Chujnia telefoniczna

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie potrafią zostawić rzeczowej wiadomości na poczcie głosowej. Wydzwania do mnie taki jeden z drugim – poczta nie włącza się od razu, trzeba nieźle poczekać. Potem trzeba wysłuchać wcale nie krótkiego komunikatu, bo najpierw jest po polsku, potem po angielsku (w korpo tak trza). No i taki jeden z drugim przeczeka to wszystko, żeby w końcu nic nie powiedzieć, tylko posapać do słuchawki. Jakby nie mógł się wyłączyć w trakcie powitania. No jakbym miał do czynienia z debilami. Druga kategoria to głąby zostawiające wiadomości typu „proszę o kontakt”. No serio??? W życiu bym się nie domyślił, że jak dzwonisz to chcesz się ze mną skontaktować. No jak debile po prostu. A to niby wszystko wykształciuchy, po studiach, MBA-ach itp. Kurwa, tak trudno powiedzieć w kilku słowach, czego sprawa dotyczy?

15
18

Komentarze do "Chujnia telefoniczna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chciałbym mieć takie problemy.

    6

    1
    Odpowiedz
  3. Może zanim zostają dopuszczeni do głosu to zapominają już czego chcieli? A może zapowietrzają się ze złości na myśl ile im kaski zejdzie za wysłuchanie tego wszystkiego?

    6

    1
    Odpowiedz
  4. W Polsce nie ma studiow MBA. Obecnie tylko UK i USA. Reszta to nic nie warte studia.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. I nadszedł Pan i klęczącym w pokornym oczekiwaniu patałachom obwieścił zapowiedziane drzewiej OGŁOSZENIA MEŚPASTERSKIE.

    1. A+’d’ + ‚m’+’i’+’n’… wiadomo: ty patałachu. Przebrzydły i zapleśniały.

    2. Z okazji Światowego Dnia Uśmiechu (7 października; dawniej Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs, wraz z kolegami z resortu, obchodził tego dnia Święto Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa…, ale wszystko, co dobre, się kiedyś kończy, dlatego tego dnia Prezesowi zostaje na pocieszenie tylko przegląd oddziałów Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando, zakończony paradą i Tańcem z Pałkami…) zawiadamiamy, że w naszym przyzakładowym sklepiku z pamiątkami, można będzie nabyć „Uśmiech Kierownika”. Jak tradycja nakazuje „Odciśnięty w betonie… Uzbrojonym! Po zęby…”. Nie pytajcie, patałachy, czyj to był pomysł (i jeszcze nadejdzie dzień pomsty…) i czyj to jest uśmiech. Pan wasz zębów z cementu przez tydzień doczyścić nie mógł, Bwana Mesia mać…

    3. Rozpoczyna się Tydzień Pisania Listów. Pan wasz napisałby chętnie do jednego pierdolonego mieszkańca Żoliborza, ale ciśnienie mu się podnosi na samą myśl o tym kaczym chuju, no i wie, że list odniósłby skutek co najwyżej wtedy, gdyby do niego dołączony był granat, lub chociaż porcja wąglika… Zostaje więc nadzieja, że może kot, co go Jaro podobno w kącie dyma, w końcu go podgryzie. I oby jak najprędzej… A propos… W poniedziałek (3 października) jest babski strajk. Macie patałachy na nim być. Niech Panu waszemu tylko który spróbuje nie przyjść… Nieobecności nie będą usprawiedliwiane -Pan wasz przyśni się każdemu, który śmiał się wyłamać i obrazowo przedstawi mu, co z nim zrobią w kazamatach Łódzkiego Wydziału Fabrycznego Jego wierne „Muminki” -co noc będziecie spali, wszarze, jak niemowlęta: 3 razy się zlejecie, raz zesracie i przepłaczecie resztę czasu do rana… Trzeba w końcu rozpierdolić w pizdu tę pisią hołotę. Póki nie jest za późno.

    4. 10 października będzie kolejna Rocznica Utworzenia Partii Robotniczej Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej… Znaczy się Byczywąs znów pojedzie chlać do Kima nr III. Ale może przywiezie ze sobą jakiś skośnooki podarek, bo przydałaby się jakaś odmiana… A nie ciągle ruda i ruda, co się Pan wasz nie obejrzy, kto się przymierza do Jego zadu…

    5. 16 października Dzień Szefów. Pan wasz przyjmuje wiernopoddańcze gesty, jak zwykle, od rana. A po dwudziestej drugiej, wybrana delegacja roboli będzie mogła cmoknąć Go w dupę (Tak na marginesie, mały rys biograficzny -jeden z czcigodnych przodków Mesia, Pana waszego -Sebastian Bury- miał takie właśnie ostatnie życzenie. W ogóle miał jaja facet… Możecie co nieco o nim przeczytać w Wikipedii. Widzicie? Geny. GENY, patałachy… A wy co? Z dziada pradziada pokorne robole w pańskich czworakach… 😉 I takoż będzie i w przyszłości.), zaś wylosowana wyrobnica dostąpi nawet za(szczytu) cmoknięcia prężnej pałki.

    6. 18 paaaaaaaździernika (Sorry, Pan wasz nie wyspał się dzisiaj -śnił Mu się koszmar, w którym odwiedziła Go osobista sekretarka, Kamila Boligłowa-Pałociąg, przytaszczając ze sobą, cholera wie skąd wziętą, latorośl i nie tylko twierdząc, że to to Mesia, Pana waszego, ale że drugie takie, płci przeciwnej, zostało w domu… Brrr… Aż Panem waszym znów zatrzęsło na tę myśl…- i musiał se ziewnąć.) jest Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Zapraszamy do naszej przyzakładowej przychodni. Darmowe elektrowstrząsy dla wszystkich, a dla co dziesiątego szczęśliwca skierowanie do naszego Tajnego Ośrodka Badawczego w Sosnowcu pod Łodzią na testy nowych leków.

    7. 20 października piękne święto nauki… A mianowicie Światowy Dzień Statystyki. Jak się może patałachy domyślacie, wasza locha obciąga Panu waszemu 5 razy w miesiącu, Byczywąsowi 7 razy, a samce beta, takie jak wy, jak wiecie, się loda nie doproszą za Chiny Ludowe. Statystycznie jednak i tak macie obciąganko 4 razy na miesiąc. Doceniajcie więc statystykę (i poświęcenie -poświęcenie dla waszego dobra!- Pana waszego i pryncypała Jego), patałachy… Co wam pozostało…

    8. 24 października rozpoczynamy zaś Tydzień Rozbrojenia. Antoni i jego Ministerstwo Obłędu Narodowego -po zeszłorocznym wstrzymaniu kontraktu na śmigłowce bojowe- zaczynając w tym roku z wyprzedzeniem, przeszedł samego siebie, oferując Rumunii sprzedaż polskich F-16 (TO NIE JEST ŻART, PATAŁACHY. Niestety…, 🙁 kurwa jego mać.). Chodzą słuchy, że to w związku z planami wybudowania na Łysej Górze kosmodromu do lotów na miotłach i że w przyszłym roku -o ile gospodin Putin nie raczy odwiedzić nas do tego czasu- Antoni znów przejdzie samego siebie i kawaleria pancerna zacznie jeździć na osłach w obowiązkowych pióropuszach na łbach, bo Leopard to przeca kot, a wiadomo, że kota ujeżdżać może tylko prezes nocami.

    9. Najważniejsze jednak święto w miesiącu przypada 25 października (kiedyś tego dnia były jeszcze dwa: 1. Wojskowych Służb Informacyjnych i 2. Sztabu Generalnego Wojska Polskiego… Potem przyszedł jebany (Zaprawdę, zły dotyk boli całe życie… I to całe narody…) Antoni. I od tej pory nie ma już niczego.). Jest to, uwaga, zapchlone patałachy mesiowe, DZIEŃ KUNDELKA. Zapamiętać macie, smrody, że nie ma wspanialszej istoty na tym pierdolonym padole niż one. I macie dla nich czynić WYŁĄCZNIE DOBRO, bo inaczej Pan wasz się wam do dupy dobierze („No hell can hide you, there is nowhere to run.”). I urządzi wam takie piekło na Ziemi, że z wdzięcznością błagać będziecie o zakopanie was żywcem w Jego sławetnych, moczem podlewanych, kompostownikach…

    10. 30 października jest zaś Dzień Spódnicy połączony z Dniem Kobiecości. To radosny dzionek, w którym wybrany przez aktyw załogi Łódzkiego Wydziału Fabrycznego bumelant, zostaje lekko nawalony procentami, ubrany w mini i wywieziony na przeciwny koniec miasta. Jeszcze żaden nie wrócił bez poobijanej mordy przez „Prawdziwych Cebulaków”. Jak Pan wasz wspomniał, radosny to dzionek. Niestety wszystko, co dobre, się szybko kończy i za wszystko trzeba płacić… Stąd gdy słońce zajdzie (a dni niestety coraz krótsze…), Pan wasz będzie musiał podwinąć kiecę i wypiąć swoją kobiecość w stronę Byczywąsa… Zaiste, ciężkie jest życie…

    Ale Pan wasz sobie odbije to w Halloween, przebierając się za Rydzyka i strasząc mohery, że przekaz renty na radyjo nie doszedł… Nie dość, że ubaw, to jeszcze kasiora wpada.

    A dzisiejsze Ogłoszenia Meśpasterskie czytacie, patałachy, sami, bo Panu waszemu nie chciało się nikogo, do odczytania wam tego, naganiać.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Tradycyjnie już, nie czytam tych megalomańskich rzygowin.

      6

      6
      Odpowiedz
      1. No nawet nawet mesiu, postaraleś się dziś kutasie jebany, ujeżdżanie kota mnie rozjebało

        4

        0
        Odpowiedz
  6. Poczta glosowa to niewola!

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Czytaj marki Książka Kotońskiego

    2

    1
    Odpowiedz
    1. I spakando niech kupi hehe elo!

      0

      0
      Odpowiedz
  8. A mnie wkurwiają poczty głosowe, nigdy się nie nagrywam:)

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Nagraj takie powitanie: „halo! halo! nie słyszę! głośniej proszę!”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nikt nie lubi jebanych poczt głosowych, ja również nie lubię gadać do siebie po sygnale. A wiadomość proszę o kontakt ma sens, gdyż w momencie gdy włączy się poczta masz do wyboru posapać albo właśnie zostawić taką wiadomość. Kto wogóle jeszcze korszysta z jebanej poczty ?!?!

    1

    0
    Odpowiedz