Jebane reklamy

Do wszystkich marketingowych tępych chujów – czy wy na serio uważacie, że puszczanie reklam 10x głośniej od filmu/piosenki w radio zwiększy wam sprzedaż? Że bardziej przykuje uwagę? Ja się pytam jak bardzo trzeba być ograniczonym umysłowo, żeby automatycznie puszczać reklamy głosowe/filmowe na stronach internetowych? Kurwa, „spece” od marketingu kończą Uniwersytety na swoich chujowych kierunkach (zarządzanie), a podstaw Ekonomii nie znają. Prawo malejącej użyteczności krańcowej coś wam mówi? Czy tak trudno jest to przełożyć na zależność reklama – odbiorca? Nadmiar tego gówna w radiu i telewizji końcu doprowadza człowieka do furii, potem nic tylko odpalić chujnie i się wyżalić. Mam dość głośnych reklam o odgrzybiaczu do cipy, tabletkach na to żeby mały stawał i leków na pierdy i srakę! Ja pierdole… Tępe chuje, jeśli chcecie, żeby reklama zadziałała, to przykujcie moją uwagę czymś zabawnym, oryginalnym i przede wszystkim, kurwa, NIE NACHALNYM! Jak dyrektorzy mogą godzić się na tak chujowe formy reklamowania swoich produktów? Ja bym na zbity pysk wypierdolił z roboty takiego „speca”, który by mi wymyślił tak zjebane reklamy. Ja już do niektórych produktów mam tak silną awersję, że za cholerę tego nie kupie, bo za każdym razem przypomina mi się, jak sobie kiedyś smacznie uciąłem drzemkę oglądając jakiś film i zostałem nagle wybudzony, jakby mi ktoś wiadro na łeb nałożył i napierdalał chochlą… Bo banda debili stwierdziła, że puszczanie reklam 10x głośniej jest świetnym rozwiązaniem. Chujnia i śrut!

191
63

Komentarze do "Jebane reklamy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Już pomijam że głośno ale chyba z tymi fachowcami od reklam jest coś nie tak bo faktycznie reklamy więcej zniechęcają niż zachęcają do kupna !

    20

    0
    Odpowiedz
  3. Jedyna w miarę reklama to leku metafen – nawet mnie przez te 2 sek. zainteresowała.
    Używam także przycisku wyciszenie na TV – od ciotki przyczaiłem i nie słyszę tego ścierwa – wolę ciszę – 100 razy lepiej.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    2

    0
    Odpowiedz
  5. dokładnie, te reklamy są tak kurwa maksymalnie beznadziejne, mamy XXI wiek, grafikę 3D, nieograniczone możliwości, a dalej 80% reklam to jakaś pseudo-lekarz gadająca o grzybie cipy albo pseudo-dentysta opowiadający w swoim chujowym fejkowym gabinecie o potrzebie szczotkowania zębów.

    13

    0
    Odpowiedz
  6. Ciężko się nie zgodzić! 5 gwiazdek dawidowych

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Zgadza się,reklamy to totalne dno,a Ci którzy je wymyślają uważają,że są cool,a w rzeczywistości są kompletnymi głąbami i frajerami.

    10

    0
    Odpowiedz
  8. i po co sie wpieniasz? To niczego nie zmieni 🙂

    2

    9
    Odpowiedz
  9. Świetna chujnia,też nie mam ochoty oglądać w czasie posiłku jakiejś pizdy która reklamuje podpaski do swojego wyruchanego cipska.

    13

    0
    Odpowiedz
  10. Nie lubię telewizji prywatnych.Jak film ma trwać 1.50 godz. to przez dupcone reklamy trwa 2 i pół godz.

    8

    0
    Odpowiedz
  11. Wielu ludzi to wkurwia. Sam mam podobną awersję na wszelkie reklamy. Już nawet w necie wyskakują oczojebne bannery. Co więcej, nie da się tego wyłączyć tak od razu, bo krzyżyk spierdala po całym ekranie. Wiem, można sobie AdBlocka zainstalować, ale ten blokuje przy okazji multum potrzebnych rzeczy. Cóż, pozostaje jedynie znieczulić się na tę marketingową sraczkę. Osobiście, radia nie słucham, bo nie ma tam nic wartościowego. Telewizja … co najwyżej jakieś kanały naukowe. W razie reklamy, naciskam MUTE i pierdolę. Zapytałbyś mnie co przed chwilą reklamowali, to ni chuja ci nie powiem.

    15

    0
    Odpowiedz
  12. Co zrobisz? No nic nie zrobisz.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Widzisz drogi przyjacielu,takie gówna się tworzy i emituje,bo to chore społeczeństwo kupuje łajno.Niewielu jest takich,których żenujący poziom reklam doprowadza do kurwicy.Twórcy tego badziewia nie muszą się wysilać intelektualnie(chociaż to i tak pewnie szczyt ich możliwości),a kasa się zgadza i to jaka.Podobnie jest z serialami typu „Pierwsza miłość” itp.W scenariuszu burdel,że aż miło.Nic się tam ni kupy ni dupy nie trzyma.Wszystko,co może człowiekowi do głowy wpaść tam jest zamieszczone.Brakuje tylko UFO.Ale pięć tysięcy części jest,telewizje to kupują{po to właśnie,żeby zrobić trzy przerwy reklamowe na 35 min.odcinku),a hołota to ogląda i połyka sieczkę bezkrytycznie.Na tym ten interes polega,żeby bezmózgi płaciły świadomie,lub nie.Pozdrawiam i kładź chuj na te niby reklamy.

    13

    0
    Odpowiedz
  14. Widzisz chłopie reklamę,gdzie przeziębiony dzieciak dostaje jakiś „laksigen”,czy inny „nurofen” i na drugi dzień podskakuje jak popierdolony.Znaczy się zdrowy.I kto w to uwierzy?Ty nie,ja też nie.Ale uwierzy nawiedzona,pojebana mamusia koło trzydziestki.Pójdzie i kupi.Nawet recepty nie potrzebuje.Sto tysięcy takich mamusiek kupujących bezwartościowe gówno wystarczy.Jutro nabierzemy następnych sto tysięcy na „apap sraczka”.

    11

    0
    Odpowiedz
  15. też mnie to wk*rwia, możemy napisać petycję obywatelską w tej sprawie, żeby reklam nie pogłaśniać x 10, ale banda hołoty z kc PO=PZPR bis i tak spuści taką obywatelską petycję obywatelską w kiblu, więc sam widzisz… nic się nie da zrobić…

    8

    1
    Odpowiedz
  16. Spuścił bym tym marketingowcom porządny wpierdol.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się ze wszystkimi osobami . Ja dlatgo już nie oglądam telewizje bo są wkurzające reklamy . Nieraz jest tak że puszczają dwa razy w ciągu tę samą reklamę o tym samym produkcie

      4

      0
      Odpowiedz
  17. W tym kraju jest tylu biedaków umysłowych źe wierz mi na słowo że te odgrzybiacze do pizdy świetnie się sprzedają.

    6

    0
    Odpowiedz
  18. Zgadzam się w 100%! chu w dupe reklamom które są głośniejsze, za to powinni wsadzać do więzienia! hooje

    7

    0
    Odpowiedz
  19. mam 2 rady:

    1. najlepiej sobie darować oglądanie tv ale to raczej nie dla wszystkich.

    2. kupić telewizor, w którym jest opcja wyrównywania głośności – trochę obniża jakość dźwięku ale działa również pomiędzy różnymi kanałami.
    używałem tego kiedy oglądałem tv i rezultat był zadowalający.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. „Absurdem jest, żeśmy się urodzili, absurdem jest, że umrzemy” – pisał Jean Paul Sartre. Egzystencjaliści doszli do wniosku, że ludzkie życie nie ma sensu. To jakby echo słów biblijnego Salomona, który stwierdza, że „wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem” .

    Według egzystencjalistów nasze istnienie jest niezrozumiałe, a jego stałą cechą jest trwoga. Trwoga przed śmiercią, która jest nieodwracalnym końcem wszystkiego. Jedyne, co mamy, to krótkie, wyczerpujące się w teraźniejszości życie. Nie ma ani przeszłości, ani przyszłości. „Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi (…) Nie pamięta się o tych, którzy byli poprzednio, ani o tych, którzy będą potem”– to już nie egzystencjaliści, ale… Pismo Święte . Salomon pyta: „Bo cóż pozostaje człowiekowi z całego jego trudu i porywów jego serca, którymi się trudzi pod słońcem, skoro całe jego życie jest tylko cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem i nawet w nocy jego serce nie zaznaje spokoju?” i konstatuje: „To również jest marnością” . Izajasz, w podobnie egzystencjalnym tonie, ocierając się o bezmiar wszechświata, stwierdza: „Oto narody są jak kropla w wiadrze i znaczą tyle, co pyłek na szalach wagi, oto wyspy ważą tyle, co ziarnko piasku” . Ten nihilistyczny ton zdaje się potwierdzać Nowy Testament. Apostoł Jakub jakby podkreślał bezsens ludzkiej egzystencji: „Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika” .
    Rzeczywiście – ludzkie życie zdaje się być swoistym aktem dramatu. Drwiną rozciągniętą między przyjściem i odejściem, narodzinami i śmiercią. „Zaprawdę przemija człowiek jak cień, zaprawdę próżno się miota. Gromadzi, a nie wie, kto to zabierze” . Ukazujemy się na krótką chwilę na scenie życia, by przeminąć tak szybko „jak cień”.
    Dziwne i aż niemożliwe, że Biblia – ta księga niezwykłej nadziei – maluje tak straszny obraz ludzkiej egzystencji. Egzystencji pozbawionej wszelkiego znaczenia, skazanej na samotność i oddalenie. Gdyby zatrzymać się na tych fragmentach, pozostaje tylko przerażenie. A jednak dalej przebija się wątek nadziei – psalmista pyta: „A teraz na cóż oczekuję, Panie? Tyś sam jest oczekiwaniem moim” . Te słowa to odbicie fundamentalnej ludzkiej tęsknoty, poszukiwań sensu życia, dotyku transcendencji. To efekt pragnień, jakie włożono w nasze serca, jakby Stwórca rzekł: Będę cię dręczył niespełnieniem, bo spełnienie jest tylko we Mnie. I zdaje się być prawdą, że nie znajdziemy spokoju, póki nie przyjdziemy do Niego. Bo bez Boga nasze życie to „marność nad marnościami”. Bez Boga „los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt (…) Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstało z prochu i wszystko znowu w proch się obraca. (…) Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością” . W czym zatem tkwi niezwykłość człowieka?
    Dawno temu zostaliśmy obdarzeni boską naturą, stworzeni „na Jego obraz i podobieństwo”. Święci, czyści, bez skazy. Nie znaliśmy zła i śmierci. Znaliśmy natomiast Ojca – byliśmy owocem Jego miłości. Miłości, która obdarowuje życiem. Stworzeni do wspólnoty, radości, śmiechu, szlachetności, ale i odpowiedzialności. Biblia nazywa to ogrodem Eden. Oprócz życia dostaliśmy drugi wielki dar – wolną wolę. I stanęliśmy wtedy przed próbą naszej lojalności i wdzięczności. Tego nie unieśliśmy zapatrzeni w obcego przybysza, który mamił lepszą rzeczywistością, choć lepszej być nie mogło . Słowo przeciwko słowu. Wybraliśmy ofertę nieznajomego, który ubrał płaszcz przyjaciela. Nieznajomego, który zadał kłam słowom tak bliskiego nam Ojca. I dokonał się akt zdrady, którego konsekwencje uderzają, gdy pochylamy się nad wiekiem trumny. Bo „zapłatą za grzech jest śmierć” . Opuściliśmy Boga, grzesząc brakiem zaufania. A On, zbolały i zdruzgotany, pozwolił nam odejść – wciąż podtrzymując jednak nasze życie i odraczając konsekwencje ludzkiego wyboru. Bo śmierć powinna przyjść od razu. Wzgardzony Bóg pozwolił odejść swoim dzieciom. Odeszliśmy więc pełni niepokoju, który od tej pory wypełnia nasze serca, ale wciąż żyjący. Oddzieleni od Stwórcy staliśmy się jednak zdolni do zbrodni i nienawiści. Dotknęliśmy zła, które zniszczyło w nas obraz Boga i zanieśliśmy to dziedzictwo następnym pokoleniom. Pojawił się ból, smutek, cierpienie, lęk. A jednak wielką łaską był ten drugi dar życia – choć złamanego i ciężkiego, choć wiodącego przez choroby i rozpacz, choć zakończonego zatrzaśniętym wiekiem nad zimnym, bladym ciałem… Łaską?
    To można tylko pojąć, patrząc na inny ogród, w którym rozegrał się inny akt Bożej miłości i inny akt ludzkiej zdrady. Bo tak jak Bóg jest niezmienny w swej miłości, tak i człowiek jest niezmienny w swej wzgardzie. Tam, w Getsemane, Jezus zabrał nasze przekleństwo. Stoczył niewyobrażalną walkę, aby to wieko trumny otworzyć. I choć „zapłatą za grzech jest śmierć”, to przecież „darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie”. W tym ogrodzie rozegrał się wielki duchowy bój o życie każdego z nas, który zaprowadził Boga na samotne, skaliste wzgórze. Bóg stał się zakładnikiem za człowieka. Dobrowolnie, z miłości. Zgodził się na niepojętą mękę w każdym jej wymiarze: fizycznym, psychicznym i duchowym. Nie było to łatwe: „Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie” . Nie chciał, bał się – tak ludzki w swym lęku. Jego ciało drżało, bez sił opadło na ziemię, z czoła spływał krwawy pot – tak potężne było to zmaganie. Ale zwyciężył, wstał i oddał się Ojcu: „(…) wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty”.
    A co zrobił człowiek? Zdeptał miłość, zszargał dobroć, napluł na świętość. Przyszedł po swego Wyzwoliciela z kijem i łańcuchem, spętał jak psa, zhańbił i zabił. Ecce homo! Człowiek to zaprawdę brzmi dumnie…
    Byliśmy tam wszyscy – najpierw przyjmowaliśmy z Jego rąk uzdrowienie, a potem krzyczeliśmy: „Ukrzyżuj Go”. Każdy z nas na niego pluł. Nie ma niewinnych i sprawiedliwych, „nie ma ani jednego” . A Bóg przyjął to z rąk swych dzieci, by „miały życie i obfitowały” . Nasza egzystencja przestała być „marnością nad marnościami”. Nabrała wielkiej wartości. W oczach Boga każde ludzkie życie jest bezcenne, bo zostało odkupione krwią Jego Syna. I jeśli nie zlekceważymy tej ofiary, to nasz los będzie jednak inny niż los zwierząt! Bo nasze człowieczeństwo mierzy się społecznością z Bogiem. Chrystus pokazał ową drogę do wieczności. Wyszliśmy z domu Ojca i mimo że się zgubiliśmy, możemy tam powrócić. On jest drogowskazem. Dlatego nasze życie nie zostało zakończone zaraz po tym, gdy zbrukało się grzechem. Dano nam szansę powrotu.
    Wciąż jednak dźwigamy dar z Edenu – wolną wolę. I Bóg wciąż ją respektuje. Tyle, że nie można istnieć, odcinając się od Źródła życia. Wtedy rzeczywiście zostaje tylko „gonitwa za wiatrem” i krótki czas ziemskiej udręki. Albo pustej, hałaśliwej zabawy.
    Lew Tołstoj napisał kiedyś do swego przyjaciela: „Jeśli człowiek uwierzy, że śmierć jest końcem wszystkiego, to nie ma dla niego nic gorszego niż życie”.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Że też takie chujstwo jest na tym świecie

    5

    0
    Odpowiedz
  22. Kurwa, ile ty masz lat? 8? Nie rozumiesz idioto, że KAŻDY człowiek odpowiedzialny za reklamę zrobi klip, który przedstawi wszystko, dosłownie wszystko, byle tylko był skuteczny? A może powie; nie, tego nie pokażemy, bo to niemoralne, za głośne, ludzie się oburzą. Ludzie zajmujący się reklamą, to takie same kurwy jak politycy (dziwki to przy nich zakonnice), a Ty masz problem, bo reklama cię obudziła w czasie drzemki. Nie wiem, jak masz taki kłopot i nie rozumiesz jak mogło do tego dojść, to może zadzwoń, żeby cię przeprosili. Z pewnością wyślą Ci wyrazy ubolewania.Reklama go obudziła, niesamowite. Tacy wspaniali ludzie, a zakłócili sen potencjalnemu klientowi. Niewiarygodne, dasz sobie z tym radę, czy podesłać ci coś na uspokojenie?

    0

    7
    Odpowiedz
  23. Podpisuje się pod tym tekstem rękami, nogami i czym się tylko da. Ja też mam silną awersję do bardzo głośnych reklam, a wręcz wzbudzają moją głęboko ukrytą agresję. I choćby nawet temat reklamy mnie zainteresował, to podkurwienie, które mnie ogarnia, kiedy muszę słuchać tak głośnych tekstów, powoduje, że produkt źle mi się kojarzy.

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Ja nie kupuje produktów, które są reklamowane, bo znaczy, że są gówniane….

    5

    0
    Odpowiedz