Ciężka sprawa

Nadszedł czas kiedy muszę zdecydować co chcę w życiu robić i nie wiem! Studiuję ale to nie to czego oczekiwałam, męczy mnie to i wkurwia maksymalnie. Myślałam, że będzie fajnie i że nic innego w życiu mnie nie interesuje. Muszę coś wymyślić a po prostu nie mam pomysłu, wiem tylko, że nie chcę ciągnąć tego co zaczęłam. Nikomu o tym nie mówiłam bo większość mnie pewnie zjedzie, że niezdecydowana jestem, że szukam sobie problemów, że to, że tamto… Źle mi z tym drodzy chujowicze, bo niemiło jest kiedy to, co z pełną świadomością się wybrało okazuje się do dupy i nie takie jakie miało być. To chyba dorosłość i konieczność podejmowania kurewsko ważnych decyzji, których podjąć jeszcze nie potrafię. Pozdrawiam

29
49

Komentarze do "Ciężka sprawa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest właśnie takie chujowe życie…widzisz dobrze że zaczęłaś i wiesz że to nie to i widzisz że potrzebujesz zmiany a nie męczysz się jak większość studentów-wyrobników dla papierka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Może to Cię pocieszy – mam identycznie. Studia na tym kierunku dają mi jakieś perspektywy, myślałem że to lubię, a okazuje się, że jest całkowicie inaczej… Poszedłbym na coś innego, ale nie wiem na co, po czymś innym zresztą czeka mnie to co bez studiów – praca fizyczna. A przede mną sesja, z którą będę miał ogromne problemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oj, nawet nie wiesz, jak dobrze Cię rozumiem! Też studiuję i borykam się z chęcią rzucenia tego w pizdu i rozpoczęcia czegoś nowego. Ale jak o tym rodzicom powiedzieć? Jak ludziom z roku? Rok w plecy mieć? Na drugi kierunek uczelnia niekoniecznie może przyjąć… Męczyć się na jebanej FA nie chcę już T__T

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No i na ch#% się trząsiesz, rzuć te studia w cholerę, zamiast się zastanawiać, co zrobić; będziesz się tak zastanawiać x miesięcy i będzie Ci coraz bardziej głupio, że tyle czasu w plecy. Ja studiowałam socjologię, na jednych wykładach mnie olśniło, wstałam i wyszłam- nie wróciłam. Zaczęłam inne studia, jest zajebiście i nikomu krzywda się nie stała. Jak nie jest fajnie, to nie jest fajnie i nie licz na cud, tylko weź się w garść i rzuć to w cholerę. „Nikomu o tym nie mówiłam, bo większość mnie pewnie zjedzie”- zjedzie Cię, ale ile to jest warte? Pieprz to- chcę Twoje słowo, że to zrobisz ;)))))

    0

    0
    Odpowiedz