez sie powies pajacu i bedzie spokoj

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Mądry, bo poruchał za młodu… Chciałem się powiesić, chodziłem ze szramami na szyi, chciałem skoczyć z okna i przyjeżdżał negocjator z policją… Ale nie miałem odwagi, za bardzo boję się bólu przy umieraniu, bo nigdy nie ginie się natychmiast… Żyję tylko dlatego, że się boję tak panicznie tego odbierania sobie życia 🙁 [Autor]

          1

          0
          Odpowiedz
  11. Ja się czuję podobnie, ale nie ze względu na seks, tylko z innych powodów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. niestety sama prawda 🙁

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Pytanie numer jeden: ile masz lat ? Fakt, czasu nie wrócisz, ale jeszcze nie wszystko stracone, rozwijaj się i zarabiaj pieniądze – kobiety jakieś się pojawią i poużywasz sobie jeszcze w życiu. Mówisz tak, jakbyś miał z 80 lat.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Mam 33, ale to nie ma już znaczenia. Zarabiam w miarę ok, 7kzł. Nie chodzi o to, czy sobie poużywam jeszcze w życiu. Teraz chciałbym już być ojcem i mężem, odpowiadać dzieciom na pytanie „tato, a dlaczego cośtam?”. Ale nie mogę, bo nigdy nie będę spełnionym facetem. Bo nigdy nie pożyję sobie i nie pobawię się z nastolatkami na domówkach. Nie przeżyję całego tego nastoletniego życia towarzyskiego i seksu z nimi. Zostały resztki. Jasne, coś tam raz na ruski rok by się udało znaleźć przy wielu ciężkich próbach, mękach, staraniach… Ale to już nie jest męskie życie… To już nie jest zabawa…

      1

      4
      Odpowiedz
      1. 33 lata to możesz jeno rozwódkę mieć lub pannę (czyt.dziwkę) z dzieckiem.Amen.Jak masz 7 klocków wypłaty to korzystaj z życia.Kobieta to najbardziej kosztowne hobby.

        3

        2
        Odpowiedz
  14. Boże.Co za bzdury.Ogarnij sie koleś…

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Co jest bzdurą? [Autor]

      1

      0
      Odpowiedz
  15. 25 lat to i tak szybko. Co to by było z prawiczkami gdyby nie roksa 😀

    3

    2
    Odpowiedz
  16. Co Ty pierdolisz? Brakuje ci innych książek i filmów, niż tych które mówią o ludziach, którzy uprawiają seks w wieku kilkunastu lat? Albo to prowokacja albo twoje wybory w tym zakresie ograniczają się do gówien typy 5o twarzy Greya, czy jak mu tam albo innego syfu w stylu American Pie, czy też polskich szmatławych seriali. Wszystko ma swoje plusy i minusy, zarówno spokojny tryb życia, jak i rozrywkowy. Jak zaczniesz prowadzić ten drugi, to szybko się o tym przekonasz, oby nie zbyt boleśnie. Nie wypisuj więc bzdurnych sloganów typu „to największe kłamstwo naszej kultury”, bo z twojego wpisu wynika, że gówno o niej wiesz.

    18

    2
    Odpowiedz
    1. To Ty pierdolisz. Życie bez możliwości spełniania swoich PODSTAWOWYCH potrzeb nie ma plusów. Żadnych, w porównaniu do minusów. Bilans jest zawsze bardzo na zero. Myśląc Twoim tokiem, głodowanie też ma plusy, np. nie trzeba chodzić do sklepu i wydawać pieniędzy. To może kurwa nie jedz? Może nie uprawiaj seksu? Może wszyscy byliście ZMUSZENI do uprawiania seksu w młodości???

      3

      2
      Odpowiedz
    2. Aha, podaj mi tytuł książki lub filmu nieopowiadającego o ludziach, dla których seks w młodym wieku to norma. [Autor]

      1

      3
      Odpowiedz
      1. Pięć lat kacetu, Proces, Kiedy oślica ujrzala aniola, Polowanie na Rommla, Rozmowy z katem, Noc nad oceanem, Przygody Sherlocka Holmesa, Było minęło, Nagi lunch, Narkotyki (Witkacy) i kurwa Traktat logiczno-filozoficzny Wittgensteina

        3

        0
        Odpowiedz
      2. Chyba ktoś tu się za dużo pornoli naoglądał i traktuje dziewczyny i kobiety przedmiotowo…

        0

        0
        Odpowiedz
      3. „Pan Samochodzik i Fantomas”,”Przygody Trzech detektywów”,”Fiat 126p-napraw sam”,”Kubus Puchatek i Hefa-Lumpy”:) Takie książki w domu mi się walają,tam na pewno nie ma nic o seksie:)Także go do biblioteki:)

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Nie, nie, ludzie, wy nie umiecie czytać ze zrozumieniem. Ja nie powiedziałem, że książki są o seksie, tylko że są o ludziach, dla których seks w młodym wieku to coś normalnego i prawie zawsze wynika to z treści. I to jest dobre, bo to są książki dla Was. Dla Was seks w młodym wieku, to coś normalnego, naturalnego. Bo tak jest, to jasne, jak dojrzewanie. Po prostu ja byłem inny i mam życie zjebane, a ten świat nie jest ani zbudowany przez takich jak ja, ani tym bardziej nie dla takich, jak ja. Jasne, mogę sobie tu być… ale co to za wegetacja. Do końca życia zazdrościć Wam… 🙁 [Autor]

          1

          0
          Odpowiedz
          1. W tych książkach które masz podane wyżej to wcale nie wynika wprost z treści . Młodość bohaterów pewnie ich tam jakos ukształtowała ale sex mial jesli w ogóle znikomy wpływ.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Seks i życie seksualne ma krytyczny i zasadniczy wpływ na ukształtowanie KAŻDEGO człowieka. Nie ma ważniejszej sfery w życiu.

            1

            0
            Odpowiedz
  17. Co ja mogę powiedzieć… Mam podobnie, mam dosłownie wszystko oprócz tego kawałka mięsa, z którym możesz się przytulić czy inaczej spędzić czas.

    Niech się nikt nie przypierdala do tego, że napisałem kawałek mięsa. Chodziło mi tylko o to, że niektórym takie rzeczy przychodza prozaicznie łatwo, a niektórym znalazienie odpowiedniej osoby jest jak przepłynięcie Atlantyku wpław majac lodke i jedno wiosło.

    Ale jestem tworczy na kacu

    8

    10
    Odpowiedz
    1. Niezależnie od tego o co ci chodziło, nazywanie kobiety kawałkiem mięsa…
      Dla mnie – dno.
      Siebie też postrzegasz jako kawałek mięsa?

      3

      3
      Odpowiedz
      1. O nic dosłownego, ale niektórym widać trzeba kilka razy tłumaczyć.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Z prochu powstałeś i w proch się obrucisz, wolę mięso niż proch

        0

        0
        Odpowiedz
  18. Jebnij sie w łeb chyba za mało czytałeś dobrej literatury, że teraz siedzisz i żałujesz że nie ruchałeś 15latek, które dają sie jebać w dupe w dyskotekowym kiblu.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. W tym rzecz… Mnie nie dają. Trzeba trochę głębiej pomyśleć, wbrew pozorom, żeby zrozumieć, o czym mówię i jakie są konsekwencje. Tobie dawały, prawda? Miałeś możliwość odmówić, wybrać. Ja nie miałem…

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Problemy współczesnego świata… Bez komentarza.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Powiedział ten, który nie ma problemu i jest to dla niego tak oczywiste i naturalne, że nigdy nie będzie potrafił wyobrazić sobie jak byłoby, gdyby było inaczej. [Autor]

          1

          0
          Odpowiedz
  19. Haha, zdrowo Cię pojebalo gosciu, jak uwazasz ze udane życie zalezy od seksu „w młodości ” to zal mi Ciebie. myslsz głową czy ch..jem?! Nie zrozumiales chyba nawet filmu American Pie, co za leb!

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Napisał ten, który miał dostęp do seksu w młodości i teraz jest mądry. Hipokryzja.

      2

      4
      Odpowiedz
    2. Problem w tym, że to Ty nie rozumiesz, niestety. Seks jest potrzebny ludziom w młodości do tego, żeby później byli normalni. Jest gigantyczną potrzebą, a niemożność spełniania jej przez kilkanaście lat w zasadzie demoluje człowieka w każdym aspekcie na zawsze. Ale Ty tego nigdy nie będziesz wiedział, bo ten seks czy petting miałeś, gdy potrzebowałeś. I taki film, jak American Pie, jak każdy inny, doskonale pokazuje fakt, że seks w młodym wieku to coś normalnego, naturalnego i wszechobecnego (nie bez powodu). Dodatkowo próbuje sprzedać tani morał pt.: „Oj tam, nie ruchałeś, ale i tak jesteś fajny”. Kpina. [Autor]

      4

      3
      Odpowiedz
      1. Tak, a komedie romantyczne pokazują, że książę z bajki istnieje… Taaa a pornosy pokazują, że każda lubi na 100000 sposobów i możesz z nią robić, co chcesz… taaaa… Oglądaj więcej ogłupiaczy i w nie wierz, to na pewno dobrze na tym wyjdziesz…

        3

        1
        Odpowiedz
        1. Aha, czyli seks w nastoletnim wieku nie istnieje i nie jest normą, tak? Aha. Nie no, to spoko, oświeciłeś mnie, bo ja naiwny myślałem, że większośc nastolatków prowadzi życie towarzyskie i seksualne. A to na pewno nieprawda, sam sobie wmówiłem 😀 [Autor]

          1

          0
          Odpowiedz
  20. Ta, kobiet nie dotyczy, jasne. Ja ok. 25 lat czekałam na wielką miłość, wyobrażałam go sobie, ale okazało się, że nas spokojni faceci nie kręcą, a właśnie o takim marzyłam (tylko, że mega przystojnym :P), bo sama jestem nieśmiała. Dowiedziałam się, że kręcą nas bad boye (skąd mogłam wiedzieć, skoro nie przebywałam w męskim towarzystwie?), więc marnowałam czas. Trzeba było latać z bad boyami za młodu i się bawić, a nie być outsiderką. Faceci chcą młode, tak do 25 roku życia, więc bad boye już są poza zasięgiem.

    4

    10
    Odpowiedz
    1. Ale pierdolisz. Nie generalizuj, bo że Ty okazałaś się szmatławcem, to nie znaczy, że każda jest taka.

      9

      2
      Odpowiedz
  21. Bzdury niesamowite wypisujesz. Masz kompleksy i generalnie coś z tobą musi być nie tak. Jak ktoś jest poukładanym, rozgarniętym facetem, to prędzej czy później znajduje właściwą kobietę.
    Nie trzeba przy tym kopulować po drodze z licznymi „partnerami seksualnymi” by osiągnąć cel. Tym celem widzę szczęśliwe małżeństwo, gdzie i seks jest świetny i ma się u boku kochającą osobę.
    Wręcz powiedziałbym, że ci kopulujący desperaci są bardziej płytcy a ich związki mniej udane niż osób które świadomie czekały na miłość a gdy tę znalazły zakładały rodziny.
    Oczywiście wielu jest niecierpliwych i ma seks z kim popadnie, tkwiąc często w bezsensownych związkach i poza chwilami seksu będący niewiele bardziej szczęśliwi od ciebie.
    [prawicowiec]

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Przestań pierdolić, „jedyna” „wielka” „niepowtarzalna” „miłość” to bzdura wymyślona w XIX wieku, prawda jest taka, że jeśli masz powtarzalny charakter, to znajdziesz kogoś pasującego dużo szybciej, niż gdy jesteś odchyłem. I jako odchył (względnie poukładany), zwyczajnie nie wierzę w to, aby znalazła się jakaś kobieta podobna charakterem do mnie, gdzieś pewnie jest, może nawet kilka, ale prawdopodobieństwo spotkania jest znikome. Ale jakiej niby innej wypowiedzi można było się spodziewać od typowego przedstawiciela narodu megalomaniaków skaczących sobie do gardeł, gdy tylko zagrożenie zewnętrzne minie, gdzie jednocześnie złego słowa nie można powiedzieć na temat dominującej religii i kleru, żeby nie zostać zlinczowanym?

      10

      3
      Odpowiedz
      1. Ten komentarz może sugerować, że ja go napisałem, ale nie, choć napisałem już kilka wyżej. Będę teraz podpisywał [Autor].

        0

        0
        Odpowiedz
  22. A więc musisz być nieprzeciętnym niedojebem, żeby dojść do wniosku ładnych parę lat od osiągnięcia dojrzałości wiekowej, że poświęcanie się rozwojowi ciała, ducha i umysłu było stratą czasu w porównaniu do dymania wyzwolonych, chętnych dupodajek, którym tylko bije licznik. Rzeczywiście szkoda młodości, lepiej rżnąć, chlać i udawać kogoś innego dla szpanu. Tylko wiesz co? Treningi i czytanie literatury nie przeszkadza większości mężczyzn zasmakować miłości, związki i intymności. Jedno nie wyklucza drugiego a żadna skrajność nie jest dobra. Ale twoje teksty o zaliczaniu i napalonych nastolatkach sprawiają, że wcale cię nie żałuję. I jeszcze to pierdolenie o tym, że przez to nie czujesz się jak mężczyzna dodatkowo skazany na bycie nieszczęśliwym z tego powodu. Zastanów się nad sobą, bo sypiesz takie farmazony, że się czytać nie da. Jak znajdziesz swoje jaja, to zacznij normalnie żyć, a nie zachowywać się jak stary dziad.

    34

    2
    Odpowiedz
    1. Świetnie napisane!

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Trzeba być nieprzeciętnym hipokrytą, żeby ruchać za młodu, a drugiemu mówić, że jest zjebany, bo też by chciał. [Autor]

      2

      5
      Odpowiedz
    3. Przestaję wierzyć, że autor siedzial w książkach… chyba, że tylko przewracal strony:(

      7

      1
      Odpowiedz
  23. Czyli wychodzi na to, że najważniejszą wartością w życiu jest ruchają?

    14

    0
    Odpowiedz
  24. Faktycznie, 25 lat to koniec życia. Nagrobek już wybrałeś?

    16

    1
    Odpowiedz
  25. ludzkie zycie jest niczym, czego sie spodziewales?

    6

    4
    Odpowiedz
  26. Weź nie pierdol. Uśmiechnij się i żyj ;). Masz 25 lat i wszystko przed sobą, a nie… 62 ;). Jesteś jeszcze w tym bezpiecznym przedziale wiekowym, ale nawet się nie zorientujesz jak będzie ci lecieć 26, 27, 28. 30ka coraz bliżej. Czas leci do przodu, a nie się cofa, więc zamiast siedzieć i smęcić jak staruch zrób coś z tym.

    2

    4
    Odpowiedz
  27. Teraz wmówiono Tobie, że imprezowanie i zaliczanie panienek jest wartościowe. Ja się z tym nie zgadzam. Seks jest słaby, a ciało kobiety jest obrzydliwe, szczególnie to co ma w kroku przyprawia mnie o wymioty. Cycki też są brzydkie – szczególnie brodawki. Widział ktoś ładne brodawki? Nie. Z każdego otworu śmierdzi i wolałbym być całe życie prawiczkiem niż zobaczyć i poczuć zapach tego co poczułem. Nie polecam. Jak sobie przypomnę to mi się zbiera na wymioty.

    24

    7
    Odpowiedz
    1. Hahahahahahahahahahaha. Jebłem. Iksde

      6

      2
      Odpowiedz
    2. Co to znaczy „wmówiono Tobie”? Słyszał kiedy o takim słowie jak „Ci”?

      1

      1
      Odpowiedz
    3. czy ty byłeś z jakimś brudasem? Współczuje

      2

      0
      Odpowiedz
    4. To nie pchaj wszędzie nosa. Ale zaplusikowałem xd

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Przykre jest to, że w wieku 25 lat, Twoim priorytetem życiowym jest przelecenie laski, jakiejkolwiek, byleby nie być prawiczkiem. To jest poziom napalonego gimbusa, który odkrył jak działa masturbacja. Bo jak wiadomo, 25 letni prawiczek to kompletna katastrofa… Była tu kiedyś dobra chujnia kolesia, który po latach szukania panny, byleby nie być tym okropnym prawiczkiem, stwierdził ostatecznie, że nie warto marnować życia na takie uganianie się, i że jemu wystarczy, że jest zadowolony ze swojego obecnego życia, nawet jako prawiczek. Życzę Ci, żebyś też mógł doznać takiego olśnienia, bo za jakiś czas będziesz wkurwiony, że zmarnowałeś swoje życie dla byle kogo.

    25

    2
    Odpowiedz
  29. Wiem co czujesz, bo mam podobnie. Pozostali chyba tego nie zrozumieja. Wiadomo że seks to tylko prymitywna czynność, ale kiedy brak osoby z którą można robić te wszystkie inne zwykłe rzeczy to człowieka ogarnia smutek..

    5

    0
    Odpowiedz
  30. Autor ma tu trochę racji, minęło go pewne doswiadczenie w budowaniu relacji, wbrew pozorom jest to istotna cześć socjalizacji, porozumienia, poznania wlasnych emocji. Wszystko da się jeszcze nadrobić. Seks wyrwany z kontekstu jest przereklamowany ale jako uzupelnienie bliskiej relacji mocno spadający. Bądź uważny odrabiajac,, stracony,, czas.

    2

    1
    Odpowiedz
  31. Pierdolenie…większość komentarzy pod tą chujnią to pierdolenie. Człowiek nie do końca dobrze opisał to, co mu leży na sercu, a wy to po prostu źle zrozumieliście. Nie chodzi o to, że ruchanie jest sensem życia (chociaż teoretycznie w życiu chodzi tylko o przedłużenie gatunku), tylko że autor widzi jak wiele stracił przez to że będąc nastolatkiem przestrzegał pewnych reguł, chciał być człowiekiem z zasadami. Wiek nie ma tu nic do gadania, bo ktoś kto ma 25 lat równie dobrze może odczuwać ból psychiczny jak ten co ma 60 lat. Niektórzy nie mają pojęcia, co to znaczy dla osoby samotnej widzieć wszędzie(w telewizji, internecie oraz w normalnym świecie) szczęśliwe, zakochane pary. Nie ukrywam, że sam mam podobnie jak autor powyższej chujni. Myślę, że w wieku tych kilkunastu lat trzeba podjąć decyzję, czy iść z tłumem(żyć tak jak wszyscy, imprezować, zaliczać panienki, mieć wyjebane na szkołę itp.), czy wyłamać się, wyjść poza schemat(mieć swoje zasady i według nich żyć), robić to co w przyszłości może zaowocować wielkim sukcesem, ale może również okazać się być drogą zgubną, na której spotkamy tylko porażki. Niektórzy mogą się śmiać, ale brak kontaktu z płcią przeciwną w wieku kilkunastu lat mocno rzutuje na nasze przyszłe życie, które często okazuje się samotne.

    24

    2
    Odpowiedz
    1. Jedyny mądry komentarz.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Święta prawda… Ale jak się. Nie ma okazji bo tak los zarządził trzeba cierpieć.. Współczuję i łącze się w bólu… Zmienia to patrzenie na świat kompletnie.. Alienuje dalej

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „Niektórzy mogą się śmiać, ale brak kontaktu z płcią przeciwną w wieku kilkunastu lat mocno rzutuje na nasze przyszłe życie(…)”

        Wszyscy się śmieją, bo to mieli. Na tym niestety polega dramat tej sytuacji. Oni to mieli, więc klikają łapki w dół zawsze, gdy o tym powiem, a łapki w górę, gdy ktoś mnie krytykuje. Za to, że chciałbym tylko tego, co sami mieli, w ogóle nie więcej, tylko tego. Od dawna wiedziałem, że świat jest pełen hipokryzji, ale od pewnego czasu niestety już wiem, że jest nią nasycony, przesycony niemal w 100%. I człowiek taki jak ja, zawsze będzie wyśmiany przez tych, którzy za młodu się wybawili, teraz piszą że seks jest przereklamowany, po czym zamykają przeglądarkę i idą się bzykać z dziewczyną lub fuckfriendem. [Autor]

        0

        0
        Odpowiedz
  32. Oj niestety miałem podobnie. Kiedyś byłem z dziewczyną co miała awersję do seksu, mówię kocham cię poczekamy. W końcu mnie zdradziła dając innemu. Ile miałem okazji zaliczyć nie policzę na palcach bo albo ‚seks z tą jedyną’ albo ‚ona nie jest taka’. Gówno. Kiedyś coś we mnie pękło i zacząłem je po prostu ruchać. Na pierwszej, drugich i kolejnych randkach bez problemu. Więc droga młodzieży po pierwsze zabezpieczać się aby nie narobić kłopotu oraz RUCHAĆ JEBAĆ NIC SIĘ NIE BAĆ!

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Mięczak jesteś i o męstwie pojęcia nie masz.

      0

      0
      Odpowiedz
  33. Ja mam 40 lat i powiedziałem jednej znajomej że jestem prawiczkiem, to zaraz cała gmina wiedziała i cały powiat. Moje życie stało się koszmarem, kobiety śmieją się ze mnie na ulicy, nikt nie chce mi podać ręki. Jestem traktowany jak zwierzę. Tak bardzo chcę żeby się ktoś ze mną liczył, ale boję się że jak tak dalej pójdzie to kiedyś mnie zabiją.

    10

    2
    Odpowiedz
  34. Gościu ja mam 20 i mam na to wyjebane.Sądzisz,że cię coś ominęło? Wszystkie moje koleżanki też tak myślały, i teraz w moim wieku zamiast rozwijać jakąkolwiek pasję,bawić się siedzą z pieluchami w łapie i wmawiają sobie,że jest dobrze.A jak je zapytasz w 4 oczy to się rozpłaczą i żałują tego.W takim wieku( ja jestem młodszy fakt no ale….) skup się na sobie i ćwicz dalej tylko,że dla siebie a nie dla kobiet bo to chuja warte jest i możesz się zdemotywować przez to tylko.Co do bycia prawiczkiem należysz to tej grupy osób,która ma większą szanse znaleźć połówkę już na całe życie a nie na 1 noc a po miesiącach okaże się,że masz hiv albo inne gówno.Mam kumpla starszego o 3 lata też żył tak jak ty i ja koncentrując się na sobie i co osiągnął? Wypierdolił do Dani,tyrał fizycznie na budowie a teraz założył własną firmę, ma elegancki samochód,kobietę i dziecko,to wszystko w wieku 30 lat.Głowa do góry!

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z Tobą Byku jeśli chodzi o doskonalenie siebie i pasję (którą uważam za jedną z ważniejszych rzeczy w życiu), że powinniśmy robić to dla siebie a nie dla profitów, a dziewczyny są przy tym wszystkim tylko miłym dodatkiem. Gryzie mnie tylko definicja sukcesu podana przez Ciebie: założenie firmy (trwa to ok. 20 minut z dojazdem do urzędu), elegancki samochód (1.pojęcie względne, 2. Leasing, 3. Długoterminowy najem), Kobita + dzieciak (normalnej przeciętnej kobitki szuka się 2 godziny w średniej wielkości mieście w biały dzień (w dużym krócej), dzieciaka robi się jeden wieczór). Dla mnie to zupełne przeciętniactwo ale każdy ma inaczej najebane tzn. inną definicję sukcesu, dlatego szanuję Twoją i przy okazji chciałem podzielić się swoją ponieważ jestem chujem i zawsze mówię o tym z uśmiechem na twarzy. Ufff jak dobrze jest być chujem mmmm

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Masz 20 lat. Twój kumpel jest starszy o 3 lata. Wyjechał do Danii i teraz ma 30 lat. Aha.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. chyba masz głupich znajomych, serio nie widziały jak się zabezpieczyć? Rucham się już 5 lat i dzieci brak. Naprawdę nie mam pojęcia jak można wpaść w dobie świadomej antykoncepcji. Chyba że one nie wiedziały, że z tego są dzieci.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ty się nie zabezpieczasz? To tylko ich problem? Jak jesteś taki świadomy to powinieneś wiedzieć, że nie ma 100% środka. Każdy ma jakiś procent ryzyka.

        0

        1
        Odpowiedz
    4. Kompletnie nie rozumiesz. Ja nie chcę drugiej połówki. Już miałem, dwa związki, dwie próby, dwie wspaniałe mądre dziewczyny, druga naprawdę była piękna i kochana, i kochała mnie… Ale ja nie byłem szczęśliwy, widziałem codziennie jak żyją jej młodsi ode mnie koledzy, jak mają wybór… Ja nigdy nie byłem facetem, nigdy nie potrafiłem zdobyć nawet najgorszej puszczalskiej laski… Te dwie, z którymi byłem to był ogromny zbieg okoliczności i one chciały związku. A ja chciałem pożyć, jak nastolatek, bo nigdy nie pożyłem… I już nie pożyję… Szkoda słów 🙁 [Autor]

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Niektórym sie nie da pomóc, zjebia sobie zycie, żeby nie wiem co….

        4

        2
        Odpowiedz
        1. Dostałeś na tacy to, o czym ja mogłem tylko marzyć. I nikogo nie interesowało, że o tym marzę, czas minął, przepadło. Tobie łatwo pisać taki komentarz, bo Ci nie brakuje zaspokojenia podstawowych, elementarnych potrzeb… Zazdroszczę, naprawdę 🙁 [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Brzmi to mi jak jakaś prowokacja. Jeśli to prawda, świadczyłoby to, że masz narąbane w głowie. Powinieneś udać się do dobrego psychologa, psychiatry albo księdza, bo normalny nie jesteś.
        Ewidentnie jakiś problem psychiczny i duże nieuporządkowanie w głowie.
        [prawicowiec]

        2

        1
        Odpowiedz
        1. ty weź lepiej do ONRu wstąp i przestań zaśmiecać chujnie

          0

          1
          Odpowiedz
        2. Hm, od początku mówię właśnie o tym, że nie jestem normalny… 🙁 Powodem jest to, że nie miałem życia towarzyskiego i seksualnego w młodości i ominęło mnie coś, co dla innych jest tak oczywiste, że wręcz błahe. I tego już nikt i nic nie cofnie, nie da się. Do końca życia mogę już tylko zazdrościć. Więc udawanie się do kogokolwiek jest bezsensowne, bo niczego nie może zmienić, nie jest to możliwe. [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
      3. Buuuu, chlip, chlip 🙁
        To dla mnie zbyt poruszające. I związku im się zachciało… To puste lale.
        W dupach im się poprzewracało.
        Nigdy nie będę tańczyć w balecie, nie będę też gwiazdą rocka, ani leśniczym, ani marynarzem…. Gdzie moje młodzieńcze marzenia?!…. Chlip…
        Ma ktoś chusteczkę?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Dlaczego nazywasz mądre, poukładane, wartościowe, kochające, wrażliwe dziewczyny, które chciały związku pustymi lalami, gnoju? [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
  35. Gówno wiesz o zmarnowanym życiu

    5

    2
    Odpowiedz
  36. Zmarnować życie możesz tylko w naszej rzeczywistości,w rzeczywistości gdzie istoty wyższego rzędu mogą dowolnie i bez ograniczeń czasowych układać plan scenariusza twej zguby, i w jednym z tych scenariuszów rolę główną odgrywają kobiety.

    1

    1
    Odpowiedz
  37. Rzeczywiście, gadka jak starego dziada, ale wszyscy to już zauważyli więc pominę to.
    Opisujesz się jako ofiarę i wcale mi Ciebie nie żal, wiesz dlaczego? Chciałeś ruchać, to trzeba było. Co, mamusia Ci nie kazała?
    Jestem dziewicą i sama bardzo bym doceniła chłopaka prawiczka; ale gdyby sam tego chciał, a nie byłby nim bo „chciał, ale żadna z nim nie chciała”. Po drugie po prostu to dla mnie obrzydliwe, że mój facet szmacił się na prawo i na lewo, bo jest spore prawdopodobieństwo, że po związaniu się ze mną też będzie to robił.
    Dobrej dziewczyny Ci więc nie życzę, bo jej szkoda, również dlatego, że bedzie musiała słuchać ciągle Twojego zrzędzenia.
    A jeżeli naprawdę Twoim celem życia jest sypianie z inną co tydzień, a TRACIŁEŚ BIEDAKU czas na książki i edukację, to uwierz mi jesteś w stanie nadrobić swoje braki w umiejętnościach, to nie jest nic trudnego.
    Przykre, że myślenie ludzi dziś jest takie prostackie i coraz mniej jest takich ludzi, co żyją według jakiś swoich zasad, które nie są wymuszone naciskami środowiska czy czymś, tylko zgodne z własnymi przekonaniami.

    16

    3
    Odpowiedz
    1. Madre slowa. Rowniez tak mysle. Chodzi o to dlaczego ktos jest prawiczkiem czy dlatego, ze sam tak wybral np. ze wzgledow religijnych czy dlatego ze nie moze nikogo miec. Pierwszy przypadek to mega szacun, drugi twoje zycie.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. A co, jeśli moim przekonaniem jest korzystanie z życia? Skoki na bungee, wspinaczka, podróże, seks, ale i czytanie, teatr? Czy jestem zła? Bo lubię kontakt fizyczny? Czy nie mam zasad?

      7

      1
      Odpowiedz
      1. Pewnie masz, zasad jest milion, więc pewnie masz lecz nieco inne, a to nie jest złe. Po prostu każdy z nas się różni i oczekuje od życia i siebie samego co innego. Pewnie też w ludziach cenisz co innego niż ja, i to jest ok. Nie napisałam, że tego nie toleruje. Jeżeli robisz to, co jest Twoim celem i jesteś z tego trybu życia zadowolona, to w porządku. Każdy powinien szukać swojego szczęścia na swój sposób.
        A to, że jeszcze z nikim nie spałam nie znaczy też, że nie korzystam z życia i że nie podróżuje czy nie skoczyłabym na bunge, trzeba to rozgraniczyć.
        Chociaż nadal uważam, że człowiek który zmieniał partnerów/ki jak rękawiczki żadko jest dobrym materiałem na żonę czy męża, ale to, przynajmniej dla mnie tak jest. Nie znaczy to, że tak musi być i nie wszyscy muszą tak myśleć.

        1

        0
        Odpowiedz
    3. Właśnie o to chodzi. Nie miałem wyboru. Gdybym miał, zapewne bym zbyt dużo nie korzystał, bo miałem naprawdę wiele zainteresowań. Ale nie miałem wyboru. [Autor]

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Dlaczego nie miales wyboru? Miales chyba kiedys 16 lat wiec szanse miales jal wszyscy inni nastolatkowie swiata

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Ale niestety urodziłem się w dysfunkcyjnej rodzinie, która nie przystosowała mnie do życia w społeczeństwie, nie nauczyła podstawowych zasad pożycia z ludźmi. Byłem więc alienem i pośmiewiskiem innych i nie potrafiłem tego zmienić. A gdzie tam mówić o rozmawianiu z dziewczynami w ogóle… Nie potrafiłem. Zacząłem dopiero to zauważać i uczyć się, jak wyprowadziłem się od „rodziców” na studia. Ale to wymagało wielu lat. Ja na pierwszym roku studiów nie chodziłem na obiady, bo wstydziłem się iść na stołówkę. Nie umiałem jeść nożem i widelcem…

          Dla was życie towarzyskie z płcią przeciwną w młodości było czymś oczywistym i naturalnym, jak chodzenie i mówienie, dla mnie było największą abstrakcją, największą. Ale już wiem, że tego nie zrozumiecie, bo dla was to było normalne. Nie macie nawet wyobrażenia co to znaczy tego nie mieć, jaka to jest strata. Bo wy sobie wyobrażacie, że to stawia mnie w takiej sytuacji, jakbyście po prostu zaczynali od zera. Nie. To sytuacja, gdzie nie masz narzędzi i nie możesz ich mieć, aż minie cała Twoja młodość i szanse i zacznie się średnia dorosłość. To sytuacja taka, że nie rozumiesz nawet, że tracisz życie, że rozumiesz dopiero po 30., jak jest już po fakcie… Mógłbym tłumaczyć w nieskończoność, ale nie ma sensu. I tak będą łapki w dół, bo wy to mieliście, a ja nie. I tylko tego, co Ty miałeś, bym chciał, bo już wiem jak brak tego definiuje i niszczy resztę życia. Ale wiem to tylko ja i ten, który miał tak samo. Wszyscy normalni nie będą tego wiedzieć nigdy i takich, jak ja wyszydzać będą zawsze. Ale to chyba dobrze, to wy macie być szczęśliwi, was jest więcej… [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
  38. Ja mam trzydzieści i znajdę jeszcze miłość, zobaczycie lamusy

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Ale mnie nie chodzi o miłość, tak jak nie chodzi o nią nastolatkom płci męskiej…. [Autor]

      2

      2
      Odpowiedz
  39. Facet 25-letni ma problem egzystencjonalny, że sobie w życiu nie poruchał… Jak można być takim niedojebem w takim wieku… masakra

    7

    6
    Odpowiedz
    1. Ty w takim wieku nie miałeś, bo wcześniej sobie poruchałeś 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  40. Ciekawe co odpowiesz teraz na te komentarze autorze ?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Odpowiedziałem już na kilkanaście… Ale w skrócie odpowiedź jest zawsze jedna: CI, KTÓRZY RUCHALI ZA MŁODU, POTĘPIAJĄ MNIE ZA TO, ŻE TEŻ BYM CHCIAŁ. I nie rozumieją, że dziś są tym, kim są, bo mieli dostęp do seksu. Hipokryzja… [Autor]

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Nikt cię za to nie potępia, po drugie nie rozumiesz znaczenia słowa hipokryzja – weź sie w końcu przyznaj co robiłes w młodości, bo na 100% nie czytałeś książek…
        Po trzecie nie możesz zmienic swojej przeszłosci, ale mozesz zmienic swoje podejście do niej. Póki co chcesz, żeby to co sie nie wydarzyło Cię unieszczęsliwiało. Wmawiasz sobie, że to blokuje Ci dalsze szczęśliwe życie. Czy Ty potrafisz byc w ogóle szczęsliwy? Czy się boisz, bo tak naprawdę nie potrafisz życ w tym stanie? Znałam jedną osobę z podobnym problemem, zatruła sobie całe życie… i innym też zresztą.
        Moze mając inna młodośc byłbyś innym człowiekiem, a moze tym jednym, który by zaciążył nastolatkę i byłbyś nieszczęsliwy, bo pieluchy, kobieta na utrzymaniu i dziecko, które zmarnowalo młodość? Nigdy nie wiesz gdzie byś skończył. Także przebacz sobie ta przeszłośc i pomyśl co mozesz teraz zrobić dla przyszłosci.

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Przeczytałem komentarze (większość) i mam inne odczucia Autorze.
        Nikt Ciebie nie potępia, ci którzy ruchali za młodu mówią tylko że to nie jest takie niezwykle odczucie jak Ci sie zdaje. Oczywiście masz prawo czuć się kiepsko ze świadomością że np nigdy nie zgadałeś do dziewczyny czy nie udało Ci się do niej zbliżyć fizycznie ale przestań narzekać i weź się ogarnij. Młodszy nie będziesz ale możesz trochę podkręcić swoją atrakcyjność – treningi, dieta, popracować nad psychiką – ale to musisz ty sam zrobić.
        Utraciłeś coś ważnego, czas kiedy nikt nie wiedział jak to się robi (gada do laski, namawia ją do seksu) ale jeżeli chcesz coś zmienić musisz spróbować, nikt tego za Ciebie nie zrobi.
        Nie rozumiem tylko dlaczego tęsknisz do tego by ruchac ile się da, jak się da i kiedy tylko się da – co chcesz przez to osiągnąć?

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Ale ja teraz jestem atrakcyjnym facetem. Fizycznie zdecydowanie, bo większość mojego życia, to był sport, i nadal jest, gdzieś pisałem, że biegam w elicie Runmageddonów. Mam też dośc oryginalne, podobno inteligentne poczucie humoru i mnóstwo zainteresowań, zdecydowanie jest ze mną o czym rozmawiać. Tylko, że ja już nie chcę. Dosłownie dziś (wiem, że pomyślicie znów, że to prowokacja, ale nawet nie widzę po co miałbym anonimowo zmyślać) znajoma z pracy, z którą trochę flirtowałem i której w końcu powiedziałem też o swoim problemie, zaproponowała, że może mi zrobić loda i że mogę ją przelecieć, jeśli chociaż na 5 minut sprawi to, że lepiej się poczuję. Bez ogródek. Do tego jest zgrabna, drobna, w moim typie, zresztą inaczej bym nie flirtował z nią. ALE NIE O TO CHODZI. Nie tęsknię do tego, by ruchać ile się da i nigdzie o tym nie napisałem. Dlaczego, do cholery, wszystko nadinterpretujecie i sobie dopowiadacie. Chodzi mi o straconą młodość, o to całe nastoletnie życie z nastoletnimi koleżankami, którego już nigdy nie zaznam. I to nie jest tęsknota za żadnym wielkim osiągnięciem, jak niektórzy tutaj sugerowali, ja chciałbym być tylko przeciętny, zwyczajny, normalny, nie chcę ani ani więcej, niż wy mieliście, ani trochę. A masakra polega na tym, że coś, co dla „najbardziej tępych i pustych dresów z dyskoteki” jest normalką, dla mnie było kompletnie, zupełnie poza zasięgiem. Jakim, kurwa, dnem muszę być, żeby nie być w stanie zdobyć czegoś, czym inni gardzą… 🙁 Teraz zostaje mi już tylko życie 34-latka, ale nigdy nie miałem życia nastolatka… Echh… [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
  41. Ja tu wspomnę słowa rapera Eldo-„W życiu nie chodzi o to by sympatie zdobywać”. Celem człowieka nie jest zaliczanie panienek,obrzyganie wszystkiego co się da.Masz się rozwijać pokonując różne bariery,znaleźć hobby coś co ci sprawia przyjemność.To,że masz takie uczucie jakby cię to wszystko ominęło to normalne ale nie zapominaj o tym,że jesteś młody.
    Co cię ominęło?
    Obciachowe foty i filmy z tobą w roli głównej jak rzygasz na nowy dywan u kogoś na domówce,plotki na temat wielkości twojego penisa,który nie zadowolił baby,którą już każdy miał za darmo(nawet twój stary sąsiad),i wiele innych rzeczy.Jak dla mnie więcej minusów ma tryb życia o którym tak marzysz.Ja swojego(identycznego jak twój) nie zamierzam zmieniać.Trzymaj się i pozdro!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Powiedział raper, który naruchał tyle panien, że obaj tylu na oczy nie widzieliśmy. Spoko, hipokryzja, level hard.

      Po co mam się rozwijać? Robię to od 33 lat, po co jeszcze? Prawie we wszystkim co robię jestem lepszy od prawie wszystkich w okół. Zarabiam dobrze na najwyższym technicznym stanowisku, co jednocześnie zawsze było moim hobby, w szachy zdarzało mi się wygrać z zawodnikami turniejowymi, wiem prawie wszystko o starych i nowych technologiach, do szuflady dłubię sobie książkę w LaTeX-u, którą być może kiedyś wyda mi Helion albo PWN, na rękę kładę wszystkich znajomych, na mechanicznej desce surfingowej przekręcam licznik, walczyłem w zawodach thai boxingu, biegam w elicie biegów z przeszkodami, angielski znam lepiej niż jakikolwiek nienative, jakiego spotkałem w życiu. Co jeszcze kurwa mam robić? I PO CHUJ, człowieku? Dowolny dres z dyskoteki, który zalicza śliczne dupy co tydzień może mnie wyśmiać w twarz i będzie miał rację. Wiesz dlaczego? Bo ja o tych laskach mogę tylko pomarzyć. I marzę… Bo on bez_tego_wszystkiego zalicza dupy, których ja nie mogłem nigdy zaliczyć umiejąc_to_wszystko. I to jest żałosne i poniżające najbardziej na świecie.

      Bo po co, kurwa, żyjesz? Po co? Dla przyjemności, życie jest jedno i dziś ludzie wiedzą już dobrze, że trzeba z niego korzystać. A nie kurwa „doskonalić się”, do śmierci patrząc, jak inni się po prostu życiem cieszą i bawią. Więc nie pierdol i nie bądź hipokrytą. [Autor]

      5

      6
      Odpowiedz
      1. To ile ty masz lat? 25 czy 30?

        0

        0
        Odpowiedz
      2. A dlaczego ich teraz nie zaliczasz, skoro jestes taki super hiper? Jesli zamierzasz napisać, że przez ta straconą młodość… to od razu mówię – nie tu lezy problem…

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Dokładnie przez to. Po prostu teraz już wiem, że nie będę szczęśliwy. Przecież miałem dziewczyny, miałem koleżankę od seksu, miałem jakieś inne szanse potem. Ale odciąłem się od nich. Bo to już nic nie zmieni.
          I zdecydowanie nie jestem super-hiper, ale miałem potencjał, by być, tylko że został zmarnowany… A wszystkie moje cechy, umiejętności, zdolności i sprawności nie pomagają w „zaliczaniu” i są bezużyteczne. Trzeba po prostu umieć podrywać. Może nawet mógłbym się nauczyć, ale już sam fakt, że miałbym się uczyć czegoś, co nastolatkom przychodzi naturalnie, jest poniżający. Poza tym już nie chcę. To, co najlepsze, już mnie w życiu nie spotka, przeminęło. Nie będę cieszył się resztkami tego, co mi zostało w moim wieku… Po prostu nigdy nie będę mógł spojrzeć wstecz i być spełniony jako facet, zadowolony z siebie i swojego życia… [Autor]

          0

          0
          Odpowiedz
  42. Sami nie wierzycie w to co piszecie jestem tego pewien. Takie pierdolenie, że całe życie jeszcze przed kimś to możecie sobie w coachingowe brednie wsadzić. Autor ma rację jestem na moje nieszczęście w jeszcze gorszej sytuacji i mogę powiedzieć, że taki stan rzeczy boli rani i niszczy człowieka przez resztę życia. Teraz jako osoba po 30tce, która już wiele razy przeanalizowała swoje młodzieńcze życie mogę spokojnie powiedzieć chuja wiecie i się znacie. Gdy sobie przypomnę co robili moi rówieśnicy, jak spędzali czas, ich wyjazdy, wspólne imprezy, eksperymenty z seksem, laski z jakimi chodzili i jakie zaliczali to mój stan depresyjny się pogłębia. Chuja się w życiu wybawiłem, non stop tylko książki, komp albo TV i wieczne powtarzanie, że nie potrzebuje dziewczyny, żałuję tego tak bardzo. Teraz jestem wiecznym prawiczkiem, przegrywem z depresją i samooceną szorującą po betonie. W tym wieku nie mam już czasu na związki, imprezy i zabawy jest non stop tylko praca, powrót do domu chwila odpoczynku, spanie i tak od 1go do 1go. Większość kobiet w moim wieku jest już w związku i/lub ma dzieci, a jeżeli są same to albo nie mają czasu, mają coś nie tak z głową jak ja albo są tak brzydkie, że nikt ich nie chce lub też wszystko na raz. I na taki stan rzeczy nie ma rozwiązania bo przecież nie pójdę jako 30 kilku letni pierdziel na dyskotekę gdzie średnia wieku to 16 lat. Nie pojadę na wyjazdy młodzieżowe czyli studenckie gdzie ostro wywindowana granica wieku to 25 lat. Dla ludzi 30+ nie ma takich wyjazdów chyba, że do sanatorium leczyć grzyba i garba. Jak ktoś nawet by pojechał to zawsze będzie traktowany jako tatuś albo pan Władzio. To, że nigdy nie kochałem się z kobietą deklasuje mnie u każdej kobiety. Gdybym wydymał nawet jedną chętną laskę za młodu to nabrał bym doświadczenia, a przede wszystkim tak potrzebnej pewności siebie. Wiedział bym mniej więcej ile ma trwać gra wstępna co, gdzie i jak, a tak? Gówno wiem życie to nie porno, ptakiem może bym i trafił tylko co potem? Pchanie jak najszybciej bez ładu i składu? Każda kobieta, która chociaż raz się z kimś pieprzyła (bo dziewice już wyginęły) od razu domyśli się, że z takim gościem jak ja albo jest coś nie tak albo, że jest prawiczkiem. Bycie męską dziewicą po 30tce to piętno zarówno w świecie mężczyzn jak i kobiet bo oba kręgi cię poniżą i wyśmieją jeśli się zwierzysz dlatego nikt tego nie robi. To właśnie wspomniane lata 17-25 są okresem życia gdy robi się zwariowane rzeczy, a przede wszystkim rucha jak króliki. Tu nie chodzi o sam fakt zaliczenia laski tylko o to, że facet w późniejszym życiu widzi siebie jako mężczyznę i może z dumą wypiąć klatę. Taki facet jest dowartościowany i pewniejszy siebie co przekłada się na życie zawodowe i nie tylko. Wtedy nawet gdy nie jest jebaką to i tak ma jakieś doświadczenie, nie złapie buraka lub spanikuje jak cipa na widok nagiej kobiety do tego ma co wspominać na starość.

    21

    5
    Odpowiedz
    1. Przecież to o czym piszesz to nie przyczyna a skutek. To nie dlatego jesteś frajerem, że nie miałeś seksu za młodu a raczej dlatego że jesteś frajerem nie masz kobiety. Tak bym to widział.
      Jak się ma poukładane w głowie, to się właściwą kobietę znajdzie, a jak się nie ma to się próbuje znaleść różne dziwne wyjaśnienia swojej sytuacji.
      Tylko że wysnuwanie mylnych wniosków do niczego dobrego nie prowadzi. Całkiem prawdopodobne, że wiele dalej życiowo byś nie był po zaliczeniu kilku rozpustnych kobiet, jeśli masz nieporządek w głowie, to co by ci to dało?
      [prawicowiec]

      3

      2
      Odpowiedz
      1. „Przecież to o czym piszesz to nie przyczyna a skutek.”

        Nie no brawo kapitanie oczywisty, przeczytałeś tekst ze zrozumieniem? Przecież napisałem „Chuja się w życiu wybawiłem, non stop tylko książki, komp albo TV i wieczne powtarzanie, że nie potrzebuje dziewczyny, żałuję tego tak bardzo”

        „To nie dlatego jesteś frajerem, że nie miałeś seksu za młodu a raczej dlatego że jesteś frajerem nie masz kobiety. Tak bym to widział.
        Jak się ma poukładane w głowie, to się właściwą kobietę znajdzie, a jak się nie ma to się próbuje znaleść różne dziwne wyjaśnienia swojej sytuacji.”

        Po części się mylisz tak jak pisałem przez to, że nie uprawiałem seksu za młodu nie mam doświadczenia, nie wiedział bym co robić. Jeżeli uprawiałeś seks to przypomnij sobie jak to wyglądało za pierwszym razem, na pewno tragicznie. Wiec teraz wyobraź sobie ten pierwszy seks mając 30+ lat i robiąc to z kobietą która już kilka razy na pewno się z kimś dymała. Jak wyskoczę z taką akcją w łóżku to kobieta mnie wyśmieje od razu się zawinie i tyle ją widziałeś. Właśnie dla tego należy kożystać z młodości i nabierać doświadczenie, żeby móc zaspokoić kobietę z którą chcesz być, a nie próbować i zastanawiać czy to dobrze robisz. Przyznam ci rację jedynie w sytuacji gdy kobieta z którą bym to robił była dziewicą, ale w tych czasach takiej raczej nie znajdziesz. Chyba, że w zakonie, a i to pewne nie jest. Tak jestem frajerem bo nie mam i nie miałem kobiety o tym też wspomniałem w powyższym cytacie przez siedzienie przed kompem TV i w książach a co za tym idzie przesiadywanie w 4 kontach przez większość mojego życia wmówiłem sobie, że nie muszę mieć dziewczyny więc mam zerowe doświadczenie w podrywie. Nie wiem jak poderwać kobietę, nie widzę i nie rozpoznaję ich znaków, że im się podobam jeżeli w ogóle tak jest bo do pięknych osób to ja nie należe co zresztą pewnie przyczyniło się do tego wszystkiego. Ja po prostu tego nie potrafię bo w młodości nie próbowałem. To nie są mylne wnioski to są fakty.

        1

        3
        Odpowiedz
    2. A ja bym Ci chętnie pokazała co i jak 😉

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ale ja teraz już wiem co i jak… [Autor]

        0

        0
        Odpowiedz
    3. wiesz co, widać że nigdy nie podobała Ci się kobieta, gdyby tak było nie widziałbyś przeszkód czy ma męża czy chłopaka. Próbował byś ją wyrwać, a ty tylko czekasz aż jakaś stara panna dziewica Cię rozdziewiczy xd

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Masz rację nigdy mi się nie podobała bo nie miałem zbyt dużo kazji aby jakieś poznać. Nie czekam aż jakaś stara panna mnie rodziewiczy, poddałem się już dawno temu teraz po prostu wegetuję i mam cichą nadzieję, że moja chujowa pensja i oszczędności wystarczą na jakiś dom spokojnej starości.

        0

        0
        Odpowiedz
    4. I to jest jedyny człowiek z 57 komentarzy, jakie tu dziś zastałem, który zrozumiał tę chujnię. Wiecie dlaczego wy nie zrozumieliście? Bo mieliście dostęp do ruchania. Wszyscy to kurwa robiliście, wasi znajomi to robili, a teraz, jak już się nasyciliście, jak jest to dla was normalką, trywialnym banałem, czymś zwyczajnym, to pierdolicie – tak tępo pierdolicie – o tym, że to nieważne. Niektórzy z was może sobie odmawiali, OK, ale mieli WYBÓR. Mogli podjąć DECYZJĘ. Ja nie miałem wyboru, nigdy nie miało znaczenia czego chciałem.
      99% ludzi tutaj jest hipokrytami, zastanówcie się nad tym. Zazdroszczę wam i za każdym razem, kiedy pomyślisz, że nie ma czego, jesteś pierdolonym hipokrytą, bo Ty to miałeś, zaspokoiłeś się i nie wiesz czym byś się stał, gdybyś nie mógł. Good for you. Ale ja niestety wiem… 🙁 [Autor]

      4

      1
      Odpowiedz
    5. Z ust mi to wyjąłeś jako 30 latkowi, co nigdy nie był w kobiecie..

      0

      0
      Odpowiedz
    6. 1. Wejdź na roxę albo odloty
      2. Wyszukaj spokojną laskę w średnim wieku (między 35-40 lat) taką co przyjmuje u siebie
      3. Umów się na 2-3 godzinki
      4. Na dzień dobry ściemnij, że właśnie wyszedłeś z kicia i potrzebujesz powoli, bo już zapomniałeś co i jak w te klocki, a nie masz do kogo pójść. Jak trafisz na taką prawdziwą z powołania, to nie zapomnisz tego spotkania. (Wymyśl coś ciekawego, gdzie i za co siedziałeś, laski uwielbiają takie historie)
      5. Zawsze używaj gumki i przenigdy nie zakochaj się w dziwce, jaka by dobra nie była !!!
      6. Znajdź sobie normalną dziewczynę (w pracy albo ostatecznie na jakiejś sympatii peel) Od strony technicznej będziesz już wiedział dużo. Reszta przyjdzie z sama.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. To moż i poprawiło by mi trochę samoocenę, ale jednak nie chcę tego za pieniądze.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Za pieniądze nie chcesz, za darmo nie potrafisz… O co Ci w końcu chodzi? Chyba po to napisałeś do Chujni, żeby ludzie się wypowiedzieli. Ale Ty już wszystko wiesz lepiej. Uważam, że jeśli chcesz przerwać ten krąg niemożności, to powyżej ktoś Ci świetnie poradził. A skorzystanie z płatnych usług seksualnych to w dzisiejszych czasach żadna hańba. Jak się boisz pierwszego razu, blokuje Cię to i zatruwa życie to spróbuj ten raz w ten sposób. Jeśli nie odczuwasz potrzeby miłości, związku to też ten sposób jest dobry (i jest uczciwy bo nikt nikogo nie mami słodkimi słówkami czy innymi zachowaniami dającymi nadzieję na coś więcej niż seks). Sprawdzisz jak to jest z tym seksem to może nabierzesz poczucia własnej wartości, przestanie Cię to tak absorbować to znajdziesz i inne wartości w sobie i swoim życiu. Jeśli nic z tym nie zrobisz to w wieku 40 lat będziesz żałował, że nic nie zrobiłeś jak miałeś 30 itd. Staniesz się starym zgredem złym na niedobry świat i ludzi co mają lepiej. A świat nie jest Ci nic winien. Wielu z nas ma swoje ograniczenia, kompleksy, lęki, stracony czas, coś co się nie wróci, coś na co czekaliśmy i nie przyszło itd. Żeby żyć wielu z nas musi pracować nad przekraczaniem własnych ograniczeń. Są też tacy co siedzą i płaczą nad sobą, a życie przepływa obok. Co wybierzesz? To już Twoja sprawa. Nikt za Ciebie życia nie przeżyje, ani nie poda Ci na tacy chętnej na numerek młodziutkiej dziewicy.

          0

          1
          Odpowiedz
          1. To nie ja odpisałem, to nie moja odpowiedź, podpisuję swoje posty tak: [Autor]

            0

            0
            Odpowiedz
    7. Pierdolisz farmazony. 30-kilkuletni facet nie wyrwie młodszej laski na dyskotece? Błahaha, do jakich ty dyskotek chodzisz, chyba do wiejskiej remizy. 30-latkowie mają w klubach spore wzięcie, pod warunkiem że gość jest albo 1) przystojny i zadbany albo 2) bogaty (lub umiejętnie na takiego pozuje). Wiem to z doświadczenia bo pracowałem na barze i niejedno zaobserwowałem. Pomijam już fakt że w cywilizowanych krajach życie zaczyna się po trzydziestce i tam nikogo nie dziwi nawet 40-latek w dyskotece. Szok, co nie? Ten zgniły Zachód, w dupach im się poprzewracało z dobrobytu bo jak to tak? Cieszyć się życiem po 30 zamiast wskakiwać w kapcie po robocie i zamulać przed TV? Wynaturzenie jakieś 😉

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Do takich jakie są w pobliżu. Nie wyrwę bo za piękny nie jestem, bogaty też nie i nawet nie mam auta. na dżinsy (jeśli wiesz o co chodzi) może i by mnie było stać, ale nie gustuje w nastolatkach, wolę kobiety w przybliżonym wieku. Ci 40 latkowie na dyskotekach o których mówisz to typy, które mają hajs i szukają młodej dupy na boku na jeden numerek bo im żona nie daje albo im już nie staje na jej widok. To nie jest miejsce na szukanie osoby z którą chciałbyś być w związku, a co dopiero całe życie, nie w moim wieku.

        0

        0
        Odpowiedz
    8. Zorganizuj grupę podróżników/imprezowiczów dla swojego przedziału wiekowego, nawet za granicą, gdzie jest mniejsza ilośc ludzi (Polaków) takie grupy w róznym wieku istnieją! I nie patrz na to, czy ktos brzydki, czy ma nierówno pod kopułą – każdy ma;)

      0

      0
      Odpowiedz
  43. Zgodzę się że gość trochę wyolbrzymia. Z drugiej strony zjechaliście go po całości nie bardzo rozumiejąc o czym on mówi. Moim zdaniem, autor po prostu boi się że sobie nie poradzi z wyzwaniami które prędzej czy później pojawią się w jego życiu. Już nawet nie chodzi o to że nie miał nikogo do tej pory, ale nie będzie wiedział jak się zachować gdy spotka tą odpowiednią w przyszłości. Pewność siebie nie przychodzi sama, bierze się z doświadczenia. Wraz z wiekiem może być trudniej się przełamać, szczególnie gdy wcześniej była chęć, a nie wychodziło. Logiczne że teraz gość nie chce wyjść na frajera nieznającego „życia” bo nie wypada. Nie pamiętacie już swoich początków czy to zwykły hejt na osobę zrezygnowaną swoją sytuacją?

    5

    0
    Odpowiedz
  44. Tak sobie teraz wymyśliłem: co za róż nica, że teraz masz 25 a ja 30 będąc tą samą osobą ty czy ja. Będąc sobą a ja sobą nie mieliśmy nikogo i tak miało być i było niezależnie od tego jaką bajkę wokół tego wymyśliłeś ty ja tez w moim przypadku, wiec nie dręcz się tym. Może kiedyś w innym wcieleniu czy w innym świecie będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Macie rację – spierdoliliście młodość. Ale nie wiecie jednego – wciąż macie być szansę lepsi od 90% mężczyzn. Musicie tylko nie wjebać się w małżeństwo jak oni. Wiecie co ich czeka? Jakaś karynka, która przed ślubem będzie sweet, a po ślubie będzie harpią, starzejącą się, pewnie obrastającą w tłuszcz i WIECZNIE NIEZADOWOLONĄ. Oni tylko po pijaku będą się żalić, o ile uda im się wymknąć z domu i napić. Ci żonaci będą Wam zazdrościć stanu wolnego. 90% mężczyzn będzie Wam zazdrościć. Co teraz musicie zrobić jeden z drugim? Idź do prostytutki i się rozprawiczkuj – prostytutka ma świetne ciało i nie ma oczekiwań oprócz zapłaty. Proceder powtarzać tak często jak się da, by się oswoić z seksem. Podziękujcie mi za radę.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Super, że nie wjebałeś żadnej w małżeństwo z tobą. Jak dupy chcą to sweet, a po ślubie – do garów, do pieluch, do prasowania jaśnie panu. I jeszcze trzeba w międzyczasie zadbać o wygląd no bo nieważne, że jaśnie książę też się starzeje – mięsień dyrektorski puścił od nadmiaru piwa, włosy z głowy na klatę spadły, tyłek się nie mieści w dżinsy, chodzi i gdera i najlepiej z piwem usadzić przed telewizorem bo jak pójdzie do kumpli to tylko wstyd przed sąsiadami jak pijany wraca. Dzieci się denerwują, płaczą bo po pijaku japę drze albo gorzkie żale nad sobą wylewa. A jak już Karyna znajdzie godzinkę dla siebie (i opiekę dla dzieci) i pójdzie do fryzjera to potem ma gadane, że wydaje pieniądze na głupoty…
      Tacy jak ty powinni mieć zakaz zakładania rodziny.

      2

      0
      Odpowiedz
  46. Dziewczyny? Dziewczyny są do dupy. Ja je wolę nienawidzić niż kochać. Co ty taki kochliwy ?

    1

    1
    Odpowiedz
  47. W życiu są ważniejsze rzeczy niż sex. Na przykład zdrowie. Popatrz na ludzi niewidomych, głuchych, ze zdeformowanymi kończynami, albo bez. I nie pierdol, że masz, żel bo nie bzykałeś. Ja też nie bzykałem, a mam 33 lata. Nikola Tesla też nie bzykał.
    Także, nie łam się. Przestań oglądać pornole i się napalać. Zajmij się pracą, rozwojem, dbaj o zdrowie.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Po co? [Autor]

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Czyli nie uprawiasz seksu, bo zdrowie jest ważniejsze? Bo nie rozumiem takiego pieprzenia. Od zdrowia ważniejsze jest przecież oddychanie, wiesz o tym? To jak już oddychasz, to już nie rób nic więcej i nie chcij nic więcej. I nie uprawiaj seksu, hipokryto! [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
  48. Ja mam jedną i niestety niezbyt ładną żonę od wielu lat. Jestem wierny, mamy dwoje dzieci – staramy się dokładać do dzietności państwa. Dostaliśmy nawet ostatnio 500+. Mieszkamy w bloku, lodówkę mamy pełną. Od czasu do czasu meczyk w TV i flaszeczka z kumplami. Tyrka jest ciężka i mało płacą, ale nie narzekam. Przestrzegam prawa i płacę wszystkie opłaty i podatki. Pracuję ostro i siedzę cicho. Twarde prawo, ale prawo. Jeśli to czyta ktoś z rządu, to od razu oświadczam, że co złego, to nie my. Nie chodzimy na żadne protesty, nie stwarzamy problemów. Staramy się być wzorowymi obywatelami. Nie zawsze się udaje, ale w razie czego staramy się naprawić winę. Ostatnio spóźniłem się parę dni z pewnym rozliczeniem do US – przyznaję – ale od razu jak tylko się zorientowałem, to nie czekałem jak cwaniak, czy urząd wykryje, czy nie, tylko wysłałem pismo z przeprosinami i sprostowaniem. Ograniczanie pewnych praw dla bezpieczeństwa jest jak najbardziej w porządku.

    3

    9
    Odpowiedz
  49. Jak chcesz pociupciać, to idź w miejsce gdzie są łatwe laski i sobie nie żałuj. Jak jesteś w wielkiej desperacji to zapłać jakieś pani. Przecież na co drugiej ulicy można spotkać chętne panie.

    Zaraz mi napiszesz, że nie o to Ci chodzi.
    A ja Ci powiem, że właśnie o to Ci chodzi.
    Przecież chcesz przestać być prawiczkiem, prawda?
    Nie ma nic prostszego na świecie.

    Jak widzisz, Tobie wcale nie chodzi o to, że jesteś prawiczkiem, bo tego możesz się pozbyć w ciągu godziny wychodząc z domu w odpowiednie miejsce, tylko chodzi Ci o jakiś bliżej nieokreślony związek z kobietami, a to zupełnie inny temat.

    A tak w ogóle, seks jest przereklamowany.
    Zajmij się chłopie zarabianiem pieniędzy, to laski same będą Ci wchodzić do łóżka. Sprawdzone praktycznie.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Po pierwsze nie jestem prawiczkiem. Po drugie zarabiam dobrze, mam dobry samochód, eleganckie mieszkanie i stać mnie na nieskąpe życie. To nie ma znaczenia, ale Ty nie możesz zrozumieć w czym rzecz, bo życie towarzyskie z kobietami, to dla Ciebie coś normalnego. Po trzecie to smutne, że robisz coś, co uważasz za przereklamowane :/ [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
  50. Drogi Autorze!
    Prawdziwym kłamstwem jest to że seks jest tak ważny.
    Nie jest.
    Pewna kobieta, nie zakonnica czy stara panna, stwierdziła kiedyś że w zjeździe nartami jest w sumie więcej przyjemności niż w orgazmie, bo ile trwa jazda, a ile orgazm.
    W sumie… To baba ma chyba rację.

    Teraz wmawia się że seks to takie uuu, coś ważnego, bez czego życie jest tak trudne, że niemożliwe.

    Nie można wnioskować ile autor ma lat, ale jeśli ma 25 to niech dalej myśli głową, a nie główka.
    Jeśli ma jakieś 45 lat to niech przetrwa kryzys wieku średniego.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Poza oddychaniem i odżywianiem się nie ma nic ważniejszego niż seks. Dopiero gdy te trzy potrzeby są zaspokojone na zadowalającym poziomie, życie staje się szczęsliwe i można cieszyć się i udzielać w innych tematach. Oczywiście każdy, kto jest zadowolony ze swojego życia seksualnego zaprzeczy, ot taka hipokryzja dla zasady. [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
  51. Co zmarnowałeś?Że nie wyruchałeś jakiejś młodej kurewki w kiblu,na dyskotece? Nic straconego.One są chętne cały czas,tylko rzucisz parę złotych.Masz czas do pięćdziesiątki.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Dlaczego do 50, nie do 49?

      0

      0
      Odpowiedz
  52. Bzdury. Mam lat 40 i dopiero teraz wiem co to dobry sex.

    3

    1
    Odpowiedz
  53. Część ludzi tutaj piszących nie zrozumiała tego co autor napisał, nie dziwię się bo nie byli w takiej sytuacji.
    Mam podobne odczucia do autora, też jestem prawiczkiem, mam 35lat. Nie chodzi o sam sex ale o to żeby być z kimś w związku, związać się.
    Gdy byłem w liceum, czy potem na studiach moi koledzy mieli dziewczyny, korzystali z życia, niestety mnie żadna nie chciała, widać byłem za brzydki, i niech nikt nie pisze że się żale czy coś, ale takie były realia. Wygląd zewnętrzny się liczy i kropka. Dlatego do tej pory jestem prawiczkiem.
    Gdy moi koledzy w wieku 19 lat mieli kontakty z dziewczynami równymi sobie ,ja nie miałem nic. Teraz w moim wieku to która mnie zechce?
    Na pewno nie taka 19 czy 20 latka tylko jakaś samotna matka po 30 roku życia, która już sporo „przeżyła” w swoim życiu. Na normalną dziewczynę nie mam co liczyć. Taka jest prawda, i nie piszcie że jest inaczej, bo kto nie był w takiej sytuacji to nigdy tego nie zrozumie.

    4

    2
    Odpowiedz
  54. Oż kurwa! 25 letni prawik! napisz jak trgo dokonałeś!

    1

    4
    Odpowiedz
  55. OD AUTORA: Prawie nikt tutaj nie zrozumiał mojego problemu i odpowiadacie na własną nadinterpretację tego, co napisałem. Prawie wszyscy założyli, że:

    1. Mam 25 lat – czego nie napisałem i co jest nieprawdą,
    2. Jestem prawiczkiem/niedoświadczony w seksie – czego też nie napisałem i co jest nieprawdą.

    Mam 33 lata w tej chwili i miałem w życiu trzy partnerki, z którymi uprawiałem dużo seksu i z którymi zrobiłem wszystko, co można zrobić we dwie osoby, wliczając w to naprawdę mocne perwersje. Problem w tym, że to wszystko stało się ZA PÓŹNO.
    Nigdy nie zasmakowałem życia faceta, dla którego seks, choćby z puszczalską solarą, jest czymś banalnym, rozumiecie? Dla was wszystkich zaliczenie szmaty w klubie jest poniżające i WSZĘDZIE WSZYSCY mówią jakie to głupie, łatwe, trywialne. Że prawdziwy facet tym gardzi itp., itd. A DLA MNIE TO ZAWSZE BYŁO NIEOSIĄGALNE. Jak mam gardzić czymś, czego nawet nigdy nie potrafiłem zdobyć!? Zdobywanie seksu zawsze było dla mnie nieskończenie trudną rzeczą, a te partnerki, o których pisałem to były duże zbiegi okoliczności. Ale NIGDY nie mogłem jak mężczyzna po prostu iść do klubu i sobie wyrwać, ot tak, jakiejś dupy na seks, żeby się zwyczajnie zaspokoić. Po prostu tego nie potrafiłem, nigdy nie działało nic, co robiłem, co najwyżej mogłem się wystawić na pośmiewisko. Po prostu nigdy, jak prawdziwy facet, nie miałem nad swoim życiem seksualnym KONTROLI. Jeśli miałem ochotę na seks, to statystycznie poznawałem kogoś raz na parę lat. Nie miałem okazji tak się nasycić tymi łatwymi panienkami, żeby zacząć nimi gardzić. I nigdy nie rozumiałem jak można nimi gardzić…
    Kolesiom, którzy od nastoletniego wieku zaliczają swoje i nieswoje koleżanki zawsze będę już mógł tylko zazdrościć. Bo po kilkunastu latach takiego życia, gdy będą w moim wieku, faktycznie będą już mogli powiedzieć, że takie zaliczanie, to chujnia. Bo im się znudziło, bo się nasycili, bo się tym nacieszyli WTEDY, KIEDY POTRZEBOWALI się tym nacieszyć. Po coś to robili. I teraz, po 30. mogą uchodzić za poukładanych, mądrych facetów z „wartościami” i bez niespełnionych tęksnot skupić się na zakładaniu fajnej rodziny, by wychować szczęśliwe dzieci. Czego też bym chciał, ale przez moje niezaspokojone i niemożliwe już do zaspokojenia tęsknoty, nigdy nie będę mógł…
    Bo nigdy nie będę mógł zawtórować wszystkim innym, mówiąc, albo z nostalgią, albo z pogardą o tym, jak to się kiedyś z młodymi dziewczynami bawiły. I na to rady nie ma.
    A Ty, który to robiłeś, odpiszesz mi, (kiedy już sam się tym nacieszyłeś/nasyciłeś/posmakowałeś) że albo jestem pusty, albo że to przereklamowane – HI-PO-KRY-ZJA.
    Zazdroszczę wam życia 🙁
    [Autor]

    3

    2
    Odpowiedz
  56. Współczuję Ci stary jak czytałem to miałem wrażenie, że to opis mnie za 3 lata.

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Wstań od komputera, rusz tyłek i idź w miejsce, gdzie są jakieś dziewczyny.
    Wysłuchaj kilku „bardzo ważnych” sentencji, wydaj trochę pieniędzy, nie przejmuj się niepowodzeniami (nie zawsze się udaje) i … po sprawie.
    A, że Ci się nie chce nic robić i tylko użalasz się nad sobą, to Twój problem.
    Żadna laska sama do Ciebie nie przyjdzie, no chyba, że masz dużo kasy.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Aha, czyli co, rozumiem, że mam iść do jakiegoś baru, gdzie siedzą i rozmawiają dziewczyny, zaczaić się gdzieś i popodsłuchiwać, potem wydać na coś kasę, np. kupić sobie chleb na kolację i… co się stanie wtedy? Wygram duży krem Nivea? Bo serio nie wiem. Słyszałem już w sumie rozmawiające dziewczyny i wydałem dość dużo kasy w życiu. To chyba jednak nie o to chodzi? [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
  58. Czytaj książki Marka Kotońskiego.

    1

    1
    Odpowiedz
  59. Czytaj marki Książka Kotońskiego

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Markaj czytki Książka Kotońskiego

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Haha.Książkaj kotki Marka Czytońskiego

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Czatyj kąsikżi Kamra Kotośkiego

        0

        0
        Odpowiedz
  60. Ja jestem facetem 30+ od przydługiego komentarza i żeby nie było niedomówień, będę się podpisywał [Bob]. Postaram się względnie krótko podsumować moje przemyślenia po przeczytaniu wszystkich komentarzy chociaż wiem, że macie to w dupie.

    1. Jak autor powtórzył klikukrotnie hipokryzja aż wylewa się z waszych wypowiedzi. Ci którzy wybawili się za młodu i uprawiali seks w młodości NIGDY nie zrozumieją osoby w mojej sytuacji. Wy mający 2x lat dopiero się bawicie więc się nic nie wiecie, dla was to świeża sprawa wam jest łatwo powiedzieć, że jeszcze wszystko można bo się ma 20+ lat. Autor zrozumie tylko po części. Tak jak i ja nie korzystał z życia gdy był na to czas. Ale jednak był w związku i uprawiał seks przeżył to więc na pewno jest bardziej dowartościowany i szczęśliwszy niż ja czego mu zazdroszę i zarazem życzę w przyszłości.

    2. No ja pierdole, kurwa ludzie czy wy nie widzicie różnicy wieku i tego jak wygląda życie na przestrzeni lat czy tylko udajecie takich debili? Wyklaruje wam to w takim razie.
    1 – 12 lat dziecko
    12 – 17 gówniarz lub gówniara
    18 – 25 młody człowiek korzystający z życia (szkoła, studia, imprezy, wycieczki, pierwsze związki i seks bez ograniczeń, laski zawsze chętne)
    25 – 30 mężczyzna po studiach albo pracujący zaczynający myśleć o poważnym związku ze swoją dziewczyną, będący w takim związku lub świeżo po ślubie. W tym momencie następuje diametralna zmiana w twoim życiu.
    30 – 40 tatusiowanie czyli wychowywanie małych dzieci ( tutaj jestem ja jako prawiczek i przegryw, który nigdy nie miał dziewczyny i nigdy nie korzystał z życia tak jak wy) w tym momencie jedyne imprezy to posiadówki u teściów i rodziny lub imprezy firmowe.
    40 – 50 dzieci są odchowane, dorosłe i zakładają własne rodziny, tutaj cieszysz się chwilą wytchnienia i produkujesz słoiki z żarciem dla studiujących dzieci, narzekasz na partie polityczne i modlisz się żeby cię nie wywalili z pracy bo jesteś stary i innej nie znajdziesz.
    50 + W tym momencie wpadasz do szamba zwanego starością, ogromnie cieszysz się za każdym razem gdy twoje dorosłe dziecko cię odwiedzi albo zadzwoni i cierpisz gdy tego nie robi. Cieszysz się gdy odwiedzają cię wnuki bo są substytutem dzieci, które cię nie odwiedziły. Później opiekują się tobą wtedy wiedz że masz szczęscie lub oddają cię do domu starców i nigdy nie odwiedzają.

    Czy teraz kurwa wyczuwacie tę jakże nie subtelną różnicę między wiekiem 20+ a 30+ ? To jest po prostu przepaść i 100 metrów mułu, i nie pierdolcie, że jest inaczej weź jednen z drugim rozejrzyj się do okoła wejdź na facebooka i powiedz czy właśnie tak nie jest w twoim przypadku i twoich znajomych. Piję to do tych co są starsi niż 27 lat. Do tych co mają 2x, to was właśnie czeka jak wam stuknie 30ka bo wasz umysł tego nie ogrania albo nie chce ogarnąć i na siłę wypiera to ze świadomości bo chcecie być wiecznie młodzi.

    3. Nie chcę iść na dziwki bo po pierwsze brzydzę się, po drugie nie chcę złapać syfa i potem drapać się po jajach do końca życia albo mieć jeszcze gorsze świństwo. Po trzecie jestem tchórzem i boję się. Nie wyobrażam sobie ani jednego faceta, który idzie do dziwki albo kobiety poznanej przez Tindera czy coś takiego i mówi coś w stylu ” Hej jestem prawiczkiem naucz mnie gry wstępnej gdzie dotyka się kobietę i co potem robić z ptakiem” Właśnie dla tego seks w młodości jest ważny, bo uczysz się jak dogodzić kobiecie i ona cię nie ocenia bo sama za dobrze nie zna swojego ciała. Zawsze sobie wyobrażałem, że mój pierwszy raz byłby z dziewczyną, która mi się podoba i zrobił bym wszystko by było dobrze jej i mi. Obdarzanie dziwki takim uczuciem i zaangażowaniem jest dla mnie co najmniej dziwne, a wręcz odrzucające. Dziwki się po prostu rżnie jak zwierze ile fabryka dała bez ładu i składu, przynajmniej tak to sobie wyobrażam, co mi po takim doświadczeniu równie dobrze mogę sobie zwalić jak mnie jaja cisną.

    4. W moim wieku jeżeli w ogóle bym znalazł jakąś życiową partnerkę to była by to jak wspomiane poprzednio: kobieta po przejściach, samotna matka lub paszczur który obrzydzał by mi życie swoją osobą, a ja nie chcę wychowywać cudzych dzieci lub leczyć czyichś kompleksów bo swoich mam już nadto. To nie to samo co znaleźć sobię dziewczynę za młodu być z nią te 4 lata poznać ją i cieszyć się tym biegając razem boso po plaży itp. itd. Związek po 30ce to taka nagroda pocieszenia ochłap rzucony od losu, szybki ślub po roku lub 2 w nadziei na dzieci, które chciałbym mieć ot genetyka. Wiem jestem skończonym fiutem myśląc w ten sposób, ale tak właśnie myślę. Oczywiście czasami zdarzają się wyjątki, ale nie w moim przypadku bo ja nie mam co sobą zaoferować. Nie jestem bogaty, nie mam samochodu, nie jestem przystojny, wysportowany ani wybitnie mądry też nie. Nie mam dosłownie nic co mógłbym dać. Właśnie przez to, że całe życie odgradzałem się i przesiadywałem w domu nie wiem co to znaczy tak naprawðe kochać, nie potrafię nawet wytrzymać na rzadnej imprezie (i tak mnie już nikt nie zaprasza) czy prowadzić merytorycznie poprawnej konwersacji z kobietą. Jak tylko próbuję od razu wychodzę na idiotę, więc co ja mogę sobą zaoferować. Dlatego właśnie się poddałem bo jestem tchórzem, ponieważ w młodości nie miałem odwagi przełamać się i zagadać do dziewczyn oraz nie miałem siły by zmienić swoje życie i dlatego że jestem już po prostu za stary po 30ce zostają ci już tylko wspomnienia ze szkoły, studiów, imprez i dziewczyn z którymi się chodziło. Ja takich wspomnień nie mam, Chujnia, śrut i 100 metrów mułu, to by było na tyle [Bob]

    P.S. Chuj wam w dupę i tak nie zrozumiecie

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Nigdy nie jest idealnie, głównie dlatego, że nikt nie zdefiniował tego, co jest idealne.

      Mój znajomy właśnie się ożenił w wieku 65 lat z panią w wieku 30 lat i … ma z nią dziecko.
      Wszyscy się krzywią, a on … ma to w dupie i żyje sobie szczęśliwie.
      A Ty masz depresje w wieku 30 lat.

      Wydaje mi się, że za bardzo się przejmujesz tym, co sądzą o Tobie inni.

      Choćbyś nie wiem jakie miał szczęście, zawsze znajdzie się ktoś, kto znajdzie dziure w całym i zacznie narzekać.

      Nie ma się oglądać na to co było.
      Ważne jest co jest przed Tobą, a może być przed tobą bardzo dużo ciekawych rzeczy i to również w sprawach łóżkowych.
      Jednak to jest ciężka praca, wymagająca dużo czasu i zachodu.

      Chcesz seksu, ale dziwki (różnego rodzaju) Ci się nie podobają.
      Mój komentarz: jesteś cykor i leń.
      W różnych nocnych klubach jest pełno chętnych pań.
      Można szukać pań przez Internet.
      Są kluby internetowe, które uprawiają seks grupowy i różne inne rodzaje seksu. Zaraz mi powiesz, że to też nie dla Ciebie (to co Ty k… chcesz?).
      Świat jest pełen znudzonych kobiet, którym coś tam się nie podoba (podobnie jak Tobie) trzeba im pozawracać trochę głowę i tyle.
      itp.

      Ale nie … Ty jesteś ponad to … , Twoja sprawa, nie to nie, ale potem nie płacz, że w Twoim życiu nic się nie dzieje.
      Seks jest czynnością dość niechlujną i męczącą. Taka też jest praca nad dojściem do tego seksu. Czasem nie ma w tym nic pięknego.

      Wiele leży przed Twoimi stopami, ale Tobie się nie chce po to sięgnąć, tylko czekasz na jaką księżniczkę z bajki.
      Księżniczka może przyjść, albo nie.
      A z resztą, seks z księżniczką to zapewne nic specjalnego 🙂

      3

      1
      Odpowiedz
      1. No,no. Są księżniczki i księżniczki. Ja właśnie przeczytałam Twoją wypowiedź
        i jestem pod wrażeniem. Cały czas mówię: są sensowni faceci na świecie. Masz ode mnie łapkę w górę i bardzo się dziwię, że nie ma ich więcej. Może tu już ludzie nie zaglądają.
        A może Ty nie jesteś facetem? Księżniczka.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Mam 22 lata, za 3 msc bedę miał 23 lata i oprocz przylizania na imprezie i jakies tam chodzenie za raczke w gimnazjim to jestem prawiczkiem. Dzieki za ten komentarz bo uswiadomil mi pewne rzeczy. Pozdro i trzymam kciuki żebyś w końcu znalazł wyjscie z sytuacji bo chyba zawsze jest. Moze dzieci juz nie bedziesz mial, i dobrze bo szkoda żeby mialy starego frustrata ktory bedzie sie nad nimi pastwil( takiego jak ja np mialem, miedzy innymi dlatego tak wyladowalem w zyciu), ale kilka fajnych chwil jak sie zepniesz możesz jeszcze w zyciu miec. A pierdolenie ze to nagroda pocieszenia, to kurwa ciekawe jaka maja nagrode pocieszenia ludzie ktorzy maja np. mukowiscydoze i musze w wieku 25 lat sie zegnac bo trzeba isc do piachu? Albo ci co zyja od dziecka na wozku i umieraja bo ruchania. Albo ten debil co sie poswiecil nauce od 3 zasad dynamiki = Newton. On przez cale zycie byl prawiczkiem.
      Jak bys sie ogarnal i zapierdalal na silce i na polu finasowym zawsze mozna poszukac po jakims czasie mlodej piczy z chszanowa co wyrwala sie od starych i nie ma kasy. Ile młodych studentek za 2k msc w ramach sponsoringu wskoczy ci raz w tyg na fiuta.
      Jak bym mial kase to bym tak zrobil. Tylko kurwa nie mam bo jestem biedakiem do tego mam kompleksy i jestem niesmialy. Ale kurwa w 2017 sram juz na wszystko i wszystkich na to co mowia, co picze pomysla, pierdole moje pojebane wysrubowane wymagania co do kobiet i zalicze sobie srednia panienke w tym roku i chuj i nie zjebie sobie tak jak ty. Jeszcze raz dzieki ze sie z tym podzieliles bo wniosles swiatlo w moze zycie. Jak bede sie bal i bede mial hamulce to pomysle o tobie.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Ale mukowiscydozy w to nie mieszaj 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
      2. @[Bob], to jest bez sensu, bo teraz ludzie będą Ci pisać, że to nieprawda z tym wiekiem i że przecież jak masz 30, czy 40, to też możesz imprezować, nie? Kompletne niezrozumiene tematu.
        Ja myślę, że rozumiem Cię w 100% i – poza powiedzmy drobnymi zmianami w tych zakresach lat – podpisuję się pod wszystkim, co napisałeś. Oczywiście życie po 30, 40 itd. wcale nie musi wyglądać tak stereotypowo i może być naprawdę zajebiste, ALE pod warunkiem, że młodość przebiegła normalnie. Bo tylko wtedy to jest takie, a nie inne życie Z WYBORU, a nie Z KONIECZNOŚCI – czego większość tu obecnych nie potrafi odróżnić.
        Jak koleś argumentuje, że jego znajomy się ożenił w wieku 65 lat i jest git, to nie czytam debila dalej, bo wiem, że nie rozumie tematu rozmowy nawet.
        Jedno ode mnie: jeśli faktycznie nie chcesz iść do prostytutki, to nie idź. Ale jeśli nie idziesz tylko ze strachu, to wiedz, że uważam, iż powinieneś pójść. Korzyści może być więcej, niż teraz myślisz, a te o których myślisz mogą mieć znacznie większy pozytywny wpływ na Ciebie, niż to przewidujesz. To po pierwsze. Po drugie, ryzyko złapania czegokolwiek jest ekstremalnie małe, jeśli umiesz założyć prezerwatywę. Po trzecie, prostytutka widziała już wszystko i zna każdy rodzaj faceta, nie zaskoczysz jej będąc prawiczkiem, nie zaskoczysz jej, jak Ci nie stanie, nie zaskoczysz jej, jak się spuścisz po 10 sekundach, albo jak nie dasz rady się spuścić. I gwarantuję, że za godzinę nie będzie nawet o Tobie pamiętać, a jak przyjdziesz miesiąc później, to Cię nawet nie pozna. One znają temat i wiedzą, że facet, jak przychodzi, to (zwykle) dlatego, że ma jakiś problem. Możesz też iść zwyczajnie z nią pogadać i nic nie robić. A jak jej powiesz w czym rzecz, to może samo wyjdzie, bo nie będzie już żadnych niepewności ani oczekiwań z żadnej strony.
        Być może masz gorzej ode mnie, nie widzę powodu, by być hipokrytą. Są ludzie, którzy mają gorzej od Ciebie i są tacy, którzy mają gorzej od nich. Ale nie widzę powodu, by równać do tych, którzy mają gorzej, kazdy zawsze równa do tych, którzy mają lepiej, szczególnie, że to lepiej jest akurat w tym wypadku zwykłą normą, większość ma lepiej od nas, tylko że przyznać tego nie potrafi. Nie wiem dlaczego. [Autor]

        1

        0
        Odpowiedz
      3. W Twoich planach jest jeden problem.
        Jak się prześpisz z byle kim, to możesz potem spędzić z tym byle kim całe życie … i to z różnych powodów.
        Seks to zabawa ekstremalna, która może zmienić Twoje życie w koszmar, a sam seks też może być koszmarny.

        1

        2
        Odpowiedz
        1. Seks to zabawa ekstremalna? 😀 Hahaha, seks to jedna z najpopularniejszych i najbardziej naturalna czynność na świecie, ciołku.

          1

          1
          Odpowiedz
  61. Seks tylko po ślubie.We łbach się wam poprzewracało.My Polacy,Słowianie,Katolicy.Nie bydło z USA,UK,NL,DE.[Prawicowiec]

    0

    0
    Odpowiedz
  62. Staaary masz 25lat a małolaty lubią strszych, nie musisz mówić ze masz te dwadziescia pińć. Nie wszystko stracone jeszcze spokojnie mozesz zacząć 😉 wyłącz kompa idz do Klabu walnij dwie pięćdziesiątki i idz zagadaj, masz byc wygadany nie pierdol sie z zyciem, nie bedziesz sie opierdalał a bedziesz zabawny. Idz z nią kup gumki i zaruchaj, ludzie to robią od tysięcy lat. Nie zaczynaj od królowej złap sie na początek za jakies loszki 😉 Powodzenia Jebaczu. 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  63. Do autora: o żesz ty patałachu! Nie wierzę, no co za patałach! Żeby nie było – sam jestem większym stulejarzem od Ciebie – prawiczkiem po 30-ce. Kurwa, chłopie, jakie Ty masz problemy w życiu? Takie, że zarabiasz 7 klocków na rękę i przeruchałeś 3, słownie trzy dziewczyny??!!! Kiedyś normalni ludzie mieli po tyle partnerów seksualnych – ze dwie dziewczyny na studiach i potem żona, której porządni ludzie byli wierni. A Ty co, największy Twój ból dupy w życiu, to to, że jesteś niespełnionym dymaczem? Że nie pykałeś panienek na imprezach, wyjazdach i dyskotekach? To to jest sensem życia wg Ciebie? Brakuje Ci seksu? Możesz iść do prostytutki i rżnąć ile wlezie, dobrze zarabiasz, więc stać Cię. Brakuje Ci związku? To poszukaj dziewczyny, skoro byłeś w 3 związkach, to trafi się Ci i czwarty. Boże, jak ten świat się skurwił… Dziś już nikt nie potrafi być wierny jednej kobiecie, bo zaraz krzyk i lament, że będzie żałował, że nie spróbował z inną. Do czego my doszliśmy… Ale takie rozterki bym nawet zrozumiał, jednak Ty miałeś 3 kobiety! Posmakowałeś seksu. Dobrze zarabiasz, ja oraz wielu innych możemy pomarzyć o 7 koła na rękę. Nie rozumiem, dlaczego tak Cię dręczy, że nie podymałeś więcej… Przecież jesteś dopiero po 30-ce, kuśka chyba Ci staje więc jeśli czujesz się niezaspokojony, to dawaj w dziwki ile pary starczy. Możesz jeszcze w życiu trochę poruchać. Możesz znaleźć dziewczynę. A takie rozpamiętywanie, że nie dymałeś więcej jak miałeś 20+ świadczy o tym, że masz jakieś problemy psychiczne, depresję czy coś. Weź niepierdol i żyj, a jak wacek zmięknie to weź tabletkę bez recepty i dalej jazda. Kurwa chłop zdrowy, jeszcze młody, dobrze zarabiający, który miał w życiu trzy dziewczyny użala się nad sobą jak prawiczek nad grobem. A co mam powiedzieć ja lub prawiczek Bob powyżej? My to mamy dopiero przejebane, bo żadna laska na prawiczka nie poleci. I game over. Kółko się zamyka, czaisz? Ty przynajmniej wiedziałbyś co i jak robić z kobietą, masz doświadczenie, nie masz tej blokady i tego lęku, jakie my mamy. A jak kolega Bob napisał, na dziwki iść nie chcemy. Więc sorry ale z perspektywy prawiczka Twoja chujnia to żadna chujnia. A ja żyję i też cieszę się ze swojego życia. Jak ktoś wyżej napisał są też ludzie chorzy, niepełnosprawni, po wypadkach i co? W życiu byś nie zamienił się z gościem, który stracił zdrowie w wypadku, nawet, jeśli on ruchał więcej od Ciebie. Zafiksowałeś się na punkcie ruchania do tego stopnia, że nawet uważasz, że jakiś troglodyta dres bez wykształcenia i pieniędzy ma lepsze życie od Ciebie, bo więcej poruchał… Weź się chłopie zastanów. Ja wiele był dał, żeby mieć jedną kobietę… Chciałbym być jej wierny i mieć udany związek, a seks… nie jest wg mnie tak ważny. Może ja patrzę na to inaczej, może taka moja biologia, że popęd mam niski i coraz niższy, ale przez to mam też inne spojrzenie… Pozdro Prawiczek po 30 (i tak zostanie)

    4

    -1
    Odpowiedz
    1. Będziesz dostawał same łapki w górę, bo mówisz, że chcesz tylko jedną kobietę i blah, blah, blah. A te łapki w górę dostajesz od tych, którzy w młodości się wybawili z laskami tyle, ile potrzebowali. Nie mogę zrozumieć, że ludzie nawet całkiem anonimowo nadal są takimi hipokrytami, nie potrafię tego ogarnąć…
      Nie rozumiem, naprawdę, dlaczego piszesz, że KIEDYŚ ludzie mieli po tylu partnerów seksualnych. Dlaczego porównujesz moje życie teraz, do życia ludzi kiedyś? Kiedyś ludzie jedli surowe mięso, spali w jaskini i umierali w wieku 40lat. Dlaczego mam równać do nich, albo do chorych i niedołężnych? Skoro są chorzy, którzy nie mogą uprawiać seksu, to wszyscy inni też powinni go nie uprawiać, zgodnie z Twoim rozumowaniem, bo i tak mają lepiej!? Taki kit możesz cisnąć dzieciom, które jeszcze same nie myślą, człowieku.
      Oczywiście, że troglodyta-dres ma lepsze życie ode mnie, bo zalicza na codzień laski. Ma to, czego najbardziej potrzebuje i zawsze to miał.
      Zamieniłbym się bez zastanowienia z kimś, kto poruchał i wyszalał się w młodości, a potem miał wypadek. Przynajmniej nie byłbym uznawany za pustego tylko dlatego, że marzę o tym, co wszyscy inni mieli… 🙁 Mówię poważnie, myślałem o takich rzeczach długo… 🙁 [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Człowieku… Wcześniej napisałem inną odpowiedź, ale jeszcze nie została puszczona. Nie masz pojęcia, nie macie pojęcia, co dzieje się w mojej głowie i co działo się w moim życiu. Ta cała chujnia, to tylko wierzchołek, powierzchnia… Przepraszam Was, właśnie coś zrozumiałem…

      Boże, jakim byłem głupcem…

      Nawet nie macie pojęcia… Dziękuję Wam i przepraszam.

      Powiem coś, czego nigdy nie mówię, bo jest oklepaną kliszą, ale jednak ludzie są ludźmi i czasem warto w nich wierzyć. Wiem, że nie wiecie o co mi teraz chodzi, to musiałaby być długa historia, ale… Boże, jakim byłem głupcem…… [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Może dziś jestem gotowy, by to wszystko jeszcze raz, tym razem na zawsze zrozumieć… [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
    4. A Ty, autorze tego komentarza, ile masz lat i dlaczego jesteś wciąż prawiczkiem? Rozumiem z Twojego tekstu, że nie boli Cię to zbyt, bo nie masz wielkiego pociągu seksualnego? Czy boli, tylko wolisz to bagatelizować? Chciałbyś naprawdę znaleźć jedną jedyną kobietę i być jej wiernym i założyć rodzinę? Byłbyś dzięki temu szczęśliwy? Jesteś teraz (naprawdę?) szczęśliwy ze sobą, że chcesz by zostało tak, jak jest? Czy po prostu zrezygnowany? [Autor]

      0

      0
      Odpowiedz
    5. Do Prawiczka po 30. Człowieku, jesteś niesamowity. Jak dobrze jest przeczytać naprawdę sensowną wypowiedź nietuzinkowego, mądrego faceta na łamach tej stronki. Jak to się dzieje, że tyle normalnych dziewczyn i kobiet szuka sensownego faceta, a Ty i Tobie podobni są gdzieś za górami za lasami? Nie bywasz wśród ludzi? Chowasz się za osłoną nieśmiałości bo masz kompleksy w związku z wyglądem? Wyjdź do ludzi. Daj się poznać. Gdyby nie to, że mam już rodzinę to byłabym pierwsza w kolejce 🙂 A tym, że jesteś prawiczkiem to się tak bardzo nie przejmuj. Kiedy poznasz dziewczynę/kobietę, która Ci się spodoba i dojdzie do seksu, nie musisz się chwalić, że jest pierwszą bo może ją to trochę spiąć (pierwszy raz jest przez niektórych uważany za bardzo ważny i pamiętany przez całe życie – niekoniecznie tak jest), jeśli potrzebujesz, możesz powiedzieć, że dawno nikogo nie miałeś (a prawdę powiesz, kiedy będziesz chciał). Jeśli ktoś Ci się podoba i czujesz się przy nim dobrze to całujesz, tulisz, pieścisz, dajesz się ponieść i intuicyjnie wiesz co robić. Wszystkie te techniki, lody, minetki (czy jakoś tak) to wymysły facetów, którzy zapominają w pędzie za ilością o co w tym naprawdę chodzi. Jest wiele kobiet, którym w seksie chodzi o poczucie bliskości, czułość i wzajemne pieszczoty, a nie technicznie dopracowane pieprzenie.
      Życzę Ci dobrego Nowego Roku i dobrego życia. Ks.

      0

      0
      Odpowiedz
  64. Mnie cieszy [to co mnie cieszy] a nie miałem żadnego życia seksualnego i prawie żadnego uczuciowego. Nie należałem i nie należę do społeczeństwa. Ale ja nie oglądam się na innych ludzi i nie próbuję doścignąć na siłę do, często wyidealizowanego zwłaszcza w książkach i filmach, wzoru. Np. w Bondach zawsze są piękne i atrakcyjne kobiety i pomijając tu jaki z niego macho, to jakoś o dziwo zawsze wolne i samotne – bajeczka, sam widzisz. Tobie polecam to samo.

    0

    0
    Odpowiedz