Chujowe wesele, chujowa muzyka, chuj po stole bryka

Och jakże straszna chujnia dotknęła me oblicze, niczym piec wielki piekielny otwierający się, a z jego czeluści w wielkich dymach wypełzająca Nicki Minaj, tak teraz zapowiada się moja dramatyczna sytuacja… może to zabrzmi chujowo, ale nie mam z kim iść na wesele. Ostatnio jak je miałem, koleżanka na dwa dni przed odmówiła, musiałem iść sam, myślę sobie – to nic, najebie się, zobacze z rodzinką, będzie wesoło, podjebie na chwilkę komuś partnerke zeby nie było, a nuż jakaś dama będzie sama. Ale chujoofka totall90, wszyscy sztywni jakby im sztyla od łopaty kto w dupsko wsadził, a ja siedze jak ten zjeb. Do tego każdy czemu sam, a czemu bez dziewczyny, gdzie masz dziewczyne. Do chuja, nie jestem brzydki, nawet czasem zdarza mi się słyszeć komplementy od dziewczyn, no ale to kurwa wciąż nie jest to.
Jak pomyślę o tym weselu to mnie chuj strzela niczym grom z trójzzęba zeusa wprost z najjaśniejszego nieba. Jeśli mnie chuj nie strzeli do tego czasu, będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, mimo, iże dotykają mnie tak na prawdę dużo większe troski, ta jedna spędza mi sen z powiek i sprawia że mam ochote rozkurwić cały uniwers. W dodatku Petelickiego zdjęli, którego darzyłem ogromnym szacunkiem, oh god why…

45
50

Komentarze do "Chujowe wesele, chujowa muzyka, chuj po stole bryka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trójząb miał Posejdon, nieuku.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba było przeruchać pannę młodą. Jakby co, to jesteś ginekolog i sprawdzasz czy dziewica do ślubu zgodnie z ofertą matrymonialną.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ja tam poszedłbym z kumplem i kurwa gwóźdź wesela jesteś, masz z kim wypić i gwarantuje, że o dziewczyne nikt nie zapyta :))))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. because fuck you, that’s why?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja nienawidzę chodzić na wesela, nie lubię tych wiejskich klimatów, tej całej szopki, jak mnie ktoś zaprasza to zawsze odmawiam i daje w kopercie 200 zł, żeby nie poczuli się urażeni, że nie przyszłam. Na szczęście moi bracia nie organizowali tych szopek tylko mieli zwykłe cywilne śluby a po USC jechali do domu, krótki obiad z rodzicami i rodzeństwem obu stron i później prosto na lotnisko na Majorkę. Ja też tak zrobię, zamiast wydawać kasę na jakieś durne wesele, zrobię cywilny, zaproszę rodziców,rodzeństwo i teściów na obiad a później miesięczny pobyt nawet na Hawajach, to jest lepsze wykorzystanie kasy niż dawać wujkowi Staszkowi się ochlać, itp.

    0

    0
    Odpowiedz