Kłamstwo i pozerstwo

Jak ja nienawidzę u ludzi zakłamania i pozerstwa. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie to, że te cechy przez długi okres czasu mi towarzyszyły, a konkretniej były w jakiś sposób częścią dotychczasowego „mnie”. Jestem… (tfuu?) byłem mistrzem kłamstwa. Ludzie wierzyli we wszystko, co mówię. Oczywiście kłamstwo zawsze kiedyś wyjdzie, ale potrafiłem wykreować taką spiralę, że każde kolejne pokrywało poprzednie. Ludzie wciąż wierzyli. No i kurwa załamało się, i to nie z powodu jakieś wpadki, poprostu sam się poddałem. Udawanie przed każdym kogoś innego, zgodnie z jego oczekiwaniami mnie przerosło. Zerwałem wszelkie kontakty i zaczęła się depresja i inne z tym związane kurestwa (alkohol). Teraz wyszedłem na prostą, poprzednie zakręty obwiniam niedojrzałością, ale z tego chujowego okresu mega zachwiania osobowości wyniosłem jedno. Wyczuwam kłamstwo na kilometr, mogę dać się zmylić przy poznaniu, ale po poznaniu podstawowych zachowań podczas rozmowy, wyłapię większość kłamstw, czy „półprawd”. Nie oszukujmy się, wszyscy kłamią. W mniejszym stopniu, czy większym. W imię ideałów, w imię dobra cudzego czy własnego. Kłamstwo towarzyszy nam na co dzień. A straszną chujnią jest te codzienne kłamstwa wszystkich rozpoznawać. Może nie straciłem matki, żony, kochanki, czy kogokolwiek, może nie wycieli mi nerki i 3/4 wątroby, ale ta sytuacja to dla mnie straszna chujnia. I uprzedzę debilne komentarze że mam jakieś paranoje, bo większość tych kłamstw, które wyłapuje znajduje prędzej, czy później uzasadnienie. Chciałem iść na psychologię, ale kurwa przeraża mnie jeszcze głębsze poznanie popierdolonej ludzkiej psychiki.

33
49

Komentarze do "Kłamstwo i pozerstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurczę, idź na tą psychologię!! może w końcu będzie jakiś dobry psycholog, który będzie umiał pomóc ludziom! Masz rację, że wszyscy kłamią, też sobie zdaję z tego sprawę i też kłamię by wykreować ‚lepszego siebie’. Nie jestem z tego powodu dumny :/ ale prawdziwy ja to dopiero straszna chujnia. Nudziarz i w ogóle. Również próbowałem z tym zerwać, ale to naprawdę trudne, i też wpadłem w depresję!(możliwe , że z tego właśnie powodu, choć niekoniecznie). Mam paru (dosłownie dwóch) znajomych, przed którymi nie muszę udawać, ale jestem pewien, że nikt oprócz nich nie chciałby się ze mną zadawać gdybym nie ubarwiał swojego życia choćby w najmniejszym stopniu. Taka prawda, świetnie to przedstawiłeś i trzymaj się, mam nadzieję, że znajdziesz szczęście.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. o kurde, skłoniłeś mnie autorze do przemyśleń na temat moje własnej osobowosci. albowiem z manipulacją i kłamstwem jestem obeznany i przed różnymi ludźmi zachowuje się troche inaczej. lecz mam kogoś przed kim nie muszę udawać i jestem przed nim najbliżej siebie samego. prawdziwe moje ja wyłania sie dopiero wtedy gdy jestem całkowicie sam i trwam tak przez jakiś czas gdy cechy i strzępy osobowości innych ludzi nabyte pod wpływem mojej ogromnej, wrodzonej empatii wyparowują. dopiero wtedy to prawdziwy ja. i często ubolewam nad tym ,ze nie mogę być soba przed ludźmi ale nie wprowadza mnie to w depresję. potrafię dobrze zyć z samym sobą. w zgodzie wewnętrznej. a poza tym chciałbym zaproponować w Twoim przypadku skrajny ateizm poparty latami premysleń. choć nie mam żadnej wiedzy na Twój temat ale przy okazji chciałbym dodać ,że znaczna wiekśzośc tzw ateistów to są ludzie którzy sami nie wiedzą czego chcą. tu w boga nie wierzą a kota czarnego sięboją. skrajny, stuprocentowy ateizm to rzecz piękna a osobiście uważam go za filozofię najbardziej odpowiednią ludziom inteligentnym i lubiącym przemyslenia. dązącym do ładu i harmonii ze światem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To może zostań jebanym wariografem w ABW albo CBA!!!! Co

    1

    0
    Odpowiedz
  5. do autora 2 komentarza od góry:
    ateizm nie jest filozofią i nie znaczy nic poza tym, że nie wierzysz w Boga. Sam w sobie nic nie daje poza pozbawieniem złudzeń. Poglądy ateistów na inne tematy są niejednolite i nie da się nic specjalnie o ogóle ateistów powiedzieć. (tak, jestem ateistą)
    do autora tekstu:
    Twoje obserwacje są bardzo dobre i jak najbardziej prawdziwe. Mało jest większych chujni niż natura ludzka. Przez to określam się mianem mizantropa. Ogólna niechęć do ludzi, ze sobą włącznie. Mam tak jednak od dawna i wiem, że da się z taką świadomością ludzkiej chujni żyć. Pomyśl sobie – czego się spodziewałeś? Czy ktoś obiecał Ci wspaniały świat gdzie wszyscy są stopniu szczerzy? Nie. Łatwiej jest kłamać i pozować, dlatego Ty, ja i wszyscy inni postępują w tak chujowy sposób. Rada: Bądź w przyzwoitym stopniu szczery z ludźmi, tak żeby chociaż do siebie nie czuć wstrętu, ale nigdy nie zapomnij, że nie wszyscy postanowią odpłacić Ci się szczerością, bo się na tym przejedziesz. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nienawidzę pozerów!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ty ,a moze to byla wlasnie twoja droga do prawdy,poprzez chujnie:).Teraz skoro poznajesz klamstwa to i musisz zyc w prawdzie:) o fakk… jestes oswiecony!

    0

    0
    Odpowiedz