Zrobili z chałupy plebanię :/

Dawno mi już ta strona nie była tak potrzebna jak w dniu dzisiejszym :/
Żółć mnie zalewa! Ta pieprzona, PASKUDNA ŻÓŁĆ!
Jakiś czas temu (w sobotę stuknął tydzień) wystartowała u nas ekipa z zamiarem ocieplenia domu i nadania mu w końcowym etapie stosownej barwy.. chłopaki na oko bez zarzutów, przylatują rano, jeszcze zanim siódma wybije, coś tam sobie przekąszą w blaszanym garażu, włączają czajniczek, zaparzają kawkę, wszystko ładnie, grzecznie nie to co parę dekad temu, gdzie robota zaczynała się od flaszki, bo konkurencji takiej nie było i byle chuj, peplarz-murarzyna stawiał warunki, że bez flaszki co rano to on budować nie będzie, no to stawiane były flaszki, a po ich spożyciu stawiane były domy – „niewinklowe” o 21 cm tak jak nasz :/ ale nie o tym chciałem, teraz są inne czasy, jest u nas ekipa na którą nie można narzekać. W porywach było ich siedmiu, robota paliła się w rękach, co wyszedłem na podwórko, to aż miło było spojrzeć, że paskudne partactwo jebanych pijusów z przed 30 lat doczekało się w końcu kamuflażu w postaci elewacji, a potem jeszcze kolorek i będzie cacy… tu ładne podbitki, tam zgrabne bonie na kantach, na dole machnie się mozaikę, która będzie udawać, że tam właśnie kończy się cokół, choć właściwie cokołu to u nas nie ma wcale.. potem kolor i chatka będzie jak z żurnala… a tu TAKIEEEGO WAŁA! ..bo co z tego, że ekipa będzie lux, skoro zleceniodawcy tych robót, czyli moje antyki (rodzice) na czele z mamusią, w nie małej konspiracji przede mną postanowili na tą niczego sobie elewację PIERDOLNĄĆ PASKUDNY KOLOR :/ :/ :/ no coś w rodzaju kremowej żółci!:/ No JASNY CHUJ! Żółte to są zęby jak się ich nie myje, żółte mogą być firanki w domu nałogowych palaczy, albo stare kalesony gdy się w nie ktoś spompuje po pijaku :/ Co do chuja widzą ładnego moi starzy w tym paskudnym kolorze!?!?!? Jeszcze żebym sobie mieszkał gdzieś na prerii, a tu dom przy ruchliwej, choć wiejskiej ulicy i ten zjebany kremowo-żółty na ścianie. Nie mam piętnastu lat i gęby pełnej pryszczy, jestem dorosły, starzy grzebią w polu i doją krowy, a ze mnie chcąc nie chcąc zrobili półetatowego parobka za łyżkę strawy :/ nawet nie za złotówkę, a za samo jedzenie zamiast swobodnie iść do pracy i zarabiać na swoje, to zapierdalam co pewien czas i wywożę krowięce stolce, doję z matką te cuchnące łupy i dlatego ja też MAM TU COŚ DO POWIEDZENIA! Ale gdzie tam.. próbowałem wybić matce ze łba ten paskudny żółty jak tylko wskazywała na te odcienie swoim paluchem, tłumaczyłem że ten kolor kojarzy się z brudnymi gaciami, a ona wraz swoje :/ Pojechali tydzień temu na dziesiątą wieś „kukuryki” obejrzeć dom i kolor, który nasza ekipa kładła, mnie przy tym nie było, ale zapewniali mnie wszyscy że widzieli ten dom i „łaaadny był kolor” taki trudny do określenia, ale baaardzo ładny, i że przekonam się jak to będzie fajnie wyglądało – dziś się przekonałem, myślałem że wymyślili coś nowego i szczęka mi opadła, efekt jest jak u księdza na plebanii, a mnie chce się na ten widok RZYGAĆ! To tak jakby obserwować powstawanie pięknego tortu, a na samej górze zamiast czerwonej poziomki, nadlatuje stara wrona i PIERDOLNIE KLEKSA :/

13
34

Komentarze do "Zrobili z chałupy plebanię :/"

  1. ja mam paskudniejszą elewację 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Oj chłopie nawet nie wiesz jak mi tym humor poprawiłeś;D może powinieneś jakieś opowiadania pisać ;D świetnie się to czytało 😛 A elewacją się nie martw, dasz rade 🙂 jak już odziedziczysz dom to sobie zmienisz ;D Pozdrawiam 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Stare ale pewnie jare. U mnie dom ma kolor kupy psa w czasie biegunki, przysięgam. Na początku to było straszne, ale teraz już nikt nie zwraca uwagi. Dasz radę.

    0

    0
    Odpowiedz