Jebany bebzol

Genialnie! Idę na Sylwestra z chłopakiem, ktory mi sie od zawsze podobał. I oczywiście musiało się zjebać! Upasłam się i nie wchodzę w jedyną kieckę, w której wyglądałam jak człowiek ;/ zapytacie czemu wcześniej jej nie przymierzyłam? Bo zaprosił mnie dopiero wczoraj i moją wielką radość chuj strzelił, bo nie mogę się dopiąć. Kurwa.

58
112

Komentarze do "Jebany bebzol"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. znam Twój ból

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się. On planuje ją bardzo szybko z ciebie zdjąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale nogi lepiej się rozkładają bez kiecki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To se kup nową. Jakbys jeździła Suzuki zarabiala 2 tysie jak ja to by cie było stać 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak kurwa można się tak spaść? Nie rozumiem grubych ludzi… O czym oni myślą obżerając się kolejna noc z rzędu? Że niby te pochłonięte kalorie wyparują podczas siedzenia przed kompem czy TV? Masakra. Prawda jest taka że otyli to po prostu słabi ludzie, bez silnej woli – gdyby nie cywilizowany świat to nie przetrwali by i nie przekazali swoich słabych genów potomstwu, bo po prostu jako gorsza jednostka by sobie nie poradzili, najzwyklejsza selekcja naturalna.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Było nie wpierdalać. Sama to sobie zrobiłaś i tylko siebie możesz za to winić. Trzeba było szanować swoje ciało.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. 6 – jestes jebniety. Dwa razy po pol roku mialem diety, dziennie biegalem na biezni (mimo astmy), czasem dobijalem do 2h i generalnie zapomnialem jak smakuja „puste kalorie”. I co? I gowno, nie schudlem totalnie nic. Okazalo sie, ze mam niedoczynnosc tarczycy. Ale latwiej jest powiedziec na ulicy „ten spaslak wlasnie wrocil z kfc i pewnie idzie na loda”… Da sie to leczyc, od przyszlego roku ide, ale efektow byc nie musi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. w 100% zgadzam się z @7- polać mu! Prawda jest taka, że nie każdemu łatwo jest schudnąć lub gdy schudnie chociaż 2 kg, nie ma opcji, by mógł to urzymać wracając do starych nawyków. Niektórzy za to pożerają chuj wie ile i są szczupli. Kwestia wielu czynników naszego organizmu, dlatego nie powinno się generalizować i twierdzić, że każdy kto ma więcej ciała, dużo żre. Ale Ci, co nigdy nie mieli z tym problemu nigdy tego nie pojmą i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. trzeba kurwa nie jeść ja umiem nie jeść nawet 11 dni, jedz grejpfruty i pomarańcze to się zmieścisz i dużo wody, nie rozumiem ludzi bo 2 dni świąt to wpierdalają ja obżeram się jedynie pomarańczami, grejpfrutami i cytrynami i kurwa nie czuję bólu !

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przynajmniej dałaś się zaprosić 🙂 W moim przypadku nie było żadnego logicznego argumentu przemawiającego za tym, czemu ze mną nie pójdzie. Tym bardziej, że nie ma planów, poznaliśmy się niedawno i często sama do mnie pisze… piszemy nawet po nocach. Więc gdzie tu logika? Jak żyć? Może się mnie boi, stresuję ją? Ehhh…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. komentarz nr 3 jest zajebisty 😉 Nie martw się, do Sylwestra zdążysz sobie kupić taką kieckę, w której będziesz wyglądała ładnie. Zamiast się tym przejmować – ciesz się, że pójdziesz na imprezę z tym chłopakiem!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 1/5 Tyle w temacie.Żałosne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie żryj do 31 grudnia to dupsko ci wlezie w tą kieckę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. jeżeli jesteś zdesperowana, to postąp jak osoba 14 powiedziała.
    btw, nie ma to jak jarać się, że się nie wpierdala przez 11 dni, człowieku, spójrz na dzieci w Czadzie. poza tym 11 dni to małe osiągnięcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. tłusta krowa

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jakbyś zarabiała 17 tyś netto – tak jak ja, to byś miała w chuj chłopaków. A tak musisz się martwić o jebaną sukienke – kurwa…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja cię mogę „dopiąć” 😀

    0

    0
    Odpowiedz