Just married….

Jadę wczoraj rowerem i widzę nadjeżdżający z naprzeciwka samochód ślubny, przystrojony kwiatami i wstążkami. Patrzę na tablicę rejestracyjną, a tam naklejone na niej „JUST MARRIED”! Ludzie – co tu się kurwa wyprawia?! Napisałbym jeszcze coś więcej, ale nie mam czasu, bo muszę „ZABOOKOWAĆ” bilet na samolot…

67
69

Komentarze do "Just married…."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przyjmij proszę moje szczere wyrazy współczucia, gdyż zdaję sobie sprawę że ten makabryczny widok będzie tkwił w twojej świadomości aż do śmierci, kiedy to powiozą cię karawanem z napisem na tablicy rejestracyjnej „JUST DIED”

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Bo język polski jest zbyt mainstreamowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to się teraz nazywa hipsterstwo.. całkiem modne ostatnimi czasy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No chujnia straszna. Best regards.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hahahaahahaaaaa kurwa ale dobry komentarz 1.hahahaaaaa

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No sorry- nomen omen- Dżizas… Aż strach gosciu użyć czegoś nie polskiego co by Cię nie urazić- takie czasy nastały, że przez kulturę disco polo, politykę tvp itd. zwyczajne określenie ‚Nowożeńcy’ równa się z wiochą i tandetą. A skoro ten bodziec skłonił Cię, drogi chujowiczu, do napisania na chujni, to głeboko wspólczuję wrażliwości i namawiam na kozetkę… gdziekolwiek, żeby nie było że reklamuję konkretnego specjalistę 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  8. z naprzeciwka? skąd wziąłeś takie słowo? a może jednak z przeciwka barania łąko to dopiero chujnia, analfabetyzm

    0

    1
    Odpowiedz
  9. a fuck you man…

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Pewnie musieli dojechać na wesele ASAP bo mieli deadline zaraz i gdyby nie zdążyli to byłby fuck up. A tak to chociaż mieli niezły fun

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Gnój w chuj, że się pobrali przede wszystkim.

    0

    0
    Odpowiedz