Jak mnie zawiódł kapsel z wróżbą

W piątek miałem firmową popijawę, albowiem facet jeżeli nie musi to powinien się czasem napić, na której nabyłem soczek do popitki. Soczek ów miał na kapslu wróżbę, która zawierała następującą treść „dziś wieczorem”… i co się stało tego wieczoru? Chuj! Opiłem się jak zwykle, prawie zdobyłem numer telefonu pięknej dziewczyny, poznałem dwóch gości wracających z izby i spotkałem ładną koleżankę ze szkoły, która nie była sama na imprezie… Boli mnie to, że za skurwysyna nie wiem o co chodziło tej wróżbie? A wszystko robiłem pod ten kapsel jak Ron w Harrym Poterze jak się opił tą flaszką szczęścia… Boli mnie jeszcze to, że jako człowiek rozumny wieżę dalej w taki badziew i boli mnie to, że liczę na to że ta piękna dziewczyna jakoś się ze mną skontaktuje i boli mnie to jak mogę być tak naiwnym?

45
63

Komentarze do "Jak mnie zawiódł kapsel z wróżbą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ron nie opił się eliksirem szczęścia. Harry podmienił flakoniki i rudy myślał, że to szczęście w płynie, ale to nie była prawda. Potter eliksiru użył później. Czytaj dokładnie HP.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie tak było.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Jak widać na załączonym obrazku … możesz. Stary, żyjesz metodą oportunistyczno-życzeniową. Chciałbyś, żeby to szczęście ciebie znalazło. Pod koło fortuny, to trzeba się rzucić, a nie czekać, aż samo cię rozjedzie. Bierze się ostro od roboty, bo jak na razie to czas marnujesz ja pierdoły.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jesteś rozumną wieżą? nie rozumiem

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jako człowiek rozumny powinieneś wierzyć, a nie wieżyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tekst niezły,ale wierzę przez R Z

    0

    0
    Odpowiedz
  7. wieŻe to w Hanoi…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Hary się ochlał flaszką bimbru i zrzygał i zsikał w gacie zagryzając kapslem z wróżbą. Tylko w książce jest wersja soft. Potem jebnął się patelnią od cyganów w łeb i pomogło, czego i Tobie, kochany Chujowiczu życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @2 Wtedy to nie będzie szczęścia, a zapracowanie sobie na coś przyjemnego. Szczęście to zbieg okoliczności, przypadek.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A Wielki Szu mówił, że szczęście trzeba sobie zorganizować… ale co to ja miałem….a! bo to zły kapsel był, nie trzeba było na wyprzedaży kupować…

    0

    0
    Odpowiedz