Jestem cherlawym, chorowitym laczkiem z łapkami jak zapałki

Naprawdę, męczy mnie już bycie mną. To ja założyłem kiedyś chujnię „Chude chłopięce nóżki” która miała prawie 5/5. Otóż od tamtego czasu naparzałem dzielnie na siłkę przez ponad 4 miesiące i trzymałem dietę, brałem suplementy, witaminy itd. bez ŻADNYCH wymówek (nie było bata żebym nie poszedł albo nie zjadł). Przytyłem 5 kg. Później pojechałem do znajomego do Poznania, po czym oczywiście zachorowałem (choruję kilka razy w roku z byle powodu). Lekarz dał mi antybiotyk i zabronił ćwiczyć przez ten czas (i tak nie dałbym rady). Choroba trzymała mnie jeszcze 2 tygodnie po skończeniu antybiotyku, czyli przez prawie miesiąc. Przez ten czas schudłem 3 kg, czyli tyle, co przytyłem przez 3 miesiące męczarni na siłowni i przy „misce”. Oczywiście uznałem, że nie mogę się poddawać. Wróciłem na siłkę – miesiąc- bum, znów- choroba. Tym razem uznałem, że nie będę brał antybiotyku bo to gówno i trucizna (Ile ja już tego zżarłem przez całe życie i co mi to dało? Nic, tylko zdrowie się sypie). Wyleczyłem się sam nawet szybciej, ale znów schudłem. Spadłem do 57/56 kg (23 lata, 177cm !!). Niektórzy serdeczni „znajomi” mówią, że wyglądam jak anorektyk. Gdyby chodziło tylko o wagę to miałbym to w dupie. Niestety – choruję kilka razy w roku z byle powodów i leczę się dłużej niż inni, z zatok prawdopodobnie spływa mi po gardle ciągle jakiś bakteryjny glut i antybiotyki gówno dają, chudnę w zastraszającym tempie jak tylko przestanę chodzić na siłownię (tyję szybko jak na patyka, ale chudnę jeszcze szybciej), mam problemy z jedzeniem – prawie nic mi nie smakuje, często muszę popijać żeby cokolwiek skończyć i prawie każdy posiłek to dla mnie męczarnia (oczywiście nie zawsze tak jest, ale zbyt często). Do tego od 2 lat mój żołądek wydaje okropnie pojebane dźwięki, po każdym posiłku, nawet najmniejszym (pół bułeczki z szynką jak dla 5 latka) jestem wzdęty jakbym zjadł 4 wielkie pizze z sosem i popił 3 litrami coli, bekam jak najęty, mój żołądek wydaje z siebie skrzeki i burczenia jak stara ropucha albo dziki pies i NIC nie da się z tym zrobić (nie, nie mogę po prostu beknąć, tak jak nie można po prostu raz a dobrze wysmarkać nosa jak ma się uciążliwy katar). Byłem już u lekarza rodzinnego, dał mi leki które nic nie zmieniły. Byłem też kiedyś u gastrologa – 2000 zł i badania „na dwa baty”- kamera w dupę i w japę. Nic nie wykryły poza lekko podrażnionym żołądkiem. Teraz poszedłem do gastrologa – 150 zł za wizytę, 180 zł za leki (a też mi się nie przelewa) – zobaczymy. Jak na razie nie widzę różnicy. Na zatoki leczyłem się całe liceum – ciągle dawali mi antybiotyki, tysiące złotych, tylko chudłem, bladłem a choroba ciągle wracała (cysta w zatokach). W końcu pojechałem do Wrocławia do ojców bonifratrów, przepisali mi zioła które pomogły (!) na kilka lat, ale teraz to gówno znowu wraca. Do tego praktycznie cały rok kaszlę jak gruźlik w stanie agonalnym i jestem blady jak ściana. Mam też poziom żelaza we krwi na dolnej granicy, mimo że jem wołowinę, kaszę, buraki, witaminy itd. Na dokładkę – wolno zasypiam i często jestem zmęczony po obudzeniu się. Chodzę po lekarzach, mówią że nic mi nie jest, albo z drugiej strony – że jestem w okropnym stanie mam dostosować jedzenie do grupy krwi i tym podobne bzdury (oczywiście gówno to daje, poza tym musiałbym ciągle jeść jagnięcinę i mięso pieprzonego bażanta bo wszystko inne to niby trucizna?). Co zacznę chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać to pogarsza mi się z żołądkiem albo łapię jakąś infekcję dróg oddechowych (ile witamin,suplementów, warzyw itd. bym nie jadł). Nie, nie mam anoreksji, tasiemca, HIV i kiły ani astmy i gruźlicy – żeby była jasność. Już nie mam siły. Jestem mały, chudy, słaby, blady, nie mam kości tylko ości, ciągle choruję, jeszcze ostatnio coraz częściej latam do kibla i mam problemy z gazami oraz z biegunką.
Może mam nerwicę? Coraz częściej myślę o psychiatrze, bo już, kurwa, nie mam siły na to wszystko. Skoro w wieku 23 (prawie 24) lat mam takie jazdy, to co będzie za 20-30 lat?

I taki mały bonus na koniec: urodziłem się z wadą (mama miała krwotoki w ciąży) przez którą mózg nie ogarnia do końca wzroku i na jedno oko od urodzenia jestem w 70% (albo więcej) niewidomy – nie jestem w stanie niczego przeczytać. Mam też zapadniętą klatę i częste stany depresyjne oraz coraz większe problemy z koncentracją.

Nie mam zielonego pojęcia jakim cudem nie jestem prawiczkiem i miałem w miarę sporo fajnych dziewczyn oraz znajomych, może nadrabiam osobowością. Niemniej jednak – przejebane po całości i sto kilo gruzu.
Tak, serio. To wszystko było na serio. Chciałbym, żeby to był żart i prowokacja.
Moi rodzice oboje wyglądali jak uchodźcy z Oświęcimia, moja mama miała jakieś nerwicowe ataki wymiotów każdego ranka przed szkołą a mój ojciec ważył na 3 roku studiów 53 kg, to też się zajebiście dobrali, żeby sobie dziecko zrobić.
Jestem jakiś, kurwa, niedorobiony.

131
72

Komentarze do "Jestem cherlawym, chorowitym laczkiem z łapkami jak zapałki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rób doktorat z Florydy

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Robiłeś badania na celiakie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No dobra. To jest chujnia na 100%. Stary, masz przejebane i choćbyś nie wiem jak się starał – nic nie zrobisz. To już jest w genach u Cb, siłka i inne gówna nie pomogą, bo zaraz znowu bd chory i tak od nowa. Co innego pozostaje jak nie pogodzenie się z tym? Zwłaszcza jak miałeś panienki to oznacza, że może i jeszcze znowu bd kiedyś miał, głowa do góry! chociaż nie powiem, sytuacja wygląda kiepsko jak to czytam. A reszta niech dalej pierdoli, że im brakło 2zł do frytek…

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Najprawdopodobniej wina leży po stronie walenia konia. Za dużo walisz przez co osłabiasz organizm i spalasz kalorie. Muszisz dojebać sobie na dzień 5000kcal w tym dużo białka i musisz spac przynajmniej po 9 godzin dla regeneracji. Walenie konia to dobre ćwiczenie , jednak latwo przetrenować

    1

    0
    Odpowiedz
  6. obczaj sobie kanał „warszawski koks” na youtube i poczytaj o ektomorfikach.

    spierdalaj!
    to znaczy pozdrawiam!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jak chcesz wiedzieć droga do sukcesu to umieć zaakceptować samego siebie. I pamiętaj pracuj ucz się i módl a sukces gwarantowany pozdrawiam z Australii John

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Idź na frytki.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko nie rob doktoratu!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak ruchałeś to nie jest tak źle. Krzysiek?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. polecam pogrzebac na bioslone.pl
    poza tym, albo candida albo pasozyty – robale i inne …. albo kiepski zestaw bakterii jelitowych,- ogólna dysbioza albo celiakia ….weź sie za siebie, jedzenie, siłka – nie pomogą, problem jest w środku,,,,,szukaj na bioslone, musisz cos zmienić,,skoro do tej pory nie pomogło, to po co dalej w to brnać? powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po pierwsze ciesz się, że nie jesteś prawiczkiem, bo byłbyś jeszcze bardzie niedowartościowany. Nie możesz sobie kupić herbatki popędzający apetyt? Nie masz siły, bo jesz mało cukrów, (dobrze piszę?) Powinieneś zamiast ćwiczeń siłowych, biegać-to daje mięśnie!. Albo się rozciągać- to Ci da parę cm nawet. Jedz dużo mięsa, idź do dietetyka, lub porozmawiaj z jakimś typem po a wfie-oni wiedzą więcej niż lekarze.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kup ruską metę i dobre żarcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kandydoza. Ot co. Miłej lektury.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. O, kolejny mój pobratymca po jednej wadze, widzę że sam nie jestem :] Chyba sam napiszę tu podobną chujnie, albo i nie, bo to co zawarłeś to praktycznie moje życie, tylko ja już się poddałem na początku, nie walczę z tym żeby jakoś wyglądać, nie staram się żyć w towarzystwie, do lekarzy nie chodzę, bo od nich wychodzę jeszcze bardziej rozjebany i do tego znerwicowany(a trzeba mieć stalowe nerwy żeby się leczyć w Polsce państwowo- na prywatnych lekarzy mnie nie stać). Moje zdrowie to abstrakcja zdrowia- praktycznie od dzieciństwa chorowałem. Wyleczyłem się z jednego gówna, to zaraz łapałem drugie. Już to wszytko pierdole, najlepsze lata mojego życia już minęły lub właśnie mijają, a ja przez jebany zespół drażliwego jelita siedzę w domu i czuję się jak jebany alien. Ciesz się że chociaż jakieś dziewczyny pojawiły się w twoim życiu, ja niestety od zawsze byłem samotny i taki już raczej zostanę.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Serio, to Ty admin?:D nie chce mi sie jakos wierzyc…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To nie siłownia jest ci potrzebna, ani żadna inna wyczerpująca aktywność fizyczna, tylko zestaw kompleksowych badań endokrynologicznych i stosowna terapia. W toku ewolucji organizmy żywe przyswoiły sobie zdolność przyswajania i magazynowania materii na okres niedoboru, czyli inaczej mówiąc są to zapasy na ciężkie czasy. Za te procesy odpowiedzialne są gruczoły oraz hormony funkcjonujące w naszym organizmie. Z jakichś przyczyn, co wynika z opisu anatomicznego twoich rodziców, geny które po nich odziedziczyłeś i które inicjują oraz kontrolują ten proces, uległy recesji, uniemożliwiając przyrost tkanki na normalnym poziomie. Wykonując nadmierną w twoim przypadku ilość ćwiczeń fizycznych, doprowadzasz tylko do osłabienia i tak już nadwątlonego systemu immunologicznego.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Sory, nie chce mi się czytać, ale mam radę – zainwestuj w odżywki węglowodanowo-białkowe (gainery), masa skoczy Ci tak, że pod koniec roku będziesz już robił redukcję 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Badałeś sie na celiakię? A tarczyca w porządku?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mukowiscydoza?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Spróbuj srebro koloidalne, to dobre przeciw zapaleniom, infekcjom i takim tam. Tylko staraj się unikać jakichś tam podróbek tego. Mi to pomogło na zatoki. Oprócz doustnego brania, wpuszczałem kroplomierzem to do nosa ze zwisającą głową z łóżka, potem odwracałem się na brzuch i leżałem tak drugie 50 sekund. To jest jeden taki raz. I tak przynajmniej 3 razy w ciągu dnia w ten sposób. Zresztą wygoogluj w necie „srebro koloidalne” i zobaczysz co o tym piszą. Nie miałem problemu z dostaniem srebra (20ppm), bo nie mieszkam na szczęście w tym jebanym kraju złodzieji i oszustów.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Siemanko,rozwiazanie jest prostsze niz myslisz,kolega byl w podobnej sytuacji,ja w sumie tez ciagle jakies problemy,a rozwiazanie kosztowalo nas 30zl,po prostu bierzesz poltora miesieczna dawke najlzejszego sterydu w tabsach i twoj uklad wejdzie na pozadna droge,wbilismy po 15kg i poszlo,zupelnie bezpieczne,no stress,teraz silka to przyjemnosc i efekty,pozdro byku i nie pekaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ty skończ pierdolic sie z lekarzami i antybiotykami, jedyne wyjście na ten syf, który Cie łapie, to nakurwic się jak szpadel z dobrymi ziomami, na świeżym powietrzu. Ja mialem okres że przy wzroście 185cm ważyłem ok 60-65 kg, po jakimś roku.Ale jak zacząłem wpierdalac po każdym treningu na silce ociekajacego tłuszczem schaboszczaka plus sterta ziemniorów i do tego piwerko lub dwa. Efekty zaczęły być widoczne po paru miesiącach. Teraz mam 100kg i łapy jak bochny. Także moja rada pierdol prochy odżywki białka i inne gówna, tylko browar, miecho ziemniory i świeże powietrze.

    0

    2
    Odpowiedz
  24. Maly, nie pierdol. Ja schudnac nie moge, chociaz bardzo sie staram.Twoje problemy to dla mnie MARZENIE!!!!!

    0

    3
    Odpowiedz
  25. Pozostaje zyczyc wytrwalosci, bardzo fajnie ze chodzisz na silownie i mimo tych chorob naprawde starasz sie sumiennie pakowac. Moze to glupie co powiem ale wydaje sie ze masz lekka nerwice natrectw i mysle ze zpalic slabiutkiego skreta napewno by nie zaszkodzilo – apetyt i ogolny stan blogosci z totalnym wyluzowaniem. jesli nie to, to potrzebujesz poprostu relaxu (tylko nie onanizuj sie bo masakrycznie zajebiste substancje tracisz.) Pozdrawiam i zycze przybrania na masie.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Ja też jestem taki chudy jak Ty, ale niemam aż taki kłopotów ze zdrowiem. Ty na dodoatek przynajmniej juz poruchałeś 😀

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Potrzebujesz buukaakee

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Dla dobra swoich przyszłych dzieci nie rozmnażaj się

    4

    0
    Odpowiedz
  28. to masz przejebane, ale nie poddawaj się!!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Łączę się w bulu i nadzieji 😉 Masz na 100% zespół wrażliwego jelita. Musisz z tym żyć. Nie utyjesz. Mam to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Zacznij wpierdalać szczaw i mirabelki

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Zanim nie zajrzałem na chujnia.pl, nie miałem pojęcia, że na świecie jest
    tylu idiotów.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Za 3 maja dostaniemy dzień wolny

    0

    0
    Odpowiedz
  34. straszny bełkot

    0

    0
    Odpowiedz
  35. No widzisz, przynajmniej nie jesteś prawiczkiem. Ja mimo, że nie mam twoich wad to jestem 30-kilkuletnim prawiczkiem. I chuj z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Poczytaj o zespole jelita drażliwego

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Mam prawie tak jak ty,tyle że nie choruje co 5min.Z czasem zrozumiesz że masa to nie wszystko,moja rada.
    Jedz w miare dużo ale nie na siłe, siłka max 2 x w tyg + basen 1x.
    Z czasem przyjdzie troche siły,masy.Ale to pare lat a nie -tygodni.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Nie jesteś prawiczkiem? kogo ty w chuja chcesz zrobić? mnie, starego naganiacza?

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Ty debilu! Caly swiat sie odchudza, lacznie z 80%Polakow-grubasow, a ty tu pierdolisz i miejsce zajmujesz. idz w chuj.Ciesz sie ze masz TAKIE problemy. Ja mam inne. Wypierdalaj.

    0

    1
    Odpowiedz
  40. To zwiększ masę cherlaku. A jak jesteś ciotą to ja ci nic na to nie poradzę, na Przyznaję dwie, dawidowe gwiazdki.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. No to masz przejebane facet ale i tak bym sie chyba zamienił twoja chujnia za moja

    0

    0
    Odpowiedz
  42. stary, jesteśmy z tobą

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Miałem podobnie. Siemię lniane, zsiadłe mleko i kapusta kiszona – i przynajmniej trawienie się polepszyło. Alkohol od wielkiego dzwonu i jest OK. Polecam i życzę żeby zadziałało. Żadnej chemii, do smaku można się przyzwyczaić a nawet polubić.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Chuj tam waga to nie wszystko, a co do zatok to pojedz do Bonifatów btw. co by było gdybyś zaczął wpierdalać śmieciowe jedzenie? Od tego nie ma chuj musisz przytyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  45. ciesz się ze grzybica napletka Cię nie złapała tych antybiotykach

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Stary mnie czeka gastroskopia (kamera w jape na szczęście nie w dupe) Mam stracha w chuj. To badanie jest takie straszne jak mówią?

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Idź do lekarza homeopaty, na 100 % pomoże, tylko się stosuj do wskazówek, zero kawy, mięty, itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Oznacz sobie poziom hormonów tarczycy (endokrynolog Ci zleci, co trzeba) oraz testy na nietolerancję glutenu (celiakię). Pozdrawiam, v.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Miałem podobna sytuację co ty drogi autorze.Staraj się dobrze spać na noc węglowodany i białko i najprostrze FBW 2x lub 3x w tygodniu na problemy gastro proponuje ostatni posiłek na 60-90 min przed treningiem po treningu jakiś shake po 30 minutah i starać się przyzwyczajać organizm do ciągłej sytości nie mówie tutaj żeby się objadać jak świniopasy w korycie :] na moim przykładzie z 63 kg na 90 kg wszedłem przy wzroście 190cm,ostatni rok przełomowy bo wpadło 20 kg nie ukrywam że trochę tłuszczu też ale my ektomorficy poradzimy sobie z tym bez problemu żeby tłuszcz zrzucić.Podsumowując autorze >>> Jebany ektomorficyzm ;((

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Kolego sprawdź czy masz tarczycę zdrową!!! Trenuj ciężko, ale daj sobie czas na regenerację, w przeciwnym razie siada odporność i się choruje.
    Weź jeszcze pod uwagę, że ciało ciałem, ale facet zaczyna się od głowy (tej na końcu szyi). Jesteś gościem, wygląda na to, że niegłupim (przynajmniej nie piszesz jak analfabeta), więc pamiętaj – zawodowym kulturystą nie będziesz, a zarabiać na życie będziesz pewnie łbem dlatego właśnie on musi być silny i sprawny. Masz chujnię to fakt, ale to właśnie dzięki niej możesz wykształcić cechy, które innym gościom nie będzie dane wykształcić. Na przykład już wyrobiłeś w sobie nieustępliwość i wolę kiedy mimo, że upadłeś po chorobie to wstałeś i bez opierdalania się poszedłeś na siłkę. Szukaj siły w słabości – Bóg, czy los (zależnie od tego w co wierzysz) daje Ci taką szansę, żebyś stał się potężny dzięki swoim ułomnościom.
    To tyczy się każdego z nas – panowie (i panie!!!).

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Spróbuj akupunktury, ja też mam problemy z zatokami całe życie…

    0

    0
    Odpowiedz
  52. bierz koks.. testosteron w dupe

    0

    0
    Odpowiedz
  53. monstrmass , horspower silownia cipki praca/kasa sen, nie pękaj… jest ciezko ale zapamietaj problemy sa po to zeby je rozwiazywac!

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Wpierdol ojcu że cię takiego naruchał … mógł się postarać chociaż pzry ruchaniu. A tak masz przejebane całe życie.

    3

    0
    Odpowiedz
  55. Można się z Tobą jakoś skontaktować? 😮
    Napisz na meila, bo myślę, że coś może Ci pomóc~ kara_kala@o2.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  56. @56 napisałem Ci maila

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Taką masz karmę. Widocznie zasłużyłeś sobie na to w poprzednim wcieleniu. Świat już taki jest. Jeden jest bogaty, drugi biedny. Jeden brzydki i cherlawy, a drugi ładny i dobrze zbudowany. Nie rozkminiaj tego, bo i tak niczego nie zmienisz. Walcz poprzez nastawienie psychiczne o to, żeby tej karmy nie przenieść do kolejnego życia. Teraz musisz być cherlakiem i tyle. Bądź za to bogatym duchowo cherlakiem, a wszystko się zmieni. Masa jak u Mesia to ulotna powierzchowność.

    1

    0
    Odpowiedz
  58. Może choroba Leśniowskiego-Crohna ? ale równie dobrze może to być coś genetycznego.

    0

    0
    Odpowiedz
  59. zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Msisz koniecznie bic konia conajmniej 5razy dziennie.Albo podetnij sobie zyly.

      0

      0
      Odpowiedz
  60. Mam dosyć podobne utrapienia,ze swoim wyglądem musisz się pogodzić,ja nie zwazam na to czy wazę 64 czy 70,po prostu siebie takim zaakceptowalem,powodem jest styl życia,nie wiem jak z tym u Cb.Powodem może być depresja która poniekąd wywoluje takie efekty z którymi się borykasz.Polecam dużo rozmawiać z kimś zaufanym o tym co Cie gryzie.Przechodzilem przez depresje ,izolowalem się,a samotność w tym stanie poglebiala tylko paranoje.Życie towarzyskie ulatwia samo akceptację ,przynajmniej w moim przypadku,choć jestem chudy ,lekki ,chorowity, skazy na psychice -mam to w dupie,bo jestem pewny swoich zalet i atutów.Glowa do gory chlopaczyno

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Proponuje spróbowac medycyny niekonwencjonalnej. Kiedys lekarz w radomiu ktory zaczal leczyc ludzi ziolami uratowal noge mojemu koledze (lekarze nie dawali mu szans i chcieli amputowac). To naprawde dobre rozwiazanie. Poszukaj jakiegos sklepu zielarskiego w swojej okolicy lub przyjedz do radomia (sklep nazywa sie eliksir). Nieraz widzialem pod nim ludzi z innych miast oddalonych o kilkaset kilometrow. Aha i nie daj sobie wcisnac kitu ze medycyna niekonwencjonalna jest zagrozeniem zycia itp. To wszystko sprawka duzych firn farmaceutycznych dla ktorych zielarstwo to ogromna konkurencja (zdrowsze leki i znacznie tansze).

    0

    0
    Odpowiedz
  62. Znam ten stan-przejebane masz jak w ruskim tanku!tez bylem kiedys chudy(no moze nie az tak)przy 183 cm wazylem 70 kg.cwiczylem ,zarlem odzywki ale mimo wzrostu sily miesnie nie rosly:( po 2 latach takiej tyry na sucho zajebalem 200szt.mety + 15 strzalow tescia prolongatum.po roku jeszcze 100 mety 10 deki i 10 tescia.teraz waze 93 kg i mam 41.9cm w bicu(mialem 32).to dziala!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  63. Dla ciebie jest niezbedny butt-plug xxxxlarge.Pamietaj ze prawidlowa instaacja
    ….to siadanie na butt-plug.nigdy nie wpychaj recznie.I nie sluchaj proboszcza……on
    to robi nie fachowo.

    0

    0
    Odpowiedz