I jak tu żyć na takim świecie?

Dobra, zacznę od tego, że każdy mój dzień jest taki sam, nie ma dla mnie znaczenia czy to jest poniedziałek, wtorek… i tak dalej, bo po prostu każdy jest tak samo fatalny jak poprzedni i następny. Sobota i niedziela są czasami wyjątkami, ale też rzadko, różnią się tylko tym, że nie muszę iść do roboty. Mianowicie, każdy dzień u mnie zaczyna się cholerną pobudką o 6.00 i chociaż rzygać mi się chce na sam dźwięk budzika, to potulnie wstaję i staram się zachować jako taki optymizm. Następnie mycie, ubieranie się na gwałt, żeby zdążyć do pracy. Potem zadowolony, czekam spokojnie na autobus, uśmiecham się do ludzi stojących ze mną na przystanku i myślę sobie „Grunt to pozytywne myślenie, a będzie dobrze”. No i przyjeżdża autobus. Zapchany jak zwykle. I zaczyna się, ludzie, do których tak życzliwie się przed chwilą uśmiechałem, rzucają się na mnie, popychają na wszystkie strony, żeby tylko wyprzedzić mnie w zawodach o wolne siedzenie. I tak zawsze stoję. Ale dobra, myślę sobie-to nic, postoję, wyjdzie mi na zdrowie, wzmocnię nogi;) Przychodzę do roboty, a tu już od progu wita mnie krzywa i wiecznie niezadowolona morda mojego szefa. Ale ja dalej wierzę, że dzień może być udany. W pracy urwanie głowy, ale oczywiście wszystko spada na mnie i jak coś jest źle, chociaż to nie moja wina, to i tak mam przerąbane. Jakbym chciał się tłumaczyć, to już mnie nikt nie słucha, a „jak się nie podoba, to szukaj gdzie indziej roboty, jest masa ludzi na twoje miejsce”. I odchodzę potulnie jak baranek. Przychodzę do domu, już nieźle zmęczony, wierząc, że może chociaż wieczorem odpocznę, spędzę sobie miło czas. Skądże znowu, błędne założenie. Sąsiad właśnie robi remont, który miał trwać nawiasem mówiąc miesiąc, a trwa już prawie rok. Sam wierci, kiedy tylko mu się zachce, szura meblami, itp. Zwariować można! A jak mu coś powiem, to on mi na to, że dopiero o 22.00 jest cisza nocna, a jak mi się coś nie podoba to moja sprawa. Chujnia, jak tu żyć normalnie i cieszyć się z życia… nie da się!!! Nosz kurwa nie da!

18
47

Komentarze do "I jak tu żyć na takim świecie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. oj tam przesadzasz, to nie są problemy, każdy tak ma

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hałaśliwe czynności w większości spółdzielni można wykonywać do godziny 20. Sprawdź jak jest u Ciebie i nie omieszkaj poinformować o tym sąsiada.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Podoba mi się Twoje myślenie. Daj mi go ociupinkę…. Po poście widać że starasz się. Tak właśnie kształtuje się cierpliwość. Kiedyś na pewno będziesz z tego ciągnął profity.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A masz dziewczynę, narzeczoną, żonę? Poszukaj, może i do Ciebie zawita wiosna 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Nosz kurwa” – czyli fioł nie ustępuje, idiotka dalej nadaje

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mnie też dobija monotonia..ale trzeba mieć nadzieję..

    0

    0
    Odpowiedz