Klienci

Witam serdecznie wszystkich czytelników, co mnie najbardziej denerwuje to klienci w mojej pracy…
Chodzi o naprawy sprzętów.
Umawiamy klienta na dany dzień w zeszycie i wpisujemy przybliżoną cenę naprawy (to 1 pytanie jakie nam się zadaje „ile to będzie kosztowało?”). Np dziś miało to być 50zł (trzymamy się kurczowo tego co już powiedzieliśmy klientowi), klient przybywa, po wykonanej naprawie podchodzi do okienka, widzi inną twarz niż poprzednio, na moje „to będzie 50zł za naprawę”, klient próbuje swoich sił, drze mordę z tekstem „a mówili mi 20!”. Tłumaczę facetowi, że części itd., ale bez skutku, w końcu pytam kto go umawiał, że zadzwonię do tej osoby wyjaśnić, wtedy facet rzuca mi na ladę 40 zł, mówi „wprowadziliście mnie w błąd, więcej nie mam” i ucieka… Z szefem mam w miarę dobry układ więc za takich delikwentów nie muszę oddawać pieniędzy z własnej pensji (w innych firmach tak wesoło to nie wygląda), ale NA LITOŚĆ BOSKĄ, NIE MAM PIENIĘDZY TO NIE NAPRAWIAM! Nauczcie się tego ludzie… to nie jest cwaniactwo, że się kogoś orżnie na 10zł to jest zwykłe buractwo… Takich klientów wysłałabym najchętniej w chuj daleko!

49
82

Komentarze do "Klienci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niech najpierw płaca a później wydaja sprzęt. I dawajcie ludziom karteczkę z napisem: Przewidywana cena naprawy 50 zł z numerem jakimś podpiętym do danego sprzętu. Nie pokaże karteczki i nr, to nie ma sprzętu :D. Choć wy tez w chuja ludzi robicie. Ja raz zaniosłem coś do naprawy, z 10 lat temu. Koleś wymienił mi rezystor za 70 gr w zasilaczu, a za naprawę wziął 50 ileś.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. @.1. Nie płacisz za to, że zrobił ale za to, że wiedział jak zrobić. Tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Może miał sie pierdolić z Twoim rezystorem pół dnia a za naprawę policzyć np. 1,37PLN?

    0

    0
    Odpowiedz