Dupy nie mają wstydu

Jest sobie Aśka. Taka przykładowa Aśka z Wąchocka. Może to być Jagna z Dzierzgonia, albo Anka z Trzemeszna – nieważne. Ale zostanę przy Aśce. No i Aśka ma męża i dzieci, ale co ta Aśka ma do zaoferowania temu mężowi i w czym jest dla niego wyjątkowa, kiedy Aśkę pukał i Mietek, co stoi pod monopolowym z butelką (w międzyczasie się stoczył), i Arek, co mieszka dwie przecznice dalej, i Jerzyk z wioski obok, któremu jeszcze na domiar zostały jej pikantne fotki na kompie…? Co ten mąż ma lepszego, czego oni nie mieli? Bo co gorszego, to wiadomo – rozdartą mordę w domu, babskie fochy i masę obowiązków. Ale to nie koniec. Karolowi, Zbyszkowi i Andrzejowi wprawdzie tylko ssała, łykając wszystko dokładnie, ale dość często któregoś z nich spotyka na ulicy w miasteczku, czasem nawet gdy idzie z rodziną do parku, co chyba powinno być dla niej niezręczne. Ale kurwa nie jest! Powiecie – dziwka. Ale to nieprawda, bo ona z tymi wszystkimi kolesiami była w związku. Przez 10 lat 6 facetów to chyba niewielu partnerów, prawda? No więc o co chodzi? Że związki się rozpadają, a kolesie panienkę zaliczoną mają i tego im nikt nie odbierze, a większość z nich nawet tego nie była warta, bo to w większości zwykłe cepy spod sklepu, a Aśka się za późno jorgnęła, że takich sobie brała. Jak związek był długi, to jeszcze spoko, ale jak był krótki, to chyba trochę głupio i niezręcznie? A właśnie nie – dla takiej Aśki (a wielu z nas zna taką Aśkę, bo to tylko przykład) to żaden problem i dlatego piszę tą chujnię. Ja jako laska bym się kurwa zapadł pod ziemię, że na każdym kroku, co wyjdę z domu, to spotykam jakiegoś mojego byłego, któremu lizałam pindola, podczas gdy idę a to z matką do kościoła, z dzieckiem do lekarza, czy z mężem na zakupy. Czułbym się zhańbiony. Ale te laski w ogóle nie mają z tym problemu, nie wiem, czy one są dumne z siebie, że pół miasteczka je pruło, czy o co chodzi? No jasne, że nie utrzymują kontaktów z tymi gośćmi, ale w ogóle jakby nie odczuwają żadnego dyskomfortu z takiej sytuacji. I to nie mówię o kurwach, tylko zupełnie normalnych dziewczynach. W Warszawie to się jeszcze to towarzystwo rozpierzchnie i można normalnie żyć, ale w jakiejś kilkutysięcznej dziupli to nie ma mowy, a te jakby nigdy nic. Mnie to dziwi. Żadnej krępacji, takiej przed samą sobą. Pysk wystrzelany przez pały miejscowych kolesi sto razy, wszyscy się znają, ona codziennie ich widuje, a chodzi po miasteczku i udaje wielką panią, która ma męża (teraz oczywiście to jest „ten najważniejszy, jedyny”, jakby przeszłość nigdy nie istniała) i jest z siebie zadowolona.

56
32

Komentarze do "Dupy nie mają wstydu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oj chyba ta „Aśka” dała wszystkim oprócz ciebie i stąd ta chujnia? haha

    3

    5
    Odpowiedz
  3. aaaaaa polskie kurwy!!…. testoviron

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Jebać triwago pocałujcie mnie w dupę

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Nie no Amerykę odkryłeś gościu, to przecież normalne hahaha, jeszcze ta naiwnośc z jaką to mówisz, hahaha śmieszne

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Bo one są pojebane po prostu. Nie myślą normalnie tylko jakoś tak w sposób zjebany właśnie.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Wielka Pani – chyba na swojej remizie, królowa klopowych numerków w upojnej woni wydalin. W swoich kręgach i ludziach znajdujących się na podobnym poziomie lewego zbocza wykresu paraboli społecznego IQ. Oczy bolą jak się patrzy ale zadawać się z takimi nikt Ci nie każe, może kiedyś spotkasz mnie to braknie ci miejsca w mózgu na myślenie o tego typu panienkach haaaaa

    0

    1
    Odpowiedz
  8. e kurwa przestałem czytać takie dziadostwo, się zajmij swoimi sprawami leszczu zamiast się martwić kto komu ciągnął.

    1

    6
    Odpowiedz
  9. To smutne. Tylko współczuć facetom w takich związkach..

    -1

    1
    Odpowiedz
  10. Zawsze możesz to nadrobić, dymając na boku za plecami swojej żony Aśki.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @8 Ale wszyscy faceci są w takich związkach, bo niewielu ma niepokalane dziewice za laski i zazwyczaj dziewczyny mają jednego, dwóch, trzech, a może więcej byłych gości. Sam znam laskę, która pruła się na każdej imprezce, a teraz ma męża i dzieci i udaje świętą matkę-polkę, a jestem przekonany, że jak tylko coś w tym małżeństwie nie wyjdzie, to pójdzie się pruć, jak to robiła dawniej.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. taa ja się uśmiałem z twojej chujni i ryczę jak dziki osioł kiedy stykam się z tym osobiście a ma to miejsce nie raz bo mieszkam w około 50 tys. mieścinie, jakieś osiedla, jakieś blokowiska i wszyscy o wszystkim wiedzą. I nie mów że to normalne dziewczyny bo takimi nie są. Norma to między innymi moralność która jest takim hmmm… nie wiem jak je nazwać… ni to idiotki ni to kurwy a może jedno i drugie… nie wiem ale jest im to obce. I wiesz co. Chuj im w dupę i siekiera w plecy.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Trafne uwagi. Mocno się zgadzam. Ale czyżbyś był z taką Aśką właśnie w związku lub nią zainteresowany? I to cię irytuje, że tylu miała i jeszcze nie widzi w tym nic wstydliwego? Najlepiej znaleźć sobie na żonę dziewicę i nie będzie się miało tych problemów a może być wręcz super. Polecam wszystkim normalnym 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Problemem jest twój wyidealizowany obraz seksu jaki ci przedstawiono w twoim konserwatywnym wychowaniu. Uważasz podświadomie, że seks to coś brudnego, czego należy się wstydzić jeśli nie jest „po Bożemu”. Ponadto wyziera z ciebie ogromna pogarda dla kobiet, które uważasz za własność mężczyzny, stworzoną w celu zaspokajania swego Pana (zaspokajania też jego ego, że jest tym jedynym i niepowtarzalnym). Tymczasem wszystkie Zenki, Mariany i inne Seby mogą se ruchać ile się da, bo trza się w końcu wyszumieć. Wbij sobie do swojego pustego łba, że:
    a) Kobieta jest człowiekiem, takim samym jak ty i w niczym nie gorszym ani nie mającym mniejszych praw.
    b) Seks nie jest brudny!!! Jest potrzebą fizjologiczną i tylko od indywidualnych preferencji człowieka zależy z kim jak często jak długo i w jakiej konfiguracji go uprawia. I wara od wpieprzania się w to Kościółkowi, różnej maści świętoszkom i zakompleksionym facetom, których ty jesteś przedstawicielem!!!!! The end patałachu

    5

    9
    Odpowiedz
  15. @13 Ale nawet ja mówię o normalnych laskach, nie o kurwach. Czasem normalna dziewczyna ma powiedzmy trzech gości ze swojego osiedla czy miasteczka, tak się układa. I każdemu opierdalała gałę, a potem poznaje czwartego, z tym ślub, dzieci, ale mieszka w tym miasteczku i tamta pozostała trójka co ją widzi na ulicy, to przypomina sobie jak im opędzlowywała kutasa i mogą nią wręcz gardzić, bo np. związki chujowo się zakończyły. Z drugiej strony, jak laska jest fajna, to ostatecznie winnerem jest ten jej mąż, ale tamci mogą się postarać o to, by się o wszystkim dowiedział. Niby to normalne, że skoro z nimi była, to im ssała (choć mogła odczekać jakiś czas), ale mimo to jego psychika i tak mogłaby tego nie wytrzymać (jeszcze jak mają fotki, to tym gorzej).
    @14 Z życia mam kilka takich przykładów. Pierwszy, że mam taką kurwowatą koleżankę, która była już chyba z połową miasta, a na imprezach też dawała i zupełnie sobie z tego nic nie robi i teraz ma męża i dziecko i udaje porządną gościówę, a wręcz ją podnieca utrzymywanie koleżeńskiego kontaktu z facetami, z którymi kiedyś coś było i jeszcze by chętnie im przedstawiała tego męża, żeby kurwa szwagry się poznały 🙂 Dla niej idealną sytuacją byłoby, gdyby posiedzieć sobie i pogadać z kilkoma typami, z którymi kiedyś się jebała, ale żaden z nich nie wie o pozostałych, a o wszystkich wie tylko ona 🙂 Drugi przykład – kiedyś taka zajęta dupa parę razy mi poszarpała druta, a jej koleś był na wyjeździe za granicę, albo gdzieś tam u siebie na chacie i nic nie wiedział. Potem jednak uznała, że zostaje z tamtym typem, jeszcze z nim się potem ochajtała, mają dziecko, ale zapomniała mnie trochę poważniej potraktować przy rozstaniu, bo ja bym to zrozumiał. No i teraz jak ją widzę, a mieszkamy bardzo blisko, to ciekaw jestem, czy jest jej choć trochę głupio. A przede wszystkim mam ochotę im rozjebać to małżeństwo, mówiąc temu gościowi, że już na samym początku związku jebnęła mu rogi, bo minęło kupę czasu, gościu mnie kojarzy, ale chyba nie wie co było wtedy między mną a nią. Trzeci przykład – dziwi mnie, że często laski, jak tylko są w związku z facetami, to zaraz jest seks i obciąganie, praktycznie z marszu i nie kumam jak można każdemu kolejnemu swojemu chłopakowi robić pałę, a potem sobie zmieniać typa na następnego, bo związek nie wyszedł. To ile jeszcze tych kutasów wyssie, zanim pozna tego jedynego i co ten jedyny otrzyma? Wysłużonego lachociąga połowy chłopaków z miasteczka? Pójdą na rodzinny spacer, to co 5 minut będą spotykać jej byłego. To jest takie fajne? Czwarty przykład – czasem są takie laski, co się prują na imprezkach w klubach i nie raz idą kolesie ulicą i nagle widzą laskę i jeden do drugiego mówi – ty, tej chyba wczoraj palec w cipkę wkładałem na imprezie. No i polewka z takiej laski, a ona idzie przez miasto, dumna z siebie paniusia i nawet nie wie, że jest przez facetów rozpoznawana na ulicy jako ta „luzacko bawiąca się” gdzieś wczoraj w klubie.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Patałachu z 15 komentarza – jak laska się pierdoli na prawo i lewo to seks jest brudny. Jak każdemu kolejnemu facetowi, z którym jest, obciąga chuja z połykiem, to życzę ci, żebyś się ochajtał z taką z bujnym życiorysem, jako piętnasty kolejny facet z rzędu i się z nią kurwa namiętnie całował co wieczór, spotykając tych jej poprzednich facetów codziennie pod sklepem w swojej wsi. I wtedy napisz mi, czy seks jest brudny i czy te poprzednie 14 kutasów na pięknej buźce twojej żonki są dla ciebie brudne, czy może jednak nadal zostajesz przy swoim zdaniu 🙂

    5

    1
    Odpowiedz
  17. Od razu widać że prawiczek to pisał.

    1

    1
    Odpowiedz