Jaki świat jest maksymalnie popierdolony

Od dłuższego czasu męczy mnie jedno pytanie? Czy bóg istnieje? Niby jest ta cała organizacja zbijająca kasę na starych babach, które nie wiem czemu co niedzielę zapierdalają do kościoła, a z drugiej strony są ludzie inteligentni np. Einstein, którzy są ateistami. No ale, sam już nie wiem w co mam wierzyć. Zajebiście trudno jest mi przyjąć do wiadomości, że jak umrę to się zesram i nie będzie nic. Jak sobie myślę o końcu życia to świat staje się takim chujowym miejscem. Czemu dano mi zasmakować tego chujowego, bo chujowego ale dano, życia? Skoro ni nie ma, to kiedy się skończy me życie to się zesram i będzie chujowo. Więc nie wiem czy mam wierzyć czy nie. Drugą sprawą jest chujowość dzisiejszego społeczeństwa. No ludzie, uważam się za człowieka mądrzejszego do tych zjebanych debili buszujących po nk, nie oglądam TV bo tam to jest samo pierdolenie i odmóżdżanie ludzi, zlewam dodę i tym podobne mandaryny. Więc sam już nie wiem czy ja jestem pojebany czy większość naszego społeczeństwa, która jest tak głupia, że podnieca się DOdą, serialami i cała masą szitu, którą ten pierdolony komercyjny świat pakuje im do mordy.

55
63

Komentarze do "Jaki świat jest maksymalnie popierdolony"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Proponuje dla ciebie robote jako żąnierz, policjant, strażak, celnik itp. Wykonywanie rozkazów oraz uporządkowane zdyscyplinowane życie odwiedzie cię od myślenia o rzeczach na które nie mamy wpływu i diametralnie poprawi stan twojego życia na lepsze. Widze ze jesteś osoba emocjonalną która łatwo wybucha gniewem, służba w wojsku czy w policji powinna ukierunkować twój gniew we własciwą stronę. Pozdrawiam cię

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Emocje i broń niezbyt udana mieszanka

      0

      0
      Odpowiedz
  3. o komercji i mediach ogólnie już nic mi się nie chce mówić. co do boga to boga nie ma. został wymyślony po to żeby masa miała cel w życiu ,zeby łatwiej było kontrolować społeczenstwo. zauważ ,że każda cywilizacja zawsze miała jakichś bogów co znaczy ,ze przytłaczająca większośc ludzi go potrzebuje. ale bóg istnieje tylko w wyobrażeniu jednostki. proponuję Ci cały czas zgłębiać owe filozoficzne zagadnienie a być moze pewnego dnia dojdziesz do wniosków, że warto żyć dla samego życia. osobiście uważam ,ze po śmierci nie ma nic i co? i jestem jednym z szczęśliwszych ludzi na świecie. mówię Ci to serio.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wierutne bzdury. Internet ma to do siebie, że każdy może wrzucić swoje trzy grosze, które są bardzo często i jednocześnie srebrnikami. Ponieważ aby się wypowiadać na jakiś temat, to trzeba się znać, a nie powtarzać zasłyszane frazesy. Przede wszystkim w błąd wprowadza Was doktryna katolicka, która jest wroga Bogu i Jego Prawom. Bóg istnieje. Kilka lat temu na stronach amerykańskiego rządu opublikowano listę doktorów i profesorów z całego świata, którzy wskazują na Boga osobowego. Dziesiątki stron nazwisk małym druczkiem jakbym czytał książkę telefoniczną. Liczba Boga, czyli ciąg Fibonacciego jako złota proporcja. Bóg daje wiedzę i mądrość. Odnośnie historii katolicyzmu i wszelakich religii polecam książkę dostępną za darmo w pdfie pt. „Anatomia hybrydy” Verduina. Odnośnie youtube to Kent Hovind „100 powodów dlaczego uważam że teoria ewolucji jest głupia”, a także „imperium rzymskie rządzi do dziś”. A całkowita miazga systemu to kanał „Tajemny Plan”. No i nie można zapomnieć o zbawienie com. Oczywiście, że Bóg istnieje!!! Niewiara w Boga jest zarezerwowana dla głupich. Każdy wyedukowany człowiek wie, że Bóg istnieje!

      2

      6
      Odpowiedz
    2. Potwierdzam.Świat jest coraz bardziej popierdolony.Ale uwaga dobro jest w każdym z nas.Dobrzy ludzi są nadal i do póki będæ doputy nie ma się czego bać.I pamiętajmy o jednym.Żeby zło mogło zatriumfować wystarczy aby dobrzy ludzie nic nie robili.Nie pozwólmy na to.Pozdrawiam Wszystkich cieplutko:))))Nawet ych co uznajæ mnie za nienormalną.

      1

      1
      Odpowiedz
  4. dobre, dobre 😉 super że się zastanawiasz i nie udajesz cwaniaczka, który wszystko wie. Niezdecydowanie to wieka okazja. Tylko inteligentni potrafią się wahać. Ludzie, którzy pozjadali wszystkie rozumy brylują w życiu, bez żadnej świadomości. Ktoś dawno dawno temu nakreślił im drogę i oni bez dociekania idą jak te owieczki na rzeź, ślepo wpatrując się w Boga, ideały, normy, dążenie do kariery itp. Ale nic z tego nie jest ich, dosłownie NIC!!! Im więcej pytań, wątpliwości, tym więcej szansy na odnalezienie wśród tego gówna (które zawdzięczamy rodzicom, nauczycielom i innym ślepcom) samego siebie. Nie proponuję zawodu żołnierza, policjanta, gdyż to nie ma nic wspólnego z indywidualnością. Jak uda ci się choć trochę poznać siebie (do tej pory udało się niewielu 😉 to sam bez żadnych „mądrych” doradców będziesz podążać ścieżką obraną tylko przez ciebie. Nie próbuję przez to powiedzieć, żeby nie słuchać ludzi, bo jeśli chcą się oni dzielić swoim doświadczeniem to dar. Ale każdy z nich będzie miał swoje przeżycia, których nie można po prostu dopasować do naszych. Dąż do świadomości 🙂 Pozdrawiam i życzę powodzenia. Ps. propozycja czytelnicza „podróż w nieznane o życiu i umieraniu”, „tajemnice życia” OSHO.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Nie nie ty jesteś ok bo myślisz…to reszta jest popierdolona…co do boga wg mnie go nie ma ale nie pytaj się nas tylko sam dojdź do zadowalającego wniosku…albo szukaj całe życie…też dobrze:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie wiem czy Bóg jest czy go nie ma, mam tylko nadzieje (bo cóż innego pozostaje?) że wraz z moim ciałem nie zemrze moja świadomość. Pozdrawiam wszystkich braci ateistów! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dawno takiego posta tu nie czytałem, bardzo się cieszę, że ludzie się jeszcze zastanawiają nad sensem istnienia. A może właśnie źle? Nie czujesz się szczęśliwy bo właśnie jesteś na tyle rozumny, żeby zrozumieć, że szczęścia na tym świcie jak na lekarstwo. Ja sam też się wahałem w mojej wierze, a jedną z osób, które u mnie te wahania powodowały był mój nauczyciel historii z liceum (bardzo mądry i inteligentny chłop, którego bardzo szanowałem). Też jestem ateistą, ale nadal biorę pod uwagę, że mogę się mylić i być może JAKIŚ bóg istnieje, przecież także jestem tylko człowiekiem i nie wiem wszystkiego. Nie chcę obrażać Dody ani jej fanów, ale skoro służy ona tutaj za przykład to powiem, że tacy ludzie, którzy się nie zastanawiają są szczęśliwsi, ale to chyba tylko złudzenie szczęścia tak na prawdę. No cóż- pozostaję nam zajebisty Weltschmerz.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. jesteś agnostykiem

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Na początek chciałbym powiedzieć że rozumiem co czujesz. Rozdźwięk między tym co mówią Czarne Pająki (a robią:-), a tym co serwóje nam pop-kultura jest naprawdę wykurwiście wielki i karzdy człowiek chyba dostaje od niego raz na jakiś czas bólu głowy.
    Ale wiesz co sobie myśle zawsze kiedy dopada mnie z tego powodu zwała? Myślę że tak naprawdę oni wszyscy potroszę błądzą, a po troszę postępują dobrze. Że we wszystkich ludzkich postawach jest jakaś przesada. Np. Dobrze że księża wyznają Boga, ale nie dobrze że obwarowują ludzkie życie tyloma zakazami. To tylko przykład. Każdy z nas musi wybrać coś z otaczającego nas świata i to przyjąć, a coś innego odrzucić. Jestem przekonany że 99,9% księży nie wie więcej o Bogu niż ty, a wśród fanów Dody znalazłoby się wielu prawdziwych mistyków (choć pewnie procentowo to mała liczba 🙂 Ci którzy przyjmóją bezkrytycznie gotowe rozwiązania są tylko głópimi konformistami. Prawdziwi ludzie zauważają dobro tam gdzie inni widzą tylko zło, a smród tam gdzie innym pachną róże.
    To jest to, choose your way, to jedyny sposób by znaleźć odpowiedzi na dręczące cię pytania

    0

    0
    Odpowiedz
  9. sklej żółwia ziom ha !

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Ty nie oglądasz telewizji… i dobrze. ja oglądam bo przynajmniej odczuwam jakieś emocje, których w moim życiu nie ma. Żałosne, wiem. Najbardziej lubię filmy o miłości. Żałosne tez wiem… i spoko:///

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Do tego,że życie jest spierdolone się przyłączam. Swoj ziom!

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Masz rację ja też nie wiem czemu ludzie się przejmują takimi pojebanymi rzeczami typu nie mam za co zapłacić pożyczki itp i też nie raz się zastanawiam na jaki huj ja się zjawiłem na tym pojebanym świecie jak jeden drugiego za parę złotych może zabić i nie raz mam ochotę jebnąć sobie w łeb albo czegoś się na łykać i po problemie niby bóg jest ale sam już nie wiem widziałem tyle filmów że już sam nie wiem ale mam nadzieje że jak bóg jest to w następnym w cieleniu nie będę już człowiekiem ani żadnym z ziemskich żyjątek tylko jakąś super rasą żebym mógł przylecieć tu i rozjebać ten pojebany świat nie wiem może to ja jestem taki pojebany ale czy są ludzie doskonali raczej nie każdy jest w jakimś stopniu pierdolnięty.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Zgadzam się z Tobą w stu procentach kolego.Również śmieje się z tego wszystkiego,śmieje i zarazem wkurzam na to wszystko co się w okół nas dzieje,człowiek człowiekowi wilkiem.Najgorsze w tym wszystkim jest to że widzimy to a nie możemy nic z tym zrobić bo nie potrafimy,musimy żyć w tym chlewie aż do usranej śmierci.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Możemy i musimy.Ja się buntuję i w dupie mam tych pojebów.Ju nie przejmuję się że nivmam wieżowca, 5 samolotów i kasyjak loduŻyj chwilą bo życie jest piękne.Pozdrowionka:)))

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Stary. Sam jesteś popierdolony. Jesteś analfabetą, który nie zna nawet ojczystego języka.
    Strzel sobie w ryja zamiast pisać w ten sposób albo poprostu dojdź wreszcie do tego co cie wkurwia i zmień to. Twoje argumenty są tak badziewne jak tłumaczenia FerdkaKiepskiego na temat szukania pracy dla siebie. Skończ srac i ni chuja nie odpisuj bo nie ma bata, żebym tu zajrzał tylko po to, żeby zobaczyć co mi odpisałeś niedorajdo

    0

    5
    Odpowiedz
    1. I oto sam strzeliłeś sobie w kolano.Nie pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Też tak myśle.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Nie wiem czy to ktoś jeszcze przeczyta, ale mam dobrą wiadomość (a dla niektórych niedobrą) do autora i wszystkich, którzy to czytają. Bóg istnieje. Niezależnie od tego czy my w Niego wierzymy czy nie. Kiedyś otrzymałem od Niego wyraźny znak (raczej od Ducha Świętego). Choć ja przyznam, że mimo tego znaku ja się jakoś wielce nie zmieniłem. Czasami jak mi coś nie wychodzi to mam pretensje do Boga o to, czemu mi nie pomoże, czemu jest takim skur****** itp. Ale chociaż mam świadomość że Bóg istnieje i nie ma żadnych Allahów, Buddów i nie wiadomo czego. To mi trochę pomaga, bo już się mniej boję tego co jest na tym świecie i wiem kto ma rację.

    Kiedyś też byłem ateistą przez krótki okres. A przeważnie letnim chrześcijaninem, który za wiele się nie różnił od poganina. Teraz jestem upadającym co jakiś czas chrześcijaninem. Przy okazji odkrywam całą ohydę jaką przesiąkłem (pornografia, kombinatorstwo, okłamywanie innych, wyniosłość, wulgarność).

    No i niestety też nie lubię ludzi, którzy są na tym świecie. Najchętniej bym wszystkich wyrżnął, ale wiem że to do niczego nie prowadzi. Przez długi czas chodząc do szkoły miałem do czynienia z osobami, które mnie chciały izolować i poniżać czy też wyprowadzać z równowagi. Ale ja wiedziałem, że na to nie zasługuję i że muszę to wytrzymać. Teraz czuję wielką pustkę. Z jednej strony dobrze, nie ma innych ludzi, mam spokój, nikt mnie nie złości. Z drugiej strony czuję się osamotniony. Chociaż cieszę się, że się mogę podzielić tą pustką, być otwartym i nie udawać nikogo.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Rozumiem twój żal ale uwierz są dobrzy ludzie jeszcze na tym świecie.Głowa do góry i do przodu.Powodzenia:)))

      0

      0
      Odpowiedz
  17. hejo masa racje ten świat jest poćiepany to media i inne stwory robią ludziom pranie mmuzgu media to szajs kłam i kłam to deb kaśia i kaśia mamuna inaczej pojebani ludzie i tyle

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Bóg istnieje

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Witam bracia (Ci którzy także twierdzą że świat jest popierdolony.)
    Ja też jestem z tych ktorzy byli jeszcze niedawno osobami pełnymi entuzjazmu, optymizmu i uśmiechu.
    A teraz? Codziennie myślę o odejściu z tego świata, popadnięty w depresję, nic nigdy mi nie wychodziło, zero jakiejkolwiek, pierdolonej pomyślności, zawsze pod górkę (choć wszystko to zależy od perspektywy z jakiej się spojrzy) zero szczęścia w jakiejkolwiek miłości – (dzisiejsze kobiety* a raczej szlaufy* (nie wszystkie) bo inaczej nazwać się już ich nie da.. Ofiarują najwięcej złego samopoczucia facetom – ale to temat rzeka (po choy psuć sobie bardziej humor prawda..? Nie szanujące się Instagramowe, nic nie warte ściery.. Te prawdziwe kobiety są na wyginięciu. ) Większość ludzi teraz nie potrafi być miła, a jeśli już – to fałszywie, bez entuzjazmu, zawistni, fałszywi, zimni – to się odczuwa.
    Bycie miłym nie kosztuje kurwa nic.. A tej wartości, najważniejszej.. Nie ma już prawie nikt w sobie… Wtf, Co się dzieje? Wystarczy by chociaż jedna osoba która to przeczyta, poświęci czas drugiej osobie (nie ma nic cenniejszego).
    Coraz więcej ludzi odchodzi od popierdonej BAJKI zwanej religią i BOGIEM* (Gdyby istniał, jako pierwszy rzuciłbym w to coś kamieniem) – za ten cały syf na świecie, za to popierdolone życie które jest bez sensu, bez celu, pełne samotności i zła w okól. Życie to jedno wielkie gówno.. i aby się nie rozpisywać, dodam tylko że jesteśmy sami i możemy jedynie żyć chwilami w tym zjebanym życiu gdzie czas dosłownie ucieka…. (!)

    My Polacy, pomimo że dużo osób zachowuje się koszmarnie – na tym świecie mamy tylko siebie nawzajem.
    Nie hejtuj drugiego Polaka – okaż szacunek a świat stanie się o niebo lepszy.

    Pozdrawiam – Ktoś kto mieszka w popierdolonej Skandynawii (nie życzę nikomu) i pragnie wrócić do kraju, do Polski, pomimo że nie jest to takie proste.

    0

    0
    Odpowiedz