Japierdole jebie mnie juz ta matematyka,cały czas te jebane testy które są tak trudne że chce tam umrzeć,i do tego te pierdolone karty pracy gdzie niby mozemy wziasc notatki ale one nic nam kurwa nie daja a nie mozna tego gowna poprawić.Jebana szmata nie umie tlumaczyc do tego wygląd jak goryl zmieszany z gownem.Niby taka dobra szkola a chuja uczy. Pozdrawiam
2
1

„Niby taka dobra szkola a chuja uczy.”
Jeśli jakieś ogólnokształcące to można powiedzieć: przygotowanie do jakiegokolwiek zawodu – żadne.
A rodzice chyba nie za mądrzy skoro takie coś uznają za autorytet 😉
Jeśli mam coś doradzić to ja byłem samouk.
Metodę miałem taką: zapisać sobie zadania, żadne nie może się powtarzać, na końcu zeszytu zapisać rozwiązanie.
Rozwiązywać te zadania przez 45 minut dziennie (próbowałem z 30stoma minutami, ale to jednak za mało).
Efekt – matura z matmy na poziomie podstawowym zdana na 69%, mało brakowało i bym rozwiązał jeszcze jedno zadanie otwarte.
Mam takie powiedzonko: „wszystko do ogarnięcia, ale na co to komu?”.
Była taka strona, matematykaszkolna.pl, z niej korzystałem.
Testy?
Gdzieś w internecie, próbne matury, oficjalne matury.
Pozdro 😉
Nie musisz znać wzorów, na maturze otrzymasz kartę wzorów.
Korzystaj z niej.
Jak nauczyciel mówił, że będzie pytał to prawdopodobnie nie będzie mu się chciało rozwiązywać zadań, a zamiast tego zapyta o wzory.
Wtedy warto znać 😉