Kochani rodzice

A więc tak. Od kilku już lat widziałam, że ojciec zdradza moją matkę z jakąś odmóżdżonym 20 lat od niego młodszym plastykiem. Jednak nie chciałam martwić zchorowanej matki z którą i tak rzadko kiedy rozmawiałam i nie chciałam zjebać sobie do końca relacji z ojczulkiem. Jednak, gdy zauważyłam, że zaczął przyprowadzać ją do domu stwierdziłam, że chujni stało się za dość i postanowiłam uświadomić naiwną mamuśkę pod warunkiem, że nigdy mu nie powie, że to ode mnie się tego dowiedziała. Po tym jak już oświeciłam jak jest w jej mniemaniu „idealnym małżeństwie” zaczęła odstawiać jakieś dzikie spazmy, no ale obiecała, że coś z tym zrobi i obiecała, że nigdy nie wygada. Jak się można domyśleć już na drugi dzień ojciec wiedział o wszystkim, sprzedał mamuśce jakieś słodkie kłamstewka, ona mu oczywiście uwierzyła i znów jest super szczęśliwa. Wszystko wróciło do normy z relacjami między nami (nie rozmawiamy), a dodatkowo mam turbo combo gnębe od ojca, który daje mi do zrozumienia, że nie ma już córki. Chujnia.

46
38

Komentarze do "Kochani rodzice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To raczej Ty powinnaś dać ojcu do zrozumienia, że nie ma córki, chyba że jesteś od nich zależna, to w sumie chuja możesz.. Bezczelnie przyprowadzał wywłokę do domu (bardzo z resztą inteligentnie), więc świadomie czy nie – sam Cie sprowokował. Spytaj co zrobiłby na Twoim miejscu. Jeśli nie rozumie, że musiałaś podjąć niesamowicie trudną decyzję, nie zasługuje na taką inteligentną i odważną córkę. Jeżeli szczera próba nawiązania kontaktu nic dobrego by nie przyniosła, to starałbym się zacisnąć zęby, nie „wtrącać” się więcej i próbować jakoś z nimi żyć, do czasu aż nie byłbym na swoim. Na pewno ich kochasz i na pewno nie mają racji, jeżeli myślą że problem dotyczy tylko ich, ale do rodziców ciężko tak NA PRAWDĘ dotrzeć bo oni z założenia ZAWSZE wiedzą wszystko lepiej… Nie przejmuj się tym za bardzo i staraj się skoncentrować na sobie. Nie warto rujnować sobie samopoczucia sprawami, na które nie ma się wpływu. Pozdrawiam!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po 1, nie zaczynamy zdania od „a więc” !!!!!!!!!!!
    po 2, rzeczywiście chujnia. Chciałaś dobrze, ale jak zwykle- wyszła dupa. Pamiętaj, że jak ktoś jest kłamcą, to prędzej czy później wyjdzie prawda na jaw. Ja od 2 lat mam taką zasadę- nie wpierdalam się nigdy w związek , nawet jeżeli widzę jawną zdradę. Zostaw to w piz du, nie Twój cyrk ani nie Twoje małpy. Matka jest, wybacz mi bardzo proszę, ale naiwna i głupia, a ojcu to chyba pasuje. Mogłabyś być przebiegła i wredna i mu porobić jakieś ciekawe zdjęcia, ale po co Ci to?
    Po 3, to on się jeszcze obraża na Ciebie tak? No w sumie nie dziwota, jak go z dupy do mamuśki wystarzelałaś. Ale nie waż się nawet go za to przepraszać! Bo to chore by było! Zagraj w jego karty- jego taktyką- pokaż jakim zerem kłamliwym jest dla Ciebie, olewaj go. Zależy Ci na opinii kogoś, kto kłamie w żywe oczy? To znaczy, że jesteś taka sama! Jeżeli nie jesteś, to udowodnij to samej sobie. Żyj w zgodzie z zasadami i prawdą, a ojcu powinnaś cisnąć przy każdej okazji za to jakim jest chujem.
    po 4, Nie bierz do głowy tego. Dbaj o to, żeby Twój związek w przyszłości był inny. Dokładnie odwrotny niż Twojego ojca i matki.
    po 5, możesz przyjąć inną taktykę, równie dobrą. Zagraj dobrą córunie- zapytaj taty dlaczego to robi, jak już mu jaja zmiękną. Najlepiej miej na niego haka, poszantażuj go trochę- nie ma lepszej zabawy z takim, uwierz mi. Może to podłe, ale cóż, on równiez jest podły zarówno dla matki jak i dla Ciebie. Nie żałuj go, bo wyczuje to i wykorzysta.

    Skąd to wiem, bo przeżyłam kiedyś taki burdel w związku mojej siostry. Dużo z tego wyniosłam, nauczyłam się na własnych błedach. Podpowiadam Ci to, co warto zrobić. Najlepiej jednak w ogóle zostaw to w piz du i realizuj 4 pierwsze punkty- wyjdziesz na tym najlepiej:) Matuli nie zmienisz tak łatwo, ona pewnie zawsze będzie głupiutka, łatwowierna- dużo pracy by Cię kosztowała praca nad nią. Ale to też można zrobić, nie będę się tu rozpisywać jak bo to złożony proces i tutaj trzeba byłoby pogadać. Napewno potrzebowałabyś konkretnych dowodów na ojca i tyle. Zalezy od Ciebie- czy jesteś wredną i mściwą suką, czy mądrą i stonowaną młodą kobietą:). I to i to jest dobre , najlepiej być tym i tym po trochu. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A chuj Cie to obchodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kobieta, w większości to najbardziej naiwne stworzenie na świecie. Pojecie racjonalności, zdrowego rozsądku, instynktu samozachowawczego jest dla niej obce. Facet to wie i bez skrupułów to wykorzystuje. Taki los 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No widzisz, musiałaś się przekonać na własnej skórze, że takich rzeczy się nie robi. Nie mówi się innej osobie, że partner ją zdradza. Nawet jeśli to prawda, to w większości wypadków zdradzana osoba nie uwierzy, ba, zacznie bronić partnera, dopóki sama się nie przekona o oszustwie. Cóż, kiepsko to rozegrałaś ale życzę powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A moim zdaniem dobrze zrobiłaś. Postawiłaś sprawę jasno, jak ją zaczął sprowadzać do domu. ja to bym jeszcze ojcu na twoim miejscu powiedział, że skurwiel z niego i jak nie umie się zachować to huj mu w łeb. I w dupie z nim 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niech spierdalają. Oboje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nigdy nikomu nie ufaj, pierdolą zawsze między sobą! zawsze!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zdobądź dowód. Najlepiej zrób zdjęcie, podłóż dyktafon, cokolwiek.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jak masz możliwość to spierdalaj daleko. Jesteś dobrą córką i jedyną odpowiedzialną w waszej rodzinie. Matka chce żyć w kłamstwie, bo tak jej wygodniej. O ojcu sie nie wypowiem, bo takich ludzi to bym tylko za jaja wieszała na wysokim drzewie!

    0

    0
    Odpowiedz