Chujnia z chłopakiem

Witam wszystkich chujowiczów i chujowiczki.
Moja chujnia polega na tym, że podoba mi się chłopak, który za kilka dni wyjeżdża za granicę. Zagranica to nic, w porównaniu z tym, że ja wiem, że nie mam u niego szans i nawet nie daję mu do zrozumienia tego, że siedzi w moich myślach dłuższy czas. Znamy się ok. 3 lata. Najlepsze jest to, że nie dość, że jest przystojny, zabawny.. (dobra daruję sobie).. nie ma laski od dłuższego czasu, bardzo dłuuuugiego, ale ma same koleżanki wokół. jest takim rodzynkiem. i wkurza mnie to, że jestem właśnie taką koleżanką pośród innych koleżanek, którą dręczą głupie mrzonki o nim..
Nie wiem co robić, jak idę spać to non stop o nim myślę. On mi opowiada, jakie laski są tam zagranicą i za jaką by się wziął, to niby mi to obojętne (gdzieś tam ciągle liczę na to, że się w końcu opamięta). Jak znowu pierwsza wystartuję do chłopaka (bo startowałam do innych i mnie olewali) to znowu dostanę kosza, będę się czuła zmieszana z błotem, pośmiewiskiem i głównym tematem do plotek pośród naszych wspólnych znajomych ze studiów. Niestety ja nawet nie jestem jego przyjaciółką, po prostu tylko kolejną koleżanką. Chujnia i śrut. Wkurza mnie to za niedługo stuknie 23 lata i każdy w koło mi powtarza że już pora się brać do ołtarza. KURWA Z KIM??!?!?

14
57

Komentarze do "Chujnia z chłopakiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 23 i do ołtarza? Dobry żart. Ja nie mam zamiaru myśleć o tym przynajmniej do 28.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. może jest gejem? wiesz, taki chłopak który ma tylko same koleżanki zawsze ma tendencje homoseksualne. Często to ukrywa że niby nie i dlatego opowiada jak to by się wziął za taką i taką pannę. A poza tym, jak pora do ołtarza? mi też w tym miesiącu stuknęły 23 lata i uważam że jestem młody chłopak i wcale się nie szykuję do ślubu. Z takim podejściem że „znaleźć faceta bo trzeba wyjść za mąż” zamiast poznać kogoś, być z kimś dość długo żeby poznać po prostu całkowicie z każdej strony, zamieszkać z nim (bo bycie z kimś a już mieszkanie to dwie różne rzeczy) daleko nie zajdziesz. Nie wiem kto na Ciebie wywiera taką presję, może rodzice, ale to właśnie przez takie coś jest tyle rozwodów. Pary biorą ślub a potem się okazuje że w domu nie mogą ze sobą wytrzymać bo nigdy wcześniej nie mieszkali razem. 70% młodych małżeństw rozwodzi się po roku, także przemyśl to i bierz ślub wtedy kiedy trafisz na pewniaka i będziesz chciała z tym kimś spędzić życie a nie tak na „rympał”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a już myślałem, że ci się polepszyło, ale doczytałem do końca i te – „KURWA Z KIM” sprowadziło mnie na ziemię… mitomania i prostactwo – twoje dwie największe wady, których nigdy się nie pozbędziesz, bo masz to w genach i jesteś zbyt wielką cienizną by to w sobie zwalczyć.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. współczuję, kochana. mam podobnie. facet jest niesamowicie przystojny, do tego ma świetny charakter i też niedługo zamierza wrócić do USA. myślałam, że może zwróci na mnie uwagę i chyba tak było nawet, tylko ja nie miałam odwagi mu powiedzieć o tym, co we mnie siedzi… teraz już za późno. ostatni Lany Poniedziałek to był faktycznie „mokry” – taki zimny prysznic, bo właśnie w ten dzień zobaczyłam Go z jakąś panną. serce mi podeszło do gardła z żalu i wkurwienia bo oto zobaczyłam, że „Mój Jedyny” preferuje najgorsze blachary, jakie są na tym świecie. Nie zapomnę tej wytapetowanej mordy o rysach Lady Gagi, żółtych jak stężony mocz, włosów i tipsów na kilometr…
    myślałam, że stać Go na więcej. ale cóż…nienawidzę go za to, że woli takie puste plastiki, ale…nadal do Niego wyję ;(

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Każdy Ci mówi że coś trzeba zrobić, pierdol to! Widziałem już kilka osób które się hajtały na szybko bo już trzeba, a teraz jedno się kurwi a drugie chla i wieczne kłótnie!
    http://www.youtube.com/watch?v=759xrJec8u4

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To ty studiujesz? Toż ten wpis to jak z jakiejś skurwiałej patologii.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się z chujowiczem z komentarza 1. A poza tym „każdy w koło mi powtarza, że już pora się brać do ołtarza” to nie jest najlepszy powód do hajtania się [: Nigdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wszystko będzie ok., tylko nie podlizuj się mu i opamiętaj się, bo takie kozaki czasem zdają się tytlko na imprezę, a nie na życie codzienne. Poprostu znajdź kogoś na dobre i na złe.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. autorka-@2 też już zaczynam mieć takie podejrzenia. @4 kurcze masz chyba gorszą chujnie od mojej, bo ja w tym głupich marzeniach nie jest sama.. jest jeszcze kilkanaście innych dziewczyn;/.. a co do wieku nie chodzi mi o to że ja JUŻ chcę się hajtać, ale zapowiada się na to, że będę sobie sama żyła, bo latka lecą. Łatwiej jest znaleźć starszemu facetowi kogoś niż starszej lasce. Chyba, że mam wypaczone myślenie. A co do wpisu – pisane pod wpływem emocji i mnóstwem myśli, dlatego jest zła interpunkcja, błędy styl. i przede wszystkim CHAOS. Moje życie to jeden wielki CHAOS.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do ołtarza ? ktoś ma Ci mówić co masz robić? to najprostsza droga aby zrobić z Ciebie pieska który zrobi wszystko co mu się powie . Decyduj za siebie ! Rób to na co ty masz ochotę a nie inni, to w końcu Twoje życie!
    Nie bój się sprzeciwić i wyrazić Swoje zdanie , a jesli ktoś nie jest w stanie tego zaakceptować widać nie jest godzien Twojej znajomości – Sorka trochę odbiegłem od tematu 🙂 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz