Życie z ciężką nerwicą jest do chrzanu

Moje życie to momentami ciągłe napięcie, gonitwa złych myśli o chorobach, wypadkach, popełnieniu samobójstwa. Te myśli nieraz mnie jakby „zmuszają” do zrobienia tego, napędzają, robią się coraz silniejsze aż… kładę się spać albo mdleję ze zmęczenia. Parę razy w miesiącu trafi się napad paniki czyli tak silny lęk, gonitwa myśli, łapanie się za głowę i kulenie z powodu lęku – jednym słowem jakby zaraz miał nadejść koniec świata. Prócz tego miewam stany takiego jakby urywania się myśli, jakby uciekały… świat staje się nierealny, przez mgłę jakby, przeraża mnie wzrok innych ludzi wtedy…
Co do tych złych myśli to niektóre z nich bywają groźne, dziwne, mocno nierealne… np.: zdeformowane twarze po wypadkach, chorobach, ludzie bezdomni, ludzie chorzy psychicznie, choroby genetyczne, transseksualiści, zboczeńcy, niemowlęta krzyczące przeraźliwym płaczem, dziwny przerażający śmiech… Strasznie mnie to przeraża i nie pojmuję już tego!!! Ta okropna choroba zabiera mi młodość, mam 21 lat 🙁 ale walczę z tym, chodzę do lekarza i na terapię…
Przede mną dłuuuuugie lata życia, które chcę spędzić ciekawie i spokojnie, bez większych problemów!!! Walczę dalej z moją chujnią.

55
1

Komentarze do "Życie z ciężką nerwicą jest do chrzanu"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Trzymam kciuki! Znam temat z autopsji. Jedna moja rada uważaj na leki SSRI, wieloletnie stosowanie może narobić poważnych szkód w mózgu. Bardzo nie polecam!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Za dużo internetu

    1

    0
    Odpowiedz
  4. uprawiaj sport

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie będę tutaj filozofował, że wiem jak to jest – bo wiem i to wystarczy. Powiem ci tylko jedno i tego się trzymaj – to na szczęście można wyleczyć – prędzej czy później ludzie z tego całkowicie wychodzą. Powodzenia i głowa do góry.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. wyłącz internet 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Nie martw sie, Szmelcowna tez tak ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polecam zaprosić ducha świętego lub Jezusa do swego serca. Twoje problemy z czasem znikną. Piszę z własnego doświadczenia.

    1

    3
    Odpowiedz
  9. Zwróć się do Jezusa, pomoże ci, miałem to samo co ty, teraz jestem zdrowy, ,,poddasz się” Mesjaszowi i nie będziesz już musiał walczyć.

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Walcz, trzymam za Ciebie kciuki.

    0

    1
    Odpowiedz