Chujowy świat

Moja chujnia zaczęła się dzisiaj. Przyszła chuj wie skąd i chuj wie kto ją przyprowadził. Wracając w piątek do domu byłam przeszczęśliwa powrotem do domu, spotkania ze wszystkimi bliskimi. Jeszcze rok temu nie mogłam się doczekać kiedy wyjadę z domu na studia i będę mogła się odciąć, pożyć własnym życiem. Jest mi dobrze, ale do domu tęsknię jak cholera. Nie sądziłam, że to będzie takie trudne. A wracając do rzeczy, było fajnie, dwa dni radochy, że jestem w domu. Wszyscy szczęśliwi, mama, babcia, dziadek, wszyscy, ale radocha skończyła się wraz z przygotowaniami do świąt. Dlaczego nie może być roku w którym ubieramy choinkę w ciszy i spokoju i radosnej atmosferze? Co roku to samo, co roku wojna o to gdzie ma stać, w czym i na czym ją postawić. Potem wojna w kuchni. Najpierw chcą żeby im pomóc, a potem drą japy, że czego się krzątasz po tej kuchni i przeszkadzasz. Wigilia minęła w spokoju, o dziwo. Ale dzisiaj w ciągu dnia, prawdziwej polskiej biesiady od rana przy stole stwierdziłam, że pierdolę takie święta, nie chcę takich świąt. Usiąść przy stole, nawpierdalać się bigosu i mięcha to można co niedziela na rodzinnym obiadku. Każdy tylko siedzi i z bólem w dupie wciska w siebie ‚jeszcze jeden, ostatni malusieńki kawałeczek serniczka babuni’. Albo co to za moda żeby się napierdolić jak szpadel i potem na fejsbukach chwalić ‚o kurwa ale takiej pasterki to ja jeszcze nie miałam!’ albo ‚omgggg ale kac, takie święta to ja lubię!’. Ludzie, macie od tego weekendy, soboty, piątki. Studenci mają jeszcze swoje słynne czwartki. Naprawdę? Aż tak wam brakuje wódy w organizmie? Żal dupę ściska. I rozmyślania na ten temat doprowadziły mnie do małego smutku. Co rok to gorzej. A no i oczywiście idzie sylwester. Już nie mogę się doczekać jebania petardami od wschodu słońca i krzyku najebanych małolatów.
A może to ja jestem jakaś inna i to mnie popierdoliło.
Pozdrawiam.

73
53

Komentarze do "Chujowy świat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie, nie popierdoliło Ciebie. Jesteś po prostu normalna w świecie pojebów. Pozdrawiam, stary kawaler.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. „Nienormalność” polega na odstawaniu od normy i wymykaniu się z pod kontroli utartych schematów, a zatem kierując się takimi kryteriami jesteś nienormalna, ale oczywiście nie znaczy to że jesteś gorsza, tylko jesteś nienormalna w pozytywnym i dobrze rozumianym tego słowa znaczeniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moja droga, mam tak samo, ale jeszcze nie studiuję, choć za parę dni będę miał 20 lat (rocznikowo) i oglądam zawsze to samo w święta – właśnie to, co opisałaś, chociaż bez babci i dziadka, bo dawno odeszli z tego świata. Można by się było powymieniać jeszcze jakimiś spostrzeżeniami, ale ta strona nie oferuje pomocy w skontaktowaniu się z autorem wpisu, więc dalej zostaniemy dla siebie całkowicie anonimowi, ale przynajmniej z takim samym paradygmatem świąt. Wszystkiego dobrego. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 „Nie, nie popierdoliło Ciebie. Jesteś po prostu normalna w świecie pojebów.” O to to. Dokładnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. myślę dokładnie tak samo ! wiec jesli myslisz ,ze jestes inna to nie jestes sama reszta to zdrowe pojeby

    0

    0
    Odpowiedz
  7. popieram Cię
    Nie cierpię świąt i tych pojebanych ludzi którzy siedzą przy stole i wpierdalają i chleją jak świnie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. wypisz wymalój moja chujnia w 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Typowe święta jak w każdej polskiej rodzinie,

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A po chuja siedzisz na „fejbucku”, braki masz jakieś? A jak macie problem z rywalizacją w chacie, to przyjedź na gotowe – wigilia g. 17.00 załóżmy, potem trochę pozmywaj i miej wyjebane. I tyle. Gdy kiedyś nie będziesz miała już do kogo przyjechać, może docenisz swoją rodzinę. Na razie odpierdalasz chujnię na maxa. Śrut.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. @7 dlaczego nie cierpisz świąt?-to najpiękniejszy czas w roku tylko ludzie powodują, że wygląda to tak pojebanie. Kurwa-takie wydarzenie-Bóg się rodzi jako człowiek a Wy tylko nawpierdzielać się bigosu i najebać wódą! Jak nisko można upaść!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. no ale niepowiesz ze zucanie komus petard pod nogi albo do kapturuw nie jest smieszne ? 😀 juz zakupilem kilka paczek korsarzuw i bede zucal je z okna pod nogi hehehe dobra beka jest 😀 polecam

    0

    1
    Odpowiedz
  13. pamietaj, z prądem plyna tylko martwe ryby

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @12 Lepiej zakup słownik.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Popierdoliło Cię, chętnie bym się nawpierdalał bigosu i miesa pry wigilijnym stole.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie jestes inna. mam tez tak. Moim marzeniem sa swieta z dala od choinki, wigilii, pierdolonych gor miesiwa. W cieplych krajach, na plazy, szum morza i lekturka. I spokoj, bez klotni, bez zakupow, bez ochlanych polskich mord.

    0

    0
    Odpowiedz