Czepialski

Dziś w pracy sprzątnęłam szklarnie. Wszystkie doniczki posegregowane, kwiaty wyczyszczane podłogi zamiecione. No i poszłam na przerwę z myślą że jak zjem to pójdę dokończyć takie drobnostki jak wynieść dwa kartony, i jedną siatkę z śmieciami. Oczywiście to co zrobiłam to mało i tego szef nie widzi. Przypierdzielił się do tych dwóch kartonów. Sam łazi do piwnicy co chwile ale łapy to mu ujebie jak nie weźmie śmieci. Zamiast cieszyć się że pracownik sam z siebie coś zrobił. Nie ściemniał i nie trzeba było go gonić do roboty. To nie lepiej narzekać, że nie dokończył. A chuj mu w dupę. Teraz będę ściemniać i opierdalać się do 16.

45
61

Komentarze do "Czepialski"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiedziałaś, że może się przyjebać o te kartony: )

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bał się że skończy tak jak Hanka;p

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pan Czepialski, Pan Czepialski, ma Pan Czep… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Napisałaś:
    „Sam łazi do piwnicy co chwile ale łapy to mu ujebie jak nie weźmie śmieci.” Mogłabyś to przetłumaczyć na polski?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A mnie dzisiaj skurwiel nie przyjął do pracy. Patrzyłem prosto mu w oczy i pytałem, czy na pewno „nie ma pracy”. Cwel dwa razy odpowiedział, że nie ma, ale widziałem to mięknące spojrzenie srającego kota. Wydaje mi się to trochę śmieszne, bo parę dni temu sam proponował pracę mojemu kumplowi, który nie ma żadnego doświadczenia i mówił, że nie ma problemu praca jest. Praca na budowie i wielu moich kumpli tam robi i wielu z nich jest darmozjadami, a zatrudnił ich tylko dlatego, że albo ich rodzice się znają (mała wieś) albo po prostu kojarzą się wszyscy na wzajem. Ja jestem ze wsi obok i znam bardzo dobrze paru jego pracowników, ale jak nie masz koneksji to u tych jebanych wsioków nie masz prawa bytu. Raz narzekają, że ludzie nie chcą robić, raz, że w chuja przycinają pracodawce, a jak przychodzi kurwa ktoś, kto chce zarobić i będzie rzetelny, to Cię gonią jak psa. Jestem wkurwiony ale też mi smutno, bo to chyba była moja ostatnia deska ratunku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A może cię kocha? I nie wie jak to wyrazić…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Twój szef nie zrobił kupy dziś rano, albo gówno stanęło mu w kiszce i dokucza i stąd ten cały jego ból. Zajeb mu z kopa w dupę – może mu przejdzie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. O, to zupełnie jak mój , też łazi i wkurwia, az w końcu ufo go zabierze 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  10. gadzinko arbajt:-)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Bo nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu,następnym razem nie wychodź przed szereg a będzie OK

    0

    0
    Odpowiedz