Ex mojego faceta

Moją chujnią jest była mojego faceta, z którą ma małą córkę. Na wstępie powiem tylko, że jestem dużo młodsza od Niej, studiuję, Ona natomiast ma już 3-jkę z przodu i bagaż doświadczeń na swoich barkach. Ale… Do czego zmierzam. Minęło już trochę czasu odkąd byłam z moim partnerem. Wiadomo, że miałam też siłą rzeczy kontakt z Jego dzieckiem. W pewnym momencie przyszła refleksja- Może wypadałoby nawiązać jakieś koleżeńskie relacje z tą kobietą, żeby wszystko to miało ręce i nogi. Przede mną urodziny małej, Komunia, kiedyś na pewno będzie dochodzić do wspólnych spotkań. Nie jestem też typem zazdrosnej dzikuski, która na myśl o byłej swojego faceta dostaje kociokwiku i zachowuje się jak niespełna rozumu zasmarkana nastolatka. Wyciągnęłam do Niej rękę, zaproponowałam, że mogę zabierać czasem małą na spacery, plac zabaw. Poznałyśmy się, wszystko było ok. Ale z czasem… Zaczęła mnie perfidnie wykorzystywać. Podczas gdy zajmowałam się córką, Ona latała do kolegów i koleżanek i z Nimi popijała. Kiedy mała zapytała mamy, czy nie poszłaby z Nią na plażę, rowery, zakupy. Idź z Ciocią. Ciocia Cię zabierze. A Ona sru, impreza. Dobra. Jestem życzliwą osobą. Nadszedł tydzień, w którym nie miał się kto zająć małą, z powodu nadgodzin w pracy. Zadeklarowałam się. Dostałam klucze do domu. Cwaniara tak obrosła w piórka, że nawet nie raczyła kupić dziecku czegoś na śniadanie i obiad. Ja musiałam o to wszystko zadbać. Jeszcze zostawiła mi listę zakupów, za które rzekomo miała mi oddać. Ta… Pranie do rozwieszenia! Śmieci do wyrzucenia. I jeszcze najlepiej, dziecko na baseny zabierać, do figloraju, do kina. Przygryzłam wargi, przełknęłam to. Jaką to wspaniałą stałam się dla Niej przyjaciółką! Najlepszą! Zwierzyła mi się chyba ze wszystkich swoich sekretów. Powiedziała, że szczerze życzy mi szczęścia z Jej byłym partnerem, że jestem dobrą dziewczyną. Że Ona już zapomniała o przeszłości, nie ma mi niczego za złe. Jest teraz zakochana w kimś innym. Ile komplementów usłyszałam! Parę dni później, koło godziny 23. Dzwoni telefon. Ona. Odbieram. Pada pytanie, czy nie byłabym w stanie pożyczyć Jej pieniędzy. Bo chce coś tam kupić, a wypłata dopiero za kilka dni. No dobrze. Jestem w stanie. Pożyczyłam. Wszystko przepieprzyła na alkohol i papierosy dla siebie i swojej kuzynki. Ale żeby jedzenie dziecku kupić to już nie miał kto. Pieniędzy nie dostałam do dzisiaj. Czas na finał tej historii. Pewnej nocy zadzwoniła pijana w 3 dupy do swojego byłego, czyli mojego obecnego partnera i objechała mnie od A do Z jaka to ja jestem popierdolona, z kim się związał, jak można być z kimś takim. Wybebłała, że Go kocha i nigdy o Nim nie zapomni i powinien mnie zostawić, bo nie jestem dla Niego odpowiednią partnerką! No czaicie?! Czaicie jak można być taką jebaną, fałszywą gnidą?! To ja z dobrym sercem i intencjami, starałam się Jej pomóc, pomimo, że według stereotypowego myślenia nawet nie powinnyśmy za sobą przepadać. To jeszcze później obgadała mnie na osiedlu. Rozsiała jakieś z palca wyssane ploty. I do dziś jestem Jej wrogiem numer jeden. Zero kontaktu, nawet zwykłego cześć. Kobieta ma 37 lat. Trzydzieści kurwa siedem lat. Jest matką. Chyba obowiązują w tym wieku jakieś zasady, człowiek posiada jakąś moralność? W każdym bądź razie ja już zwątpiłam w ludzi. Dasz palec, chcą rękę uciąć a później i tak kopną Cię w dupę. Jak żyć?! Słowem zakończenia… Droga Kamilo… Pozdrawiam Cię środkowym palcem, Ty jebana, pazerna na pieniądze gnido! Jebał Cię pies!

65
12

Komentarze do "Ex mojego faceta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czy nie zastanawia cie fakt, że twój super facet zakochał sie kiedyś w takiej pindzie? Ze była dla niego atrakcyjna? Zmień faceta, bo może wyjdzie z niego to samo.

    13

    3
    Odpowiedz
    1. Oj nie nie. A pomyślałes może że on zakochał się w normalnej dziewczynie a potem ona stała się pindą i stąd ten rozwód? Ludzie się w chuj zmieniają z czasem.

      4

      0
      Odpowiedz
  3. A czego ty się spodziewałaś? Jesteś symbolem jej porażki i przykrych uczuć. Każda ex partnera życiowego nigdy nie będzie chciała dla ciebie dobrze choćbyś nie wiem co zrobiła dla niej, co najwyżej poudaje koleżankę, jak wyczuje potencjalnego frajera, ale jakby tylko mogła ci dopierdolić to na pewno to zrobi. Omija się takie osoby choćby nie wiem jakie ciche miłe myszki z nich były

    11

    1
    Odpowiedz
  4. Tak się płaci za naiwność niestety. Współczuję. Co na to wszystko Twój partner?

    10

    0
    Odpowiedz
    1. A mnie żal tego dziecka – matka idiotka, tatuś sobie poszedł, nowa ciocia nagle też. Wszyscy mają je w dupie.

      8

      2
      Odpowiedz
  5. Dobra polska patologia, taka typowa, biedna, januszowa, nie wykształcona rzeczywistość. Zarówno ty, twój facet robol i jego ex. Do utylizacji

    25

    5
    Odpowiedz
  6. Ty masz dwadzieścia parę lat, ona 37, to ten wasz facet pewnie po 40… No nieźle…

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Zasady i moralność to nie jest kwestia wieku, płci, wykształcenia itp.
      A tak w kwestii zasad i moralności – zakładam, że to nie Ty rozbiłaś ten związek?

      4

      1
      Odpowiedz
    2. „Ty masz dwadzieścia parę lat, ona 37, to ten wasz facet pewnie po 40… No nieźle…”

      prawda, jaka ona pojebana? 🙂 nie możesz znaleźć kogoś mniej „używanego”? bez „przeszłości” i nie po „przejściach”? po co się pakujesz w takie gówno? potrzebujesz wrażeń?
      chcesz całe życie ciągnąć za sobą „byłą” z całym tym gównianym inwentarzem?
      Gdyby ten twój młodzieniec miał olej w głowie to nie dopuściłby to waszego „zaprzyjaźniania” i tyle. Cała trójka siebie warta.

      14

      1
      Odpowiedz
  7. problem leży w Tobie. nie powinnaś z nim być, wtedy nie narobiłabyś sobie kłopotów.

    8

    0
    Odpowiedz
  8. Końcówką swojej wypowiedzi zniżyłaś się do jej poziomu. A ona po prostu wzięła cię podstępem

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Kobieto radzę Ci zerwać z facetem, bo jak z nim zajdziesz, to całą kasę będzie musiał dzielić między wasze dziecko a ich córkę,+ różne roszczenia. Nie rób tego swoim przyszłym dzieciom! Rozstań się z nim i weź bezdzietnego

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Racja . Nie tylko kasę będzie trzeba dzielić. Dojdzie do tego czas, wakacje , świeta, baseny, balety i inne chuje muje. Moja koleżanka się w takie coś wpakowała. Wakacje z bachorami partnera, święta, wypady za miasto, pieczenie ciast do szkoły itp strrrrrrrrrrrrrraszzzzzznie się zaprzyjaźniła z dziećmi faceta. Jak ją rzucił i znalazł sobie inną , jego bachory, którym koło dup skakała 8 lat nie poznawały jej na ulicy.
      Nie wiem po co młodej dziewczynie podstarzały Adonis…po co te problemy ?
      Rozumiałabym kobietę ok 40 w desperacji ale mając 20 parę lat ? gdzie ty go poznałaś? I jak? Pewnie wpakowałaś się w związek i oczekiwałaś, że ona się z tobą zaprzyjaźni? Błagammm………………

      12

      0
      Odpowiedz
  10. Ciekawa sytuacja. Jakbyś wytrzymała taką sytuację dłuższy czas i zbierała dowody, facet odzyskałby dziecko, bo widać, że u matki jest z lekka poniewierane i poszkodowane.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. a myślisz, że on i ona chcą na stałe to dziecko??? nie wydaje mi się.

      3

      0
      Odpowiedz
  11. No pewnie kurwa, kobieta się wyżala tutaj normalnie i oczywiście jak wszędzie hejter się wpierdoli jakiś. Oczywiście zero zrozumienia hahaha

    1

    4
    Odpowiedz
  12. Ex jest alkoholiczką. Dlatego ma zmienne nastroje. Manipuluje. Poczytaj o tym. Ściśnij pośladki, będzie ciężko. Szkoda dziecka, wpakowałaś się w chujnię ;(

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Witaj. Mam ten temat za sobą i zawsze jest ten sam finał, więc się skup. Błąd numer 1: związek młodej dziewczyny z facetem po przejściach z dzieckiem na głowie. Aby ci wyjaśnić to użyje tylko jednego zdania : zawsze będziesz tą drugą w odniesieniu do dziecka twoim tylko i wyłącznie kosztem. Staniesz na głowie i zakręcisz się na rzęsach dziewczyno ale i tak będziesz dla dziecka gorsza niż mamusia narkomanka i alkholiczka. To już możesz sobie zakodować. Błąd numer dwa : ” przyjaźń ” z ex. Ona nie jest tylko ” ex” jak to określasz, nie zniknie po prostu na zawsze z twojego ( waszego) życia ponieważ twój partner ma z nią dziecko. Konsekwencje podane w błędzie numer jeden – ty stracisz. Błąd numer 3 : nie myślisz w ogóle o sobie. O ile normalny altruizm jest dobry, to u Ciebie niestety przeobraził się on we ” frajerstwo „. Nie ma Ciebie w TWOIM życiu. Jest partner i jego sprawy. Nawet w twojej chujni nie figuruje nic na twój temat – czyli twoje życie znikło – żyjesz dla innych. Całość będzie cie kosztować zdrowie , nerwy a ten zwiazek ( jeśli jesteś chociaż troche bystra ) i tak sie skończy. Tyle 🙂 pozdrawiam

    10

    1
    Odpowiedz
  14. Tej.. na jakich to studiach uczą pisać Wielką Literą wszystkie, kurwa, zaimki?

    2

    2
    Odpowiedz
    1. „W korespondencji tradycyjnej bądź elektronicznej formy zaimków osobowych odnoszących się do adresata piszemy wielką literą, okazując w ten sposób szacunek rozmówcy, np. Przepraszam, że piszę do Was tak późno; Napisz, co Ty o tym myślisz itp. To, że formy zaimków osobowych odnoszące się do nadawcy (czyli twórcy tekstu) nie piszemy wielką literą nie wynika wcale z faktu, że siebie nie szanujemy(!), lecz z obowiązujących norm grzeczności językowej, której jedną z nadrzędnych zasad jest okazywanie szacunku partnerowi dialogu przy jednoczesnym umniejszaniu roli własnej osoby. W każdej formie korespondencyjnej zaimki te należy pisać wielką literą (pisownia taka obejmuje nie tylko zaimki osobowe, ale i dzierżawcze, właściwe nazwy osób). Jeżeli interesuje Pana zagadnienie grzeczności językowej, polecam książkę prof. Małgorzaty Marcjanik, Grzeczność w komunikacji językowej, Warszawa 2007, w której znajdzie Pan odpowiedź na wiele pytań z tego zakresu.”
      Poradnia Językowa

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Dokładnie. Więc skąd to kretyńskie pisanie „Niej”, „Jej”, „Jego”, „Jemu”?

        4

        0
        Odpowiedz
    2. c.d. Poradnia Językowa
      Instytutu Nauk Humanistycznych
      Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie

      0

      1
      Odpowiedz