Żona nie toleruje mojej córki

Moja żona dostaje szału, gdy mam spotkać się z córką z pierwszego związku. Dyktuje mi co mam robić, a czego nie. Są to teksty typu: dobra zabierz tą… i tu zwykle pada nieprzyjemne określenie mojej córki, ale widzę cię za 2h albo nie wracaj do domu. Albo: spróbuj zabrać gdzieś tę … naszym samochodem, to cię zajebie. I tym podobne teksty. Co ciekawe to samochód jest całkowicie mój, sam zarabiam na dom, żona nie pracuje, a córka ma 11lat. Wkurwia mnie to strasznie i chuj mnie strzela, bo jestem między młotem i kowadłem. Nie widuję się z córką to mam spokojniejszą żonę ale znowu sumienie mnie dręczy, bo córkę zaniedbuję. Spotkam się z nią, wydam trochę pieniędzy to od razu dym w chacie. Z żoną mam dzieci i nie chcę ich stracić, tyle że i z pierwszą córką chcę mieć choć minimalny kontakt. Z tego co widzę to mojej żonie jak z resztą większości kobiet, zależy głównie na kasie. Czyli nie chce żebym wydawał na moją córkę nic ponad to co płace w alimentach. Boi się również o to czy emocjonalnie silniej się z nią nie zwiąże i czy w przyszłości nie odbije się to na naszych finansach. Czyli kasa, kasa, kasa.

48
8

Komentarze do "Żona nie toleruje mojej córki"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Żonie ultimatum że albo zaakceptuje że córka jest na pierwszym miejscu i zawsze będzie albo won. O czym tu jeszcze myśleć, jedno to Twoje cholera jasna dziecko a drugie to kurwa która akurat wstrzeliła się na tyle dobrze by doszło do małżeństwa. Osobiście za „nieprzyjemne określenie córki” zajebał bym żonie jeszcze w pysk.

    16

    2
    Odpowiedz
  3. Wypierdol pasożyta z domu.

    22

    0
    Odpowiedz
  4. Ożeniłeś się więc nie podskoczysz. Szczerze współczuję. Ja musiałbym pić, albo bym taką babę wykopał z domu.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie warto niszczyć sobie wątroby przez jakiegoś kurwiszona

      6

      0
      Odpowiedz
  5. Głupia pizda, w miarę możliwości ograniczył bym z nią kontakt do zera.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Laska jest z tobą dla kasy? Taniej by ci wyszło ruchanie dziwek albo znalezienie kochanki niż związek z taką egoistyczną „żoną”?

    10

    0
    Odpowiedz
  7. Nie bądź pizdą i się postaw. Czy wszyscy faceci po ślubie chowają jaja do szafy? Jakby mi baba wyskoczyła z tekstem ”widzę cię za 2h albo nie wracaj do domu” to chyba bym jej jebnął.

    15

    0
    Odpowiedz
  8. Tak to już jest jak się człowiek uzależni od cipy i nie potrafi podjąć jedynej słusznej decyzji w tej sytuacji.

    13

    0
    Odpowiedz
  9. Nie wierzę , że takie szmacisko uczyniłeś swoją żoną. To fake? Mało śmieszny…

    12

    0
    Odpowiedz
  10. Trzeba było siedzieć z 1 żona albo potem nie wiązać się z toksyczna egoistka. Niestety taka brutalna prawda.

    Jako kobieta powiem ci jedno – jeśli czuje ze mam w facecie oparcie, nie okłamuje mnie, jest wierny – jestem spokojna, szczęśliwa i daje szczęście.

    Zapewnij żonę o swojej wierności ( tak nawet w relacji z córka choć to brzmi irracjonalnie ) jeśli dalej będzie fiksowac to znak ze masz do czynienia z osoba niedojrzała, nie wartą zachodu i związku.

    Ludziom się we łbach poprzewracało w dzisiejszych czasach. Egoizm i narcyzm na niespotykana skale

    7

    0
    Odpowiedz
  11. ja bym szmate zostawił

    9

    0
    Odpowiedz
  12. porzuc te szmate która nazywasz żoną

    8

    0
    Odpowiedz
  13. HAHAHA co za pie….lony pantoflarz… Nie żal mi takich przydupasów jak ty 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Słuchaj ziomek. Wypierdol tego szlaufa z domu. Miej dobry kontakt z córką, bo to jest prawdziwa rodzina a nie jakaś lambadziara która po twoim ,wpisie próbuje Cię tylko wyruchać na kasę.

    11

    0
    Odpowiedz
  15. To twoje dziecko i żadna pizda nie będzie ci dyktować warunków ani nie powinna ją obrażać. Na twoim miejscu wyjebałbym tę tepą babe i miał święty spokój. Albo teraz cos z tym zrobisz albo będzie tylko gorzej.

    8

    0
    Odpowiedz
  16. Niestety kobiety w obecnym świecie są straszne. Nic od siebie nie wymagają, tylko liczą na kasę i przyjemności ze strony mężczyzny.

    5

    0
    Odpowiedz
  17. Ja nie toleruję laktozy. Ale jak chcesz to mogę od czasu do czasu przelecieć ci zonę.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Tak drzecie mordy, ze laski sa jakies pojebane a sami nie jestescie lepsi. Ta Twoja dziunia ile ma lat? 15? Normalna dziewczyna, a tym bardziej zona tak sie nie zachowuje. Laska leci na Twoj hajs, jeszcze ma jakies fochy, bo wydajesz kase na corke, a nie na nia. Kopnij ja w dupe, bo Cie wykonczy – nie tylko finansowo.
    Nie pozdrawiam.

    10

    1
    Odpowiedz
  19. Jestem w szoku. Ty pozwalasz na to, żeby jakaś głupia, roszczeniowa baba dyktowała Ci jak mają wyglądać Twoje relacje z Twoją córką?! A gdzie to babsko miało oczy, kiedy się z Tobą wiązała? Nie wiedziała, że wychodzi za faceta z dzieckiem? Ja bym na Twoim miejscu porozmawiała z nią stanowczo i zabroniła raz na zawsze się do tego wtrącać. Dziecko nie jest winne, że nie jesteś z jego matką, a teraz jeszcze ma nie mieć nawet namiastki ojca przez chorą, zaborczą babę? I z jakiej racji Ty się jej spowiadasz ile wydajesz na córkę? Nie masz w ogóle pieniędzy, którymi sam dysponujesz? Póki w domu nie brakuje to nie jest jej sprawa czy kupiłeś dziecku lody czy komputer. Pewnie, że w przyszłości odbije się na waszych finansach (głównie przecież Twoich), chyba pomożesz córce w opłatach na studia czy w innych ważnych sprawach skoro Cię na to stać. Wytłumacz jasno i wyraźnie tej kobiecie, że to też Twoje dziecko i nie gorsze od tych, które masz z nią. I niech się oswaja z myślą, że do spadku po Tobie też będzie miała prawo.
    Weź się człowieku wyprostuj i nie pozwól się tak traktować bo przez taką postawę robisz z siebie ofiarę, a córce zafundujesz traumę pt: mój tata kocha tylko swoje nowe dzieci, mnie już nie.
    Ps. Twoja żona to nie „większość kobiet”.

    7

    0
    Odpowiedz
  20. Daję łapkę w dół za stulejarstwo level hard. Jesteś totalną ciotą. Niczego cię rozwód nie nauczył. Jedna cię ogoliła na sucho i bulisz alimenciory, a teraz druga wzięła cię pod pantofel i cię szmaci. Tak, szmaci cię i poniża, bo ja za obrażanie mojej córki nachlastałbym jej twardym chujem przez pysk. I to ona wypierdalałaby z MOJEGO samochodu. Czytaj i słuchaj Kotońskiego, może się obudzisz, w co wątpię.

    11

    0
    Odpowiedz
  21. Pierdol taką żonę. To Twoja sprawa czy spotykasz się z córką. Ile Ty masz lat że dajesz tak sobą manipulować ?. Nie pidoba jej się to wypadek z baru. Córka to Twoja krew a żona to obca baba

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Widziały gały co brały

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Ale betabankomat.Godności nie masz typie i dajesz sie szmacić.Związek to szacunek gościu

    7

    0
    Odpowiedz
  24. Powiedz jej że jak się nie uspokoi to… ja pożegnasz. Bo prędzej zrezygnujesz z żony niż z rodzonego dziecka.
    Powinno ja to ostudzić… Oczywiście awanturę będziesz musiał znieszc ale jak w to uwierzy to będziesz miał potem trochę spokoju.

    6

    0
    Odpowiedz
  25. Nosz kurwa, co to ma znaczyć „…to cię zajebię”??? Jak ty siebie traktujesz? Aleś se dupę na poziomie wybrał… Weź raz kurwę za szmaty, łeb do ziemi i daj do zrozumienia, że to ona może zaraz być zajebana… Tak, dla równowagi…

    7

    0
    Odpowiedz
  26. Straszna menda z zonci. Dbaj o córkę

    4

    0
    Odpowiedz
  27. Jeśli ta Twoja żoneczka jeszcze się nadaje do czegoś innego, niż tylko kłapanie dziobem i wydawanie Twojej kasy, to wyślij ją do mnie na tresurę, a sam ułóż sobie życie na nowo.

    4

    0
    Odpowiedz
  28. Jesteś zwykłym leszczem i wcale mi cię nie żal. Stul dziób, słuchaj swojej nowej wlascicielki skoro sobie ją wybrałeś i nie podskakuj. I płać. Leszczu

    7

    0
    Odpowiedz
  29. Póki z żoną nie masz dzieci to ją zostaw. Później będzie gorzej. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Kurwa nie wierzę. Żona obraża Twoją córkę, która niczemu nie jest winna, a Ty nie potrafisz przemówić jej do rozumu? Jesteś ojcem, masz obowiązki wobec córki i resztę życia powinieneś do tego dopasować, a nie odwrotnie. Nie jesteś między młotem, a kowadłem. Ktoś już mądrze napisał, że córka nie jest tu niczemu winna i nie powinna czuć się mniej ważna od Twojej „żony”. Albo jesteś pizda, albo facet. W tym drugim przypadku mówisz żonie, że albo zaakceptuje córkę i będzie ją szanować (jakim prawem ją obraża?), albo niech wypierdala. I nie żadne „może spróbujesz zaakceptować córkę”, tylko „jest tak i tak, a jak ci nie pasuje, to won! Im szybciej tym lepiej, a jak w związku jedna ze stron nie szanuje drugiej, to ch.. z takim związkiem.

    3

    0
    Odpowiedz
  31. W pierwszym odruchu mialem ci pocisnac jak rasowy hejter ale masz niezla chujnie wiec chyba ci starczy. Jak widzisz powyzsze komentarze jasno wskazuja ci droge ktora powinienes podazyc.

    5

    0
    Odpowiedz
  32. Ech wy patusy, to macie życie;)

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Buahahahaha jaki frajer i pantofel przypominasz mi mojego kolege baba nim pomiata a on sie boi odezwać. O dziwo do mnie ta locha nie pyskuje bo wie czym to się może skończyć. Wnioski wyciągnij sam

    1

    0
    Odpowiedz
  34. Nigdy nie jest tak ciężko żeby nie wysrać się na środku siłowni
    Kakucia Maniana- trener sado maso

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Opowiem wam moja historie,troche podobna,tylko że to ja byłam ta còrka.Facet ktòry mnie spłodził,bo na tytuł Ojca nie zasłużył,dał tak samo sobie zrobić wode z mòzgu i był pod pantoflem swojej nowej żony..ja niestety miałam pecha mieszkać razed z nimi[przedtem on wychowywał mnie sam]
    Ta kobieta nienawidziła mnie za to że jestem,że chodze,że oddycham,że żyje..po prostu pragneła mnie zniszczyć…nie bede wchodzić w szczegòły ale włos sie jeży na głowie,jak ta kobieta mnie skrzywdziła…dziś jestem dorosłą kobietą,wyjechałam z Polski,mam wspaniałego męża i spokojne życie..sielanka..
    Ale nigdy nie zapomnę o strachu albo głodzie,albo innych strasznych rzeczach na które zezwalał mòj stary,tylko dlatego że ona go sobie owinęła wokôł palca i miała pozwolenie robienia ze mną co zechce..Mam ogromy żal do niego i ta myśl że oni dalej gniją na tym kur..dołku,utrzymują się z jego marnej renty inwalidzkiej i 500+[ spłodzili sobie czwòrke] I tak sobie wegetują…napawa mnie radošćią i zadowoleniem…czekam az zdechnie zeby mu walnąć klocka na grobie..Ješli nie chcesz zostać znienawidzony i sam na starość[ nie łudź się że ta twoja franza się tobą zajmie]…bo jak sam piszesz Kasa,Kasa,Kasa

    2

    0
    Odpowiedz
  36. Szoruj raszplę

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Nowa samica nie toleruje ze przydzielasz zasoby swoim młodym z innego miotu (pieniądze, emocje, czas). Klasyka.

    2

    0
    Odpowiedz