Życie

Ja już naprawdę nie mam na to wszystko siły. Jeszcze rok temu byłam dobrze zapowiadającą się studentką z perspektywami na przyszłość. Dzisiaj patrzę w lustro i widzę śmiecia, nic nie warte gówno. Straciłam już chyba prawie wszystko. Prawie, bo co chwilę dochodzi coś nowego. Piszę ten post mając łzy w oczach. Zawaliłam studia, będę brać rozwód, walczę nieudolnie z urzędami, które chyba czerpią radość z wkurwiania innych ludzi. Nie wspomniałam o najważniejszym – straciłam kogoś bliskiego i to z własnej głupoty. Moja wina, bo sama go wcześniej odtrącałam. Moja wina, bo zrobiłam coś godnego potępienia. Charakter. Charakter mam naprawdę zjebany do granic możliwości i z każdym kolejnym dniem upewniam się tylko w tym, że powinnam zniknąć ze społeczeństwa. Tak, zamknąć drzwi na klucz, nigdy nie wychodzić z domu. Czuję wstyd i żałobę nad własnym mózgiem. Nigdy sobie tego nie wybaczę…

58
12

Komentarze do "Życie"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Ty też poznaj.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Zdobadz papier od psychiatry na zjebany mozg i startuj na rezyserie do lodzkiej Filmowki.

    9

    2
    Odpowiedz
  4. Dobrze ci tak. Należało się ci.

    4

    5
    Odpowiedz
  5. Co pewnie miałaś bolca na boku? Spokojnie nie ty jedna, miliony kobiet tak ma.

    22

    0
    Odpowiedz
  6. Baba bez bolca dostaje pierdolca. Daj adres, a chętnie cię poznam.

    8

    1
    Odpowiedz
  7. Ale co się właściwie stało? Kogo straciłaś i dlaczego?

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Bo się rżnęła gdzie popadnie, przyszła ponarzekać… Jak to mówią „od przybytku głowa nie boli”…

      3

      0
      Odpowiedz
  8. Oglądaj Anime, tam najlepiej jakiś babski shonen, wzoruj sie na bohaterach a problemy znikną. Ostatnio to oglądałem Liga Sprawiedliwych Bez Granic, to Amerykańskie anime ale z 2001 roku więc to nie jest gówno. „WŁADZA KORUMPUJE, A KTO MA WIĘKSZĄ WŁADZĘ NIŻ SUPERMEN?” JEB

    0

    5
    Odpowiedz
  9. Jak cos spierdolisz ze swojej winy to licz sie z konsekwencjami nieudolny robaku

    9

    1
    Odpowiedz
  10. To wszystko jest w twojej głowie, musisz złapać dystans. Jest coś co lubisz robić, co dobrze ci wychodzi oprócz obwiniania siebie? 😉 Od tego zacznij, powodzenia.

    8

    1
    Odpowiedz
  11. Po to człowiek popełnia błędy żeby nauczył się kim jest, co w życiu ważne. Widze ze targają tobą wyrzuty sumienia – znaczy ze nie jesteś psychopatka / narcyzem – wiec będzie dobrze. Nad charakterem pracuje się całe życie najważniejsze ze widzisz swoje błędy- napraw je, zmień siebie, nie popełniaj błędów wszystko się ułoży. Życie przed tobą

    17

    0
    Odpowiedz
  12. Pizda zaswędziała i dałaś się ponieść?

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Przezyła przygodę, ale on nie wybaczył

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Jakby Twoja baba waliła się na bokach to wybaczyłbyś ? Ma już doświadczenie, niech założy profil na łodlotach albo roksach jakiś…

        1

        0
        Odpowiedz
    2. iiii haaaaaa, wio koniku 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Bez skruchy nie ma przebaczenia. Nie wierzę w szczerość Twojej skruchy.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Aj tam pierdol te studia. Nie są najważniejsze w życiu. Poradzisz sobie bez nich. Może nawet dzięki temu będziesz miała więcej czasu na znalezienie jakiejś fajnej pracy, może odkryjesz nową pasję? Być może wyjdzie Ci to na dobre. Każdy popełnia błędy. Czasem wystarczy poprosić o drugą szansę, przyznać się do błędu.

    4

    3
    Odpowiedz
  15. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    2
    Odpowiedz
  16. Brakuje ci samca najwyraźniej.

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Mam tak samo, kiedyś normalny typ żyjący marzeniami, dziś gówno w papierku bez celu i marzeń… Jak się jebie to wszystko

    5

    2
    Odpowiedz
  18. Mam tak samo, kiedyś normalny typ żyjący marzeniami, dziś gówno w papierku bez celu i marzeń… Jak się jebie to wszystko

    4

    1
    Odpowiedz
  19. Wybacz, bo inaczej będziesz dalej spierdolona i zniszczysz komuś życie.

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Bljać. Kil jorself.

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Na początek przeproś tę osobę szczerze od serca

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Nic sie nie martw, glowa do gory, codziennie mozna zaczac dzien od nowa, ja walcze z codzienna irytacja doslownie wszystko jest mnie w stanie wkurwic. Pomaga mi tylko jedno gadanie do siebie typu masz 2 rece 2 nogi, dasz rade I inne bzdety. Nikt nie podniesie ci samooceny tak ja ty sama, wytrwalosci i usmiechu, bo chocby sie walilo, palilo w zyciu nic tak nie wkurwia otoczenia jak twoj usmiech na twarzy I powtarzanie, ze wszystko jest ok wyciagaj pozytywy z lazdego gowna a osiagniesz harmonie, pozdrawiam

    3

    1
    Odpowiedz
  23. Pierdol szkołe zostań wiedźminem

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Cierp ciało jak żeś chciało…

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Ojej, studia zawaliła. Pewnie jakiś śmieciowy kierunek znając życie. Kiedy ludzie się nauczą, ze studia to nikomu niepotrzebne gówno? Tak mniej więcej w 80% przypadków oczywiście. Że droga do kariery? Chyba za kasą w Żabce 🙂 Prawo, medycyna, kierunki ścisłe, techniczne – takie studia mają sens. Cała reszta (czyli większość obecnych kierunków) to pierdolony bubel, na który szkoda czasu.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Nie wiem, czy były ukochany jest w stanie wybaczyć Ci zdradę z czarnoskórym kolegą z uczelni, ale społeczeństwo wybaczy. 200 godzin prac społecznych i możesz rozpocząć nowe życie. Powodzenia.

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Nie trzeba było dawać dupy byle komu…

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Pewnie się ciena bez żelu i tera kapsko piecze.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Studia możesz dokończyć, bo się przydadzą. A ukochanego spróbuj odzyskać, na nic ci marny charakter swój – zmień to w sobie. Od ciebie zależy co prezentujesz sobą, doceń to że żyjesz, inni pomarzyć już o tym mogą. Ty możesz dalsze życie sobie ustawić, jak zechcesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Nadstaw kapsko to cie wyrucham.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Jestem ananasem, u nas nie ma gorszych jednostek, wszyscy jesteśmy tacy sami.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. No cóż gorszego błędu nie można popełnić, ale wina w związku leży po obu stronach (facet pisze)

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Polecam zapoznać się z książkami Siergieja Łazariewa o nazwie Diagnostyka Karmy, te książki dodają otuchy, przywracają chęć do życia i do zmierzenia się ze swoimi problemami. Powiem ci, że sam miałem duże problemy z samym sobą, miałem nerwicę, depresję, fobię, byłem w strasznym stanie, całe dnie tylko leżałem i już nie miałem siły żyć, jednak nie poddałem się, chciałem się zmienić na lepsze i wyjść na prostą, i właśnie dzięki tym książkom powoli podnosiłem się, zmieniałem się na lepsze na tyle, na ile potrafiłem. I po około 6 latach zmieniłem się w bardzo dużym stopniu, można powiedzieć, że teraz jestem innym człowiekiem. Ze swojego doświadczenia mogę ci powiedzieć, że nie wolno się poddawać, tylko trzeba iść do przodu i co najważniejsze zmieniać siebie na lepsze, i nie oczekiwać, że świat ułoży się nam pod nogami ot tak. Najważniejsza jest zmiana siebie na lepsze, a reszta powoli przyjdzie sama, jeśli będziemy zdeterminowani, by coś robić, by wkładać wysiłek, by nie gromadzić w sobie agresji do świata a tym bardziej do siebie, tylko wkładać wysiłek każdego dnia, by coś polepszyć, a nie jeszcze bardziej pogorszyć. Życzę ci wszystkiego dobrego i nie załamuj się tam, tylko pamiętaj, że każdego dnia trzeba dawać coś z siebie i podejmować wysiłek.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Puknij se w kakao i zjedz batona. Poprawa humoru gwarantowana.

    0

    0
    Odpowiedz