Czy ja jestem normalny ?

Na sylwestra poznałem dziewczynę, całkiem fajna buźka, inteligentna, figura też niczego. Pobawiliśmy się potańczyliśmy było fajnie!!!
Dała mi swój numer, umówiliśmy się dwa dni później na mieście. Trochę pogadaliśmy, napiliśmy się i ok 00:00 poszliśmy do niej. I co?
I kurwa nic, ja nie dość, że przez całe spotkanie ani razu jej nie dotknąłem to jeszcze siedziałem jak bym czekał na wyrok. A wszystko miałem podane jak na talerzu kurwa.
Teraz ona nie chce mnie znać bo jej nie wziąłem!!! A ja nie mogę sobie wybaczyć, że nie robiłem cały wieczór tego na co tak naprawdę i ona i ja mieliśmy ochotę.
Debil ze mnie do potęgi n-tej.
Powinienem się chyba powiesić na najbliższym drzewie. 🙁

19
40