Chujnia na stażu

Udało mi się dostać na staż w czasie wakacji. Z początku miałem coś tam do roboty, takie typowe zabawy z segregowaniem dokumentów, później na chwilkę coś na kompie. A później nic. Jedna z szefowych powiedziała, że mogę sobie coś porobić na necie, więc robiłem. Pojechała na urlop. No to sobie siedziałem. Po jakimś czasie główna szefowa do mnie, że mam nie korzystać z neta. No tak, pewnie komuś się nie spodobało. Generalnie zgadzam się z tą decyzją, z pewnym jednak zastrzeżeniami. Siedziałem na necie dlatego, że nie miałem dosłownie nic do roboty. Nic mi nie dali, nawet gdy o to prosiłem. Nikt się mną nie interesował, nie dawał zleceń. To dziwne, tym bardziej, że to staż płatny. Wiem, że nie jestem po to, żeby bimbać. No i nie korzystam. I nic nie robię. Ktoś pomyśli, że to nie najgorzej. Wiecie, co? To coś okropnego. Człowiek nie ma co ze sobą zrobić, czas dłuży się niemiłosiernie. Wariuję. Czytanie plików pomocy Outlooka i Excela powoli mi się nudzi. Nie sądzę, żebym w ciągu dnia pracował więcej niż 1, max 2 godziny. Mózg staje w poprzek. Z radością przyjmuję choćby najmniejsze zadania do wykonania – po prostu nie mogę tak siedzieć. Niby szanowana, znana i duża międzynarodowa instytucja, a za jej murami taka stażowa degrengolada. Nie porzucę stażu, bo podpisałem umowę, a poza tym chcę, żeby coś grosza do kieszeni wpadło. Będę to jednak pieniądze okupione cierpieniami psychicznymi.

57
61

Komentarze do "Chujnia na stażu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wez się patalachu za prawdziwa uczciwa robote a nie siedzisz w biurze jak frajer chuja robisz i narzekasz, a ponapierdalaj lopata troche to ci glupoty z glowy szybko wyjda, i zarobisz jak czlowiek a nie jak w tej chwili jak nastolatek roznoszacy gazetki dla hipermarketu bo tyle pewnie dostajesz za ten swoj zjebany staz, kurwa co za ciec z ciebie

    0

    3
    Odpowiedz
  3. polska urzędowa rzeczywistość!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. kurwa, rozumiem cie kolego. W nowej pracy za każdym razem tak mam (a zmieniałem trochę), krew zalewa niemiłosiernie wtedy. Człowiek wraca bardziej zmęczony do domu niż jakby robił cały dzień. Najbardziej wkurwiający komentarz z pseudo open spejsu wtedy to „o kurwa, już piąta, jak ten czas leci”, a ja tam z nudów umieram. Teraz jest lepiej bo coś robię, ale też nie cały dzień. Nie wiem co to za pracodawcy pojebani. Współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jestem naukowcem i ekspertem i stwierdzam, że w głowie twojej głównej szefowej, a ściślej rzecz ujmując w synapsach ciała modzelowatego mózgowia, zaszła reakacja chemiczna związana z popudzeniem cytochromu c52-ruja poprzez aktywowane białko przelec-mnie’ przy udziale wolnych ruchatorów cfg69 z udziałem cząsteczek COO12H213(COO-) zwanych potocznie penetratorami. Krócej, bardziej zrozumiale dla was mierny i żałosny plebsu – szefowa liczyła na szybki numerech na kserokopiarce. No ale ty wolałeś czytać dział pomocy painta…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja się nudzę w pracy, niby szefowa chce monitorować sieć, ale ja mam zawsze ze sobą internet mobilny i oglądam su 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Byłem na praktykach jako informatyk, to była laska ale jedna ja sam na sam z nią, i siedziałem na kompie i przeglądałem neta, nic do roboty nie było bo mały serwis komputerowy więc ludzie mało kiedy przychodzili, a nasz szef to załatwiał wiecznie jakieś sprawy więc był luzik i koleżanka pozwalała mi wychodzić wcześniej eh to byłoby super gdyby jeszcze płacili 800zł miesięcznie netto za taki coś LOL

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pisz se makra w excelu. Bardzo przydatna umiejetnosc

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pójdź do jakiegoś call center, zatęsknisz tam za nudą w pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ja zapierdalam jak dzika tz mam robic wszystko jak akurat nie ma pracy biurowej nawet szoruje kafelki i to jest chujnia ze jedni sie lenia a inni zapierdzielaja z nadzieja ze po stazu dostana robote w tejże chujowej firmie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kiedys jak bylem na stazu wysylano mnie po wodke,musialem latac jak glupi.No i nauczylem sie pic i palic,wiecej nic.Teraz to wszystko zastapil komputer.Moze rozejrzyj sie za jakas panienka bedzie weselej.Trzymaj sie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pan bierze jaką książkę branżową mniej lub bardziej do roboty. Zawsze się jakoś dokształcić można a i czas szybciej leci. Ja kiedyś robiłem staż w stoczni, to podobnie było, ale tam nikt nie miał co robić, a taki dziadek, co mu się strasznie nudziło również, to jak już na prawdę nie miał co robić, to robił ściepę na ciastka : )

    0

    0
    Odpowiedz