Kasjer

Siema Chujowicze! Zapodam wam dzisiaj temat z zupełnie innej beczki… Praca jako podjazdowy i/lub kasjer. Otóż chujowiczu, podjeżdża samochód pod dystrybutor, jako podjazdowy kiedy kierowca wysiada ty już masz odkręcony wlew, mówisz „Dzień dobry, czy tankujemy do pełna?” na to ci taki chujek odpowiada bez dzień dobry ani pocałuj mnie w dupę „Do pełna diesel”, nie zdążysz zaproponować Vervy. bo chujkowi już jest zimno i leci na sklep… ale ok. Wchodzi taki na sklep i co? Pierwsze co robi to oczywiście leci do ekspresu. Bierze kubek 210 ml, a wciska Latte 420 ml. Pretensje, że on się pomylił i że zapłaci tylko za małą kawę. Zatankowane, idzie do kasy, na dzień dobry również nie odpowiada, bo po co? Z którego dystrybutora tankuje też nie wie, bo przecież nie zdążył zauważyć ani podjazd nawet nie zdążył go poinformować, bo mu zimno było w dupę ale ok… ja muszę takiemu chujkowi zaproponować jakiś produkt, zapytać o fakturę, kartę VITAY, jeszcze wejść w dupę, przywitać, pożegnać. Kolejna rzesza klientów to pojebcy, wjeżdża na stacje z zawrotną prędkością, bo przecież ktoś mu wpierdoli kabanosa i co zje? Od drzwi krzyczy „Dla mnie kabanos!”. Kolejni robią sobie ze stacji supermarket. Pytania o wózki to norma. Chuj mnie strzela jak ktoś przychodzi na stacje i truje mi dupę o wyniki Lotto, mini Lotka, Multi Multi z plusem i bez z południa i wieczora, potem Joker, Kaskada a na sam koniec puszczamy 10 tysięcy kolejnych numerów na kwotę 36,25 i zapłata oczywiście 200 zł. Kolejka już sięga drzwi. Do tego na sam koniec każdy największy pierdolony lump na stacji jest kimś, a kasjer jego sługą. Lump dzwoni na 0 800, a kasjer wylatuje przez alkoholika i oszusta. Ludzie ja was proszę! Miejcie szacunek do kasjerów. Oprócz obsługi klienta ja muszę sprzątnąć kibel, sprzątnąć obszar bistro, bo każdy rozpierdala cukier, ale nie ma komu sprzątać. Do tego lada hot dog, viaTOLL, Lotto, dokładanie towaru, standardy obsługi a nie tylko obsługiwanie jaśnie państwa. Bo skoro ja dojdę do pustego stanowiska kasowego to ten frajer co dosypuje kawy do ekspresu rzuci wszystko i przyjdzie mnie obsłużyć, a ja chce hot doga, fakturę i jeszcze sprawdzić ile punkcików mam, do tego dopytam o pierdoły i będzie fest, a frajer kasjer ma cały dzień. Chuj z tym, że potem kierownik opierdziela, że nic nie zrobione no ale… kasjer jest frajerem a ja panem, on nie ma prawa mi nic odszczekać. Jak któryś z tych wszystkich wywyższających ma odwagę to zapraszam po zmianie!

43
49

Komentarze do "Kasjer"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. czyttam cos takiego to sie wkurwiam. po co zaczynałeś tam prace? masz racje nikt nie powinien cie traktowac jak śmiecia i masz prawo do tego, by sobie na to NIE POZWOLIĆ, niemniej powinienes cieszyć się, że masz pracę, bo 99% na twoim miejscu bu się cieszyła. jestes przykladem tych co tylko narzekają, a cięzko im z czegokolwiek się cieszyć. chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Roboty nie zazdroszczę, ale nie możesz tak myśleć, bo znienawidzisz tą pracę, a potem siebie. Najlepiej podchodzić do tego bezosobowo. Popatrz na to z drugiej strony. Podjeżdzam, na stację stojisz ty. Po co? Co ja nie umiem sobie paliwa nalać? Ten czas możesz wykorzystać na sprzątanie zawsze brudnych kibli. Ja chcę paliwa, coś zjeść, napic się kawy i może totka puścić. Nie chcę żebyś mnie pytał, czy chcę batonika w promocji, czy mam kartę (bo jak bym mial to bym przecież dał), czy chcę loda. Co do uprzejmości. Na stacjach nie raz się spotkałem z właśnie takimi jak ty, którzy pracują tam za karę i to właśnie oni nie odpowiadają na grzeczności i patrzą na klienta jak na zło konieczne.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Gdzie i o której mam przyjść po zmianie. Wkurwiłeś mnie, to ja źle nalałem kawę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zazdroszcze ci, bo ja w ogole nie mam pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gdy Cię zatrudnili wiedziałeś doskonale na co się piszesz ,a teraz zapierdalaj przynieść mi kabanosa niewolniku.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Spokojnie, Polska się budzi. Ludzie się powoli odmulają i wychodzą na ulicę. Skończy się tyranie za grosze na nowobogackich ciuli w niewolniczych warunkach. W jedności siła – szef nie stwarza normalnych warunków pracy? Cała ekipa obmyśla ultimatum i solidarnie przedkłada je parówczanowi na stołku. Skończyły się czasy, że „na wasze miejsce czeka 20 innych…”, bo 20 innych wyjechało za granicę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kolego, wyluzuj.
    Praca przy obsłudze klienta jest czasami bardzo niewdzięczna. Sam tak pracowałem przez kilka lat. Do tego trzeba mieć powołanie. Jeżeli go nie masz, a masz problemy ze znalezieniem innej pracy to postaraj się to zlewać. Pomyśl, że pracujesz za pieniądze.
    Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że przez całą zmianę nie znajdzie się ktoś miły? Ktoś kto zostawi parę groszy napiwku czy powie proste „dziękuję, życzę miłego dnia”? Nie wierzę 🙂
    Zapisz się na jakiś kurs albo idź na studia. Pracuj na Orlenie, ucz się weekendami, zmień robotę i żyj. Wszystkiego dobrego, MMSI.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A mnie wkurwiają stacje benzynowe. Stoi się w kolejce do dystrybutora. Bo 4 osoby przede mną muszą wyjść z samochodu do tego pseudo hipermarketu z cenami z kosmosu żeby zapłacić. I taki pajac zostawia auto idzie płacić. Kupic właśnie ta jebana kawe, czyta gazetę i w dupie ma że czeka 3 samochody za nim. Zróbcie na stacjach kurwa płacenie w okienku, a sklep niech działa osobno. Ludzie zatankują zapłacą podjada i niech w tedy idą do sklepu. I wkurwia mnie, to co masz mówić do ludzi. Może nalać ta super extra benzynę verva. Ktoś się zgodzi, a ty sobie myślisz ” o naciągnąłem frajera, przecież ta benzyna gówno daje”. Idzie się do kasy, a może płyn do spryskiwacza, może ma pan kartę, faktura paragon? Kurwa jak będę chciał, to sam powiem wam co chce.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się z autorem tekstu chociaż na stacji wiadomej firmy tankuję a nie pracuję. Wy mądrzy komentatorzy co wy k.. wiecie o…. Pewnie, że chamstwa i buractwa jest wiele, a klient myśli sobie że jest Bóg wie kim (bo często sam jest nikim 🙂 I co to za pierdoły, że po co pracownik stoi pod dystrybutorem czy tam pyta o jakieś pierdoły – taka praca tak sobie koncern życzy i pracownicy muszą wykonywać swoje obowiązki. Ludzie szanujmy się, jeżeli nie możemy za wiele zmienić w tym zasranym świecie to chociaż bądźmy uprzejmi dla siebie i jak ktoś mówi dzień dobry czy nalać paliwa to trzeba grzecznie odpowiedzieć a nie udawać paniska. Niedalej jak wczoraj na poczcie jeden skurwiel awanturował się o coś i pytał (a raczej wyszydzał) panią z okienka: chyba umie pani czytać – sam buraku się zastanów czy umiesz czytać… wkurwiłem się – chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @2: Naprawdę myślisz, że on sam sobie wymyśla nalewanie paliwa albo proponowanie promocji? Nie kurwa, kierownictwo mu kazało, a jeśli nie zaproponuje Ci tej pierdolonej karty albo batonika, to zaraz okaże się, że jakiś tajniak czytaj tajemniczy klient obok naskarży szefowi, a on pożegna się z robotą. Tak więc nas, kasjerów, gówno obchodzi, czy Ty chcesz tej promocji, my tu MUSIMY robić, więc swoje pretensje na ten temat kierujcie w listach do naszych przełożonych, może się zorientują, że nikt tego nie chce, a nam nie sprawia to najmniejszej przyjemności.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale jest zaleta pracy – możesz zapewne podjadać hot dogi, których nikt nie kupił tak? Żartowałam!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @9 – bezmózgi frustracie wstrzymaj kisiel w majtach i rusz makówką, bo Twoje myślenie jest pojebane. Równie dobrze możesz obwiniać swoją matkę że się nie wysiliła i godzinę wcześniej Cię nie urodziła. Równie dobrze gdyby nie ta pizda co się wjebała mógłbyś nie mieć stłuczki tylko śmiertelny wypadek. Takie rozumowanie nie ma sensu, ale żeby to skumać trzeba mieć choć trochę rozumu, ale widzę że Maciek z Klanu rozjebałby Cię w kółko i krzyżyk z perfectem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To nalej chujowi ropy zamiast benzyny a ten rozsypany cukier dorzuc do baku jako gratis od firmy i gitara 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. #14, haha, zawsze to jakaś opcja 😀 Git!
    Do autora: sam widzisz, że masz nad nimi władzę – Ty źle zalejesz – oni nie pojadą. I kto tu jest panem? 🙂
    Głowa do góry!
    MMSI.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @15 Haha! Ale to wina szefa, że on ma źle, a nie ludzi. On dostaje kasę od klientów i nie ma prawa im dawać jakiegoś gówna do baku. Jestem zawsze miła dla kasjerów i mnie wkurzył twój komentarz.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. #16, to Ty nerwusek jesteś :*
    Wina szefa, wina szefa… Może i tak, ale szef się nie zmieni, a ludzie mogą okazać trochę wyrozumiałości i najnormalniejszej ludzkiej życzliwości.
    Nie każdy jest tak miły jak Ty, uwierz.
    Buśka! MMSI

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Trzeba było sie uczyc ! haha nie chciało sie nosić teczki to teraz trzeba robić hot dogi !

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Współczuję bracie takiego śrutu, ale zdaj sobie sprawę, że taki gość, który gra wielkiego pana to taka krowa co ryczy, ale mało mleka daje.

    Kurwa ludzie zastanówcie się co piszecie.
    Dajcie spokój bo może być tak, że sami będziecie zapier…lać na stacji i dopiero się przypomni jak to było dobrze innym wróżyć.

    Ja w każdym razie współczuję, ale powinieneś pracować nad sobą i coś robić poza pracą (o ile nie robisz), a takich fagasów-klientów jest na pęczki i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ad11.Podjadac to pewnie nie może bo liczone,ale na pewno oblizuje ze starego keczupu żeby wyglądały jak nowe z tego roku.
    kinol.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Większość z Was popieram, tych którzy mówią jak to kobieta mówi że ona nie jest taka jak tamta czy inna, chuja prawda, w niedługim czasie wychodzi na jaw że jest jeszcze gorsza zakłamana bladź.. z własnego doświadczenia to się wie..

    0

    0
    Odpowiedz