Jestem leniwa

Moja chujnia polega na tym, że jestem jebanym leniem. Na niedzielę muszę napisać jeden rozdział pracy licencjackiej, a jak na razie spłodziłam 5 jebanych stron. Do tego muszę się nauczyć na pierdolony egzamin. Dobija mnie to, że mi się nie chce jak sto chujów, wkurwia mnie to, ze wolę pisać pierdolety na chujni niż wziąć się za coś porządnego. JA JEBIĘ!

59
78

Komentarze do "Jestem leniwa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Studenciki i ich biedne leniwe chujnie…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. daleko zajdziesz

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A może cierpisz na prokrastynację? To powszechna choroba u ludzi, którzy studiują za „papier” a nie z głodu wiedzy i chęci nauki. Fabryka lipnych magistrów – oto cel jaki osiągnęliśmy po 100 latach obowiązkowej podstawówki i kilkudziesięciu tysiącach odcinków „Mody na sukces”. Brawo, prawdziwie kulturalno-intelektualna chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A masz przynajmniej ochotę na sex?;p

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nie jestes sama, ja pierdole sie z ta zasrana pracą od miesięcy, a jak przysiąde to zaraz wstaje i stwerdzam ze prasowanie sprzed tygodnia jest ważniejsze. rozumiem cie, ale stres przypierdoli to napiszesz w miesiąc haha

    0

    0
    Odpowiedz
  7. wyrzućta ten wpis, bo szkoda miejsca

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jestem w tej samej sytuacji, odpadnę po tej sesji i chuj, nie chcę mi się, nie mam wyrzutów

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 5 stron? Jak na te czasy jesteś zajebiście pracowita! 5 stron to ja w tydzień piszę 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chętnie bym Cię wyjebał w takim razie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. mam taką samą chujnie np. ostatnio dużo byłam na wakacjach i dużo się napatrzyłam na laski z idealnymi tyłkami. Oczywiście zaraz chciałam tez taki mieć i wiesz co zrobiłam ??? podpowiem ci : nie, nie zaczęłam biegać, kupiłam buty do biegania, co niby formują sylwetkę za grubo ponad 300 zł, które założyłam może raz…. chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  12. to typowe i częste wśród studentów, nie przejmuj się. niby sól naszej ziemi a w rzeczywistości.. żenada, lenie patentowi. później taki dostanie się na stołek, czy do innego koryta i dalej bąki zbija… a klasa robotnicza musi pracować na takich jak debili.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Każdy musi odpocząć, inaczej nic by nie wyszło. A jak odpoczywasz to na maxa. A jak weźmiesz się za 2 miesiące do pracy to rób to jak najszybciej, a nawet jak się nie uda to na drugi raz pójdzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Na to nie ma rady, a mam niestety taki sam problem… nawet w tej chwili powinienem się uczyć na zaliczenie a piszę komentarze do cudzej chujni 😉 No ale trzeba się spiąć i wziąć za to, co ważne… Żeby później móc się więcej opierdalać, ale bez stresu 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  15. zaoczne zaoczne

    0

    0
    Odpowiedz
  16. koleżanko, mam podobnie z tym ze ja matura;) ojebalem tez prawko, trudno zdarza sie leb do gory !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. hah, znam to. ta jednostka chorobowa ma nawet nazwę: cygańska grypa. a oto jej opis: łeb boli, chuj stoi – robić się nie chce.

    0

    0
    Odpowiedz