Chujnia z współlokatorką

Zwyczaje i kultura imigrantów z południa Europy mnie rozpierdalają. Dzisiejszej nocy współlokatorka zamieszkująca pokój obok mojego przyszła do mieszkania o 2 godzinie w nocy i mnie obudziła czego bym się nie czepiał, gdyby przynajmniej starała się być ciszej bo w końcu jest środek nocy (jesteśmy w Polsce, a cisza nocna tu obowiązuje od 22 do 6). Ale nie! Walnięcie drzwiami do pokoju, kręcenie się po mieszkaniu i inne hałasy tak jakby mieszkała tu sama i był środek dnia – zero szacunku do innych i zero chęci do bycia ciszej gdy ludzie chcą spać. To jednak mały pikuś. Co ona odpierdoliła później, a co jest sednem tej chujni to przekracza moją wyobraźnię. Otóż owe stworzenie, bo chyba jeszcze nie człowiek rozumny, włączyło pranie – start o 2 w nocy! Pralka zaczęła napierdalać i nie mogłem zasnąć od tego hałasu. Wyszedłem z pokoju i zobaczyłem, że nawet drzwi nie zamknęła do łazienki gdzie jest pralka! Zamknąłem więc drzwi i poszedłem położyć się spać, ale nie mogłem zasnąć bo i tak pralkę dość głośno słyszałem u siebie w pokoju. Najlepsze jest to, że włączyła program, który trwał 2h więc w sumie nie mogłem zasnąć od 2 do 4-tej (a właściwie to nawet dłużej, nawet po skończonym praniu nie mogłem spać). Myślałem o tym, żeby wyłączyć pralkę, ale mówię sobie nie będę taki, spytam ją rano czy może miała jakiś ważny powód. Staram się być wyrozumiały bo różne są sytuacje. Rano na moje pytanie co ona wyczynia mówi, że nie wiedziała, że pralka będzie tak głośno chodzić i że chciała zaoszczędzić. Ona jest taka tępa czy udaje? Pranie robić w środku nocy? Co oszczędzić? Za wodę płacimy zgodnie z licznikami, do tego na wodę nie ma taryfy nocnej, a za prąd płaci właściciel mieszkania i nie obchodzi nas ile zużyjemy prądu. To jednak nie wszystko. Jej zwyczajem jest (a właściwie już było) przyjść z pracy i zostawić nie zamknięte na klucz drzwi wejściowe! Dopiero przed północą idzie z kluczami i zamyka drzwi tak więc drzwi są otwarte i każdy może wejść przez te kilka godzin bo ona akurat przeważnie ostatnia przychodzi z pracy. Jajebie! Z tym już sobie poradziłem bo jej powiedziałem o tym i zaczęła zamykać drzwi. Była bardzo zdenerwowana (mimo, że starałem się spokojnie zwrócić uwagę i mówiłem, że rozumiem, że w innych krajach ludzie mogą zostawiać drzwi otwarte), że jej to mówię i tłumaczyła, że zrobiła to tylko raz co akurat prowadzi do innej sprawy, że to kłamczucha. Kłamie jakby mówiła cześć czy jej Hello. Nawet inna współlokatorka, Polka, która dłużej z nią mieszkała zauważyła co ona robi z drzwiami i sama sprawdzała i zamykała drzwi bo się bała o bezpieczeństwo. Właściwie mam wrażenie, że prawie wszystko co mówi jest kłamstwem. Jest jeszcze kilka spraw, o których mógłbym tu napisać, ale to temat na inną chujnię. Chujnia z ową Włoszką ciągnie się już od jakiegoś czasu i był tu już kilka stron wcześniej mój wpis o niej na chujni. Pragnę tylko zauważyć, że z 3 Polkami, które również zamieszkują to mieszkanie nie ma żadnych problemów. Każda z nich tak jak i ja staramy się nie przeszkadzać sobie i tak dalej. Wyjątek stanowi imigrantka z południa. Pozdrawiam.

49
78

Komentarze do "Chujnia z współlokatorką"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co z Ciebie za ciota! Pogadaj.z nia. Masz jej na wszystko pozwalac bo jest wloszką? Pff. Niech sie dostosuje albo spierdala!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Polka czy Włoszka to nie stanowi problemu, problem stanowiu wychowanie i brak wstydu, pochodzenie bez znaczenia…
    Przechodzimy ze znajomymi sytuacje podobnej materii, więc szczerze współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Coś takiego jak cisza nocna to najbardziej pojebany wynalazek, a co jeśli ktoś pracuje w nocy a śpi w dzień? A ty zamiast się żalić na jakąś ciapatą znajdź sobie inny pokój jaki masz problem?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Niech wydupcza do swojej slonecznej Italii jebanej.Man w hostelu takie same problemy z gowniarami 22 latka i nadaktywnosc jak mysz.
    Wylaczaj pralke bez namyslu i daj jej zjebe ! Niech ktos takich uczy szacunku-ty ucz debilke.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może czekała aż wyjdziesz i weźmiesz ją ostro na tej głośnej praleczce? A ty wolaleś spać z misiem, eh…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciut za duże zaludnienie w tym waszym mieszkanku jak na mój gust, Włoszka, trzy Polki i Polak bez jaj, jeszcze tylko brakuje tam kilku Arabów z czarnymi dupami i by było wesoło 24 godziny na dobę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No faktycznie…hooyowo. Ma Twoim miejscu bym jej zerżną porządnie dupsko i przystawił do loda-niech ciągnie. Myślę, żeby to jej pomogło.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. też miałam taką współlokatorke tyle ze Polke

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na chuj z nią mieszkasz?!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tam na południu Europy to mieszka tępe bydło. Każdy to wie. A ty też za mądry nie jesteś. Ja bym jej raz przyjebał i był by spokój na pół roku. Albo wszedłbym w nocy do jej pokoju i wysrał się jej do ryja. To by ją nauczyło moresu. W końcu co kraj to obyczaj 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Powiedz jej „vaffanculo” to na pewno zrozumie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wyruchaj ją 😀 Jak włącza pranie o 2 w nocy i hałasuje to może swędzi ją jej włoska cipka i chce ci zakomunikować żebyś się wziął do roboty i przeczyścił jej rurę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zapakuj jej zaganiacza w dupsko, później niech pociągnie a na koniec w cipę i spust na facjatę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ty to ja w Anglii wchodzę do łazienki a tam placek gówna na parapecie, parapet nisko, tak poniżej kolan bo tutaj mają takie zjebane budownictwo, i jakiś ciapaty wytarł czarną dupę o parapet bo o papierze nie słyszeli. Wyjebałem lotę do drugiej łazienki a do tej pierwszej do dzisiaj nie wchodzę. Mam nadzieję że ten chuj położy kiedyś koszulkę albo coś we własnym gównie. Współczuję sprzątaczce która tu sprząta i w ogóle sprzątaczkom w Anglii które muszą po tych brudasach sprzątać gówno. Ciekawe co trzeba mieć w bani żeby nasrać na parapet. To jakiś zwierzęcy odruch w stylu to mój teren i spierdalać?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ale ciota z ciebie
    zjebałbym ją równo a pralkę wyłączył-no kurwa chamstwo to mało powiedziane

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Musisz z nia pogadac, a nie sie tu wyzalasz. Spisz jej „grzeszki” na kartce, usiadz z nia przy stole i jej powiedz, o co ci chodzi.Punkt po punkcie. Spokojnie, rzeczowo, bez emocji. Argumentacyjnie (trudno, ja wiem, Polacy nie maja kultury dyskusji). Nie wydzieraj sie, nie przerywaj jej, wysluchaj, co powie na swoja obrone.Najlepiej, zeby przy tym byl jeszcze jakis inny wspolmieszkaniec.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. @3 – jak to cisza nocna to zjebany wynalazek? Kurwa rozumiem że niektórzy pracują w nocy, ale to znikomy procent. Poza tym co w związku z tym proponujesz, ciszę 24h? Bo chyba nie hulaj dusza hałasowanie 24h? Trzeba szanować prawo do odpoczynku i spokoju innych. Ja na przykład pracuję na nocną zmianę i nawet jak mam wolne to w nocy do 3-4 rano funkcjonuję bo nie zasnę. I co, mam w związku z tym ludziom napierdalać muzyką bo ja nie śpię?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Sie ciesz chłopie że to tylko współlokatorka, inni mają takie albo gorsze przeboje w własnej rodzinie. A pomysł cobyś jej szlif cylindra zrobił, też głupi nie jest. Do dzieła

    0

    0
    Odpowiedz